Dodaj do ulubionych

Mam pomysł

29.05.09, 11:01
Dla tych co - tak jak ja - ślęczą przed okrutną pustką monitora -
robiąc wszystko byle tylko nie pisać tego co powinni, mam ratunek.
Almanach internetowej twórczości związanej z tym forum :)
Ma być krótko, dowcipnie albo smutnawo (w tym ostatnim jestem nawet
dobra) - i treściwie.
Obserwuj wątek
    • nobullshit Re: Mam pomysł 01.06.09, 00:15
      Chyba za długo ślęczałam, i to nawet nie przed "okrutną pustką", tylko przed
      *%^^&&]*& wierszykiem o ^*&^$$!#@$ zajączkach, bo nie rozumiem Twojej
      propozycji. Co to jest twórczość związana z tym forum? Możesz jaśniej?
      • czepialska Re: Mam pomysł 03.06.09, 16:01
        Myślałam o tym by z fragmentów, które pojawiły się na tym forum,
        sklecić coś jednolitego. Treściowo i stylistycznie. Taki utwór
        przewodni forum. Mamrotek nasz sztandarowy :)
        Tak, wiem, pomysł nie jest dobry...

        --
        Już bez sygnaturek - i tak ich nikt nie czyta...

        • nobullshit Re: Mam pomysł 04.06.09, 02:21
          To nie to, że pomysł nie jest dobry. Ale chyba jest umiarkowanie wykonalny. Bo
          a) te fragmenty trudno byłoby połączyć w całość b) chyba nie mamy prawa robić z
          tekstami, które ktoś tu zamieścił, pytając o radę, co nam się żywnie podoba.

          W ramach rozrywki możemy sobie popisać limeryki albo podobne rzeczy. Albo
          pobawić się w klasykę - ktoś pisze jedno - dwa zdania, następna osoba kolejne itd.
          • skajstop Re: Mam pomysł 04.06.09, 08:04
            Ja bym dał swoje prześmieszne opowiadanka, ale rękopisy płoną :)

            Też myślałem o tekście pisanym przez różne osoby, po jednym zdaniu, albo po
            jednym akapicie (żeby móc wstawić kwestie dialogowe).
    • nobullshit Re: Mam pomysł 09.06.09, 03:04

      Pewien admin zwany Skajstopem
      swoje forum uprzątał mopem.
      Jeśli ktoś podpadł mu,
      dostał bana i wziuu!
      Lepiej więc nie zadzierać z tym chłopem.

      Wiem, że po to nieprawda, bo Skajstop jest niezwykle wyrozumiały i łagodny. Ale
      na szybko, dla zachęty i o tej PORZE niczego lepszego nie STWORZĘ. (Chociaż nie
      czuję, że rymuję...)
          • nobullshit Re: Czy nikt tu nie zagląda? 17.06.09, 00:52
            skajstop napisał:
            > Ja się wychylę - mnie się podoba, tylko bałem się napisać, bo
            > Sama-Wiesz-Co-Zaraz-Będzie :-)
            Nie wywołuj wilka z lasu.
            A w razie czego, potraktujesz go tym mopem. Albo ja się zawinę miotłą. :)
          • nobullshit Re: Czy nikt tu nie zagląda? 19.06.09, 23:56
            pisam napisał:
            > Było dobre, to tylko ja wszystkich wygoniłem do konkretnej pracy.
            > Hi hi hi, nawet nie wiedziałem, że mam taką moc..
            Za karę napisz, nad czym sam teraz ciężko pracujesz. :) Jeśli możesz.
            Osobiście jestem bardzo ciekawa.
            • pisam Re: Czy nikt tu nie zagląda? 20.06.09, 17:04
              W wielkim skrócie, zmieniłem się rolami i teraz piszę o kobiecie 50+
              poszukującej pracy... Tak mi się jakoś zaczęło wydawać, że na rynku
              opanowanym przez 18+ i (wyłącznie) z dobrym zakończeniu, mój ciemny
              tasiemiec może zwrócić na siebie uwagę inną tematyką i podejściem.
              Moja żona która męczy mnie aby się zbytnio nie rozpisywał, uważa że
              bez kszty humory przewijającego się przez kartki, nie można tego
              napisać, więc staram się opisywać to z uśmiechem na twarzy.
              I pracuję nad scenariuszem... ale o tym sza..
              • nobullshit Pisam 21.06.09, 00:28
                O rety, to faktycznie zwrot o... nigdy nie wiem, ale chyba 180 stopni? Bo 360
                oznaczałoby powrót do punktu wyjścia.

                Imho bardzo ciekawe, nowe i potrzebne. Pytanie, czy takie kobiety kupują
                książki. I czy te 18+ oraz inne grupy społeczne będą chciały o nich czytać.
                Pewnie Twoja żona ma rację co do humoru. No i dobrze, że jest i może Ci coś
                podpowiedzieć, jeśli chodzi o tak zwaną "kobiecą perspektywę". Wprawdzie nie
                trzeba być np. wielokrotnym mordercą, żeby pisać o wielokrotnych mordercach, ale
                dobrze mieć tzw. insight.
                Tak czy siak, ja bym przeczytała :) I trzymam kciuki.

                Dla odmiany, jeśli scenariusz, o którym sza, jest na podstawie poprzedniej
                książki, do dla odmiany byłby bardzo "sprzedajny".
                • pisam Re: Pisam 21.06.09, 13:25
                  Jeśli chodzi o scenariusz, którego się uczę pisać, odpowiem Ci w ten sposób.
                  Teren ten sam ale inne spojrzenie.
                  Co do kobiety 50+, jak skończę a jeszcze będziesz chciała przeczytać, napisz to
                  Ci prześlę i z niepokojem będę oczekiwał oceny. A tak poza tym, to dopracowuję
                  jeszcze jedną książkę o Afganie, tym razem widzianym z pozycji oficera USArmy.
                  Temat tak jakoś sam do mnie trafił...
                  • nobullshit Re: Pisam 21.06.09, 22:01
                    pisam napisał:
                    > Jeśli chodzi o scenariusz, którego się uczę pisać, odpowiem Ci w
                    > ten sposób. Teren ten sam ale inne spojrzenie.
                    Aha. Ja nie czytałam, ale znajomi faceci chwalili. I pewnie film też by
                    obejrzeli, chociaż amerykański "Jarhead" był pierwszy. :) Widziałeś?

                    > Co do kobiety 50+, jak skończę a jeszcze będziesz chciała >przeczytać, napisz
                    to Ci prześlę i z niepokojem będę oczekiwał >oceny.
                    Chętnie przeczytam. I daj sobie spokój z niepokojem. Ja tylko nick mam taki bojowy.

                • pisam Re: Pisam 21.06.09, 13:28
                  A jeśli chodzi o zwrot ... to traktuję to jako odpoczynek zmieniając temat i
                  miejsce widzenia. Fajne jest jak żona patrzy na mnie podejrzliwie i zadaje
                  pytanie, skąd wpadłem na pomysł, że kobieta może to tak widzieć a nie inaczej.
                  Hi hi hi...
                  Na szczęście wie, że siądę do laptopa to nie mam czasu na jałowe dyskusje na
                  forach randkowych, bo w przeciwnym wypadku miałbym przechlapane.
                  I tak na mnie warczy, że jestem razem w nią w pokoju, a nie ma mnie w domu... ha
                  ha ha.
                  Właśnie lecę dalej bo do mojej bohaterki przyszedł dzielnicowy.
                  • nobullshit Re: Pisam 21.06.09, 22:04
                    pisam napisał:
                    > A jeśli chodzi o zwrot ... to traktuję to jako odpoczynek
                    > zmieniając temat i miejsce widzenia. Fajne jest jak żona patrzy na > mnie
                    podejrzliwie i zadaje pytanie, skąd wpadłem na pomysł, że
                    > kobieta może to tak widzieć a nie inaczej.
                    > Hi hi hi...

                    Fakt, sporo pięćdziesiątek to jeszcze całkiem fajne laski, o które można być
                    zazdrosną. :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka