Dodaj do ulubionych

"Gomorra" Roberto Saviano

20.11.08, 14:58
Czytał ktoś? Podobno niezła książka. Czytałam tylko fragment opublikowany w
Dużym Formacie. Gość napisał reportaż o neapolitańskiej mafii i teraz wydano
na niego wyrok śmierci. Nieźle, co?
Obserwuj wątek
    • Gość: Klaramicha Re: "Gomorra" Roberto Saviano IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.08, 15:14
      Nie czytałam, ale słyszałam o tej historii. Wreszcie ktoś przetarł szlaki i
      postawił się Cosa Nostrze. Ale to chyba nie była mafia neapolitańska, tylko
      sycylijska.
      • spacey1 Re: "Gomorra" Roberto Saviano 20.11.08, 16:42
        Chyba jednak nie Cosa Nostra tylko Kamora i to właśnie neapolitańska.
      • dudeman Re: "Gomorra" Roberto Saviano 21.11.08, 17:01
        Chodzi na pewno o mafię neapolitańską.
    • prazanka44 Re: "Gomorra" Roberto Saviano 21.11.08, 22:59
      Cieszmy się, że pisanie i czytanie książek jest w Polsce, póki co,
      niebezpieczne tylko dla naszych kieszeni i budżetu domowego.
    • kubissimo Re: "Gomorra" Roberto Saviano 22.11.08, 01:38
      ja jestem w trakcie czytania.
      niezle, choc troche chaotyczne.
      cdn
    • weekend_w_fontainebleau Re: "Gomorra" Roberto Saviano 20.12.08, 16:42
      Po Gomorrę postanowiłem sięgnąć dopiero po przeczytaniu wywiadu z
      Saviano w Świątecznej parę tygodni temu (bodaj rozmawiała z nim
      Miłada Jędrysik), gdzie zaprezentował się jako naprawdę nietuzinkowa
      postac, wcześniej czytałem entuzjastyczną recenzję Miecznickiej w
      Dzienniku, ale do jej zachwytów podchodzę zazwyczaj z rezerwą.
      Jasne, że magnesem jest już sam temat (hermetyczny świat kamorry
      widziany z bliska, a nawet od kulis), gatunek, który b. lubię
      (reportaż momentami prawie wcieleniowy), do tego wyostrzony przez
      późniejsze wypadki kontekst „literatura a rzeczywistośc”.

      Generalnie wrażenia mam dosc ambiwalentne, niektóre opinie wydają mi
      się trochę na wyrost, ale:

      Jest w Gomorrze coś, co podczas lektury budziło moje wątpliwości,
      ale co ostatecznie uznałem za jej zaletę: odnosi się wrażenie, że
      Saviano jakby nie do końca rozwiązał problem własnego usytuowania
      wobec tematu, wyboru perspektywy poznawczej, stąd jest wrażenie
      pewnego chaosu, niekonsekwencji, częste a mało czytelne przeskoki od
      skali makro, statystyk, dośc monotonnej wyliczanki z kronik
      policyjnych i sądowych, diagnoz w duchu ekonomii politycznej - do
      reportażowego (etnograficznego?) detalu, elementów autobiografii,
      czasem bezsilnego bluzgu. Słowem, nie do końca wiadomo, czy mamy do
      czynienia z chłodną analizą, osobistym świadectwem, pamfletem,
      kawałkiem interwencyjnym (a przecież wiarygodność w każdym z tych
      gatunków mierzy się wedle innych kryteriów). Czy on stoi wewnątrz,
      czy na zewnątrz. Oczywiście może istnieje tutaj jakieś wyższe
      piętro, jakiś zamysł kompozycyjny, którego nie dostrzegam, ale
      myślę, że wątpię. Zresztą to nieważne, bo doszedłem do wniosku, że
      ta niekonsekwencja, surowośc jest właśnie fajna, dodaje autentyzmu,
      całośc jest dzięki temu bardziej przejmująca, czuje się jego wiarę w
      ten ładunek prawdy, który ostatecznie jest ważniejszy i pilniejszy
      niż formalna konsekwencja i elegancja.
      • judytta Re: "Gomorra" Roberto Saviano 12.04.09, 15:10


        Dopiero co zaczęłam czytać ale jest naprawdę interesująca otwiera
        oczy na świat tekstylny itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka