Dodaj do ulubionych

Najbardziej wstrząsająca...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 09:46
lub szokujaca, deprymujaca, niesmaczna książka wg WAS Drodzy?
pod względem tematu, opisów, wydarzeń...

nudzę się trochę, wakacje zapowiadają się dłuuuugie i bezczynne a lubie sobie podnieść ciśnienie :-)

Pozdrawiam gorąco
Obserwuj wątek
    • agatta7 Re: Najbardziej wstrząsająca... 10.06.07, 10:13
      Jelinek - cała.
      • sztuka.latania Jelinek 12.06.07, 18:05
        Zdecydowanie Jelinek
    • Gość: Magda Re: Najbardziej wstrząsająca... IP: *.chello.pl 10.06.07, 10:43
      Moim zdaniem "Gangrena" Kornagi.
      • Gość: gia Re: Najbardziej wstrząsająca... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 14:47
        dzięki! :-)

        proszę o jescze, jeszcze,...
        • monikate Re: Najbardziej wstrząsająca... 10.06.07, 14:50
          "Malowany ptak" Kosińskiego
          W wielu miejscach "Blaszany bębenek" Grassa
          • bdx65 Re: Najbardziej wstrząsająca... 10.06.07, 15:06
            Herling-Grudziński - "Inny świat"
            P. Suskind - "Pachnidło"
            Houellebecq - "Platforma"
            P. Coelho - "Jedenaście minut"
            Huyssmans - "Na wspak"
    • mika_p Re: Najbardziej wstrząsająca... 10.06.07, 19:31
      "NIedźwiedź i smok" Toma Clancy'ego - te ragmenty, które mówią o chinskiej
      polityce demograficznej.
    • subcior Re: Najbardziej wstrząsająca... 11.06.07, 01:03
      Mechaniczna pomarańcza,
      My, dzieci z dworca Zoo,

      I "Ogniem i mieczem" - naprawdę, byłem w szoku po przeczytaniu tej książki,
      okrutna i brutalna strasznie. Zawsze się dziwie, że nikt tego nie zauważa.

      Pozdrawiam
      • waldemar_batura Re: Najbardziej wstrząsająca... 11.06.07, 02:34
        Zaczynam brzmieć jak ten forumowicz, który przy każdej okazji poleca książkę p.
        Lacha ;-) - ale niezła w tym kontekście jest "Chwila bestialstwa" tego Norwega,
        którego nazwisko wreszcie muszę odnaleźć.
        • waldemar_batura Re: Najbardziej wstrząsająca... 11.06.07, 02:35
          Prócz tego oczywiście Celine, Bukowski, Dostojewski, Wojaczek, Nietzsche, Genet...
        • Gość: honning.grevling Re: Najbardziej wstrząsająca... IP: *.bb.online.no 13.06.07, 23:45
          Jens Bjørneboe
        • Gość: Josteine Historia bestialstwa. Chwila wolności IP: *.flashnet.pl 06.07.07, 00:56
          Autorstwa Jensa Bjornboe, zaiste Norwega.

          Pozdrawiam,
          Josteine
    • paul_ina Re: Najbardziej wstrząsająca... 11.06.07, 10:31
      Mną wstrząsnął Marquez - Sto lat samotności i dalej Opowiadania. Może dlatego, że miałam wtedy tylko 16 lat, a 'wykarmiły' mnie Jane Austen, Lucy Maud Montgomery, Joanna Chmielewska i Magdalena Samozwaniec.

      Tak więc ze świata pełnego słońca znalazłam się nagle w mrocznym i dusznym pomieszczeniu, co było właśnie szokujące i deprymujące.
    • Gość: zuza Re: Najbardziej wstrząsająca... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 11:11
      może 'American psycho' Breta Eastona Ellisa
    • ben-oni Re: Najbardziej wstrząsająca... 11.06.07, 12:23
      "Kaputt" - Malaparte.
    • toradel Re: Najbardziej wstrząsająca... 11.06.07, 21:55
      zgadzam sie, że Kosińskiego "Malowany ptak" to wstrząs niesamowity tylko nic
      nie jeść przed iw trakcie, "Blaszany .." tez, mnie jeszcze podobaja się
      irvingowskie klimaty, chyba pasują na wakacje, "świat wg Garpa", "Jednoroczna
      wdowa"...
      • formaprzetrwalnikowa Re: Najbardziej wstrząsająca... 12.06.07, 23:11
        zgadzam sie co do Malowanego ptaka - w sumie nie dałam rady skonczyć.
        pamiętam też, ze strasznie męcyłam się przy Medialionach.

        Ale najbardziej mną wstrząsnęła 'W co grają ludzie' Erica Berne'a - to takie
        bestialstwo ukryte, którego nie widać, nie włażące w oczy obrzydlistwem,
        niemniej pozostawiajace podobne wyrwy w psychice
    • Gość: Aga Re: Najbardziej wstrząsająca... IP: *.chello.pl 11.06.07, 22:04
      "Medaliony" Nałkowskiej - jako dzieciak przeczytałam kawałek i do dziś pamietam
      tak, że nie sięgnęłam po całość.
      A z przeczytanych w całości - "Blaszany bębenek" - czytałam z dziesięć lat
      temu, węgorze pamiętam do dziś i czasem mi się snią (jak ktoś czytał, to wie,
      co mówię).
      • Gość: gia Re: Najbardziej wstrząsająca... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 22:13
        super Ludzie jesteście, dziękuję! :-)))
    • anette444 Re: Najbardziej wstrząsająca... 12.06.07, 10:42
      "Malowany ptak" Kosińskiego.
      • yavanna86 Re: Najbardziej wstrząsająca... 12.06.07, 18:55
        "Skóra" - Curzio Malaparte
        "Czy ja jestem mordercą?" - Calel Perechodnik
        "Kaputt" Malapartego też jest podobno okropny,ale nie czytałam i po "Skórze"
        i[uwaga: zdradzam pewne elementy treści,jeśli nie chcesz ich znać,nie czytaj
        dalej posta!!] zamęczonych pieskach,ludziach,sztandarach z trupiej skóry itd.nie
        mam ochoty na więcej :/
      • yavanna86 Re: Najbardziej wstrząsająca... 12.06.07, 18:57
        PS przy w/w jak dla mnie Jelinek i Coelho zdecydowanie wymiękają.Może dlatego,że
        ogólnie opisy drugiej wojny światowej zwalają mnie z nóg,2-3 zdania o doktorze
        Mengele wystarczą,żeby wszystkie dylematy moralne i psychiczne współczesnych
        niespełnionych kobiet odpłynęły w siną dal..
        • Gość: mała Re: Najbardziej wstrząsająca... IP: 213.158.197.* 12.06.07, 19:41
          "Barbi" niestety nie pamiętam autora. Kupiłam ją przez pzrypadek za złotówkę w markecie, a potem pożyczyłam i już do mnie nie wróciła...
          Strasznie żałowałam,że ją wogóle przeczytałam bo nie mogłam sie po niej uspokoić. Wrrrr, straszna.
    • Gość: vesna Re: Najbardziej wstrząsająca... IP: *.torun.mm.pl 12.06.07, 20:38
      "Miasto ślepców" Saramago - jedyna książka, której nie skończyłam, bo brutalne
      fragmenty i poczucie totalnej bezradności i beznadziei było nie do zniesienia.

      Jedyny raz, kiedy przy czytaniu zrobiło mi się słabo (mroczki przed oczami, szum
      w uszach itd.) - "Regulamin tłoczni win" Irvinga, opis aborcji... Ale to świetna
      książka, zdecydowanie ją polecam.

      Po książkach Kosińskiego muszę brać prysznic. Np. "Kroki" są zdecydowanie chore.

      I jeszcze taka książka historyczno-antropologiczno-socjologiczna: "Kulturowa
      historia penisa". Niektóre opisy kastracji, rzezania, czy rytuałów
      inicjacyjnych, albo sposobów na powstrzymanie od onanizmu młodych chłopców,
      sprawiały, że bolały mnie części ciała, których nie mam ;)
      • pavvka Re: Najbardziej wstrząsająca... 13.06.07, 13:02
        Zgadzam się co do 'Miasta ślepców' i Malowaneo ptaka'. Dorzuciłbym
        jeszcze 'Święto kozła' (do tej pory się trzęsę jak sobie prypomnę sceny tortur
        pod koniec książki). A jeśli chodzi o pojedynczą scenę, to jeszcze obdzieranie
        żywcem ze skóry z "Ptaka nakręcacza' Murakamiego mi się przypomina - ale
        książka jako całość szczególnie wstrząsająca nie była.
        • Gość: vesna Re: Najbardziej wstrząsająca... IP: *.torun.mm.pl 13.06.07, 18:39
          Też o tej scenie myślałam przy pisaniu postu powyżej. Ale w końcu nie opisałam,
          bo właśnie cała książka nie była już szokująca. Ten jeden opis przeczytałam
          tylko "po łebkach", byle szybciej przejść dalej... Ja jestem strasznie wrażliwa
          na takie mocne opisy.

          Jest jeszcze książka, którą przeczytałam wiele lat temu i do tej pory pamiętam,
          jakim była dla mnie wstrząsem - "Mięso" Martina Harnicka. Coś w klimacie "Roku
          1984", opowieść o totalitaryzmie... Straszna, mocna, makabryczna.
    • cotbus76 Re: Najbardziej wstrząsająca... 13.06.07, 13:42
      "Nienawiść" W.Srokowskiego. Może to literatura nienajwyższych lotów, ale moim
      zdaniem warto dla przekonania się do czego ideologia i głupota może doprowadzić
      ludzi, którzy od wieków żyli obok siebie.
    • Gość: bardu Re: Najbardziej wstrząsająca... IP: 83.238.100.* 13.06.07, 14:33
      John Maxwell Coetze - Hańba. Wstrząsająca. Zdecydowanie nie na wakacje.
      • Gość: sentencje Re: Najbardziej wstrząsająca... IP: *.ajd.czest.pl 13.06.07, 14:40
        >vesna, ty się tymi książkami aby nie świadomie i z jakichs perwersyjnych
        względów nie raczyłaś a potem błeeee!?/?
        • Gość: vesna Re: Najbardziej wstrząsająca... IP: *.torun.mm.pl 13.06.07, 18:48
          > >vesna, ty się tymi książkami aby nie świadomie i z jakichs perwersyjnych
          > względów nie raczyłaś a potem błeeee!?/?

          Hehehe, nie, to nie tak :) I nie takie znowu wielkie bleeee. Kosiński na
          przykład pisze dobrze, pisze o różnych ważnych rzeczach - ale stosuje do tego
          bardzo mocne środki. Zresztą powszechnie wiadomo o jego skłonnościach
          sadomasochistycznych. I widać je w jego literaturze. Czytałam to, nie ukrywam, z
          ciekawością. Ale wracać już nie mam ochoty.

          "Kulturową historię penisa" czytałam... na studia. Potrzebowałam do eseju na
          temat męskości ;)

          "Miasto ślepców", jak już napisałam, porzuciłam bo nie dałam rady.

          A jeśli chodzi o perwersyjne skłonności, to przeczytałam też prawie całego de
          Sade'a. Ale on dla mnie jakoś szczególnie szokujący nie był - może przez formę
          tych utworów.
    • maniaczytania Re: Najbardziej wstrząsająca... 13.06.07, 15:11
      Rani Manicka - Matka ryzu - pojedyncze opisy, ale od tego stopnia dla mnie
      okropne, ze nie skonczylam;
      Czerwony smok i trylogia o Hanibalu Lecterze
      • kostekk Re: Najbardziej wstrząsająca... 13.06.07, 15:16
        Żadna książka mną nie wstrząsnęła...

        A z tych, które czytałem moich znajomych najbardziej wstrząsnęły książki wspomnianego już wcześniej Breta Eastona Ellisa (American Psycho, Less than zero...).
    • toradel Re: Najbardziej wstrząsająca... 13.06.07, 19:51
      Annie Proulx - Akordeonowe zbrodnie!
      jak mogłam zapomnieć?!
      • danab71 Re: Najbardziej wstrząsająca... 13.06.07, 20:15
        "Dymy nad Birkenau" Seweryny Szmaglewskiej - książka, którą uwielbiam i której
        nienawidzę jednocześnie - człowiek człowiekowi...

        Jest to jedyna książka, którą zabrałabym z sobą na bezludną wyspę, pomimo tego,
        że znam ją na pamięć - wstrząsa mną i przywraca równowagę - pomaga mi żyć,
        ponieważ po lekturze kilku stron wiem, że jestem wybrańcem losu - żyję...

        o_u
        • zetina Re: Najbardziej wstrząsająca... 04.07.07, 23:14
          danab71 napisała:

          > "Dymy nad Birkenau" Seweryny Szmaglewskiej - książka, którą uwielbiam i której
          > nienawidzę jednocześnie - człowiek człowiekowi...
          >

          Książka z tego samego gatunku "Oczami dziecka" Stella Muller -Madej -
          Dziewczynka z Listy Schindlera.
          Wciągająca, szokująca i taka do ktorej się mimowolnie wraca.
    • gullo.gullo Re: Najbardziej wstrząsająca... 03.07.07, 15:42
      bardzo szokujaca i brutalna - 'Gullo Gullo' Bulatovica - o terroryzmie, opisy
      straszne. Wydaje mi sie bardziej obrzydliwa niz Malowany Ptak.

      A jezeli chcesz jeszcze takich bardziej zyciowych opisow to polecam 'Stulecie
      chirurgow' Thorwalda. Autor opisuje odkrycia medycyny, ktorych byl swiadkiem
      (zwlaszcza polecam opis usuwania kamieni z cewki moczowej u facetow na zywca:D)
      Generalnie ksiazke czyta sie swietnie.

      pozdrawiam i milej lektury :)
    • gullo.gullo Re: Najbardziej wstrząsająca... 03.07.07, 15:42
      bardzo szokujaca i brutalna - 'Gullo Gullo' Bulatovica - o terroryzmie, opisy
      straszne. Wydaje mi sie bardziej obrzydliwa niz Malowany Ptak.

      A jezeli chcesz jeszcze takich bardziej zyciowych opisow to polecam 'Stulecie
      chirurgow' Thorwalda. Autor opisuje odkrycia medycyny, ktorych byl swiadkiem
      (zwlaszcza polecam opis usuwania kamieni z cewki moczowej u facetow na zywca:D)
      Generalnie ksiazke czyta sie swietnie.

      pozdrawiam i milej lektury :)
      • Gość: gia Re: Najbardziej wstrząsająca... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 21:35
        dzięki wszystkim


        już mam nadciśnienie... ;)
    • Gość: Martynika Re: Najbardziej wstrząsająca... IP: 217.67.199.* 03.07.07, 16:44
      Mnie jako młodą wówczas osobę powaliła seria: "Kwiaty na poddaszu" i "Płatki na
      wietrze" Virgini Andrews. Pewnie jako dorosła osoba inaczej bym dzisiaj ją
      odebrała, ale do dzisiaj pamiętam klimat tych książek.
      Polecam. Acha - Byłą też filmowa adaptacja tej serii.
    • alexanderson Re: 03.07.07, 18:51
      Fakty są bardziej przerażające niż fikcja: "Anus Mundi" Wiesława Kielara,
      opowiadania obozowe Tadeusza Borowskiego, "Stroma droga" Eugenii Ginzburg i -
      za każdym razem wstrząsająco przenikliwe - "Biesy" Fiodora Dostojewskiego.
      • aniita Re: 03.07.07, 20:33
        Tak, popieram węgorze w "Blaszanym bębenku" i jeszcze dołączam "Piątą zimę
        magnetyzera" Enquista - fekalną, cuchnącą, obleśną. Ja o takich książkach
        mówię, że nie da się ich czytać przy jedzeniu... Wspomnianego wyżej Kosińskiego
        też się nie da.
        • nioma Re: 04.07.07, 09:50
          Lituma W Andach Vargasa Llosy - stanelam w polowei, w nocy mialam koszmary i
          nigdy nie dokonczylam tej ksiazki

          Malowany Ptak

          American Psycho - snilo mi sie po nocach, jakies leki mialam - cos okropnego

          Seryjni Mordercy - praca naukowa, opisy, opisy i jeszcze raz opisy. Nie wiem po
          jaka cholere po to siegnelam.
    • Gość: mm Re: Najbardziej wstrząsająca... IP: 212.160.148.* 04.07.07, 11:37
      "Miasto slepców" Jose Saramago
    • Gość: ewa Re: Najbardziej wstrząsająca... IP: 83.2.116.* 04.07.07, 14:44
      poniewaz jestem romantyczka to "Jezdziec Miedziany" P.Simons zdecydowanie
    • jusia79 Re: Najbardziej wstrząsająca... 04.07.07, 15:38
      "Malowany ptak" Kosińskiego, byłam w pierwszej klasie liceum , do dziś
      przypominają mi się "momenty" a dobiegam 30- tki:)
    • ruskie-pierogi Re: Najbardziej wstrząsająca... 05.07.07, 08:48
      "Święto kozła" Mario Vargasa Llosy - przerażające...
      "Król szczorów" J. Clavella - pamiętacie urodzinowy rosół? Może nie wszystkich
      to przeraża, ale ja do tej pory mam dreszcze...
      "Shogun" tego samego autora. Miałam dobre chęci, by przeczytać tą książkę,
      kupiłam, zacżęłam czytać i mi się żołądek odwórcił na drugą stronę.
    • ingerman Bogdan Rutha "Szczurzy pałac" 05.07.07, 19:20
      Ada Capierzówna i gestapowski pies. Myslałam, że się porzygam. Książkę czytam
      regularnie raz na rok od 15 lat i cały czas mam ten fragment zabezpieczony
      zszywkami.
      Jako nastolatka mocno przeżyłam "Medaliony"...
      Co do Trylogii Sienkiewicza to rzeczywiście może zrobić wrażenie na świeżej
      duszy. pamietam wbijanie na pal Azji Tuhajbejowicza. "I przeniknął go ból tak
      straszny, że aż graniczący z potworną rozkoszą." Bardzo złowrogo mi to
      zabrzmiało.
      • ruskie-pierogi Re: Bogdan Rutha "Szczurzy pałac" 06.07.07, 08:27
        Tak - "Medaliony" były straszne. Nie byłam w stanie przeczytać. "Inny świat"
        też był "wstrzasający'. Zresztą cała literatura "obozowa"...
        • agmusz oj ja też 07.07.07, 00:18
          Medaliony koszmar- przeczytałam, nie wiem jakim cudem. I Inny Świat- do dzisiaj
          mam dreszcze jak sobie przypomnę, a czytałam z 15 lat temu w klasie maturalnej.
          Z jednej strony budziła mój zachwyt, doskonale się ją czytało, ale opisy
          koszmar. Pamiętam czytałam w nocy- bałam się pójść do łazienki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka