Gość: loosia
IP: *.aster.pl / *.acn.pl
30.10.03, 11:22
Myślałam, że po "Samotności w sieci" nic mnie już nie zaskoczy .A jednak.
Nowe dziełko Janusza Wiśniewskiego zweryfikowało moje poglądy na temat kiczu
i gramomanii. Chociaż prawdę mówiąc, J.W podpisał swym nazwiskiem blog
dwojga innych autorów. Ja wiem, że pecunia non olet, a czasy są trudne, ale
to lekka przesada. Przeintelektualizowane, nudne, a życie studenckie
przedstawione tak, jakby autorzy studenta na oczy nie widzieli. Okropieńtwo.
A styl mnej wiecej taki.
"Chciał wyjść. Skończyła pisać. Sprawdziła tylko, czy nadeszły jakieś e-
maile. Była reklamówka z ofertami Merlina, gdzie często zamawia książki."
Co Wy na to?