Dodaj do ulubionych

Program ratowania czytelnictwa - rozmowa z Andr...

IP: *.acn.pl / 10.67.5.* 08.05.03, 00:08
Towarzyszu Nowakowski, wicie, rozumicie a pamiętacie jak w 1977
jako młody, zdyscyplinowany towarzysz na linii Polonistyki
wyrzucaliście pewnego studenta ze studiów bo protestował z
innymi przeciw temu, że wasi towarzysze zatłukli innego studenta
Polonistyki?

Pamiętacie Wasze gniewne i pryncypialne przemówienie o godności
socjalistycznego studenta.

Widzę że wciąż zawsze w pierwszej linii jesteście towarzyszu.
Teraz na odcinku Koziołka Matołka za publiczne pieniądze.

Tylko pewnie w wyborach jakichś wstyd by było startować bo może
zachowały się dokumenciki Tajnego Współpracownika.
Obserwuj wątek
    • Gość: sarmat Re: Program ratowania czytelnictwa - rozmowa z An IP: *.lexmedia.com.pl 12.05.03, 08:58
      Zapewne informacje podane w artykule są sprawdzone i pewne, ale
      wnioski ubawiły mnie do żywego! Przypomina to trochę prl-owskie
      akcje przeciwko stonce ziemniaczanej. Zamiast skutecznych i
      nieszkodliwych dla ludzi preparatów, akcje propagandowe i
      transparenty. W tym przypadku zamiast SKASOWANIA podatku vat na
      książki, oraz zwiększeniu ulg podatkowych dla nabywających
      (obecnie trudno jest odliczyć cokolwiek pracującym na umowę o
      dzieło - coraz popularniejszą w naszej rynkowej rzeczywistości),
      Pan Nowakowski będzie prowadził jakieś wesołe propagandówki o
      czekał na efekta! Brawo, brawo, brawo, jak na starą szkołę
      przystało.
      • niech Re: Program ratowania czytelnictwa - rozmowa z An 12.05.03, 10:20
        VAT na ksiazke wynosi teraz 0% a wraz z wejsciem do UE wzrosnie do 7%. A
        Nowakowski faktycznie jest geszefciarzem z umyslem politruka - i zapewne ten
        wzrost podatku nie pomniejszy jego euroentuzjazmu.
    • Gość: Craven Re: Program ratowania czytelnictwa - rozmowa z An IP: 157.25.99.* 13.05.03, 09:10
      Jak zwykle kazda wypowiedz musi skonczyc sie politycznymi
      waśniami, moze tak sie w koncu wziac do roboty i zaczac naprawde
      myslec o rozwoju czytelnictwa. Panowie szlachta, kiedy ostatnio
      cos przeczytaliscie oprocz forum na wyborczej? Mnie tam nie
      interesuje czy to peerelowskie metody. Aby cos sie w koncu
      zaczelo dziac. Lepsze czytanie niemowlakom niz likwidowanie
      bibliotek co uwazam za totalna krotkowzrocznosc.
      • Gość: Bozena Re: Program ratowania czytelnictwa IP: *.bu.uni.torun.pl 13.05.03, 09:42
        Prosze Panstwa
        jestem bibliotekarka i nie mam nic przeciwko wszelkim programom
        bibliotecznym, byle byly skuteczne i rzeczywiscie wspieraly
        biblioteki i czytelnictwo.

        Troche mnie smieszy program ksiazki dla niemowlaka, bo nie
        bardzo wiem, co taka mloda mama zrobi z tymi ksiazkami, pewnie
        rzuci je w kat, bo bedzie miala duzo inych zmartwien wraz z
        urodzeniem nieczytajacego malucha, chyba ze bedzie to poradnik
        dla mlodych mam, ale wtedy bedzie to inny program.

        Biblioteki potrzebuje duzego wsparcia i porzadnych programow,
        calych strategii ich rozwoju na najblizsze lata.

        Ministerstwo takiego programu nie ma, nie che nawet wyprodukowac
        rocznego raportu o stanie bibliotek w jezyku narodowym i
        miedzynarodowym, zeby latwiej nam bylo zdobywac pieniadze za
        granica.

        Ministerstwa (ani Kultury ani Edukacji) nie zaczely debaty z
        bibliotekarzami o potrzebach bibliotek, nie walczy o zapisy
        korzystne dla bibliotek w waznych dokumentach strategicznych
        Panstwa.

        Co aktywniejsi bibliotekarze sami probuja lobbowac, tworzyc
        wizje bibliotek, reagowac na nowe potrzeby swoich uzytkownikow,
        ale i tak zawsze konczy sie na tym, ze ksiazki nie mozna kupic.

        A narod jest coraz madrzejszy. Widac go na stadionach, pod budka
        z piwem, w parlamencie. Nie mamy kogo poslac do Brukseli, bo
        ludzie jezykow nie znaja i jedynym ich argumentem jest to, ze
        przeciez inni tez nie znaja i jest dobrze (patrz Lepper).

        Ministerstwo Nauki (Kiedys KBN) zafundowalo nam Polska
        Biblioteke Internetowa, moze jak nie stac nas na zakup ksiazek
        drukowanych to zrobmy wszystko, zeby ten projekt doszedl do
        pozytywnego konca, bedziemy mieli ksiazki w sieci.

        Tym pozytywnym akcentem zycze wszystkim pomyslom i programom
        bibliotecznym powodzenia, bez wzgledu na nasz stopien
        krytycyzmu, warto je popierac.

    • Gość: anna Re: Program ratowania czytelnictwa - rozmowa z An IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.05.03, 09:50
      A czy wiecie dlaczego zaczęto likwidować biblioteki? Cały ciężar
      utrzymania bibliotek spadł na samorządy. Nie wszystkie(a raczej
      niektóre) radzą sobie. Całe szczęście, że jest zapis o
      obowiązkowej jednej bibliotece w gminie. Wiele złego zrobiły
      połączenia bibliotek z ośrodkami kultury, OSiRami i innymi
      instytucjami. Nikt nie zaprotestował. Teraz, kiedy zabroniono
      takich połączeń, nikt z ministerstwa nie upomina się o
      odbudowanie tej bazy. A ceny książek? Pomimo zerowej stawki VAT
      są bardzo drogie. Pracuję w bibliotece i zastanawiam się, czy to
      jeszcze biblioteka czy już muzeum książki? Brakuje funduszy na
      utrzymanie placówki. O zakupach książek, czasopism nie ma mowy.
      To jak ma wzrastać czytelnictwo? Nie wszyscy chcą czytać klasykę
      (tej w bibliotekach raczej nie brakuje - dzięki starym czasom).
      Mamy normy zakupów-i co z tego?
      Przede wszystkim musi powstać fundusz na zakup książek i
      czasopism. Może wydawnictwa pomogłyby?
      • Gość: KOT Re: Program ratowania czytelnictwa - rozmowa z An IP: *.bs.katowice.pl 13.05.03, 10:41
        Co do pomocy wydawnictw, nie oczekiwałabym zbyt wiele! Pracuję w
        bibliotece, która powinna otrzymywać egzemplarz obowiązkowy -
        jeżeli przychodzi połowa produkcji wydawniczej jest to sukces.
        Pomimo monitów i telefonów do wydawnictw sytuacja się nie
        poprawia.
        • niech Re: Program ratowania czytelnictwa - rozmowa z An 13.05.03, 10:49
          Misiaczku, a dlaczego wydawca ma wysylac ksiazki do prawie dwudziestu
          bibliotek? Nie wystarczy centralny ksiegozbior? Slyszales o takim zwyczaju w
          jakims cywilizowanym kraju? A moze rusz dupencje i kup te ksiazki, bo zdaje sie
          ze brakuje ci ich na bibliotecznych polkach.
          • Gość: KOT Re: Program ratowania czytelnictwa - rozmowa z An IP: *.bs.katowice.pl 13.05.03, 13:49
            niech napisała:

            > Misiaczku, a dlaczego wydawca ma wysylac ksiazki do prawie
            dwudziestu
            > bibliotek?A dlaczego funkcjonuje taka ustawa? Czy wydawców nie
            obowiązuje przestrzeganie prawa w tym kraju?
            Nie wystarczy centralny ksiegozbior? Slyszales o takim zwyczaju
            w
            > jakims cywilizowanym kraju? Czy USA uważasz za cywilizowany
            kraj? A moze rusz dupencje i kup te ksiazki, bo zdaje sie
            >
            > ze brakuje ci ich na bibliotecznych polkach. Problem w tym ze
            brakujech ich nie tylko mnie, ja sobie poradzę. Ciekawe co
            poradzisz emerytowi z 800 zł emerytury? Żeby też ruszył dupencję?
          • Gość: bogdan Re: Program ratowania czytelnictwa - rozmowa z An IP: *.lodz.mm.pl 13.05.03, 14:30
            niech napisała:

            > Misiaczku, a dlaczego wydawca ma wysylac ksiazki do
            > prawie dwudziestu bibliotek? Nie wystarczy centralny
            > ksiegozbior?

            Droga 'niechu': wydawca ma wysylać, bo takie jest
            aktualnie prawo w Polsce. Obowiązuje go (wydawcę) to tak
            samo jak konieczność zarejestrowania samochodu. Gdyby
            spotkał się z taką samą konsekwencją prawną, jak w
            przypadku jeżdżenia bez tablic rejestracyjnych - to może
            by się podporządkował. Ty zapewne też się prawu nie
            podporządkowujesz, więc nie płacisz abonamentu TV, a może
            i ubezpieczenia zdrowotnego itp... Tylko tak dalej!

            > Slyszales o takim zwyczaju w jakims cywilizowanym
            > kraju?

            Tak. Wymień mi kraj (cywilizowany) a ja ci powiem do ilu
            bibliotek wysylają tam książki. Tylko, że w tamtych
            krajach władze stawiają na oświatę i kulturę a
            społeczeństwo do tego dorasta. Ty jeszcze nie dorosłaś.

            > A moze rusz dupencje i kup te ksiazki, bo zdaje sie
            > ze brakuje ci ich na bibliotecznych polkach.

            A ile ty przeczytalaś książek w ostatnim roku? Ile z nich
            było z biblioteki a ile kupiłaś?

            Bogdan
    • Gość: ALICJA KOŹMIŃSKA Re: Program ratowania czytelnictwa - rozmowa z An IP: 80.244.143.* 13.05.03, 21:10
      Szanowni Państwo !
      Może warto zwrócić uwagę na ogromny wzrost liczby czytelników w
      bibliotekach pedagogicznych, pełniących w mniejszych
      miejscowościach rolę bibliotek edukacyjnych. Fakt, że przychodzi
      tu obecnie trzykrotnie więcej czytelników niż w latach
      osiemdziesiątych, a byłoby ich jeszcze więcej gdyby oferta
      nowości była większa, nie powinien pozostać niezauważony. Może
      wystarczy wesprzeć właśnie tę sieć biblioteczną aby nawyki
      czytelnicze zostały utrwalone i przekazane następnym pokoleniom.
      • Gość: niech Re: Program ratowania czytelnictwa - rozmowa z An IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.03, 23:14
        Z powyzszych postow wniosek mozna wysnuc taki - predzej po ksiazke siegnie
        dziecko rodzicow siegajacych po ksiazke niz dziecko co ja dostalo w wyprawce.
        Niestety na programie pomocy bibliotekom kuzyn Nowakowskiego raczej nie zarobi,
        a na programie dostarczenia setek tysiecy egzemplarzy "wyprawkowych" - tak.
        Mielismy juz przyklad wysilkow Dejmka/Rosnera - ksiazka za zlotowke. Ksiazki
        nikt nie zobaczyl - miliony zginely. Dejmek zmarl, a Rosner chodzi w aureoli
        meczennika. Nowakowski wyraznie chce powtorzyc figure swoich poprzednikow.
        • Gość: Bogdan Re: Program ratowania czytelnictwa - rozmowa z An IP: *.lodz.mm.pl 13.05.03, 23:28
          Gość portalu: niech napisał(a):

          [...]
          > Niestety na programie pomocy bibliotekom kuzyn Nowakowskiego
          > raczej nie zarobi, a na programie dostarczenia setek tysiecy
          > egzemplarzy "wyprawkowych" - tak.

          I tu się z Tobą, 'niechu', zgadzam całkowicie. Wygląda to na
          kolejną akcję nabijania kasy decydentom. Niestety.
    • Gość: Katarzyna Re: Program ratowania czytelnictwa - rozmowa z An IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.03, 23:32
      Przykre jest to, ze tak niewielu bibliotekarzy interesuje sie
      tym, co ich dotyczy, na przyklad tym artykulem! Nie zabieraja
      glosow w dyskusjach, nie interesuja ich zasoby internetu
      zwiazane z ich zawodem, jezeli maja juz dostep do sieci - nie
      korzystaja z tego. Bez zabierania glosu przez ludzi zawodowo
      zwiazanych z czytelnictwem - jednostek, a nie ich
      przedstawicieli - niewiele sie zmieni. Przeciez bibliotekarze
      powinni byc zorientowani w problemach czytelnictwa w Polsce i
      taki artykul powinien byc dla wielu okazja do wyrazenia swojej
      opinii. Uwazam, ze to wlasnie my, bibliotekarze, powinnismy
      podejmowac proby ratowania czytelnictwa, przede wszystkim
      poprzez zaangazowanie we wlasna prace. Jezeli nam na tym nie
      bedzie zalezalo, to czego mozemy spodziewac sie po innych?
      • Gość: anna Re: Program ratowania czytelnictwa - rozmowa z An IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.07.03, 14:26
        Droga Katarzyno,
        też jestem bibliotekarką. Nie marnuję czasu na bezsensowne dyskusje. Wolę w tym
        czasie poczytać dzieciom, napisać kilka listów żebrzących do wydawnictw,
        pogadać na miejscu z radnym.
        Pozdrowienia
    • Gość: Andrzej Nowakowski Re: Program ratowania czytelnictwa - rozmowa z An IP: *.mik.krakow.supermedia.pl 03.06.03, 10:57
      Ze zdumieniem preczytałem wypowiedź "Kolegi Pyjasa", że "jako młody
      zdyscyplinowany towarzysz na linii Polonistyki wyrzuciłem pwenego studenta, bo
      protestował z innymi preciw temu, że moi towarzysze ztłukli innego studenta
      Polonistyki".
      Otóż nigdy nie byłem "towarzyszem", nigdy nikogo nie wyrzucałem, (studia
      skończyłem w 1976), nigdy nie przemawiałem w obronie "godności socjalistycznego
      studenta".
      Albo szanownemu "Koledze Pyjasa" coś się pomieszało, albo ktoś chciał mi
      perfidnie dokuczyć.
      Andrzej Nowakowski
    • Gość: Andrzej Nowakowski Re: Program ratowania czytelnictwa - rozmowa z An IP: *.mik.krakow.supermedia.pl 03.06.03, 10:58
      Ze zdumieniem preczytałem wypowiedź "Kolegi Pyjasa", że "jako młody
      zdyscyplinowany towarzysz na linii Polonistyki wyrzuciłem pwenego studenta, bo
      protestował z innymi preciw temu, że moi towarzysze zatłukli innego studenta
      Polonistyki".
      Otóż nigdy nie byłem "towarzyszem", nigdy nikogo nie wyrzucałem, (studia
      skończyłem w 1976), nigdy nie przemawiałem w obronie "godności socjalistycznego
      studenta".
      Albo szanownemu "Koledze Pyjasa" coś się pomieszało, albo ktoś chciał mi
      perfidnie dokuczyć.
      Andrzej Nowakowski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka