wredzioszek
07.09.10, 12:21
1. czy jesli facet w 70 procent naszego pozycia zapomina o moich piersiach to znaczy ze mu sie nie podobaja??czy to nalezy mu konkretnie przypomniec ze dla mnie to stanowczo fajniejsze doznania, czy dac se na wstrzymanie skoro sam sie do nich za czesto nie dobiera.
2. czy preferowana przez mezczyzne pozycja od tylu to norma?generalnie tez to lubie, ale jakos to nam weszlo w schemat ze to najczesciej wybieramy.zle mi nie jest ale gdyby tak troche klasyki...
3. czy pozycja na jezdzca moze byc trudna dla niektorych kobiet-niby o tym marze, ale jakos specjalnie mi to nie pasuje, nie wiem czy nie moge sie wyluzowac przy tej wlasnie opcji, czy jakos anatomicznie cos nie pasi, ale generalnie czuje sie spieta i zle w tej pozycji, a wydawalaby sie taka malownicza. nie lubie dominowac, wole jak facet dominuje. seks kojarzy mi sie z totalnym relaksem a w pozycji gdy kobieta dominuje nie moge jakos tego relaksu osiagnac. ja mam kontrolowac sprawy bedac na gorze, to jak tu sie zapomniec?? a moze ja czegos nie rozumiem.troche sie martwie bo moj partner wiele razy zachecal mnie do pozycji na jezdza ale ja sie przy tym normalnie blokuje-wlasnie przez to ze jestem na gorze. w koncu przestal mnie do tego naklaniac bo co proba to fiasko. troche sie srednio z tym czuje.dodajmy ze nie mam problemow z niczym innym-seks oralny i inne opcje swietnie nam wychodza, a w pozycji na jezdza ja nie moge zaskoczyc, o co tu chodzi.moze jakas kobieta wie o co mi chodzi i umie cos podpowiedziec.