Dodaj do ulubionych

zdrada romans

15.11.09, 17:31
szescio letni zwiazek aktualnie juz od 6 miesiecy malzenstwo
niby,udane,zdrowe,bezkonfliktowe do czasu gdy... Maz ktory jest 5
miesiecy w polsce remontuje dom i w miedzy czasie zdaje egzaminy a
zona ktora zostala na ten czas sama by utrzymac dom do mojego
powrotu poprostu w tedy niebylo sensu zeby ona zemna wracala do
polsk bo pracowala i chodzila do szkoly jezykowej szkoda zeby tego
nie skonczyla. A kiedy juz dojerzdzam do niej i ona mi oznajmuje ze
mnie juz chyba mnie nie kocha, nie pociagam ja fizycznie niechce
zemna uprawiac seksu i ona niewie czy chce byc z kims kogo nie kocha
przypominam jestesmy 6 miesiecy po slubie i wczesniej nie mielismy
ze soba problemow. Nagle jaaa dowiaduje sie z esmsow i emaili
oczywiscie z jej telefonu zapomniala wykasowac ze kiedy bylem w
polsce ona od 2 miesiecy spotykala sie z jakim kubsiem z ktorym nie
wiaze zadnej przyszlosci a emailuje z nim za jak to sie oni nie
kochaja. I teraz jak to sie wszystko wydalo to ja jestem w stanie
jej to wybaczyc wiem tez ze to nie bedzie takie proste ale ja ja
kocham A teraz ona chce do mnnie wrucic zaczac jeszcze raz rzuca
natychmiastowo prace, szkole i do mnie jedzie bo ja oczywiscie jak
sie otym dowiedzialem to odrazu wyjechalem. Nie wiem co mam robic i
najgorsze jest to ze ja niewiem co ona mysli czy zaluje tego czy
popelnila blad i czy mnie jednak kocha i cos czuje bo skoro wraca to
cos tam musi byc w jej glowie.No co mam robic jak na to patrzyc
Obserwuj wątek
    • truskawka84 Re: zdrada romans 15.11.09, 17:58
      "Powiadają, że jeśli człowiek bardzo czegoś pragnie powinien to wypuścić z rąk,
      jeśli do niego wróci będzie już jego na zawsze, jeśli nie wróci to nigdy do
      niego nie należało"

      to moja rada. nic na siłę. jeśli kocha innego to odpuść. to walka z wiatrakami
      prowadząca do nienawiści. niech idzie.. doceni jak straci. jeśli nie doceni to
      będziesz miał pewność, że dokonałeś słusznego wyboru.
      emocje to zły doradca. odczekaj, przemyśl, ona też przemyśli. wybaczyć? już jej
      wybaczyłeś. to proste gdy się kocha, ale zapomnieć? to już inna bajka.. Pomyśl o
      tym.
      życzę słusznych decyzji.
      Powodzenia.
      • labadine Re: zdrada romans 15.11.09, 19:08
        Przejdz na forum Spoleczenstwo-"Rozwody..i co dalej"i tam przedstaw twoj problem.
        Wg mnie-przeszliscie gdzies obok siebie pomimo wczesniejszej milosci i chyba to
        obopulna niedojrzalosc uczuc nie wytrzymala proby krotkiego rozstania,mozna
        oczywiscie kochac i wybaczac ale napewno nie da sie zapomniec bo juz nigdy nie
        bedzie jak przedtem.
        pzdr
      • bi_chetny Re: zdrada romans 16.11.09, 14:08
        truskawka84: piękny i prawdziwy cytat
        • avide Re: zdrada romans 16.11.09, 20:15
          zgadzam się z Bi, przepiękny cytat.
      • pieprzyca Re: zdrada romans 19.11.09, 10:18
        "Powiadają, że jeśli człowiek bardzo czegoś pragnie powinien to wypuścić z rąk,
        jeśli do niego wróci będzie już jego na zawsze, jeśli nie wróci to nigdy do
        niego nie należało"

        Nieprzystawalność tego wzniosłego powiedzenia w nastawionym na konkurencję
        świecie aż razi. Dyrdymały, ot co!
        --
        Pieprzyca - zlepek żądz i zdrowego rozsądku.
    • e-poznaniak Re: zdrada romans 15.11.09, 19:55
      Wydaj się Tobie że potrafisz wybaczyć.W momencie kiedy możesz stracić tą osobe
      to myslisz takimi kategoriami.Później jest już tylko gorzej.Przeżyłem sam taką
      sytuację bez zdrady fizycznej i wiem że to boli bardzo długo,czasami żałuję że
      wygrałem ta walkę.
    • skarpetka_szara Re: zdrada romans 16.11.09, 22:13
      tez zgadzam sie z przedmowca. Teraz jestes jej w stanie
      przebaczyc, ale gdy juz bedzie z Toba, bedziesz na nia sie patrzyl
      codziennie, i codziennie bedziesz pamietal co zrobila - zaczniesz
      ja nienawidziec. Pomyslisz sobie: "kim ja jestem, jaki przegraniec,
      ja tu pracowalem, uczylem sie, na glowie stawalem aby nam zycie
      polepszyc, tylko o niej myslalem - a ona w tym samym czasie lazila
      i lizala sie do jakiegos faceta". Zreszta... skad wiesz ze znowu
      ci nie wywinie takiego numeru?

      mysle ze powodem bylo tez to ze byliscie do siebie przyzwyczajeni.
      A gdy cieie zabraklo pojawila sie luka. Nie kazdy dobrze
      przechodzi bycie samym w obcym kraju. Niektorzy dostaja chopla.
      niektorzy musza robic jakies projekty, planowac sobie dnie aby nie
      myslec, nie tesknic. Moze Twoja potrzebowala kogos miec przy
      sobie.

      Tak czy owak - wspolczuje.
    • krzysztof-lis Re: zdrada romans 17.11.09, 20:18
      > No co mam robic jak na to patrzyc

      Zależy od Ciebie. To Ty masz teraz karty w ręku.

      Po pierwsze, archiwizować w bezpieczny sposób dowody żoninej zdrady.

      Jeśli masz ochotę z nią dalej być, separacja i jej wyprowadzka. Jak się jej
      przypomni jak było z Tobą fajnie, to wróci. Jak nie, to nie.
      Jeśli nie masz na to ochoty, rozwód z orzeczeniem o winie i spuść panią z wodą w
      kiblu.
      • elwiana Re: zdrada romans 18.11.09, 22:37
        Sama wycięłam podobny numer mojemu facetowi na chwilę przed ślubem.
        Pewnie trudno w to uwierzyć, ale zorientowałam się co narobiłam jak
        już nie miałam pewności czy mam do kogo wracać. Ból tego czuję bez
        przerwy od tamtej pory 9 lat.
        Wybaczył mi i tym samym ocalił moje szczęście. Muszę uważać na
        każdym kroku, bo bardzo łatwo przychodzi mi wplątać się w złudnie
        przyjemne relacje z facetami. Więcej kobiet z którymi rozmawiam ma
        taki problem, ale nie są tego świadome, dopóki nie przejadą się po
        trójkącie.
        Pogadaj z nią.
        Macie szanse na przetrwanie i szczęście pod warunkiem, że będzie Ci
        dokładnie mówić o tych relacjach z innymi facetami, które jakoś tak
        niepostrzeżenie się zagłębiają. Tego według mnie też wymaga
        uczciwość małżeńska, którą bądź co bądź sobie ślubowaliście.
        Powodzenia
        • gigle99 Re: zdrada romans 19.11.09, 11:28
          Ja i mój pratner nie jesteśmy jeszcze małżeństwem...ale w
          poprzednich związkach zdażało mi sie zdradzać choć nie mogła
          narzekać na brak czułości czy seksu. Co prwda w obecnym związku jest
          zdecydowanie mniej seksu niż w poprzednich a jednak nie ciądnie mnie
          do innych facetów.
          Zastanawiam się przy okazji dlaczego faceci zdradzają swoje kobiety?
          I kto robi to częściej kobiety czy faceci?
    • zonamodna79 Re: zdrada romans 19.11.09, 08:29
      Witajcie. Nie wiem od czego zacząć. Problem zdrady i tego co ją powoduje jest
      bardziej złożony, niż wielu z nas się wydaje. I mówię to nie z teorii, ale z
      czystej autopsji. Zdradzam męża od zawsze, co miesiąc, dwa zdarza mi się mniej
      lub bardziej spontaniczny krok w bok. I czasami nie wiem już dlaczego to robię.
      Wiem natomiast, że czegoś szukam.Wczoraj zrobiłam to po raz kolejny, z
      premedytacją i wielką chęcią (wiem, że niektórzy z Was, czytając to podsumują
      mnie jednym słowem - czasami nawet sama o sobie tak myślę)Jestem w małżeństwie
      od 4 lat, pierwszy raz zdradziłam miesiąc po. Nie jestem z tego dumna. Ciągle
      myślę, dlaczego to robię. I wczoraj właśnie dotarło do mnie. Znalazłam odpowiedź
      na pytanie. Szukam ciepła, czułości, rozmowy zainteresowania i wszystkiego, tego
      czego nie daje mąż. Jak wielu z mężów, mój również w małżeństwie zachowuje się
      jak w oborze. Nie ma żadnych zasad. Po prostu jest, taka życiowa norma. Wiem, że
      nie odkryłam jakiejś prawdy tajemnej. Są żony, które radzą sobie z tym w rożne
      sposoby, ja myślałam,ze taki jest dobry. Niemniej wczoraj dotarło do mnie, ze
      nie, taki sposób nie daje mi nic poza sexem, notabene lepszym niż z mężem, bo
      "wystarnym" i chętnym, ale to nadal pozostaje tylko sex jako czynność
      fizjologiczna. A pustka pozostaje, bo kochanek nie możne stanowić pełnego
      oparcia i dawać czułości kiedy tylko to jest nam potrzebne, nie może dawać
      stabilizacji, nie pomaga rozwiać żadnych problemów, to tak. Więc może Ci mężowie
      z bożej łaski niech się zastanowią, czy to oni są skrzywdzeni, bo ja uważam,że
      swoim zachowaniem sami pchają swoje żony, czy kobiety w ręce innych,
      jednocześnie krzywdząc je i samych siebie.
      • bi_chetny Re: zdrada romans 19.11.09, 09:47
        jestem w stanie zrozumieć, że coś pcha cię do zdrady. tylko powiedz mi dlaczego
        już miesiąc po ślubie i po co w takim razie jesteś z tym facetem ?
        • renebenay Re: zdrada romans 21.11.09, 19:38
          Niestety "zonamodna79" ma racje,w mojej juz dalekiej przeszlosci tez dosc czesto
          sie zdarzylo poznac "porzucone" mezatki.Pracujac w jednym zakladzie we Francji
          mialem kupe znajomych Polakow z ktorych zdecydowanie wiekszosc pila alkohol.Od
          czasu do czasu byly organizowane"bale polskie czy polonijne" na ktorych faceci z
          wielka duma chwalili sie z ilosci przemyconego alkoholu na takie imprezy,oni
          pili a ja jedyny abstynent tanczylem z ich zonami i rowniez na koniec imprezy
          rozwozilem wszystkich do domow.Bedac trzezwym, czlowiek sie wiele
          nasluchal,faceci pijani chrapali a ich polowice calkowicie porzucone mowily
          ze,nie maja nic z tego zycia-maja po dwoje czy troje dzieci a mezowie nie
          doceniaja ich wysilkow-zadnego seksu od miesiecy itd,itd.Wlasnie z tymi
          kobietami mialem super przezycia,byly naprawde piekne i zawsze super odstawione
          a ich mezowie tego nie potrafili widziec i docenic.To bylo w koncu lat
          siedemdziesiatych i co mnie wtedy zaskoczylo ze,te kobiety nie znaly 69 czy
          analu,tym sie brzydzily bo to kobiecie nie jest przyjemne.Ten zakazany owoc byl
          jednak bardzo dobry bo wystarczylo tylko sprobowac ale to juz jest inna historia.
          • igge Re: zdrada romans 22.11.09, 20:14
            Jeśli ja kochasz i jeśli umiesz przebaczyć i całkowicie zaufać od
            nowa - pozwól jej wrócić do ciebie. Może to był ten jeden jedyny raz
            na całe życie kiedy zrobiła błąd i zdradziła. Jeśli nie będziesz
            umiał zapomnieć o tym co zrobiła - to nie ma sensu.
      • juba2 Re: zdrada romans 23.11.09, 08:30
        zonamodna79, ja też jestem w stanie zrozumiec, ale jeżeli tak ci
        jest żle w tym małżenstwie, to bądz szczera wobec siebie i sama
        odejdz, jest takie przysłowie " lepiej samemu być , niż złym
        towarzystwie " żona miała te same pretencje do mnie, tylko u mnie
        było po 20 letnim związku, i nigdy nie zrozumiałem sposób mysłenia :
        jest mi złe ale zostaje i dalej zdradzam, jak ci jest zle to zakończ
        fikcje która nazywa się małżenstwo
    • poul.mat Re: zdrada romans 22.11.09, 23:33
      No tak jak juz sie wszystko wydalo to wiem ze byli ze soba 3razy w
      lozku.Czy to byl ten jej ostatni(czy trzeci raz niewiem jak to
      liczyc)kiedy mnie zdradziala? ale jeszcze nie wiem co mam myslec na
      temat emaili byly takie cieple,milosne,kochajace,imtymne ze teraz
      naprawde niewiem czy zaluje.Mowi ze to byl jej bardzo,bardzo wielki
      blad, ze mnie kocha
      • bi_chetny Re: zdrada romans 26.11.09, 12:06
        ciekawe kiedy powie prawdę. moja kochanka też powiedziała mężowi najpierw, że to
        było 2-3 razy. W rzeczaywistości było to kilka razy w tygodniu przez ponad pół roku.
        • avide Re: zdrada romans 26.11.09, 15:01
          ;-)) Dokładnie tak samo pomyślałem. Jedno jest pewne. Była zdrada z recydywą.
          Czy to było 3, 5 czy 50 razy nie powinno mieć znaczenia. Zostało złamane
          zaufanie. Koniec i kropka. Teraz albo z tym będzie żył albo się żegnamy.
          • bi_chetny Re: zdrada romans 26.11.09, 17:39
            Może mieć znaczenie, czy było faktycznie tylko raz, czy więcej. Jeśli więcej niż
            raz, to nie był to przypadek i trzeba to traktować jako - romans, nie
            jednorazowy skok w bok. poza tym zgadzam się
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka