Dodaj do ulubionych

I co wy na to????

13.07.06, 10:57
media.wp.pl/kat,38212,wid,8391406,wiadomosc.html?rfbawp=1152780772.020&ticaid=11f42
Obserwuj wątek
    • dagps Re: I co wy na to???? 13.07.06, 18:03
      na razie wkurzyly mnie trzy rzeczy, jak doczytam dalej to cos powiem, na razie co mnie wkurza:
      "W nowej klinice Natural Procreative Technology specjaliści zaoferowali bowiem leczenie bezpłodności
      Nie każdy może zostać pacjentem „naturalnej kliniki”, przyjmowane są jedynie małżeństwa."
      po pierwsze, jak leczy sie bezplodnosc?
      po drugie, bez slubu to gorsi?
      po tzrecie, niech wylecza pcos jak sa tacy sprytni
      • dagps Re: I co wy na to???? 13.07.06, 18:11
        a caly akapit o wplywie stylu zycia, ktoras tego nie wiedziala? ktos tu nie wie kiedy sa dni plodne?

        "W Natural Procreative pomyślano, że jeżeli cykl jest nieregularny, to z jakichś względów natura ludzka dopuszcza tego rodzaju różnorodność. Uznano, że to nie lekarz ma rozpoznać najlepszy czas płodności, ale sam organizm. Dlatego pacjentki poddawane są wielokrotnej, precyzyjnej i utrasonograficznej obserwacji jajeczkowania. Ta terapia, choć wymaga dłuższego czasu, gdyż należy obserwować parametry kilku cyklów, dała efekty nie tylko w leczeniu niepłodności" - to ja mam pytanie - ile by mnie kosztowalo doszukiwanie sie w usg owulacji w cyklach 60 dniowych do pol rocznych?.


        jedyne co mnie przekonuje to ostatnie zdanie, kiedy nie widac rzeczywiscie medycznej przyczyny nieplodnosci. ja juz wyczerpalam sposoby "terapii" tej naturalnej klinikik, poza szukaniem owulacji w swoich cyklach.
        • jomale Re: I co wy na to???? 13.07.06, 19:45
          Hmmmmmmmmmm. No wcale sie nie dziwie, amerykanie zawsze niedouczeni...dlatego
          tzreba było ich nauczyć rozpoznawać dni płodne. Przeciez u nas nikt nei jest
          bogaty, żeby odrazu gnac na invitro. która z nas nie stosowała najpierw
          rozpoznania włąsnego organizmu, a potem nie wspomagała sie zwykłym Clo zeby
          dopiero po lataniu ciagle na monitoring zdecydowac sie z ciezkim sercem na
          IVF? Ciekawe jak wyleczą uszkodzone jądra, gdzie FSH mojego meza jest 36 a
          plemników w tysiacach?
          • ap77 Re: I co wy na to???? 13.07.06, 20:07
            ale jaja! Od razu widac kto za tym stoi. Ozon to klerykalna gazetka!
            • pawlakjo Re: I co wy na to???? 13.07.06, 20:34
              Zapłodnienie in vitro to znakomity interes. Przynosi pokaźne zyski właścicielom
              klinik i lekarzom wykonującym te zabiegi.

              Tak własnie od początku uważałam i nadal uważam.Kasują za zabieg,a czy się uda
              czy nie kasa już wpadła i guzik ich obchodzi co kobieta przeżywa i w jakim
              stanie psychicznym znajduje się po kolejnym nieudanym in=vitro.Niektórym
              lekarzom po prostu nie chce się leczyć.PO co liczyć małą łychą za wizyty, jak
              można za jednym zamachem skasować 10tys.A zresztą niech ktoś szczerze powie,co
              to jest 10-30%szans??Kompletnie nic w stosunku do kasy i tego co trzeba
              przeżywać...Ale co to kogo obchodzi,ważne że jest ruch w interesie...
              • magasi9 Re: I co wy na to???? 14.07.06, 07:44
                Dlatego uwazam ze in vitro powinno byc dofinansowane, wtedy sa konkretne
                wytyczne kogo i dlaczego kwalifikuje sie do in vitro (chociaz w jakims stopniu)

                In vitro ma 30% szans, plus mrozaczki czyli tez po 30% szans (moim zdaniem to
                nie tak zle). Jak ja od 3 lat nie moge zajsc w ciaze (slaba sperma, wysokie
                FSH), to jedynym wyjsciem moim zdaniem jest in vitro (jesli wczesniejsze 3-4
                iui sie nie udadza). Nie chce czekac bez konca. Ale z drugiej storny jesli
                lekarz raz mi mowi, ze teraz jest cykl odpoczynkowy i moze uda sie naturalnie,
                no to czy ja sie kwalifikuje do in vitro? Czy moze mam lekarza optymiste? Jak w
                jednym cyklu moze udac sie naturalnie, w drugim wyjsciem jest in vitro. Czasami
                to jest dla mnie bezsensu.
                • dagps Re: I co wy na to???? 14.07.06, 07:57
                  no tak, jest interes niezly, ale jak ktos ma moze 5 % szans i to na cud, to te 10-30 to jest duzo. dlatego popieram magasi, bo przy finansowaniu nie robiliby kazdemu zabiegu, tylko na prawde tym, co maja mniej szans naturalnie.
                  • mimi282 Re: I co wy na to???? 14.07.06, 08:01
                    powinno byc dofinansowane jak najbardziej!!
                    zamiast tego smiesznego ,,becikowego", gdzie za tysiąc zlotych patologia robi
                    sobie dzieci ile chce, a potem do domu dziecka oddaje.
                    a ty sobie kurde żyly wypruwasz, żeby zarobić na kolejny program. żygać mi sie
                    chce już na to wszystko.
      • mimi282 Re: I co wy na to???? 14.07.06, 07:58
        ta....i endometrioze.....i niech powiedzą jak pozbyć się stresu, nawet tego
        najmniejszego.na wyspe bezludną mam jechać? takiego gadania mam dosyć. nie
        palę,alkohol owszem, ale bez przesady...mój m też. finansowo jako tako, mamy
        pracę, stres umiarkowany. i co? gó.. za przeproszeniem!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka