Dodaj do ulubionych

Limeryki - czysto amatorskie

01.07.03, 09:25
Jakiś czas temu wpadła mi w ręce rewelacyjna książka Barańczaka "Pegaz
zdębiał". To takie różne zabawy słowne m.in. limeryki, turystychy itp. i pod
jej wpływem a przed wyjazdem do Pragi czeskiej popełniłem kilka limeryków i
turystychów. A potem jeszcze kilkadziesiąt na pocztówkach do mojej przyszłej
żony. Oczywiście daleko im do Barańczakowych czy choćby Szymborskich. Oto
jeden z nich z cyklu praskiego.

Praski polityk rzekłszy "a hoj!"
(Nie pomnę teraz czy giaur czy goj)
Chciał światłą ideą republiki
Publikę skusić lecz ta knedliki
Żując, mlaskała "Vive le Roi"

Może ktoś też bawi się w limerykowanie dla przyjemności?
Obserwuj wątek
    • reptar Re: Limeryki - czysto amatorskie 01.07.03, 09:57
      Pewien zdolny genetyk z Ohio
      rzekł: „Hodowlą bym mózgów się zajął”.
      Lecz miał pecha na starcie
      - Trzeba przyznać otwarcie -
      Klient w głowie miał pudding z papają.
      • griszah Re: Limeryki - czysto amatorskie 01.07.03, 12:24
        No to jeszcze jeden praski.

        Raz pewien piwosz z czeskiej Pragi
        Zapragnął wilkiem morskim być lecz tragi-
        czny jego okrzyk : „Bałtyk nie nasz !?”
        Tak długo mącił prażan sen, aż
        W Wełtawie zwodowali piwosza z czeskiej Pragi

    • dr.krisk Re: Limeryki - czysto amatorskie 01.07.03, 14:32
      Raz pewien KrisK w Bolejewie
      wakacje spędzał na drzewie
      I z drzewa w męce
      zwisał na ręce
      Dlaczego to robił - nikt nie wie...

      (strasznie głupie, ale bez namysłu)
      KrisK
    • anchan Re: Limeryki - czysto amatorskie 01.07.03, 15:01
      Też czytałam Pegaza i też mnie natchnął.

      Raz dietetyk z uczelni w Olsztynie
      Wydał książkę "Sto dań na rycynie",
      W której twardo dowodzi,
      Że rycyna nie szkodzi.
      Trzeba tylko podstawić naczynie.
    • Gość: Przemek Re: Limeryki - czysto amatorskie IP: *.tele.pw.edu.pl 01.07.03, 15:08
      Swietne limeryki zamiescil Kiramolski w watku "Rymowanki dla duzych dzieci..."
      z 28.05.

      Ja limerykami odreagowuje czasem niekorzystne zyciowe sytuacje. Np po pobycie w
      Wenecji z wiarolomna i rozrzutna zona napisalem:

      "W Wenecji zyla jedna mala
      co na gondolach oszczedzala.
      Od meza brala sumy duze
      lecz za przeprawe placila... w naturze,
      mowiac ze nie ubedzie nic z jej ciala."

      A to po dlugim a bezskutecznym zalecaniu sie do pewnej pani:

      "Oto limeryk o Tereni
      co bardzo swoja cnote ceni.
      Ja do niej wolam "Dupy daj!"
      A ona na to: "Poczekaj
      z ta sprawa chocby do jesieni"

      • Gość: vin Re: Limeryki - czysto amatorskie IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 03.07.03, 09:38
        W nie jednej Wenecji, zyje nie jedna Mala
        Co bez zaplaty powie Ci : - " takiego wala !"
        A i za zaplata da, nie tak od zaraz,
        Caly ambaras by dwoje chcialo na raz !
        Czyli jedno chce placic, a drugie chce dawac.

        pozdrawiam
        vin
        • Gość: Przemek Re: Limeryki - czysto amatorskie IP: *.tele.pw.edu.pl 03.07.03, 15:56
          Gość portalu: vin napisał(a):

          > W nie jednej Wenecji, zyje nie jedna Mala
          > Co bez zaplaty powie Ci : - " takiego wala !"
          > A i za zaplata da, nie tak od zaraz,
          > Caly ambaras by dwoje chcialo na raz !
          > Czyli jedno chce placic, a drugie chce dawac.
          >

          Ladnie-pieknie, ale to nie jest limeryk.
          Limeryk ma uklad rymow aabba, a u Ciebie to ostatnie "a" przeszlo... w "c"

          Mozna jakos uratowac, np zamieniajac ostatni wers na
          "Nie wystarczy zaplacic, by ci sie oddala"
          - ale w sumie wyszlo to jakos topornie....
    • baloo1 Re: Limeryki - czysto amatorskie 01.07.03, 15:15
      Pewien lowca mieczykow z Poznania
      Za mieczykiem wsrod pol sie uganial
      Az wpadl na ostrewki
      Mezczyzna ow krewki
      I od tej pory przed lowami sie wzbrania
    • Gość: vin Raz pewien.. IP: *.w80-15.abo.wanadoo.fr 01.07.03, 15:18
      Raz pewien, a moze ze dwa razy
      Rywin chcial uzyc najwyzszej wladzy...
      Nalecz - Nic z tego nie wynika !
      Rokita - A ja Wam przeczytam limeryka !
      " Chwała nam i naszym kolegom. Ch... precz! ".

      pozdrawiam
      vin
    • anchan Re: Limeryki - czysto amatorskie 01.07.03, 15:22
      Poużywam sobie.

      Anegdota o blondynce z Mińska
      Była tak niesłychanie kretyńska,
      Że gdy ją uslyszała
      Rzekła "Już bym wolała,
      Żeby była prawdziwa i świńska."
      • griszah Re: Limeryki - czysto amatorskie 01.07.03, 16:00
        Smolany to taka mała wioska koło Sejn koło Suwałk.

        Rzekł oczytany rolnik ze Smolan:
        Historia Bałtów, Czechów, Podolan
        Uczy, że grzejnik vel kaloryfer
        Łydki ogrzewa bez wyższych s(y)fer
        Nosił więc slipki długie do kolan
        • anchan Re: Limeryki - czysto amatorskie 01.07.03, 16:08
          No to się przenosimy do Suwałk.

          Pewien proboszcz z parafii w Suwałkach
          Chciał mieć loczki, więc sypiał na wałkach,
          Które sam zrobił zmiotły,
          Lecz tak strasznie go gniotły,
          Że odciski miał aż na migdałkach.
          • baloo1 Re: Limeryki - czysto amatorskie 01.07.03, 16:15
            Pewien baca u stop Gubalowki
            Tak zapalal do swojej jalowki
            Uczuciem wznioslym i czystym
            Ze stal sie dlan oczywistym
            Wspolny spacer z nia przez Krupowki
    • Gość: vin Romeo i Julek IP: *.w80-15.abo.wanadoo.fr 01.07.03, 16:35
      Razu pewnego, byl to ich pierwszy raz
      Romeo juz pod nim : " Fajnego masz "
      Julek wciaz na nim : " Ty to sie znasz "
      Romeo zapytal czule w zachwycie :
      - A co Ty powiesz o moim odbycie ?
      Julek nie odpowiadal, marzyla mu sie Julia:))

      pozdrawiam
      vin
      • Gość: vin To nie limeryk IP: *.w80-15.abo.wanadoo.fr 01.07.03, 16:39
        to Julka wtyk:))

        pozdrawiam
        vin
    • dr.krisk O KrisKu i kobzie.. 02.07.03, 00:46
      Raz pewien KrisK w mieście Łobzie
      koncerty dawał na kobzie,
      Ale trzeba stwierdzić ze smutkiem
      że z mizernym skutkiem,
      bo nielatwo na kobzie grać dobrze

      (też okropnie głupie - przepraszam, ale mnie wzięło)
      KrisK
      • griszah Re: O KrisKu i kobzie.. 02.07.03, 08:14
        Niechlujny botanik z Tulonu
        Miał zaniedbaną hodowlę glonów
        I za ten to fakt
        Areszt go czeka z wpisem do akt
        Niebezpieczna to rzecz - glon bez bon-tonu
        • magda_s4 Re: O KrisKu i kobzie.. 02.07.03, 08:44
          Raz pewien artysta amator
          jak zwykle w swej głowie miał zator
          Więc imieniem swym własnym
          cudze wiersze opatrzył
          bo taki był uzurpator.
      • Gość: Przemek Re: O KrisKu i kobzie.. IP: *.tele.pw.edu.pl 03.07.03, 16:05
        dr.krisk napisał:

        > Raz pewien KrisK w mieście Łobzie
        > koncerty dawał na kobzie,
        > Ale trzeba stwierdzić ze smutkiem
        > że z mizernym skutkiem,
        > bo nielatwo na kobzie grać dobrze
        >

        Trzeba zakonczyc "... na kobzie grac dobzie"

        Lepsza licentia poetica niz pogwalcenie rymow limeryka.

        O! Ulozyl mi sie "lepiej", na wzor (niedoscigly) "lepiejow" Szymborskiej :-)



    • anchan Re: Limeryki - czysto amatorskie 02.07.03, 08:43
      Pięciu braci gdzieś pod Sokołowem
      Trudni się rzecznych śledzi połowem.
      Łowią je na kapustę
      Więc, że sieci wciąż puste
      Zysku każdy dostanie połowę.
      • Gość: griszah Re: Limeryki - czysto amatorskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.03, 09:23
        Bogobojna popadia z Grodna
        Była ogólnie rzecz biorąc dość płodna
        I gdy w każdy piątek
        Przybywało popiątek
        Mawiała skromnie: "Jam tego niegodna"
    • Gość: vin Tato.... IP: *.w80-14.abo.wanadoo.fr 02.07.03, 10:24
      Nie wiedzial skad i dokad
      Nie wiedzial po co i dlaczego
      mowili o nim :" filozof "
      moze wlasnie dlatego ?

      - Tato,to ja chce zostac filozofem.

      pozdrawiam
      vin
    • Gość: vin Wiedzial.... IP: *.w80-14.abo.wanadoo.fr 02.07.03, 10:52
      Wiedzial skad i dokad
      Wiedzial po co i dlaczego
      Napisal o nim jakis brukowiec
      to nasz najwiekszy naukowiec

      - Tato, ja wciaz chce zostac filozofem

      pozdrawiam
      vin
    • Gość: vin Synku, wiesz co ?..... IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 02.07.03, 11:04
      Snilem dzis w nocy, snilem o niebie
      Snilem o misiu, nie bylo tam Ciebie
      Powiedz gdzie byles
      O czym Ty sniles

      - Synku, wiesz co ? ja tez chce byc filozofem ...

      pozdrawiam
      vin

    • Gość: vin Mis.... IP: *.w80-15.abo.wanadoo.fr 02.07.03, 11:20
      Syn jest juz duzy
      Ojciec jakby troszke zmalal
      A sen, powraca z dziecinstwa
      zadziwia ich wciaz, zniewala

      - Tato, pamietasz...mis...

      pozdrawiam
    • Gość: monika_kot Re: Limeryki - czysto amatorskie IP: 195.216.116.* 03.07.03, 10:59
      Może nie najwyzszych lotów, ale z potrzeby chwili i na poczekaniu:

      Pewien zabawny idiota
      nosił na głowie kota.
      Że zwierzę miauczało, skomlało
      nikomu nie przeszkadzało.
      Dziwna to był istota.

      Pozdrawiam!!!:-)
    • Gość: monika_kot Re: Limeryki - czysto amatorskie IP: 195.216.116.* 03.07.03, 11:07
      Kolejny z potrzeby chwili i serca:

      Na Forum się wciąz wpisywało
      mnóstwo poez(yj)i fanów.
      Co dzień mnożyli swe posty
      odpowiedzi rosły jak osty.
      Nigdy nie było im mało.

    • dr.krisk Na tych co mają za złe Wisławie S. 03.07.03, 11:47
      Raz przeciwnicy Wisławy
      zebrali się koło Mławy.
      Wytkneli jej wierszyków sześć
      co napisala na cześć.
      Nie lubię ja takiej zabawy...
      • Gość: vin Neutralnie o Wisławie S. IP: *.w80-14.abo.wanadoo.fr 03.07.03, 13:14
        Raz Wislawie mowia - slawa
        Potem na nia jest oblawa
        A Wislawa swoje pisze
        Lubie cisze, lubie cisze...

        A ja lubie jak Cie slysze, SlawoWis !

        pozdrawiam
        vin

      • lupus.lupus Re: Na tych co mają za złe Wisławie S. 07.07.03, 16:52
        dr.krisk napisał:

        > Raz przeciwnicy Wisławy
        > zebrali się koło Mławy.
        > Wytkneli jej wierszyków sześć
        > co napisala na cześć.
        > Nie lubię ja takiej zabawy...

        Raz dr.krisk, w przypływie dobroci
        to sprawka wina,wiecie po cioci
        bronił zaciekle socrealistek
        że na ich winie nie ostał się listek
        • dr.krisk na lupusa.. 09.07.03, 08:54
          Raz jeden lupus
          dał sobie upust.
          I jak Katon prawie
          przyganiał etycznie Wisławie.
          To nie mój gust...


          • lupus.lupus na doktora hiszp...kriska 11.07.03, 11:45

            Raz Krisk po zakupie "Pomorskiej"
            rozmyślał jak odpędzić kanalie od Szymborskiej
            efekt?-idea historycznego kompromisu
            dziękuję bardzo-wolę tiramisu
            • dr.krisk Re: na doktora hiszp...kriska 11.07.03, 13:50
              Dobre!
              KrisK
              • lupus.lupus Re: na doktora hiszp...kriska 11.07.03, 13:59
                dr.krisk napisał:

                > Dobre!
                > KrisK

                Kłaniam się. Ten Twój o Katonie..palce lizać
                lupus
                • lupus.lupus i jeszcze jeden 14.07.03, 09:21
                  KrisK raz po nocnej wycieczce w "Polmosie"
                  zarzucał lupusowi,że ten tkwi w patosie
                  a lupus na to: wolę w nim grzęznąć
                  między łykami wiedeńskiej kawy
                  ale odróżniać casus Herberta od sprawy Wisławy.

                  Pozdrawiam wszystkich.
                  • dr.krisk No to patrz, tera bedzie... 14.07.03, 10:19
                    Raz jeden lupus w ferworze
                    zakrzyknął "Wisławo, jak możesz!".
                    Nie tobie się Nobel należy
                    nie jesteś ty Wzór dla Młodzieży!
                    Więc forsę zwróć i już nie grzesz!

                    Pozdrawiam znad rzeki Polmos.
                    KrisK
                    • lupus.lupus Re: No to patrz, tera bedzie... 14.07.03, 10:39
                      dr.krisk napisał:

                      > Raz jeden lupus w ferworze
                      > zakrzyknął "Wisławo, jak możesz!".
                      > Nie tobie się Nobel należy
                      > nie jesteś ty Wzór dla Młodzieży!
                      > Więc forsę zwróć i już nie grzesz!
                      >
                      > Pozdrawiam znad rzeki Polmos.
                      > KrisK

                      :)
    • Gość: vin tez o Wislawie S. IP: *.w80-14.abo.wanadoo.fr 03.07.03, 13:40
      Znasz te nazwy ? - Wisla, Wawa,
      Moze nie wiesz - nasza Slawa,
      Razem wziete to Wislawa
      Razem to nie przeciw, po co wiec ta cala wrzawa.

      I tak nie zmienisz biegu Wisly(a)wy...

      pozdrawiam
      vin

    • Gość: monika_kot Re: Limeryki - czysto amatorskie IP: 195.216.116.* 03.07.03, 14:06
      W małym porcie, gdzieś na kutrze
      spał stary marynarz w futrze.
      Wielkie wąsy mu skakały
      nawet szczury z nim chrapały.
      Bo rejs zacznie się pojutrze.
      • griszah Re: Limeryki - czysto amatorskie 03.07.03, 14:57
        Morderca-kanibal z Miami
        Ofiary swe jadał palcami
        Na głosy krytyki,
        Że brak w tym etyki
        Przerzucił się na salami
        • niewazny Re: Limeryki - czysto amatorskie 03.07.03, 16:08
          Pewien niedźwiedź z Tatr był ambitny
          I podbierał pszczołom miód pitny
          Te złapały bandytę
          Użądliły go w pytę
          Odtąd stał się sopranem wybitnym
          • zielono_mi Re: Limeryk o pewnym doktorze :) 03.07.03, 23:50
            Pewien doktor u stóp Wezuwiusza
            pędził żywot na wzór Petroniusza;
            spijał trunki szlachetne,
            wenę miał nieprzeciętną,
            i Eunice... gdy czasem się wzruszał ;)
    • dr.krisk Wakacje KrisKa. 04.07.03, 01:16
      Raz jeden KrisK gdzieś w Elblągu
      wakacje spędzał na drągu.
      Przecząc prawom fizyki
      przedziwne robił wymyki.
      Do czasu - teraz jest na wyciągu...

      (też głupie, ale chodziło mi po głowie, to musiałem zrzucić)
    • Gość: vin Re: Limeryki - czysto amatorskie IP: *.w81-51.abo.wanadoo.fr 05.07.03, 15:56
      limeryk (< ang. limerick, od angielskiej nazwy miasta Luimneach w Irlandii)
    • Gość: vin www.limeryki.pl/ IP: *.w81-51.abo.wanadoo.fr 05.07.03, 15:58
      www.limeryki.pl/
      • zielono_mi Re: o sypaniu limerykami... 05.07.03, 18:27
        Pewien gangster z okolic Majami :)
        limeryki ukadał pasjami
        nawet przed dużym skokiem.
        Skończyło się wyrokiem,
        choć zasypał kolesiów rymami.
        • Gość: marq Re: o sypaniu limerykami... IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 30.09.03, 23:43
          nie mój, ale usłyszałem w jakimś kabarecie i mi się sposobał
          Pewien nerwowy Arab z Kabulu
          Dostał sraczki, padaczki i bólu
          Spokojnie nie wysiedział
          Albowiem się dowiedział
          Że jego syn chce studiować na KUL-u
    • Gość: yaga Re: Limeryki - czysto amatorskie IP: *.chello.pl 01.10.03, 20:51
      Był sobie pewien pan z Cluja
      Co miał bardzo małego wuja;
      Onże, jak gminna wieść niesie,
      Zaginął mu kiedyś w lesie
      I piszczał cichutko: "We mchu ja!"

      Żył raz pewien człowiek w Lidzbarku,
      Który włosy miał w ząbki na karku;
      Gdy mówiono: "Nierówno",
      Odpowiadał: "A gówno"
      Opryskliwy ten człowiek w Lidzbarku.

      Raz pewien Pan w Białym Domu
      Z Moniką się wdał po kryjomu;
      Ale co komu przeszkadza,
      Gdzie jej co i w co wsadza,
      Wszak nic do tego nikomu!

      I jeszcze dwa mojego osobistego męża:

      Raz pewien Irlandczyk O'Mrau
      Zwierzyć kotu swojemu się chciau;
      Choć się męczył i sapał
      Kot go w końcu podrapał,
      Bo pan nie znał języka mrau-mrau.

      Ten drugi jest tłumaczeniem bardzo znanego limeryku angielskiego:

      Raz żona księcia Idrysa
      Zapragnęła ujeździć tygrysa;
      Z tej przejażdżki wróciła,
      Choć w żołądku juz była,
      Lecz z uśmiechem na pysku tygrysa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka