Dodaj do ulubionych

Powtarzam tragiczny cykl

07.04.24, 14:39
Rano wyprowadził się ode mnie partner. Nie miałam czasu na specjalne emocje, bo do tej pory musiałam zajmować się dzieckiem. Dopiero od pół godziny mała śpi, więc zbieram myśli. Nie jestem w szoku, nie jestem zrozpaczona, po prostu siedzę i myślę nad swoim życiem. Wygląda ono jakbym powtarzała tragiczny cykl złych wyborów i decyzji. A wydawało mi się, że w dorosłym życiu wyciągnęłam wnioski i jestem świadoma.

Jak miałam 18 lat urodziłam syna. Dzięki nadzwyczajnej postawie moich i ojca (rówieśnika) rodziców zrobiliśmy maturę i skończyliśmy studia. Nie, nie była to wpadka bezkarnych dzieciaków: nasi rodzice surowo kazali nam ponieść konsekwencji naszego postępowania. Dostaliśmy mieszkanie, pomoc finansową i w opiece nad dzieckiem, ale byliśmy pod ścisłą kontrolą: zero zabawy, nauka i dziecka. I tak do 24-roku życia. Mieli rację… Później od razu praca zawodowa, mały w podstawówce.

Ślub wzięliśmy po maturze. Obiecaliśmy sobie z mężem, że zrobimy wszystko, aby nasz syn nie ponosił konsekwencji naszej głupoty i niedojrzałości. Gdy miał 6 lat poszedł do podstawówki, szkołę skończył rok wcześniej (przeskoczył jedną klasę). Miał nasze całkowite (i dziadków) wsparcie, uwagę, zajęcia dodatkowe. Zrobił maturę w wieku 17 lat, a wymarzoną formację skończył mając 23 lata. Rok później był już samodzielnym młodym człowiekiem z ambitną pracą zgodnie ze swoim wykształceniem (nie, nie apteka).

W międzyczasie zmarli rodzice męża, trzy lata później moi. Gdy syn kończył studia uznaliśmy, że trzeba mu zapewnić uczciwy start w dorosłość. Sprzedaliśmy nieruchomości naszych rodziców i kupiliśmy mu nowe mieszkanie dwupokojowe w centrum, które od razu na niego przepisaliśmy. Gdy się wprowadził, uzyskał prawo wykonywania zawodu i poszedł do swojego wymarzonego korpo, odetchnęliśmy. Uznaliśmy, że pomimo wielkiego błędu młodości zrobiliśmy naprawdę co możemy, żeby nasze dziecko było szczęśliwe.

Miałam wtedy 41 lat i… byłam w ciąży. Dwa lata wcześniej rozstaliśmy się z mężem. Szybki, bezproblemowy rozwód. Mieliśmy wszystko dogadane. Sprzedaliśmy wspólne mieszkanie i z oszczędności oraz resztek spadku kupiliśmy sobie dwa oddzielne mieszkania. Nie było scen i pretensji, po prostu zdawaliśmy sobie sprawy, że wszystko, co nas łączyło już się kończy (usamodzielnienie syna). Zachowaliśmy przyjacielskie stosunki z mężem.

I gdyby tak zostało pewnie byłabym szczęśliwa, jak jest obecnie mój były mąż. Niestety… coś mi odbiło. Związałam się z 7 lat młodszym artystą z nieuporządkowanym życiem. Był przeciwieństwem męża i dotychczasowego mojego życia: totalny chaos w miejsce uporządkowania. Wszystkim tym, o czym skrycie marzyłam. No i stało się. Zaszłam w ciążę. Urodziłam córeczkę. Niestety z problemami zdrowotnymi. Bez szczegółów: regularnie musimy jeździć do lekarza i przyjmować specjalistyczne leki. Kocham ją nad życie, ale zostałam zupełnie sama.

Jej ojciec, chociaż cudowny i empatyczny, jest nieogarem. Dorywcze byle jakie prace. Nic stałego. Za małe pieniądze. Rzeźb nikt nie chce kupować, zatrudniać do prac artystycznych również go nie chcą. Jest sfrustrowany. Często ucieka w świat wyobraźni. Córką zajmuję się sama. Zarabiam również sama. Na szczęście mam stabilną pracę, po latach wypracowaną pozycję zawodową i finansową stabilność oraz brak długów. Nie żyjemy na wysokim poziomie, ale na wszystko starcza.

Coraz częstsze kłótnie, bo oczekiwałam pomocy od niego, zakończyły się ostatecznie dzisiaj jego wyprowadzką. Przyjaciółka namawia mnie szybkie działanie: ustalenie alimentów i zapomnienie o nim. A ja jestem w rozsypce. Czuję, że jako dorosła, samodzielna baba powtórzyłam swój błąd gówniary. I serce mi się ściska, bo żal mi tego kochanego chorego maleństwa, które śpi obok…

Oczywiście były mąż i dorosły syn nie chcą znać ani mojego chyba już eks-partnera oraz córki (przyrodniej siostry jakby nie było). Syn mi wprost powiedział, że zawsze mogę do niego przyjść, ale “bez zbędnych dodatków”, a do mnie nie przyjdzie, bo nie chce mieć z “głupią patolą” nic wspólnego. Od razu nie polubili się z partnerem, doszło raz do awantury, w której wyzwał mojego syna od niewdzięcznych, a ten go od idiotów “robiących gówniane rzeźby i gówniane dzieci”. Od tamtej pory wiadomo, zero kontaktów. Były mąż trzyma całkowicie stronę syna i mówi, że skoro postąpiłam jak idiotka, to mam ponieść tego konsekwencje. Zawsze chętnie spotka się ze mną, ale też tylko ze mną. On za to korzysta z życia pełną piersią (co chwila jakieś niezobowiązujące romanse, wyjazdy, częsty kontakt z synem itp). Widzę, że syn jest mną rozczarowany, nie akceptuje moich wyborów i woli ojca.

No i mimo bliskich osób wokół siebie, jestem sama. Zupełnie sama. I boję się, że nie podałam. Mam na co zasłużyłam. Dziękuję za możliwość wygadania się i przepraszam za błędy oraz niespójność wypowiedzi.
Obserwuj wątek
    • eagle.eagle Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 14:52
      Smutne i niezrozumiałe jest dla mnie stosunek syna do swojej siostry crying

      Cała reszta jest do przeżycia. Ciężko będzie ale masz stabilną sytuację zawodową więc dasz radę.
      • zerlinda Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:00
        Może mamusia spodziewała się, że dorosły syn ja wesprze w opiece nad dzieckiem, skoro pan artysta niewydolny? I jeszcze pan artysta awantury urządza chłopakowi. No owszem, patola.
      • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:14
        Dla mnie zrozumiałe, choć oczywiście nieodpowiednie i to grubo. Ale wiem z czego to wynika, bo to samo przeżył mój mąż ze swoją córką i z naszym najmłodszym synem, który dopiero teraz właściwie zaczął w ogóle spostrzegać siostrę i z nią jakkolwiek rozmawiać. Plus wiem teraz, jak czuło się starsze rodzeństwo. Też byliśmy małżeństwem stojącym na dzieciach, też zawartym wcześnie z powodu ciąży, i gdy młody człowiek się dowiaduje, jaka odpowiedzialność na nim spoczywała i że w gruncie rzeczy całe swoje życie było okłamywane, to emocją wrą.
        • leosia-wspaniala Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 20:57
          Nazywanie siostry goownianym dzieckiem jest dla ciebie zrozumiałe? Aha.
          • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 21:02
            Znasz różnice między zrozumiałe a akceptowane? I krótko, skoro tak się dzieje, to coś wcześniej się stało w relacjach z matką, mam pewne przeczucia. Skoro autorka dopuściła do kłótni syna z partnerem... Mnie to sporo mówi. I też jest nieakceptowalne. O ile oczywiście dobrze zakładam.
            • leosia-wspaniala Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 10:41
              Znam różnice. Wciąż nie widzę tu pola do zrozumienia.
      • ayelen40 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:26
        Właśnie, tej części opowieści nie pojmuję.
      • dwa_kubki_herbaty Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:46
        Czemu nie rozumiesz, to dorosly facet, nie popierajacy decyzji matki, nigdy nie miał rodzeństwa, a starej odklepalo przy czyerdziestce - doskonale go rozumiem.
        Natomiast do autorki, masz nowe życie, inne, pozbylas się ciężaru w postaci nieogara, mozesz teraz stanać na nogi, tylko nie oglądając się za portkami na stale i uzywaj antykoncepcji.
        • heca7 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:54
          Nazywanie małego dziecka dodatkiem i patolą jest chamskie. Bo to dziecko nic nie zawiniło. Rodzice owszem ale nie ta dziewczynka. I nakazywanie matce aby z kimś (nie wiadomo z kim) dzieciaka zostawiała jak się z nim widzi bezczelne. Nie musi pomagać, kiwnąć palcem do tego dziecka nie musi ale pogardliwe określenia są nie na miejscu. Ostatecznie on sam jest wpadką, zapomniał o tym? tongue_out
          • nick_z_desperacji2 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 17:43
            W momencie, kiedy syn deklarował, że do matki nie przyjdzie z powodu patoli, mamusia miała jeszcze na stanie swojego wymarzonego niebieskiego ptaka. Tez bym nie przyszła. I w jego wieku jakbym chciała słuchać o problemach z małymi dziećmi, to bym miała własne, a nie zabawiała owoc nowej miłości matki, która myślała d.pą nie głowa i teraz ma w związku z tym trudności, biorąc pod uwagę wiek przy pierwszej ciąży,, nie pierwszy raz.
            • heca7 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 17:51
              A gdzie ja napisałam, że on ma zabawiać siostrę?! Albo, że matka przychodząc do niego rozmawia tylko o dziecku?! Sądzisz, że dzieciaci ludzie tylko o pieluchach gadają??? sciana
              Poza tym jego ojciec to czym myślał jak go w liceum robił? Penisem?
              • nick_z_desperacji2 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:10
                Zapewne penisem. Tylko drugi raz tego błędu nie popełnił. A biorąc pod uwagę, że ojciec niepełnosprawnego dziecka nie wpadł na pomysł pójścia do jakiejkolwiek pracy, tylko uciekał w fantazje, a matka nadal nazywa go cudownym i empatycznym, to się nie dziwię, że syn od tego cyrku chce się trzymać z daleka. Kontaktów z siostrą nie chce utrzymywać żadnych i od początku stawia sprawę jasno.
            • thank_you Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 20:19
              Jedynym patusem w tym towarzystwie jest ten synek i dla
              Swojego dobra - na miejscu tej matki - to ja ograniczyłabym kontakt z takim elementem i spędziłabym miesiące na zastanawianiu się, w którym miejscu popełniłam wychowawczy błąd.
              • arthwen Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 13:42
                Nieczęsto się z tobą zgadzam thank_you, ale tu, w 100%.
                No, 95% - bo w sumie bardzo wyraźnie z opisu widać, gdzie te błędy wychowawcze zostały popełnione.
          • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:29
            A czemu miał jie zapomnieć? Matka zapomniała, że była takim samym nieogarwm jak niemal ex partner bo całe ogarnianie wnieśli rodzice i teściowie smile
            • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:31
              Nieogarem
        • borsuczyca.klusek Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 17:04
          Sobie może nie popierać i sobie może być niezadowolony, ale jego zachowanie i odzywki do matki są podłe i szczeniackie .
          • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:21
            Nie jestem pewna, czy miał z kogo czerpać przykład jeśli chodzi o dojrzałość.
            • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:32
              Nie bardzo. W zasadzie w ogóle. Pan niebieski ptak też by ogarniał z kasą, pomocą finansowa i logistyczną. Żadna sztuka tak ogarniać, autorka nie lepsza.
              • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:36
                Z mieszkaniem, pomocą finansowa i logistyczną.
          • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 01:03
            Szczeniackie to jest robienie dziecka z niebieskim ptakiem, bo taki z niego artysta, a następnie zdzwienie ze ex i pierworodny nie chcą się bawić w dom i piękny patchwork tylko wolą żyć swoim życiem.
            • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 08:08
              A zrobienie dziecka przez parę małolatów, która wylądowała na utrzymaniu rodziców szczeniackie nie było? Ciekawe w jakim by byli miejscu beż żadnej pomocy.
              • kk345 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 09:38
                Jakby ci to... szczeniackie zachowania pary małolatów są jednak całkiem naturalne i ściśle związane z wiekiem.
                • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 12:20
                  Poniesienie konsekwencji też. Z całości do 24 zwolnili ich rodzice. Plus dali super start.
                  • kk345 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 16:17
                    Wiem, znów jesteśmy w twoim uniwersum zazdrości, ze ktoś coś dostał big_grin
                    • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 17:45
                      Nope, ale tobie i tak nie wytłumacze, że jak dostał to nie dorobił się sam 😆
                      • beneficia Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 18:49
                        vivi86 napisał(a):

                        > Nope, ale tobie i tak nie wytłumacze, że jak dostał to nie dorobił się sam 😆

                        A ktoś tak twierdzi?
                        Nie, ale tobie i tak tego nie wytłumaczę 😆
                        • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 21:12
                          w innym wątku jakaś stwierdziła, że doszła sama do własności mieszkania bo dostała tylko wkład własny big_grin
              • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 09:42
                Dalej nie rozumiesz, ze bez znaczenia jaką decyzje podjęli 20+ lat temu, teraz pani jest dorosła, samodzielna, a mimo to rozmnożyła się z palantem. Pierwszy przynajmniej pracował i zajmował się dzieckiem, oraz mieszkał z nimi do usamodzielnienia syna.
                • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 12:21
                  No nie od razu pracował jako i pani.
                • turbinkamalinka Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 16:55
                  berdebul napisała:

                  > Dalej nie rozumiesz, ze bez znaczenia jaką decyzje podjęli 20+ lat temu, teraz
                  > pani jest dorosła, samodzielna, a mimo to rozmnożyła się z palantem. Pierwszy p
                  > rzynajmniej pracował i zajmował się dzieckiem, oraz mieszkał z nimi do usamodzi
                  > elnienia syna.

                  Tu się z tobą zgodzę dlatego tytuł jest dla mnie mało zrozumiały. Młodzi ludzie zrobili głupotę ale dzięki wsparciu rodziny jakoś udało im się wejść w dorosłe życie bez spaprania sobie życia. W drugim przypadku pani cofnęła się znowu do tych lat młodości, związała się z mentalnym chłoptasiem. Tylko tu już nie było rodziców którzy asekurowaliby.
                  Moim zdaniem pani nie powtarza cyklu tylko się zwyczajnie cofa
                  • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 17:46
                    Bo jakby asekurowali pan by był tu gdzie pani, a jakby nie asekurowali pani by była tam gdzie pan (albo i gorzej i ex mąż też).
            • hanusinamama Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 16:44
              Nikt nie mowi o zabawie w dom. Ale podejscie syna dno dna.
              • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 17:11
                Bo postawił granice i nie chce spędzać czasu z artystą, który jest ponad zarabianie na własne dziecko? E-matka popiera odcinanie toksycznych gałęzi rodzinnego drzewa.
                • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 17:47
                  Jego osobiści rodzice kilka dobrych lat też byli ponad i na wszystkich zarabiali dziadkowie.
                  • beneficia Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 18:52
                    vivi86 napisał(a):

                    > Jego osobiści rodzice kilka dobrych lat też byli ponad i na wszystkich zarabial
                    > i dziadkowie.

                    Nie byli "ponad", tylko kończyli szkołę i potem studiowali, głupiątko.
                    I bardzo dobrze, że mieli taką możliwość.
                    • arthwen Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 19:18
                      Niby tak, ale popatrz jak potem odreagowują.
                      Jak tylko syn wyszedł z domu, to się rozwiedli, ojciec "korzysta z życia" zaliczając jeden romans za drugim, matka zachodzi w ciążę z nieodpowiedzialnym i nieogarniętym życiowo kolesiem.
                      Najwyraźniej życia ich to nie nauczyło, bo ewidentnie nadrabiają jakieś braki z młodości - i wcale postawa eksmęża nie jest tu lepsza od postawy autorki wątku.
                      • beneficia Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 19:32
                        arthwen napisał(a):

                        > Najwyraźniej życia ich to nie nauczyło, bo ewidentnie nadrabiają jakieś braki z
                        > młodości - i wcale postawa eksmęża nie jest tu lepsza od postawy autorki wątku

                        No i ok, teraz sami płacą za własne wybory.
                    • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 19:20
                      i nie zarabiali bałwanku.
                      • beneficia Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 19:30
                        vivi86 napisał(a):

                        > i nie zarabiali bałwanku.

                        Jezusie.
                        Tak, nie zarabiali, PONIEWAŻ rodzice umożliwili im dalsze kształcenie na swój koszt. I bardzo dobrze.
                        Teraz mi pewnie napiszesz, że "ale wszystkie jematusie same do wszystkiego doszły" itp.
                        • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 19:38
                          Że wszystkie nie pisałam, ale owszem, niektóre piszą, nawet jak w kolejnej wypowiedzi dodają że dostały tylko wkład własny na mieszkanie co 1. jest istotną częścią na jego kupno 2. umożliwiło kupno mieszkania szybciej i taniej niż później i drożej bo ceny nie stoją w miejscu, w ostatnich latach zwłaszcza. Niesamowite, że ludzie takich rzeczy nie widzą

                          na swój koszt
                          kluczowe. I bez tego ich kosztu być może dziś by byli w miejscu pana ex partnera, po którym autorka jechała jaki nieogar. W każdym razie pomoc ochoczo przyjęli nie postanawiając być ogarami od momentu założenia rodziny - znamienne. Nie jest zatem lepsza.
                          • kk345 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 19:52
                            vivi86 napisał(a):

                            > Że wszystkie nie pisałam, ale owszem, niektóre piszą, nawet jak w kolejnej wypo
                            > wiedzi dodają że dostały tylko wkład własny na mieszkanie co 1. jest istotną cz
                            > ęścią na jego kupno 2. umożliwiło kupno mieszkania szybciej i taniej niż późnie
                            > j i drożej bo ceny nie stoją w miejscu, w ostatnich latach zwłaszcza. Niesamow
                            > ite, że ludzie takich rzeczy nie widzą
                            >
                            > na swój koszt
                            > kluczowe. I bez tego ich kosztu być może dziś by byli w miejscu pana ex partner
                            > a, po którym autorka jechała jaki nieogar. W każdym razie pomoc ochoczo przyjęl
                            > i nie postanawiając być ogarami od momentu założenia rodziny - znamienne. Nie j
                            > est zatem lepsza.

                            Musi być ci ciężko żyć z taką zazdrością...
                            • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 21:07
                              Skończyły się argumenty merytoryczne, zaczynasz ad personam. Ale ty też pewnie z frakcji dostałam = doszłam do wszystkiego sama. Jak ci z tym lepiej to...ja tam wolę realne spojrzenie na sprawy.
                              • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 21:10
                                Nie mam poglądu, że jak ktoś dostał = doszedł do tego sam. Wiem, nietypowo.
                                • kk345 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 21:30
                                  vivi86 napisał(a):

                                  > Nie mam poglądu, że jak ktoś dostał = doszedł do tego sam. Wiem, nietypowo.
                                  Nikt nie ma, oprócz ciebie
                                  • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 21:41
                                    Jeden ci przytoczyłam, padło w innym wątku na forum. A z reala znam takich ludzi w dziesiątkach.
      • wioskowy_glupek Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 17:33
        No tak bo wikększość 23 latków jest zachwycona kontaktami z niepełnosprawnymi niemowlakami.
        • heca7 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 17:52
          I dlatego nazywa dziecko dodatkiem?! Bo jest niepełnosprawne?
          • kocynder Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:17
            Nie. Moim zdaniem nazywa dziecko dodatkiem, bo dla niego jakikolwiek dzieciak w tym przypadku jest "dodatkiem" do matki. I o ile z matką ok, może się spotykać, o tyle ani jej "niebieskiego ptaka" ani drugiego dziecka widywać nie chce. No, dla dwudziestoparolatka średnio atrakcyjna jest mamusia mieszkająca z patusem i ich dziecko.
            Acz jako "nie ematka" przyznam, że gdybym była na miejscu wątkodawczyni i usłyszała, że synek rzuca tekstem iż partner matki "robi gowniane rzeźby i gowniane dzieci" (a takie określenie gdzieś wyżej padło) to zupełnie niepedagogiczne synek by dostał po buzi i wyleciał z mojego mieszkania. I zaczęła bym się zastanawiać gdzie zrobiłam kolosalny błąd wychowawczy.
            • ayelen40 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:18
              Amen.
            • eriu Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 14:31
              Popatrzcie na klimat w tej rodzinie. Dziadkowie dzieciaki złapali za mordy jak się pojawiła ciąża i trzymali ich do 24 roku życia. Co innego pomóc a co innego karać całkowitym brakiem zabawy, możliwości wyjścia raz na 2 miesiące/ kwartał ze znajomymi na zmianę każdego z rodziców. Atmosfera jak w obozie pracy. Teraz syn powtarza ten klimat w stosunku do matki: zaszłaś to cierp a dziecko to problem.

              A to jest oczywiste, że żyjąc tyle lat w reżimie babka się chciała wyszaleć.Przeciez tam klimat w rodzinie nie był zdrowy to i zdrowo to wyszalenie nie wyszło.
              • lauren6 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 14:46
                Zasadniczo to jak mogli złapać za mordy dorosłych ludzi? Zawsze mogli pójść na swoje, dziecko oddać do żłobka, pracować i uczyć się wieczorowo/zaocznie. To nie jest scenariusz sf, tylko wielu przed nimi i po nich tak żyło, i dawało radę. Sami wybrali wygodne życie na koszt rodziców i ich warunki. Podejrzewam, że głównym warunkiem było to, by kolejnych dzieciaków nie narobili na koszt dziadków.

                Po tym przypadku raczej widać, że rodzice wykształcili dziecko ponad jego inteligencję, ciągnęli do góry za uszy, a gdy ich zabrakło córka wreszcie mogła żyć jak chce. Szaleć spuszczona z łańcucha to może nastolatka z dobrego domu, a nie dojrzała kobieta 40+. Tu raczej są grane poważne zaburzenia, jeżeli kobietę niby na poziomie kręci pan artysta patus. Jakieś borderline i te klimaty. Trudno mi się dziwić, że syn chce się trzymać z dala.
                • eriu Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 16:11
                  Układ rodzinny potrafi ludzi trzymać jeśli nie przeszli terapii nawet po śmierci rodziców do ich własnej śmierci.
              • yadaxad Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 14:48
                Układ rodzinny to ich trzymał za pysk dłużej. I widać, że po prostu "hodowali" syna we wzajemnym poprawnym układzie, który nawet nie nie przerodził się w jakieś uczucie z przywiązania do osoby, z którą dzieli się życie. Co materialnie otrzymali, to otrzymali, w końcu rodzice często przekazują swój status, poziom życia dzieciom, ale pomagają, ratują, respektując ich życiowe potrzeby, czy kłopoty.
                • claudel6 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 23:55
                  a to jest jakiś obowiązek spędzić z jedną osobą całe życie? bo inaczej to zaburzenia, borderline i nie wiadomo co jeszcze? serio was pomerdało na tej ematce.
                  > który nawet nie nie przerodził się w jakieś uczucie z przywiązania do osoby,
                  co to w ogóle za wniosek?? puknij się w łeb. przez 23 lata to ten związek przeszedł cały cykl - zakochania, miłości, przywiązania aż do wypalenia się. no i wg ematki karnie do końca życia powinni zostać w obozie związkowym.
                  • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 00:06
                    Czy wiesz o czym mówisz? Bo ja wiem. Otóż staż nie musi mieć korelacji z przejściem każdego etapu. Są związki, zwłaszcza umocnione wcześnie dzieckiem, które w błyskawicznym tempie przechodzą albo do związku kompletnego albo przyjacielskiego albo niestety związku pustego. Lata nie mają nic do rzeczy, zwłaszcza jeśli doszło do zaburzenia naturalnego cyklu i np. w dwuletni etap zakochania buldożerem wjechały kary rodziców za ciążę, odebranie sprawczości i bardzo poważne obowiązki.
              • is-laura Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 16:49
                Co to znaczy trzymali ich do 24 rż? Zabraniali wyjść z domu? Czy po prostu nie chcieli pełnić 24- godzinnej opieki w czasie gdy młodzi mieli imprezować? Młodzi mogli korzystać z różnych firm rozrywki razem z dzieckiem, tak jak wiele innych rodzin
              • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 17:49
                Myślę, że jednak twierdzenie o braku choćby jednej imprezy w tych latach to retoryczna przesada.
                A dzieci mogły mordę wyrwać z ręki dziadkow. No, chyba, że nie mogły bo trzeba by było własnymi rękoma od początku do końca zarobić na rodzinę, dom i zająć się dzieckiem.
        • hanusinamama Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 16:44
          I nazywa je dodatkiem?
    • heca7 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 14:52
      Cykl cyklem ale odzywki syna, któremu wszystko pod nos podsunęliście chamskie wybitnie.
      • eagle.eagle Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 14:57
        Przestał być oczkiem w głowie całej rodziny. Rodzice cały czas mu wynagradzali to że za młodego wpadli. Nawet małżeństwem byli tylko dla niego. Post autorki jest również głównie o synu. Teraz mamusia nie jest tylko dla niego, ma inne obowiązki, zobowiązania więc już nie jest taka dobra i nie jest już potrzebna.
      • asia.sthm Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:01
        > chamskie wybitnie.

        O tak, młody się nie popisał. Udusić takiego to mało.
      • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:39
        W awanturze z nowym panem, który nie potrafi utrzymać siebie, ani dziecka które zrobił, a awanturuje się z dzieckiem pani?
        • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:39
          Dzie ko pani i ex małżonka też było w dużej mierze utrzymywane przez rodziców i teściów. Tak to każdy da rade.
          • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 20:11
            Co innego 18-latkowie z niemowlakiem, uczniowie liceum, a dorosła baba i mocno dorosły pan artysta.
            • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 20:36
              Może dorosły pan artysta z mieszkaniem, kasą i pomocą logistyczna od starszych był by tam gdzie pani dziś, a ona z ex mężem bez tej pomocy - tam gdzie on. Jakoś pomóc przyjęła.
              • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 20:39
                Dorosły facet, który „ucieka w świat wyobraźni” bo trzeba zarabiać na pieluchy byłby „ogarem” gdyby miał pomoc? Chyba 30 lat temu, gdyby ktoś wbił mu do głowy poczucie obowiązku.
                • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 20:47
                  Jakby dostał mieszkanie, kasę i pomoc logistyczna przy dziecku to tak. Mieszkanie uzystane w ten sposób zdaniem wielu jematuś to by było coś czego dorobił się samemu, po pieluchy do sklepu by trafił. Problemem jest kasa.
                  • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 20:51
                    Autorka z ex mężem też widocznie super nie zarabiali skoro dostawali i kasę i pomoc logistyczną. Co w tym lepszego..?
                    • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 20:54
                      Ile może zarabiać 18-letni licealista? 🤦🏻‍♀️ A ile 30+, do tej pory samotny i bezdzietny, więc mający oceany czasu żeby albo rozwinąć karierę, albo znaleźć stałe źródło dochodu w wersji rzeźby woskowe/odbicia łapek/pamiątek po ukochanym psie.
                      • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 20:56
                        To może 18 letni licealista powinien poczekać z zakładaniem rodziny? O ike zarabiał bo mowa o doedzoeniu w kieszeni rodziców i teściów.
                        • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 20:56
                          Mowa o siedzeniu.
                        • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 21:20
                          Wehikuły czasu nie istnieją. Mogła myśleć przy robieniu kolejnego dziecka i nie być zdziwiona że ex i dorosłe dziecko nie mają ochoty zabawiać nowego bombelka.
                          • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 21:22
                            I mogła z ex mężem nie wpadać. Z prawie ex partnerem są dobrze dobrani. W niczym nie jest lepsza. Z ppdanym pod nos każdy umie.
                            • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 00:59
                              Zrozum, ze pierwsza wpadka jest samodzielna. Pani mogła rozpocząć szczęśliwe życie, pełne podróży, wyuzdanego seksu etc. Zamiast tego, wdupiła z chorym dzieckiem i nexiem idiotą, który nie potrafi zarobić na pieluchy. Pani jest teraz ciężko zdziwiona, ze nikt nie pomaga. Zaprawdę, szok i niedowierzanie.
                              • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 07:32
                                Sama z mężem nie umiała zarobić.
                                Cytuję - Dostaliśmy mieszkanie, pomoc finansową i w opiece nad dzieckiem, ale byliśmy pod ścisłą kontrolą: zero zabawy, nauka i dziecka. I tak do 24-roku życia.

                                Zatem nie zarabiali, siedzieli na garnuszku rodziców i yesciow. Pan niebieski ptak od czadu do czasu miewa pracę. A ciekawe w jakim punkcie by byli dziś z ex mężem jakby dostali 0 pomocy z domu. W niczym nie jest lepsza.
                                • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 09:43
                                  Bo mieli 18 lat, a nie 30+.
                                  • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 12:23
                                    Czyli byli dorośli. W dodatku na tyle by rodzinę założyć jak widać. Pan niebieski ptak pracę miewa, oni lata nie mieli. Jakby mu dać mieszkanie pomoc i kasę też by je miał, a razem z nimi podstawę do działania zawodowo dalej.
                                    • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 14:44
                                      Normą jest utrzymywanie studentów, ale 30+ letnich byków bez pracy to już nie bardzo.
                                      • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 17:52
                                        30+ byk pracę miewa, o otrzymywaniu go nic nie ma. A autorka z mężem byli by pewnie takimi bykami gdyby na dobre kilka lat ktoś nie przejął za nich utrzymania i ogarniania rodziny.
                                        • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 21:11
                                          Wróć do szkoły i naucz się czytać „ Dorywcze byle jakie prace. Nic stałego. Za małe pieniądze. Rzeźb nikt nie chce kupować, zatrudniać do prac artystycznych również go nie chcą. Jest sfrustrowany. Często ucieka w świat wyobraźni”
                                          • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 21:14
                                            pisałam, że miewał prace, nie, że miał pracę cały czas. W dodatku sama cytujesz zapis o pracach- Dorywcze byle jakie prace. Nic stałego
                                            może sama poćwicz czytanie.
      • subskrybcja Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:04
        heca7 napisała:

        > Cykl cyklem ale odzywki syna, któremu wszystko pod nos podsunęliście chamskie w
        > ybitnie.
        >

        Syn powinien matce pomóc w wychowywaniu przyrodniego małzeństwa, skoro ojciec rodzeństwa nie jest ogarnięty, Dziecko niczemu nie winne. Teraz syn powinien wspierać matkę.
        • kocynder Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:21
          I co jeszcze?! Może do śmierci utrzymywać matkę i przyrodnią siostrę? Oraz nawet nie ośmielić się pomyśleć o fanaberie w rodzaju zakładania własnej rodziny, bo ma pomagać mamuni i przyrodniej siostrzyczce?
          Nie. Nie ma ani takiego obowiązku ani takiej powinności. Natomiast odżywki wyjątkowo chamskie.
          • subskrybcja Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 14:39
            A czemu,? Pewnie ten plastyk jechał po chłopaku, to mu sie odciął i jak widac skutecznie skoro taki raban na forum, ,brawo młody. A Chłopaka zostawcie w spokoju, lepiej się wezcie z a ojca dzieciaka.
        • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:22
          😮
        • condesa1 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:42
          Matka nie jest stara, schorowana, wymagająca opieki - a tylko w takim wypadku, według mnie, syn powinien czuć się zobowiązany do pomocy. Ale wychowywać przyrodnie rodzeństwo? Bez żartów.
        • jammer1974 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:49
          subskrybcja napisała:

          > Syn powinien matce pomóc w wychowywaniu przyrodniego małzeństwa

          Bo ty tak sobie wymyslilas? Za dzieci odpowiedzialni sa rodzice a nie rodzenstwo.
        • lauren6 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 11:52
          Syn niczego nie musi. Dziecko to problem jego rodziców, nie rodzeństwa.
          • arthwen Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 13:46
            Wychowywać przyrodniej siostry (albo i rodzonej, jakby to był taki przypadek) nie musi oczywiście, ale miło byłoby, jak zachował przynajmniej elementarną kulturę w kontaktach z matką i siostrą. A stawianie matce warunków dotyczących chorego niemowlaka, to jest jakiś kosmos.
            • condesa1 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 14:32
              arthwen napisał(a):

              > Wychowywać przyrodniej siostry (albo i rodzonej, jakby to był taki przypadek) n
              > ie musi oczywiście, ale miło byłoby, jak zachował przynajmniej elementarną kult
              > urę w kontaktach z matką i siostrą. A stawianie matce warunków dotyczących chor
              > ego niemowlaka, to jest jakiś kosmos.

              Tego nikt nie neguje. Ale zachowanie kultury nie równa się obowiązkowa pomoc w wychowywaniu siostry.
            • subskrybcja Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 14:41
              arthwen napisał(a):

              > Wychowywać przyrodniej siostry (albo i rodzonej, jakby to był taki przypadek) n
              > ie musi oczywiście, ale miło byłoby, jak zachował przynajmniej elementarną kult
              > urę w kontaktach z matką i siostrą. A stawianie matce warunków dotyczących chor
              > ego niemowlaka, to jest jakiś kosmos.


              Siostra jest jak na razie niemowleciem i nie kuma znaczenia słów, wiec się nie obrazi.

              • iwles Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 14:48
                subskrybcja napisała:

                > Siostra jest jak na razie niemowleciem i nie kuma znaczenia słów, wiec się nie
                > obrazi.


                gdzie masz informację, że to niemowlę? Chyba gdzieś przeoczyłam.


      • kafana Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 14:47
        Panicz jedyny rodzyneczek z prawego loża nie to co ta nieudana bękarcica. Jak z serialu 1670 😂
        • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 17:53
          Ty dodaj choć, że to satyra bo ludzie tekst, że od nikogo nic nie dostali tylko wszystko sami odziedziczyli, a i inne perełki biorą w 100% serio suspicious
      • igge Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 22:44
        Dlatego moim zdaniem to troll. Nie pasuje postawa syna.
        • arthwen Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 13:05
          Bardzo pasuje. Uważa się za pępek świata po prostu.
    • alpepe Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 14:53
      Przeczytałam.
      • homohominilupus Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:13
        Strescisz?
        • alpepe Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:15
          Jestem trollem, skręciłam historię, jaka to jestem popieprzona, podziwiajcie.
    • aankaa Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 14:54
      Był przeciwieństwem męża i dotychczasowego mojego życia: totalny chaos w miejsce uporządkowania. Wszystkim tym, o czym skrycie marzyłam

      wygląda na to, że spełniające się marzenie na dobre nie wyszło
      • trampki-w-kwiatki Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 07:18
        Jak to mówią, "be careful what you wish for" 🤷
    • zerlinda Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 14:55
      No cóż, podziwiam, że mając dorosłe, samodzielne dziecko, miałaś ochotę rozmnażać się z dużo młodszym niebieskim ptakiem. I to po 40. A z ciekawości za co miał Twój syn być wdzięczny twojemu partnerowi, że aż doszło do awantury? Ogólnie współczuję, nic nie doradzę. Tylko może nie szukaj kolejnego artysty do wspólnego życia
    • 1matka-polka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 14:57
      Zachodzisz w ciazę, zeby utrzymac partnerów przy sobie, to błąd. Idz na terapię.
      • condesa1 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:45
        1matka-polka napisała:
        "Zachodzisz w ciazę, zeby utrzymac partnerów przy sobie, to błąd. Idz na terapię"

        E tam. Prawdopodobieństwo, że powtórzy ten błąd trzeci raz jest raczej nikłe.
        • eriu Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 14:33
          Byś się zdziwiła. Bez terapii będzie go ciągle powtarzać.
        • malia Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 14:41
          Co ty, ona powtarza tragiczny cykl, wszystko jest możliwe
    • asia.sthm Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 14:57
      Nie wygłupiaj się, dasz sobie świetnie radę bo innego wyjścia nie masz. Jesteś silna, màdra tylko masz akurat doła więc wszystko wydaje ci się beznadziejne.
      Odpocznij po emocjach, doła popielęgnuj do jutra i ani minuty dłużej, a następnie popraw koronę i dumnie staw czoła sprawom.
      Dobrze będzie, bo musi 👍
      • towarzyszka_leila Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:17
        Mądra wypowiedź, a autorka postu da radę, bo też jest mądra, trzymam za nią kciuki. Uważam, że najgorszym jej problemem w tym momencie jest samotność z chorą małą. Postawa syna godna potępienia, choć z doświadczenia wiem, że ogromna różnica wieku między rodzeństwem nie sprzyja miłości od starszego, które zazwyczaj jest w szoku, że matka zrobiła coś tak głupiego. Mój starszy syn , dorosły już, do dziś nie potrafi zrozumieć, po co mi była ciąża po 40. Oczywiście nie usprawiedliwiam podłej odzywki syna autorki.
      • wioskowy_glupek Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 17:35
        mądra to jednak za bardzo nie jest
    • borsuczyca.klusek Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 14:57
      No cóż najbardziej przykre, że mimo spiny i wieloletnich wyrzeczeń nie udało wam się wychować syna na przyzwoitego człowieka. Chyba na twoim miejscu tym martwiłabym się bardziej niż zakończonym związkiem.
      • is-laura Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:19
        Znamy relację tylko z jednej strony. Założę się, że życie syna nie było żadną sielanką.
        • 1matka-polka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:23
          is-laura napisała:

          > Znamy relację tylko z jednej strony. Założę się, że życie syna nie było żadną s
          > ielanką.


          Pewnie rodzice go znienawidzili, dzięki tej pomocy dziadków.
        • borsuczyca.klusek Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:04
          A czyje życie jest sielanką?
          • is-laura Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 19:15
            Dzieci, które czują się chciane i kochane
            • hanusinamama Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 16:45
              Naiwna smile
        • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:41
          Z reguły znamy relację tylko jednej strony.
        • ixiq111 Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 09:23
          Też tak uważam.
          To dziecko było dla rodziców karą, obowiązkiem, konsekwencją, powodem ubezwłasnowolnienia.

          >> ale byliśmy pod ścisłą kontrolą: zero zabawy, nauka i dziecka

          Nie chcę wiedzieć jaka atmosfera panowała w tej rodzinie.
          • yadaxad Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 10:14
            Emocjonalnie historia jest mało wiarygodna. Potrzeba ułożenia sobie życia osobistego i miłości, a przecież nie byli uwięzieni, spotykali ludzi na studiach, po uzyskaniu pozycji zawodowej, robi w tym wieku rewolucję nawet w skomplikowanych układach i szantażach.
          • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 11:49
            Studencka popijawa to nie miejsce dla dziecka, a ktoś się musiał nim zajmować wieczorami 🤷‍♀️ normalna sprawa jak ma się dziecko, żaden przejaw nadmiernej kontroli.
            • iwles Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 11:55
              berdebul napisała:

              > Studencka popijawa to nie miejsce dla dziecka, a ktoś się musiał nim zajmować w
              > ieczorami 🤷‍♀️ normalna sprawa jak ma się dziecko, żaden przejaw nadmiernej ko
              > ntroli.


              Tego tez nie rozumiem.
              Nie chodzi o jakąś popijawę przepalaną trawką, do utraty świadomości, ale żeby przez kilka lat nie mieć w ogóle życia towarzyskiego? Zero rozrywek? Nie, to nie jest normalne (nawet przy małym dziecku).


              • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 13:17
                Dlaczego zero życia towarzyskiego? Mogli uprawiać z dzieckiem u boku, nikt ich w domu nie trzymał. Nie było imprez i studenckiego życia po nocach.
                • lauren6 Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 13:26
                  Dziadkowie musieli pracować by zarobić na utrzymanie 2 rodzin, pomagali przy dziecku i wieczorami po prostu chcieli mieć święty spokój, a nie zarywać noce, bo młodzi muszą poimprezować.

                  W mieszkaniu pewnie nie było kłódki na drzwiach i młodzi mogli sobie dowolnie spędzać wolny czas, byle z dzieckiem. To jest normalne życie dorosłych ludzi, rodziców, a nie objaw opresyjnej rodziny.
                • iwles Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 15:06
                  berdebul napisała:

                  > Dlaczego zero życia towarzyskiego? Mogli uprawiać z dzieckiem u boku, nikt ich
                  > w domu nie trzymał.


                  Ale to ty wyskoczyłaś z argumentem, że w tym wieku to tylko studenckie popijawy, a to klimaty nie dla dzieci.
                  • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 10.04.24, 10:54
                    Autorka napisała zero zabawy. Jak myślisz, jakie zabawy dotyczą studentów, a jakie studentów z dzieckiem?
                    • iwles Re: Powtarzam tragiczny cykl 10.04.24, 14:29
                      berdebul napisała:

                      > Autorka napisała zero zabawy. Jak myślisz, jakie zabawy dotyczą studentów, a ja
                      > kie studentów z dzieckiem?


                      Czy tylko studenci mają prawo do zabawy?

                      • yadaxad Re: Powtarzam tragiczny cykl 10.04.24, 15:59
                        Nic nie określa - zero- zabawy. Studenci w sztok pijani, w oparach zioła walający się na nocnych orgiach, to margines, któremu się studia szybko kończą. Zabawą jest wyjście do kina, teatru, koncert, mecz, socjalizacja z rówieśnikami przy różnych okazjach towarzyskich, nawet związanych ze studiami.
                        • alex_vause35 Re: Powtarzam tragiczny cykl 10.04.24, 16:23
                          Żeby wyjść do kina, trzeba mieć komu dziecko podrzucić... wink
                        • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 10.04.24, 19:31
                          Nie musza być w sztok pijani w oparach zioła. Zaden pub i picie pod chmurką to nie miejsce dla dziecka. Plus dzieci chodza wcześnie spać, zwłaszcza jeżeli rano wstają do żłobka/przedszkola, wiec wyjścia wieczorem i powroty nad ranem, koncerty, juwenalia itd tez są utrudnione. Zostają rozrywki dla dzieciatych, albo na zmiany z ojcem dziecka. Przy założeniu ze żadne z nich nie dorabia i wieczorami opiekują się sami dzieckiem.
              • turbinkamalinka Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 13:56
                iwles napisała:


                > Tego tez nie rozumiem.
                > Nie chodzi o jakąś popijawę przepalaną trawką, do utraty świadomości, ale żeby
                > przez kilka lat nie mieć w ogóle życia towarzyskiego? Zero rozrywek? Nie, to ni
                > e jest normalne (nawet przy małym dziecku).
                >

                Skoro mieszkali osobno to kto im bronił. Mogli wychodzić na zmiany, jakieś pieniądze pewnie dostawali więc na opiekunkę na kilka wieczorów w roku pewnie jakoś dałoby się uzbierać. Jedno mogło pójśc do pracy dodatkowej jak miliony studentów. Kajdankami do dziecka byli przywiązani? Dziadkowie pewnie nie chcieli siedzieć wieczorami z dzieckiem.
                • yadaxad Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 14:13
                  Post pani sugeruje, że za swój "grzech" i pomoc materialną zostali w jakiś sposób w swoim zachowaniu ubezwłasnowolnieni, ale wyjaśnianie detali by uczyniło sytuację niewiarygodną i nie do utrzymania realnie.
                  • turbinkamalinka Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 14:16
                    ALbo pani chciała od czasu do czasu gdzieś wyjść wieczorem a dziadkowie mówili że z dzieckiem nie zostaną bo mają dość i chcą odpocząć
                  • turbinkamalinka Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 14:25
                    Jeśli dostali 'pięterko" u rodziców to kontrola mogła być. Ale jesli samodzielne mieszkanie ta kontrola chyba jednak nie była aż tak ścisła? No bo niby jak?
                  • irma223 Re: Powtarzam tragiczny cykl 10.04.24, 06:29
                    Podejrzewam, że autorce chodziło o to, że rodzice nastolatków zamiast pójść w kierunku aborcji kazali im jako "karę" za ich "grzech" pokutować całe życie tworząc rodzinę, której młodzi wcale nie chcieli tworzyć, już nie mówiąc o tym, że nie byli na to gotowi. Po śmierci ich rodziców (organ nadzorczy) i usamodzielnieniu syna (przyczyna problemu) okazało się jawnie, że małżonkowie byli ze sobą dotychczas z konieczności, a nie z chęci, bo nic ich tak naprawdę ze sobą nigdy nie wiązało, więc każde z nich chętnie poszło w swoją stronę, "nadrabiając stracone lata".
                  • alex_vause35 Re: Powtarzam tragiczny cykl 10.04.24, 16:26
                    Pff, mogli dostawać bardzo wydzieloną kasę na podstawowe potrzeby.
                    Z drugiej strony - parę takich przypadków widziałam, nieliczne (ciąża na początku studiów, wspieranie przez rodziców), ale dla każdego normalnego młodego ojca punktem honoru było przynajmniej maksymalne dorobienie na utrzymanie swojej rodziny, na tyle, żeby móc to pogodzić z nauką i nie wylecieć. Nieważne, czy dostawał kasę od rodziców, czy przyszłych teściów.
                    • yadaxad Re: Powtarzam tragiczny cykl 10.04.24, 16:33
                      Opisana szkicowo relacja jest zmuszeniem do wspólnego życia z powodu potomka. Nie miłosną historią, w której ludzie ogarniają się, by być razem.
                      • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 10.04.24, 18:36
                        Jak można zmusić dwoje innych ludzi by z sobą żyli?
                • iwles Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 15:09

                  Jeżeli warunkiem pomocy rodziców było niewydawanie pieniędzy na żadne rozrywki, to mieli ich oszukiwać?
                  • turbinkamalinka Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 15:24
                    Powiem ci tak. Jeśli nie mieszkali z rodzicami to oszukiwać nie musieli. Nie znasz żadnego studenta który pracuje w weekendy?
          • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 14:32
            Konsekwencją? Rodzice tej parki wzięli na siebie praktycznie wszystkie konsekwencje co najmniej do 24 autorki i męża. Oni mieli się niemal tylko uczyć.
            Konsekwencje to by było 100" utrzymania I ogarnięcia dziecka i nauki po ich stronie. Rodzi e to ich za uszy z konsekwencji wyciagneli. Gdyby tego nie zrobili marnie by mogło być z prscś i nauką i byly hy plkolejne q niebieskie ptaki od dorywczej pracy do dorywczej pracy.
            • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 14:34
              100%
            • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 10.04.24, 19:32
              Chcieli, to wzięli. Zazdrościsz, ze ktoś im coś dał?
              • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 10.04.24, 20:18
                Nope. Od pierwszego postu- nie podoba mi się poczucie wyższości autorki wobec ex partnera. Bo nie jest lepsza.
      • ichi51e Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:38
        Czym tu się martwić ten pociąg już odjechał syn samodzielny
      • igge Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 22:44
        Troll
    • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 14:59
      Niestety problem w doborze partnera. Facet nie jest żadnym artystą, tylko leniem, dla artystów plastycznych, że tak powiem, pracy jest mnóstwo, tylko trzeba się chcieć pouczyć, douczyć, pójść z duchem czasu.
      • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:07
        A Ty zdaje się, jak wynika, może przypadkowo, ale jednak, z wypowiedzi go usprawiedliwiasz tym, że to twórcza dusza.
        • leosia-wspaniala Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 21:02
          Powiedziała mamusia wiecznie usprawiedliwiająca narkusa.
          • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 21:04
            Powtarzam jak zdarta płyta, mój syn zarabia, na dziecko i na siebie. Nie widzisz różnicy z partnerem autorki? Bo ja w sprawach zarobkowych zasadniczą.
          • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 21:12
            I jeszcze jedno, kochaniutka, usprawiedliwiać dziecko, a partnera, który naskakuje na dziecko... Nieważne w jakim wieku. Nie wiem, czy nie o to chodzi, że tu parter okazał się ważniejszy, dziecko zniszczyło życie, a partner pomógł odzyskać młodość.
            • leosia-wspaniala Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 10:42
              Nie jestem twoją kochaniutką.
    • ritual2019 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:09
      Nie, nie była to wpadka bezkarnych dzieciaków

      A co to bylo? Nie wiedzieliscie ze antykoncepcja istnieje?


      Dostaliśmy mieszkanie, pomoc finansową i w opiece nad dzieckiem, ale byliśmy pod ścisłą kontrolą: zero zabawy, nauka i dziecka

      Wspolczuje, bo to musialoby byc dosc traumatyczne dla ludzi w takim wieku. Nie lepiej bylo zalatwic aborcje?

      No i stało się. Zaszłam w ciążę. Urodziłam córeczkę

      Nie, nie stalo sie, poprostu nigdy nie planowalas rozmnazania.

      Syn mi wprost powiedział, że zawsze mogę do niego przyjść, ale “bez zbędnych dodatków”, a do mnie nie przyjdzie, bo nie chce mieć z “głupią patolą” nic wspólnego

      Ah, jaki 'wspanialy' mlody czlowiek. Szkoda ze nie abortowalas bo wychowanie wam sie nie udalo z cala pewnoscia.
      Dasz rade, tylko moze jednak stosuj antykoncepcje.
      • madameleloupblanc Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:49
        >Szkoda ze nie abortowalas

        <facepalm>
      • angazetka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 17:16
        Rady dotyczące aborcji, gdy ewentualny abortowany jest już dorosłym człowiekiem, są bezcenne.
        • trampki-w-kwiatki Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 07:20
          Może ona myśli, że dałoby się tego dwudsiestoparolatka jeszcze trochę poskrobać? 🙄
          • princesswhitewolf [...] 08.04.24, 10:26
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • subskrybcja Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 14:48
        ritual2019 napisał(a):

        > Ah, jaki 'wspanialy' mlody czlowiek. Szkoda ze nie abortowalas bo wychowanie w
        > am sie nie udalo z cala pewnoscia.
        > Dasz rade, tylko moze jednak stosuj antykoncepcje.

        Ziemia jest już przelidniona, na szczeście przyrost naturalny już maleje. Planeta powinna odpocząć.
        A nie rozmnażać się z artstami.
        • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 17:54
          Albo z maturzystami.
        • angazetka Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 00:56
          Planeta nie rozmnaża się z artystami.
        • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 06:59
          Inna sprawa, że akurat w Pilsce odpoczywa. Tak mało urodzeń nie było od końca 2 wojny światowej.
    • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:10
      I może warto z kimś przepracować sposoby wikłania się w związek.
      • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:21
        Czy związek z Twoim niebieskim ptakiem nie był czasem próbą kompensacji tego, czego Ci zabrakło w młodości?
    • primula.alpicola Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:17
      Przeczytałam od deski do deski, słyszycie??
      Do autorki: to już poprzestań na tym i więcej nie powtarzaj cyklu.
      • 1matka-polka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:21
        primula.alpicola napisała:

        > Przeczytałam od deski do deski, słyszycie??
        >

        Ja tez i nie rozumiem tej zmiany stylu w polowie.
        • septembra Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:50
          No przecież przeprosiła za niespójność!
          • 1matka-polka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:01
            septembra napisała:

            > No przecież przeprosiła za niespójność!

            Czyli do tego wszystkiego jeszcze jakieś zaburzenia dysocjacyjne...
        • karyna-z-tarchomina Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:45
          Ja nie rozumiem tytulu. Dlaczego cykl jest tragiczny? Poprzedni zakonczyl się bardzo dobrze. W tym trzeba sie zwrocic o pomoc do rodzicow artysty, bardzo zamoznych mecenasow sztuki. Syn za chwilę bedzie ojcem i wykaże sie wiekszym zrozumieniem dla matki. Pogodza sie w święta bozego narodzenia. Byly maz nr 1, jako postac juz calkowicie zbedna, dostanie wenerycznej odmiany goraczki krwotocznej. Poniewaz rozstali sie w przyjazni to testament obejmie rowniez autorkę, co mozna odczytac jsko pośmiertną rekompensate za przykre slowa. Maz nr 2 trafi do legii cudzoziemskiej, to bedzie szabtaz bogatego ojca Marszanda - idziesz patałachu do woja albo grosza noe dostaniesz w spadku. Wroci jako skrzyzowanie jamesa bonda z doktorem dolittle. I wszyscy będą zyli dlugo i szczesliwie.
      • karyna-z-tarchomina Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:30
        primula.alpicola napisała:

        > Przeczytałam od deski do deski, słyszycie??
        > Do autorki: to już poprzestań na tym i więcej nie powtarzaj cyklu.


        Dzieki takim osobom jak ty podniosly sie statystyki dotyczące czytelnictwa
      • bananananas Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:36
        primula.alpicola napisała:

        > Przeczytałam od deski do deski, słyszycie??
        Ja do akapitu, w którym wszyscy dziadkowie poumierali przed czterdziestką rodziców.
        • madameleloupblanc Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:48
          no to bylo bardzo bardzo dziwne. To ze ktos umarl to nie dziwne ale ze ...wszyscy czworo?
          • trampki-w-kwiatki Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 07:22
            Jechali tym samym autobusem do Medjugorje?
            • princesswhitewolf [...] 08.04.24, 10:27
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • 1matka-polka Re: Powtarzam tragiczny cykl 10.04.24, 15:50
              trampki-w-kwiatki napisała:

              > Jechali tym samym autobusem do Medjugorje?

              Dobre!
        • 1matka-polka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:49
          Ja chcialam konvzyc na "bezkarnych dzieciaków", ale cos mnie podkusilo i teraz klepie w tym beznadziejnym watku...
    • 1matka-polka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:19
      Odezwie sie w ogóle? Jak obstawiacie?
    • asia_i_p Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:23
      Powtórzyłaś błąd, ale nie ten, który myślisz.

      Ja nie chcę z was zdejmować odpowiedzialności, ale świadomość źródła problemu pomaga - moim zdaniem fantastyczni rodzice przedobrzyli. Być może, prawie na pewno, bez złej woli, ale jednak was upupili - całkowite wsparcie okupione stylem życia kontrolowanym przez rodziców do 24 roku życia to nie jest dobry start w doroslość. Nic dziwnego, że wymuszona, z zewnątrz sterowana dojrzalość została odrzucona, kiedy przyszedł kryzys wieku średniego.

      Całkiem niezależnie od obecnych konfliktów, nie powtórzcie tego błędu z synem. Nie kuście go przehandlowaniem wolności wyboru za wygodę. I mimo wszystko, postaw mu granice. Jesteś jego matką, twój drugi związek nie jest w niczym gorszy od romansów eks męża, a nawet gdyby był, to nie synowi go oceniać, bo doprowadziłaś go do dorosłości i masz się prawo zająć swoim życiem. Ma prawo się nie spotykać z siostrą, ale język niech trzyma na wodzy i głupią patolę oraz gówniane dzieci sobie daruje.

      Twój związek pewnie nie przetrwa, ale to jest twój związek, twoje życie, twoje decyzje. Błąd tego typu to nie tragedia. Masz prawo do decyzji i do błędów. Rodzice ci go nie dali, bo za błąd zapłaciłaś praktycznie ubezwłasnowolnieniem na pięć lat, ale musi do ciebie dotrzeć, że to to nie było normalne. Musisz sobie to prawo sama wziąć a od byłego męża i starszego dziecka domagać się podstawowego szacunku, jaki się należy każdemu. Nie za niepopełnianie błędów, tylko za sam fakt bycia człowiekiem. A od nowego partnera też wymagaj - żeby bez twojego upoważnienia w twoje kontakty z synem się nie wbijał, a za to zajął się własną córką. To może robić i po rozstaniu.

      Nie daj sobie ponownie zabrać prawa do błędów, niedoskonałych decyzji, życia po swojemu, nie daj sobie ponownie wmusić, że żeby mieć prawo do decyzji, najpierw trzeba być ideałem. Tego błędu nie powtarzaj.
      • is-laura Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:45
        Wszyscy wokół winni: rodzice, były mąż, syn, partner. Tylko biedna autorka ma prawo do błędów. To niech ponosi ich konsekwencje. Czas dorosnąć
        • asia_i_p Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:52
          Przecież ponosi. Nikt za nią tych dzieci nie wychowuje.

          Natomiast wśród normalnych ludzi naturalną konsekwencją błędów typu zły wybór partnera albo niedostateczne zabezpieczenie antykoncepcji są pewne niewygody, a nie utrata szacunku najbliższych osób czy tym bardziej prawa do samostanowienia.
          • is-laura Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:55
            Wątek założył troll i weź na to poprawkę, bo niepotrzebnie obudziła się w tobie ratowniczka
            • asia_i_p Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:01
              Interpretację i ocenę konkretnej sytuacji mam uzasadniać od tego, czy uważam za prawdopodobne, że rzeczywiście się wydarzyła?
              • 1matka-polka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:04
                asia_i_p napisała:

                > Interpretację i ocenę konkretnej sytuacji mam uzasadniać od tego, czy uważam za
                > prawdopodobne, że rzeczywiście się wydarzyła?
                >

                Kazdą głupotę probujesz interpretować i oceniać?
                • asia_i_p Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:11
                  Nie, ale jeślli uważam sytuację za możliwą do zaistnienia, to do oceny nie potrzebuję wiedzieć, czy na 100% rzeczywiście zaistniała.
            • 1matka-polka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:02
              Ona jest nauczycielką, wiec tym gorzej🙄
              • asia_i_p Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:21
                Przyznaję, w końcu po prostu idealne jest, jeżeli nauczyciel swojemu uczniowi udzieli odpowiedzi nie w oparciu o to, co uczeń powiedział, tylko w oparciu o to, co nauczyciel sobie wyobraża, że pominął. Nauczyciele powinni bystro dopatrywać się trollingu w wypowiedziach uczniowskich i ograniczać poważne podejście do tego, co uczeń przekazuje, do tych momentów, kiedy uczeń przedstawi pełną dokumentację, że opisał sytuację 100% akuratnie. Jeżeli uczeń pyta, jak po angielsku mówi się "mewa", powinnam wywnioskować, że trolluje, bo nie mieszkamy nad morzem i pewnie chodzi mu o inne czarnobiałe i powiedzieć, że "magpie".
                • 1matka-polka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:25
                  Pewnie lubią cię wkręcać🤷🏼
          • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:14
            A dlaczego nie utrata szacunku?
            • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:18
              Mamy panią, lat 41. Ma dziecko, dorosłe. Zachodzi w ciążę z młodszym od siebie partnerem, do tego kompletnie niezaradnym życiowo, wszystko wskazuje na to, że to wpadka. Moim zdaniem to przepis niemal idealny na przynajmniej nadszarpnięcie szacunku, idealny, jeśli mamie się to zdarza drugi raz.
              • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 21:14
                Oni byli bardzo zaradna skoro sponsorowali ich (autorke z mężem) rodzice pomagali z dzoe kiem i kupili mieszkanie. Ona w niczym nie jest lepsza. Wiem, wiem dla jematusi dostać na tacy = dorobić się samemu. Jematusia nie ma racji. Autorka w niczym nie jest lepsza od niebieskiego ptaka.
                • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 21:15
                  To prawda. Nic nie wskazuje, aby poza tym, co dali rodzice, cokolwiek sama rozwinęła.
            • asia_i_p Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:25
              Dlatego, że podstawowy szacunek (czyli nie podziw, nie uznanie, tylko szacunek) człowiek może tracić, kiedy intencjonalnie robi coś złego i to mocno złego, krzywdzącego dla innych, nie kiedy popełnia błędy. Zwłaszcza, że ten błąd popełnia na własny rachunek - syn nic na tym nie traci (no chyba, ze dziewczyna syna jest w ciąży i planował matkę zatrudnić jako darmową niańkę).
              • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:25
                Traci, choćby majątkowo.
                • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 21:15
                  Na rodzienstwie tez zawsze pierworodny traci majątkowo?
                  • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 21:17
                    Każde dziecko to kolejna osoba do podziału majątku, chyba że testament mówi inaczej.
                    • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 21:18
                      Czyli pierworodni i pierworodne powinni się (idąc twoim tokiem myslenia) bo dla nich to strata majątkowa i w ogóle okradajobombelki
                      • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 21:24
                        Powinni się co? Nie widzisz tutejszej sytuacji? To nie jest biologiczne rodzeństwo, które razem jeździło na sankach. I nie, nie dzieci zazwyczaj niechętnie akceptują przyrodnie rodzeństwa, zwłaszcza przy różnicy wieku. Jeszcze jak się ze sobą wychowują to jakoś, ale jak chłopisko stare, to co mam skakać z radości, bo ma siostrzyczkę? I to nie żadna nowość, że jedynakom dziedziczy się łatwiej, odkryłaś na tym Amerykę?
                        • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 21:26
                          Zadałam pytanie forumce. Syn straci majątkowo tak samo na siostrze rodzonej jak przyrodkiej. Z tej perspektywy żadna różnica.
                          • tt-tka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 22:05
                            vivi86 napisał(a):

                            > Zadałam pytanie forumce. Syn straci majątkowo tak samo na siostrze rodzonej jak
                            > przyrodkiej. Z tej perspektywy żadna różnica.

                            Jest roznica - z rodzona wychowujesz sie w tej samej rodzinie, pod jednym dachem i zzywasz sie, to ktos bliski.
                            Mlodsza o 20 lat przyrodnia z innego domu to obca. Bliskiemu mozna, z zalem lub bez, ustapic czesc spadku bez poczucia krzywdy, obcy to rabus tongue_out
                            • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 22:10
                              Majątek dzieli się tak samo w obu przypadkach. A i rodzeństwo rodzone może się nienawidzić.
                              • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 22:12
                                I niejeden już wątek pokazał, że poczucie krzywdy potrafi być spore. Poza forum znam tez przypadki poczucia przywdy z powodu...samego istnienia rodzeństwa. Biologicznego. Bo kasa do podziału.
                              • tt-tka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 22:41
                                A moze sie i kochac. W kazdym razie - zna sie.
                                a w tej historii siostra dla dwudziestokilkuletniego, mieszkajacego oddzielnie brata to obca. Dodatkowo - klopotliwa i obdarzona okropnym ojcem obca.
                                • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 07:40
                                  Tez mogą się poznać. Nie wiesz co będzie.
                                  • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 07:42
                                    A rodzice suną nie lepsi. Z takim zakresem pomocy i Pan moemal ex partner by die ogarnął i żadna zasługa autorki z ex mężem, że oni się ogarnęli jak dostali wszystko pod nos. Ciekawe jakby było jakby nie dostali niczego. No nie wiemy, nie unieśli się honorem odmawiając mieszkania, kasy i pomocy smile 3 ludzi, 1 poziom.
                    • eriu Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 16:14
                      To niech wątkodajka przestanie jeść, bo pierworodny traci na majątku ilekroć ona robi zakupy spożywcze. A nie zaraz. Ona ma prawo kupować sobie jedzenie tym samym pomniejszając masę spadkową. Ale szok!!!
                      • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 16:35
                        Moje wszystkie wnuki i syn borderline razem wzięci nie byliby w stanie tak do potęgi wyolbrzymić oczywistości, żeby wyszło na ich jak Ty, bo bym im było głupio wyjść na głupszych niż ustawa przewiduje. Matka tego syna obchodzi, jej dziecko - nie. Majątek to nie kwestia bułki, zapewne go nie masz, skoro nie masz świadomości, że nie robi się go na tym, czy zje się na obiad ziemniaki czy ryż.
                      • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 17:20
                        Z automatu spadek na 2, plus w perspektywie ściganie przez opiekę społeczna jeżeli siostra będzie wymagała opieki, a matka zejdzie, pan rzeźbiarz się stleni. Wyciągną łapki do rodzeństwa, bo jak wiemy dziadków, przynajmniej jednych, nie ma.
                        • tt-tka Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 17:27
                          berdebul napisała:

                          > Z automatu spadek na 2, plus w perspektywie ściganie przez opiekę społeczna jeż
                          > eli siostra będzie wymagała opieki, a matka zejdzie, pan rzeźbiarz się stleni.
                          > Wyciągną łapki do rodzeństwa, bo jak wiemy dziadków, przynajmniej jednych, nie
                          > ma.

                          Drugich tez nie ma. Wszyscy czworo zeszli przed czterdziestka swoich dzieci *ociera lezke*
                          • is-laura Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 17:35
                            Chodzi o dziadków drugiego dziecka, czyli o rodziców rzeźbiarza. Jest szansa, że wciąż jeszcze żyją
                            • lauren6 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 17:47
                              Tam jeszcze może być plot twist i się okaże, że niepełnosprawna dziewczynka nie jest jedynym dzieckiem niebieskiego ptaka.
                            • tt-tka Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 19:59
                              is-laura napisała:

                              > Chodzi o dziadków drugiego dziecka, czyli o rodziców rzeźbiarza. Jest szansa, ż
                              > e wciąż jeszcze żyją

                              A, ci smile
                              jest szansa, nawet spora, i daj im buku dlugo i szczesliwie. Tylko dla watkodajki to zdaje sie bez znaczenia, rdzicow rzezbiarza w jej opowiesci nie ma wcale, ani w zyciu wnuczki, ani prawie synowej.
                        • lauren6 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 17:50
                          berdebul napisała:

                          > Z automatu spadek na 2, plus w perspektywie ściganie przez opiekę społeczna jeż
                          > eli siostra będzie wymagała opieki, a matka zejdzie, pan rzeźbiarz się stleni.
                          >

                          Plus szantaże emocjonalne by syn przejął opiekę nad siostrą na stare lata matki/po jej śmierci. Myślę, że w tym konkretnym przypadku najmniej bolesny jest ten spadek na pół.
                      • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 17:23
                        Prawda 😅?
            • evening.vibes Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:49
              ikoniecikropka napisał(a):
              > A dlaczego nie utrata szacunku?

              Zgaszam się z Asią - bo nie zrobiła nic złego ani synowi ani byłemu mężowi.
              • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:26
                Nie? Udawała szczęśliwy związek z tatusiem, podczas gdy syn był odpowiedzialny za ich szczęście i życie. To jest olbrzymie obciążenie.
                • marta.graca Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 07:39
                  Lepiej byłoby, gdyby rodzice się żarli i ojciec nawet alimentów nie płacił?
                  • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 11:11
                    A wiesz. że się nie żarli? A może jeszcze gorzej - w ogóle się nie odzywali. Szczęśliwe małżeństwa się nie rozwodzą.
                    • claudel6 Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 00:08
                      kolejna specjalistka od związków. związki się kończą. zmieniają. są szczęśliwe, czasem po kilkanaście kilkadziesiąt lat, ale ewoluują i przestają być takie - co nie zmienia ich dobrej przeszłości. odsyłam do prac prof Wojciszke, jak taki totalny banał życiowy umknął waszej obserwacji. jak dojrzale kobiety mogą pisać takie dyrdymały nt związków.
                      • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 00:14
                        No trochę specjalistka, bo to przerobiłam mocno i to właśnie na Wojciszke z terapeutą. wink Związki, jeśli ominą pewne etapy prawidłowego rozwoju, stają się nieszczęśliwe, choć mogą trwać, to też się nie wyklucza. Ja z mężem przeszliśmy od razu do kompletnego. Potem zaczęło się kompensacje innych etapów. I to samo mogło sie stać u autorki wątku, skoro wybrała młodszego partnera, specyficznego. I warto, żeby to zrozumiała, jeśli o to chodzi. To nie pewne, ale nie wykluczone.
                      • lauren6 Re: Powtarzam tragiczny cykl 09.04.24, 09:31
                        > taki totalny banał życiowy umknął waszej obserwacji. jak dojrzale kobiety mogą pisać takie dyrdymały nt związków.

                        48 lat, z czego wiele lat na ematce i wdałaś się w dyskusję z trollem. Przy okazji stosujesz liczbę mnogą, jakby trolliszcze było reprezentantem wszystkich tu piszących.

                        Jak ci nie wstyd pisać takie dyrdymały?
                • arthwen Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 16:17
                  I to jest jej wyłączna wina, skoro to matka "straciła szacunek", a ojciec nie?
                  W takim wypadku chyba powinni stracić po równo tongue_out
          • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:46
            Ponosiłaby jakby z ojcem dziecka od wieści o ciąży sami soe utrzymywali i kupili mieszkanie za własnorecznie zarobionych pieniądze. Oczywiście jak to jematusia za gotówkęsmile tymczasem jechali na ogromnie pomocy rodziców i teściów. Nazywajmy rzeczy po imieniu.
            • waleria_bb Re: Powtarzam tragiczny cykl 10.04.24, 06:49
              Jechali na pomocy, bo to rodzice umyślili sobie 'konsekwencje' i ciąża z wpadki została potraktowana jako kara na wiele lat. Jest w tym coś toksycznego.
              • vivi86 Re: Powtarzam tragiczny cykl 10.04.24, 07:05
                Mogli wyskoczyć z układu rodziców, ale koszty by były wysokie. Widocznie za wysokie. Rodzice nie mieli mocy zatrzymać ich w swoim układzie na siłę.
        • hanusinamama Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 16:46
          NO właśnie ponosi
      • summerland Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:11
        Świetna odpowiedź!
    • ichi51e Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:36
      Nie jesteś zupełnie sama masz córeczkę mała jak rozumiem która musisz się zająć i którą możesz wychować lepiej niż syna. Syn już odchowany ma swoje życie co mogłaś zrobić to mogłaś. Życie przed tobą.
      • summerland Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:18
        Też tak myślę!
        Moze uda się przepracować jakoś to wszystko z synem jak emocje opadną.
    • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:41
      Alimenty to konieczność, pan dorosły jest, jak się nie opiekuje to niech płaci. I to nie Twój problem z czego.

      Szczegóły są istotne, dziecko choruje na coś wyleczalnego, czy leki i brak sprawności do końca życia? W drugim przypadku niedziwne, bo pan rzeźbiarz się do opieki nie nadaje, Ty umrzesz i syn zostanie z przyrodnia siostra na garbie.
    • madameleloupblanc Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:44
      Ja tam wielce bledow wielkich nie widzie. Wiekszosc zwiazkow jest trudna i wiele kobiet same wychowuje dzieci. Tak bylo od tysiacleci.
      Nie rozumiem dlaczego sobie pozwalasz na to by twoj byly maz nazywa twoje postepowanie " jak idiotka". Urodzenie corki to szczescie a nie idiotyzm. To on jest idiota ze cos takiego mowi. Zycie pelna piersia w niezobowiazujacych romansach wyjazdach nie swiadczy o zadnej madrosci zyciowej tylko lekkoduchu ktory moze ma te niezobowiazujace z jego perspektywy romanse a kobiety jakies sie angazuja uczuciowo.

      Jestes zorganizowana, masz prace, dasz rade. Syna odwiedzaj a takze spotkaj sie czesto z nim w plenerze i przyzwyczajaj go do siostry- dziwadlo jakies niewydolne emocjonalnie wyroslo, moze jak sam sie rozmnozy to cos mu sie przejasni. Wartosc czlowieka nie jest okreslana po tym czy pracuje w korporacji czy jest artysta ale jaki jest dla innych, na ile wspiera i pomaga innych. W swoim zywocie korporacyjnym spotkalam psychopatow zarabiajacych krocie- po trupach szli do celu a debile lizodupcy im klaskali.


      Ja tam sie nie dziwie ze np w Polsce spada dzietnosc na leb na szyje jak ludzie maja takie podejscie do nowo narodzonego dziecka i zamiast widziec w tym dar z niebios i szczescie to gadaja ci ze "idiotka" itd. No ja bym werbalnie skopala.

      Synem a nie soba bylabym w twoim przypadku wielce rozczarowana. Co to za wartosci moralne ze urodzenie dziecka to "patola". Fatalne ze taki wplyw na niego ma przyglupi ojciec

      Tego rzezbiarza to zatrudnic gdzies trzeba. Pomoz mu znalezc prace. Zyje w innej bance ale w rodzinie od strony starego mamy rzezbiarke. Wszyscy biadolili jak skonczyla studia ze nie bedzie mogla znalezc pracy. A ona poszla na kurs przy muzeum figur woskowych i nauczyla sie rzezbic w wosku a potem zatrudnila sie w Warner Bros i robila poczwary np gobliny do Harrego Pottera oraz Secrets of Grinewalda itd. Zarabia bardzo dobrze i ja wielce chwala. Jako ze zarobic chce na dom to dorabia prowadzac biznes odciskania lapek i stopek malych dzieci w gipsie i wsadza to w ramke. Usluga calkiem idzie.
      • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:51
        Pomóc znaleźć pracę dorosłemu? To jest matką? Ale tak, podałaś idealny przykład na to, jak plastycy mogą zarabiać. I to dobrze zarabiać.
        • madameleloupblanc Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 15:58
          POMOC: RADA. Nieustannie doradzam moim doroslym znajomym w tym czy tamtym. Sporo na tym korzystaja. Ludziom sie doradza w kazdym wieku. Wykonuja sami ale mowi sie co gdzie i jak i zacheca. Przeciez nie napisalam: szukaj za niego pracy.
          Co to za relacje rodzinne czy przyjacielskie gdzie nie mozna liczyc na pomoc. Tak, pomoc to RADY i ukierunkowanie, wzbudzenie entuzjazmu wobec czegos, dopingowanie, przywrocenie wiary w siebie
          • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:00
            Obawiam się, że w takiej sprawie to już trudno pomóc, skoro dorosły gość z chorym dzieckiem na utrzymaniu jest biednym artystą.
            • madameleloupblanc Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:09
              Bo artysci czesto w chmurach glowe maja, a ci ktorzy zarabiaja to czesto maja patnera ktory ogarnia strone komercyjna. Albo przynajmniej na poczatku pomagaja, dla rozpedu a potem taki artysta sie w cos wciaga i juz dziala.
              • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:13
                Ciekawe, mam zupełnie inne spostrzeżenia, oni są bardzo kreatywni. Ci, którzy mają głowę w chmurach, to raczej marzą o byciu artystami, a nimi nie są. Jak to mawia bliska mi osoba - między artystowskim a artystycznym jest przepaść.
                • princesswhitewolf [...] 07.04.24, 16:50
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • netlii Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 17:06
                    princesswhitewolf napisała:

                    > Kreatywni ale rzadko w biznesie. Znam wielu artystow muzykow i plastykow.

                    Dokleję się do Twojej opinii. Pracuje z wieloma z hip-hopowcami, rockmenami, sportowcami (nie jest to pierwsza liga rozpoznawalności) i czasem mam dysonans jak ludzie tak kreatywni mają jednocześnie problem z promocją, zorganizowaniem trasy i dopięciem banalnych szczegółów.
                  • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 18:28
                    Doprawdy, dla mnie zadziwiające, a też ich znam sporo.
                    • princesswhitewolf [...] 07.04.24, 19:10
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • ikoniecikropka Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 19:16
                        Może to się zmieniło, nie wiem. Ja widzę, że kto tylko chce, to potrafi i mam całkiem sensowne zajęcie, dochodowe, to są aktualnie bardzo pożądane umiejętności.
                        • princesswhitewolf [...] 07.04.24, 19:30
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • borsuczyca.klusek Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 20:02
                            Można rozszerzyć ofertę o psiarzy i kociarzy 🙄
                          • bistian Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 20:19
                            princesswhitewolf napisała:

                            > Moze byc dochodowe jak sie ma pomyslunek.

                            Dłonie i stopy dziecka, wyglądają jak ucięte. Ja bym jednak nie chciał i wolałbym odcisk. big_grin
                            • princesswhitewolf [...] 07.04.24, 21:25
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • arthwen Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 16:20
                              bistian napisał:

                              > princesswhitewolf napisała:
                              >
                              > > Moze byc dochodowe jak sie ma pomyslunek.
                              >
                              > Dłonie i stopy dziecka, wyglądają jak ucięte. Ja bym jednak nie chciał i wolałb
                              > ym odcisk. big_grin

                              No nie? Trochę creepy...
      • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 20:15
        Chore dziecko to dar niebios? Mamy różne definicje daru.
        • princesswhitewolf [...] 08.04.24, 10:28
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 11:00
            Nie jest zdrowe, o czym matka pisze w dwóch miejscach. Czyli wymaga więcej opieki, czasu, pieniędzy, niż zdrowy rówieśnik.

            Wiemy, ze pani rozmnożyła się z nierokującym panem i jest zdziwiona ze ex i syn wola wspólnie się bawić i cieszyć życiem, niż jej pomagać. Pani szuka pomocy w złym miejscu.
            • hanusinamama Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 16:48
              To nie powód aby nazywac je "dodatkiem". Wokół syna sie świat kręcił chyba za długo i mimo, że dorosły to odwalił dramę zazdrosnego chłopczyka...
              • berdebul Re: Powtarzam tragiczny cykl 08.04.24, 17:14
                Przecież dla niego to jest dodatek do matki, zwłaszcza ze pani pisze ze muszą przyjmować leki, używa liczby mnogiej, typowej dla matek bardzo malych dzieci, gdzie pani matce zlało się dziecko i ona w jedność.
                Syn jest dorosły, samodzielny, co ma robić z matką przyklejoną do małego dziecka, ktora w dodatku przeżywa ze rzeźniach artysta-chodzący chaos okazał się artystą i chodzącym chaosem?
    • sylwiktrzy Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:12
      Zwrócę tylko uwagę na jedną rzecz. Hasło syna o gównianym dziecku. No niestety nie całkiem wam to wychowanie syna wyszło.
    • melisananosferatu Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:30
      Wspolczuje. Bardzo zszokowala mnie postawa twojego syna. Niefajnie. A ty, coz, zakochalas sie, bywa, nie biczuj sie. Skup sie na corce I na sobie. Kase masz ogarnieta, to bardzo duzo. Pozwij pana artyste i zyj, mozesz jeszcze poznac kogos fajnego i byc zadowolona. Powodzenia!
      • melisananosferatu Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:47
        * o alimenty
    • obrus_w_paski Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 16:51
      Nie widzę tu żadnego cyklu, na początku było super i mega wsparcie, potem dałaś ciała w doborze partnera. A poza tym TROLL ALERT a nie doczytałam nawet do końca
    • 71tosia Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 17:09
      Postaraj się wychować corke inaczej niż syna. Tekst o gownianej siostrze - straszny.
      Mimo braku partnera macierzyństwo może być fajne (pewnie nawet fajniejsze niż z niedojrzałym sfrustrowanym ojcem dziecka) ciesz się nim zamiast zazdrościć byłemu mężowi wolności.
    • malia Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 17:10
      Przeczytałam. Piękna historia. Ale tytuł dałabym inny.
      I nad szczegółami trzeba trochę popracować.
      - nasi rodzice surowo kazali nam ponieść konsekwencji naszego postępowania. Dostaliśmy mieszkanie, pomoc finansową i w opiece nad dzieckiem, - Moi rodzice nie byli tacy surowi, tesciowie też nie, szkoda trochę
      - czasowo też się trochę nie spina
      - egzaltacji też ciut za dużo

      • princesswhitewolf [...] 08.04.24, 10:30
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • cegehana Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 17:14
      Dobrze, że sobie zrobiłaś to podsumowanie. Przypomnij je sobie za pół roku i oceń sytuację na nowo.
    • alpepe Re: Powtarzam tragiczny cykl 07.04.24, 17:16
      I tak na koniec, to sądzę, że ten inny wątek, co to miałaś 35 lat, dziecko po 20. i partnera po 20. i się pytałaś o sponsorowanie, bardziej mi się podobał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka