Dodaj do ulubionych

Mężczyzna nie chce seksu - why?

17.05.14, 10:49
Cześć,
Jestem nowa na tym forum i chciałabym poprosić was o opinie na temat mojego problemu. Widziałam już podobne wątki, ale sytuacje forumowiczów różniły się od mojej, jak to w życiu.
Jestem w związku z mężczyzną od roku. I seks zaczął zanikać, a ja nie umiem sobie z tym poradzić.
Nakreślę może sytuację: obydwoje jesteśmy koło 30. Ja po dwóch długich związkach (5 i 6 lat), moje doświadczenia seksualne nie są może zbyt różnorodne pod względem ilości partnerów, ale zawsze stawiałam na jakość ;-) Dla mnie naturalnym jest, że z czasem seks w związku staje się może rzadszy, ale dużo lepszy. Inna rzecz, że potrzebuję minimum 3-4 razy w tygodniu i trudno mi przychodzi brak realizacji tej potrzeby.
On z kolei w takim "poważniejszym" związku był raz (związek przetrwał 1,5 roku); jest fantastycznym mężczyzną, bardzo ciepłym, świetnie się dogadujemy tak "życiowo". Jest muzykiem, więc jego życie nie kręci się jedynie wokół związku, co mi bardzo odpowiada. I tylko ten seks kuleje, a jesteśmy razem dopiero od roku :/
Właśnie jesteśmy na etapie wspólnego zamieszkania, zastanawiam się, czy to może cokolwiek zmienić w naszej relacji. Do tego czasu mieszkaliśmy osobno, ale spotykaliśmy się prawie codziennie. On dosyć długo dojrzewał do tej decyzji, ja zaproponowałam wspólne mieszkanie już co najmniej pół roku temu; teraz wyszło to od niego, deklaruje, że bardzo mnie kocha i chciałby w ten sposób rozpocząć wspólne życie ze mną, potem rodzina etc.
Pewnie wyjdę na wstrętną babę, ale zastanawiam się, czy związek niemal bez seksu (ostatnio np raz w miesiącu) ma szanse powodzenia. Wysnułam sobie taką teorię (być może głupią), że on przez te krótkie związki przyzwyczaił się do częstych zmian i teraz nie jest w stanie utrzymać zainteresowania jedną kobietą przez dłuższy czas. Co myślicie? Czy mogę w jakiś sposób wpłynąć na libido mojego partnera?
Obserwuj wątek
    • marek.zak1 Re: Mężczyzna nie chce seksu - why? 17.05.14, 11:15
      gamophobe napisał(a):

      zawsze stawiałam na jakość ;-) Dla mnie naturalnym jest, że z czasem seks w związku staje się może rzadszy, ale dużo lepszy. Inna rzecz, że potrzebuję minimum 3-4 razy w tygodniu i trudno mi przychodzi brak realizacji tej potrzeby.

      A więc wysoka jakośc i 3-4 razy w tygodniu. To sa obiektywnie wysokie wymagania i mało który facet może im sprostać. Teraz spytaj, jakie są jego oczekiwania. Poproś o szczerą odpowiedź i wróć z tym do nas.
      • gamophobe Re: Mężczyzna nie chce seksu - why? 17.05.14, 11:25
        Już o tym rozmawialiśmy, on nie ma jakichś konkretnych oczekiwań; deklaruje, że lubi seks, podobam mu się... ale jest zmęczony. I właściwie to nie wie, czemu ostatnio nie ma ochoty na seks (w momentach, kiedy nie jest zmęczony).
        Muszę się zresztą zgodzić, że ma prawo być zmęczony, ale wynika to z jego stylu życia, z którego nie chce zrezygnować (praca + koncerty), a ja nie uważam, żebym miała prawo próbować coś od niego wymusić w tej kwestii.
        • marek.zak1 Re: Mężczyzna nie chce seksu - why? 17.05.14, 11:32
          Na forum jest mnóstwo podobnych wątków, np. ,,On nie chce sie ze mna kochać, dlaczego" i wiele innych. Przejrzyj je, zwłaszcza wypowiedzi facetów. Tam znajdziesz odpowiedź.
          • gamophobe Re: Mężczyzna nie chce seksu - why? 17.05.14, 12:06
            Eh, żeby wszystkie sytuacje były takie same, to życie byłoby o niebo łatwiejsze. Czytałam wątek a.jung22, ale u niej wygląda to wszystko zupełnie inaczej: dziecko, facet uzależniony od porno... .
            Czytając niektóre wypowiedzi mężczyzn zastanawiałam się, czy nie jestem dla mojego faceta tą "kastrującą" kobietą, bo naturalnie wchodzę w tradycyjnie męską rolę (np ze względu na wysokie zarobki). Ale do sypialni tego nie przenoszę, nie jestem dominującą kochanką.
            • marek.zak1 Re: Mężczyzna nie chce seksu - why? 17.05.14, 12:20
              gamophobe napisał(a):

              ,,Eh, żeby wszystkie sytuacje były takie same, to życie byłoby o niebo łatwiejsze"

              Nie, każdy jest troche inny, tak samo, jak przebieg tej samej choroby u każdego człowieka jest troche inny. Niemniej jednak jest to ta sama choroba, a nawet epidemia pt: facet ma obok fajną laskę i nie chce. Ta choroba dotyka bardziej facetów wrażliwych, którzy uciekają w ogóle od seksu w kierunku masturbacji. Ja przedstawiłem przyczyny tego zjawiska w podanym wątku i w kilku innych bliźniaczo podobnych. Rzuć okiem.
            • kag73 Re: Mężczyzna nie chce seksu - why? 17.05.14, 13:32
              gamophobe napisał(a):
              > . Czytałam wątek a.jung22, ale u niej wygląda to wszystko zupełnie inaczej: dzi
              > ecko, facet uzależniony od porno... .
              To tylko nasze przypuszczenia, on tego nie potwierdzil.

              >Ale do sypialni tego nie przenoszę, nie jestem dominującą kochanką.

              A moze on chcialby/lubi dominujace, czasem dominujace. Bywaja tacy mezczyni.
              • bgz0702 Re: Mężczyzna nie chce seksu - why? 17.05.14, 21:06
                kag73 napisała:

                > A moze on chcialby/lubi dominujace, czasem dominujace. Bywaja tacy mezczyni.

                ojej, no jak woli to niech mówi albo pisze jak z mówieniem kiepsko, w każdym razie ma jakiś problem. Jeśli nadal będzie cię zbywał i nie mówił o co mu chodzi to nie licz na to, że nastąpią jakimś cudem satysfakcjonujące cię zmiany. Później pewnie bedzie jeszcze gorzej bo to właściwie teraz powinniście mieć seks maratony. Na twoim miejscu spróbowałabym rady Kag, sprawdziłabym czy to działa a później postanowiła co z tym zrobić
          • yoric Re: Mężczyzna nie chce seksu - why? 17.05.14, 12:35
            > Przejrzyj je, zwłaszcza wypowiedzi facetów.

            zgadzam się. Nie omiń też moich wpisów :)
        • bgz0702 Re: Mężczyzna nie chce seksu - why? 17.05.14, 21:14
          gamophobe napisał(a):

          , a ja nie uważam, żeb
          > ym miała prawo próbować coś od niego wymusić w tej kwestii.

          jeśli masz takie podejście do sprawy to właściwie skąd ten żal?
      • bcde Re: Mężczyzna nie chce seksu - why? 17.05.14, 12:29
        > A więc wysoka jakośc i 3-4 razy w tygodniu. To sa obiektywnie wysokie wymagania
        > i mało który facet może im sprostać.

        Że jak? Przecież to jest norma około 30-stki.
        Autorko, lepiej nie będzie. Jeśli mężczyzna nie ma chęci na seks, będąc młodym i mieszkając osobno, to nie ma szans na to, żebyś była zadowolona, gdy zamieszkacie razem.
      • kag73 Re: Mężczyzna nie chce seksu - why? 17.05.14, 13:14
        marek.zak1 napisał:
        > A więc wysoka jakośc i 3-4 razy w tygodniu. To sa obiektywnie wysokie wymagania
        > i mało który facet może im sprostać. Teraz spytaj, jakie są jego oczekiwania.
        > Poproś o szczerą odpowiedź i wróć z tym do nas.

        No Marek, mow za siebie. Chrzani sie juz dluzej a oni sa dopiero rok razem.

        • kag73 Re: Mężczyzna nie chce seksu - why? 17.05.14, 13:22
          Powodow moze byc sporo:
          1. rzeczywiscie jest zmeczony, ale moze mu nie zalezy na seksie, bo by cos poustawial inaczej, zeby byc mniej zmeczonym.
          2. Moze ma kogos na boku.
          3. Moze sie przyzwyczail do wlasnej reki, bo prawie zawsze byl sam.
          4. Moze go nie krecisz wystarczajaco seksualnie ale do pogadania i wspolnego zycia sie nadajesz. Przemysl jakie byly Wasze poczatki, jak staliscie sie para itp.

          Dobrze sie zastanow co robisz. Muzyk, na koncertach, nie ma czasu, zmeczony. Miejmy nadzieje, ze bedzie chcial cos zmienic jak pojawi sie dziecko, ktore z Toba planuje. Bo skoro i wtedy nie bedziesz chciala wymagac, to bedziesz miala ciezkie przebudzenie.
          Ogolnie, moim zdaniem, zwiazek nie rokuje dobrze: Tobie zalezy na czestym seksie, jemu nie. Lepiej raczej nie bedzie.
      • jesod To są obiektywnie 17.05.14, 14:08
        marek.zak1 napisał:
        > A więc wysoka jakośc i 3-4 razy w tygodniu. To sa obiektywnie wysokie wymagania
        > i mało który facet może im sprostać.

        Maaaaaaarek... :)))))
        Tym sądem i podsumowaniem rozśmieszyłeś mnie w ten deszczowy dzień. :))))
        Wręcz niesamowicie rozchichrałeś... :))))
        Naprawdę. Tak niewiele potrzeba, by człowiek mógł się śmiać :))) hahahaha... hihihihi....

        Ale... obiektywnie rzecz ujmując wysoka jakość jest zawsze bardzo subiektywna. :)

        • marek.zak1 Re: To są obiektywnie 17.05.14, 14:38
          jesod napisała:

          > marek.zak1 napisał:
          > > A więc wysoka jakośc i 3-4 razy w tygodniu. To sa obiektywnie wysokie wym
          > agania
          > > i mało który facet może im sprostać.
          >
          > Maaaaaaarek... :)))))
          > Tym sądem i podsumowaniem rozśmieszyłeś mnie w ten deszczowy dzień. :))))
          > Wręcz niesamowicie rozchichrałeś... :))))
          > Naprawdę. Tak niewiele potrzeba, by człowiek mógł się śmiać :))) hahahaha... hi
          > hihihi....
          >
          > Ale... obiektywnie rzecz ujmując wysoka jakość jest zawsze bardzo subiektywna.


          Cieszę, sie, że was rozbawiłem. Otóż 3-4 razy w tygodniu wysokiej jakości długi seks jw długim stałym związku jest możliwy na wakacjach. W codziennym życiu 3-4 w tygodniu też, ale w tym raz na jakość ,a reszta na lepszy sen.
          • kag73 Re: To są obiektywnie 17.05.14, 15:20
            marek.zak1 napisał:
            > Cieszę, sie, że was rozbawiłem. Otóż 3-4 razy w tygodniu wysokiej jakości długi
            > seks jw długim stałym związku jest możliwy na wakacjach. W codziennym życiu 3-
            > 4 w tygodniu też, ale w tym raz na jakość ,a reszta na lepszy sen.

            Alez Mareczku ona nigdzie nie pisze, ze dlugi. Po drugie oni sa dopiero rok razem, dzieci nie maja, czas tez by mogli wygospodarowac, jezeli by im zalezalo. Czlowieku ja w tym wieku i w tej konstelacji.....ach, to byly czasy:)
            • marek.zak1 Re: To są obiektywnie 17.05.14, 15:57
              kag73 napisała:

              > marek.zak1 napisał:
              > > Cieszę, sie, że was rozbawiłem. Otóż 3-4 razy w tygodniu wysokiej jakości
              > długi
              > > seks jw długim stałym związku jest możliwy na wakacjach. W codziennym ży
              > ciu 3-
              > > 4 w tygodniu też, ale w tym raz na jakość ,a reszta na lepszy sen.
              >
              > Alez Mareczku ona nigdzie nie pisze, ze dlugi. Po drugie oni sa dopiero rok raz
              > em, dzieci nie maja, czas tez by mogli wygospodarowac, jezeli by im zalezalo. C
              > zlowieku ja w tym wieku i w tej konstelacji.....ach, to byly czasy:)

              A miałaś wtedy dzieci i oboje pracowaliście?
              Już na ten temat pisalem wiele razy, facet, który z łaski chce raz miesiacu msturbuje się na boku . O przyczynach tez pisałem, a teraz wychodzę na trening :). Lata mam ale w moim garniturze ślubnym byłem na ślubie najmłodszej córki :). Praca, tylko praca :)
              • kag73 Re: To są obiektywnie 17.05.14, 16:06
                No napisalam, ze dzieci nie maja i sa razem dopiero od roku, nawet ze soba nie mieszkaja, tam powinny jeszcze wiory leciec.
                A ja spadam na lody:)
                • brak.polskich.liter Re: To są obiektywnie 17.05.14, 17:42
                  Sie podpisze. W tej konstelacji (swiezy uklad, brak malych dzieci na stanie czy innych zobowiazan rodzinnych, widywanie sie niejako "z doskoku"), te 3-4 numerki to faktycznie byloby sporo, ale DZIENNIE.

                  I od znajomych bedacych w dluzszych juz zwiazkach (5-10 lat stazu i wiecej), dzieciatych, mieszkajacych razem od dawna wiem, ze te 3 razy w tygodniu to nie tylko na wakacjach :P
                  Ludzie, ktorzy chca i lubia sie bzykac znajduja na to czas, sile i ochote mimo tzw. prozy zycia, deadline'ow, raportow do zrobienia "na wczoraj" i upiornych 2-latkow domagajacych sie 50 rzeczy naraz. No, ale wlasnie - chca i lubia. Obydwoje.

                  Ad rem: uwazam, ze nie ma wiekszego znaczenia, czemu pan W TAK SWIEZYM ZWIAZKU miga sie od seksu. Co za roznica czemu, tak naprawde? Istotne jest, czy (a) pan problem dostrzega i zamierza cos z tym zrobic, czy (b) nie widzi problemu/zamiata pod dywan/sciemnia. I tyle. Ja osobiscie sklanialabym sie ku ewakuacji, a na pewno dalabym na wstrzymanie z przechodzeniem do kolejnych etapow stabilizacji, bo bezseksie/malo seksu w zwiazku o tak krotkim stazu bardzo zle wrozy.
                  • marek.zak1 Re: To są obiektywnie 17.05.14, 19:56
                    brak.polskich.liter napisała:

                    > Sie podpisze. W tej konstelacji (swiezy uklad, brak malych dzieci na stanie czy
                    > innych zobowiazan rodzinnych, widywanie sie niejako "z doskoku"), te 3-4 numer
                    > ki to faktycznie byloby sporo, ale DZIENNIE.

                    Gratuluje partnera z temperamentem :)
                    >

                    bezseksie/malo seksu w zwiazku o tak krotkim stazu bardzo zle wrozy.

                    Pełna zgoda.
                    • brak.polskich.liter Re: To są obiektywnie 18.05.14, 00:12
                      marek.zak1 napisał:

                      > Gratuluje partnera z temperamentem :)

                      A dziekuje :)
    • 3michi.3 Re: Mężczyzna nie chce seksu - why? 18.05.14, 10:10
      Jestem po 2 nie udanych małżeństwach , które mialam na papierze i z trzecim mężczyzną żyłam dziesiątki lat - nie byliśmy małeństwem bardzo go kochałam . On jak więkoszość mężczyzn zdradzał mnie nie 1 raz ale był tak cudownym czowiekiem kiedy mnie rzucał Ja czekałam - żyłam w celibacie .Ostatni jego powrót był rok przed Jego śmiercią - wiedział co do dnia kiedfy umrze a Ja w to nigdy nie mogłam uwierzyć.9 dni przed pójściem do Szpitala powiedzia, że musi to być seks " jak po ślubie !" (którego nigdy rześmy nie mieli ) i mimo Jego choroby raka wspólżył ze mną do końca swych dni a ostatni stosunek był taki, że nie pozwoli mi na żadne zbliżenie się do innego mężczyzny . Żałował i przepraszał, że tak byliśmy zgrana parą a mnie zdradzał .Miłość była tak wielka , że zaraz będzie rok jak nie żyje a ciągle daje mi jakieś znaki o sobie i muszę pójść na grób bo jak nie do się źle czuje lub płaczę.
      KOBIETY KOCHAJCIE SWYCH MĘŻÓW !
    • twojabogini Re: Mężczyzna nie chce seksu - why? 21.05.14, 11:51
      Biorąc pod uwagę styl życia, możliwe że popala trawkę. To bardzo obniża libido u mężczyzn, jeśli pala w miarę systematycznie. Nie staje im, nie odczuwają popędu. Podobnie działa piwo. Obie te używki robią z mężczyzn kastratów. Więc zanim się zastanowisz czy to ty kastrujesz mężczyznę, najpierw zastanów się czy on sam się nie kastruje.

      Początek relacji, stan zakochania wiążą się z hiperaktywnoscią seksualną. Jeśli się nie wiąże - to albo jedna ze stron nie jest zakochana, albo ma jakiś problem. W związku o krótkim stażu to nie ty jesteś przyczyną. To mężczyzna wnosi do związku swój problem.

      Uważaj, bo związek z mężczyzna unikającym seksu jest dla kobiety druzgocący, samoocena leci na łeb na szyję, spada wiara w siebie, kobieta zaczyna się czuć aseksualna. Bardzo trudno później do tego powrócić i odnaleźć w sobie radość z seksu. A co zrobić? - porozmawiać. Jeśli partner nie będzie w stanie być szczery - daj sobie spokój i odpuść zakładanie rodziny. Bo gdy przyjdzie dziecko seks zniknie w ogóle. A nieumiejętność rozmowy o problemach, otwartej rozmowy bardzo źle wróży współpracy w związku na etapie "rodzina".

      • d-77 Re: Mężczyzna nie chce seksu - why? 21.05.14, 13:16
        W 100% zgadzam się z tym o samoocenie.
      • wont KASTRUJĄCE PIWO 21.05.14, 18:59
        twojabogini napisała:

        > Biorąc pod uwagę styl życia, możliwe że popala trawkę. To bardzo obniża libido
        > u mężczyzn, jeśli pala w miarę systematycznie. Nie staje im, nie odczuwają popę
        > du. Podobnie działa piwo. Obie te używki robią z mężczyzn kastratów. Więc zanim
        > się zastanowisz czy to ty kastrujesz mężczyznę, najpierw zastanów się czy on s
        > am się nie kastruje.
        --------------------
        Boginko, mam pytanie odnośnie do kastrujących właściwości piwa. To jest dla mnie bardzo ciekawe, bo potwierdza moje doświadczenia - po kilku piwach to mi się ani nie chce ani nie udaje. Z innymi trunkami nie mam takich problemów. No i pytanie jest następujące - czy piwo obniża libido mężczyzny bezpośrednio po spożyciu czy też ma wpływ długoterminowy? No i skąd ten wpływ - estrogeny zawarte w piwie czy coś innego?

        Aha - a z trawką to u mnie zupełnie odwrotnie jest. To znaczy tak mi się wydaje, teza niezweryfikowana, bo po paleniu zarówno chęci jak i możliwości były że ho ho, ale jakoś tak się złożyło, że nie było okazji. Ale ja jestem użytkownikiem bardzo okazyjnym.
        • marek.zak1 Re: KASTRUJĄCE PIWO 21.05.14, 19:12
          > --------------------
          > Boginko, mam pytanie odnośnie do kastrujących właściwości piwa. To jest dla mni
          > e bardzo ciekawe, bo potwierdza moje doświadczenia - po kilku piwach to mi się
          > ani nie chce ani nie udaje. Z innymi trunkami nie mam takich problemów. No i py
          > tanie jest następujące - czy piwo obniża libido mężczyzny bezpośrednio po spoży
          > ciu czy też ma wpływ długoterminowy? No i skąd ten wpływ - estrogeny zawarte w
          > piwie czy coś innego?

          Szyszka chcmielu używana do produkcji ma własności kojące/sedatywne/nasenne i jest skladnikiem roślinnych leków uspokajających. W przypadku piwa występuje prawdopodobnie synergistyczne działanie alkoholu, ułatwiajace wchłanianie.
          >
          > Aha - a z trawką to u mnie zupełnie odwrotnie jest. To znaczy tak mi się wydaje
          > , teza niezweryfikowana, bo po paleniu zarówno chęci jak i możliwości były że h
          > o ho, ale jakoś tak się złożyło, że nie było okazji. Ale ja jestem użytkownikie
          > m bardzo okazyjnym.
          • kag73 Re: KASTRUJĄCE PIWO 21.05.14, 23:38
            . No i pytanie jest następujące - czy piwo obniża libido mężczyzny bezpośrednio po
            > spożyciu czy też ma wpływ długoterminowy? No i skąd ten wpływ - estrogeny zawa rte w
            > > piwie czy coś innego?

            Ja doczytalam, ze piwo zawiera phyto estrogeny, ktore organizm zamienia w estrogeny, stad spadek libido i potencji u mezczyzny. Podobnie jak tluszcz na meskim brzuchu powoduje, ze testosteron zamienia sie w estrogeny.
            Zarowno za duzo tluszczu(brzuchol) jak i duze ilosci piwa powoduja mniejsza ochote na seks, bo zamiast testosteronu faceci maja estrogen.
            Ciekawostka: u kobiet po piwku zwieksza sie ochota na seks:)
          • burzowa.kejt Re: KASTRUJĄCE PIWO 21.05.14, 23:57
            marek.zak1 napisał:
            > Szyszka chcmielu używana do produkcji ma własności kojące/sedatywne/nasenne i j
            > est skladnikiem roślinnych leków uspokajających. W przypadku piwa występuje pra
            > wdopodobnie synergistyczne działanie alkoholu, ułatwiajace wchłanianie.

            Marek masz rację, tak właśnie działa lupulina zawarta w chmielu. To żadne tam kastrujące estrogeny, czy co tam wymyślają, ale uspokajające, rozkurczowe i obniżające ciśnienie dz. lupuliny:)

            Kag, libido to może się zwiększać po jednym piwie, po dwóch - trzech i więcej się zmniejsza:)
            • kag73 Re: KASTRUJĄCE PIWO 22.05.14, 00:05
              burzowa.kejt napisała:
              "Kag, libido to może się zwiększać po jednym piwie, po dwóch - trzech i więcej się zmniejsza:)"

              To tez ja piszac o "piwku" dla kobiety na pewno nie mialam na mysli calej beczki:)
              Wiadomo, ze za duzo tak Cie zmozy, ze zasniesz.
    • glorak Re: Mężczyzna nie chce seksu - why? 24.05.14, 11:48
      Nie pytaj, zlinczuja Cie..
      Po prostu dowiesz sie ze jestes "do dupy"
      Byc moze dostaniesz 80 odpowiedzi, z ktorych kilka bedzie zawierało odpowiedz zblizona do zadanego pytania.
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka