itek1
24.05.08, 20:26
Skonczylem wlasnie czytac 'Oskara i Lucynde' Petera Careya. Rewelacyjna
ksiazka!!! Proza wyjatkowo bogata w szczegoly, pelna obsesji autorskich (to
lubie:)), aluzji i liryzmu, swietnie opowiedziana (tlo obyczajowe!), portrety
psychologiczne glownych bohaterow- tj. Oscara Hopkinsa i Lucyndy Leplastrier-
bogate i zywe. Nie chccialbym wdawac sie w szczegly i spoilerowac. IMO ta
ksiazka jest jeszcze lepsza niz doskonala 'Historia Neda Kellego' tegoz
autora. Jesli mielibyscie ja w rekach to nie przepusccie! Poruszy was.
Zatoniecie jak ja w tych 642 stronach. Moj osobisty Booker Bookerow.
Jesli cos czytaliscie Petera Careya to z checia poznam opinie na ten temat.