autumna 10.07.07, 12:31 Straszne wyniki brytyjskich badań: www.iik.pl/newsy.php/3304 Ciekawe, ile wynoszą te ich "mizerne zarobki". Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mettea Re: sfrustrowani bibliotekarze 10.07.07, 12:51 Może niech wypowiedzą się polscy bibliotekarze?... Brak rozwoju, czy awansu to mocny argument przemawiający przeciw takiej pracy. A mi zawsze podobał mi się ten zawód... Odpowiedz Link Zgłoś
1802l Re: sfrustrowani bibliotekarze 10.07.07, 14:26 A proszę bardzo! Jestem byłą bibliotekarką. Przerzuciłam sie na dziennikarke i tłumaczenia. Powody? Nawet nie dochody, bo jako szef zarabiałam całkiem znosnie (co nie znaczy: dobrze). Ale: - kurz - rozwinęła mi się astma - zarobki zawsze za małe zdaniem personelu (prawda, ale i tak u niektórych za duże w stosunku do pracy); kto winien? Ja! (dziś podobno za mna płaczą, bo walczyłam o ich pensje i premie jak lwica) - lekceważenie przez czytelników (biblioteka była naukowa, i niektórzy profesorowie traktowali nas jak hetkę-petelkę) - warunki lokalowe fatalne (ciasnota, zwłaszcza w magazynach) - za mało forsy na zakupy, za co czytelnicy winili bibliotekarzy, a przede wszystkim szefową (czyli mnie) - perspektywa zwalniania pracowników, bo brak pieniędzy (no więc zwolniłam sie pierwsza) Odpowiedz Link Zgłoś
jarka63 Re: sfrustrowani bibliotekarze 10.07.07, 14:28 Gdyby nie całkowicie nieadekwatne w stosunku do wiedzy i wykształcenia zarobki, byłabym bardzo szczęśliwą bibliotekarką. Odpowiedz Link Zgłoś
inkabe Re: sfrustrowani bibliotekarze 10.07.07, 20:45 Oj, zawsze myślałam, że jestem szczęśliwa, bo robię to, co lubię i jeszcze mi za to płacą,ale czemu tak mało??? Idę do pracy z radością, ale przy corocznych regulacjach zostaję z tyłu za młodymi, którym trzeba dać więcej, żeby nie uciekli gdzie indziej... Bo starzy (po 40) już nigdzie raczej nie pójdą. Pozdrawiam serdecznie marnie opłacanych bibliotekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
jarka63 Re: sfrustrowani bibliotekarze 11.07.07, 10:19 To Ty masz jakieś coroczne regulacje? Ja o czymś takim nie słyszałam, nikt też u nas nie stara się zatrzymać młodych.Mimo to - zawsze mam co czytać,zamawiam tytuły, które sama chciałabym poznać, pracuję z ludźmi, a jak mam ich dosyć, to zawsze się znajdzie jakaś robota gryzipiórka na zapleczu - jest dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
inkabe Re: sfrustrowani bibliotekarze 11.07.07, 13:47 Tak, jestem pracownikiem samorządowym i co roku ( z opóźnieniem 2-3 miesięcznym + wyrównanie) dostaję tzw. regulację wysokości 1,9 %.Jak więc widzisz , nie jest to wysokość porażająca... Odpowiedz Link Zgłoś
jarka63 Re: sfrustrowani bibliotekarze 12.07.07, 09:37 No nie jest, nie.Ja za to jako pracownik wyższej uczelni znajduję sie na przedostatnim miejscu uczelnianej hierarchii płacowej - mniej niż ja zarabiają już tylko portierzy, sprzątaczki itp. Odpowiedz Link Zgłoś
niedo-wiarek Re: sfrustrowani bibliotekarze 12.07.07, 09:57 Praca spokojna i łatwa, odpowiedzialność praktycznie żadna - trudno mieć w takiej sytuacji wymagania finansowe ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minoga Re: sfrustrowani bibliotekarze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.07, 11:34 Rozumiem, że jesteś bibliotekarzem? Odpowiedz Link Zgłoś
niedo-wiarek Re: sfrustrowani bibliotekarze 12.07.07, 11:40 Bibliotekarzem nie jestem, ale nikt mi nie wmówi, że to niezwykle wymagająca praca. Odpowiedz Link Zgłoś
jarka63 Re: sfrustrowani bibliotekarze 12.07.07, 11:50 Jesli chodzi o wymagania, to różne są biblioteki i różne w nich wymagania, wiele zależy od tego, jakiej instytucji podlega dana placówka.Natomiast na pewno nie jest to praca spokojna i relaksująca, przynajmniej nie w bibliotece publicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
niedo-wiarek Re: sfrustrowani bibliotekarze 12.07.07, 12:18 To oczywiste, że taki np. dyrektor Bibliteki Narodowej musi spełniać dość wysokie wymagania. Ale to samo można powiedzieć o dyrektorze hipermarketu. Kasjer w hipermarkecie nie musi, tak samo przeciętny bibliotekarz nie musi. Rozumiem, że jeśli ktoś ciągle wchodzi i wychodzi, to może być bardzo stresująco. Ale podobny stres przeżywają np. sprzedawcy w sklepach - nie jest to ten rodzaj stresu, który zapewnia wyższe zarobki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minoga Re: sfrustrowani bibliotekarze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.07, 12:21 Przeciętny bibliotekarz musi obecnie spełniać dość wysokie wymagania,porównanie do kasjera w hipermarkecie świadczy o tym, że nie wiesz o czym mówisz. Odpowiedz Link Zgłoś
niedo-wiarek Re: sfrustrowani bibliotekarze 12.07.07, 12:31 Teraz wszyscy muszą spełniać coraz wyższe wymagania. Np. stróż nocny w międzynarodowej korporacji powinien znać języki obce. Pielęgniarka powinna mieć wyższe wykształcenie. Asystentka kierownika- najlepiej jeśli ma dwa fakultety i zna perfekcyjnie przynajmniej cztery języki obce (a wszystko za 2000 PLN/mies). Takie czasy. Pewnie to się za jakiś czas unormuje, kiedy zabraknie rąk do pracy. Ale bibliotekarzy na razie nie brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
jarka63 Re: sfrustrowani bibliotekarze 12.07.07, 13:29 Chciałabym zarabiać dwa tysiące. Odpowiedz Link Zgłoś
1802l Re: sfrustrowani bibliotekarze 12.07.07, 16:52 No to ci powiem, jakie były wymagania co do mnie: musiałam znac angielski, niemiecki, rosyjski, komputer (oczywiście), zasady katalogowania i baz informatycznych, jak zeszła nagłą śmiercią księgowa - przejęłam księgowość (budżet około 2 mln), prowadzenie xero (sprzęt, toner, pracownik) dla całego instytutu, zamówienia np. 100 książek obcojęzycznych 'na jutro", bo któryś z profesorów oddał nam swój tracący ważność grant książkowy np. w Oxfordzie, prenumerata zagraniczna czasopism (co roku badanie, gdzie dany tytuł można znaleźć w Polsce - bo trzeba ciąć), prowadzenie wymiany krajowej i międzynarodowej, orientacja w grantach instytutu i prowadzonych badaniach (bo trzeba 'zabezpieczyć' lekturę) itp. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: sfrustrowani bibliotekarze 12.07.07, 18:38 niedo-wiarek pokazuje swoimi tekstami charakterystyczne podejscie calego swiata do bibliotek i do bibliotekarzy kazdemu sie wydaje, ze bibliotekarz jest od czytania i ew. podawania ksiazek z polek, czasem moze je tam chowa, ale to juz jakby poza tematem a poza tym NIC nie robi dlatego tez ten zawod nie liczy sie zadnym prestizem, dlatego bibliotekarze sa tak slabo oplacani i dlatego tez jest tak bardzo sfeminizowany teraz wprawdzie przybywa w tym zawodzie facetow, ale to tylko ze wzgledu na coraz wieksza dygitalizacje zbiorow Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: sfrustrowani bibliotekarze 12.07.07, 18:42 aaa, jeszcze jedno niedo-wiarek twierdzi, ze bibliotekarzy nie brakuje pewnie w szkolach na ten przyklad do biblioteki posyla sie nauczycieli przedmiotow, ktorym brakuje rok do emerytury a nie chce sie wywalic jakos przezimuja, prawda? nic nie spieprza, bo w bibliotece przeciez nic nie mozna spieprzyc, prawda? stad te zaniedbania, stad te glupie sytuacje w bibliotekach miejskich, gdy taki uczen przyjdzie i ma znalezc cos w katalogu to glupieje (o Internecie nie wspomne) jak ma nie glupiec, gdy nikt mu nie pokazal jak i czego szukac? a kto mial mu pokazac? nauczycielka, ktora w bibliotece znalazla sie przypadkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
niedo-wiarek Re: sfrustrowani bibliotekarze 12.07.07, 18:55 Tak tak, być może jestem uprzedzony, to się zdarza... Przyznam jednak, że od kiedy natrafiłem na książkę Richarda Dawkinsa w dziale literatury sf-fantasy (pewnie dlatego, że na okładce było napisane "masters of science"), nie mam zbyt dobrago zdania o poziomie tych pań. Zaznaczam, że była to duża biblioteka publiczna z w pełni "fachowym" personelem. Takich kwiatków mogę przytoczyć naprawdę wiele. Oczywiście są też bardzo inteligentni bibliotekarze, wyjątki się zdarzają ;) Odpowiedz Link Zgłoś
niedo-wiarek PS 12.07.07, 18:59 Pracownicy bibliotek wydziałowych to dla mnie inna kategoria. Ale jakoś nigdy nie myślałem o nich: "bibliotekarze" :) Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: PS 12.07.07, 19:08 niedo-wiarek napisał: > Pracownicy bibliotek wydziałowych to dla mnie inna kategoria. Ale jakoś nigdy > nie myślałem o nich: "bibliotekarze" :) no wlasnie Odpowiedz Link Zgłoś
niedo-wiarek Re: PS 12.07.07, 19:16 Właśnie, właśnie... Tyle że jśli człowiek przez pierwszych kilkanaście lat swojego życia użera się z koszmarnymi babami, których jedynym sensem istnienia jest wlepienie kary za przetrzymanie przez kilka dni książki, po którą od lat nikt nie sięgnął, to później nawet pozytywne doświadczenia nie są w stanie wykorzenić niechęci :P Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: PS 12.07.07, 19:22 nigdy sie nie zniechecaj;)) to juz raczej za nami, teraz bibliotekarze to coraz mlodsze bibliotekarki, ktore umieja sie poruszac w swiecie informacji - bo biblioteka to powinno byc centrum informacji w szkole, na uczelni lub w miescie zbyt malo robi sie rzeczy w celu propagowania tego typu uslug i potem rosna takie niedo-wiarki;) sprobuj uwierzyc w nowych bibliotekarzy zycze powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lila Re: PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 20:04 jako bibliotekarka-oprocz komputeryzacji zbiorow, codziennych wypozyczen i udzielania informacji angazuje sie w zycie kulturalne szkoly-organizuje np przedstawienia teatralne, spotkania literackie, staram sie korzystac ze srodkow unijnych a przy tym uczniowie mnie lubia bo nigdy na nich nie wrzeszce, usmiecham sie i biblioteka jest odskocznia od stresu lekcyjnego-ale nikt kto nie pracuje w bibliotece-np szkolnej nie zrozumie ze ta praca wymaga tez wysilku-glownie umyslowego-a czasem jak trzeba cos uporzadkowac to i fizycznego-taka silownia za darmo:)przyomina mi to gadanie o nauczycielach-ze pracuja 18 godz i jeszcze maja wakacje a domagaja sie godnej pracy...kazdy widzi czubek swojego nosa-szkoda ze spoleczenstwo nie mysli o tym ze przecietny bibliotekarz jest gruntownie wyksztalcony, ma za soba mnostwo szkolen, kursow , warsztatow-jego praca jest roznorodna i byc moze dzieki niemu ktos odkryje w sobie jakis talent, zdolnosci-to jest inwestycja w przyszlosc-ale my jako polacy chyba jestesmy zbyt zawistni i krotkowzroczni...i wszystko pa Odpowiedz Link Zgłoś