Dodaj do ulubionych

Przyznawać się

IP: *.range86-158.btcentralplus.com 03.06.08, 11:49
Jak długo czytaliście jakąś książkę?
Przeklęte "Psie lata" Grassa zajęły mi jakieś 15 miesięcy. Do szału
mnie ten bełkot doprowadzał, usypiałem (dosłownie) po dwóch
stronach. Ale jednak było w niej coś, co zmusiło mnie do dokończenia.
Ktoś też miał taką szajbę?
Obserwuj wątek
    • chiara76 Re: Przyznawać się 03.06.08, 12:05
      mogę się przyznać, co mi tam;)
      Ostatnio (ze 3 tyg. temu) dokończyłam po dwóch latach (albo dwóch z kawałkiem)
      "Podwojenie" Saramago. Rzucałam w kąt, obrażałam się, a jednak coś mnie do niej
      gnało i w końcu się zawzięłam i skończyłam;)
    • neisseria_gonorrhoeae "Moja rewolucja" Ernesto Che Guevara 03.06.08, 14:01
      Zaczęłam czytać chyba 4 lata temu.Utknęłam gdzieś przy bitwe o El Uvero i nie wiem czy kiedykolwiek dokończę to czytać. Modelowy przykład na to,że ktoś kto ma ciekawe życie sam może być strasznie nieciekawy.Polecam jako doskonały środek nasenny:)
      • ewa9717 Proust 03.06.08, 14:33
        Od kilkunastu lat czytam "Wposzukiwaniu straconego czasu", nie
        powiem, do którego tomu doszłam...
        • Gość: klaudia6613 Re: Proust IP: *.gprs.plus.pl 03.06.08, 14:50
          Do Prousta zniechęcają mnie nazwy,nazwiska po francusku,ale wracam od czasu do
          czasu.Ale ostatnio wściekałam się przy "Szusie"Irwina Shaw,niestety nic a nic
          nie obchodzą mnie przeżycia? bogatego dubka.Jak kolejna piękna kobieta(tam same
          piękne)wskoczyła mu z ochotą do łózka,wymiękłam...
    • belinks Re: Przyznawać się 03.06.08, 15:16
      autobiografię Ghandiego męczyłam dłuuugo, bo czułam sie w
      obowiązku:) ale to chyba było nadobowiązkowe
    • eeela Re: Przyznawać się 03.06.08, 16:35
      Kiedyś, jak miałam dużo czasu i beztroskie życie, czytanie książek nigdy nie
      zajmowało mi dłużej niż tydzień.

      Teraz, w zależności od ciężaru gatunkowego książki i czasu, jakim dysponuję
      (zazwyczaj bardzo jest go niewiele), tydzień na książkę to minimum, zdarza mi
      się dociągać do dwóch miesięcy z jedną książką.

      Ale nigdy czytanie jednej książki nie zabiera mi dłużej niż dwa, no może czasami
      trzy miesiące. Nie lubię przerywać jednej lektury, żeby zaczynać drugą. Lubię
      żyć książką, którą czytam, nawet jeśli czytam ją po piętnaście minut dziennie.
      Jeśli przerywam lekturę książki, to dlatego, że mnie nudzi i nuży, i wtedy nigdy
      już do takiej książki nie wracam.
    • amused.to.death Re: Przyznawać się 03.06.08, 16:53
      "czarodziejska góra" - jakoś tak ok. 3 lat.
      :)
      • Gość: gościu Re: Przyznawać się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 17:29
        walczyłem z Imieniem róży, mozolnie przebijając się przez gąszcz łacińskich
        sentencji jakiś rok.
        • a_kordek Re: Przyznawać się 04.06.08, 07:33
          Imię róży czytałam chyba tydzień, o ile dobrze pamiętam. Generalnie
          nie mam z tym problemu, ale dawno temu musiałam przebrnąć przez
          powieść poetycką Malczewskiego i kilkakrotne próby kończyły się
          zasypianiem przy jednej z pierwszych stron, nic z niej nie ppamiętam!
          Za to jeśli tylko wiem, że mam wolny weekend, zabieram się za
          lekturkę. Jeśli jest dobra, jeden wieczór/noc wystarcza. Tak
          ostatnio czytałam Bridę Coelho. Uwielbiam tak zatopić się w lekturze.
          • pomme Re: Przyznawać się 04.06.08, 08:34
            ja sie tak nie męczę, odkładam
            ostatnio meczyłam łowcę autografów, chyba z tydzień, bo zupełnie do
            mnie nie przemawiała i to bedzie chyba rekord.
            dla porównania Prousta tez czytałam tydzień ( 1 tom) ale tu bardziej
            chodziło o delektowanie sie
      • sandy_brown Re: Przyznawać się 20.06.08, 15:44
        hihihi - to jeszcze mi troche czasu zostalo- po pol roku jestem w
        polowie...
        • sandy_brown Re: Przyznawać się 20.06.08, 15:45
          do "czarodziejskiej gory" to bylo- jakos sie drzewko skrzywilo
          • f.l.y Re: Przyznawać się 22.06.08, 21:40
            Traktakt o łuskaniu fasoli czytam od Bożego Narodzenia etapami po
            parę stron....

            ale potrafię przeczytać też dwie książki w ciągu jednego dnia :)


            własnie skończyłam dzisiaj czytać Powroty nad rozlewiskiem i
            ponownie sięgnęłam po Traktat...po czym odłożyłam i sięgnęłam po
            Opowiadania letnie :) tak więc Traktat jeszcze poczeka... :)
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Przyznawać się 04.06.08, 11:22
      'sklepy cynamonowe' kilka opowiadan a ja meczylam sie z tym ponad miesiac. I nie
      doczytalam ostatniej strony ostatniego opowiadania - tak mnie ten caly Bruno
      wkurzal, ze rzucilam go w kat na ostatniej prostej.
      • ewa9717 Re: Przyznawać się 04.06.08, 12:06
        Dziecięciem będąc, próbowałam zmóc "Starą baśń". Jakichś dwóch
        jechało przez puszczę, po czym następował opis puszczy, na 17
        stronicy, kiedy puszcza ciągnęła się w najlepsze, zrezygnowałam.
        PS - jakby coś się nie zgadzało: takie wrażenia mi sprzed lat
        zostały.
        • eeela Re: Przyznawać się 04.06.08, 12:28
          Oj, kochałam tę książkę jako dziecko, strasznie mi grała na wyobraźni :-)

          Podobno to kicz straszny i dłużyzna, tak wszyscy mówią, a ja w wieku dorosłym
          nigdy do niej nie wróciłam, więc nie miałam jak sprawdzić, ale jako dziecko
          czytałam ją chyba co najmniej trzy razy.
    • Gość: Nina Re: Przyznawać się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 12:57
      "Śnieg" Pamuka - dokończony po rocznej przerwie

      ostatnio przez kilka m-cy meczylam "Ogrody Kensington" Frezana.
      ksiazka dobra, ale czasem musialam ponownie czytac cale akapity...

      • Gość: maladanka Amos Oz "Opowieść o miłości i mroku" IP: 195.205.66.* 04.06.08, 14:33
        Ciekawe,ale i trudne do czytania w łóżku:grubachna 600 str.książka w
        twardej oprawie.
        Mnóstwo wiadomości tzw.codziennych,klimat,nastrój - w streszczeniu
        jest super,ale w czytaniu troszkę usypiająca :)
    • alex_koz Jane Austen "Emma" 20.06.08, 14:42
      wspominalam juz w innym watku:)
      zamierzalam przeczytac pod wplywem filmu "rozwazni i romantyczni. klub milosnikow Jane Austen", nigdy nie czytalam zadnych ksiazek Austen, nawet ekranizacji specjalnie nie ogladalam.
      coz, poleglam po 50 stronach (ktore meczylam 3 tygodnie). moze to wina kiepskiego tlumaczenia(?), ale dla mnie totalny gniot. dodam, ze naprawde sie staralam skupic i poczuc klimat ksiazki ale mi sie nie udalo.
      chyba jedyna ksiazka na ktorej poleglam i to jeszcze takiego kalibru:))
    • Gość: Agatka "Ulisses" -Joyce, "Raj" -Lezama Lima IP: *.gprs.plus.pl 23.06.08, 21:12
      czytam od kilku lat, pierwsza leży na parapecie i się kurzy, drugą musiałam
      oddać do biblioteki :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka