Dodaj do ulubionych

kanon literatury

IP: *.icpnet.pl 20.02.07, 14:23
czy zna ktos moze adres strony najlepiej jakies prestiżowej (moze jakiegos
zagranicznego instytutu lub wydawnictwa itp)
na której opublikowany jest rzetelny kanon literatury wszechczasow (chodziłoby
o beletrystyke)
jest cos takiego? wiem ze sa rózne propozycje kanonow, ale chcialabym dotrzec do
takich, ktore tworzą literaturoznawcy a nie ot tak, przypadkowi ludzie na
przypadkowych stronach.
moze ktos moglby mi pomoc? pozdrawiam (i prosze bez komentarzy w stylu:kazdy
ma swoj kanon, albo sama sobie stworz swoj wlasny)
Obserwuj wątek
    • mettea Re: kanon literatury 20.02.07, 14:43
      Hmm, też by mnie coś takiego interesowało...
      Ja gromadzę swój kanon na podstawie chociażby tego forum, ale to jest czysto
      subiektywna lista:)
      Pozdrawiam
    • Gość: echtom Re: kanon literatury IP: 153.19.98.* 20.02.07, 17:29
      Jedyny, jaki kojarzę, to kanon opublikowany pod hasłem "Literatura" w 2. tomie
      starej 4(z suplementem 5)-tomowej Encyklopedii PWN wydanej w latach 70-tych.
      • waldemar_batura Re: kanon literatury 20.02.07, 21:27
        Gość portalu: echtom napisał(a):

        > Jedyny, jaki kojarzę, to kanon opublikowany pod hasłem "Literatura" w 2. tomie
        > starej 4(z suplementem 5)-tomowej Encyklopedii PWN wydanej w latach 70-tych.

        Poruszyłeś/łaś strunę wspomnień: był też taki w 1-tomowej, wydanej w większym
        nakładzie. Pomyśleć, że był taki okres (podstawówka - wczesne liceum), kiedy
        starałem się go przestrzegać, poznając po kolei Dzieła Wielkie Urzędowo
        Zatwierdzone. ;-) Potem mi minęło, ale nie żałuję - przynajmniej miałem
        motywację do skończenia dzieł, które normalnie pewnie rzuciłbym w kąt, ale które
        z jakiegoś powodu były ważne dla literatury narodowej czy światowej, jak
        "Matka" czy "Dziewczę z sadu" - i wyrobiłem sobie samodzielne i trwałe zdanie o
        ich autorach.
    • kotmaurycy Re: kanon literatury 20.02.07, 17:30
      A do czego to potrzebne?
      • Gość: misia Re: kanon literatury IP: *.icpnet.pl 20.02.07, 18:17
        po prostu, chciałabym się z czyms takim zapoznać, zobaczyć, które ksiązki
        uważane są przez fachowców za wybitne, skonfrontować to z moimi odczuciami,
        sięgnąc po niektóre z proponowanych dzieł.
        wychodzę z założenia pod hasłem "tylko wielkie przeboje" tzn. uważam, że warto
        obcować jedynie z dobrą literaturą, bo na czytadła nie ma po prostu czasu.
        I nie jest to żaden snobizm intelektualny, ale postulat jak najbardziej
        praktyczny.
        • evita2 Re: kanon literatury 20.02.07, 18:33
          taki kanon znajdziesz w Małej Encyklopedii Powszechnej PWN, wyd. w 1974 roku,
          str.430. " Najwybitniejsze dzieła literatury światowej", od starożytności po
          czasy współczesne, początki mojej przygody z literaturą /a było to daaawno
          temu/ też w głównej mierze polegały na czytaniu dzieł tam zamieszczonych, to
          super metoda na wyrobieniu sobie pewnego smaku literackiego, potem już żadna
          grafomania nie będzie smakować:}
          • waldemar_batura Re: kanon literatury 20.02.07, 21:32
            evita2 napisała:

            > taki kanon znajdziesz w Małej Encyklopedii Powszechnej PWN, wyd. w 1974 roku,
            > str.430. " Najwybitniejsze dzieła literatury światowej", od starożytności po
            > czasy współczesne, początki mojej przygody z literaturą /a było to daaawno
            > temu/ też w głównej mierze polegały na czytaniu dzieł tam zamieszczonych, to
            > super metoda na wyrobieniu sobie pewnego smaku literackiego, potem już żadna
            > grafomania nie będzie smakować:}

            O przepraszam, dopiero zauważyłem, że już o tym napisałaś. Ciekawie spotkać
            kogoś, kto za młodu przejawiał podobnie metodyczne podejście. ;-) Z tym, że -
            jak napomknąłem wyżej - nie do końca zgadzam się z wyborem niektórych
            zamieszczonych w kanonie tytułów (i z pominięciem innych - ale oczywiście rolę
            grały tu też względy polityczne).
            • evita2 Re: kanon literatury 22.02.07, 20:44
              tylko że wtedy nie myśleliśmy o jakiejkolwiek" poprawności politycznej" czy też
              o tendencyjnym doborze tytułów, byliśmy na to za młodzi:}ale na dobre nam
              wyszło! bo kto dziś czyta Gorkiego, Szołochowa,Zolę czy Mauriaca?
              • waldemar_batura Re: kanon literatury 23.02.07, 00:28
                evita2 napisała:

                > tylko że wtedy nie myśleliśmy o jakiejkolwiek" poprawności politycznej" czy też
                >
                > o tendencyjnym doborze tytułów, byliśmy na to za młodzi:}ale na dobre nam
                > wyszło! bo kto dziś czyta Gorkiego, Szołochowa,Zolę czy Mauriaca?

                Dokładnie: byliśmy za młodzi na politykę i dlatego np. dziwiłem się, czemu
                rodzina nie chciała mi pozwolić czytać "Wakacji" Putramenta ;-) (świetnej
                powieści dla młodzieży, ale silnie zideologizowanej). Natomiast z Mauriacem czy
                Szołochowem to mniej sprawa polityki, a bardziej ogólnych przyzwyczajeń i
                trendów czytelniczych.
        • Gość: zaba_pelagia Re: kanon literatury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 20:05
          wychodzę z założenia pod hasłem "tylko wielkie przeboje" tzn. uważam, że warto
          obcować jedynie z dobrą literaturą, bo na czytadła nie ma po prostu czasu.


          taaaa, smutne jest zycie człowieka, który obcuje jedynie ze Zbrodnią i karą,
          Cichym Donem oraz Cierpieniami młodego Wertera
          znikąd beztroskiego oddechu, znikąd powiewu lekkiego romansu, znikąd odpoczunku
          od problemów życia tego
          a jak kanon nie obejmuje Muminków?????????????
          • fraaszka Re: kanon literatury 20.02.07, 20:28
            Muminki pewnie obejmuje, ale ile czasu na taką Wieczerską czy Golicyna
            niepotrzebnie straciłyśmy...
            i zamiast zachwycać się czytadłem o elfiej kiecce Helenki trzeba było zgłębiać
            Dzieła Pana X
            taki wstyd
            • Gość: zaba_pelagia Re: kanon literatury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 20:33
              a Siesicka? a Snopkiewicz? a Niziurski? a Bahdaj? a Nienacki?
              stracone zachody miłości...
              a Reverte? a Akunin? a Caroline Graham?
              a? a? a?
              czy ktoś o nich słyszał, spośród tych fachowców od kanonów?
              boszszszszszszz, tyle lat straconych
              • fraaszka Re: kanon literatury 20.02.07, 20:38
                stracone lata to jedno
                ale co ja mam teraz zrobić z poddaszem wypełnionym tym chłamem??



                • Gość: pomysłodawca Re: kanon literatury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 21:10
                  na Allegro "chłam" dać :)
                  będzie dużo piniążków
          • waldemar_batura Re: kanon literatury 20.02.07, 21:43
            Gość portalu: zaba_pelagia napisał(a):

            > wychodzę z założenia pod hasłem "tylko wielkie przeboje" tzn. uważam, że warto
            > obcować jedynie z dobrą literaturą, bo na czytadła nie ma po prostu czasu.
            >
            >
            > taaaa, smutne jest zycie człowieka, który obcuje jedynie ze Zbrodnią i karą,
            > Cichym Donem oraz Cierpieniami młodego Wertera
            > znikąd beztroskiego oddechu, znikąd powiewu lekkiego romansu, znikąd odpoczunku
            >
            > od problemów życia tego
            > a jak kanon nie obejmuje Muminków?????????????

            Zgadzam się z Tobą w stu procentach. Można w pewien sposób podziwiać ludzi,
            którzy czytają tylko Dzieła Wielkie - podobnie jak tych, którzy zdobyli się na
            wyrzucenie telewizora albo pracujących po 16 godzin na dobę - ale z drugiej
            strony może być ich trochę żal, że traktują książkę wyłącznie jak wyzwanie
            artystyczne/intelektualne, wyrzekając się relaksu, jaki może przynieść.
            Osobiście nie wyobrażam sobie życia również bez literatury "eskapistycznej" - i
            wcale się tego nie wstydzę. ;-)
        • Gość: echtom Re: kanon literatury IP: 153.19.98.* 22.02.07, 14:35
          Pewnie masz rację, ale ja już dawno pogodziłam się z tym, że nie przeczytam
          wszystkich wybitnych książek i nie obejrzę wszystkich wybitnych filmów, jakie
          powstały w dziejach naszej kultury, więc właściwie wszystko jedno, na co
          trafię. Od lat w ogóle nie mam czasu na czytanie książek (1 książka na miesiąc
          to nie czytanie), zdarza się, że coś czytam dopiero po kilku czy nawet
          kilkunastu latach od wydania (np. "Imię róży" przeczytane w zeszłym roku).
          Przeważnie czytam kolejne tomy rozpoczętych wcześniej serii
          ("Jeżycjada", "Harry Potter"), ale tydzień temu przeczytałam "Cień wiatru"
          zainspirowana jakimś wątkiem na forum. Stwierdziłam, że w tym wieku nie muszę
          już niczego sobie udowadniać ani być ze wszystkim na bieżąco i bardziej od
          przygody intelektualnej czy "zaliczenia" kolejnej pozycji kanonu cenię książki,
          które po prostu wzruszają i wciągają. Filmów też oglądam niewiele i wolę
          zweryfikować coś, co oglądałam 20 lat temu niż premierę, którą wypada obejrzeć,
          bo ma bardzo dobre recenzje. No ale pomysł czytania wg kanonu nie jest zły,
          choćby po to, by obalić stereotyp, że wszystkie uznane arcydzieła literatury to
          tylko nudne cegły, którymi odstrasza się dzieci szkolne od czytania.
    • Gość: gość Re: kanon literatury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 19:58
      encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=446945

      Mam propozycję - może zacznij od nauki korzystania z wyszukiwarek. Kanon
      obejmuje dzieła wymagające samodzielnego myślenia.
    • waldemar_batura Re: kanon literatury 20.02.07, 21:37
      Gość portalu: misia napisał(a):

      > czy zna ktos moze adres strony najlepiej jakies prestiżowej (moze jakiegos
      > zagranicznego instytutu lub wydawnictwa itp)
      > na której opublikowany jest rzetelny kanon literatury wszechczasow (chodziłoby
      > o beletrystyke)
      > jest cos takiego? wiem ze sa rózne propozycje kanonow, ale chcialabym dotrzec d
      > o
      > takich, ktore tworzą literaturoznawcy a nie ot tak, przypadkowi ludzie na
      > przypadkowych stronach.
      > moze ktos moglby mi pomoc? pozdrawiam (i prosze bez komentarzy w stylu:kazdy
      > ma swoj kanon, albo sama sobie stworz swoj wlasny)

      en.wikipedia.org/wiki/Western_canon
      Tu masz propozycje ładnych paru kanonów (choć - jak niektóre nie ukrywają - z
      pewnym skrzywieniem zachodnim, a przede wszystkim anglosaskim).
    • Gość: bbbzyta Re: kanon literatury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 23:43
      A czytanie ulubionych dziełek po parę(naście) razy? Horrendum!
      Strata czasu zupełnie niewybaczalna ;)
    • Gość: misia Re: kanon literatury IP: *.icpnet.pl 21.02.07, 00:53
      dziękuje szczególnie dwóm osobom (panu waldemarowi za kanon z wikipedii i
      "gościowi" za kanon ze strony PWN) a całej reszcie za odniesienie się do mej prośby.
      A propos komentarzy forumowych tuzów- czy czytanie arcydziel literatury musi byc
      wysilkiem intelektualnym? albo inaczej- jeśli nawet takim jest- to czyż wysiłek
      ów nie może byc zarazem przyjemnoscia? Obcowanie z wysokim stylem moze dawac i
      daje ogromną radosc, rozkosz natury estetycznej.Pewna uwaga i koncentracja,
      konieczne do studiowania ważnych utworów, idą z przyjemnością w parze.
      A Muminki itp. Owszem-czytałam jako dziecko i swoim dzieciom równiez poczytam.
      Mowimy jednak o wieku dojrzałym. Kojarzenie wielkiej literatury z jakimś
      zadęciem, powagą,ciężarem,patosem etc. jest moim zdaniem infantylne.
      Czytajac Czarodziejską Góre smialam sie do rozpuku z genialnej kreacji Mynhera
      Pepeerkorna, nie tylko parałam się z filozoficznymi wywodami Settembriniego i
      Naphty. Choc i takie zmagania intelektualne daja rowniez duzą przyjemnosc
      (szczegolnie w chwilach iluminacji:).
      Pozdrawiam czytaczy czytadeł i dziękuje wszystkim raz jeszcze.
      • ludzik_ten_sam Uuu 21.02.07, 01:02

        Muminki w warstwie fabularnej są i owszem dla dzieci, cała filozofia będzie
        zrozumiana już przez "starsze dzieci". Proszę nie nie doceniać Muminków :-)
      • waldemar_batura Re: kanon literatury 23.02.07, 00:13
        ość portalu: misia napisał(a):

        > dziękuje szczególnie dwóm osobom (panu waldemarowi za kanon z wikipedii i
        > "gościowi" za kanon ze strony PWN) a całej reszcie za odniesienie się do mej pr
        > ośby.
        > A propos komentarzy forumowych tuzów- czy czytanie arcydziel literatury musi by
        > c
        > wysilkiem intelektualnym? albo inaczej- jeśli nawet takim jest- to czyż wysiłek
        > ów nie może byc zarazem przyjemnoscia? Obcowanie z wysokim stylem moze dawac i
        > daje ogromną radosc, rozkosz natury estetycznej.Pewna uwaga i koncentracja,
        > konieczne do studiowania ważnych utworów, idą z przyjemnością w parze.
        > A Muminki itp. Owszem-czytałam jako dziecko i swoim dzieciom równiez poczytam.
        > Mowimy jednak o wieku dojrzałym. Kojarzenie wielkiej literatury z jakimś
        > zadęciem, powagą,ciężarem,patosem etc. jest moim zdaniem infantylne.
        > Czytajac Czarodziejską Góre smialam sie do rozpuku z genialnej kreacji Mynhera
        > Pepeerkorna, nie tylko parałam się z filozoficznymi wywodami Settembriniego i
        > Naphty. Choc i takie zmagania intelektualne daja rowniez duzą przyjemnosc
        > (szczegolnie w chwilach iluminacji:).
        > Pozdrawiam czytaczy czytadeł i dziękuje wszystkim raz jeszcze.

        1) Czytanie arcydzieł JEST pewnym wysiłkiem, jeśli ma być pełne.
        2) Jest zarazem generalnie przyjemnością i daje rozkosz, ale co z tego, jeśli to
        coś zupełnie innego niż rzecz, o której mówiłem - o książkach, które dają tylko
        przyjemność, bez większego wysiłku (choć pewnie możesz powiedzieć, że to
        przyjemność niższego rzędu)?
        3) Owszem, wielka literatura musi kojarzyć się z pewnym ciężarem gatunkowym -
        inaczej nie jest wielka. Oczywiście nie znaczy to, że musi być śmiertelnie
        poważna: a mylenie tych rozróżnień jest zdecydowanie infantylne. ;-)
    • bazylea1 Re: kanon literatury 21.02.07, 12:12
      kilka lat temu w Rzeczpospolitej był taki kanon, moze w jakims archiwum
      prasowym znajdziesz
      • Gość: daria13 Re: kanon literatury IP: *.crowley.pl 21.02.07, 13:28
        Pojmuję o co Ci chodzi Misiu i popieram, rozumuję podobnie jak Ty (za co też
        wiele razy dostawało mi się na tym forum), z jednym wszak zastrzeżeniem;
        podobne wnioski nalezy wyciągać na pewnych etapach życia. Są dwa przedziały
        wiekowe, w ktorych czyta się z takim podejściem jak Twoje. Pierwszy to wiek
        licealny, nie będę tego rozwijać, bo każdy tutaj przez to przechodził, drugi to
        wiek zaawansowany, różny w różnych przypadkach;) Między tymi okresami powinien
        przypadać czas na czytanie wszystkiego, co kto lubi; jedni kryminały, inni
        fantasy jeszcze inni romanse. Bo czytanie literatury tzw. wysokiej w rzeczy
        samej dostarczać może bardzo dużo przyjemności, jednak stosowane bez żadnych
        przerw, może naprawdę zmęczyć, choćby z konieczności stałej koncentracji, o
        której pisałaś. Ponadto po przeczytaniu pewnej ilości pozycji literatury
        niższch lotów, nabiera się odpowiedniego dystansu i na zasadzie porównań,
        jeszcze bardziej docenia literaturę ambitną.
        Ja będąc teraz na etapie czytelniczym, w którym na nowo odkrywa się potrzebę
        obcowania z literaturą bardziej wymagającą, z racji świadomości coraz bardziej
        skracającego się czasu, jaki mi pozostał na czytanie w ogóle, czasami też
        sięgam po coś lżejszego, dla zrównoważenia diety intelektualnej:)) To chyba
        zdrowe podejście.
        Pozdrawiam:)
        • ludzik_ten_sam Re: kanon literatury 21.02.07, 13:38

          A to nie jest tak, że ten kanon człowiek czytelnik buduje sobie sam
          właściwie "od zawsze"? Powoli odróżniasz, co dobre, co całkiem nie. Jeśli
          czytasz byle co, ot tak, też masz tego świadomość. Układający te listy są
          przecież tylko ludźmi. Czy Noblista Dario Fo do czytania jest czy nie? Ot
          zagadka.

          Bierzesz książkę w bibliotece w dłonie i za chwilę - często to kwestia zdania,
          akapitu - czy zakochasz się w książce, czy Cię odrzuci. Jeśli będzie w kanonie -
          czytasz dalej? Godna podziwu a może pożałowania siła woli. Pozdr.
        • daria13 Re: kanon literatury 21.02.07, 13:51
          Jeszcze jedno. Złotym środkiem i ideałem jest literatura łącząca lekkość z
          ambicjami, frapującą akcję z głębszymi przemyśleniami, wartościami uniwersalnym
          i dostarczająca podniet intelektualnych. Dla mnie przykładami takich pisarzy
          są: Bułhakow, Boris Vian, Orwell, niektóre pozycje Huxleya, braci Strugackich
          czy Bradburego. Niestety tego typu lektur nie jest zbyt wiele.
          P:)
    • golemno Re: kanon literatury 22.02.07, 17:29
      Moze pomoze ci cos takiego...ale uwazam, ze to troche bzdura. Na liscie znajduja sie prawie sami anglo-
      jezyczni pisarze, rosyjska literature reprezentuja tylko 2 ksiazki a gdzie pisarze z Ameryki Lacinskiej?

      observer.guardian.co.uk/review/story/0,6903,1061037,00.html
      • Gość: misia Re: kanon literatury IP: *.icpnet.pl 22.02.07, 23:57
        dobre i to, chocby dla porownania, dzieki za fatyge:)

        a propos:takie połaczenie lekkosci z niewatpliwa wartoscia literacka jest czasem u
        Kundery np w "Zarcie" ktory dla mnie jest chyba lepsza powiescia niz oslawiona
        "Nieznosna lekkos bytu"

        podobnie w "Portrecie damy" James'a czy u Jane Austeen...są to lekkostrawne
        przypadki klasycznej beletrystyki

        dziekuje za mila dyskusje i pomoc, pierwszy raz odezwalam sie na tym forum:)
        • Gość: misia Re: kanon literatury IP: *.icpnet.pl 23.02.07, 00:05
          jeszcze do Darii: tak, zgadzam sie z Toba,masz racje ze jest to pewien typ ideału-
          Bulhakow na pewno łączyl lekkosc z refeksja i głebokim sensem, co do Huxleya czy
          Orwella - czytalam tylko ich sztandarowe dziela tzn Nowy Wspanialy i Rok 1984.
          Ale moim zdaniem byly to ponure acz fascynujace wizje przyszlosci.
          Niemniej lekko sie po nich nie czulam:)

          o, jeszcze Iwaszkiewicz mi sie przypomnial...Slawa i Chwala oraz caly szereg
          opowiadan, czyta sie to bez najmniejszego wysilku, naprawde łatwo i przyjemnie,
          a jednoczesnie towarzyszy tej lekturze swiadomosc obcowania z czyms waznym.

          pozdrawiam Cie, Dario serdecznie i wszystkich forumowiczow
    • padma Re: kanon literatury 23.02.07, 08:18
      Mój ulubiony kanon, który warto przejrzeć, zwłaszcza, że jest bardzo obszerny:
      www.literarycritic.com/bloom.htm
      To kanon stworzony przez wybitnego krytyka, na pewno bardzo subiektywny, i na
      pewno może dostarczyć lektur do końca życia;)
      • Gość: misia Re: kanon literatury IP: *.icpnet.pl 23.02.07, 13:30
        wielkie dzieki,Padmo:) widze, ze warto bylo zamiescic tu moja prosbe.

        Polecony przez Ciebie kanon to jest wlasnie to o co mi chodzilo.

        jakby ktos jeszcze znalazl cos pdobnego, byłoby swietnie

        pozdrawiam cieplo
      • Gość: daria13 Re: kanon literatury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 18:52
        Dzięki za pozdrowienia:) O Orwellu i Huxleyu pisałam nie w kontekście lekkości
        samopoczucia, ale frapującej, wciągającej akcji, lekkości w czytaniu. Ciężar
        gatunkowy refleksji po lekturze z pewnością do małych nie należał.
        Przypomniała mi się jeszcze jedna lista. Ale trudno ją znaleźć, bo pochodzi
        sprzed ponad dwóch lat właśnie z FK. Jeden z moich ulubionych forumowiczów
        zrobiła taką listę dla swoje dorastającej podówczas córki i podzielił się nią z
        nami. Lista była subiektywna, a forumowicz nie jest krytykiem literackim, ale ma
        naprawdę dobry gust i rozeznanie i mi ta lista bardzo się podobała, jak na spis
        lektur dla młodej, początkującej czytelniczki.
        Lista, o której piszę to lista Brocha, jeśli znajdę czas, to poszukam, a zanim
        to nastąpi może spróbujesz sama. Jestem ciekawa, czy spodoba Ci się ta lista:)
        Pozdrawiam:)
      • bdx65 Re: kanon literatury 27.02.07, 17:51
        padma napisała:

        > Mój ulubiony kanon, który warto przejrzeć, zwłaszcza, że jest bardzo
        obszerny:
        > www.literarycritic.com/bloom.htm
        > To kanon stworzony przez wybitnego krytyka, na pewno bardzo subiektywny, i na
        > pewno może dostarczyć lektur do końca życia;)

        ............................

        Ale kanon!
        Lit. polska zaczyna się od Schulza i kończy na Zagajewskim, a po drodze, drodzy
        moi, Miłosz, Gombrowicz, Lem, Herbert.
        Dlaczego nie ma wielkiej prozy XIXw.?
        Ano dlatego, że takiego kraju jak Polska nie było na mapie, więc układacz
        kanonu nie sprawdził nawet, że w "Priwislanskim Kraju" ktoś śmiał pisać w
        ojczystym języku Mickiewicza.
        A co tam, że w 1905 i 1924 Nobla przyznali.
        Górą anglosasi!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: mimbla.londyn Re: kanon literatury IP: *.range86-135.btcentralplus.com 27.02.07, 22:34
        Padma!
        Wielkie dzieki!
    • ludzik_ten_sam Kolejny kankan, dużo ich :) 23.02.07, 22:31
      Proszę:

      www.bibliotekaelblaska.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=68&Itemid=103
      • ludzik_ten_sam i jeszcze 23.02.07, 22:33
        ta sama strona, patrz w prawo
      • Gość: mimbla.londyn Re: Kolejny kankan, dużo ich :) IP: *.range86-135.btcentralplus.com 27.02.07, 22:37
        Dziekuje! Podoba mi sie nazwa dzialu: Wspolczesnosc z odzysku ;)
    • Gość: ktosia Re: kanon literatury IP: *.rekin.net 25.02.07, 16:51
      Kiedyś też się nad tym zastanawiałam. Aż znalazłam książkę Jana Tomkowskiego
      'Literatura powszechna'. I choć na pierwszy rzut oka może wyglądać niepoważnie,
      zawiera mnóstwo ciekawych informacji i jakby przy okazji pokazuje kanon,
      wskazując najciekawszych autorów, książki warte przeczytania i te które trzeba
      znać koniecznie.
    • Gość: włóczęgawsmokingu Persona ze mnie żadna, ale swój kanon też mam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 01:20
      Mniej więcej tak to leci:
      A - Achmatowa, Ajschylos, Andersen (wiadomo kto zacz), Arystofanes, Augustyn
      (Święty i jego "Wyznania"), Jane Austen (wcale nie żartuję, bo to jest właśnie
      kanon)
      B - Babel, Baczyński, Balzac, Biblia, Błok, Boccaccio ("Dekameron"), Brecht,
      Broniewski, siostry Bronte: Charlotte ("Dziwne losy Jane Eyre"), Emily
      ("Wichrowe wzgórza"), Bunin
      C - Camus, Cellini (a dokładnie: "Benvenuta Celliniego żywot własny spisany
      przez niego samego"), Cendrars ("Wielkanoc w Nowym Jorku"), Cervantes (wiadomo
      co), Cioran, Conrad, Czechow
      D - Dante, Dąbrowska ("Noce i dnie"), Dickens, Diderot (rzecz jasna "Kubuś
      Fatalista"), Dostojewski
      E - Eco ("Imię róży"), Eliot (George Eliot czyli Mary Ann Evans - "Miasteczko
      Middlemarch", "Młyn nad Flossą"), T.S.Eliot, Erazm z Rotterdamu ("Pochwała
      głupoty"), Eurypides
      F - Fielding (Henry Fielding, żebyśmy się dobrze zrozumieli), Flaubert ("Pani
      Bovary"), France, Fredro
      G - Galsworthy (wiadomo), Garcia Lorca, Goethe, Gogol
      H - Hamsun, Hardy, Hasek (wiadomo), Heine, Herbert, Herodot, Hesse, Holderlin,
      Homer, Horacy, Hrabal, Hugo (Wiktor Hugo ma się rozumieć)
      I - Ibn Hazm ("Naszyjnik gołębicy"), Ibsen (wszystko), Iwaszkiewicz (ale tylko
      niektóre rzeczy)
      J - Jacobsen ("Niels Lyhne"), James (Henry James, co jest zupełnie jasne jak
      sądzę), Mieczysław Jastrun, Jesienin
      K - Kacenelson ("Pieśń o zamordowanym żydowskim narodzie"), Kafka, Kapuściński
      (to już jest kanon i to bez cienia wątpliwości, a jego ranga będzie jeszcze
      rosła), Kleist, Kochanowski, Krasicki
      L - Laclos ("Niebezpieczne związki"), La Fontaine, La Rochefoucauld, Stanisław
      Jerzy Lec ("Myśli nieuczesane"), Jerzy Liebert
      M - Machiavelli ("Książę"), Mandelsztam, Tomasz Mann, Marai, Maupassant,
      Melville ("Moby Dick"), Mickiewicz, Miłosz, Molier, Montaigne ("Próby"),
      Montesquieu, Musset, Myśliwski
      N - Nałkowska, Nietzsche, Norwid
      O - Orwell
      P - Pascal, Pavel ("Śmierć pięknych saren"), Charles Peguy, Petrarca, Platon,
      Poe, Proust, Prus, Puszkin
      R - Rabelais, Reymont, Rilke (wszystko), Ronsard, Rousseau, Różewicz
      S - Safona, Schiller, Seneka, Shakespeare (albo jak wolicie Szekspir),
      G.B.Shaw, Sienkiewicz, Słowacki, Sofokles, Staff, Steinbeck, Stendhal, Sterne,
      Strindberg
      T - Tacyt, Tasso ("Jerozolima wyzwolona"), Lew Tołstoj, Tukidydes, Turgieniew,
      Tuwim
      U - Unamuno
      V - Villon, Voltaire (albo jak chcecie Wolter)
      W - Whitman, Wierzyński, Wilde ("Portret Doriana Greya")
      Z - Zola
      Ż - Żeromski (ale na Boga Ojca nie wszystko!)
      Do tego jeszcze trochę bym z różnych autorów dorzucił, w tym ze starożytności i
      też z poezji (w tym trochę antologii, na przykład ANTOLOGIA PALATYŃSKA), ale
      jak bym chciał być aż tak szczegółowy, to wtedy do rana bym nie skończył, więc
      na tych kilkunastu minutach poprzestanę. A jak coś ważnego (dla siebie rzecz
      jasna) pominąłem, to trudno się mówi.
      • Gość: misia Re: Persona ze mnie żadna, ale swój kanon też mam IP: *.icpnet.pl 26.02.07, 01:36
        dziękuję Ktosi (chętnie sięgnę po tę ksiazke) , a zwłaszcza Włóczędze, który
        poswiecil mi dobrą chwilę :) dzieląc sie swoim kanonem.Przy okazji ciekawe
        kryterium podzialu tzn alfabetyczne:)
        wiele utworów ktore wymieniles dopiero przede mna, tym bardziej sie ciesze.
        Jesli przeczytales te wszystkie pozycje albo choc polowe z nich, to naprawdę Cie
        podziwiam.
        I milo mi, ze taki mądry człowiek poswiecil mi tyle uwagi.
        Dziekuje i pozdrawiam:) Aha, pytanie: czy kiedy przy autorze nie wymieniasz
        tytułów - oznacza to w domysle, ze do swego kanonu zaliczasz cala jego tworczosc?


        • Gość: włóczęgawsmokingu Re: Persona ze mnie żadna, ale swój kanon też mam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 14:34
          Wygląda to tak: Aby chociaż trochę spróbować objąć i w jakiś tam sposób
          uporządkować moje czytelnicze starania, sporządziłem kiedyś listę, nazwijmy to
          priorytetów czytelniczych, czyli autorów lub w pewnych przypadkach książek,
          które chciałbym poznać. Przyznać muszę, że niemały był to wysiłek, a przecież
          to miało być tylko ot tak z grubsza. Uprzytomniło mi to oczywiście od razu, jak
          niewiele jeszcze udało mi się przeczytać rzeczy ważnych. Jednocześnie była to
          próba opanowania, porządkowania pewnego chaosu.
          Początkowo czyta się raczej na zasadzie przypadkowości, ale z wiekiem, gdy
          zyskuje się lepsze rozeznanie, dokonuje się też staranniejszych wyborów (a w
          każdym razie - moim zdaniem - tak być powinno, jeżeli czytanie ma stać się
          czymś naprawdę ważnym w życiu). A i zapewniam, że satysfakcja czytelnicza wtedy
          znacząco rośnie (ale to nic wspólnego z nadęciem się w rodzaju: "jestem guru,
          czytam tylko wielkie rzeczy"). Wydaje mi się po prostu, że z wiekiem poprzeczka
          czytelniczych ambicji i oczekiwań powinna iść wyżej, że następować powinien
          rozwój wewnętrzny, pozwalający czytać lepiej, głębiej, mądrzej. Nie powinno się
          zostawać na poziomie: "czytam tylko to co w danej chwili jest popularne, ma
          najlepszą reklamę, najlepiej się sprzedaje", bo po chwili nikt już tego
          najczęściej nie pamięta.
          Przedstawione przeze mnie wyżej nazwiska to zaledwie część tego co chciałbym
          przeczytać. Wybrałem najważniejszych dla mnie autorów z mojej listy, spośród
          tych, z którymi w większym lub mniejszym (pewnie jednak mniejszym w niektórych
          przypadkach) stopniu udało już mi się zapoznać.
          Oczywiście nie zamierzam nikomu opowiadać bajek, że przeczytałem dzieła
          wszystkie wszystkich tych autorów.
          Tam gdzie pada konkretny tytuł, oznacza, że to właśnie jest dla mnie pozycja
          kanoniczna danego autora. W niektórych przypadkach - przyznaję się do tego -
          nie czytałem niczego innego danego autora. Niektórych "dużych" nazwisk
          literatury nie ma wcale na powyższej liście kanonicznej (niedostateczna lub
          nawet żadna znajomość ich twórczości z mojej strony), ale znajdują się na
          liście rzeczy do przeczytania w bliższej (a raczej dalszej) nieokreślonej
          przyszłości.
          Niektóre rzeczy z mojego kanonu pewnie nie są aż tak kanoniczne dla innych, ale
          dla mnie są bardzo ważne.
          Przy niektórych nazwiskach nie wymieniałem dzieł, z róznych powodów.
          Na przykład jeśli chodzi o autorów starożytnych często zachowane jest jedno
          tylko dzieło, albo zebrane są one w jednym tomie w polskim wydaniu (np.
          Herodot, Tacyt). Jeśli idzie o poezję przeważnie mam na myśli dzieła zebrane
          (np. Liebert - dwa tomy pism zebranych, czy Staff - dwa grube tomiszcza,
          łącznie ponad 2000 stron, cała ponad półwieczna twórczość, nie wszystkie jego
          wiersze oczywiście są dla mnie aż tak ważne, ale wystarczająco dużo, bym cenił
          go bardzo wysoko) lub reprezentatywne wybory z twórczości, dzięki którym te
          akurat nazwiska umieściłem na liście. Niektórzy jak Charles Peguy nie są zbyt
          dobrze reprezentowani po polsku, ale to co znam i mam z jego twórczości, jest
          dla mnie tak zachwycające, że bez cienia wątpliwości umieściłem go w moim
          kanonie. Przy niektórych nazwiskach (głównie proza) nie dawałem żadnych
          tytułów, bo musiałbym dać kilka i zaprezentowana tutaj lista, już i tak nie-
          mała rozrosła by się ponad wszelkie miary. Żeby być dobrze zrozumianym,
          przeważnie czytałem ich rzeczy z kilkutomowych (czasem kilkunastotomowych: Lew
          Tołstoj się kłania) polskich wyborów, albo po kilka rzeczy danych autorów
          wydawanych oddzielnie i na tej podstawie wyrobiłem sobie pogląd pod
          tytułem: "cenię ich bardzo wysoko" (nie musi to oczywiście oznaczać, że
          wszystko z ich twórczości, z tego co przeczytałem mnie zachwyca). Przy
          niektórych nazwiskach, jak zaznaczyłem nie wszystko uznałbym za "pozycje
          obowiązkowe", choć czytałem więcej. Z wyżej przedstawionych powodów moja lista
          zawiera czasem tylko nazwisko, a czasem także konkretny tytuł. Gdybym bowiem
          zaczął tutaj bardzo szczegółowo wszystko rozkładać na części pierwsze, to kilka
          dni by zeszło na tym. Jest też bardzo prawdopodobne, że co najmniej paręnaście
          nazwisk czy tytułów jeszcze bym dorzucił, ale wtedy powstała by lista bardziej
          wyrachowana niż spontaniczna.
          Więc - ("Chłopcze, nigdy nie zaczynaj zdania od więc" - mówiła kiedyś pani
          nauczycielka) - żeby już dłużej nie przynudzać, poprzestanę na tym co
          napisałem. Pozdrawiam.
    • Gość: misia Re: kanon literatury IP: *.icpnet.pl 26.02.07, 01:41
      no i ogromnie dziekuje Darii oraz Ludzikowi. Tego pana Brocha szukalam, ale
      wsrod kilkunastu zalozonych przez niego watkow nie znalazlam nic o kanonie.
      Natomiast kanon newseeka zapowiada sie interesujaco.
      Tedy dziekuje raz jeszcze.
      Pozdrowienia
      • Gość: daria13 Re: kanon literatury IP: *.crowley.pl 26.02.07, 10:07
        Znalazłam listę Brocha. Może i jest miejscami dyskusyjna, może trochę niepełna,
        ale mi się podoba:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=11118540&a=11142426
        Pozdrawiam:)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka