Dodaj do ulubionych

ekranizacja w sam raz na jeden raz

11.08.08, 18:16
a tak naprawdę, to która przypadła wam najbardziej, a której nie znosicie?
sama bardzo lubię "potop", wciągnął mnie któregoś wieczora i tak siedziałam do
2 w nocy (to był zdecydowanie późny wieczór)
za to na "quo vadis" zasnęłam, wiem, wiem nieładnie, ale to było w gimnazjum i
przeokropnie mi się nudziło.
Obserwuj wątek
    • monikate Re: ekranizacja w sam raz na jeden raz 11.08.08, 19:02
      Jane Austen ma szczęście do dobrych ekranizacji. Serial "Duma i
      uprzedzenie" z 1995 r. ten z Jennifer Ehle i Colinem Firthem mogę
      oglądać non stop. Podobnie "Rozważną i romantyczną" Anga Lee.
      • f.l.y Re: ekranizacja w sam raz na jeden raz 11.08.08, 21:46
        Anglicy zazwyczaj robią dobre filmy :) też lubię te ekranizacje


        najgorsze, tak na szybko? "judytki" z Wolszczakową i Jungowską (którą uwielbiam
        tak na marginesie)

        dobre były też ekranizacje literatury rosyjskiej
    • Gość: zielona_szczotka Re: ekranizacja w sam raz na jeden raz IP: *.adsl.inetia.pl 12.08.08, 21:21
      Też lubię Potop (ach ten młody Olbrychski), staram się oglądać go we
      wszystkie święta kościelne i państwowe, kiedy to jest puszczany
      przez Dwójkę (najczęściej). Poza tym niczego sobie jest Pan
      Wołodyjowski. Jeśli chodzi o „Quo vadis” czy „Ogniem i mieczem” to
      już nie to samo. Jeden z powodów to bez wątpienia to, że nasze
      pokolenie było na te filmy stadnie zaganiane do kin przez panie
      polonistki i ich pouczycie obowiązku, a następnie zmuszane do
      pisania recenzji. Inny powód to to, że na tle współczesnego kina
      światowego takie nasze „Quo vadis „ wypada blado, żeby nie
      powiedzieć biednie, a to nie zachęca do oglądania.
      • natalijasz Re: ekranizacja w sam raz na jeden raz 14.08.08, 22:50
        och tak, po wielkim wyjściu do kina zawsze można się było spodziewać tematu na
        polskim: "recenzja filmu..."szczerze tego nienawidziłam.
        całkiem przyjemnie oglądało mi się "nad Niemnem" choć sama się sobie dziwię :)
        • scoutek Re: ekranizacja w sam raz na jeden raz 15.08.08, 08:50
          nie wyobrazam sobie by ktos kiedys raz jeszcze sfilmowal opowiesci o Winnetou...
          tamte byly beznadziejne, kiczowate i smieszne, ale nie wyobrazam sobie nikogo
          innego w roli wodza Apaczow jak tylko Pierre'go Brice'a, a w roli Old
          Shatterhanda nikogo innego jak tylko Lexa Barkera
    • grenzik Re: ekranizacja w sam raz na jeden raz 15.08.08, 13:11


      + Rewelacyjni Antony Hopkins i Emma Thompson w ekranizacji "U schyłku dnia"
      Kazuo Ishiguro.
      - No i niezapomniana porażka ekranizacji "Wiedźmina" - wiadomo, klasyka biedy z
      nędzą.
      • dorrit Re: ekranizacja w sam raz na jeden raz 21.08.08, 12:08
        "Potop", "Pan Wołodyjowski", "Lalka" (serial z Kamasem i
        Braunek), "Duma i uprzedzenie" (serial BBC z 1995 wymieniony już
        przez Was), "Monte Christo" z Depardieu, "Rodzina Połanieckich"
        i "W pustyni i w puszczy" z 1973.
    • stara_dominikowa Re: ekranizacja w sam raz na jeden raz 22.08.08, 13:37
      "Noce i dnie" - dla mnie najlepsza ekranizacja.
    • butters77 Re: ekranizacja w sam raz na jeden raz 27.08.08, 21:42
      Niecierpliwie czekam na "Tatarak" Wajdy, bo to moje ulubione opowiadanie
      Iwaszkiewicza.

      (z tego miejsca pozdrawiam Arka:)
    • trin122 Re: ekranizacja w sam raz na jeden raz 27.08.08, 21:53
      oj spoko nie przejmuj się ja nie dziwie się ze na quo vadis zasnęłaś bo film
      jest naprawdę kiepski! nic sobą nie przypomina tej wspaniałej książki a z
      ekranizacji to powiem świetna jest pana Wołodyjowskiego ale też tylko na jeden
      możliwy raz do obejrzenia a potem to już tylko urywkami:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka