niech
22.10.03, 00:13
"ja tam nie wiem, ale gosc z tej księgarni po prostu chce kase zarobic i ma
kumpla w gazeta.pl i dlatego ta akcja... no bo jak by im naprawde zalezalo
na BookCrossingu to by sie tu podpieli... domena sie zgadza:) i sajt
profesjonalny. a poza tym widzialem ostatnio artykul, gdzie byly opisane
wszystkie akcje (o gosciu barbarzyncu piec razy w artykule), nazwet jakies
dzikie akcje... a o tym serwisie ani slowa - mozna takie rzeczy robic ale
nie jezeli chodzi o tak spontaniczna akcje..."
"No, cóż... Ja też się troche tego obawiam, ale... Jest kilka różnic między
działaniami portalu Gazety a BookCrossing.pl. Nasze działania są non
profitowe i nie promujemy na naszych stronach żadnej warszawskiej księgarni -
to raz. Chcemy zintegrować społecznośc czytających internautów, a nie
wprowadzać podziały - to dwa. Opeiramy sie na LUDZIACH, a nie na agresywnej
reklamie - to trzy. Podpieramy się IDEĄ UWALNIANIA KSIĄŻEK, a nie jednym z
wiekszych portali w Polsce."
Nareszcie swieci swiatelko w tunelu. Albo robicie PR jakiemus dziwnemu
facetowi z ukladami w warszawskiej GW albo robicie bookcrossing. Kiedy
dowiedzialem sie o akcji GW od razu sie wkurwilem - jest oryginalna strona,
po co mnozyc byty - zwlaszcza ze pod ta mnogoscia podpisuje sie adresem i
nazwiskiem miejsce komercyjne. Potem pojawil sie bookcrossing.pl - i
myslalem ze GW (warszawska) zrezygnuje ze swojego porabanego pomyslu. Ale
nie - oni sa madrzejsi od tych idiotow ktorzy maja wpierw zostawic ksiazki a
potem udac sie opic to herbata do Czulego Barbarzyncy. Dla mnie to zenada
nad zenadami. I bardzo sie ciesze ze na to forum wpadaja ludziska z tymi
samymi odczuciami - ktos okradl bookcrossing! Lapaj zlodzieja!