Dodaj do ulubionych

Bogowie naszej planety

IP: 195.216.116.* 16.05.03, 14:50
Tym razem nie mam pytania a jedynie chciałabym polecić rzecz nienową bo
wydano ją w latach 80 (chyba KAW) i nosi tytuł Bogowie naszej planety a
utorkami są Aleksandra Szarłat i Ewa Szymańska. Nie mam pojęcia czy panie
napisały coś jeszcze wspólnie a tym bardziej czy wydawały osobno (tu liczę na
pomoc), ale książka mnie urzekła. Jest z gatunku SF, lecz dzieje się
współcześnie i przez cały czas trzyma w napięciu aż do doskonałego finału.
Jest jednocześnie doskonałym kryminałem i kolejne elementy łamigówki
odsłaniaja się przez Czytelnikiem w nastęopujących po sobie rozdziałach.
Dodam że sięgałam po tą ksiązkę kilkakrotnie zawsze z wypiekami czytając do
końca mimo iż po pierwszym razie zna się finał. Poznamy w niej tajemniczą
postać Dominika którego losy przybliżą nam wtrącone w całośc fragmenty jego
dziennika czy też pamiętnika. Jego też postać będzie kluczowa dla całej
konstrukcji powieści. Mam nadzieję że ktoś z Was już to kiedyś czytał i miał
sporo przyjemności w rozwikłaniu tajemnicy lądowania obcego obiektu na Ziemi
i losów jego załógi. Czekam na odzew.:)
Obserwuj wątek
    • agrafek Re: Bogowie naszej planety 16.05.03, 15:23
      Monika!:) Przywołałaś wspomnienia bodaj z czwartej klasy podstawówki, kiedy
      przeczytałem ta powieść i fakt - baaaaaaaaaaardzo mi się spodobała:). Ciekaw
      jestem jak odebrałbym ja teraz. Bo wtedy byłem pod dużym wrażeniem.
      Pozdrawiam.
      • Gość: monika_kot Re: Bogowie naszej planety IP: 195.216.116.* 16.05.03, 15:51
        Hej Agrafek!:) Dla mnie to też była podstawówka - kiedy czytałam to po raz
        pierwszy. Kiedy dziewczyny czytały Musierowicz, Siesicka i Chmielewską ja
        uciekałam w świat fantastyki. I wciąz mówię czy piszę o tej ksiązce z
        entuzjazmem bo nie przypomniałam jej sobie na przestrzeni ostatnich 10 lat.
        Może teraz odebrałabym inaczej całą tą opowieśc ale wtedy była to ogromna
        fascynacja i to uczucie pozostało. W ogóle ta czarna seria SF KAW-u była super
        i dużo pozycji przeczytałam. Z polskich autorów zachwycił mnie wtedy Michał
        Markowski autor - Pajęczyny. Po drugiej stronie księżyca i - Jak ożeniłem się z
        brzydką dziewczyną. Ech, stare dzieje! Może przypomnę sobie coś z tych
        książeczek, wszak mam kilkanaście tomików na półce mojej domowej biblioteki.
        jakoś nie mogłam się z nimi rozstać choć tak mało juz miejsca na nowe książki:)
        • agrafek Re: Bogowie naszej planety 16.05.03, 17:03
          Markowski był dłuuugo jednym z moich ulubionych autorów .. chciałem napisać :
          SF", ale musiałem się zawahać:). Bo troche trudno dopisać "science"
          do "Pajęczyny" czy "Ożeniłem się.." (czytałem to zresztą w odwrotnej
          kolejności). Do "Po drugiej stronie księżyca" wracam do dziś, zbyt - znów
          jeszcze w podstawówce - zaprzyjaźniłem się z Barmanem, Piekarzem, który nawet
          jadąc po choinki do lasu musiał stoczyć pojedynek na siekiery z Mleczarzem i
          całą reszta tej kompanii, łącznie nawet z Waldemarem, który przegrał wybory na
          burmistrza z racji swojego trudnego do wymówienia imienia:).
          Ale jest Markowski także autorem mrocznego i mocno ponurego (nie,
          żeby "Pajęczyna" była radosna) "Oceanu niespokojnego". Czytałaś?
          • Gość: monika_kot Re: Bogowie naszej planety IP: 195.216.116.* 16.05.03, 17:27
            Ja czytałam najpierw Pajęczynę a potem Jak ożeniłem... więc w odwrotnej
            kolejności niz należy, ale i tak nie wpłynęło to na fakt że od czasu Pajęczyny
            Markowski był dla mnie w czołówce ulubionych pisarzy. Faktycznie trudno tu
            pisać SF i nie wiem kto podpiął jego twórczośc pod ten gatunek ale to inna
            rzecz. Co do Oceanu ... to równiez jeszcze jest w mojej biblioteczce i choć
            zupełnie inny to bardzo lubię tą powieść (taki duży zeszyt formatu A4 -
            przynajmniej ja mam takie wydanie). Po latach czytałam jeszcze dwie powieści
            Markowskiego - uwielbianą ( i tu wstyd przyznać musiałam odejśc od komputera -
            mimo że uwielbiana) Cienie - powieść całkowicie realistyczną i Krtań - jak dla
            mnie beznadziejna i nie znalazłam w niej nic z Markowskiego jakiego lubię. Juz
            się zreszta tej ksiązki pozbyłam. Pozdrawiam Cię serdecznie. Nie myslałam że
            ktos jeszcze się zaczytywał tymi powieściami. W takim razie pytanko: czytałeś
            (ksiązki wydane mniej więcej w tym samym czasie) Kontakt Gabrieli Górskiej i
            Spłacony dług Zbigniewa Prostaka? Dla mnie obie rewelacja!!!
            • agrafek Re: Bogowie naszej planety 16.05.03, 18:46
              Ja "ocean..." - w tym samym wydaniu - kupowalem chyba z trzy razy i zawsze mi
              gdzieś przepadał - a to zostawiłem na wakacjach, a to komuś pozyzyłem... Jakieś
              fatum. "Cieni" nie znam, nawet nie wieziałem, że jest cos takiego, "Krtań"
              przeglądałem na taniej książce i po kilku rzutach oka zrezygnowałem. Byłem
              nawet pewien, że to jakiś zupełnie inny Markowski. Było też długie opowiadanie
              Markowskiego w jednym z tomów "Spotkanie w przestworzach" - też KAW. W jego
              poetyce.
              "Kontakt" Górskiej podobał mi sie bardzo, jej następne powieści SF jakby mniej.
              Ale kontakt z ta niesamowita koncówką! Mmm:). A "Spłacony dług" i owszem,
              bardzo sympatyczny. Drzewiński pisał tką mocną, "męską" sf, ciekawe - zabawne
              rzeczy wychodziły mu do spółki z Ziemiańskim. Znasz, może "Wojny urojone" tego
              ostatniego?
              pozdrawiam.
              • Gość: monika_kot Re: Bogowie naszej planety IP: 195.216.116.* 16.05.03, 19:58
                Dla mnie to niesamowite przeżycie spotkac na forum człowieka który czytał te
                wszystkie "wspaniałości" i też się zachwycał. Tak opowiadanie w
                tomie "Spotkanie w przestworzach" tez znam. bardzo dobrze że nie zabrałes się
                za Krtań, szkoda nawet małych pieniędzy. Faktycznie Kontakt warto przeczytać
                dla niesamowitego zakończenia. Równie dobrze mogłabym to podać na swoim forum o
                najbardziej zaskakujących zakończeniach. Prozy którą wspominasz w ostatniej
                wypowiedzi niestety nie znam. Było mi naprawdę bardzo przyjemnie pogadać z Tobą
                o tych ksiązkach. jak cos sobie przypomnę to na pewno dopiszę w tym wątku.
                Pozdrawiam i na razie kończę bo wracam z pracy do domu:)
                • agrafek Re: Bogowie naszej planety 16.05.03, 21:22
                  Szczęściara:). Ja jeszcze trochę w pracy posiedzę. Ale jak wrócę do domu to
                  pokopię po biblioteczce w poszukiwaniu tamtych powieści. A "Wojny urojone"
                  powinny Ci się spodobać skoro podobały tamte:).
                  pozdrowienia:)
                  • Gość: monika_kot Re: Bogowie naszej planety IP: *.icpnet.pl 17.05.03, 00:20
                    No i jestem domu. Choć po drodze jeszcze wstąpiłam na kolację więc odpaliłam
                    komputer dopiero teraz. pewnie nie ma cię już w pracy ale może poczytasz z
                    rana. Nie mam Wojen Urojonych. Podaj bliższe namiary: kiedy wydane, w jakiej
                    serii. To też powieśc z tamtego okresu? Tj. lat 80-tych? Czy może opowiadanie?
                    Autor był chyba drukowany w Fantastyce... Tyle skojarzenia. fajnie że
                    pogrzebiesz w książkach jak wrócisz do domu. Ja mam akurat Markoskiego,
                    szymańską, Górska i prosata prawie na wierzchu więc daleko nie muszę sięgać.
                    Dobranoc!:)
                    • agrafek Re: Bogowie naszej planety 17.05.03, 11:22
                      Witam:) Pogrzebać jeszcze nie zdążyłem i boję się, że dziś to może nie nastąpić
                      (praca siedzi mi na ramieniu i wbija kły w szyję). "Wojny Urojone" ukazały się
                      w ISKrach, seria z globusem, przedostatnia szata graficzna, czyli koniec lat
                      osiemdzisiątych. Dokładny rok będę musiał, niestety, sprawdzić dziś wieczorem,
                      bo książkę mam na półce. Nawet wiem gdzie, ale mnie teraz w domu nie ma:).
                      pozdrawiam.
                      • Gość: monika_kot Re: Bogowie naszej planety IP: 195.216.116.* 19.05.03, 07:50
                        Czekam na wiadomośc w sprawie "Wojen urojonych". Znów nowy tydzień przed nami.
                        Pozdrawiam:)
                        • agrafek Re: Bogowie naszej planety 20.05.03, 07:49
                          Haniebnie zaspałem i namiary dopiero dziś:).
                          Andrzej Ziemiański, "Wojny urojone", Iskry, Warszawa 1987. Oczywiście jak już
                          wziąłem tą książkę do ręki, to zaraz zacząłem ją czytać. Czy mi się zdaje, czy
                          dziś już nikt nie pisze tak jak polscy autorzy sf w latach osiemdziesiatych?
                          Jakby łączył ich pewien wspólny klimat, jakiś rodzaj rozumowania, patrzenia na
                          świat i opisywania go. Albo to mnie nostalgia szarpie za połączenia nerwowe i
                          zafałszowuje postrzeganie rzeczywistości:).
                          pozdrawiam
                          • faoiltiarna Re: 20.05.03, 11:17
                            Ale Ziemiański nadal tworzy - niedawno wydano "Achaję", a jego opowiadania
                            wciąż pojawiają się na lamach "NF" i "SF"!!!
                            A ze starych pozycji, to cenię bardzo "Remedium" Wula
                            f.
                          • Gość: monika_kot Re: Bogowie naszej planety IP: 195.216.116.* 20.05.03, 11:51
                            Hej Agrafek!:) Dzięki za namiary na książkę. Przypuszczałam że tak się to może
                            skończyć, że biorąc jedną z tych ksiązek do ręki zaczyna sie zaraz czytać.
                            Dlatego ja nawet nie skierowałam się w stronę Bogów naszej... czy Markowskiego
                            bo także zabrałabym się do lektury. A tyle z nowości nieprzeczytanych jeszcze.
                            Co do klimatu pisarzy z lat 80-tych coś w tym jest. Mam wrażenie że to nie
                            powróci a współcześni pisarze sf czy ci dawni ale tworzący obecnie jakoś nie
                            mogą powrócić do formy. czasy nie te czy my jacyś inni? Nie wiem...:(
                            • agrafek Re: Bogowie naszej planety 22.05.03, 17:51
                              Przy okazji polskiej SF lat osiemdziesiątych:). Doszliśmy kiedyś z kolegami do
                              wniosku (podobno było o tym i w Fantastyce), że pierwsza część "Matrixa" to
                              żywcem przeniesione na ekran "Limes Inferior" Zajdla. Bo tak - i zafałszowany
                              świat, w którym żyją sobie niczego nie świadomi a podbici (tyle że przez
                              obcych) ziemianie i hacker (swego rodzaju), który krok po kroku odkrywa tego
                              świata fałszywość - a wszystko to po spotkaniu z Alicją. I jeszcze kapsułka z
                              tajemniczym płynem, który musi wypić by inny świat zobaczyć i wreszcie coś na
                              kształt magii niezbędne by wydostać się z tego szalonego systemu. Hmmm?
                              pozdrawiam.
                              • Gość: monika_kot Re: Bogowie naszej planety IP: 195.216.116.* 23.05.03, 07:22
                                Hm... Limes inferior Zajdla nie czytałam ale wszystko może się zgadzać. Matrix
                                jest OK, cz. II jeszcze nie widziałam a jakie jest prawdopodobieństwo że bracia
                                Wachowscy znaja ksiązkę Zajdla? Może tak to się właśnie odbyło iż bazą
                                wyjściową była przeczytana kiedyś powieśc?:)
                                Pozdrawiam! Byłeś na Matrix II? Jeśli tak to jest w porządku?
                                • agrafek Re: Bogowie naszej planety 23.05.03, 14:06
                                  Witam:)
                                  Na Matrixa II idę dopiero dziś. Szczerze mówiąc nie sądzę by Wachowscy, pomimo
                                  polsko brzmiących nazwisk czytali "Limes...". Ot, taka zbieżnośc po prostu.
                                  Wiesz jak to jest, pewne idee, pomysły, krążą w powietrzu i czasem w krótkich
                                  odstępach czasu sięgaja po nie różni ludzie. Ale Przeczytać "Limes..." naprawdę
                                  warto. Wiem, bo po napisaniu tu postu, naturalnie znów zacząłem czytać.
                                  pozdrawiam.
                                  • Gość: monika_kot Re: Bogowie naszej planety IP: 195.216.116.* 26.05.03, 07:28
                                    No właśnie agrafek! Takie wracanie do starych ksiązek i tych tematów
                                    automatycznie sprawia że po nie sięgamy. I tego się obawiałam że znów zacznę
                                    czytać cos co juz znam a tyle nowości nadal pozostanie nietknięte. Ale pewnie
                                    fajnie Ci było wrócic do Zajdla. Mam nadzieję że Matrix II choć trochę Ci się
                                    spodobał. Ja się wybieram, ale terminu nie mogę na razie okreslić. Pozdrawiam
                                    Cię i do spotkania na tym bądź innym wątku!:)
                                    • agrafek Re: Bogowie naszej planety 27.05.03, 20:58
                                      Przez Ciebie przetrząsam teraz wszystkie biblioteczki i wyciągam stare polskie
                                      powieści fantastyczne:). Dziś odnaleziony został kolejny Ziemiański:).
                                      pozdrowiam.
                                      • Gość: monika_kot Re: Bogowie naszej planety IP: 195.216.116.* 28.05.03, 08:04
                                        Z jednej strony może to i dobrze że buszujesz pośród starszych książek. Jak na
                                        złość ja teraz czytam tez cos co dawno juz poznałam wzdłuz i wszerz a nowe
                                        ksiązki leżą nieruszone. Ale czasami warto...:)
                                        Więc jak tam Matrix II? Warto? (Choć to nie to forum napisz parę słów).
                                        • agrafek Re: Bogowie naszej planety 28.05.03, 12:29
                                          Jestem w kłopocie. Bowiem MatrixII to film, po którym uczuć wcale nie miałem
                                          mieszanych. Wyszliśmy wszyscy milczący, aż wreszcie jeden z kolegów
                                          westchnął: "no, muzyka była dobra". I to by było na tyle:). Z drugiej strony,
                                          jest to film zrobiony w 99% dla efektów specjalnych i lepiej je obejrzeć w
                                          kinie niż na mniejszym ekranie. I to - oprócz ciekawości - byłby powód, żeby
                                          iść do kina na ten film.
                                          pozdrawiam.
                                          • Gość: monika_kot Re: Bogowie naszej planety IP: 195.216.116.* 28.05.03, 13:10
                                            No to potwierdzasz opinie które już czytałam i oglądałam też wypowiedzi w tv.
                                            Efekty, efekty, efekty... Akurat w tym filmie są dobre i robią wrażenie. Czyli
                                            iść do kina (duży ekran i odpowiedni dźwięk niezbędny) a potem zapomnieć.
                                            Dzięki za minirecenzję i pozdrawiam!:)
    • Gość: monika_kot Re: Bogowie naszej planety IP: 195.216.116.* 16.07.03, 12:23
      Może przypomni sobie ktoś czy autorki Bogów naszej planety wydały cos jeszcze?
      Może ktoś przeczytał niedawno tą powieść albo przypomniał ja sobie po raz
      któryś?
      Pozdrawiam!
      • Gość: Andre Re: Bogowie naszej planety IP: *.wsp.czest.pl 17.07.03, 09:35
        Witam serdecznie bratnie dusze.Trafiłem na Waszą rozmowę i lata młodzieńcze
        stanęły przed oczami.Te wszystkie książki o których wspominaliscie czytałem i
        też mam związane z nimi wspomnienia.A propose,czy też mieliście Kontakt
        Gabrieli Górskiej z niebieskim drukiem?Koszmar,ale jaka treść!Do Bogów naszej
        planety wróciłem ze dwa lata temu i mimo że nie zrobiła ta książka na mnie
        takiego wrazenia jak kiedyś (co oczywiste)przeczytałem ją z przyjemnością.Na
        99 procent obie panie już nic na polu fantastyki nie pokazały.Pozdrawiam.
        • Gość: monika_kot Re: Bogowie naszej planety IP: 195.216.116.* 17.07.03, 12:03
          Gość portalu: Andre napisał(a):

          > Witam serdecznie bratnie dusze.Trafiłem na Waszą rozmowę i lata młodzieńcze
          > stanęły przed oczami.Te wszystkie książki o których wspominaliscie czytałem i
          > też mam związane z nimi wspomnienia.

          Miło poznać kolejną osobę "po przejściach" - czyli znawcę wymienianych tu
          ksiązek:-)

          A propose,czy też mieliście Kontakt
          > Gabrieli Górskiej z niebieskim drukiem?Koszmar,ale jaka treść!

          Nie, choc na 100% nie powiem. Była to ksiązka formatu A4, okładka w tonacji
          granatowo-ciemnofioletowej z lądującym statkiem kosmicznym. Ale kolor druku?
          Nie wiem...

          Do Bogów naszej
          > planety wróciłem ze dwa lata temu i mimo że nie zrobiła ta książka na mnie
          > takiego wrazenia jak kiedyś (co oczywiste)przeczytałem ją z przyjemnością.

          Własnie tego sie obawiam, że gdybym teraz wróciła może czar wspomnien by prysł,
          więc na razie karmie sie tylko miłymi wspomnieniami.:)

          Na
          > 99 procent obie panie już nic na polu fantastyki nie pokazały.Pozdrawiam.
          Pozdrawiam również!!!
          Monika
          • Gość: Druss Re: Bogowie naszej planety IP: 81.210.22.* 17.07.03, 12:10
            Gość portalu: monika_kot napisał(a):

            >
            > Własnie tego sie obawiam, że gdybym teraz wróciła może czar wspomnien by
            prysł,
            >
            > więc na razie karmie sie tylko miłymi wspomnieniami.:)

            Niedawno wróciłem do tej książki... Nadal czytało się wspaniale...
            Parafrazując Staszewskiego "nie trzeba się strzec tęsknoty do dawnych
            lśnień..." :-))))) Wiele innych pozycji znacznie bardziej trąci dziś myszką...
            Ukłony,
            Druss

            >
            > Na
            > > 99 procent obie panie już nic na polu fantastyki nie pokazały.Pozdrawiam.
            > Pozdrawiam również!!!
            > Monika
          • Gość: Andre Re: Bogowie naszej planety IP: *.wsp.czest.pl 17.07.03, 12:34
            Format A4 i lądujący statek świadczy,że miałaś 1 wydanie.Ja posiadłem drugie z
            końcówki lat 80-tych i tam właśnie uraczono mnie niebieskim drukiem.Pozdrawiam.
      • Gość: Druss Re: Bogowie naszej planety IP: 81.210.22.* 17.07.03, 11:35
        Witam! :-)))
        Niestety chyba już nic nie napisały razem - obie panie zajeły się
        działalnością redaktorską i dziennikarską, pojawiając się
        w "Claudii", "Nieznanym świecie" itp. Nie wiem, czy to tylko zbieżność
        nazwisk, ale pani Szarłat redagowała chyba którąś z ksiązek Ericha von
        Daenikena lub jego apologetów...

        Ukłony,
        Druss
        • Gość: Andre Re: Bogowie naszej planety IP: *.wsp.czest.pl 17.07.03, 11:46
          Sądząc po treści "Bogów..."to nie może być zbieżność.Pozdrawiam
        • Gość: monika_kot Re: Bogowie naszej planety IP: 195.216.116.* 17.07.03, 12:05
          Również tak uważam, że nazwisko Szarłat i Daniken to nie może być przypadek...:)
          W sumie szkoda, że nic więcej nie wyszło z powieści czy opowiadań spod ich
          pióra. Skoro Bogowie... nadal istnieją w naszej świadomości to może powstałoby
          cos równie dobrego:)
          Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka