Dodaj do ulubionych

Iris Murdoch

22.11.08, 19:42
Przy okazji czytania jednego wątku pomyślałam sobie, że można o niej
pogadać. Kiedys czytałam wszystkie jej książki, potem przysłonili ją
inni autorzy. Niedawno przeczytałam ponownie "Przypadkowego
człowieka" i b. mi się podobał. POwieści Iris się nie zestarzały.
Celne obserwacje, dyskretny humor, dialogi-miodzio, filozofia życia
rozpisana na osoby. Czytacie?
Obserwuj wątek
    • Gość: korzenna Re: Iris Murdoch IP: *.acn.waw.pl 22.11.08, 22:39
      Ksiazki sa niezwykle wciagajace, ale w postaciach jest cos odpychajacego. Ja
      przeczytalam dwie ksiazki, ale jakos nie mialam serca do kolejnych pozycji,
      poniewaz no wlasnie, hmmm moze nie ogarniala mnie irytacja, ale takie jakies
      dziwne uczucie obrzydzenia skierowane w strone bohaterow.
      Czytalam najpierw ksiazke o takim kolesiu, ktory wysysal energie z kobiet, byl
      jednym z bohaterow, byl tam tez Amerykanin, ktory nie chcial isc na wojne w
      Wietnamie. Ksiazka mnie zachwycila jezykiem, stylem, fabula, po czym znuzyla, bo
      pod koniec robila sie dosyc ciezka, ale ja skonczylam.

      Po jakims czasie przeczytalam "Miły i dobry". Takze dobra ksiazka, acz te same
      wrazenie.

      Na pewno siegne po inne ksiazki Iris Murdoch, bo to jak pisze i kreuje postacie
      i fabule to prawdziwy majstersztyk, ale jednak rozciagne to w czasie. :))
      • zoey7 Re: Iris Murdoch 24.11.08, 22:55
        To jedna z moich ulubionych autorek. Tak, jej postacie są/bywają
        wręcz odrażające - moralnie. Podoba mi się, że w jej powieściach
        ludzie ze sobą ROZMAWIAJĄ. Uwielbiam jej elegancki styl oraz język
        (czytałam ją zarówno po polsku, jak i w oryginale). IM to jak dla
        mnie klasa sama w sobie.
        • easz Re: Iris Murdoch 25.11.08, 01:29
          Nie zauważyłam, żeby bohaterowie Murdoch byli odrażający. Postaci,
          wokół których skupia się fabuła jej powieści są raczej
          ekscentryczne, neurotyczne, napiętnowane tajemnicą, która zaczyna
          determinować całe otoczenie, wpływać w przemożny sposób nawet na
          tych "zwykłych", pospolitych - obserwatorów.

          To tajemnica jest tutaj głównym budulcem klimatu, konstrukcji. I
          może dlatego to, jak kończą się te historie - poznaniem sekretu -
          pozostawia niedosyt? zawód?
    • jarka63 Re: Iris Murdoch 25.11.08, 13:51
      Przeczytałam wszystko jako bardzo młoda osoba i na podstawie jej
      książek stworzyłam sobie obraz Brytyjczyków, hehe. Dużo później
      dotarło do mnie, że wykreowany przez Murdoch świat jest sztuczny, że
      nie ma odbicia w rzeczywistości.Ale stworzony jest tak doskonale, że
      chce się w nim mieszkać.Najbardziej lubię "Morze, morze", "Czarnego
      księcia" i "Mędrców i kochanków".
    • jarka63 Re: Iris Murdoch 29.11.08, 10:33
      monikate napisała:
      Celne obserwacje, dyskretny humor, dialogi-miodzio, filozofia życia
      > rozpisana na osoby. Czytacie?

      No chyba jednak nie czytają;-(
      • ewa9717 Re: Iris Murdoch 29.11.08, 12:45
        Kiedyś się zaczytywałam, chyba czas wrócić ;-)))
        • zoey7 Re: Iris Murdoch 29.11.08, 20:00
          Też założyłam kiedyś wątek o IM ;-)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=53552815&v=2&s=0
    • jolapatrzalek Re: Iris Murdoch 29.11.08, 23:59
      Nie zestarzały się? Ta o miłości czystej i wszetecznej, upstrzona drewnianymi
      dialogami i papierowymi postaciami też? Mam odmienne zdanie w tej kwestii.
      • sanciasancia Re: Iris Murdoch 30.11.08, 20:19
        "Dzwon" się nie starzeje.
    • nobullshit Re: Iris Murdoch 30.11.08, 00:30
      Zaczytywałam się w liceum, po latach próbowałam wrócić i... Nie.
      Monikate napisała: "Filozofia życia rozpisana na osoby". To w ogóle jest
      filozofia, kropka, rozpisana na osoby. I teraz myślę - z całym szacunkiem dla
      autorki - że może nie powinna była jej rozpisywać, tylko tworzyć, zgodnie ze
      swoim wykształceniem, traktaty filozoficzne. Bo literaturze potrzeba ŻYCIA.
      • monikate Re: Iris Murdoch 30.11.08, 17:54
        Tak, ja też się w licealnych i studenckich czasach zaczytywałam w
        książkach IM. Uważam, że "Przypadkowy człowiek" ma akurat dużo
        życia, lecz pozostałe... trochę boję się do nich wrócić w obawie
        przed podobnym rozczarowaniem.
        Hm, kto czyta traktaty filozoficzne? A tak, rozpisane na osoby
        bardziej takie przyswajalniejsze są :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka