hello-kitty2
07.10.15, 18:31
W temacie postulowanego przez Urqu kompromisu prowadzacego do sytuacji win win przypadek wspolpracy zony z kochanka. Oczywiscie, ze mam ambiwalentne uczucia. Z jednej strony rozumiem mezczyzn, a z drugiej nie jestem w stanie im tego dac, tego ani wielu innych rzeczy na bazie kompromisu.
"Do dziś mam kontakt z parą i wiem, że plan się ziścił: żona, kochanka i mąż mieszkają razem z trójką dzieci. Dwójkę mężczyzna ma z żoną, trzecie zaś z kochanką. Oczywiście zdarzają się kłótnie między kobietami, ale wiedzą, że muszą szukać kompromisów, ponieważ żadna nie jest w stanie zrezygnować z bliskiej relacji z tym mężczyzną."
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,139991,18979442,przypadek-ktorego-nie-zapomne-zona-polubila-kochanke.html?utm_source=agora&utm_medium=nlt&utm_campaign=obcasy-specjalny