Gość: Pneuma
IP: 158.75.35.*
23.11.01, 09:47
Odkrywam faceta na nowo. Kiedyś, kiedy jeszcze podrywało się dziewczęta "na
Dostojewskiego" /nie wierzę, że były takie czasy, takie dziewczyny!/ czytaliśmy
go z chłopakami z Technikum Rolniczego - na siłę.
I chodzę sobie ja - konsument masowy - po hipermarkiecie Geant i widze promocję
na książki, które się słabo sprzedają. "Zbrodnia i kara" - prawie sześćset
stron czytania za jedyne 15 złotych.
Proszę Państwa - literatura mistrza Teodora się nie starzeje. Facet wywinął mi
bebechy na lewą stronę.
Do widzenia.