Dodaj do ulubionych

tynki a malowanie

21.04.05, 12:09
Szanowni Sąsiedzi,
Jako, że zbliża się termin odbioru II etapu robię wstępną orientację odnośnie
wykończenia. Chciałbym zapytać o Wasze doświadczenia szczególnie odnośnie
tynków i ich malowania. Według umowy tynki w mieszkaniu oddają niemalowane i
niegruntowane. W związku z tym pytam co robiliście ze ścianami przed
malowaniem ewentualnie jak Wam to wyszło. Człowiek który być może będzie
malował u mnie wspominał coś o gładziach itd., ale to straszne koszty. Może
coś poradzicie?
Obserwuj wątek
    • diveliusz Re: tynki a malowanie 21.04.05, 12:20
      Jestem właśnie na tym etapie robót wykończeniowych. Tynki pozostawiają wiele do
      życzenia... W sumie dobrze by było zrobić gładzie wszędzie ale koszt faktycznie
      jest wysoki. Zdecydowałem że gładzie gipsowe będą tylko w niektórych
      pomieszczeniach - tam gdzi dużo było innych prac z gipsem. Gdyby tak zostawić
      to bardzo by było widać różnicę pomiędzy powierzchniami zagipsowanymi i
      wygładzonymi a stosunkowo chropowatym tynkiem. Wypadło że gładzie na całych
      powierzchniach będą w salonie i kuchni Poza nimi ściany pomieszczeń będą tylko
      gruntowanie i malowanie. Malowanie nastąpi w najbliższych kilku dniach - wyniki
      można będzie zobaczyć samodzielnie w mieszkaniu albo na zdjęciach w galerii na
      stronie. Zapraszam w oba miejsca :-)
      PS. 1m2 gładzi kosztuje mnie około 10 zł.
      Pozdrawiam,
      Olek
      • cinek_2000 Re: tynki a malowanie 21.04.05, 12:58
        witam,
        jest tak:
        1. wchodzac do mieszkania pomyslalem, ze tynki sa ok; gdzieniegdzie poprawi
        sie, zaszpachluje itd.
        2. po 2 dniach napraw (łatań), wyglądało, ze jest calkiem fajnie;
        3. panowie zagruntowali (50% grunt/50% biała emalia);
        4. ostateczne malowanie
        4a. najpierw wow, ale fajnie
        4b. kurcze tutaj to sie nie przylozyli
        4c. sciana przy schodach przy oswietleniu kinkietem jest kiepska
        4d. przestaje zauważać, do nastepnego malowania ;-)

        generalnie gładźe byłyby dobre, ale po tych wszystkich wydatkach dałem sobie
        spokój;
        Marcin&Julia&Leon z 12e/2

        ps. mieszkamy juz ze 3-tygodnie; jest eXtra!!
        zapraszam na pogawedki :-)
    • lemontea Re: tynki a malowanie 21.04.05, 13:24
      Na pierwszy rzut oka wydawało się, że ściany są ok. Na drugi rzut oka, tym
      razem fachowca było kiepsko. Kilka ekip sie przewinęło zanim wybraliśmy tę
      ostateczną. Każda oglądając zakres prac, patrzyła na ściany i mówiła, że trzeba
      zrobić gładzie. Zrobiliśmy. Malowanie zacznie się z poniedziałek/wtorek więc
      efektu jeszcze nie znam ale ściany z gładziami są bardzo ok.
      Przede wszystkim zastanów się, jaki kolor ścian będziesz mieć. Im
      intensywniejszy tym bardziej widać nierówności. Gdzie będzie oświetlenie i
      jakie. No i zacznij może od sprawdzenia mieszkania z inspektorem nadzoru
      budowlanego. Sprawdzi jakiej klasy tynki masz, i jak to, za co płaciłeś ma się
      do tego, co faktycznie masz na ścianie.
      U nas odchyłki były spore. A w dolnym kilbelku nawet 1,5 cm ;)))
      Powodzenia przy wykańczaniu!
      aga&paweł
      Polna 12f
      • mapcz Re: tynki a malowanie 21.04.05, 13:42
        Czy udało Wam się coś wynegocjować za tynki innej klasy niż te w umowie?
        • lemontea Re: tynki a malowanie 21.04.05, 13:58
          za ogólne niedoróbki i rozjazd między tym, co miało być a jest utargowaliśmy
          trochę. Dyplomatycznie powiem, że wydatek na Inspektora Nadzoru zwrócił się z
          dużą nawiązką.
          • kulka85 Re: tynki a malowanie 21.04.05, 19:40
            cześć,
            niegładzone ściany mniej widać jeśli maluje sie farbami matowymi, satyna,
            półpołysk zdecydowanie gorzej na takich tynkach wygląda(jak z przeproszeniem
            olejna lamperia). My nie będziemy raczej gładzić ścian, a malować farbami
            Fluger- nawet matowe można naprawdę myć (teraz mam zmywalne duluxy mat na
            gładzi i zmywa sie owszem farba ze ściany:((. Pod malowanie trzeba wszystko
            zagruntować ale nie białą farbą tylko gruntem do tynków.
            pozdrawiam
            Katarzyna
    • grabowscy Re: tynki a malowanie 22.04.05, 08:34
      Witam,
      nasze mieszkanie odebralismy z blisko 2 miesiecznym opoznieniem. Tyle trwaly
      poprawki inwestora 90% prac to symulowanie poprawek. Inwestor i wykonawca nie
      potrafili sobie poradzic z poprawieniem totalnej fuszerki. I nie poradzili sobie
      do konca.
      Musze Cie zmartwic; w naszym mieszkaniu tynk nie trzymal klasy zapisanej w
      Umowie na 3/4 scian, a na 1/4 roznica siegala nawet 2 klas. Takich fachowcow ma
      wykonawca. Ile placa - tyle moga wymagac....
      Zwroccie baczna uwage na listwy naroznikowe w odtworach okiennych i przy
      drzwiach wejsciowych. Sa przyklejane bardzo slabo i zupelnie niechlujnie. W
      kilku miejscach przykrecano je !!!! a w gdzie indziej znalazlem zardzewiale i po
      polozeniu malowane farba olejna.
      Na wysokosci cokolu (5 do 15cm) od podlogi nie znalezlismy ani jednej sciany z
      rownym tynkiem na odcinku dluzszym niz 1,5 metra. Wiecej nie chce opisywac bo
      przypominaja mi sie rozmowy z NW i zenujacy sposob wykonania tego, co prezes
      gwarantowal w Umowie swoim podpisem. A temat na przyszle spotkania w naszych
      ogrodkach.
      Reasumujac - bez Inspektora z uprawnieniami ani rusz, zwroci sie z pewnoscia. I
      nie miejscie oporow przed twarda egzekucja.
      Na koniec banal ale wynikajacy z doswiadczenia.
      WSZYSTKO OD PIERWSZEGO SPOTKANIA UZGADNIAJCIE NA PISMIE !!!
      POWODZENIA !!!
      Jerzy, Iwona, Asia i Marysia 12A

      • akuprian Re: tynki a malowanie 22.04.05, 09:44
        witam, czy mozecie polecic swojego innspektora i podac namiary? Juz teraz
        zaczne z nim rozmawiac o odbiorze w czerwcu :-)
        Pozdrawiam.
        M.A.P. i K.
        • grabowscy Re: tynki a malowanie 25.04.05, 08:05
          masz info w mailu.
          pozdrawiam - Jerzy
      • diveliusz Re: tynki a malowanie 22.04.05, 19:02
        W pełnie potwierdzam stanowisko Jurka! Malarze u mnie ogromnie narzekają na złą
        jakość tynków. Nie ma ściany na której nie musieliby robić kilkunastu lub
        kilkudziesięciu poprawek powierzchni. Myślę że najlepiej zrobi ten kto
        zarezerwuje sobie dużo czasu pomiędzy zaproponowanym przez wykonawcę momentem
        odbioru a faktycznym odebraniem (np. 3-4 miesiące). Ponadto najlepiej gdy
        wszelkie kontrole, zarówno stanu poczatkowego jak i kolejnych poprawek, niech
        przeprowadza specjalista, który potem będzie to malował i gipsował. No i
        oczywiście wszystko na piśmie. Jak nie ma papieru to wykręcą się od
        wszystkiego. Ja już jestem za tym wszystkim i teraz jest to już mój problem i
        moje wydatki. I tak nie powienienm marudzić bo trafiłem na naprawdę fachową i
        solidną firmę wykończeniową...

        Pozdrawiam,
        Olek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka