Dodaj do ulubionych

'Mikołajek'...

26.11.01, 13:37
Tyle Muminków na tym forum, że aż sobie powspominałam lektury z dzieciństwa
(trwającego cały czas pomimo pewnej autonomii) i z pewnym rozrzewnieniem
sięgnęłam po całą serię 'Mikołajka'... Czy ktoś też ma miłe wspomnienia
związane z Mikołajkiem i innymi chłopakami?
Obserwuj wątek
    • trotula Re: 'Mikołajek'... 26.11.01, 14:17
      Mikołajek jest genialny! Jak byłam mała, czytał mi go tata, który do dziś
      zresztą jest wiernym fanem :) Czytam zawsze jak mam chandrę i zawsze pomaga!
      Znam już prawie na pamięć i nigdy nie mam dość...Hm, o ile pamiętam, to na tym
      forum jest gdzieś wątek o Mikołajku, "książki z dzieciństwa" czy jakoś podobnie.
      Pozdrawiam wszystkich miłośników M. i pamiętajcie, że nie wolno drwić bezkarnie
      z Bandy Mścicieli!
    • Gość: kasia Re: 'Mikołajek'... IP: *.stacje.agora.pl 26.11.01, 14:22
      No pewnie! Pamietam nawet doskonale pewien słoneczny letni dzień, kiedy to
      zupełnie przypadkiem w biblioteczce mojej siostry natknęłam się na dziwną
      książke pt. "Rekreacje Mikołajka" i.... resztę znacie sami!
      Ananiasze i pupilki łaczmy się!
    • Gość: Pat Re: 'Mikołajek'... IP: 172.16.3.* 26.11.01, 14:37
      Mikołajek jest rewelacyjny!!! Pychotka czytelnicza! Wszedł już na stałe do
      mojego domu, nawet w warstwie językowej. Kiedy ktoś (w telewizji, znajomy itp.)
      zrobi lub powie coś głupiego to z mężem komentujemy: "Mamert, ale z niego
      głupek". Tego samego rodzaju komentarzami sytuacyjnymi są: "Nie wolno drwić
      bezkarnie z Bandy Mścicieli" czy "(imię osoby, której komentarz ma dotyczyć)
      jest pupilkiem naszej pani"... W ogóle wszystkie postaci są bezbłędne - Alcest
      z jego wiecznie tłustymi od kanapek palcami, Kleofas sprzedający 'fangi' w bok,
      Ananiasz, Joachim, Ludwinia... No i Rosół!

      Pozdrawiam innych 'mikołajkożerców' ;)

      P.S. Niedawno było wznowienie, ale z niewiadomych przyczyn tomik pt. "Joachim
      ma kłopoty" został przemianowany na "Mikołajek ma kłopoty", pomimo tytułu
      francuskiego. Czy ktoś wie dlaczego?
      P.S.2 Może ktoś się orientuje gdzie (w Warszawie) można dostać francuską wersję
      Petit Nicolas'a?
      • iaffelos Re: 'Mikołajek'... 26.11.01, 18:26
        Gość portalu: Pat napisał(a):

        > Mikołajek jest rewelacyjny!!! Pychotka czytelnicza! Wszedł już na stałe do
        > mojego domu, nawet w warstwie językowej. Kiedy ktoś (w telewizji, znajomy itp.)
        >
        > zrobi lub powie coś głupiego to z mężem komentujemy: "Mamert, ale z niego
        > głupek". Tego samego rodzaju komentarzami sytuacyjnymi są: "Nie wolno drwić
        > bezkarnie z Bandy Mścicieli" czy "(imię osoby, której komentarz ma dotyczyć)
        > jest pupilkiem naszej pani"... W ogóle wszystkie postaci są bezbłędne - Alcest
        > z jego wiecznie tłustymi od kanapek palcami, Kleofas sprzedający 'fangi' w bok,

        No no, co ja widze, a czy to nie byl przypadkiem
        Euzebiusz???

        Moja ulubiona postac to chyba Alszeszt (rozdzial o radiu -
        pamietacie?). No i jeszcze te glupie chlopaki z innej szkoly.
        Po prostu mozna sie poplakac ze smiechu, nawet znajac
        wszystko na pamiec.

        "Psiakrew, cholera! Znowu Pan zaczyna? Naprawde jest Pan
        niepoprawny!" (to bylo z pamieci :)
        • Gość: Pat Re: 'Mikołajek'... IP: 172.16.3.* 27.11.01, 10:05
          iaffelos napisał(a):

          > No no, co ja widze, a czy to nie byl przypadkiem
          > Euzebiusz???

          Racja, racja! Ten Kleofas coś mi nie pasował, więc sprawdziłam 'u źródła':
          oczywiście to Euzebiusz sprzedawał fangi w nos. A Kleofas? Był chyba najgorszym
          uczniem w klasie... Tak! I dlatego kiedyś dostał okulary (które skończyły
          tragicznie...).
          Właśnie znalazłam jeszcze jeden błąd: Ananiasz był 'PIESZCZOSZKIEM naszej pani'
          (pupilkiem swoją drogą też).

          A pamiętacie rozdział, kiedy tata kopał doły na plaży wbrew zakazom pana
          pilnującego (ratownika?) i później biedaczysko był cały poparzony...

          Pozdrawiam ;)

          P.S. > "Psiakrew, cholera! Znowu Pan zaczyna? Naprawde jest Pan
          > niepoprawny!"

          • Gość: Gwendal Re: 'Mikołajek'... IP: *.chello.pl 27.11.01, 13:49
            Gość portalu: Pat napisał(a):

            > A pamiętacie rozdział, kiedy tata kopał doły na plaży wbrew zakazom pana
            > pilnującego (ratownika?) i później biedaczysko był cały poparzony...

            Niedawno powtórzyłem go sobie :-) Ściągnąłem od kolegi mp3 z "Wakacjami
            Mikołajka" czytanymi przez Irenę Kwiatkowską (do książek nie mam niestety
            chwilowo dostępu), ta wersja została przygotowana dla Polskiego Związku
            Niewidomych i zripowana z kaset magnetofonowych. Szczerze polecam, zabawa jest
            przednia.

            Gwendal
          • Gość: Kasia Re: 'Mikołajek'... IP: 10.33.40.* 27.11.01, 14:00
            Za kazdym razem, kiedy moj maz marudzi, ze za duzo wydalam,ostrzegam go, ze wysle go samego na zakupy -
            tak jak mama Mikolajka zrobila to z tata Mikolajka, za za kare za takie samo narzekanie , a co okazalo sie byc
            dla niego niezwykle dramatycznym i pouczajacym przezyciem :)
            Jako, ze moj maz tez jest fanem "Mikolajka", i na ogol stara sie orientowac, jakie sa ceny,( no i nienawidzi
            chodzenia na zakupy) takie ostrzezenie zawsze skutkuje.
    • Gość: Anka Re: 'Mikołajek'... IP: 62.148.86.* 27.11.01, 13:56
      suz napisał(a):

      > Tyle Muminków na tym forum, że aż sobie powspominałam lektury z dzieciństwa
      > (trwającego cały czas pomimo pewnej autonomii) i z pewnym rozrzewnieniem
      > sięgnęłam po całą serię 'Mikołajka'... Czy ktoś też ma miłe wspomnienia
      > związane z Mikołajkiem i innymi chłopakami?

      Muminkow nigdy dosc, ale i dla Mikolajka znajdzie sie miejsce. Genialna ksiazka.
      Czytalysmy ja na wyscigi z Mama, kiedy bylam mala. I zasmiewalysmy sie do lez.A
      teraz, kiedy juz jestem calkiem duza z radoscia kupilam sobie to co wydali, ale
      niestety Mama mi to zabrala. Ona jest prawdziwa fanka !
    • suz Re: 'Mikołajek'... 27.11.01, 14:03
      'Co się daje Buni?'
      • Gość: Pat Re: 'Mikołajek'... IP: 172.16.1.* 27.11.01, 14:15
        suz napisał(a):

        > 'Co się daje Buni?'

        BUZI!!!

        A tak przy okazji, czy pamiętacie jak Mikołajek bawił się z chłopakami w indian,
        a jak już im się znudziło, to poszli do domu. Został tylko tata z sąsiadem...

        Mój mąż też jest dzikim fanem Mikołajka i jak nas czasem weźmie to siadamy,
        czytamy ciurkiem wszystkie tomy, a potem przez parę dni posługujemy się tylko
        tekstami z książki. Przy okazji jest to niezłe ćwiczenie pamięci.

        Pozdrawiam ;)

        P.S. Anka, radzę po prostu kupić następny komplet, tym razem nic nie mówiąc
        nikomu... Przyda się nawet w przypadku odzyskania tamtych od mamy, bo wiem z
        autopsji, że po wielokrotnej 'przeróbce' zaczynają wypadać strony itp.
        • Gość: Anka Re: 'Mikołajek'... IP: 62.148.86.* 28.11.01, 14:31
          dzieki za rade, wlasnie zaczelam kupowac. Mam nadzieje,ze nie zaczytam ich tak
          do konca,bo moje dzieci mnie przeklna
          ;)))
          • Gość: Pat Re: 'Mikołajek'... IP: 172.16.3.* 28.11.01, 15:01
            Gość portalu: Anka napisał(a):

            > dzieki za rade, wlasnie zaczelam kupowac. Mam nadzieje,ze nie zaczytam ich tak
            > do konca,bo moje dzieci mnie przeklna
            > ;)))

            Moja pierwsza seria 'Mikołajków' przeszła na emeryturę, gdy puścił szew jednego z
            tomów. Teraz leżą wszystkie w specjalnym pudełku i co jakiś czas z nostalgią do
            nich zaglądam. Nowa seria (już ze zmienionym tytułem 'Joachima...' i z rozbitym
            na dwie części pierwszym tomem) też już zaczyna przejawiać oznaki zużycia, więc
            muszę zacząć szukać dla niej jakiegoś godziwego lokum i rozejrzeć się za nowym
            kompletem...
            A dzieciom najlepiej kupić ich własny komplet. W przeciwnym razie, gdy dorosną
            bezdusznie zabiorą nasz własny!

            Pozdrawiam ;)
            • Gość: Anka Re: 'Mikołajek'... IP: 62.148.86.* 29.11.01, 13:03
              Nic mnie nie uchroni przed kupieniem kolejnego Mikolajka dla dzieci !!
              :))
              A tak swoja droga, to nie jakos przegapilam ten zmieniony tytul, dzisiaj ide do
              ksiegarni, to sprawdze ta profanacje !! bo nie moge uwierzyc !
    • Gość: Ginny Re: 'Mikołajek'... IP: *.net.bialystok.pl 27.11.01, 14:26
      Mikołajkami zaczytywałam sie parę lat temu i mam duzy sentyment do tych
      książeczek. A czy ktos czytał polską wersje Mikołajka "Mikołajek w szkole PRL"?
      • Gość: trotula Re: 'Mikołajek'... IP: *.dabrowa.sdi.tpnet.pl 27.11.01, 16:04
        Czytałam polską wersję, okropne i upolitycznione. Profanacja!
        • mikolaj7 Re: 'Mikołajek'... 28.11.01, 19:04
          Gość portalu: trotula napisał(a):

          > Czytałam polską wersję, okropne i upolitycznione. Profanacja!

          A ja nie czytalem, o co w tym chodzi? A co do powszechnego
          zniszczenia (zuzycia ;) ksiazek o Mikolajku to musze
          stwierdzic, ze to jedyne ksiazki, ktore mi sie rozlecialy, i to
          juz dawno! Ale nowego kompletu, zwlaszcza teraz,
          zmienionego juz nie kupie.
        • suz Re: 'Mikołajek'... 06.12.01, 11:23
          Gość portalu: trotula napisał(a):

          > Czytałam polską wersję, okropne i upolitycznione. Profanacja!


          W pełni się zgadzam!!!
      • Gość: Pat Re: 'Mikołajek'... IP: 172.16.3.* 29.11.01, 13:36
        Gość portalu: Ginny napisał(a):

        > Mikołajkami zaczytywałam sie parę lat temu i mam duzy sentyment do tych
        > książeczek. A czy ktos czytał polską wersje Mikołajka "Mikołajek w szkole PRL"?

        Jak przez mgłę coś sobie przypominam. Czy tam było coś takiego, że Mikołajek
        wygląda przez okno i widzi na ulicy czołgi (bo był akurat stan wojenny)?
        Kto tę książkę w ogóle napisał?
        • paulka2 Re: 'Mikołajek'... 01.12.01, 03:41
          Napisala to Maryna Miklaszewska, ale wg mnie to byla nedza w porownaniu z
          oryginalem.Zupelnie nie ten klimat....
    • Gość: kmk Re: 'Mikołajek'... IP: *.tky.hut.fi 30.11.01, 20:14
      W sprawie tytulow, nowych i starych:

      Bylo wspomniane, ze 'nowa' seria ma zmieniony tytul "pomimo tytułu
      francuskiego". Jakies 2 mies temu nabylem ksiazeczke pod tytulem "Le petit
      Nicolas a des ennuis"
      • mikolaj7 Re: 'Mikołajek'... 01.12.01, 17:07
        Gość portalu: kmk napisał(a):

        > W sprawie tytulow, nowych i starych:
        >
        > Bylo wspomniane, ze 'nowa' seria ma zmieniony tytul "pomimo tytułu
        > francuskiego". Jakies 2 mies temu nabylem ksiazeczke pod tytulem "Le petit
        > Nicolas a des ennuis"
      • Gość: Pat Re: 'Mikołajek'... IP: 172.16.1.* 04.12.01, 15:51
        Gość portalu: kmk napisał(a):

        > W sprawie tytulow, nowych i starych:
        > Bylo wspomniane, ze 'nowa' seria ma zmieniony tytul "pomimo tytułu
        > francuskiego". Jakies 2 mies temu nabylem ksiazeczke pod tytulem "Le petit
        > Nicolas a des ennuis"
        • Gość: kmk Re: 'Mikołajek'... IP: *.tky.hut.fi 06.12.01, 21:49
          Gość portalu: Pat napisał(a):

          > [...]
          > Żałuję tylko, że nigdzie nie mogę znaleźć Mikołajka w wersji francuskiej. Może
          > wtedy tajemnica przemiany Joachima w Mikołajka by się wyjaśniła...
          >

          Coz, mnie sie nie wyjasnila. Sklaniam sie ku wersji z "ujednolicaniem" tytulow...
          Co do dostepnosci, to pewnie fakt, ze mozna cala serie dostac w Helsinkach,
          niewiele Ci pomoze. Pamietam, ze w Warszawie, gdzies w okolicach Pl.Bankowego
          byla mala ksiegarnia specjalizujaca sie w ksiazkach obcojezycznych, znasz ja?
          Druga ewentualnosc to Amazon:

          www.amazon.com/exec/obidos/ASIN/2070513416/qid=1007671428/sr=8-
          1/ref=sr_8_1_1/107-6115708-2821317

          > Pozdrawiam ;)

          Ja rowniez!
    • Gość: r6 Re: 'Mikołajek'... IP: *.stacje.agora.pl 06.12.01, 13:21
      Witam Milosnikow Mikolajka
      Wracam do tek ksiazki od lat. To dobry srodek na chandre i inne paskudne
      nastroje. Mam kilku serdecznych znajomych z ktorymi mowimy jezykiem Mikolajka

      • Gość: imbir Re: 'Mikołajek'... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.01, 21:55
        Gość portalu: r6 napisał(a):

        > Witam Milosnikow Mikolajka
        > Wracam do tek ksiazki od lat. To dobry srodek na chandre i inne paskudne
        > nastroje. Mam kilku serdecznych znajomych z ktorymi mowimy jezykiem Mikolajka
        >
        > To my chyba się znamy
        Moi znajomi mówią wyłącznie "Mikołajkiem"
        Pozdrowionka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka