Dodaj do ulubionych

A jaką radę macie dla mnie?

24.07.14, 15:00
Jestem w długoletnim związku, ostatnio w seksie nam się nie układa. Jednocześnie chcemy niby ale żadne z nas nie wykazuje inicjatywy i od 2 mcy chyba bo juz rachubę straciłam nic się nie dzieje. Co jakiś czas w ciągu dnia jakieś żartobliwe zaczepki i tyle.
On stwierdził, że nie inicjuje bo myśli ze ja nie mam ochoty ja odpowiadam ze mam, ale jak on wieczorem ma milion spraw wokol domu, potem wraca i siada prze komputerem to ja sie na niego nie rzucę bo po pierwsze jest nie wykąpany a po drugie popija piwo codziennie co mnie wkurza strasznie.
I tak się oddalamy, często sobie dogryzamy, atmosfery nie ma do seksu z reguly.
a szybki numerek w dzien nie wchodzi w grę bo mamy małe dziecko.

Jestem jakoś zmęczona, mam do niego wiele pretensji i to sie na pewno przeklada na seks, z drugiej strony jak byly czasy ze seks był fajny i duzo to od razu miedzy nami robilo sie lepiej.

nie wiem jak z tego wybrnąć.
Obserwuj wątek
    • loppe Re: A jaką radę macie dla mnie? 24.07.14, 15:07
      Zacznij od ustalenia z mężem jednego dnia w tygodniu kiedy jesteście zawsze umówieni na sex. Bo tu póki co nie widać wielkiego problemu, bardziej rozmemłanie. Ewentualny wielki problem wyjdzie gdy okaże się, że nie potraficie raz w tygodniu się spotykać...
      • marcowa_aprilla Re: A jaką radę macie dla mnie? 24.07.14, 15:26
        tak, rozmemłanie to dość dobre określenie i jeszcze pewnie lenistwo
        jest szansa ze to się uda, ale jak przyjdzie ten dzien i się w ciągu dnia pożremy o pierdół to z seksu nici i jesteśmy w punkcie wyjścia
        bywało ze przez tydzien seks był codziennie, potem jakis dzien coś wypadlo, drugi np też i już tak leciało, do kolejnego zrywu....
        • zawle Re: A jaką radę macie dla mnie? 24.07.14, 16:01
          zastanawiam się co jet to WŁAŚCIWYM problemem? Jeśli jesteś pewna że brak seksu, to napij się tego piwa z nim ( ukłony dla Kag:)).
          • marcowa_aprilla Re: A jaką radę macie dla mnie? 24.07.14, 20:37
            owszem, jak sie napije to ochota przychodzi ale to troche nie tak chyba?
            poza tym on pije codziennie i mnie to irytuje...

            i brak seksu jest pochodną innych problemów, ale jak seks jest to te inne problemy od razu spadają w randze istotności
            • jesod Poza tym 24.07.14, 22:42
              marcowa_aprilla napisała:
              > poza tym on pije codziennie i mnie to irytuje...

              Ma prawo, skoro tego nie akceptujesz, a szanowny pan ma to w daleko w tyle. To nie jest tak, że wszystko musi się nam podobać u kogoś, kto nosi spodnie - byle tylko był z nami.
              On musi też wziąć pod uwagę co Tobie odpowiada, co zaakceptujesz, a co nie i do czego nigdy się nie przekonasz.
              • loppe Re: Poza tym 24.07.14, 23:22
                Nie ma prawo, tylko masz prawo... chyba Jesod chciałaś?
                • jesod Re: Poza tym 24.07.14, 23:37
                  loppe napisał:

                  > Nie ma prawo, tylko masz prawo... chyba Jesod chciałaś?

                  Nie-e. :)
                  To był taki mały skrót od: "ma prawo irytować..." - w pełnym rozwinięciu. Do tego odnosiła się właśnie tak użyta forma czasownika "mieć".
        • loppe Re: A jaką radę macie dla mnie? 24.07.14, 20:27
          > jest szansa ze to się uda, ale jak przyjdzie ten dzien i się w ciągu dnia pożre
          > my o pierdół to z seksu nici i jesteśmy w punkcie wyjścia

          No jesteście ewidentnie niedojrzali.
          Zapewne także Twoje nazwanie tego "długoletnim" związkiem zdradza niedojrzałość. Kilka lat zapewne i to ma być długoletni związek na forum o związkach... Boy...
          • marcowa_aprilla Re: A jaką radę macie dla mnie? 24.07.14, 20:39
            to raczej ja jestem niedojrzała bo partner gdybym zaproponowała to z chęcią by wskoczył do łóżka, a ja jak jestem zła na niego to nie umiem

            masz radę jak dojrzeć w takim razie?

            i mylisz się co do długości związku bo trwa już 19 lat
            • loppe Re: A jaką radę macie dla mnie? 24.07.14, 23:21
              Ad. to raczej ja jestem niedojrzała bo partner gdybym zaproponowała to z chęcią by wskoczył do łóżka, a ja jak jestem zła na niego to nie umiem

              masz radę jak dojrzeć w takim razie?

              No nie jesteś taka niedojrzała skoro stwierdzasz swoją odpowiedzialność, a nawet niedojrzałość. Z drugiej strony nie panujesz nad złością. Proponuję budować przyczółek. Najpierw jeden dzień bez tych waszych niedojrzałych waśni. Akceptacja. No i wtedy być może odezwą się w Was na większa skalę dobre rzeczy, trochę przysypane zapomniane ostatnio.
    • gomory Re: A jaką radę macie dla mnie? 24.07.14, 20:07
      > Jestem jakoś zmęczona, mam do niego wiele pretensji i to sie na pewno przeklada na seks,

      Teoria ewolucjonistów twierdzi, że gdy organizm kobiety kwalifikuje partnera jako "takiego sobie", to reaguje na niego zmęczeniem i coraz słabszymi chęciami na seks.

      > z drugiej strony jak byly czasy ze seks był fajny i duzo to od razu miedzy nami robilo sie lepiej.

      Za to świadomość kobiety potrafi uwiesić się na balonie oczekiwań i bujając w obłokach wspomnień oraz fantazji wypatrywać cudu.

      > nie wiem jak z tego wybrnąć.

      Oczywiście, że wiesz tylko nie chcesz.
      Więc po co rady, lepiej chyba powiedzieć... bujaj się ;-).
    • pomorzanka34 Re: A jaką radę macie dla mnie? 24.07.14, 20:22
      >to ja sie na niego nie rzucę bo po pierwsze jest nie wykąpany

      nie przesadzaj, przecież sorry ale z "obory nie wyszedł"czasami taki spontaniczny seks nawet bez wcześniejszej kąpieli jest bardziej ekscytujący niż tak czysty i pachnący po kąpieli to moje takie osobiste spostrzeżenie . Nie abym lubiła jak facet jest przepocony czy brudny ale czasami kąpiel powoduje spadek emocji i napięcia a co za tym idzie ochoty na seks w niektórych przypadkach . Nie wiem czy wiesz o co mi chodzi . No chyba ,ze jest rzeczywiście umorusany smarem na całym ciele i pachnie niezbyt zachęcająco itp ale sama po sobie zauważyłam ,ze bardziej mam ochotę na męża po porannym przebudzeniu kiedy jest pachnący swoim naturalnym zapachem niz jak wyjdzie z porannej kąpieli coś w tym jest :0 to chyba jego feromony jednak tak na mnie działają ale mam dość specyficzne fetysze :D
      • pomorzanka34 Re: A jaką radę macie dla mnie? 24.07.14, 20:23
        >ale mam dość specyficzne fetysze :D
        miało być albo mam
      • marcowa_aprilla Re: A jaką radę macie dla mnie? 24.07.14, 20:41
        po całym dniu to nikt nie pachnie najlepiej i mnie to odrzuca niestety
        bezpośrednio po kąpieli też nie jest idealnie bo wolę naturalny zapach ciała,
        już wiem, musimy sie kąpać koło 17, wtedy wieczorem będzie optymalnie :)
      • druginudziarz Re: A jaką radę macie dla mnie? 25.07.14, 03:08
        pomorzanka34 napisała:

        > >to ja sie na niego nie rzucę bo po pierwsze jest nie wykąpany
        >
        > nie przesadzaj, przecież sorry ale z "obory nie wyszedł"czasami taki spontanicz
        > ny seks nawet bez wcześniejszej kąpieli jest bardziej ekscytujący niż tak czyst
        > y i pachnący po kąpieli to moje takie osobiste spostrzeżenie .

        Obowiązkowa kąpiel przed, to mi się z wizytą u divy kojarzy :D
        Tudzież ze salą operacyjną.
    • marek.zak1 Prosta rada 24.07.14, 20:27
      Polega na tym, że jak sie zapieprza cały dzień, to wieczorem na sex nie ma sie ochoty ani siły. Just slow down.
      • pomorzanka34 Re: Prosta rada 24.07.14, 20:36
        czyli .. najprościej zrezygnować z seksu ;/
        • marek.zak1 Re: Prosta rada 24.07.14, 20:38
          pomorzanka34 napisała:

          > czyli .. najprościej zrezygnować z seksu ;/

          Nie ale kilka zasad.
          -po 20 wyłączamy laptopy.
          - telewizja maksimum do 22,
          - w łóżku nie później niż 22.30
          • marcowa_aprilla Re: Prosta rada 24.07.14, 20:42
            no masz racje
            a tak oboje przy swoich laptopach i nikt nic nie zaczyna......
          • pomorzanka34 Re: Prosta rada 24.07.14, 20:50
            > - telewizja maksimum do 22,
            > - w łóżku nie później niż 22.30

            nuda i rutyna jak dla mnie bardzo zniechęcające po pierwsze łóżko może niech spróbują seksu poza może być całkiem ekscytująco
            • marcowa_aprilla Re: Prosta rada 24.07.14, 21:15
              już chyba wyroslam z testowania każdego pokoju czy sprzętu, łożko jest ok, wygodnie, nic nie uwiera
              generalnie jak już się wezmiemy to seks jest fajny, ale najtrudniej zacząć

              ale chyba niestety gomory ma racje, nie pamiętam kiedy patrząc na partnera poczulam dreszcz podniecenia, kiedyś minimum kilka razy dziennie, w zwykłych domowych sytuacjach... a teraz jestem na niego non stop zła, podirytowana itp
              • figa.biala Re: Prosta rada 24.07.14, 21:45
                wcale się nie dziwię skoro brakuje Ci seksu
              • pomorzanka34 Re: Prosta rada 24.07.14, 21:49
                > już chyba wyroslam z testowania każdego pokoju czy sprzętu

                no właśnie ale dlaczego ograniczać się tylko do domu wieczory są takie ciepłe i dłuuugie warto spróbować może i mężowi zasmakuje na nowo jak tylko nie będzie myślał o seksie w łóżku trochę inwencji a wyrastanie nie ma nic do tego w każdym wieku mozna i to wszędzie na pewno wniese to odrobinę świeżości w związku ;) więcej swobody i spontaniczności a nie schematyczne podejście łózko i wieczór szczerze w taki sposób i mi by przeszła ochota
          • jesod Re: Prosta rada 24.07.14, 22:30
            marek.zak1 napisał:

            > pomorzanka34 napisała:
            >
            > > czyli .. najprościej zrezygnować z seksu ;/
            >
            > Nie ale kilka zasad.
            > -po 20 wyłączamy laptopy.
            > - telewizja maksimum do 22,
            > - w łóżku nie później niż 22.30

            Szanowny Panie Pisarzu.
            Zasady ograniczają i tępią - przynajmniej w nadmiarze. Nie da się wszystkiego zaplanować. Tym bardziej w kwestii seksu i czerpania przyjemności z niego.
            Wyłączyć laptopy po 20 - bo... seks za rogiem czyha i trzeba mu stworzyć warunki. Następnie wyłączyć telewizor po 22, bo... seks może się wyłoni zza ciemnego ekranu... Przypłynie jak obłoczek ektoplazmy, by nas przeniknąć wzajemnie i połączyć.
            Położyć się do łóżka po 22.30, by być obok siebie na wyciągnięcie ręki i czekać na bliskość, która się nam należy...
            Prosta rada... Zbyt prosta, by była naprawdę dobra.
            Starannie stworzony i przestrzegany plan tylko po to, by beznamiętnie stworzyć możliwości i biernie pielęgnować oczekiwania pod presją chciejstwa bez zaangażowania. Bez łakomych spojrzeń, bez kuszenia, bez milczącej obietnicy dreszczu przyjemności, bez słów zawieszonych w locie i niedopowiedzeń ciepłych budujących moc lądu jedności.
            Cóż to wszystko jest warte bez pragnienia, chęci, radości pożądania, wzajemnej czułości i...potrzeby ciągłego wracania do ukochanego portu?
    • mojemail3 Re: A jaką radę macie dla mnie? 25.07.14, 12:30
      marcowa_aprilla napisała:

      > Jestem w długoletnim związku, ostatnio w seksie nam się nie układa. Jednocześni
      > e chcemy niby ale żadne z nas nie wykazuje inicjatywy i od 2 mcy chyba bo juz r
      > achubę straciłam nic się nie dzieje. Co jakiś czas w ciągu dnia jakieś żartobli
      > we zaczepki i tyle.

      Normalne są regresy we współżyciu, to jeszcze nie tragedia, byle nie przedłużać tego stanu.
      Nie zawsze intensywność i ochota jest taka sama.


      > On stwierdził, że nie inicjuje bo myśli ze ja nie mam ochoty ja odpowiadam ze m
      > am, ale jak on wieczorem ma milion spraw wokol domu, potem wraca i siada prze k
      > omputerem to ja sie na niego nie rzucę bo po pierwsze jest nie wykąpany a po dr
      > ugie popija piwo codziennie co mnie wkurza strasznie.

      Werbalnie mówisz,że masz ochotę, ale pozawerbalny przekaz jest taki,że jednak nie. Nie zachęcasz go może specjalnie, on tez szczególnie zachęcający nie jest.
      Stary problem długich związków, panom się NIE CHCE żon uwodzić, to i żonom się nie chce kusić ( kolejność dowolna, jak kto woli ;-)
      Co do piwska, no niedobre, usypia, rozleniwia, powoduje spadek testosteronu i oponkę na brzuchu...
      Ale jedno mam pytanie, a jak on żłopie piwo przy tym kompie to Ty może oglądasz seriale?
      Bo to też niedobre dla relacji...
      A czy mąż pornoski ogląda? Bo też znieczula na żywą kobitkę.

      > I tak się oddalamy, często sobie dogryzamy, atmosfery nie ma do seksu z reguly
      >a szybki numerek w dzien nie wchodzi w grę bo mamy małe dziecko.


      A dlaczego nie? No własnie jak się ma dziecko szybki najlepszy...

      > Jestem jakoś zmęczona, mam do niego wiele pretensji i to sie na pewno przeklada
      > na seks, z drugiej strony jak byly czasy ze seks był fajny i duzo to od razu m
      > iedzy nami robilo sie lepiej.


      Zawsze tak samo nie będzie, jak się całkiem nie rozjedziecie, to może być kiedyś lepiej, nie żartuję.

      > nie wiem jak z tego wybrnąć.
      >

      Myśl, myśl, myśl...jak Kubuś Puchatek;)
      Jak nie masz za męża kompletnego głąba emocjonalnego, to wybrniesz:)
      • marcowa_aprilla Re: A jaką radę macie dla mnie? 25.07.14, 12:39
        ja mysle ze my oboje tak na siebie czekamy a nikt nie zacznie pierwszy
        ja nie zaczynam bo jestem zła, ze wieczorami sie zajmuje milionem spraw wokól domu, wydzwania do mamy, znajomych, pije piwo, potem wraca ok 21.30 i zasiada przed kompem
        a ja tez siedze przed kompem albo film włączam, albo książkę czytam
        probowalam o tym rozmawiać, ale jak na razie bez skutku, moze niezbyt dobitnie to wyrazam

        i ja sie chyba zaparłam ze nie zacznę pierwsza bo to oznacza ze mi wszystko pasuje
        a ja chyba tak dziecinnie teraz go chce ukarac brakiem seksu, w nadziei ze jakos to na niego wplynie
        ale jak widac nie wplywa

        dzieki za uwagi
        wychodzi ze musimy rozwiązac sprawę tego co mnie irytuje bo inaczej daleko nie ujedziemy
        • mojemail3 Re: A jaką radę macie dla mnie? 25.07.14, 12:44
          marcowa_aprilla napisała:

          > a ja tez siedze przed kompem albo film włączam, albo książkę czytam
          > probowalam o tym rozmawiać, ale jak na razie bez skutku, moze niezbyt dobitnie
          > to wyrazam

          "Żle się dzieje w państwie duńskim" oj żle, wiem, wiem, przerabiałam to, ale taka "pseudo-wolność" w związku nikomu nie wyjdzie na zdrowie ( na pewno nie małżeństwu)

          > i ja sie chyba zaparłam ze nie zacznę pierwsza bo to oznacza ze mi wszystko pas
          > uje a ja chyba tak dziecinnie teraz go chce ukarac brakiem seksu, w nadziei ze jako
          > s to na niego wplynie ale jak widac nie wplywa

          Niedobra taktyka, to karania brakiem seksu. Zadanie domowe, praca nad pogłębianiem bliskości, do łóżka o tej samej porze, wykąpani, chyba że panu męzowi "to zwisa" to niedobrze, pogrąża się w marazmie, a to prosta droga do wycofania i zdrady w przyszłości.

          Powodzenia!
          • marcowa_aprilla Re: A jaką radę macie dla mnie? 25.07.14, 12:47
            dzięki za dobre słowo
            na szczescie wiem ze mezowi nie zwisa i jak ja zainicjuje to mu bedzie bardzo to pasowac
    • bcde Re: A jaką radę macie dla mnie? 28.07.14, 03:50
      > On stwierdził, że nie inicjuje bo myśli ze ja nie mam ochoty ja odpowiadam ze m
      > am, ale jak on wieczorem ma milion spraw wokol domu, potem wraca i siada prze k
      > omputerem to ja sie na niego nie rzucę bo po pierwsze jest nie wykąpany a po dr
      > ugie popija piwo codziennie co mnie wkurza strasznie.
      > I tak się oddalamy, często sobie dogryzamy, atmosfery nie ma do seksu z reguly.
      > a szybki numerek w dzien nie wchodzi w grę bo mamy małe dziecko.

      Przyczyną braku seksu jesteś ty. Pisząc "szybki numerek w dzien nie wchodzi w grę bo mamy małe dziecko" określiłaś się wystarczająco. Tak jakby dziecko było wymówką na wszystko. Jakiekolwiek potrzeby dziecka, nawet niekoniecznie istotne, są dla ciebie ważniejsze niż seks. Po prostu masz niskie libido, nie ma u ciebie głodu seksu i tyle. Skłonienie męża do wykąpania się nie jest trudne, wystarczy odsłonić co nieco, zakręcić tyłkiem, a gdy mąż nabierze ochoty powiedzieć mu, żeby najpierw wziął prysznic. Zresztą jego podniecenie zapewne udzieliłoby się tobie na tyle, że brak kąpieli by ci nie przeszkadzał.
      Twoje "straszne wkurzenie" na niego też ma znaczenie, ale wynika z faktu, że nie chcesz pierwsza wyciągnąć ręki i zrobić pierwszego kroku. Skoro mąż myśli, że nie masz ochoty na seks (jak sam mówi), to znaczy, że takie właśnie sprawiasz wrażenie.
      Rada jest tylko jedna - sprawiaj wrażenie, że masz ochotę na seks. Może mąż się nabierze.
      • zawle Re: A jaką radę macie dla mnie? 28.07.14, 08:31
        Prawda? Lubię seks, ale muszą być spełnione warunki:
        - tylko od 21-22
        - tylko po prysznicu
        - tylko gdy ona zainicjuje

        Spróbuj połazić cały dzień po domu, przy mężu, bez majtek, w spódnicy.......mnie to zawsze stawiało do góry;) I bój się go chociaż troszkę przy tym....;)
      • marcowa_aprilla Re: A jaką radę macie dla mnie? 28.07.14, 20:15
        no ale tak realnie, co mam zrobić z dzieckiem?

        i tak ja mam niewielkie potrzeby, ale rosną kiedy widzę ze partner ma ochotę
        jak tego nie widzę, nie czuję, to mi się trudno być stroną inicjującą
        czyli oboje sprawiamy wrażenie, że nie mamy ochoty na seks
    • socrates11 Re: A jaką radę macie dla mnie? 14.09.14, 11:09
      Jak sprawy wyglądają Marcowa? Coś się zmieniło?
      • marcowa_aprilla Re: A jaką radę macie dla mnie? 23.09.14, 11:37
        zmieniło :)
        • kruche_ciacho Re: A jaką radę macie dla mnie? 23.09.14, 12:12
          dawaj detale ;-)
          • marcowa_aprilla Re: A jaką radę macie dla mnie? 23.09.14, 12:49
            mozna powiedziec ze dopadl nas typowy kryzys w zwiazku, nie pierwszy raz z reszta, ale pierwszy raz tak dlugo trwajacy a dodatkowo nie bylismy juz tylko we 2.
            Udalo nam sie otworzyc na nowo na siebie, znow zaczac rozmawiac szczerze o uczuciach, nie zamykac sie na siebie, Oboje siedzielismy w jakis skorupach przez ostatni okres, to juz sie zaczelo chyba pomalu, niezauwazalnie ze 2 lata temu.
            A teraz milosc jak bambosz ;) a seks tak dobry jak nigdy, codziennie albo i czesciej
            aha i pomogl moj wyjazd, tak sztampowo ze az boli, ale jak bylismy osobno, latwiej bylo sie na siebie otworzyc, rozmawiac
            • kruche_ciacho Re: A jaką radę macie dla mnie? 23.09.14, 13:27
              swietnie! :-) i tak trzymac!
    • woxilo Re: A jaką radę macie dla mnie? 25.09.14, 15:44
      Jestem jakoś zmęczona, mam do niego wiele pretensji i to sie na pewno przeklada na seks, z drugiej strony jak byly czasy ze seks był fajny i duzo to od razu miedzy nami robilo sie lepiej.

      nie wiem jak z tego wybrnąć.

      Bo brak seksu ,jest przyczyną rozdrażnienia i nerwowości .

      A Jeśli nie ma możliwości uprawiania normalnego zespolenia seksualnego we dwoje ,to wyjściem z tej sytuacji jest samospełnienie seksualne (onanizm ,masturbacja itp .) w samotności .
    • woxilo Re: A jaką radę macie dla mnie? 28.09.14, 02:50
      Brak zaspokojenia seksualnego i erotycznego spełnienia ,wiąże się z szeregiem chorób psychicznych - psychozy ,depresje ,schizofrenie ,a d h d ,epilepsja (padaczka ) i inne .

      A co ma związek także z wieloma chorobami fizycznymi i organów wewnętrznych - kłopoty z sercem ,tarczycą ,krążeniem ,choroby intymne i układu moczowego ,bóle oczu ,uszu i kłopoty z wątrobą oraz z nerkami ,i wiele innych .

      Również powstaje wiele nałogów i uzależnień z niespełnienia erotycznego ,takich jak - Alkohol izm ,Leko mania (uzależnienie od leków ) ,Hazardo mania ,Praco cholizm ,Tele mania ,Komórko mania (uzależnienie od telefonów komórkowych ),Interneto mania (uzależnienie od internetu )Chomiko mania (uzależnienie ,od przesadnego gromadzenia przedmiotów martwych i stworzeń żywych ,nieraz nieprzydatnych )i Seksocho lizm /Eroto mania (nałogowe uzależnienie od filmów erotycznych ,podglądactwo ,molestowanie itp. )

      Wiem to ze swojego wieloletniego doświadczenia ,i wnikliwej obserwacji znajomych i otoczenia .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka