hello-kitty2
19.11.12, 11:36
Ciekawa jestem co sadzicie o otwartych zwiazkach?
Na forum Kobieta uzytkowniczka opisuje tak oto swoj zwiazek. Poprzednie malzenstwo zakonczone zdrada ze strony meza sklonilo ja do zmiany pogladow na wylacznosc seksualna, ze standardowych na niestatandardowe. Interesujaca ewolucja.
" U mnie jest tak, że partner dużo podróżuje służbowo i czasem go nie ma kilka tygodni. Ja mam kilku takich "przyjaciół" z którymi spotykam się rotacyjnie, u niego to wygląda podobnie.Oboje zgadzamy sie na otwarty związek.. a nawet to ja byłam stroną która od tego warunku w ogóle uzależniła fakt wejścia w stałą relację.
Nie opowiadamy sobie szczegółów, jesteśmy razem prawie trzy lata, odpowiada nam to, nie ma zazdrości, podejrzliwości, ale jest masa planów wspólnych, które sukcesywnie realizujemy. Po prostu przyjęliśmy iż jesteśmy wobec siebie szczerzy. Seks poza stałym związkiem ma dla mnie taki ciężar gatunkowy jak zjedzenie z kimś obiadu. Po prostu zaspokajam w ten sposób potrzebę fizjologiczną, bo potrzeby emocjonalne potrafi zaspokoić wyłącznie mój partner... ciągle mamy głód czasu spędzanego razem, jest go niedużo więc jest on bardziej intensywny, ciagle chcemy coś odkrywać wspólnie, wiec nie widzę żadnej szkody z takiego podejścia dla nas... Z całą pewnością nie ma u nas żadnej podejrzliwości, sprawdzania telefonów i przeszukiwania kieszeni i nie zakładam wątków pt "znalazłam obcy włos w samochodzie, czy on mnie zdradza?"
forum.gazeta.pl/forum/w,16,139942259,139965386,Re_Lepiej_Miec_seks_z_zonatym_niz_wcale_.html