bialorusin
20.10.03, 13:27
Nowa ksiazka Kapusicnsiego rozczarowuje. Wiecej! Po jej przeczytaniu pozostaje niesmak i wrazenie, ze zaczal odcinac kupony od swojej - najzupelniej zasluzonej! - wielkosci. Panie Ryszardzie, ja, Pana wielbiciel, prosze. Niech Pan wsiada w najblizszy samolot i leci do Argentyny! Niech Pan ja portretuje tak, jak tylko Pan potrafi. Moze bedziemy mogli lepiej sie przygotowac na nadejscie 'Planu Hausnera'. Czas nagli! ;)