urquhart
03.02.15, 01:54
Zaciekawiła mnie wypowiedź mabelle2000: "Nawet na tym forum jedni sa pelni nienawisci, inni sympatii, jeszcze inni nie potrafia ukryc rozczarowania, ze kobiety nie chca byc takie jakie oni by chcieli, zeby byly (...) Owszem, poczytam sobie z zainteresowanie co pisze bajkopisarz Marek, albo mizogin Urqu, ale za swoj swiat odpowiadam ja sama, a nie mezczyzni, ktorzy mnie otaczaja."
Dlaczego mamy tu podwójne standarty? Kobiety nawet dowartościowuje gdy narzekają na facetów, jak to nie dorastają do ich oczekiwań licznie i często. Ostatnio Marbele chciałby żeby faceci opiekowali się swoimi dziećmi z powodu konsekwencji świadomego wyboru i że mają coś z deklem, TBogini bez ogródek krytykuje gdy faceci dążą jedynie do swojej przyjemności w seksie a orgazm kobiety ich nie interesuje, postuluje edukacje.
Ale podobne werbalizowanie rozczarowań facetów o braku spełniania męskich oczekiwań przez kobiety w związku Zawle kwituje wątkiem że faceci powinni cierpieć w milczeniu, ironicznie "gdzie te chłopy", inne piszą że marudzenie degraduje chłopa.
Jakie tu miejsce na dialog jak oczekujecie że on ma się tego wstydzić?
A potem jeszcze pytania dlaczego jedynym sensownym wyjściem dla faceta jest wycofanie?