mlenam
13.09.03, 13:37
Przeczytaliscie? Ksiazke nagrodzona bardzo prestizowa Nagroda Bookera?
Niesamowita, porywajaca, inna-niz-wszystkie? I co tam jeszcze wypisuja na
jej temat, na okladce i w prasie :-)
Jakie odczucia?
Osobiscie nie znosze, kiedy ksiazka jest az tak reklamowana - bo robi sie
przereklamowana. Chociaz z drugiej strony rozumiem i mechanizm marketingowy -
iles setek tysiecy, milionow sprzedanych egzemplarzy, ludzie CZYTAJA, to
robi wrazenie i jest jak najbardziej pozyteczne... Ale z drugiej strony czy
nie jest to takze w pewnym sensie dzialanie przeciwko ksiazce?
Chyba w kazdej gazecie bylo napisane (same peany) jaka to nie jest wspaniala
ksiazka, jaka to nie jest fenomenalna fabula... Po czym zazwyczaj
streszczano owa historie zycia Pi... I ja np. czytajac "Zycie..." juz prawie
niczym nie bylam zaskoczona, czekalam tlyko na wydarzenia znane wczesniej z
gazetowych notek. Bez sensu zupelnie, bo tym sposobem:
1) rozczarowalam sie bardziej niz powinnam;
2) ksiazka przeciez jest napisana zajmujaco, malo nie przegapialam stacji,
bo czytalam ja przez bite 6 godzin w pociagu;
3) ALE... pozostal we mnie duzy niedosyt...