Dodaj do ulubionych

Po raz ostatni...

IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.09, 20:21
"Uściskałam Władka po raz ostatni i wsiadłyśmy z matką do samochodu. Mój mąż w
mundurze i w czapce na głowie, stał na trotuarze i patrzył na nas uśmiechając
się. Zasalutował, kiedy samochód ruszył, a my z matką zamachałyśmy mu rękami
na pożegnanie. Widziałam go wówczas po raz ostatni."
To "MOje złote lata" (1913-1939), Krystyny Libiszowskiej- Dobrskiej i
pożegnanie z mężem w ostatnich dniach sierpnia 1939 roku.
U Magdaleny Samozwaniec w "Marii i Magdalenie" sierpniowe skwarne popołudnie w
Juracie i Lilka w sukience w grochy znikająca za rogiem ulicy. Nie zobaczyły
się już nigdy więcej.
Irena Krzywicka w "Wyznaniach gorszycielki" - pospieszny wyjazd z Zakopanego w
tamtych dniach. Boy widziany po raz ostatni w oknie pociągu, a potem mąż
żegnany u furtki willi w Podkowie Leśnej. Też po raz ostatni.
Motyw ostatecznego pożegnania w przededniu dziejowej burzy towarzyszy
wszystkim wspomnieniom z tamtych lat.
Tragiczny los pokolenia, ich świata który zakończył się bezpowrotnie 1
września 1939 roku.
Obserwuj wątek
    • Gość: dorota Re: Po raz ostatni... IP: *.multi-play.net.pl 01.06.09, 10:03
      Witam
      Chetnie odkupie ksiązke Libiszowskiej-Dobrskiej. Jak sie z Toba skontaktowac?
    • Gość: kawka Re: Po raz ostatni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 21:58
      Tak, muszę przyznać, że od niedawna jestem w transie czytania literatury o
      tamtych czasach. Za każdym razem chodzę jak struta i serducho boli mnie okrutnie.
      A jak jeszcze posłucham tego...
      www.youtube.com/watch?v=lPkOeUELczk
      II wojna to było jedno wielkie pożegnanie się ze wszystkim: dla niektórych z
      życiem, z bliskim, z dobytkiem, wolnością, ojczyzną, ideałami...
      • Gość: kawka Re: Po raz ostatni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 22:09
        Albo tutaj:
        www.wykop.pl/ramka/119826/katyn-1940-pamietamy
        Wkurza mnie, gdy mówię komuś o dobrej książce w której poruszany jest temat
        wojny i słyszę tekst "nie czytam takich książek, nie lubię się dołować".
        Mam w sobie poczucie, że jesteśmy winni tym ludziom "podołować się" czasem, żeby
        zrozumieć jak dużo posiadamy.

        Takie moje przemyślenia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka