dr.krisk
05.10.03, 23:48
Nawet piramidy egipskie nie oparły się niszczycielskiej sile upływu czasu, a
co dopiero orynnowanie domku dra KrisKa! Tak więc w pięknie jesienne
przedpołudnie wspiął się na połać dachową uzbrojony w lutownicę oraz inne
niezbędne w pracach lutowniczych utensylia, jak też niewielkie radio douszne
w celu pozostawania w kontakcie z resztą świata.
I choć wysokość wyniesienia dra KrisKa (około 5 metrów) ponad poziom
ziemskiej powłoki nie była zbyt imponująca, nasz doktor doznał niezwykłego
uczucia pozostawania na styku dwóch tak przeciwstawnych żywiołów: powietrza i
ziemi. Pięć metrów poniżej okoliczni mieszkańcy powracali do domów niosąc w
plastykowych torbach rozmaite wykwintne produkty spożywcze: parówki
marynarskie, szyneczkę babuni, masełko dziadunia oraz butlę szampana Dorato,
bo wieczorem znajomi przyjdą, żeby obejrzeć zdjęcia z wakacji w Tunezji, nich
zazdroszczą, mało to chwalili się sylwestrem w Paryżu? Buraki!
Tak uskrzydlony i uwnioślony dr KrisK sprawnie kończył naprawę, gdy nagle
radio służalczo doniosło mu, że w Słupsku odwołano wystawę arystki
Nieznalskiej. Oficjalny powód - organizatorzy wystraszyli się reakcji
Obrażalskich, siostry klaryski też dzwoniły no i sprawa się rypła.
Nagle lut przestał się topić, spoina zaczęła się lepić do grota lutownicy -
niedobrze! Zamyślił się KrisK, dyskomfort psychiczny poczuł jakby robaczywe
jabłko nadkąsił. Bo z jednej strony bardzo nie lubił rozmaitych prowokacji
artystycznych, uważając je za przejaw braku szacunku artystów do
widzów/słuchaczy/czytelników, ale z drugiej zaś strony wierzył szczerze w
wolność wypowiedzi (nawet głupiej). Od razu przypominiał sobie też laureata
nagrody Nobla - włoskiego barda, i kuglarza ("giullare" to będzie po polski
chyba kuglarz?) Dario Fo. Wszystko to co robił Dario Fo było jedną wielką
prowokacją, kpił ze wszystkiego i z wszystkich, miał idiotyczne poglądy
polityczne, durne wystąpienia publiczne, ale jak on opowiadał.... W
biblioteczne miał dr KrisK książkę Dario Fo "Johan Pagan odkrywa Amerykę" ,
wydaną w wersji dwujęzycznej: po polsku i po północnowłosku (choć nawet
mieszkańcy okolic Sant' Ambreus' w Mediolanie tak nie mówią!). Dario Fo oraz
towarzysząca mu w życiu Franca Rame zapłacili zresztą wysoką cenę za te
prowokacje - niektorzy Włosi pozbawieni są zupełnie poczucia humoru...
Zastanowił się dr KrisK nad fenomenem tej niezwykłej delikatności uczuć
niektórych ludzi, którym widok kutasika umieszczonego na krzyżu spędza sen z
powiek. Osobiście dr KrisK jako osobnik całkowicie i definitywnie
nihilistycznie niewierzący nie miał takich problemów z prowokacjami
arystycznymi (najwyżej go nudziły lub śmieszyły), boleśnie natomiast
przeżywał rozliczne tok-szoły telewizyjne w których poczciwi jego
współobywatele bez żadnego skrępowania opowiadali o najintymniejszych
sprawach, robili z siebie idiotów, żeby tylko wygrać worek ryżu (dar sponsora
Ryżpol), auto lub wrotki. Oto ojciec rodziny wykonuje striptease, aby córce
coś tam zafundować...... Oto inny ojciec rodziny jeździ na jednokołowym
rowerku - jak się rymsnie, to żegnajcie marzenia o lepszym życiu, luksusowym
aucie skoda oraz sokowirówce!
Dr KrisK oglądając z masochistyczną przyjemnościa owe programy odczuwał
głębokie zażenowanie owym bezmyślnym bezwstydem uczestników. Marzyło mu się,
aby ktoś po wygraniu głównej nagrody zawrzasnął "A wsadźcie sobie tego
gruchota w dupe!" i wyszedł ze studia trzaskając drzwiami...
Dlaczego nikt nie protestuje przeciwko takim prowokacjom, dlaczego pikiety
nie pikują na aroganckich prowadzących, zwracających się do wszystkich po
imieniu, i traktujących owych nieszczęśników jako medialny kanonenfutter?
Dlaczego...
Tu dr KrisK o mało co nie spadłby z drabiny, toteż uspokoił się, dokończył
pracę i rozsiadł się pod kominem patrząc na chmury. A dzień był prowokacyjnie
przepiękny. Słońce chowało sie i wyglądało zza ciemnych chmur, wiał ciepły
wiatr, w kieszeni roboczej kurtki znalazła się piersióweczka (chociaż kieszeń
była boczna!) z jaegermeistrem, przyroda wyglądala dwuznacznie i prowokowała
do ekscesów....
Szanujmy prowokatorów.
No.
KrisK