Dodaj do ulubionych

otwarte-rozwarte

15.04.09, 20:36
Znalazłam ostatnio w bibliotece "Jak zostać sławną" Anny Powierzy (to ta co
gra Czesię w klanie) i na początku poczułam do tej książki niechęć. Powierza
nie jest taka znowu sławna a z tytułu i okładki wywnioskowałam, że to
pamiętnik wykpiwający ludzi showbiznesu. W końcu wzięłam na zasadzie
"zobaczymy co ona tam powypisywała".
I okazało się, że to urocze, zabawne i dopracowane kobiece czytadełko, z
pewnością spodobało by się każdemu, kto lubi ten gatunek. Jednak osoby
szukające sensacji ze świata gwiazd bardzo się nim rozczarują. No i książka
podobno zbiera fatalne recenzje a na spotkaniu promocyjnym w Empiku nie było
prawie żadnego zainteresowania ani książką ani autorką.
Wydaje mi się, że wydawnictwo powinno zadbać trochę lepiej o to, by książka
trafiła do właściwej grupy czytelników, ale może się mylę, może to wina autorki?
Ale swoją drogą o Otwartym jakoś nie mam najlepszej opinii - mam wrażenie, że
wydają byle co, byle ktoś sławny był autorem lub byle na medialny temat. Wciąż
nie mogę zapomnieć jak zostali nazwani kiedyś "rozwartym". Czy myślicie, że
warto u nich wydawać?
Obserwuj wątek
    • alunia156 Re: otwarte-rozwarte 16.04.09, 10:52
      W ogóle się nie dziwię brakiem zainteresowania, no bo cóż ta dziewczyna może
      mieć do zaoferowania? Swój narcyzm popychający do przekalibrowania aparatu
      węchowego?
      A tak na marginesie ciekawe czy napisała to osobiście.
      Wstyd, że biblioteki wydają pieniądze podatnika na "takie" arcydzieła.
      • ojuciasan Re: otwarte-rozwarte 16.04.09, 17:57
        "cóż ta dziewczyna może
        > mieć do zaoferowania? Swój narcyzm popychający do przekalibrowania aparatu
        > węchowego?
        > A tak na marginesie ciekawe czy napisała to osobiście.
        > Wstyd, że biblioteki wydają pieniądze podatnika na "takie" arcydzieła."
        Nie znam autorki, wiec nie wiem. Ale też mnie to i niespecjalnie interesuje.
        Natomiast na Twoim miejscu - ponieważ widać, że Ciebie nurtuje w tym przypadku
        wiele pytań - najpierw przeczytałabym książkę, a następnie udałabym się na
        spotkanie autorskie, by zadać jej te pytania osobiście ;-)
    • mysia73 Re: otwarte-rozwarte 18.04.09, 18:46
      No cóż, mam wielką ochotę wyrazić swoje zdanie o tym wydawnictwie,
      ale jako że mogłoby być uznane za nieobiektywne przytoczę jedynie
      fakty z historii mojej z nim współpracy. Ocenę pozostawiam innym.
      1. przyjęto moją książkę i podpisano ze mną umowę w kwietniu 2007.
      2. zwodzono mnie co do terminu wydania aż do końca marca tego roku
      (ostatnim ustalonym terminem, który miał być pewny był lipiec 2009).
      3. książka była już po redakcji, składzie, łamaniu, miała projekt
      okładki
      4. nagle dostałam maila, z którego dowiedziałam się, że jest kryzys
      i "spadła sprzedaż(...) książek ambitniejszych" i "zdecydowaliśmy,
      że rezygnujemy z wydawania tytułów (...) dla bardziej wymagających
      czytelników (...) Do takich zaliczamy - tu tytuł mojej książki".
      To tyle faktów.
      • ojuciasan Re: otwarte-rozwarte 19.04.09, 18:31
        Mysiu, napisz, co zamierzasz z tym zrobić, bo kryzys to świetny pretekst i za
        chwilę wielu z nas może się znaleźć w podobnej sytuacji... Trzeba opracować
        taktykę ;-) A zaliczkę Ci wypłacili? Bo mają 2 lata na publikację zgodnie z
        prawem, od podpisania umowy, więc możesz chyba śmiało wysyłać książkę gdzie
        indziej. Tylko nie wiem, co wtedy z zaliczką (ale chyba ich strata).
        • mysia73 Re: otwarte-rozwarte 19.04.09, 19:19
          właśnie nie wiem co zamierzam. zaliczkę dostałam ale ani mi się śni
          zwracać. I nawet się zastanawiam czy o jakieś odszkodowanie nie
          walczyć tylko nie wiem czy mam szansę...
          A może ktoś podpowie?
          • mysia-mysia Re: otwarte-rozwarte 19.04.09, 19:48
            Bardzo współczuję. Nie potrafię ci nic poradzić. Ale z tym kryzysem to trochę
            wątpię, zwłaszcza, że jak piszesz to przeciąganie trochę trwa. Ja zaczynam
            myśleć, że kryzys to oni mają przede wszystkim ze sobą. Nie potrafię sobie
            przypomnieć ani jednej książki, wydanej przez nich, która osiągnęła by jaki-taki
            chociaż sukces (proszę, naprostujcie mnie, jeśli się mylę). Więc albo nie mają
            nic sensownego w ofercie albo nie potrafią się z tym przebić. A w takim wypadku
            zamiast sprzedaży jest kryzys.
          • ojuciasan Re: otwarte-rozwarte 19.04.09, 22:18
            Pewnie, że masz szansę! Podpisali z Tobą umowę, umowę zerwano. Zmarnowali Ci dwa
            lata i zostawili na lodzie. Książka dawno już mogła ukazać się gdzie indziej,
            zanim nadszedł ten ich "kryzys", a teraz to i Tobie będzie trudniej znaleźć
            nowego wydawcę. Powinnaś zażądać odszkodowania, nie wahaj się. Trzymam kciuki.
    • khaki.sk Re: otwarte-rozwarte 13.10.09, 13:05
      Wysłałam do nich tekst jako prop wyd. Wydawnictwo zareagowało bardzo pozyt,
      mieli kilka uwag, ale ocenili jako "świetny materiał". Wniosłam poprawki wg ich
      wskazówek, wysłałam ponownie. Odpisali, że tekst jest słaby i ogólnie to oni
      dziękują, nie są zainteresowani. Schizofrenia? A może to standardowe zachowanie?
      Ktoś mi wyjaśni?
      • enever Re: otwarte-rozwarte 13.10.09, 15:45
        to ciekawe - ja wysyłałem im swoje teksty kilka razy i nigdy nie
        doczekałem się jakiejkolwiek odpowiedzi. ale jeśli Tobie napisali,
        że po poprawkach będą zainteresowani, to może należy im przypomnieć
        tamtą deklarację? a może poprawki im się nie spodobały?
        ja bym to próbował wyjaśnić.
        • khaki.sk Re: otwarte-rozwarte 13.10.09, 17:36
          Owszem, próbowałam - pisałam, pytałam. Brak wyjaśnień, podobno taka
          zapadła decyzja w redakcji i koniec. A na początku był długi mail ze
          wskazówkami, jak poprawić tekst. I ogólne zainteresowanie: tekst
          obiecujący, świetny materiał itd. A potem ciach, koniec rozmowy. No,
          trudno. Tylko chciałam kamyczek do ogródka wrzucić, skoro już powstał
          ten wątek.
          • pisam Re: otwarte-rozwarte 14.10.09, 10:22
            Klasyka - w ich wykonaniu. Albo wcale nie odpowiadają, albo na hurra optymistę,
            a później się okazuje, że wrócił do biura szef i zdecydował - NIE. Żadnych
            konkretów, żadnych wyjaśnień, po prostu NIE i dajcie nam spokój.
            Mam inne doświadczenia jak Skaj, który ostatnio próbował mnie do nich przekonać,
            ale po krótkiej korespondencji z ich szefem, nie będę miał dla nich żadnej
            propozycji. A w każdym razie, to nie ja będę pukał do drzwi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka