Dodaj do ulubionych

ZEW KRABÓW i inne....

IP: *.kornik.sdi.tpnet.pl 19.05.03, 17:14
...dzieła angielskiego autora horrorów Guy N, Smitha. Pamiętacie te
książeczki z poczatku lat 90-tych? NOC KRABÓW, cykl SABAT, MANIAK ( z
dopiskiem na okładce zachęcającym do przeczytania - Krew, szatan,
potepienie )...ktos jeszcze czuje takie klimaty oprócz mnie....?
Odezwijcie sie amatorzy krwawej prozy!!!!!
Obserwuj wątek
    • agrafek Re: ZEW KRABÓW i inne.... 19.05.03, 18:00
      Z tej samej serii wydawniczej ukazywały się powieści jeszcze jednego
      arcymistrza, który pokał wszelki wybryki mojej wyobraźni pisząc
      powieść: "Grzyb":). Niestety, nie pamiętam autora, ale lubił "te klimaty" i w
      powieści wcześniejszej nakazał zabijać ludzi robakom mieszkającym w naszej
      kanalizacji.
      pozdrawiam.
    • Gość: monika_kot Re: ZEW KRABÓW i inne.... IP: 195.216.116.* 20.05.03, 07:21
      O ile dobrze pamiętam to na początku lat 90 Amber wydawał małoformatowa serię
      Amber-Horror. Wydano tam większość powieści Mastertona, Herberta, Wilsona (ten
      od wspaniałej Twierdzy) i naprawde wiele z nich podobało mi sie. Twórczości
      Smitha - o którym wspominasz nie znam - ale od czasu do czasu takie krwawe
      opowieści czytuję. I niektóre z nich były doskonałe. Napięcie narastało wraz z
      czytaniem i nie mozna było się domyslic zakończenia. A przeciez o to chodzi - o
      dreszczyk grozy u Czytelnika i wysilanie szarych komórek nad puentą, która
      powinna zadziwić i dać do myslenia. Nawet przy tego typu literaturze.
      Pozdrawiam:)
      • agrafek Re: ZEW KRABÓW i inne.... 20.05.03, 07:56
        Z horrorami z początku lat 90 jest tak, że ukazywało się ich wtedy chyba więcej
        niż dziś, ale ukazywały się ich - co najmniej - dwa rodzaje. Jedne z nich były
        w miarę "poważnie" traktowanymi horrorami, natomiast drugie stanowiły takie
        horrorowe "disco polo". Wśród tytułów tych drugich roiło się od krabów, robaków
        i ślimaków a oryginalności w nich było tyle co nic. Posiadały jednak pewien
        swój urok.
        "Twierdza" rzeczywiście jest dobra, ale czytaliście jej sequele?
        I jeszcze - pamiętacie Mastertona? Na początku był naprawdę ciekawy. Potem
        coraz więcej jego uwagi zaczęły przyciągać rozmaite sposoby współżycia
        seksualnego z "tamtą stroną", przy czym wydaje się, że najchętniej uprawianym
        przez duchy rodzajem seksu był gwałt. I tak, bodaj w "Powrocie Manitou", jedną
        z bohaterek gwałciło tylko jej własne prześcierało, ale już w kolejnej powieści
        na innej bohaterce wyżywał się jakis demon gwałcąc ją pod bodaj tysiącem
        postaci. Przyznam, że z niepokojem czekałem co będzie dalej:).
        pozdrawiam.
    • Gość: fanta9 Re: ZEW KRABÓW i inne.... IP: *.kornik.sdi.tpnet.pl 20.05.03, 10:58
      masterton miał taki horror pt" Rytuał". O recenzencie kulinarnym, który trafił
      w podróży do reastauracji prowadzonej przez kanibali. Pomysł ekstra! a te
      wszystkie powieści o zmutowanych krabach, ślimakach, grzybach,
      ośmiornicach...palce lizać, coś wspaniałego...uwielbiam tropić taka tandetę,
      teraz niestety jest już zbyt zamaskowana, by sie szybko połapać...pozdrawiam
      • Gość: Druss Re: ZEW KRABÓW i inne.... IP: 81.210.23.* 20.05.03, 11:10
        Oj czytało się, czytało.... Pamiętam, że jeden z horrorów o tytule, którego
        nie pomnę, kończył się sceną, która mnie dosłownie zabiła ze śmiechu. Oto
        główny bohater, pokonawszy legiony pijawek, grzybów, krabów albo innego
        plugastwa, dociera na powierzchnię ziemi, by zakomunikować, że woda w
        publicznych ujęciach została zainfekowana krabim, grzybim lub innym pomiotem.
        Gdy trafia na kilku ludzi, w malignie wymawia dwa słowa ("woda, woda") i
        umiera. No i wtedy pada wiekopomny komentarz: "Cholera, chciałbym, aby moje
        ostatnie słowa były mądrzejsze..." Pyszne!!!

        Ukłony,
        Druss
        • Gość: monika_kot Re: ZEW KRABÓW i inne.... IP: 195.216.116.* 20.05.03, 11:58
          Ech Druss! To musiała być "genialna" książka, skoro takie zdanie ją kończy a
          akcja przebiega tak jak w skrócie opisujesz. Mnie na szczęście nie udało się (a
          może szkoda) trafić na taki pyszny horror o robakach, pijawkach, grzybkach
          itp. - raczej mam miłe wspomnienia - choć uwagi -chyba Agrafka - na temat
          twórczości Mastertona jak najbardziej słuszne - ale pamiętam dwutomowe wydanie
          Wilkołaków z Londynu (tez mała czarna seria Amberu) - to było totalne dno... A
          myslałam że będzie to coś w stylu Holmesa z drezczykiem, trochę pana Hyde'a czy
          Kuby Rozpruwacza. Niestety zmarnowany czas i czytelnika i autora. Nudy......
          • agrafek Re: ZEW KRABÓW i inne.... 20.05.03, 12:26
            Monika, ja tu trochę do znudzenia tą samą powieść wciąż promuję, ale jeśli
            lubisz klimaty Holmes+Kuba Rorpruwacz+horror to sięgnij koniecznie po "Anno
            Dracula" Kim Newman. Dostaniesz jeszcze Doktora Moreau i Mr. Hyde'a na
            dokładkę. A wszystko z sensem i smaczniutkie. (do pewnego stopnia nawet James
            Bond się zmieścił, wiktoriański oczywiście).
            pozdrawiam.
            • Gość: monika_kot Re: ZEW KRABÓW i inne.... IP: 195.216.116.* 20.05.03, 13:04
              Promowania dobrych powieści - choćby tylko dobrych według własnego kryterium
              uznania - nigdy dość! Zaraz zapisuję Anno Draculi do mojego tajemnego kajecika
              książek poszukiwanych. Pozdrawiam!:)
            • Gość: monika_kot Re: ZEW KRABÓW i inne.... IP: 195.216.116.* 20.05.03, 13:08
              A Krwawego barona Kim Newman czytałeś? (Prószyński)
              • agrafek Re: ZEW KRABÓW i inne.... 20.05.03, 17:23
                "Krawawy baron" to dalszy ciąg "Anno dracula", występuje część bohaterów tamtej
                powieści, choć głowny bohater jest inny aczkolwiek ma przypominać nieco
                poprzedniego, jest zreszta jego oficjalnym następcą). W Stanach ukazała się już
                kolejna powieść z tego cyklu, wiem jednak o niej tylko tyle,że jej akcja toczy
                się w latach pięćdziesiątych, podejrzewam więc że tam nastąpiła gruntowna
                wymiana bohaterów. W każdym razie ludzkich, bo wampiry są, jak wiadomo,
                długowieczne. Anno Dracula jest, jak to często bywa, lepsze od "Krwawego
                barona", ale i ten jest niezły.
                pozdrawiam.
                • Gość: monika_kot Re: ZEW KRABÓW i inne.... IP: 195.216.116.* 21.05.03, 09:59
                  Widać że trzymasz rękę na pulsie. A liczyłam że może nic nie wiesz o Krwawym
                  baronie albo w ogóle o jego istnieniu. Ale zainteresowany zawsze znajdzie jak
                  szuka. Pozdrawiam!:)
                  • agrafek Re: ZEW KRABÓW i inne.... 21.05.03, 14:29
                    Ja po prostu bardzo lubię te "wiktoriańskie" klimaty:). Ostatnio obejrzałem
                    nareszczie "From hell" - mniam:). Nawet przy "tajemniczych przygodach Juliusza
                    Verna" bawiłem się znakomicie - zresztą serial zrealizowany z dużym poczuciem
                    klimatu i humoru:).
                    pozdrawiam.
                    • Gość: monika_kot Re: ZEW KRABÓW i inne.... IP: 195.216.116.* 22.05.03, 13:37
                      From Hell - faktycznie mniam - choc może to nieodpowiednie słowo do takiej
                      historii. Ale jest to jeden z lepszych filmów w ogóle jakie oglądałam. Klimat i
                      oddanie epoki na najwyzszym poziomie. Super!
    • Gość: Lala Laleczna Re: ZEW KRABÓW i inne.... IP: 212.69.77.* 21.05.03, 13:57
      Z pewną nieśmiałością wchodzę na tereny horroru, nie są to bowiem klimaty
      ulubione przeze mnie. Raczej przez przypadek przeczytałam "Czerwony smok"
      T.Harrisa. Miałam wtedy około 15 lat i byłam sama w domu. No, to jak usiadłam z
      nogami na krześle, tak siedziałam kilka godzin - do powrotu rodziców z pracy,
      CZUJĄC nadciągający mrok. Dobrze, że to lato było ... Na podstawie innej
      ksiązki tego samego autora powstało słynne niegdyś "Milczenie owiec".
      Również "Misery" Kinga zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Generalnie - chyba
      łatwiej bać się tego, co może się zdarzyć rzeczywiście.
      Wyjątkiem jest tu E.A.Poe - jak dla mnie - niedościgniony mistrz horroru. Nikt,
      tak jak on, nie potrafił sprawić, że bałam się ducha ...
    • Gość: gava Re: ZEW KRABÓW i inne.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 14:17
      Amber wydał kiedyś parę niezłych rzeczy z tej "branży". Mastertona mam parę
      książek do dziś, podobnie Harry'ego Knighta ("Fungus", "Tunel", "Gen" i kilka
      innych), "Twierdzę" Wilsona. Ale akurat serie z krabami wspominam bardzo źle. W
      porównaniu z Mastertonem czy Wilsonem wydała mi się żałosna. A nic chyba nie
      spodobało mi się tak, jak "Miasteczko Salem" Kinga
      • Gość: Druss Re: ZEW KRABÓW i inne.... IP: 81.210.23.* 22.05.03, 12:12
        Gość portalu: gava napisał(a):

        >, podobnie Harry'ego Knighta "Tunel"

        Hura! To jest właśnie ta książka, o której wspominałem wcześniej!!!
        Wlaściwie, to nie ma się z czego cieszyć.
        A z zupełnie innej beczki - nigdy tak się nie bałem, jak po przeczytaniu
        opowiadań Lovecrafta ze zbioru "Zew Cthulhu"...
        Ukłony,
        Druss
        • agrafek Re: ZEW KRABÓW i inne.... 22.05.03, 12:24
          Dla mnie mistrzem jest Clive Barker.
        • Gość: monika_kot Re: ZEW KRABÓW i inne.... IP: 195.216.116.* 23.05.03, 07:32
          Lovecrafta czytałam ale inne zbiory i te klimaty mi bardzo odpowiadały. Zew...
          to jakis nowy zbiór? Niedawno wydany?
          Pozdrawiam:)
          • Gość: Druss Re: ZEW KRABÓW i inne.... IP: 81.210.23.* 23.05.03, 10:43
            Gość portalu: monika_kot napisał(a):

            > Lovecrafta czytałam ale inne zbiory i te klimaty mi bardzo odpowiadały.
            Zew...
            > to jakis nowy zbiór? Niedawno wydany?
            > Pozdrawiam:)

            Wręcz przeciwnie - to kompilacja, którą wydano bodaj w latach 80., albo nawet
            wcześniej. Dawne dzieje, pożyczona książka z biblioteki publicznej i ta
            straszna dla nastolatka pokusa - by ją zagubić, nie oddać, postawić na swojej
            półce... Ale to tylko taka dygresja ;-) Opowiadania z "Zewu..." powtarzają się
            w zbiorach wydanych przez ZYSK (nie pomnę tytułów... "Coś na progu"???)
            Ukłony,
            Druss
            • Gość: monika_kot Re: ZEW KRABÓW i inne.... IP: 195.216.116.* 23.05.03, 11:08
              Dobrze pamiętasz - Na progu szaleństwa. Mam ten zbiór. A co do odczuć z czasów
              szkolnych w stylu - może by zgubić tą ksiązkę to znam to doskonale bo zbyt
              często cierpiałam z powodu musu oddania czegoś ważnego dla mnie do biblioteki
              gdzie jak sądziłam to się zmarnuje a znacznie lepiej czułoby się na półce u
              mnie w domu.:)
              Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka