Dodaj do ulubionych

Czytadła amerykanskye

07.02.07, 15:01
To wynik nadprodukcji papieru czy może w 99% są to ofiary kursów tzw.
twórczego pisarstwa?
Kursy takie prowadzą wielcy amerykańskiej literatury, czyżby przygotowywali
sobie żyzną glebę dla swoich kwiatków?
Obserwuj wątek
    • bri Re: Czytadła amerykanskye 07.02.07, 15:08
      Każdy lubi sobie zarobić.
      • Gość: sutekh Re: Czytadła amerykanskye IP: *.ajd.czest.pl 07.02.07, 15:18
        powiem ci , ze w polszcze takie kursy a nawet studia też są , i o ile kurs dwu -
        czy jednodniowy to kiszka totalna, wiadomo: są tacy co przychodzą z
        nastawieniem że naucza się pisać w dwa dni (jakoś ich te umiejetności
        nawiedzą), o tyle na takich studiach sa ludzie bardzo ciekawi jak np. przemek
        owczarek, koleś o takiej wrażliwości że możesz sobie pomarzyć...
        więc...
        • przemsw Re: Czytadła amerykanskye 07.02.07, 15:32
          Dlatego napisałem 99%. Szacunek dla talentów jak najbardziej. Tylko co z całą
          resztą.?.
          Czasami trzymając w ręku czytadło mam wrażenie, że to takie właśnie
          wypracowanie a nie powieść.
          • Gość: Anniszka Re: Czytadła amerykanskye IP: *.jgora.dialog.net.pl 07.02.07, 19:05
            Ach, te odwieczne hamburgery na każdej stronie, bohater o wiecznym, niezmiennym
            imieniu Jack, porównania i metaforyzowanie tak ściśle zintegrowane z
            rzeczywistością, by każda niania, nawet spoza Nowego Yorku mogła zachwycać się
            lekturą jednocześnie zmieniając pieluchy. Ten lokalny pariotyzm typu: "masz
            najwspanialsze oczy w całym półcnocno-wschodnim, dolno-górnym okregu
            zachodniego Utah", ehhh, jak tego nie kochac??!! Literatura amerykańska ma
            szalenie użytkowy wymiar, niemal jak powieść produkcyjna z lat 50tych -
            jedziesz sobie metrem, popychają cię ze wszech stron, albo akurat wykładasz
            ciasto z gorącej blachy - i jednoczesnie możesz czytać!! nie gubisz głębokich
            przemyśleń, nie umykają ci kluczowe a pojedyncze słowa (bo amerykanie nie znają
            subtelności językowych), słowem - przyroda współgra z akcją, bezwzględu na to,
            co się wokół ciebie dzieje - możesz czytać ;) Więc się nie czepiaj.
            • Gość: xyz Re: Czytadła amerykanskye IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 19:11
              kontynuujcie, fajnie się czyta :)
              • Gość: quentin Re: Czytadła amerykanskye IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 19:45
                I zacznijcie operować przykładami!
                • Gość: karakas Re: Czytadła amerykanskye IP: *.csk.pl 08.02.07, 09:11
                  dokładnie, bez przykładów nie do końca wiadomo o co chodzi.
                  • przemsw Re: Czytadła amerykanskye 08.02.07, 15:47
                    Generacja Z - Jonar C. Nader
    • linkaa3 Re: Czytadła amerykanskye 08.02.07, 16:08
      A ja lubie. Po pierwsze uwielbiam znajdowac bledy edytorskie i niescislosci, po
      drugie lubie sie czasem potarzac w tandecie, a po trzecie - dobre czytadlo na
      plaze jest duzo warte. No i w oryginalnej wersji mozna sporo nowinek jezykowych
      przyswoic.

      Nie wieszalabym psow, jesli sie nie oczekuje super doznan po lekturze. Ot taka
      wyprawa do McDonaldsa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka