20.09.16, 11:30
Jestem w zwiazku juz 10 lat i seks zawsze byl ok choc standardowy. Nasz zwiazek jest partnerski, oboje pracujemy, nie mamy jeszcze dzieci. Jakis czas temu pod wplywem fantazji zaczelam ogladac takie ostrzejsze porno i bardzo mi sie spodobalo. Z elementami dominacji partnera i uleglosci i ponizenia partnerki. I mam dylemat. Jak taki seks wplynal by na moj zwiazek, na szacunek do mnie. Czy mozna to tak latwo oddzielic- bycie jak szmata w lozku i normalnie w zyciu. mial ktos takie doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • kruche_ciacho Re: inny seks 20.09.16, 11:51
      no ale to nie wiesz ze kobieta musi byc dobra kucharka w kuchni, dama na salonach i dziwka w lozku? .... czy jakos tak tam szlo :-)
      • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 12:03
        pytam o realne doswiadczenia nie o przyslowia
        • zawle Re: inny seks 20.09.16, 12:22
          Niestety wielu facetów tego nie lubi, a z tych którzy lubią, spora grupa przekłada to na sferę codzienną. Ale kto Twojego chłopa zna lepiej niż Ty sama?
          • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 12:56
            slyszalam, ze wlasnie lubia, sama juz nie wiem. Nie moglabym byc z takim facetem z moich fantazji bo to bylby agresywny prymityw i cham a ja skonczylabym pewnie na pogotowiu w realu A moj partner jest przeciwienstwem raczej
            • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 13:06
              Hmm, ja tam nie wiem, najlepiej chyba pogadac o tym, wspomniec na neutralnym gruncie, przy jakijs kolacji albo pogadance przed zasnieciem ;) Bo moze sie okazac, ze on chcialby ale mu (mysli sobie) nie wypada, bo to przeciez ukochana jest to nie mozna jej traktowac jak suki, wiec sie obawia reakcji.
              Ja dla mnie i tak jest w moim zwiazku: lozko to lozko a codziennosc (normalne zycie) to codziennosc. W lozku bywalo i bywa sporo roznosci, ale w zyciu jest wzajemny szacunek. Jest to da mnie/dla nas oczywistosc. Niemniej jednak nie przejdzie pewnie u jakich MIL albo u ludzi ze zrytym beretem dzieki KK albo innym takim. Elastycznosc w mysleniu jest potrzebna i swiadomosc, ze seks to seks (gra) a wzajemny szacunek jest podstawa i moze warunkiem koniecznym do praktykowania takich "gierek". Moim zdaniem. W dodatku ludzie pozwalaja sobie na tyle albo posuwaja sie tak daleko jak sie im na to pozwoli.
              Inna rzecz: jak ktos nie ma takich preferencji, ochoty na takie zabawy to nie warto. Ale najpierw trza sie dowiedziec (wybadac, zapytac, ostroznie podzielic sie fantazjami) i probowac. Jakby co zawsze mozna przestac chyba? I az takiego wielkiego uszczerbku na relacji nie bedzie? Ty znasz swojego partnera najlepiej.
              • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 13:20
                Nie wiem co to za skroty, ja od niedawna odkrylam ze tak mnie to kreci wiec nie orientuje sie w tych klimatach. Wlasnie o tym mysle czy w parach, ktore lubia takie zabawy to automatycznie po seksie znika czy ten klimat utrzymuje sie potem w zyciu. po prostu nie wiem jak by to moglo byc
                nie interesuja mnie jakies wymyslne gadzety, przebierania itp bardziej traktowanie brutalne, ponizajace, skad to sie wogole bierze do cholery?!
                • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 13:28
                  MiL to syndrom Madonny i Ladacznicy a KK to Kosciol katolicki.
                  Trudno powiedziec skad sie biora jakies tam preferencje seksualne, nie wiem.
                  Ale wiem, ze ludzie miewaja rozne fantazje, niektore realizuja i chca realizowac innych nie.
                  • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 13:32
                    chodzi o to ze mam fajny zwiazek, normalny seks a chce zeby mnie ktos ponizal i tresowal??? skad sie biora te fantazje???
            • zawle Re: inny seks 20.09.16, 13:12
              Ty w codzienności też taką obijaną i nieszanowaną też byś być nie mogła;)
              • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 13:20
                "Ty w codzienności też taką obijaną i nieszanowaną też byś być nie mogła;)"

                To tez mowie zalezy czy ktos i na co pozwolilby czy pozwala ;) No ale autorka watku tez chyba nie chce i nie chcialby byc nieszanowana i obijana w codziennosci. No nie?
                W lozku natomiast dominowana bywam, chociaz ja jetem raczej sadystka, wole jak jego boli a
                nie mnie wiec lubie czasem podominowac ;) Mimo to ja meza bardzo szanuje :))
                • femdom-bdsm-facesitting Re: inny seks 01.02.25, 02:05
                  Zazdro dla Pani a jeszcze bardziej dla męża...👌
            • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 13:30
              Chcialabym, ale sie boje :-) Zapytaj lepiej meza co on na to. Obcych ludzi pytasz ? Moze wcale go to nie kreci, albo przeciwnie, chcialby, ale obawia sie wyjsc pierwszy z inicjatywa.
              W sumie dobrze kombinujesz- seks powinien byc zabawa, radoscia, odkrywaniem nowych zrodel przyjemnosci i rozkoszy. No ale skoro sie boisz, ze mezowi odbije palma i BDSM pomyli mu sie z zyciem codziennym, to daj sobie spokoj.
              • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 13:34
                pytam ogolnie jak maja ludzie, ktorzy to praktykuja juz jakis czas- czy to zmienia jakos zwiazek
                • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 13:41
                  Ale przeciez nie zyjesz z ludzmi tylko ze swoim mezem.
                  Jak Cie to blizej interesuje, to w Internecie jest mnostwo informacji. Motyw dominacji i uleglosci nie jest jakis niszowy, poczytaj blogi na przyklad.
                  • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 13:51
                    Dokladnie, to jest zapewne kwestia idywidualna i musialbys podzielic sie fantazjami z mezem, patrzec na reakcje, czy uslyszec odpowiedz a wtedy bedziesz kroczek dalej. Jak bedzie raczej na tak, to zaraz uprzedzisz: ze to tylko w seksie, co by wyprobowac, doswiadczyc czegos nowego itd., bo w zyciu wszystko Ci pasuje jak jest i nie chcesz nic zmieniac w Waszym obchodzeniu sie ze soba"
                    Albo mozesz podczas seksu nieco naklanic do zmiany standardu "mocniej, zrob mi tak itd" no i zobaczysz czy sie chlop na to pisze.
    • zyg_zyg_zyg Re: inny seks 20.09.16, 13:38
      To pewnie zależy od tego, kim jest Twój partner.

      Ja mam nieliczne doświadczenia, a w tych, co mam, uległość w seksie nie przenosi(ła) się na uległość w życiu. W pornografii BDSM, którą zdarza mi się oglądać, to nieprzenoszenie jest wyraźne i jaskrawe. W scenach "po" widzę ewidentnie szacunek - do kogoś, kto przed chwilą chodził na smyczy i dostawał z liścia w twarz. Takie przełączenie z gry na real. Podczas dawnej lektur for o tym też miałam wrażenie, że w związkach tego typu nie ma mowy o pogardzie, a wręcz więcej jest szacunku i wyczulenia na granice komfortu drugiej strony niż u przeciętnych "normalsów" - i w seksie, i w życiu.

      Ale to wszystko dotyczy sytuacji, w której oboje partnerów wchodzi świadomie i odpowiedzialnie w tę zabawę. Jak masz zamiar zachęcić swojego mężczyznę do tego, żeby Cię trochę sponiewierał? ;-) Jeśli Ty nie wiesz, to ja tym bardziej nie wiem, czy on będzie w stanie się przełączyć i to tak, jak Ty byś chciała, czy wejdzie w konwencję gry. I czy w ogóle będzie chciał - bo rzeczywiście może się okazać, że akurat on tego nie lubi/nie podoba mu się/boi się/odrzuca go.

      Rozmawiacie o seksie? Jeśli tak, to w momencie, kiedy on już będzie wiedział, że chcesz "inaczej", temat "obawiam się, że przestaniesz mnie szanować" jest bardzo dobrym tematem na rozmowę.
      • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 13:56
        zyg_zyg_zyg napisała:

        > Jak masz zamiar zachęcić swojego mężczyznę do tego
        > , żeby Cię trochę sponiewierał? ;-) Jeśli Ty nie wiesz, to ja tym bardziej nie
        > wiem, czy on będzie w stanie się przełączyć i to tak, jak Ty byś chciała, czy w
        > ejdzie w konwencję gry. I czy w ogóle będzie chciał - bo rzeczywiście może się
        > okazać, że akurat on tego nie lubi/nie podoba mu się/boi się/odrzuca go.

        wlasnie o to mi chodzilo, nie wiem czy on ma do tego predyspozycje bo gdyby mial to przez 10 lat by to jakos sie ujawnialo a z drugiej strony mam znajoma z takim agresorem w lozku ale one jest chamem i agresorem non stop i ja sobie czegos takiego nie wyobrazam. jasne ze rozmawiamy ale on zawsze zaczyna seks od czulosci a ja bym wolala zeby mnie przeczolgal i rozkazywal...a z drugiej strony nie wiem jakbym sie czula juz po, zycie a fantazje to dwie roze rzeczy
        • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 14:08
          No bo moze on tak ma/tak wlasnie lubi a moze bo mysli, ze z ukochana to trzeba tak czulo i delikatnie, zeby jej nie uszkodzic, bo kobiety zreszta tak lubia i potrzebuja. Tobie tez dopiero od niedawno tak "porobilo" i masz nowa fantazje.
          No czasem jedno sie czai i drugie sie czai i zadne sie nie wyrwie z czyms nowym.
          No, co tu doradzac, jak sie facet bedzie pisal to mozna sprobowac, jak sie bedziesz czula zle po to chyba zaraz nie umrzesz. Wstaniesz, otrzepniesz porki i powiesz "ee do bani, wole jednak po staremu"
          A sie nie bedziesz taplac w rozpaczy, bo raz w lozku wyszlo nie tak ;)
          A Ty niby nie moglabys kiedys zaczac inaczej niz od czulosci, czy troche pokierowac w inna strone, omijajac czulosci. No tak sobie mysle, bo ostatecznie to nie zawsze jedna osoba musi zaczynac i pisac caly scenariusz chyba. I moze jak go troche "naprowadzisz" wez mnie tu i teraz, to moze odejdzie od schematu i mu sie cos innego spodoba. Czy boisz sie, ze sie przestraszy albo nie daj Boze osadzi.
          No nie wiem, Ty go znasz najlepiej, powtarzam. Ale przy tak wielu obawach nie bedzie raczej szans na cos nowego w lozku.
          • marek.zak1 Re: inny seks 20.09.16, 14:16
            To się kłóci z poprawnościa polityczną, wg której facet ma być czułym kochankiem. Ale, ale, już jedna z koleżanek napisała, że dopiero wejście w rolę dziwki daje jej największy fun. Literatura dawno rozpoznała ten problem mianowicie Dr Jekyll jest intelektualistą, a pan Hyde - bandytą. Każdy z nas posiada te cechy.
            Wracając do autorki, przytoczę jedno zdanie z mojej książki, które odpowiada sytuacji. Otóż Claudia mówi swojemu ukochanemu taK:
            Rżnij mnie jak dziwkę. Ja też tego chcę.

            Proponuję zasrosować w praktyce.
            • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 14:25
              Ta poprawnosc polityczna to w jakim kraju Marek ? :-)
            • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 14:28
              "To się kłóci z poprawnościa polityczną, wg której facet ma być czułym kochankiem."

              Facet ma byc DOBRYM kochankiem.
              • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 14:31
                Nie wypalalabym do faceta "Rznij mnie jak dziwke. Ja tez tego chce", wydaje mi sie nieco nieostrozne, nie znamy pana. Moze na miejscu autorki podeszlabym do tego z humorem i na luzie, opowiedziala co mi chodzi po glowie, co on na to a jak by nie wypalilo, to nie szkodzi, miala byc i byla tylko zabawa.
                Aha, jakby co, starym zwyczajem, proponuje napic sie wina przed akcja, na odwage :)
                • marek.zak1 Re: inny seks 20.09.16, 14:45
                  kag73 napisała:

                  > Nie wypalalabym do faceta "Rznij mnie jak dziwke. Ja tez tego chce", wydaje mi sie nieco nieostrozne, nie znamy pana. Moze na miejscu autorki podeszlabym do tego z humorem i na luzie,
                  -----------------------
                  To trzeba powiedziec z humorem i na luzie. Sex to przeciez zabawa :)
                  • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 14:54
                    "To trzeba powiedziec z humorem i na luzie."

                    W sumie dlaczego nie. Jak sie bardzo zgorszy mozna sie szybko wycowac i powiedziec "zartowalam" A jak zapyta "serio?" to powie "ehe" i bedzie jazda :)
                    • marek.zak1 Re: inny seks 20.09.16, 15:01
                      kag73 napisała:

                      > "To trzeba powiedziec z humorem i na luzie."
                      >
                      > W sumie dlaczego nie. Jak sie bardzo zgorszy mozna sie szybko wycowac i powiedziec "zartowalam" A jak zapyta "serio?" to powie "ehe" i bedzie jazda :)
                      -----------------------------
                      Dokładnie to miałem na myśli :)
                      • czasrefleksji Re: inny seks 21.09.16, 09:02
                        marek.zak1 napisał:

                        > kag73 napisała:
                        >
                        > > "To trzeba powiedziec z humorem i na luzie."
                        > >
                        > > W sumie dlaczego nie. Jak sie bardzo zgorszy mozna sie szybko wycowac i p
                        > owiedziec "zartowalam" A jak zapyta "serio?" to powie "ehe" i bedzie jazda :)
                        > -----------------------------
                        > Dokładnie to miałem na myśli :)

                        To ja bym to może tak rozegrał:

                        - "Rznij mnie jak dziwke. Ja tez tego chce".
                        - "Dobra, ale pamiętaj babo że nie jestem twoim klientem, tylko mężem!"
                        - "Ooo!"
                        - "Zaraz ci pokaże gdzie raki zimują!"
            • zyg_zyg_zyg Re: inny seks 20.09.16, 14:45
              Maruś, Lemon chce, żeby partner dał jej przyjemność. Inną trochę przyjemność, niż do tej pory, ale ciągle przyjemność. Lemon chce, żeby partner o nią seksualnie zadbał - inaczej zadbał, niż do tej pory, ale ciągle zadbał. Nie chce raczej, żeby skupił się wyłącznie na swojej przyjemności i zadbał wyłącznie o siebie. Stąd "rżnij mnie jak dziwkę" pasuje tu jak pięść do nosa.
              • marek.zak1 Re: inny seks 20.09.16, 14:50
                zyg_zyg_zyg napisała:

                > Maruś, Lemon chce, żeby partner dał jej przyjemność. Inną trochę przyjemność, niż do tej pory, ale ciągle przyjemność. Lemon chce, żeby partner o nią seksualnie zadbał - inaczej zadbał, niż do tej pory, ale ciągle zadbał. Nie chce raczej , żeby skupił się wyłącznie na swojej przyjemności i zadbał wyłącznie o siebie.
                > Stąd "rżnij mnie jak dziwkę" pasuje tu jak pięść do nosa.
                ------------------------------------------------
                Lemon chce ostrego seksu plus zeby facet ja wzial i zdominowal a nie kiziu - miziu. Zadbanie - tutaj to wlasnie wzięcie i zdominowanie. Chce byc jego poddaną, podobnie jak poddana jest prostytutka. W tym widzi przyjemność.
                • zyg_zyg_zyg Re: inny seks 20.09.16, 15:05
                  > Lemon chce ostrego seksu plus zeby facet ja wzial i zdominowal a nie kiziu - miziu. Zadbanie - tutaj > to wlasnie wzięcie i zdominowanie. Chce byc jego poddaną, podobnie jak poddana jest prostytutka. > W tym widzi przyjemność.

                  Ale swoją przyjemność. Lemon chce, żeby jej facet zmienił to, co jemu pasuje od lat dziesięciu - czyli delikatny i czuły seks. PO TO, żeby JEJ było przyjemnie. No przecież to go może wykastrować!
                  • marek.zak1 Re: inny seks 20.09.16, 15:07
                    zyg_zyg_zyg napisała:


                    > Ale swoją przyjemność. Lemon chce, żeby jej facet zmienił to, co jemu pasuje od lat dziesięciu - czyli delikatny i czuły seks. PO TO, żeby JEJ było przyjemnie . No przecież to go może wykastrować!
                    ------------
                    Skąd wiesz że mu pasuje. Może marzy o dzikim ruchaniu i boi sie tego przekazać?
                    • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 15:12
                      marek.zak1 napisał:

                      > zyg_zyg_zyg napisała:
                      >
                      >
                      > > Ale swoją przyjemność. Lemon chce, żeby jej facet zmienił to, co jemu pas
                      > uje od lat dziesięciu - czyli delikatny i czuły seks. PO TO, żeby JEJ było przy
                      > jemnie . No przecież to go może wykastrować!
                      > ------------
                      > Skąd wiesz że mu pasuje. Może marzy o dzikim ruchaniu i boi sie tego przekazać
                      > ?
                      napewno nie jest i nie byl jakims ogierem, samcem alfa, agresorem. ale czy to w nim gdzies w ukryciu jest czy nie tego nie wiem.czytam, ze kazdy facet lubi ostry seks albo sciemnia ale czy rzeczywiscie tak jest? nie mialam wieli wiec nie wiem a sama wczesniej tez nie mialam takich potrzeb
                      • marek.zak1 Re: inny seks 20.09.16, 15:17
                        bitterlemon41 napisała:

                        > napewno nie jest i nie byl jakims ogierem, samcem alfa, agresorem. ale czy to w nim gdzies w ukryciu jest czy nie tego nie wiem.czytam, ze kazdy facet lubi ostry seks albo sciemnia ale czy rzeczywiscie tak jest?
                        --------------------------------------
                        Nie wiem, czy każdy ale wielu i warto sprawdzić.
                        Poza tym w długim związku są różne seksy, kizia mizia, na ostro, na dobry sen itp. Jak jest zawsze tak samo to jednak lepiej coś zmienić.
                      • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 15:18
                        A ja czytalam, ze kazda kobieta lubi zerznac swojego faceta.Zapytaj mojego - potwierdzi . No i tyle Ci przyjdzie z "czytania" i wypytywania obcych ludzi :-P
                      • zyg_zyg_zyg Re: inny seks 20.09.16, 15:20
                        > czytam, ze kazdy facet lubi ostry seks albo sciemnia ale czy rzeczywiscie tak jest?

                        Nie jest.
              • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 14:51
                zyg_zyg_zyg napisała:

                > Maruś, Lemon chce, żeby partner dał jej przyjemność. Inną trochę przyjemność, n
                > iż do tej pory, ale ciągle przyjemność. Lemon chce, żeby partner o nią seksualn
                > ie zadbał - inaczej zadbał, niż do tej pory, ale ciągle zadbał. Nie chce raczej
                > , żeby skupił się wyłącznie na swojej przyjemności i zadbał wyłącznie o siebie.
                > Stąd "rżnij mnie jak dziwkę" pasuje tu jak pięść do nosa.

                Nie, dlaczego? to pasuje. chce zeby traktowal mnie przedmiotowo, ponizal, zdominowal, zebym nie miala nic do powiedzenia. tak wlasnie mi sie porobilo, nie wiem po co i dlczego:(
                • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 14:58
                  Nie moge oprzec sie wrazeniu, ze Sabat sobie z nas jaja robi. W tym celu zalozyl ten watek :-)
                  • sabat3 Re: inny seks 20.09.16, 22:22
                    mabelle2000 napisała:

                    > Nie moge oprzec sie wrazeniu, ze Sabat sobie z nas jaja robi. W tym celu zalozy
                    > l ten watek :-)

                    Taaaa... Jestem wszędzie, biegam jak wielka kukła Żyda wypchana słomą, zacieram ręce, obijam się od murów i złośliwie chichoczę :D Zwyrodniały forumowy homunkulus, mroczny demiurg przechera, stoję za każdym forumowym spiskiem, w przebraniu gęstniejącej mgły i zbrojonej tytanem brzozy jednocześnie. Ze sprośnym uśmiechem podglądam wasze gołe tyłki przez kanalizację, kiedy o niczym nie wiedząc siadacie na porcelanowym tronie. Nocami gmeram zaś w lodówkach i sikam do odkapslowanej coca-coli. Drżyjcie.
                    • lybbla Re: inny seks 20.09.16, 22:29
                      sabat3 napisał:


                      > Taaaa... Jestem wszędzie, biegam jak wielka kukła Żyda wypchana słomą, zacieram
                      > ręce, obijam się od murów i złośliwie chichoczę :D Zwyrodniały forumowy homunk
                      > ulus, mroczny demiurg przechera, stoję za każdym forumowym spiskiem, w przebran
                      > iu gęstniejącej mgły i zbrojonej tytanem brzozy jednocześnie. Ze sprośnym uśmie
                      > chem podglądam wasze gołe tyłki przez kanalizację, kiedy o niczym nie wiedząc s
                      > iadacie na porcelanowym tronie. Nocami gmeram zaś w lodówkach i sikam do odkaps
                      > lowanej coca-coli. Drżyjcie.

                      O coca-coli nie wiedziałem.
                      • sabat3 Re: inny seks 20.09.16, 22:37
                        lybbla napisał:
                        > O coca-coli nie wiedziałem.

                        Ja też nie.
                • zyg_zyg_zyg Re: inny seks 20.09.16, 15:00
                  No to wyobraź sobie, że nie masz nic do powiedzenia - i że Twój partner realizuje TYLKO swoją potrzebę, którą jest delikatny i czuły seks z Tobą i tylko sobie daje tym przyjemność. Wilk będzie syty i owca cała :-)
                  • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 15:04
                    zyg_zyg_zyg napisała:

                    > No to wyobraź sobie, że nie masz nic do powiedzenia - i że Twój partner realizu
                    > je TYLKO swoją potrzebę, którą jest delikatny i czuły seks z Tobą i tylko sobie
                    > daje tym przyjemność. Wilk będzie syty i owca cała :-)

                    haha, masz racje, chodzilo mi o ta konwencje, w ktorej " ja nie mam nic do powiedzeni"
                    • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 15:09
                      A wiesz przynajmniej czy potrafisz czerpac przyjemnosc z pogranicza bolu ? Znasz swoje cialo na tyle?
                      • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 15:16
                        mi nie chodzi o bol tylko relacje podpozadkowania, zdominowania, ponizenia jesli pojawi sie bol to tylko w tym kontekscie ale napewno nie prage zeby mi krzywde zrobil, cial cialo czy cokolwiek takiego; nie wiem czy potrafie
                        • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 15:20
                          Aha, czyli ma Cie zdominowac tylko slownie, tak ?
                          • zawle Re: inny seks 20.09.16, 15:22
                            Przyprzec, przycisnąć, za włosy załapać, poujeżdżać, rozkazać, być szorstkim.
                          • zyg_zyg_zyg Re: inny seks 20.09.16, 15:23
                            Dlaczego tylko słownie? Takie na przykład przytrzymanie rąk, wiązanie nie musi się wiązać z bólem.
                            • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 15:28
                              Ale z uzyciem sily juz tak.
                              • zyg_zyg_zyg Re: inny seks 20.09.16, 15:32
                                Pewnie użycia siły też chce - bez robienia krzywdy.
                                • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 15:40
                                  No ja wlasnie nie wiem czego ona chce. Ma ja zwyzywac, napluc na nia, chce byc wiazana, biczowana...? Bo bardziej to mi wyglada na "pokaz Jozek jaki jestes meski", a nie zadne BDSM.
                                  • zyg_zyg_zyg Re: inny seks 20.09.16, 16:11
                                    BDSM jest bardzo pojemne. Odpowiednio wykonany pokaz Józka, jaki jest męski, też zapewne zmieści w swoich granicach.
                                    • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 16:20
                                      No ale ja nie wiem jak daleko jej do BDSM, jak ona moze by tylko chciala, zeby on ja tak konkretnie za fraki wzial i przycisnal albo na kolanach przyciskajac glowe kazal laske robic. No niby owszem dominuje, ale to takie dosc "niegrozne" ponizanie jezeli w ogole. No w moim odczuciu :)
                                      • zyg_zyg_zyg Re: inny seks 20.09.16, 16:24
                                        Ja myślę, że daleko. Ona nigdzie zresztą nie pisze o BDSM.
                            • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 15:32
                              nie jest tak ze bol mnie podnieca choc on sie pewnie w takim ostrym seksie pojawia ale nie o to chodzi, chodzi o wytworzenie sposobem traktowania, slowami, gestami relacji w ktorej bede podporzadkowana i ponizona...chyba bardziej to co mowia i jak sie zachowuja faceci w takich scenach mnie pociaga niz wiazanie i kajdanki
                        • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 15:27
                          Skoro nie chodzi Ci o bol, a cykora masz juz na etapie wydukania o co chodzi, to moze lepiej i bezpieczniej bedzie dalej napalac sie na obrazki w Internecie ? Tak zyczliwie pytam.
                          • zawle Re: inny seks 20.09.16, 15:30
                            Ja też lubię takie zabawy, ale ból to tylko z szybkich pchnięć:)) Tyle że trudno wyjść z utartych kolein. Może jakaś bijatyka improwizowana na początek?:))
                          • zyg_zyg_zyg Re: inny seks 20.09.16, 15:30
                            No przecież napisała - chodzi o uległość, poniżanie, bycie dominowaną.
                            • zawle Re: inny seks 20.09.16, 15:32
                              haha...rozwińmy temat poniżenia, bo dla każdej to co innego znaczy
                              • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 15:36
                                zawle napisała:

                                > haha...rozwińmy temat poniżenia, bo dla każdej to co innego znaczy

                                jak mowi- zrobie z toba co zechce su..o, nie masz nic do gadania, jestes tylko po to by mi..., na kolana...itd nie bede sie rozpisywac, kazdy chyba widzial takie filmy i wie o co chodzi
                                • zawle Re: inny seks 20.09.16, 15:39
                                  To ładne poniżanie:))
                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 15:43
                                    zawle napisała:

                                    > To ładne poniżanie:))

                                    dla mnie bycie grzeczna s..ka, ktorej mozna cos kazac jest ponizajace bo w zyciu bynajmniej nia nie jestem
                                    • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 15:53
                                      A nie, to spoko. Suka nie jest obrazliwe w meskich ustach.Jak mu powiesz, ze za kare wylizesz mu kutasa, to tez nie powinien miec Ci za zle ;-)
                                      • zyg_zyg_zyg Re: inny seks 20.09.16, 15:59
                                        To on ma jej tak powiedzieć.
                                        • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 16:03
                                          Zart Zyg:-) To w kontekscie "nie jestem przeciez suka "
                                          • zyg_zyg_zyg Re: inny seks 20.09.16, 16:19
                                            Tak, też zapomniałam emotki...

                                            Dziewczyna ma jakiś problem z pewnym zwrotem swojej seksualności, nie do końca przemyślany i ułożony. Przyszła tu go trochę poukładać i przemyśleć. Temat zresztą dość świeży - dawno go tu na forum nie było. Może zwyczajnie pogadać, zamiast szydzić i łapać za słówka, których nawet nie użyła?
                                            • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 16:26
                                              No chyba nie dziwi tak bardzo, ze po ilus latach z jedna osoba, z wiekiem czlowiekowi do glowy moga przychodzic rozniejsze rzeczy niz jeszcze iles tam lat temu.
                                              Rzecz w tym jak to ugryzc i przekazac partnerowi, ktory jest akurat typem w seksie tylko czule miziacym. A jest taki, bo tak lubi, czy bo mysli, ze tak jest dobrze, bo nie odwaza sie na cos innego? I czy nie mialby ochoty spobowac inaczej. Bo to bylby pierwszy krok. Ona musialby zasygnalizowac potrzebe i zobaczyc reakcje. Moze sie okazac, ze tak on jak najbardziej, albo, ze z obawa ale jednak sprobuje albo, ze on tak nie potrafi, bo ma inaczej zakodowane, albo bo mu bedzie zgrzytac. No ale po to sa ze soba i maja intymnosc, ufaja sobie, zeby nie wyszla z tego tragedia tylko wyzwanie jak kazde inne w zwiazku. To moze byc proba a jak sie nie uda to znow moze kroczek z powrotem i swiat sie nie zawali?
                                            • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 16:59
                                              Czy Ty Zyg pelnisz tu funkcje moderatora ? Bo jak mam byc besztana za to co napisze, to niech to chociaz bedzie moderator :-)
                                              • zyg_zyg_zyg Re: inny seks 20.09.16, 17:21
                                                A co to? Koncert życzeń?
                                                • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 17:40
                                                  Nie, prosba. Bo ja Cie grzecznie omijam, a Ty i tak fochy strzelasz.
                                    • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 16:16
                                      Eee tam to nie jestes jakims wielkim ewelementem raczej. Zwyczajnie po 10 latach mizianego seksu chcesz tez czegos innego. To az takie dziwne nie jest, moim zdaniem. Maz wydaje sie zadowolony i Ty wydajesz sie (jemu przynajmniej) byc zadowolona, albo raczej bylas do tej pory. Moze tez sadzi, ze Tobie wszystko odpowiada, bo nie wie o nowych fantazjach.
                                      Co nie znaczy, ze nie mozna spobowac czegos innego. To, ze sie komus cos podoba nie znaczy, ze nie spodoba mu sie tez cos nowego no i bedzie troche odmiany.
                                    • wont2 Re: inny seks 20.09.16, 16:23
                                      bitterlemon41 napisała:

                                      > dla mnie bycie grzeczna s..ka, ktorej mozna cos kazac jest ponizajace bo w zyci
                                      > u bynajmniej nia nie jestem
                                      ------------
                                      A moze odwrotnie? Moze zacznij od tego, zeby w zyciu, wobec partnera, byc sunia grzeczna a tylko w lozku - niegrzeczna? Nie wiem jak tam to u was wyglada, piszesz niby ze masz zwiazek partnerski, ale roznie ludzie rozumieja to slowo. No bo jesli w codziennym zyciu zdominowalas partnera, jestes osoba asertywna (czytaj: nie uznajesz ustepstw i kompromisow), a partner jest osoba spokojna i niekonfliktowa, to wymaganie od niego, zeby cie zdominowal w lozku jest po prostu nierealne. To bylby jakis groteskowy przebieraniec, a gra aktorska przebilaby film Smolensk. Chociaz, skoro niektorym sie film podoba, to moze i wy, sila waszej czystej i nieskalanej milosci oraz wiary w nadprzyrodzone, uwierzylibyscie, ze w lozku jestes grzeczna suka swojego niegrzecznego pana.
                                      • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 16:28
                                        To, ze ona jest asertywna nie znaczy, ze on asertywny nie jest. Moga byc oboje.
                                      • wont2 Re: inny seks 20.09.16, 16:30
                                        Jakis pseudofilozoficzny belkot mi wyszedl plus proba bycia dowcipnym. Chodzilo mi o to, ze nie da sie calkowicie oddzielic tego co w nocy od tego co w dzien. Jak na co dzien jestes niegrzeczna suka, to grzeczna suka nie uda ci sie byc w nocy w ramionach mezczyzny, ktory na co dzien jest grzecznym pieskiem. Napisz cos wiecej o waszych relacjach.
                                        • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 16:44
                                          Jesli relacje bazuja na szczerosci i zaufaniu, to mysle, ze motyw dominacji- uleglosci w seksie jest sprawa o niewielkim znaczeniu. Zreszta zabawa to zabawa, a zycie to zycie. Jesli natomiast komunikacja lezy, to taka drastyczna zmiana erotycznej relacji moze na to codzienne zycie jednak wplynac.
                                      • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 16:32
                                        A zreszta myslisz, ze jak ktos jest z natury asertywny to sie w zyciu da poustawiac? To nie ma tak lekko. Ja sie w lozku owszem dominowac daje, ale w zyciu...nigdy w zyciu! Nie ma takiej opcji.
                                        • wont2 Re: inny seks 20.09.16, 16:36
                                          kag73 napisała:

                                          > A zreszta myslisz, ze jak ktos jest z natury asertywny to sie w zyciu da pousta
                                          > wiac? To nie ma tak lekko. Ja sie w lozku owszem dominowac daje, ale w zyciu...
                                          > nigdy w zyciu! Nie ma takiej opcji.
                                          --------
                                          Chodzilo mi raczej o to, ze nie dalabys sie zdominowac w nocy mezczyznie nieasertywnemu w dzien.
                                          • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 16:58
                                            "Chodzilo mi raczej o to, ze nie dalabys sie zdominowac w nocy mezczyznie nieasertywnemu w dzien."

                                            Tego nie wiem. Ale u autorki jest sytuacja: ona by chciala byc dominowana, konkretniej to pewnie chcialby nieco ostrzejszego seksu a on zawsze mizianie i czulosc. Tak zrozumialam. A czy jest asretywny czy nie gra roli, bo ona chce
                                            • wont2 Re: inny seks 20.09.16, 17:13
                                              kag73 napisała:

                                              > A czy jest asretywny czy nie gra roli, bo ona chce
                                              -------------
                                              Ja rozumiem, ze ona moze chciec miec w lozku dominanta. Tyle, ze tak krawiec kraje jak mu materii staje. Nie wiemy czy jej partner ma zadatki na pelnienie takiej roli. W ogole nic o nim nie wiemy, a to jaki on jest na co dzien jest moim zdaniem kluczem do odpowiedzi na watpliwosci autorki. Jesli jest zdominowany przez autorke w ciagu dnia, to uwazam, ze ich zabawy w lozku w dominacje w druga strone beda groteskowe i autorka, jesli do nich dojdzie, szybko sie z nich wycofa.
                                              • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 17:23
                                                "W ogole nic o nim nie wiemy, a to jaki on jest na co dzien jest moim zdaniem kluczem do odpowiedzi na watpliwosci autorki. Jesli jest zdominowany przez autorke w ciagu dnia, to uwazam, ze ich zabawy w lozku w dominacje w druga strone beda groteskowe i autorka, jesli do nich dojdzie, szybko sie z nich wycofa."
                                                Moze tak a moze nie. Mama kumpele, ktora nie dominuje meza, on jest calkiem asertywny, ale przekochany i w niej zakochany i w seksie z nia tak czule i delikatniutko i tak jak sobie co niektorzy moga wyobrazac gleboka czysta milosc. No przeciez ukochanej kobiety nie bedzie charatal.
                                                I jeszcze sa faceci, ktorzy swoja babke stawiaja na piedestal i z nia tak ladnie i grzecznie, bo przeciez tak pieprzyc czy paskudzic to mozna jakas dziwke albo przygodna ale nie wlasna ukochane. No bywa roznie.
                                                W dodatku to nie ona dominuje w lozku.
                                            • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 17:29
                                              Nie chodzi o to, ze moj partner nie ma jaj, ze go zdominowalam i ze do tej pory uprawialismy pruderyjny seks. Zupelnie nie. Ale jest roznica miedzy zwyklym seksem a byciem panem swojej suki. Nie boje sie mu powiedziec o tym tylo sie boje czy to sie nie beddzie nasilac, ze stanie sie chore albo tego ze on nie bedzie tego czul i bedzie sfrustrowany ze mnie nie zaspokaja
                                              • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 17:44
                                                "Nie boje sie mu powiedziec o tym tylo sie boje czy to sie nie beddzie nasilac, ze stanie sie chore albo tego ze on nie bedzie tego czul i bedzie sfrustrowany ze mnie nie zaspokaja"

                                                Ano tego nie wie nikt, my tutaj jeszcze mniej niz Ty :(
                                                Abstarhujac czy on mialby ochote, mozna miec nastawienie: o, to bedzie takie nasze ekstra, nie musi byc zawsze, ale fajnie gdyby sie jednak zdarzalo, a poza tym zostawiac miejsce na rowniez inny seks, inne praktyki. Jakis wplyw na swoje myslenie i czyny mamy, ale trzeba sie swiadomie konfrontowac z problemem.
                                              • wont2 Re: inny seks 20.09.16, 17:56
                                                bitterlemon41 napisała:

                                                > Nie chodzi o to, ze moj partner nie ma jaj, ze go zdominowalam i ze do tej pory
                                                > uprawialismy pruderyjny seks. Zupelnie nie.
                                                --------
                                                No to wycofuje wszystkie moje zastrzezenia i watpliwosci jako bezzasadne :)


                                                Ale jest roznica miedzy zwyklym se
                                                > ksem a byciem panem swojej suki. Nie boje sie mu powiedziec o tym tylo sie boje
                                                > czy to sie nie beddzie nasilac, ze stanie sie chore albo tego ze on nie bedzie
                                                > tego czul i bedzie sfrustrowany ze mnie nie zaspokaja
                                                -------
                                                Jak juz jestescie ze soba tyyyle czasu, to chyba naturalna rzecza jest poszukiwanie i eksperymentowanie. I nie oznacza to przeciez ze ktos kogos nie zaspokaja tylko ze ludzie, zwiazki sie rozwijaja, zmieniaja i wszystko generalnie plynie, nie tylko nasienie ;) A nie mozesz mu zaproponowac, skoro juz podchodzisz do niego jak do jeza, zabawy w scenariusze. Ty wymyslasz jeden, on drugi i zobaczycie co dalej, czy obu wam sie podoba. No bo beznadziejne byloby gdybys bez sprobowania odlozyla na polke jakas swoja megafantazje, ktora przeciez wydaje sie byc na wyciagniecie reki.
                                                • ninek04 Re: inny seks 20.09.16, 19:29


                                                  >Ale jest roznica miedzy zwyklym se
                                                  > ksem a byciem panem swojej suki. Nie boje sie mu powiedziec o tym tylo sie boje
                                                  >> czy to sie nie beddzie nasilac, ze stanie sie chore albo tego ze on nie bedzie
                                                  > tego czul i bedzie sfrustrowany ze mnie nie zaspokaja
                                                  -------
                                                  >Jak juz jestescie ze soba tyyyle czasu, to chyba naturalna rzecza jest poszukiwanie i eksperymentowanie. I nie oznacza to przeciez ze ktos kogos nie zaspokaja tylko ze ludzie, zwiazki sie rozwijaja, zmieniaja i wszystko generalnie plynie, nie tylko nasienie ;) A nie mozesz mu zaproponowac, skoro juz podchodzisz do niego jak do jeza, zabawy w scenariusze. Ty wymyslasz jeden, on drugi i zobaczycinue co dalej, czy obu wam sie podoba. No bo beznadziejne byloby gdybys bez sprobowania odlozyla na polke jakas swoja megafantazje, ktora przeciez wydaje sie byc na wyciagniecie reki.<

                                                  Też mi się tak wydaje.Skoro jesteś blisko ze swoim partnerem, to czemu masz rezygnować ze swoich fantazji,nie podzielić się szczerze swoimi przemyśleniami i pragnieniami, które właśnie teraz się ujawniają? Skąd obawy, że tego myśli i chęć sprobowania czegoś nowego będzie odebrane jako coś odbiegajacego od normy? Tylko co nią właściwie jest i kto dokonuje oceny? No przecież, gdy jest się tak blisko, to zaufanie do drugiej osoby jest podstawą.

                                                  --
                                                  • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 19:51
                                                    Skoro jesteś blisko ze swoim partnerem, to czemu masz rezygnować ze swoich fantazji,nie podzielić się szczerze swoimi przemyśleniami i pragnieniami, które właśnie teraz się ujawniają? Skąd obawy, że tego myśli i chęć sprobowania czegoś nowego będzie odebrane jako coś odbiegajacego od normy? Tylko co nią właściwie jest i kto dokonuje oceny? No przecież, gdy jest się tak blisko, to zaufanie do drugiej osoby jest podstawą."

                                                    Ale jej glownym dylematem jest co bedzie jezeli jej sie tak spodoba, ze bedzie chciala tylko tego, bo inne nie da satysfakcji. I co wtedy, zwlaszcza, ze partner moze taki chetny na to nie byc, czy tez nie byc chetny na to zawsze. Nawiasem, wydaje mi sie autorko, ze skoro teraz masz jakas tam frajde z seksu i Cie zadowala to chyba nie powinno byc problemu, ze nawet gdy bardzo spodoba Ci sie nowa gra, inne tez bedac Ci odpowiadac. Duzo to kwestia nastawienia chyba. Jak to w zyciu: cos lubi sie bardziej, cos mnie ale generalnie no da sie. Chyba warto probowac, mnie sie wydaje.
                                              • lybbla Re: inny seks 20.09.16, 21:13
                                                bitterlemon41 napisała:

                                                > Nie chodzi o to, ze moj partner nie ma jaj, ze go zdominowalam i ze do tej pory
                                                > uprawialismy pruderyjny seks. Zupelnie nie. Ale jest roznica miedzy zwyklym se
                                                > ksem a byciem panem swojej suki. Nie boje sie mu powiedziec o tym tylo sie boje
                                                > czy to sie nie beddzie nasilac, ze stanie sie chore albo tego ze on nie bedzie
                                                > tego czul i bedzie sfrustrowany ze mnie nie zaspokaja

                                                No jak już artykułujemy obawy to ja dorzucę jeszcze 2 scenariusze

                                                Pierwszy, rozwinięcie obaw Pani. Może Pani zaświtać myśl po co mieć w łóżku aktora jak można mieć troglodytę.

                                                Drugi Panu się jednak spodoba a Pani po pierwszych doświadczeniach stwierdzi, że jednak fantazje fantazjami a życie życiem i takie jazdy to nie dla niej. Mam nadzieję, że wtedy przeprosi grzecznie Pana a nie wyskoczy z `to Twoja wina, nie zaliczyłeś shit testu'.
                                          • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 17:16
                                            "Chodzilo mi raczej o to, ze nie dalabys sie zdominowac w nocy mezczyznie nieasertywnemu w dzien.


                                            Malo... bywam tez dominujaca w lozku, no zwyczajnie nie ma reguly, w zaleznosci od nastroju i okolicznosci i potrzeb. Tak wiec trudno tutaj pociagnac jakas linie oddzielajaca czy doszukiwac sie porzadku czy zaleznosci.
                                            I seks, jak zauwazyl Marek, w dlugim zwiazku bywa bardzo rozny.
                                            • wont2 Re: inny seks 20.09.16, 17:25
                                              kag73 napisała:

                                              > Malo... bywam tez dominujaca w lozku, no zwyczajnie nie ma reguly, w zaleznosci
                                              > od nastroju i okolicznosci i potrzeb. Tak wiec trudno tutaj pociagnac jakas li
                                              > nie oddzielajaca czy doszukiwac sie porzadku czy zaleznosci.
                                              > I seks, jak zauwazyl Marek, w dlugim zwiazku bywa bardzo rozny.
                                              --------
                                              Nie ma reguly mowisz... Zgadzam sie ale z jednym wyjatkiem. Nie wierze w to, ze ktos (mezczyzna albo kobieta) zdominowany na co dzien przez swojego partnera, dominuje tego partnera w nocy, w lozku.
                                              • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 17:47
                                                Ale nie wierzysz, ze zdominowany na co dzien moglby dominowac w seksie, bo tego nie chce, czy dlatego, ze nie dostal na seksualna dominacje zielonego swiatla ?
                                                • wont2 Re: inny seks 20.09.16, 18:05
                                                  mabelle2000 napisała:

                                                  > Ale nie wierzysz, ze zdominowany na co dzien moglby dominowac w seksie, bo teg
                                                  > o nie chce, czy dlatego, ze nie dostal na seksualna dominacje zielonego swiatla
                                                  > ?
                                                  ---------
                                                  W starozytnym Rzymie, podczas Saturnaliow, niewolnicy mogli nie wykonywac rozkazow swoich panow i ich krytykowac. Fajna odswietna zabawa. I dla niewolnikow i dla ich panow. Tyle, ze nikt przeciez nie bral tego na serio. Jezeli zabawa w lozkowa dominacje ma byc takim odswietnym psikusem to jasne ze sie da. Ale jesli ktos chce na serio poczuc sie grzeczna suka swojego pana, to moim zdaniem sie nie da.
                                                  • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 18:13
                                                    No ale co Ty Wont sugerujesz, ze gdyby zamordyzm w zyciu przeniesc do sypialni, to tylko wtedy bylaby mowa o prawdziwej satysfakcji seksualnej ? Ja nie wiem czy ja Cie dobrze rozumiem.
                                                  • wont2 Re: inny seks 20.09.16, 18:22
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > No ale co Ty Wont sugerujesz, ze gdyby zamordyzm w zyciu przeniesc do sypialni,
                                                    > to tylko wtedy bylaby mowa o prawdziwej satysfakcji seksualnej ? Ja nie wiem c
                                                    > zy ja Cie dobrze rozumiem.
                                                    --------
                                                    Sugeruje tylko, ze jezeli w dzien jedno trzyma drugie za morde to nie wierze w to, ze drugie bedzie trzymalo pierwsze za morde w nocy. Chyba, ze to pierwsze bedzie mialo taki kaprys i uzna to za fajna zabawe. Jak Rzymianie podczas Saturnaliow.
                                                  • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 18:38
                                                    A dlaczego to ma byc kaprysem, a nie pragnieniem, potrzeba seksualna ?
                                                    Jednym slowem- przyporzadkowujesz dominacje/ uleglosc seksualna jakiejs cesze charakteru, ktora jest absolutnie niezmienna , tak ? No a co jesli czlowiek sam dojdzie do tego, ze pragnie jakis szczegolnych bodzcow, bo tylko wtedy moze mowic o pelnej satysfakcji seksualnej ?
                                                  • zawle Re: inny seks 20.09.16, 18:52
                                                    Trochę tak...z mysia pysia demona nie zrobisz.
                                                  • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 18:57
                                                    Ale przypadki bywaly, ze mysio-pysio odkryl w sobie demona z kims innym ;-)
                                                  • zawle Re: inny seks 20.09.16, 19:02
                                                    Ano bywały:)) Ale jak powiedziałaś...z kimś innym:))
                                                  • wont2 Re: inny seks 20.09.16, 18:56
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > A dlaczego to ma byc kaprysem, a nie pragnieniem, potrzeba seksualna ?
                                                    > Jednym slowem- przyporzadkowujesz dominacje/ uleglosc seksualna jakiejs cesze c
                                                    > harakteru, ktora jest absolutnie niezmienna , tak ? No a co jesli czlowiek sam
                                                    > dojdzie do tego, ze pragnie jakis szczegolnych bodzcow, bo tylko wtedy moze mow
                                                    > ic o pelnej satysfakcji seksualnej ?
                                                    --------
                                                    Nie do konca sie rozumiemy. Moja teza, ktora tutaj postawilem, jest taka, ze osoba A, zdominowana w zyciu codziennym przez osobe B, nie bedzie potrafila zdominowac osoby B w lozku. Jesli osoba B sobie zazyczy, to osoba A oczywiscie moze zabawic sie w dominacje osoby B, ale z prawdziwa dominacja i odwroceniem rol bedzie to mialo tyle wspolnego co rzady niewolnikow w rzymskich domostwach podczas Saturnaliow. Oczywiscie nie oznacza to, ze osoba A jest niezdolna do dominacji w ogole. Osoba A moze oczywiscie probowac zdominowac, takze w lozku, jakas slabsza od siebie osobe - przepraszam za skrajny i niesmaczny przyklad - dajmy na to porwac jakas dziewczynke albo chlopca i przykuc do kaloryfera w piwnicy :)
                                                  • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 19:11
                                                    Rozumiem. Mnie jednak nurtuje inny przypadek- automatyczne, bezrefleksyjne przenoszenie roli zyciowej na seks. Dlatego mysle, ze zmiana rol nie nastapi nie dlatego, ze sie nie da( ulegly nie wejdzie w role dominujacego), tylko dlatego, ze tak potezna jest obawa, zeby w ogole sprobowac. Wszak wielu ludziom doskonale udaje sie oddzielic seks od reszty zycia, prawda ?:-)
                                                  • zawle Re: inny seks 20.09.16, 19:18
                                                    Mabelle....ale faceci od początku na forum trąbią o tym że jest im ciężko się przestawić.
                                                  • marek.zak1 Re: inny seks 20.09.16, 19:39
                                                    wont2 napisał:
                                                    Moja teza, ktora tutaj postawilem, jest taka, ze osoba A, zdominowana w zyciu codziennym przez osobe B, nie bedzie potrafila zdominowac osoby B w lozku. Jesli osoba B sobie zazyczy, to osoba A oczywiscie moze zabawic sie w dominacje osoby B, ale z prawdziwa dominacja i odwroceniem rol bedzie to mialo tyle wspolnego co rzady niewolnikow w rzymskich domostwach podczas Saturnaliow.
                                                    -----------------------
                                                    Zgadzam się z Twoją tezą.
                                                  • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 19:52
                                                    "Sugeruje tylko, ze jezeli w dzien jedno trzyma drugie za morde to nie wierze w to, ze drugie bedzie trzymalo pierwsze za morde w nocy."

                                                    A gdzie Ty takie ekstremy wyciagasz. Ona pisze, ze sa w zwiazku partnerskim. Za morde to moga trzymac jacych przemocowcy co najwyzej ;)
                                                  • marek.zak1 Re: inny seks 20.09.16, 20:14
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "Sugeruje tylko, ze jezeli w dzien jedno trzyma drugie za morde to nie wierze w
                                                    > to, ze drugie bedzie trzymalo pierwsze za morde w nocy."
                                                    >
                                                    > A gdzie Ty takie ekstremy wyciagasz. Ona pisze, ze sa w zwiazku partnerskim.
                                                    ------------------------------------------------------
                                                    Związek partnerski - taki, w którym ja decyduję o najważniejszych sprawach, a partner się ze mną zgadza.
                                                  • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 20:20
                                                    "Związek partnerski - taki, w którym ja decyduję o najważniejszych sprawach, a partner się ze mną zgadza."
                                                    A skad wiesz? Masz taki? Zreszta "najwazniejsze sprawy" to pojecie wzgledne.
                                                  • marek.zak1 Re: inny seks 20.09.16, 20:30
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "Związek partnerski - taki, w którym ja decyduję o najważniejszych sprawach, a
                                                    > partner się ze mną zgadza."
                                                    > A skad wiesz? Masz taki? Zreszta "najwazniejsze sprawy" to pojecie wzgledne.
                                                    --------------------
                                                    Nie, ale widziałem wiele razy, jak żony moich kumpli i znajomych, które o wszystkim decydują, odmieniały słowo ,,partnerski" we wszystkich przypadkach.
                                                  • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 20:20
                                                    Ten "zamordyzm" to taka przenosnia byla. Ale ciekawy jest motyw wewnetrznego konfliktu -ma chlop szanowac, czy ma nazywac dziwka, bo chyba podswiadomosc jej podpowiada, ze pogodzic sie nie da.
                                                  • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 20:27
                                                    "Ten "zamordyzm" to taka przenosnia byla. Ale ciekawy jest motyw wewnetrznego konfliktu -ma chlop szanowac, czy ma nazywac dziwka, bo chyba podswiadomosc jej podpowiada, ze pogodzic sie nie da."

                                                    Bo nie miesci jej sie w glowie, ze moglby w lozku nazywac suka a poza lozkiem (nadal) szanowac? A jezeli takie myslenie ma ona to obawia sie, ze podobnie moze miec on i stad tez strach. A myslenie takie bierze sie z : nowosci sytuacji, wychowania, przeswiadczen jakichs, kodow kukturowych.
                                                  • lybbla Re: inny seks 20.09.16, 20:58
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Ten "zamordyzm" to taka przenosnia byla. Ale ciekawy jest motyw wewnetrznego ko
                                                    > nfliktu -ma chlop szanowac, czy ma nazywac dziwka, bo chyba podswiadomosc jej p
                                                    > odpowiada, ze pogodzic sie nie da.

                                                    Rany Mabelle. Suczkę kutasem wychędożyć. Ale nie nazywać dziwką. Nawet Kitty nie lubi być nazywana dziwką. Suczką, suką, suczą tak ale nie dziwką. Markowi się wszystko pochrzaniło i tak brniecie w jakieś Markowe stany świadomości.
                                                    Ale kto tam Marka wie, może rzeczywiście Markowa zwyczajowo prosi `zerżnij swoją dziwkę'?
                                                  • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 21:04
                                                    No to suke, samice, szmate...:-D Bo ja wiem co tam kogo podnieca, a co tam kogo obrzydza :-P
                                                  • lybbla Re: inny seks 20.09.16, 21:21
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > No to suke, samice, szmate...:-D Bo ja wiem co tam kogo podnieca, a co tam kogo
                                                    > obrzydza :-P

                                                    Sukę tak, samicę tak, służącą tak ale nie szmatę. Osobę-szmatę się leczy czyszcząc buty rąbkiem jej sukienki:P
                                                  • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 21:28
                                                    Zauwaz Lybbla, ze autorka zatytuowala watek "inny seks" ,chociaz dla niektorych ludzi bylby to seks najnormalniejszy na swiecie. Mysle, ze podobnie jest ze slowami wyjetymi z erotycznego slownika. Kazdy ma inny slownik.
                                                  • lybbla Re: inny seks 20.09.16, 22:06
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Zauwaz Lybbla, ze autorka zatytuowala watek "inny seks" ,chociaz dla niektorych
                                                    > ludzi bylby to seks najnormalniejszy na swiecie. Mysle, ze podobnie jest ze sl
                                                    > owami wyjetymi z erotycznego slownika. Kazdy ma inny slownik.

                                                    Ja się może zapytam kto by chciał usłyszeć `zerżnę Cię jak dziwkę'.
                                                    Do dziwek jak uczy Wont to trzeba respekt mieć;)

                                                    To nawet nie chodzi o erotyczny słownik. To słownik na potrzeby dwojga ludzi. Słowa nabierają innego znaczenia.
                                                    `Zerżnij mnie jak Wont dziwkę' o tak to ma sens.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: inny seks 20.09.16, 22:14
                                                    Jedyne, czego nie należy mówić, to "Wypierdol mnie jak dziwkę" :-)
                                                  • sabat3 Re: inny seks 20.09.16, 22:25
                                                    "Wypierdol mnie jak dziwkę"
                                                    on z obrzydzeniem - "Wypierdalaj!"

                                                    Albo - "Wyruchaj mnie jak dziwkę" a on kładzie na kredensie dwie stówy, szuka gumy i pyta gdzie jest prysznic....
                                                  • hello-kitty2 Re: inny seks 20.09.16, 23:41
                                                    lybbla napisał:

                                                    > `Zerżnij mnie jak Wont dziwkę' o tak to ma sens.

                                                    hehehe posmialam sie, biedny Wont juz na zawsze te dziwki ma przyspawane, tylko czasownik sie zmienia najwyzej ;)
                                                  • lybbla Re: inny seks 21.09.16, 02:53
                                                    hello-kitty2 napisała:


                                                    > hehehe posmialam sie, biedny Wont juz na zawsze te dziwki ma przyspawane, tylko czasownik sie zmienia najwyzej ;)

                                                    Jaki biedny, budujemy jego legendę, póki co bez epickiego rozmachu ale niech no się Sabat włączy.

                                                    Ty mi lepiej biedna przypomnij o co chodziło z wchodzeniem w rolę dziwki i jak to się ma do nadrzędnego planu `zeby nie czuc sie kurwa'.
                                                  • ninek04 Re: inny seks 20.09.16, 21:25
                                                    lybbla napisał
                                                    >Suczkę kutasem wychędożyć. Ale nie nazywać dziwką. Nawet Kitty nie lubi być nazywana dziwką. Suczką, suką, suczą tak ale nie dziwką. <

                                                    Suczkę to bym sobie podarowała - to jakieś takie trochę zbyt zdystansowane i asekuracyjne. Suka, sucz,a dlaczego nie dziwka? - Właśnie że nazywać. I rżnąć zamiast chędożyć ;)
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 21:26
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Suczkę to bym sobie podarowała - to jakieś takie trochę zbyt zdystansowane i as
                                                    > ekuracyjne. Suka, sucz,a dlaczego nie dziwka? - Właśnie że nazywać. I rżnąć zam
                                                    > iast chędożyć ;)

                                                    zgadzam sie
                                                  • lybbla Re: inny seks 20.09.16, 21:59
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Suczkę to bym sobie podarowała - to jakieś takie trochę zbyt zdystansowane i as
                                                    > ekuracyjne.

                                                    Ale właśnie w suczce jest uległość, więc nie o uległość tu chodzi tylko o `dirty seks'.

                                                    > Suka, sucz,a dlaczego nie dziwka? - Właśnie że nazywać.

                                                    Jeśli rozmyjesz znaczeniowo to i dziwka przejdzie w sensie dziwka=gwiazda porno.

                                                    > I rżnąć zamiast chędożyć ;)

                                                    Rżnąć to każdy potrafi z chędożeniem już gorzej,
                                                    ale tak zgoda werbalnie sygnalizujemy rżnięcie. :P
                                                  • marek.zak1 Re: inny seks 20.09.16, 21:29
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Rany Mabelle. Suczkę kutasem wychędożyć. Ale nie nazywać dziwką. Nawet Kitty nie lubi być nazywana dziwką.
                                                    --------------------------------
                                                    Wejście w rolę dziwki to autorskie powiedzenie Kitty. Zapisałem i zapamiętałem.

                                                    ---------------------------------------
                                                    Suczką, suką, suczą tak ale nie dziwką. Markowi się wszystko pochrzaniło i tak brniecie w jakieś Markowe stany świadomości.Ale kto tam Marka wie, może rzeczywiście Markowa zwyczajowo prosi `zerżnij swoją dziwkę'?
                                                    ---------------------------------------
                                                    Jeśli w związku nie ma elementu rżnięcia, nawet od czasu do czasu, to ewaluujemy w kierunku MiL.
                                                  • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 21:38
                                                    "Jeśli w związku nie ma elementu rżnięcia, nawet od czasu do czasu, to ewaluujemy w kierunku MiL."

                                                    Albo od pocazatku mamy/mielismy MiL :)
                                                    Chociaz nie bede sie upierala, bo nie wykluczam, ze moga istniec pary, ktre lubia i zawsze im odpowiada cukierkowo np. i moze wcale nie ze wzgledu na MiL.
                                                  • marek.zak1 Re: inny seks 20.09.16, 21:48
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "Jeśli w związku nie ma elementu rżnięcia, nawet od czasu do czasu, to ewaluuje
                                                    > my w kierunku MiL."
                                                    >
                                                    > Albo od pocazatku mamy/mielismy MiL :)
                                                    ---------------------------------------------
                                                    To jest mośliwe i intuicyjnie Lemon to czuje.

                                                    ----------------------------
                                                    > Chociaz nie bede sie upierala, bo nie wykluczam, ze moga istniec pary, ktre lubia i zawsze im odpowiada cukierkowo np. i moze wcale nie ze wzgledu na MiL.
                                                    ----------------------------------
                                                    Jedni lubią cukierki, inni steki. Taki świat :)
                                                  • kag73 Re: inny seks 21.09.16, 10:11
                                                    "Jedni lubią cukierki, inni steki. Taki świat :)"

                                                    A ja lubie to i to. Bardzo lubie wciagnac steka a na deser pocyckac cukierka a jeszcze idealniej wciagnac jakis slodki deserek :)
                                                  • lybbla Re: inny seks 20.09.16, 22:20
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Wejście w rolę dziwki to autorskie powiedzenie Kitty. Zapisałem i zapamiętałem

                                                    Ale jakieś doświadczenie z `zerżnij mnie jak dziwkę' masz.
                                                    Niech Ci Wont tłumaczy co się stanie gdy nazwiesz dziwkę dziwką.
                                                    Między wejściem w rolę dziwki a `rżnij mnie jak dziwkę'
                                                    jest przepaść.


                                                    > Markowa zwyczajowo prosi `zerżnij swoją dziwkę'?
                                                    > ---------------------------------------
                                                    > Jeśli w związku nie ma elementu rżnięcia, nawet od czasu do czasu, to ewaluujem
                                                    > y w kierunku MiL.

                                                    Ja nie mówiłem Marku o rżnięciu, lecz o rżnięciu Twojej żony jak dziwkę.
                                                  • hello-kitty2 Re: inny seks 20.09.16, 23:47
                                                    lybbla napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Wejście w rolę dziwki to autorskie powiedzenie Kitty. Zapisałem i zapami
                                                    > ętałem
                                                    >
                                                    > Ale jakieś doświadczenie z `zerżnij mnie jak dziwkę' masz.
                                                    > Niech Ci Wont tłumaczy co się stanie gdy nazwiesz dziwkę dziwką.
                                                    > Między wejściem w rolę dziwki a `rżnij mnie jak dziwkę'
                                                    > jest przepaść.

                                                    Jak ona wejdzie w role dziwki, to on ja wtedy zerznie jak dziwke. Jesli nie zerznie to sie do tego nie nadaje. Krotka pilka, jej podanie najpierw.
                                                  • lybbla Re: inny seks 21.09.16, 01:35
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    >
                                                    > Jak ona wejdzie w role dziwki, to on ja wtedy zerznie jak dziwke. Jesli nie zer
                                                    > znie to sie do tego nie nadaje. Krotka pilka, jej podanie najpierw.
                                                    >

                                                    Wont nawet dziwki potrafił pieprzyć jak nie dziwki.

                                                    I coż za problem w zerżnięciu jak dziwkę? To ona musi się starać bo klient nie wróci.
                                                    Im krócej tym lepiej 30 sekund wystarczy, krótka piłka;)
                                                    Pomieszanie z poplątaniem przez tę `dziwkę'.

                                                    Tu chodzi o to by gościu panienkę dobrze poobracał, wtedy nawet uprzedmiatawianie da się przełknąć.
                                        • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 16:55
                                          Ja tez mysle Kag, ze wlasnie w seksie czesto ludzie realizuja sie w modelu zupelnie odmiennym niz w zyciu codziennym. No w kazdym razie nie sa to jakies rzadkie przypadki. A cala masa pewnie chcialaby, ale boi sie przyznac ;-)
                                          • wont2 Re: inny seks 20.09.16, 17:20
                                            mabelle2000 napisała:

                                            > Ja tez mysle Kag, ze wlasnie w seksie czesto ludzie realizuja sie w modelu zupe
                                            > lnie odmiennym niz w zyciu codziennym. No w kazdym razie nie sa to jakies rzadk
                                            > ie przypadki. A cala masa pewnie chcialaby, ale boi sie przyznac ;-)
                                            ----------
                                            Jasne. Ja na przyklad chcialbym, zeby moj samochod na trasie mial zajebiste przyspieszenie ale zeby w miescie malo palil. Mozliwe? Pewnie tak, jak sobie kupie jakas wypasiona hybryde. Ale wiekszosci ludzi niestety nie stac na hybrydy.
                                            • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 17:34
                                              Wiekszosc to chyba nie wie co to jest hybryda:-)
                                      • zawle Re: inny seks 20.09.16, 18:13
                                        wont2 napisał: No
                                        > bo jesli w codziennym zyciu zdominowalas partnera, jestes osoba asertywna (czy
                                        > taj: nie uznajesz ustepstw i kompromisow), a partner jest osoba spokojna i niek
                                        > onfliktowa, to wymaganie od niego, zeby cie zdominowal w lozku jest po prostu n
                                        > ierealne. To bylby jakis groteskowy przebieraniec, a gra aktorska przebilaby fi
                                        > lm Smolensk.

                                        A nie może w łóżku ją ukarać za asertywność codzienną? Czy to nie przełożyłoby się pozytywnie na układ sił w związku? Może stałaby się bardziej skłonna do ustępstw. U mnie to tak działa. No bo baby ciekawskie są i jak chłop ma do pleców od urodzenia przystawioną drabinę, to nie da się powściągnąć natury i nie wejść;)
                                        • wont2 Re: inny seks 20.09.16, 18:26
                                          zawle napisała:

                                          > A nie może w łóżku ją ukarać za asertywność codzienną?
                                          -------
                                          Pewnie moze, ale znacznie latwiej, za swoj brak asertywnosci codziennej wobec osoby silniejszej, ukarac w zastepstwie osobe inna, slabsza od siebie :)
                                          • zawle Re: inny seks 20.09.16, 18:29
                                            Tyle że to już inny temat i chyba nie na to forum. Poza tym to mało śmieszne jest.
                                      • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 21:19
                                        wont2 napisał:

                                        > To bylby jakis groteskowy przebieraniec, a gra aktorska przebilaby fi
                                        > lm Smolensk. Chociaz, skoro niektorym sie film podoba, to moze i wy, sila wasze
                                        > j czystej i nieskalanej milosci oraz wiary w nadprzyrodzone, uwierzylibyscie, z
                                        > e w lozku jestes grzeczna suka swojego niegrzecznego pana.

                                        ha ha ha:)
                            • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 15:33
                              Zbyt ogolnikowo.
                  • marek.zak1 Re: inny seks 20.09.16, 15:05
                    zyg_zyg_zyg napisała:

                    > No to wyobraź sobie, że nie masz nic do powiedzenia - i że Twój partner realizuje TYLKO swoją potrzebę, którą jest delikatny i czuły seks z Tobą i tylko sobie daje tym przyjemność. Wilk będzie syty i owca cała :-).
                    ------------------------------------------
                    Szał seksu


                    Najpierw powoli, po gładkiej jej skórze,
                    Głaskanie, iskanie, na dole, na górze.
                    Ustami po twarzy, po włosach, po szyi
                    Leciutko, cichutko jak odgłos motyli.

                    Potem bo biuście, ramionach i brzuchu,
                    Gdy leży i pręży się niemal w bezruchu.
                    Wciąż delikatnie, tak bardzo powoli,
                    Czas przecież żadnej nie gra już roli.

                    A potem szybciej krew w ciele ich krąży,
                    Szybciej i szybciej. Na pewno więc zdąży.
                    Ciała stykają się całkiem niedbale,
                    Lecz nie przypadkiem są razem już stale.

                    Wreszcie złączeni. Ruchy gwałtowne
                    Są coraz szybsze. Całkiem stosowne.
                    Do rosnącego wciąż podniecenia,
                    I połączenia znowu pragnienia.

                    I szybciej i szybciej i czemu tak gna.
                    Dwa ciała splecione, tak dziwna to gra.
                    Są razem ze sobą i wciąż się kotłują.
                    Stykają i głaszczą, namiętnie całują.

                    A ruchy przedziwne podobne wzajemnie,
                    Ja nigdy bez ciebie, ty nigdy beze mnie.
                    Szaleństwo stykania, dotyku nirwana,
                    Miłości bezkresem zupełnie porwana.

                    I nagle, jak wulkan zapłonął na szczycie.
                    Oboje są razem w zupełnym niebycie.
                    Coś nagle błysnęło, a oni złączeni,
                    Kotłują się nadal, jak dzicy, szaleni.

                    I po co i dokąd i dokąd tak gna,
                    Dwa ciała złączone, ta wspólna ich gra.
                    Oboje są razem w nieziemskim zachwycie,
                    Złączeni w miłości, silniejszej niż życie.

                    I nagle oboje zastygli w niemocy,
                    Jak gdyby czekali wzajemnej pomocy.
                    Bo wszystko się stało. Odwieczne marzenie.
                    I boskiej miłości szaleńcze spełnienie.

            • aandzia43 Re: inny seks 20.09.16, 17:26

              > To się kłóci z poprawnościa polityczną, wg której facet ma być czułym kochankie
              > m. Ale, ale, już jedna z koleżanek napisała, że dopiero wejście w rolę dziwki d
              > aje jej największy fun.
              [...]
              > Wracając do autorki, przytoczę jedno zdanie z mojej książki, które odpowiada sy
              > tuacji. Otóż Claudia mówi swojemu ukochanemu taK:
              > Rżnij mnie jak dziwkę. Ja też tego chcę.


              Jaka poprawność polityczna? Facet ma być dobrym kochankiem, co już w tym wątku powiedziano :-)
              I nie wiem co ty z tą dziwką. Kitty (chyba?) raz kiedyś na forum napisała, a larum jakby każda zawsze chciała ;-) Ja w ramach gwałtowniejszego i nieco przedmiotowego seksu lubię być traktowana jak zdobycz, trofeum samca po poscigu lub walce. Jak tygrysica po pościgu przez dżunglę, wyczerpującym tarzaniu się w poszyciu leśnym (w dżungli jest poszycie?), kontrolowanym gryzieniu i drapaniu wpół wysuniętymi pazurami, ostatecznie przygnieciona do ziemi chwytem zębów na karku. Może być też własność troglodyty wracającego z polowania i na fali endorfin wyłuskującego mnie, popiskującą, z zakamarków jaskinii ;-) Ale ja jestem zwierzątkowa i analogie do świata ludzkiego mniej na mnie działają. Więc dziwka za którą facet zapłacił i teraz patrzy leniwie jak chłop po robocie na kawałej mortadeli na talerzu to nie moja ulubiona rola w teatrzyku erotycznym. Za mało dynamiki.
          • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 14:32
            kag73 napisała:

            > No, co tu doradzac, jak sie facet bedzie pisal to mozna sprobowac, jak sie bedz
            > iesz czula zle po to chyba zaraz nie umrzesz. Wstaniesz, otrzepniesz porki i po
            > wiesz "ee do bani, wole jednak po staremu"
            > A sie nie bedziesz taplac w rozpaczy, bo raz w lozku wyszlo nie tak ;)

            ja sie boje czegos innego...ze mi sie spodoba tylko tak i ze to bedzie sie rozkrecalo coraz silniejsze bodzce i co sie wtedy stanie z tym zwiazkiem jesli oboje odkryjemy w sobie ta mroczniejsza strone albo ja odkryje a on nie. Fajnie by bylo gdyby oddzielic sex od reszty tylko nie wiem czy to sie udaje, dlatego pytam pary doswiadczone
            • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 14:43
              Prog odcziwania bolu Ci podpowie gdzie jest granica.
            • kag73 Re: inny seks 20.09.16, 14:51
              "ja sie boje czegos innego...ze mi sie spodoba tylko tak i ze to bedzie sie rozkrecalo coraz silniejsze bodzce i co sie wtedy stanie z tym zwiazkiem jesli oboje odkryjemy w sobie ta mroczniejsza strone albo ja odkryje a on nie. Fajnie by bylo gdyby oddzielic sex od reszty tylko nie wiem czy to sie udaje, dlatego pytam pary doswiadczone"

              A tu Ci nikt zadnej gwarancji dac nie moze. No risk no fun! :)
            • zyg_zyg_zyg Re: inny seks 20.09.16, 14:55
              > ja sie boje czegos innego...ze mi sie spodoba tylko tak i ze to bedzie sie rozkrecalo coraz
              > silniejsze bodzce i co sie wtedy stanie z tym zwiazkiem jesli oboje odkryjemy w sobie ta
              > mroczniejsza strone albo ja odkryje a on nie.

              Albo sprawdzisz, albo zostanie Ci gdybanie. Nie przewidzisz, czy on w to wejdzie (choć skłaniam się ku temu, że gdyby chciał wejść, to by wszedł), czy odmówi. Nie przewidzisz, czy Ty po wszystkim krzykniesz "Bingo! To jest to, na co czekałam całe życie", czy poczujesz wstręt i obrzydzenie do siebie. Nie przewidzisz, czy tak Cie złapie, że nie będziesz już chciała inaczej, czy tylko stwierdzisz po sprawdzeniu, że to jednak nie dla Ciebie. Nie przewidzisz, czy jeśli on w to nie wejdzie, to Ciebie będzie tak ciągnęło w ciemną stronę, że zrealizujesz swoje pragnienia zdradzając, czy raczej będziesz w stanie uśpić te pragnienia i zasypać je w sobie. I raczej nikt tego nie przewidzi...
            • bcde Re: inny seks 20.09.16, 20:46
              >ja sie boje czegos innego...ze mi sie spodoba tylko tak i ze to bedzie sie rozkrecalo coraz silniejsze bodzce i co sie wtedy stanie z tym zwiazkiem jesli oboje odkryjemy w sobie ta mroczniejsza strone albo ja odkryje a on nie. Fajnie by bylo gdyby oddzielic sex od reszty tylko nie wiem czy to sie udaje, dlatego pytam pary doswiadczone

              Dla bezpieczeństwa spiszcie kurde umowę o dominację na czas określony.
              • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 21:07
                Prawda, umowa nie bylaby zla. Plus hasla bezpieczenstwa, gdyby w ekstazie ich jednak ponioslo ;-)
        • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 14:16
          Gdybyscie rozmawiali, tak jak piszesz, to on by Twoje fatazje juz dawno znal.
    • hello-kitty2 Re: inny seks 20.09.16, 21:50
      Wg mnie lozka nie da sie oddzielic od zycia, bo czy ktos wejdzie w taki seks i bedzie mu on lezal zalezy od jego charakteru. Jesli pytasz jakie tego moga byc konsekwencje i czy moga byc negatywne to odpwiem, ze OWSZEM bywaja ale nie tyle wynikajace z braku szacunku (bowiem szacunek masz juz wypracowany przez te 10 lat jak rozumiem) tylko np z tytulu odkrycia uzaleznienia sie od tego, czy odkrytej potrzeby ciaglego przesuwania granic przy jednoczesnym poczuciu braku intergralnosci z wyznawanym swiatopogladem, w konsekwencji do uznania Cie za pierdolnieta i zboczona. To po bandzie. Lub zwyczajnie nie spodoba sie i wtedy nie masz szans na dalsza realizacje.

      Czyli najprosciej odbadac z charakteru. Powinnas juz dawno wiedziec czy w to wejdzie czy nie, bo to dosc szybko widac czy ktos sie nadaje czy nie ;-) No i raczej jak pisala Zyg skoro przez tyle lat nie zaswitalo mu by Cie zdominowac to raczej sie nie nadaje i wtedy sie raczej rozczarujesz.
      • sabat3 Re: inny seks 20.09.16, 22:05
        hello-kitty2 napisała:

        > No i rac
        > zej jak pisala Zyg skoro przez tyle lat nie zaswitalo mu by Cie zdominowac to r
        > aczej sie nie nadaje i wtedy sie raczej rozczarujesz.

        Zawsze pozostaje nawrzeszczeć na niego - "rozkazuje Ci mnie zdominować!".
        A on na to - "tak jest!".
      • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 22:10
        Ale ona pisze, ze jej sie odmienilo calkiem niedawno, wiec teoretycznie facet tez mogl doznac iluminacji. W ludziach drzemia rozne rzeczy, ktorych sobie nawet nie uswiadamiaja, to nawet fajne jest, mysle.
      • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 22:22
        hello-kitty2 napisała:

        > Wg mnie lozka nie da sie oddzielic od zycia, bo czy ktos wejdzie w taki seks i
        > bedzie mu on lezal zalezy od jego charakteru. Jesli pytasz jakie tego moga byc
        > konsekwencje i czy moga byc negatywne to odpwiem, ze OWSZEM bywaja ale nie tyle
        > wynikajace z braku szacunku (bowiem szacunek masz juz wypracowany przez te 10
        > lat jak rozumiem) tylko np z tytulu odkrycia uzaleznienia sie od tego, czy odkr
        > ytej potrzeby ciaglego przesuwania granic przy jednoczesnym poczuciu braku inte
        > rgralnosci z wyznawanym swiatopogladem, w konsekwencji do uznania Cie za pierdo
        > lnieta i zboczona. To po bandzie. Lub zwyczajnie nie spodoba sie i wtedy nie ma
        > sz szans na dalsza realizacje.

        wlasnie o tym pisze- do tej pory sie szanowalismy a seks nie byl gra tylko po prostu zwyczajnym seksem- czasem czulym, czasem namietnym, czasem zwyklym dla rozladowania,. teraz byloby to wczucie sie w role ktore zakldaja brak szacunku, brak partnerstwa, zdominowanie, upokarzanie wiec napewno sie to przelozy jakos na zycie. Tez sie boje, ze to sie bedzie rozwijac i np skonczy sie tak, ze stanie sie sposobem na zycie, czytalam o takiej parze, ze ona po powrocie z pracy od razu wchodzi w role ulegla i jak z nim jest sam na sam to z tej roli nie wychodzi- to mnie przeraza, ze to moze tak czlowieka zakrecic. albo, ze on uzna, ze to nie dal niego i sie rozstaniemy
        • sabat3 Re: inny seks 20.09.16, 22:29
          bitterlemon41 napisała:

          > wlasnie o tym pisze- do tej pory sie szanowalismy a seks nie byl gra tylko po p
          > rostu zwyczajnym seksem- czasem czulym, czasem namietnym, czasem zwyklym dla ro
          > zladowania,. teraz byloby to wczucie sie w role ktore zakldaja brak szacunku, b
          > rak partnerstwa, zdominowanie, upokarzanie wiec napewno sie to przelozy jakos n
          > a zycie. Tez sie boje, ze to sie bedzie rozwijac i np skonczy sie tak, ze stani
          > e sie sposobem na zycie, czytalam o takiej parze, ze ona po powrocie z pracy od
          > razu wchodzi w role ulegla i jak z nim jest sam na sam to z tej roli nie wycho
          > dzi- to mnie przeraza, ze to moze tak czlowieka zakrecic. albo, ze on uzna, ze
          > to nie dal niego i sie rozstaniemy

          Rozwiązanie jest dziecinnie proste. Zrób to z kimś innym.
          • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 22:38
            sabat3 napisał:

            > Rozwiązanie jest dziecinnie proste. Zrób to z kimś innym.

            po co mam robic to raz z kims innym skoro ja wiem, ze mnie to bardzo podnieca i wiem, ze bedzie mi sie podobalo, to moge od razu sie rozstac a nie chce gdynym chciala sie rozstac to bym watku nie zakldala
            • sabat3 Re: inny seks 20.09.16, 22:40
              bitterlemon41 napisała:
              > po co mam robic to raz z kims innym skoro ja wiem, ze mnie to bardzo podnieca i
              > wiem, ze bedzie mi sie podobalo, to moge od razu sie rozstac a nie chce gdynym
              > chciala sie rozstac to bym watku nie zakldala

              Skoro tak dalece boisz się konsekwencji w związku, to może lepiej w niego nie ingerować?
              Rozstanie nie ma tutaj nic do rzeczy.
        • lybbla Re: inny seks 20.09.16, 22:33
          bitterlemon41 napisała:


          > wlasnie o tym pisze- do tej pory sie szanowalismy a seks nie byl gra tylko po p
          > rostu zwyczajnym seksem- czasem czulym, czasem namietnym, czasem zwyklym dla ro
          > zladowania,. teraz byloby to wczucie sie w role ktore zakldaja brak szacunku, b
          > rak partnerstwa, zdominowanie, upokarzanie wiec napewno sie to przelozy jakos n
          > a zycie. Tez sie boje, ze to sie bedzie rozwijac i np skonczy sie tak, ze stani
          > e sie sposobem na zycie, czytalam o takiej parze, ze ona po powrocie z pracy od
          > razu wchodzi w role ulegla i jak z nim jest sam na sam to z tej roli nie wycho
          > dzi- to mnie przeraza, ze to moze tak czlowieka zakrecic. albo, ze on uzna, ze
          > to nie dal niego i sie rozstaniemy

          Gry w brak szacunku odradzam.
          • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 22:43
            lybbla napisał:

            > Gry w brak szacunku odradzam.
            noale na tym to polega jestes suka a on moze wszystko, moze cie brac kiedy chce karac, rozkazywac, upokarzac- gdzie tu szacunek?
            • sabat3 Re: inny seks 20.09.16, 22:50
              bitterlemon41 napisała:
              > noale na tym to polega jestes suka a on moze wszystko, moze cie brac kiedy chce
              > karac, rozkazywac, upokarzac- gdzie tu szacunek?

              To już patologia.
              Dominacja polega na przejęciu kontroli, ale w ramach zdrowego rozsądku i bez narażania na szwank czyjegoś bezpieczeństwa. Tam gdzie moglibyście o czymś zdecydować wspólnie, tam decyzja jest podejmowana za Ciebie. Ale nie dotyczy to sytuacji, gdzie jesteś zmuszana do czegoś na co nigdy byś się nie zgodziła albo co Ci ewidentnie szkodzi.
              No i zawsze musi być wentyl bezpieczeństwa w postaci słowa czy gestu, gdzie dajesz znak, że dominujący przegiął i zabawa się kończy.
              • bitterlemon41 Re: inny seks 20.09.16, 23:07
                sabat3 napisał:

                > bitterlemon41 napisała:
                > > noale na tym to polega jestes suka a on moze wszystko, moze cie brac kied
                > y chce
                > > karac, rozkazywac, upokarzac- gdzie tu szacunek?
                >
                > To już patologia.
                > Dominacja polega na przejęciu kontroli, ale w ramach zdrowego rozsądku i bez na
                > rażania na szwank czyjegoś bezpieczeństwa.

                nie no jasne, ze tak ale jednak istota tej GRY nie jest szacunek, bawimy sie i udajemy, ze szacunku nie ma bo to wlasnie podnieca, chodzi mi, ze w tej konwencji chodzi o uleglosc rowniez wtedy gdy w normalnym zyciu nigdy by sie uleglym nie bylo
              • lybbla Re: inny seks 21.09.16, 01:01
                sabat3 napisał:

                > bitterlemon41 napisała:
                > > noale na tym to polega jestes suka a on moze wszystko, moze cie brac kiedy chce karac, rozkazywac, upokarzac- gdzie tu szacunek?
                >
                > To już patologia.
                > Dominacja polega na przejęciu kontroli, ale w ramach zdrowego rozsądku i bez na
                > rażania na szwank czyjegoś bezpieczeństwa. ....
                > No i zawsze musi być wentyl bezpieczeństwa w postaci słowa czy gestu, gdzie daj
                > esz znak, że dominujący przegiął i zabawa się kończy.

                Zgadzam się z Sabatem z Twojej wypowiedzi wynika, że jesteś już o kilka mostów za daleko, chyba że specjalnie mylisz tropy.

                Cały czas nie jesteśmy pewni o czym tu mówimy.
                Jeśli o BDSM to
                jak pisze Sabat szacunek w BDSM tkwi w umowności całej sytuacji i możliwości wyjścia z niej w każdej chwili.

                I nigdy w żadnej sytuacji on nie może wszystkiego, musi być przyzwolenie drugiej strony. Skłaniam się ku temu, że Ty jednak piszesz o tym o czym wspomniała Zawle, czyli standardy: miłe popołudnie, uśmiechasz się jak pensjonarka wywołując gwałtowną reakcję, dłonie rozpostarte na stole, bielizna zdarta, jej resztki na stopach, jedną ręką dociska do stołu twą głowę do stołu drugą rozstawia Twe nogi, Twój uśmiech, oczy lub słowa wyrażają `tak mnie bierz/pieprz/rżnij'.
                Już nie pensjonarka lecz wygłodniała samica.
                To Twoje przyzwolenie, zadowolenie, podniecenie jest w tej grze niezbędne.
                Tu nie ma żadnego braku szacunku. Jesteś samicą Twojego samca.

                No chyba, że Ty śnisz o tym by być brana w jasyr?
                No chyba, że Ty marzysz o mężu Twojej koleżanki?
                Ale to są już klimaty, które mnie przerastają.

                Czy ja wspomniałem coś o tantrze?
                • bitterlemon41 Re: inny seks 21.09.16, 07:23
                  lybbla napisał:

                  > Zgadzam się z Sabatem z Twojej wypowiedzi wynika, że jesteś już o kilka mostów
                  > za daleko, chyba że specjalnie mylisz tropy.
                  > Cały czas nie jesteśmy pewni o czym tu mówimy.
                  > Jeśli o BDSM to
                  > jak pisze Sabat szacunek w BDSM tkwi w umowności całej sytuacji i możliwości w
                  > yjścia z niej w każdej chwili.

                  ja tez nie wiem o co dokladnie mi chodzi, to nowa sprawa dla mnie i nie ogarniam tego jeszcze.masz racje, ze to co mnie podnieca jest wejsciem w ta konwencje- uleglosci/dominacji i wiem ze z tego mozna wyjsc jesli czegos nie chce lub cos mnie nie podnieca
                  ciekawa jestem ile osob ktore wkrecily sie w te klimaty bdsm poprzestaje na okazjonalnych sesjach a ile jest w tej konwecji stale w sytuacji sam na sam z partnerem
                  czy to nie jest tak ze skoro doznania sa tak silne to staje sie w koncu stalym elementam sposobem na zycie i ludziom odwala i sa ciagle w tych rolach w domu
                  czytalam o takiej parze, ze ona jest suka 24h na dobe, to jakis matrix a nie normalne zycie
                  • marek.zak1 Re: inny seks 21.09.16, 08:35
                    Po przemyśleniu takie uwagi:
                    - On jest przekonany, ze jest dobrym kochankiem, działającym wg wszelkich reguł,
                    - on myśli, ze ty jesteś zadowolona i spełniona,
                    - on jest z tego zadowolony,

                    Teraz, po 10 latach, gdy stwierdzisz, ze chcesz czegoś innego, powstanie w jego głowie pytanie: czy mój świat istniał naprawdę? czy te 10 lat tradycyjnego seksu nie były dla ciebie latami straconymi? Dlaczego nie powiedziałaś tego po 2 miesiącach czy roku, tylko czekałaś tyle czasu?
                    Jego ustabilizowany świat może się zawalić. Weź to pod uwagę.
                    • bitterlemon41 Re: inny seks 21.09.16, 08:45
                      czytales wogole co pisalam? ja to dokrylam niedawno a nie 5 czy 10 lat temu. i tak mysle, ze najlepszym wyjsciem bedzie stlumienie tych fantazji tzn niech to pozostanie tylko fantazja i tyle, nie bede tego w zycie wprowadzac
                      • marek.zak1 Re: inny seks 21.09.16, 08:55
                        bitterlemon41 napisała:

                        > czytales wogole co pisalam? ja to dokrylam niedawno a nie 5 czy 10 lat temu. i tak mysle, ze najlepszym wyjsciem bedzie stlumienie tych fantazji tzn niech to pozostanie tylko fantazja i tyle, nie bede tego w zycie wprowadzac
                        -------------------------------------------
                        To nie chodzi kiedy Ty to odkryłaś, bo pisałaś, że niedawno, tylko jak on to będzie postrzegał. Wyjściem najlepszym to nie wiadomo, bo Twoja frustracja jest tak samo niebezpieczna dla związku, jak jego ewentualna reakcja.
                        • bitterlemon41 Re: inny seks 21.09.16, 08:58
                          odczuwam frustracje ze mam takie potrzeby wolalabym zeby to zniknelo, pewnie dlatego, ze gdzies tam w glebi czuje ze to jest chore
                          • hello-kitty2 Re: inny seks 21.09.16, 20:28
                            bitterlemon41 napisała:

                            > odczuwam frustracje ze mam takie potrzeby wolalabym zeby to zniknelo, pewnie dl
                            > atego, ze gdzies tam w glebi czuje ze to jest chore

                            O i tu jest pies pogrzebany! To moze jednak tego nie rob. Znam takich co robili, a potem szukali winnego, ze jak oni tak mogli, przeciez to straszne, przeciez ja sie szanuje, ja nie jestem taka, a tu takie rzeczy i nastepowalo przeniesienie odpowiedzialnosci na ta druga strone: to on chcial, naklonil mnie, mial z tego przyjemnosc, sprowokowal, a to jest przeciez chore. Lepiej najpierw byc pewnym u siebie, ze nie ma rozjazdu miedzy tym czego pragne, a tym co o tym mysle.
                            • bitterlemon41 Re: inny seks 21.09.16, 20:41
                              na nikogo nie przeniose odpowiedzialnosci chyba z tego co tu pisalam wynika jasno ze to moje potrzeby a ze widze w tym cos chorego to inna sprawa trzeba by zapytac seksuologa z czego wynikaja taki pragnienia
                              • kag73 Re: inny seks 21.09.16, 20:58
                                "na nikogo nie przeniose odpowiedzialnosci chyba z tego co tu pisalam wynika jasno ze to moje potrzeby a ze widze w tym cos chorego to inna sprawa trzeba by zapytac seksuologa z czego wynikaja taki pragnienia"

                                Ano trzeba by, w koncu seksuolodzy tez musza z czegos zyc :)
                              • lybbla Re: inny seks 21.09.16, 21:16
                                bitterlemon41 napisała:

                                > na nikogo nie przeniose odpowiedzialnosci chyba z tego co tu pisalam wynika jas
                                > no ze to moje potrzeby a ze widze w tym cos chorego to inna sprawa trzeba by za
                                > pytac seksuologa z czego wynikaja taki pragnienia

                                Nie przeniesiesz odpowiedzialności, tylko rzucisz obecnego partnera.
                              • hello-kitty2 Re: inny seks 21.09.16, 21:52
                                bitterlemon41 napisała:

                                > na nikogo nie przeniose odpowiedzialnosci chyba z tego co tu pisalam wynika jas
                                > no ze to moje potrzeby a ze widze w tym cos chorego to inna sprawa

                                Jesli facet sie wkreci, a Ty widzisz w tym 'cos chorego', to nie wiadomo czy nie przeniesiesz, oczywiscie, ze nieswiadomie. Jakos bedziesz potrzebowala zmyc z siebie ten brud, jesli bedziesz potrzebowala. To, ze teraz cos swiadomie twierdzisz nie znaczy, ze potem nie bedziesz tego czula inaczej, tym bardziej, ze nad tym nie panujesz. Jezeli cos uznajesz za chore, to kazdy wyznawca tego bedzie wzbudzal w Tobie obrzydzenie.

                                trzeba by za
                                > pytac seksuologa z czego wynikaja taki pragnienia

                                A raczej trzebaby zapytac dlaczego uznaje za chore cos, czego pragne?
                                • bitterlemon41 Re: inny seks 21.09.16, 22:16
                                  mi nie chodzi o zaden brud po prostu czerpanie przyjemnosci z bycia ponizana i upokarzana musi miec swoje podswiadome przyczyny chyba, gdyby nie podniecenie to jest to pokaz przemocy- slownej i fizycznej i nie wiem na jakies zasadzie to tak podnieca

                                  a ludzie czesto pragna chorych rzeczy wiec, ze czegos pragne nie znaczy jeszczeze to zdrowe
                                  • zawle Re: inny seks 21.09.16, 22:23
                                    Co Ty opowiadasz? Jeśli będziesz czuła się naprawdę poniżona, to nie będzie to przyjemne. A to "poniżanie" o którym Ty mówisz jest takie, że Ty je kontrolujesz. Tu chodzi o demonstrację siły i władzy faceta. O to, że przy nim czujesz się malutka i słaba. Gdy do tego dołączysz podniecenie to koktail smakuje wybornie. Mamy tak mało okazji żeby czuć się kobietami. To jest ta okazja. Brzydkie słowa, mocniejszy uścisk czy klaps to tylko rekwizyty żeby to poczuć. Bo jak inaczej?
                                    • marek.zak1 Re: inny seks 21.09.16, 22:28
                                      zawle napisała:

                                      . Tu chodzi o demonstrację siły i władzy faceta.
                                      --------------------------------------------
                                      Sama demonstracja, jak nie ma siły i władzy to będzie śmiesznie. Z miłego faceta nie da się zrobić dominatora. Już o tym pisał Wont.
                                      • wont2 Re: inny seks 22.09.16, 06:54
                                        marek.zak1 napisał:

                                        > Z miłego face
                                        > ta nie da się zrobić dominatora. Już o tym pisał Wont.
                                        ------
                                        Gdzie ja niby o tym pisalem? :) Pisalem nie o milym tylko o zdominowanym. Ja, na ten przyklad, jestem bardzo mily, milusi wrecz. Wieczorem uwielbiam sie pomiziac i poglaskac, a rano wyruchac jak bura suke. Albo odwrotnie (w sensie zamiany pory miziania i ruchania, a nie ze mnie jak bura suke he he). Ty tez Marek jestes mily. I co? Nigdy nie potraktowales zony jak burej suki? Pisales przeciez cos kiedys o ryku dochodzacego drapieznika czy cos takiego. Wyobrazalem sobie, ze troche zone pomietosiles przed tym rykiem... :)
                                        • bitterlemon41 Re: inny seks 22.09.16, 07:58
                                          wont2 napisał:


                                          > Wieczorem uwielbiam sie pomiz
                                          > iac i poglaskac, a rano wyruchac jak bura suke.

                                          co masz na mysli wont? wlasnie dominacje/uleglosc, potraktowanie przedmiotowe czy cos innego?
                                        • marek.zak1 Re: inny seks 22.09.16, 08:55
                                          wont2 napisał:

                                          > marek.zak1 napisał:
                                          >
                                          > > Z miłego face
                                          > > ta nie da się zrobić dominatora. Już o tym pisał Wont.
                                          > ------
                                          > Gdzie ja niby o tym pisalem? :) Pisalem nie o milym tylko o zdominowanym.
                                          --------------
                                          No tak, że zdominowany nie stanie się dominatorem. Ja mam w sobie apodyktyczność którą hamuję, ale czasami jednak nie :)
                                          • sabat3 Re: inny seks 22.09.16, 11:21
                                            marek.zak1 napisał:
                                            > No tak, że zdominowany nie stanie się dominatorem. Ja mam w sobie apodyktycznoś
                                            > ć którą hamuję, ale czasami jednak nie :)

                                            Stereotypy.
                                            www.youtube.com/watch?v=buuC2IHqgCk
                                            Dominacja i uległość to tylko chwilowe ustawienia, zależne od sytuacji w jakiej znajdują się ludzie. Dzisiaj żebrak, jutro król. Dziś wielki Pan Dyrektor, jutro mięci beret w ręce, zamiatacz ulic.
                                            Prześledź losy polskich tuzów polityki przedwojennej na emigracji. Cieśla? Barman? Najmocniej skończył Mościcki, w laboratorium Hydro-Nitro w Genewie. Takie tuzy. Pewnie jeszcze po latach im się śniły te sanacyjne polowania i bażanty serwowane przez kelnerów w liberiach.
                                            A ci kelnerzy po wojnie okładali pięściami im podobnych, jeśli dorwali ich w swoje łapy, na przesłuchaniach bezpieki.
                                            Nic nie jest dane na zawsze Marek, a fortuna to niewyżyta suka o wyjątkowo kapryśnym i zmiennym guście. Lubi strącać z piedestałów stawiać na nie kołki w płocie.
                                            • marek.zak1 Re: inny seks 22.09.16, 12:08
                                              sabat3 napisał:

                                              > Nic nie jest dane na zawsze Marek, a fortuna to niewyżyta suka o wyjątkowo kapryśnym i zmiennym guście. Lubi strącać z piedestałów stawiać na nie kołki w płocie.
                                              ------------------------
                                              Pewne rzeczy są wrodzne. Ja to (czyli mieszanina wrażliwości i apodyktyczności / zwierzęcości) miałem na studiach (bo wtedy dostrzegłem) i to się nie zmieniło.
                                              • sabat3 Re: inny seks 22.09.16, 13:14
                                                marek.zak1 napisał:
                                                > Pewne rzeczy są wrodzne. Ja to (czyli mieszanina wrażliwości i apodyktyczności
                                                > / zwierzęcości) miałem na studiach (bo wtedy dostrzegłem) i to się nie zmienił
                                                > o.

                                                Nie wiem czy miałeś kiedyś w życiu okazję skonfrontować się z sytuacją miażdżącej przewagi fizycznej lub społecznej? Tam gdzie ośrodek siły jest przeciwko Tobie i jesteś bezradny.
                                                To o czym mówisz to tzw. "skłonność do dominacji". Rzecz powszechna w świecie zwierząt, przykładowo u psów. Zazwyczaj taki pitbull będzie miał silny, wrodzony pęd do objęcia rządów w swoim stadzie, będzie bezustannie próbował zdobyć władzę. Znowu labrador będzie z natury miał dużo niższą skłonność do dominacji, będzie mu wygodnie znaleźć się w sytuacji podporządkowanego osobnika. Jednak jeśli sytuacja zmusi do tego, to obie rasy będą w stanie się odnaleźć w roli alfy/bety/delty, jednak z mniejszą lub większą chęcią. Tutaj się zgodzę, są pewne tendencje wrodzone do ustępowania otoczeniu lub wręcz przeciwnie - włażeniu wszystkim na łeb. Jednak w praktyce ta sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana w przypadku człowieka, o tym jaki masz pęd do wykazywania zachowań władczych decyduje mnóstwo czynników i śmiem twierdzić, że jest to tendencja zmienna. Człowiek który w pewnych sytuacjach prezentował uległość w innych może być skłonny do podejmowania ryzyka, konfrontacji i dążenia do władzy. Kolosalny wpływ na to ma poczucie własnej wartości i samoocena dotycząca rozeznania własnych sił w konfrontacji z konkurencją.
                                                Wyobraź sobie to na przykładzie państw. Czy Federacja Rosyjska miałaby nadal podobną linię dyplomatyczną wobec Polski, gdyby zamienić miejscami nasz potencjał militarny?
                                                Czy Stalin również zdecydowałby się na zdradziecki atak 17 września gdyby na rubieżach wschodnich stało 10 tysięcy polskich czołgów typu Pantera z wyszkolonymi załogami i zasobami umożliwiającymi prowadzenie długotrwałego boju?
                                                • marek.zak1 Re: inny seks 22.09.16, 13:47
                                                  sabat3 napisał:

                                                  > marek.zak1 napisał:
                                                  > > Pewne rzeczy są wrodzne. Ja to (czyli mieszanina wrażliwości i apodyktycz
                                                  > ności
                                                  > > / zwierzęcości) miałem na studiach (bo wtedy dostrzegłem) i to się nie z
                                                  > mienił
                                                  > > o.
                                                  >
                                                  > Nie wiem czy miałeś kiedyś w życiu okazję skonfrontować się z sytuacją miażdżąc ej przewagi fizycznej lub społecznej? Tam gdzie ośrodek siły jest przeciwko Tobie i jesteś bezradny.
                                                  -------------------------------
                                                  Po wojskowemu, jak przeciwnik ma zdecydowana przewagę, należy się wycofać lub / i negocjować. ZSRR miał w Wojnie Północnej zdecydowaną przewagę nad Finami, a jednak Finowie bronili się, a gdy stwierdzili, że nie dadzą rady, zaczęli negocjacje.
                                                  W niniejszym wątku i forum rozmawiamy na temat relacji z kobietami i nie spotkałem się z sytuacją, w jakiej kobieta miałaby mieć nade mną miażdżącą przewagę. Nie ma to związku z tym, jaka pracę wykonuję. gdyż doświadczenia w temacie nabierałem od początku studiów.
                                                  • sabat3 Re: inny seks 22.09.16, 13:55
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > W niniejszym wątku i forum rozmawiamy na temat relacji z kobietami i nie spotka
                                                    > łem się z sytuacją, w jakiej kobieta miałaby mieć nade mną miażdżącą przewagę.
                                                    > Nie ma to związku z tym, jaka pracę wykonuję. gdyż doświadczenia w temacie nabi
                                                    > erałem od początku studiów.

                                                    No tak, ale te bezustanne gadki o "zdominowaniu przez kobietę" to jest w głównej mierze figura retoryczna. Zdajesz sobie z tego sprawę chyba? Ludzie w związkach przybierają różne pozy, niektórzy uwłaszczają się na byciu ofiarą, ale w praktyce to najczęściej gryzą się po kostkach po równo. Ja osobiście nie znam nikogo "zdominowanego przez kobietę".
                                                    Natomiast osób wrzeszczących w stylu Rokity "Ratunku, biją mnie Niemcy" to faktycznie, jest sporo.
                                                  • marek.zak1 Re: inny seks 22.09.16, 14:02
                                                    sabat3 napisał:
                                                    No tak, ale te bezustanne gadki o "zdominowaniu przez kobietę" to jest w głównej mierze figura retoryczna.
                                                    -------------------------------------------------
                                                    Chodzi o to, kto podejmuje kluczowe decyzje. Strona mocniejsza. Na codzień może być przemiłą osobą, trzpiotką. mówiąca, jak kocha swojego męża.
                                                  • ninek04 Re: inny seks 22.09.16, 16:40
                                                    marek. zak 1 napisał
                                                    >Chodzi o to, kto podejmuje kluczowe decyzje. Strona mocniejsza. Na codzień może być przemiłą osobą, trzpiotką. mówiąca, jak kocha swojego męża.<

                                                    I jako taka milusia, układna i spokojna może być odbierana przez bliższe i dalsze otoczenie, współpracowników, sąsiadów itp.A w zaciszu sypialni okazuje się, że cicha z pozoru woda zaczyna brzegi rwać i" siać spustoszenie " z siłą żywiołu.Dlatego ja bym tych zależności mocny -słaby, dominujący - uległy nie przenosiła w sferę intymnego pożycia, bo według mnie nie ma prostego przełożenia. Sfera seksualności bywa na tyle zniuansowana i mająca tyle przeróżnych odcieni, poza tym jest zależna od okoliczności, czasu, osoby z którą się jest w seksualnej relacji- bo jeden partner\ka potrafi sprawić, że się przy nim rozkwita i rozwija, a drugi\a wręcz przeciwnie, powodując prawie że uwiąd -że nie ma jednej reguły, kto jest stroną mocniejszą, decydującą, jeśli chodzi o sprawy okołołóżkowe.
                                                  • sabat3 Re: inny seks 22.09.16, 18:24
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > Chodzi o to, kto podejmuje kluczowe decyzje. Strona mocniejsza. Na codzień może
                                                    > być przemiłą osobą, trzpiotką. mówiąca, jak kocha swojego męża.

                                                    Raczej kto bierze za nie odpowiedzialność.
                                                    Dwie kluczowe decyzje w moim życiu podjąłem sam - zdecydowałem się na ślub i dzieci. Ona była "na tak", było to jasne, więc decyzja należała do mnie.
                                                  • marek.zak1 Re: inny seks 22.09.16, 20:02
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Dwie kluczowe decyzje w moim życiu podjąłem sam - zdecydowałem się na ślub i dzieci. Ona była "na tak", było to jasne, więc decyzja należała do mnie.
                                                    ------------------------
                                                    Zgadzam się. Z tym, że to to było dosyć dawno. A teraz?
                                                  • sabat3 Re: inny seks 22.09.16, 21:40
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > Zgadzam się. Z tym, że to to było dosyć dawno. A teraz?

                                                    Teraz decyduje w sprawach kluczowych z mojego punktu widzenia. Wybor i zakup drogiego sprzetu do domu, czy brac kredyt, marka samochodu jaka wybrac, zarzadzam tez domowymi platnosciami i zalatwiam prawie wszystkie formalnosci urzedowe.
                                                    Ona decyduje o ubraniach i podrecznikach dla dzieci, zajmuje sie domowym terminarzem, zakupami, lekarstwami, pilnowaniem czy jakas wazna sprawa nie umknela.
                                                  • hello-kitty2 Re: inny seks 22.09.16, 20:54
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > sabat3 napisał:
                                                    > No tak, ale te bezustanne gadki o "zdominowaniu przez kobietę" to jest w główne
                                                    > j mierze figura retoryczna.
                                                    > -------------------------------------------------
                                                    > Chodzi o to, kto podejmuje kluczowe decyzje. Strona mocniejsza. Na codzień może
                                                    > być przemiłą osobą, trzpiotką. mówiąca, jak kocha swojego męża.

                                                    Ale jakie to sa decyzje kluczowe? W sprawach finansowych zawsze podejmuje inwestor (u mnie np wlasciciel mieszkania i wlasciciel wiekszego dochodu, no bo tylko on udzwignie ciezar konsekwencji trefnej decyzji finansowej). Ja se moge najwyzej podjac kluczowa decyzje w H&M, bo na taka decyzje finansowa mnie stac ;-) Decyduje kto placi. Chyba jasne.
                                                    Dalej jakie te niby dlasze kluczowe decyzje: czy miec i ile miec dzieci. Rozumiem, ze podjales taka decyzje jako strona mocniejsza? ;-)
                                                  • marek.zak1 Re: inny seks 22.09.16, 21:24
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    -----------

                                                    > Ale jakie to sa decyzje kluczowe? W sprawach finansowych zawsze podejmuje inwestor (u mnie np wlasciciel mieszkania i wlasciciel wiekszego dochodu, no bo tylko on udzwignie ciezar konsekwencji trefnej decyzji finansowej).
                                                    ---------------------
                                                    W przypadku małżeństwa kasa jest wspólna, niezależnie od tego, kto ile zarabia.
                                                  • czasrefleksji Re: inny seks 22.09.16, 21:50
                                                    W podejmowaniu decyzji warto czasem poradzić się chińskiej księgi przemian I Cing. Mam trzy wydania, w tym słynną pracę Richarda Wilhelma. Konsultuję ją, ale przede wszystkim najlepiej mi jakoś odpowiadającą Andrzeja Burdziaka. Trzeciej raczej nie używam, wydaje mi się słabsza.
                                                  • hello-kitty2 Re: inny seks 22.09.16, 21:52
                                                    "W przypadku małżeństwa kasa jest wspólna, niezależnie od tego, kto ile zarabia"

                                                    No to jak decydujesz o czyjejs kasie to lepiej zebys byl mocniejszy, bo inaczej on zdecyduje o twojej, to ma jakis sens ;) Jak kazdy decyduje o swojej, to nie potrzeba sie mocowac. Moc tylko do wysokosci pokrycia tejze mocy ;-)
                                                  • czasrefleksji Re: inny seks 22.09.16, 22:04
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > "W przypadku małżeństwa kasa jest wspólna, niezależnie od tego, kto ile zarabia
                                                    > "
                                                    >
                                                    > No to jak decydujesz o czyjejs kasie to lepiej zebys byl mocniejszy, bo inaczej
                                                    > on zdecyduje o twojej, to ma jakis sens ;) Jak kazdy decyduje o swojej, to nie
                                                    > potrzeba sie mocowac. Moc tylko do wysokosci pokrycia tejze mocy ;-)
                                                    >

                                                    Decyzje o wydawaniu pieniędzy oczywiście razem w ważniejszych sprawach, czyli partnersko. Z tym że wiadomo że siła perswazji może być nierówna mimo nominalnej równości stron. W razie różnicy zdań lepiej ustąpić jeśli zakup dotyczy bardziej drugiej strony i nie ustąpić jeśli rzecz bardziej nam ma służyć. Często chodzi po prostu o wygląd mieszkania jak ktoś chce coś wstawić do niego albo odmalować. Na szczęście oboje z żoną mamy spartański gust.
                                                  • czasrefleksji Re: inny seks 22.09.16, 22:12
                                                    Powiedziała 20 lat temu: "Nie mów do mnie o rzeczach materialnych", gdy o takich właśnie przypadkiem mówiłem na spacerze. Jest to jeden z moich ulubionych klejnotów wspomnień...
                                                  • marek.zak1 Re: inny seks 22.09.16, 22:20
                                                    czasrefleksji napisał(a):

                                                    Decyzje o wydawaniu pieniędzy oczywiście razem w ważniejszych sprawach, czyli partnersko. Z tym że wiadomo że siła perswazji może być nierówna mimo nominalnej równości stron. W razie różnicy zdań lepiej ustąpić jeśli zakup dotyczy bardziej drugiej strony i nie ustąpić jeśli rzecz bardziej nam ma służyć.
                                                    ----------------------
                                                    Ja jestem raczej oszczędny i żona mnie często namawia, żebym sobie coś kupił, co robię niechętnie. Lubię kupować innym członkom rodziny.
                                                  • marek.zak1 Re: inny seks 22.09.16, 22:24
                                                    Ostatnio kupiłem doskonałe jeansy w budce w Międzylesiu. Leżą świetnie. Nominalna cena 70 zł, ale pan mi opuścił 5 zł, jak dla stałego klienta. Zabiorę je na spotkania firmowe w CH. Tam jest casual dress code.
                                                  • czasrefleksji Re: inny seks 22.09.16, 22:31
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Ostatnio kupiłem doskonałe jeansy w budce w Międzylesiu. Leżą świetnie. Nominal
                                                    > na cena 70 zł, ale pan mi opuścił 5 zł, jak dla stałego klienta. Zabiorę je na
                                                    > spotkania firmowe w CH. Tam jest casual dress code.

                                                    Bardzo mi się podobają takie bezpretensjonalne decyzje zakupowe:). Ja na wyprzedażach nie płacę za spodnie więcej niż 70zł.
                                                  • marek.zak1 Re: inny seks 22.09.16, 22:52
                                                    czasrefleksji napisał(a):
                                                    > Bardzo mi się podobają takie bezpretensjonalne decyzje zakupowe:). Ja na wyprzedażach nie płacę za spodnie więcej niż 70zł.
                                                    ----------------------------------------
                                                    Buty kupuje przeważnie w wietnamskim sklepie w Bohuminie, gdzie czekam na pociąg do Warszawy. Tam piękne, skórzane buty można kupić już ca 300 koron, czyli poniżej 50 zł. Tam można poczuć sie bogaczem :)
                                                  • czasrefleksji Re: inny seks 22.09.16, 22:27
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > ----------------------
                                                    > Ja jestem raczej oszczędny i żona mnie często namawia, żebym sobie coś kupił, c
                                                    > o robię niechętnie. Lubię kupować innym członkom rodziny.

                                                    Ja też jestem raczej oszczędny i żona też, razem chodzimy na wyprzedaże i nawet często jej wybieram ciuchy które akceptuje. Wchodzimy do jednej przebieralni, co jak zauważyłem raczej się nie zdarza, i sobie doradzamy.
                                                  • marek.zak1 Re: inny seks 22.09.16, 22:31
                                                    czasrefleksji napisał(a):

                                                    > Ja też jestem raczej oszczędny i żona też, razem chodzimy na wyprzedaże i nawet często jej wybieram ciuchy które akceptuje. Wchodzimy do jednej przebieralni, co jak zauważyłem raczej się nie zdarza, i sobie doradzamy.
                                                    -----------------------
                                                    U mnie żona podejmuje decyzje samodzielnie. Ja nie chodzę na zakupy, bo mnie to męczy.
                                                  • czasrefleksji Re: inny seks 22.09.16, 22:35
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > U mnie żona podejmuje decyzje samodzielnie. Ja nie chodzę na zakupy, bo mnie to
                                                    > męczy.

                                                    Ja natomiast bywam nazywany w domu purchasing manager, ponieważ jestem naprawdę niezły w kupowaniu. Ale też mnie to czasem męczy to kupowanie. Nieraz cieszymy się z żoną, że nic nie kupiliśmy.
                                                  • czasrefleksji Re: inny seks 22.09.16, 22:40
                                                    Więc wracając do tematu - I Cing dla Autorki wątku byłaby b. na miejscu. Dla lepszego zrozumienia jej rozterek i podjęcia decyzji.
                                                    Księga jest bardzo mocno zorientowana na nieświadomość, metaforyczna, niejasna - stąd każda wersja, tłumaczenie to duża różnica dla czytelnika.
                                    • bitterlemon41 Re: inny seks 21.09.16, 22:29
                                      zawle napisała:

                                      > Co Ty opowiadasz? Jeśli będziesz czuła się naprawdę poniżona, to nie będzie to
                                      > przyjemne. A to "poniżanie" o którym Ty mówisz jest takie, że Ty je kontrolujes
                                      > z. Tu chodzi o demonstrację siły i władzy faceta. O to, że przy nim czujesz się
                                      > malutka i słaba. Gdy do tego dołączysz podniecenie to koktail smakuje wybornie
                                      > . Mamy tak mało okazji żeby czuć się kobietami. To jest ta okazja. Brzydkie sło
                                      > wa, mocniejszy uścisk czy klaps to tylko rekwizyty żeby to poczuć. Bo jak inacz
                                      > ej?
                                      czujesz sie najbardziej kobieta jak ktos mowi do ciebie suko, szmato, zamknij ryj i robi co Ci karze? to te unikalne okazje by poczuc sie kobieta? a mnie wlasnie to podnieca a nie widze w tym afirmacji swojej kobiecosci
                                      • zawle Re: inny seks 21.09.16, 22:38
                                        No pewnie. Tyle że to nie może być byle kto, byle gdzie i byle jak. No i bez "zamknij ryj" i "szmato"- to dla mnie za dużo. Generalnie wyzwiska mnie nie kręcą. Bądż moją suką brzmi inaczej niż "zamknij ryj suko". Ale popatrzeć lubię jak ktoś do kogoś na filmie tam mówi:))
                                        Co do afirmacji swojej kobiecości, skoro kręci Cię gdy ktoś tak do Ciebie mówi, to sorry , ale taką kobietę też w sobie nosisz. Poza tą która się boi i tą która się lęka, i tą która przewiduje i tą od różyczek. Baw się nimi, przebieraj się.
                                        • zawle Re: inny seks 21.09.16, 22:39
                                          a najlepiej dej se spokój:))
                                        • bitterlemon41 Re: inny seks 21.09.16, 22:45
                                          zawle napisała:

                                          > Co do afirmacji swojej kobiecości, skoro kręci Cię gdy ktoś tak do Ciebie mówi,
                                          > to sorry , ale taką kobietę też w sobie nosisz. Poza tą która się boi i tą któ
                                          > ra się lęka, i tą która przewiduje i tą od różyczek. Baw się nimi, przebieraj s
                                          > ię.
                                          moze gdzies w zakamarkach podswiadomosci nosze ale to dla mnie degradacja kobiecosci a nie afirmacja
                                          • zawle Re: inny seks 22.09.16, 06:58
                                            To już masz odpowiedż na swoje pytanie. I sama ja znalazłaś:))
                                          • hello-kitty2 Re: inny seks 22.09.16, 07:26
                                            "moze gdzies w zakamarkach podswiadomosci nosze ale to dla mnie degradacja kobiecosci a nie afirmacja"

                                            A co dla Ciebie oznacza 'kobiecosc' i kiedy czujesz sie kobieca? A w ogole jestes kobieca czy meska?
                                            • bitterlemon41 Re: inny seks 22.09.16, 07:54
                                              hello-kitty2 napisała:

                                              > "moze gdzies w zakamarkach podswiadomosci nosze ale to dla mnie degradacja kobi
                                              > ecosci a nie afirmacja"
                                              >
                                              > A co dla Ciebie oznacza 'kobiecosc' i kiedy czujesz sie kobieca? A w ogole jest
                                              > es kobieca czy meska?

                                              z wygladu kobieca ale nigdy nie bylam slaba kobietka szukajaca silnego meskiego ramienia nigdy nie robilam z siebie glupszej niz jestem, nie bylam zalezna jesli chodzi o kase itp
                                              te fantazje to wlasnie dla mnie zdegradowanie kobiecosci albo sprowadzenie jej do podporzadkowania i uleglosci ja taka w zyciu nigdy nie jestm bylam wychowana bardziej na feministke niz na posluszna suke swego pana
                                              • zawle Re: inny seks 22.09.16, 08:07
                                                feministka robi to, na co ma ochotę, a nie to co dyktuje jej etykieta ( nawet jeśli napis na dropsach to "feministka")
                                    • ninek04 Re: inny seks 22.09.16, 07:40
                                      zawle napisała >Mamy tak mało okazji żeby czuć się kobietami. To jest ta okazja. Brzydkie słowa, mocniejszy uścisk czy klaps to tylko rekwizyty żeby to poczuć. Bo jak inaczej? <

                                      Ty tak na serio? Że dopiero w łóżku, wchodząc w rolę zdominowanej,uległej, czy pozwalając facetowi na demonstrację siły można poczuć się kobietą? Tą słabszą płcią niby? Bo w życiu trzeba być tą twardą, silną i nie mogącą pozwolić sobie na słabość, łzy, bezsilność, niemoc? A jak się "poniewiera" facetem w łóżku to też wychodzi się z roli kobiecości? Teza, że jest mało okazji, żeby czuć się kobietami jest po prostu nieprzystawalana do rzeczywistości.
                                      • hello-kitty2 Re: inny seks 22.09.16, 07:45
                                        ninek04 napisała:

                                        Teza, że jest mało okazji, żeby czuć się
                                        > kobietami jest po prostu nieprzystawalana do rzeczywistości.

                                        No nie jestem taka pewna, to rzuc moze z pare przykladow z zycia kiedy mozna poczuc sie kobietami (oprocz sytuacji seksualnych, bo je wylaczylas jak rozumiem). Ja raczej zgadzam sie z Zawle. Rownouprawnienie zobowiazuje ;)
                                        • zawle Re: inny seks 22.09.16, 08:13
                                          hello-kitty2 napisała: Rownouprawnienie zobowiazuje ;)

                                          A powiedz jak było drzewiej, kiedy równouprawnienia nie było. Kiedy zwykła kobieta miała możliwość poczuć się "kobietą" częściej.
                                          • bitterlemon41 Re: inny seks 22.09.16, 08:46
                                            zawle napisała:

                                            > hello-kitty2 napisała: Rownouprawnienie zobowiazuje ;)
                                            >
                                            > A powiedz jak było drzewiej, kiedy równouprawnienia nie było. Kiedy zwykła kobi
                                            > eta miała możliwość poczuć się "kobietą" częściej.

                                            wtedy byla wlasnoscia pana bo nie miala wyboru, teraz niewolnica jest na wlasne zyczenie- paradoks nie? to poddanstwo to ma byc najglebsza kwintesencja kobiecosci:/
                                            • zawle Re: inny seks 22.09.16, 08:51
                                              Przeczytaj "Wiwat Aspidistra" Orwella. Uciekając przed czymś stajesz się tego niewolnikiem. Podchodząc z własnej woli, przestajesz nim być.
                                              Ja jestem kobietą, pomimo że chodzę w Timberkach, koszulach w kratę i jeansach. Czasami chcę być kobietą nagą, zresetowaną, pierwotną. Wtedy pomaga mi biczyk;) Metoda stara jak świat.
                                              • bitterlemon41 Re: inny seks 22.09.16, 09:14
                                                zawle napisała:

                                                > Przeczytaj "Wiwat Aspidistra" Orwella. Uciekając przed czymś stajesz się tego n
                                                > iewolnikiem. Podchodząc z własnej woli, przestajesz nim być.
                                                > Ja jestem kobietą, pomimo że chodzę w Timberkach, koszulach w kratę i jeansach.
                                                > Czasami chcę być kobietą nagą, zresetowaną, pierwotną. Wtedy pomaga mi biczyk;
                                                > ) Metoda stara jak świat.

                                                moj problem z tymi fantazjami jest taki, ze to nie jest slodki brutal z ktorym moglabym byc- raczej prymityw, ktory poza seksem mnie odrzuca ale mozesz miec racje ze te fantazje eskaluja do ekstremalnych bo z nimi walcze
                                                • zawle Re: inny seks 22.09.16, 09:22
                                                  Oooo..to na grubo. Ale jak to w fantazjach bywa..nadal pod kontrolą?;) Ponieważ próbowałam wszystkich swoich fantazji ( poza dwoma murzynami- bo skąd wziąć na wsi dwóch murzynów) powiem Ci że w fantazjach jestem o niebo śmielsza. Nad realnością i drugim człowiekiem nie można tak perfekcyjnie panować jak nad własnymi myślami. Teraz coraz częściej więc praktykuje teatrzyk we własnej głowie.
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 22.09.16, 09:30
                                                    zawle napisała:

                                                    > powiem Ci że w fantazjach jestem o niebo śmielsza. Nad re
                                                    > alnością i drugim człowiekiem nie można tak perfekcyjnie panować jak nad własny
                                                    > mi myślami. Teraz coraz częściej więc praktykuje teatrzyk we własnej głowie.

                                                    wiem:) moze to jest odpowiednik tej madonny i ladacznicy u facetow- mam sympatycznego i partnerskiego faceta a marze o jakims mentalnym debilu patrzac obiektywnie i na trzezwo ktory bedzie mna pomiatal a ja mu bede za to dziekowac:/
                                                  • zawle Re: inny seks 22.09.16, 09:39
                                                    Spróbuj to pogodzić, feministki mogą próbować czego chcą;)
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 22.09.16, 09:44
                                                    zawle napisała:

                                                    > Spróbuj to pogodzić, feministki mogą próbować czego chcą;)
                                                    ale jak to pogodzic, na razie sie miotam; musi mi sie to w glowie pogodzic najpierw zanim zaczne to realizowac
                                                  • zawle Re: inny seks 22.09.16, 09:51
                                                    Od tego zacznij. Nie ma gotowców. I obserwuj siebie, co Cię kręci, co słabi.
                                                • zyg_zyg_zyg Re: inny seks 22.09.16, 09:54
                                                  > moj problem z tymi fantazjami jest taki, ze to nie jest slodki brutal z ktorym moglabym byc- raczej
                                                  > prymityw, ktory poza seksem mnie odrzuca ale mozesz miec racje ze te fantazje eskaluja do
                                                  > ekstremalnych bo z nimi walcze

                                                  Mnie ogólnie kręcą te klimaty. Próby realizowania swoich fantazji przeprowadzałam w stabilnym stanie psychicznym, świadomie, dobrowolnie, z wewnętrzna akceptacją i decyzją, że chcę zobaczyć, jak to jest. Bezpiecznie. Spodobało mi się, ale gdyby się nie spodobało, to pewnie odłożyłabym to na półkę "sprawdziłam, nie dla mnie" - taki jak zdarzyło mi się odłożyć parę innych realizacji. Nie zostawiło to we mnie żadnego cienia.

                                                  Mam też za sobą taki okres w życiu, w którym niezaspokojenie seksualne w związku poprowadziło mnie do różnych nieprzyjemnych stanów. Jednym z nich była autoagresja. Nienawiść do własnego ciała, chęć ukarania siebie za odczuwanie pożądania, podniecenia, pragnienia, którego nie da się ugasić. I wtedy po głowie chodziła mi nie kontrolowana zabawa w przemoc i uległość, tylko pragnienie, żeby ktoś zrobił mi rzeczywistą krzywdę. Żeby wyładował na mnie rzeczywistą agresję, żeby rzeczywiście poniżył, upokorzył, zeszmacił. Wolę nie myśleć, jakby się skończyło wyjście z tym do reala.

                                                  Pytanie do Ciebie. Czy Ty chcesz zrobić sobie źle, czy chcesz swojej krzywdy, chcesz coś w sobie zniszczyć? Czy chcesz zrobić sobie dobrze, dać prawo do realizacji fantazji, coś nowego zbudować? Może najpierw musisz określić w sobie, po której stronie to posiadanie ciemnej strony leży, po złej czy po dobrej?
                                                  • aandzia43 Re: inny seks 22.09.16, 10:51

                                                    > Mam też za sobą taki okres w życiu, w którym niezaspokojenie seksualne w związk
                                                    > u poprowadziło mnie do różnych nieprzyjemnych stanów. Jednym z nich była autoag
                                                    > resja. Nienawiść do własnego ciała, chęć ukarania siebie za odczuwanie pożądani
                                                    > a, podniecenia, pragnienia, którego nie da się ugasić. I wtedy po głowie chodz
                                                    > iła mi nie kontrolowana zabawa w przemoc i uległość, tylko pragnienie, żeby kto
                                                    > ś zrobił mi rzeczywistą krzywdę. Żeby wyładował na mnie rzeczywistą agresję, że
                                                    > by rzeczywiście poniżył, upokorzył, zeszmacił. Wolę nie myśleć, jakby się skońc
                                                    > zyło wyjście z tym do reala.
                                                    >
                                                    > Pytanie do Ciebie. Czy Ty chcesz zrobić sobie źle, czy chcesz swojej krzywdy, c
                                                    > hcesz coś w sobie zniszczyć? Czy chcesz zrobić sobie dobrze, dać prawo do reali
                                                    > zacji fantazji, coś nowego zbudować? Może najpierw musisz określić w sobie, po
                                                    > której stronie to posiadanie ciemnej strony leży, po złej czy po dobrej?

                                                    Otóż to. Jakie może być podłoże twoich nowych i tak odmiennych od dotychczasowych pragnień? Jakieś zmiany ostatnio w życiu? Coś starannie zakopanego zaczęło wyłaziź z mroków świadomości?
                                                  • zawle Re: inny seks 22.09.16, 10:55
                                                    Może odpaliła kompa i weszła na porno?:))
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 22.09.16, 10:58
                                                    zawle napisała:

                                                    > Może odpaliła kompa i weszła na porno?:))

                                                    tak sie zaczelo- od porno, ostrego porno, bardzo ostrego porno na zasadzie coraz silniejszych bodzcow
                                                  • kag73 Re: inny seks 22.09.16, 11:10
                                                    No wlasnie chcialam napisac jak ciotka madralinska: nie trzeba bylo ogladac porno, dziecinko :))
                                                  • zawle Re: inny seks 22.09.16, 11:12
                                                    kag, nie wiem czy zauważyłaś, ale zaczynasz gadać jak 70 letnia ciotka ubrana na różowo. To jakaś fantazja czy kolejne urodziny?:))
                                                  • zawle Re: inny seks 22.09.16, 11:13
                                                    podlana winkiem? :)))
                                                  • kag73 Re: inny seks 22.09.16, 11:18
                                                    "kag, nie wiem czy zauważyłaś, ale zaczynasz gadać jak 70 letnia ciotka ubrana na różowo. To jakaś fantazja czy kolejne urodziny?:))"

                                                    No wlasnie wczoraj kupilam sobie rozowa podomke, w dodatku z napisem na plecach. Na swoje usprawiedliwienie napisze, ze byla przeceniona z 8 na 2 funty, inaczej nigdy bym jej nie kupila ;))
                                                  • zawle Re: inny seks 22.09.16, 11:31
                                                    Urodzona aktorka:)))
                                                  • kag73 Re: inny seks 22.09.16, 12:52
                                                    "Urodzona aktorka:)))"

                                                    Jaka aktorka? Najprawdziwsza prawde Ci pisze, serio :)
                                                    A teraz ide z mezem na spacerk nad morze. Pogoda piekna, na razie
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: inny seks 22.09.16, 12:17
                                                    A może wpadasz, Lemon, w kompulsję oglądania (ostrej) pornografii? I stąd ta obsesja?
                                                  • kag73 Re: inny seks 22.09.16, 11:09
                                                    Bitterlemon, najlepiej na poczatek poczytaj na temat fantazji seksualnych, fantazjowania, moze to pomoze Ci oswoic sie z tematem, spojrzec na to nieco obiektywniej, moze z innej strony. Czasem pomaga jak sie okazuje, ze jednak nie jest sie chora, albo osamotniona w swoich fantazjach. Jestes 10 lat w zwiazku z jednym i tym samym facetem, to nie lada wyczyn, ze nadal chcesz z nim sypiac :) Moim zdaniem urozmaicenie w lozku jest dobre, probowanie nowych rzeczy jak sie ma taka potrzebe tez, bo w sumie rzadko kto chce ciagle stac w miejscu. Czesto jest tak, ze jak zwsze tak samo czy podobnie to czegos moze zaczac brakowac albo sie nudzic.
                                            • marek.zak1 Re: inny seks 22.09.16, 09:19
                                              bitterlemon41 napisała:
                                              to poddanstwo to ma byc najglebsza kwintesencja kobiecosci:/.
                                              -----------------------------------------
                                              To nowy ruch w opozycji do wszelakich równouprawnień i obowiązku faceta wywołania kilku orgazmów na żądanie?
                                          • hello-kitty2 Re: inny seks 22.09.16, 20:30
                                            zawle napisała:

                                            > hello-kitty2 napisała: Rownouprawnienie zobowiazuje ;)
                                            >
                                            > A powiedz jak było drzewiej, kiedy równouprawnienia nie było. Kiedy zwykła kobi
                                            > eta miała możliwość poczuć się "kobietą" częściej.

                                            Zdominowana przez mezczyzne na codzien w wielu aspektach zycia?
                                            Tak sadze, ze Ty mozesz zle odbierac moje wstawki o rownouprawnieniu. Nie maja one na celu wyrazenia nostalgii za starym systemem, ktorego przeciez nawet nie znam/nie doswiaczylam. Ja doskonale akceptuje wspolczesnosc jedynie co, to dostrzegam konsekwencje zmian. Wg mnie stajemy sie jedna plcia (przynajmniej od zawnatrz patrzac czyli nie z punktu widzenia alkowy).

                                            ps u mnie w pracy nawet babki jezdza na wozkach i sciagaja palety z ktoregos tam pietra... gdyby nie seks, to naprawde jedna plec ;-)
                                            • aandzia43 Re: inny seks 22.09.16, 21:13

                                              > ps u mnie w pracy nawet babki jezdza na wozkach i sciagaja palety z ktoregos t
                                              > am pietra... gdyby nie seks, to naprawde jedna plec ;-)
                                              >
                                              A u moich dziadków na wsi baby dźwigały kosze z ziemniakam, snopki wiązały, za pomocników murarskich robiły, oporządzały zwierzynę wszelaką, a jak trzeba bylo to i wóz konny prowadziły. No takie kuźwa damy delikatne.były, że my teraz przy nich to woły robocze i babochłopy niesubtelne jakieś ;-) Czuję się kobietką delikatną i wdzięczną główkę noszę zadartą do góry bo po pierwsze nie muszę tyrac jak zwierzę w kieracie, a po drugie żaden chłop mi batem przez plecy nie przywali. Dobrze mi.
                                            • zawle Re: inny seks 23.09.16, 06:40
                                              hello-kitty2 napisała:
                                              > Zdominowana przez mezczyzne na codzien w wielu aspektach zycia?
                                              > Tak sadze, ze Ty mozesz zle odbierac moje wstawki o rownouprawnieniu. Nie maja
                                              > one na celu wyrazenia nostalgii za starym systemem, ktorego przeciez nawet nie
                                              > znam/nie doswiaczylam. Ja doskonale akceptuje wspolczesnosc jedynie co, to dost
                                              > rzegam konsekwencje zmian. Wg mnie stajemy sie jedna plcia (przynajmniej od zaw
                                              > natrz patrzac czyli nie z punktu widzenia alkowy).

                                              Ja o tym myślę podobnie. Nikt mi nie narzuca siłą, presją tego jaka muszę być żeby być społecznie akceptowana. Przez to coraz bardziej płcie równają do siebie. A może zawsze były dużo bardziej równe niż nam się wydawało? A różnice wynikały tylko i wyłącznie z dyktatu siły fizycznej?
                                        • ninek04 Re: inny seks 22.09.16, 09:49
                                          hello -kitty2 napisała
                                          >No nie jestem taka pewna, to rzuc moze z pare przykladow z zycia kiedy mozna poczuc sie kobietami (oprocz sytuacji seksualnych, bo je wylaczylas jak rozumiem). Ja raczej zgadzam sie z Zawle. Rownouprawnienie zobowiazuje ;)<

                                          Nie mieszałabym równouprawnienia do braku okazji czy możliwości czuć się kobietą. Czy to, że nie jest się kobietą uwieszoną na ramieniu faceta, która większość obowiązków, powinności, spraw do załatwienia wypełnia sama, nie oczekując, że z racji bycia "słabszą" płcią ktoś inny powinien to za nią zrobić - od razu jej tę kobiecość wyłącza, czy resetuje w jakiś sposób? Nawet tachając siaty z zakupami wciąż nią jestem. Poza tym w relacjach z ludźmi, nawet obcymi też przecież jest się postrzeganym według kryterium płci -no bo chyba nie inaczej. Jestem kobietą i nią się czuję w przeróżnych sytuacjach życiowych, dlatego w łóżku nie potrzebuję wyzwalać się z balastu odpowiedzialności, oddawać stery mężczyznie, wejść w rolę uległej, by dopiero w pełni poczuć i zrealizować kobiecość. W sumie to nawet nie myślałam nigdy w ten sposób, że idąc do łóżka mam potrzebę grać, czy wchodzić w jakąś rolę. To jak dla mnie zbyt mało spontaniczne, tylko już trochę wykalkulowane podejście.
                                          • bitterlemon41 Re: inny seks 22.09.16, 09:55
                                            ninek04 napisała:

                                            > W sumie to nawet nie myślałam nigdy w ten sposób, że idąc do łóżka mam potrzebę gra
                                            > ć, czy wchodzić w jakąś rolę.
                                            uwierz ze ja przez lata tez nie myslam dopoki nie poczulam jak silne podniecenie wywoluja pewne sceny
                                          • zawle Re: inny seks 22.09.16, 09:58
                                            ninek04 napisała:
                                            > Nie mieszałabym równouprawnienia do braku okazji czy możliwości czuć się kobiet
                                            > ą. Czy to, że nie jest się kobietą uwieszoną na ramieniu faceta, która większoś
                                            > ć obowiązków, powinności, spraw do załatwienia wypełnia sama, nie oczekując, że
                                            > z racji bycia "słabszą" płcią ktoś inny powinien to za nią zrobić - od razu je
                                            > j tę kobiecość wyłącza, czy resetuje w jakiś sposób?

                                            A gdzie tam wyłącza. Wtedy jesteś kobietą- siatkarą:))

                                            Nawet tachając siaty z za
                                            > kupami wciąż nią jestem. Poza tym w relacjach z ludźmi, nawet obcymi też przeci
                                            > eż jest się postrzeganym według kryterium płci -no bo chyba nie inaczej. Jestem
                                            > kobietą i nią się czuję w przeróżnych sytuacjach życiowych, dlatego w łóżku ni
                                            > e potrzebuję wyzwalać się z balastu odpowiedzialności, oddawać stery mężczyznie
                                            > , wejść w rolę uległej, by dopiero w pełni poczuć i zrealizować kobiecość. W su
                                            > mie to nawet nie myślałam nigdy w ten sposób, że idąc do łóżka mam potrzebę gra
                                            > ć, czy wchodzić w jakąś rolę. To jak dla mnie zbyt mało spontaniczne, tylko już
                                            > trochę wykalkulowane podejście.

                                            A ja potrzebuję. I wtedy jestem kobietą potrzebującą zrzucić balast. I grającą rolę. Spontanicznie i wykalkulowanie:))

                                            • ninek04 Re: inny seks 22.09.16, 12:03
                                              zawle napisała
                                              >A gdzie tam wyłącza. Wtedy jesteś kobietą- siatkarą:))<

                                              To już zdecydowanie wolę etap bycia siatkarą niż bycia wózkową (tachającą i toczącą wózek z dziećmi) ;) Co za ulga, że to już poza mną.
                                          • hello-kitty2 Re: inny seks 22.09.16, 20:19
                                            Ale jakie te przyklady kiedy w dzisiejszych czasach mozna poczuc sie kobieta? Tachanie siat? Albo, ze ktos Cie odroznia od chlopa ;-)

                                            "Jestem kobietą i nią się czuję w przeróżnych sytuacjach życiowych" - > czy mozna napisac cos bardziej skapego w informacje, o ktore pytalam? ;)
                                            • kag73 Re: inny seks 22.09.16, 20:26
                                              No jak to nie gotujesz, nie pierzesz, nie sprzatasz? O ile pamietam to owszem. I nadal nie czujesz sie kobieta? Toz to wszystko babskie zajecia sa :))
                                              • hello-kitty2 Re: inny seks 22.09.16, 20:33
                                                kag73 napisała:

                                                > No jak to nie gotujesz, nie pierzesz, nie sprzatasz? O ile pamietam to owszem.
                                                > I nadal nie czujesz sie kobieta? Toz to wszystko babskie zajecia sa :))

                                                haha to o takich licznych okazjach do poczucia sie kobieta mowila Ninek! ;-)))))
                                                • ninek04 Re: inny seks 22.09.16, 20:47
                                                  hello- kitty 2 napisała
                                                  >kag73 napisała:

                                                  > No jak to nie gotujesz, nie pierzesz, nie sprzatasz? O ile pamietam to owszem.
                                                  > I nadal nie czujesz sie kobieta? Toz to wszystko babskie zajecia sa :))

                                                  >haha to o takich licznych okazjach do poczucia sie kobieta mowila Ninek! ;-)))<


                                                  Haha, teraz to nikt mi przynajmniej nie patrzy na ręce, nie wytyka i nie ocenia, że garnek nie umyty jak należy, obiad cokolwiek niesmaczny, a koszula nie wyprasowana -no! to przynajmniej mogę poczuć się kobietą pełną gębą ;)
                                            • ninek04 Re: inny seks 22.09.16, 20:36
                                              hello - kitty 2 napisała
                                              >Ale jakie te przyklady kiedy w dzisiejszych czasach mozna poczuc sie kobieta? Tachanie siat? Albo, ze ktos Cie odroznia od chlopa ;-)<

                                              Nie wiem, jakie mam podać przykłady czucia się kobietą, skoro nią cały czas jestem? No chłopem się nie czuję i czuć się nie będę.Ty się nią nie czujesz w zwykłych, codziennych sytuacjach?
                                              • hello-kitty2 Re: inny seks 22.09.16, 21:07
                                                ninek04 napisała:

                                                > Nie wiem, jakie mam podać przykłady czucia się kobietą, skoro nią cały czas jes
                                                > tem? No chłopem się nie czuję i czuć się nie będę.Ty się nią nie czujesz w zwy
                                                > kłych, codziennych sytuacjach?

                                                Ja sie odnosilam do tego twierdzenia: "Teza, że jest mało okazji, żeby czuć się kobietami jest po prostu nieprzystawalana do rzeczywistości". I pytalam o te ''okazje''. A pewnie to co chcialas powiedziec to nie, ze ta teza nie przystaje do rzeczywistosci tylko, ze w Twoim subiektywnym odczuciu czujesz sie pelna kobiecosci. I to jest ok. Ja np kobieca sie czuje tylko w sytuacjach seksualnych/erotycznych, bo tylko w takowych ta kobiecosc jest mi, ze tak powiem potrzebna, w normalnym zyciu jest calkowicie zbedna, bo do czego? Przykladowo ja nawet utrzymuje spirale, choc seksu nie uprawiam zeby nie miesiaczkowac. Na cholere mi kobiecy okres?
                                                • ninek04 Re: inny seks 22.09.16, 21:35
                                                  hello - kitty 2 napisała
                                                  >Przykladowo ja nawet utrzymuje spirale, choc seksu nie uprawiam zeby nie miesiaczkowac. Na cholere mi kobiecy okres?<

                                                  Też się zastanawiam, po co. Może jedynie po to, żeby mieć w miarę jasny dowód, że się nie zaszło. Choć w przypadku tabletek ten okres jest i tak sztuczny, więc jeden pies ;)
                                              • zawle Re: inny seks 23.09.16, 06:30
                                                ninek04 napisała:
                                                > Nie wiem, jakie mam podać przykłady czucia się kobietą, skoro nią cały czas jes
                                                > tem? No chłopem się nie czuję i czuć się nie będę.Ty się nią nie czujesz w zwy
                                                > kłych, codziennych sytuacjach?

                                                Ja to bardziej się czuję sobą niż kobietą:))
                                                • bitterlemon41 Re: inny seks 23.09.16, 08:25
                                                  ja w tych fantazjach nie czuje sie kobieta czy w pelni kobieta tylko czuje sie poniewierana kobieta ktora na przemoc, ponizenie ze strony samca reaguje nie asertywnie i odpowiednio tylko ulegloscia i podporzadkowaniem i wlasnie to choc jest chorym reagowaniem podnieca. wiec tu nie chodzi o poczucie sie kobieta chyba ze zalozymy ze czucie sie kobieta= czucie sie szmata tylko o wejscie w ekstremalnie ulegla role wobec agresji slownej, dominacji, brutalnosci. w zyciu na agresje reaguje agresja albo asertywnie- czyli prawidlow
                                                  • zawle Re: inny seks 23.09.16, 08:50
                                                    Ale to takie prawdziwe poniżenie...w sensie że czujesz się NAPRAWDĘ poniżona, NAPRAWDĘ przemoc?
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 23.09.16, 09:07
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ale to takie prawdziwe poniżenie...w sensie że czujesz się NAPRAWDĘ poniżona, N
                                                    > APRAWDĘ przemoc?

                                                    gdyby nie to, ze mnie to podnieca to takie slowa, gesty czy zachowania bylyby wg mnie naprawde ponizeniem, naprawde przemoca slowna ale nie sa bo w mojej glowie zmienia sie znaczenie tego i z biernej i uleglej postawy zaczynam czerpac przyjemnosc
                                                    podaj przyklad prawdziwego ponizenia i udawanego ponizenia to te same slowa czy gesty- tylko ze w tych fantazjach zmienia sie sens tego? sama nie wiem
                                      • zawle Re: inny seks 22.09.16, 08:05
                                        ninek04 napisała:
                                        > Ty tak na serio? Że dopiero w łóżku, wchodząc w rolę zdominowanej,uległej, czy
                                        > pozwalając facetowi na demonstrację siły można poczuć się kobietą? Tą słabszą p
                                        > łcią niby? Bo w życiu trzeba być tą twardą, silną i nie mogącą pozwolić sobie
                                        > na słabość, łzy, bezsilność, niemoc?

                                        Popłynęłaś widzę na szerokie wody oceanu:))

                                        A jak się "poniewiera" facetem w łóżku to
                                        > też wychodzi się z roli kobiecości? Teza, że jest mało okazji, żeby czuć się
                                        > kobietami jest po prostu nieprzystawalana do rzeczywistości.

                                        Nie mam potrzeby poniewierania facetem w łóżku. I nic nie ma to wspólnego z kobiecością lub jej brakiem. Po prostu to mnie nie kręci. Dla mnie realizacja kobiecości poprzez uległość to oddanie sterów komuś innemu. Zdjęcie odpowiedzialności, poddanie się, uważna obserwacja siebie, zejście do sfery zwierzęcej. Tak, na takie rzeczy mam mało okazji w życie.
                                  • kag73 Re: inny seks 22.09.16, 10:32
                                    Ja chcialam jeszcze tylko dodac, ze ludzie miewaja przerozne fantazje. To wcale nie taka rzadkosc. Wiele z nich pozostaje w obrebie fantazji a ludziska nie dociekaja tez dlaczego to ich kreci i maja takie a nie inne fantazje. Nie zaglebialam sie tez w temat, wiec przyczyn nie znam i nie wiem czy i jakie sa.
                                    Twoja fantazja wydaje mi sie nawet "niegrozna" i w zasiegu reki. Bo nie fantazjujesz np. o dwoch facetach i babce, o byciu gwalacona przez 6 facetow po kolei, o jakims seksie z zupelnie nieznajomym itd. :)
                                    Fakt, nie znam Twojego faceta, moze absolutnie nie jest typem, ktory lubi czy potrafi i bedzie chcial Ciebie w seksie wlasnie tak traktowac, niemniej jednak nie robilabym tragedii z faktu, ze sie o czyms tam fantazjuje. No ale moze za duzo obaw i gdybania u Ciebie, zeby probowac to przezyc. Tutaj potrzebne jest odpowiednie nastawienie.
                                    .
                                    • kag73 Re: inny seks 22.09.16, 10:39
                                      Tu, kochanie, masz jeszcze od wujka google:
                                      (Na dole strony, bo na poczatku same podpunkty i tytuly)

                                      ixquick-proxy.com/do/spg/highlight.pl?ah=1&l=english&cat=web&c=hf&q=fantazje+seksualne+skad+sie+biora&rl=NONE&u=http:%2F%2Fwww.poradnikzdrowie.pl%2Fseks%2Fsztuka-kochania%2Ffantazje-erotyczne-sa-normalne-nie-wstydz-sie-ich_33804.html&rid=LDLOROPNNMNM654GHYWJUE&hlq=https%3A%2F%2Fwww.startpage.com%2Fdo%2Fsearch&mtcat=web&mtpl=chrome&mtlanguage=english
                                    • bitterlemon41 Re: inny seks 22.09.16, 10:56
                                      kag73 napisała:

                                      > Ja chcialam jeszcze tylko dodac, ze ludzie miewaja przerozne fantazje. To wcale
                                      > nie taka rzadkosc. Wiele z nich pozostaje w obrebie fantazji a ludziska nie do
                                      > ciekaja tez dlaczego to ich kreci i maja takie a nie inne fantazje.

                                      kiedys mialam fantazje o kobiecie i ja zrealizowalam i bylo swietnie ale to co teraz sie dzieje jest ostra jazda i nie do konca akurat to akceptuje czuje wewnetrzny sprzeciw i przez to stalo sie obsesja i sie rozkreca
                                      • ninek04 Re: inny seks 22.09.16, 11:54
                                        bitterlemon41 napisała
                                        >ale to co teraz sie dzieje jest ostra jazda i nie do konca akurat to akceptuje czuje wewnetrzny sprzeciw i przez to stalo sie obsesja i sie rozkreca<

                                        A czy w związku z tym, że te fantazje weszły w fazę prawie że obsesji jak sama piszesz, to w czasie seksu z partnerem potrafisz je jakoś wyłączyć ze swoich myśli, odczuwasz wciąż satysfakcję podczas seksu z nim, albo oczyma wyobraźni już widzisz go jako poniewierającego Cię prymitywa i żałujesz, że to się nigdy nie stanie? Nie zaczyna Cię to frustrować w coraz większym stopniu?
                                        • bitterlemon41 Re: inny seks 23.09.16, 08:34
                                          ninek04 napisała:

                                          > A czy w związku z tym, że te fantazje weszły w fazę prawie że obsesji jak sama
                                          > piszesz, to w czasie seksu z partnerem potrafisz je jakoś wyłączyć ze swoich my
                                          > śli, odczuwasz wciąż satysfakcję podczas seksu z nim

                                          przez te fantazje mam czesto ochote na seks tylko ze realny seks wypada blado nawet jak powiem partnerowi - dzis chce mocniej niz zwykle to i tak jest slabo w stosunku do fantazji bo on nie wytwarza ralcji dominator suka, klapsy i mocniejsze posuniecia to wszystko
                                          • sabat3 Re: inny seks 23.09.16, 09:10
                                            bitterlemon41 napisała:
                                            > przez te fantazje mam czesto ochote na seks tylko ze realny seks wypada blado n
                                            > awet jak powiem partnerowi - dzis chce mocniej niz zwykle to i tak jest slabo w
                                            > stosunku do fantazji bo on nie wytwarza ralcji dominator suka, klapsy i mocnie
                                            > jsze posuniecia to wszystko

                                            Bo to gra wyobrazni. Nadajesz konkretnemu partnerowi atrybuty w SWOJEJ psychice, dlatego sadze ze tak bedzie zawsze. On u Ciebie w glowie funkcjonuje juz jako poczciwina i tak to juz bedzie.
                                            Musialby na Twoich oczach rozerwac owce i zjesc ja na surowo, zeby ten obraz ulegl zmianie. Tak prosto dziala ludzki umysl, szuflada.
                                            • bitterlemon41 Re: inny seks 23.09.16, 09:17
                                              sabat3 napisał:

                                              > bitterlemon41 napisała:
                                              > > przez te fantazje mam czesto ochote na seks tylko ze realny seks wypada b
                                              > lado n
                                              > > awet jak powiem partnerowi - dzis chce mocniej niz zwykle to i tak jest s
                                              > labo w
                                              > > stosunku do fantazji bo on nie wytwarza ralcji dominator suka, klapsy i
                                              > mocnie
                                              > > jsze posuniecia to wszystko
                                              >
                                              > Bo to gra wyobrazni. Nadajesz konkretnemu partnerowi atrybuty w SWOJEJ psychice
                                              > , dlatego sadze ze tak bedzie zawsze. On u Ciebie w glowie funkcjonuje juz jako
                                              > poczciwina i tak to juz bedzie.
                                              > Musialby na Twoich oczach rozerwac owce i zjesc ja na surowo, zeby ten obraz ul
                                              > egl zmianie. Tak prosto dziala ludzki umysl, szuflada.

                                              masz racje chyba. czy istnieje odpowiednik syndromu MiL u kobiet? moze wlasnie tak mi sie dzieje, w relacji partnerskiej facet jest w porzadku, kochami sie i szanujemy a w fantazjach pojawia sie dominujacy brutal o gebie nieskazonej mysleniem, ktory mnie poniewiera
                                              jak to polaczyc?
                                              • zawle Re: inny seks 23.09.16, 09:35
                                                Po prostu w Twoich oczach kobieta jest taka i taka a inna już być nie może. To o czym pisałaś. Poddająca się, przyzwalająca, poniewierana to zaprzeczenie kobiecości. Zastanów się czy chcesz to godzić, czy siebie/partnera potem nie będziesz karać za to co się wydarzyło. I czy warto.
                                              • wont2 Re: inny seks 23.09.16, 09:39
                                                A moze to jest kwestia tego, ze ty nie wiesz jak smakuje przemoc w realu - nigdy nikogo nie uderzylas i nigdy nikt ciebie nie uderzyl - i stad te marzenia, na bazie odrealnionego porno? Popros kogos zeby ci strzelil w pape. Ale tak zebys poczula smak swojej krwi. I jak zobaczysz, ze przemoc to w zasadzie tylko plask i kwasno w ustach, to moze przestaniesz ja uwznioslac i dasz sobie spokoj :)
                                                • bitterlemon41 Re: inny seks 23.09.16, 09:44
                                                  wont2 napisał:

                                                  > A moze to jest kwestia tego, ze ty nie wiesz jak smakuje przemoc w realu - nigd
                                                  > y nikogo nie uderzylas i nigdy nikt ciebie nie uderzyl - i stad te marzenia, na
                                                  > bazie odrealnionego porno?

                                                  nie doswiadczylam fizycznej przemocy w realu nigdy i ja tego nie uwznioslam bo nie konkretnie o przemoc fizyczna chodzi
                                                • sabat3 Re: inny seks 23.09.16, 09:48
                                                  Wont, to nie uwznioslanie tylko rosnace i niezaspokojone pozadanie. Jej cipa jest glodna, a jak jest glodna to pragnie byc wypelniona. Tak samo jak Ty chcesz go wlozyc, to blogie uczucie.
                                                  A ona nie odczuwa od strony fizycznej tej blogosci gdy posuwa ja maz. Stad wizualizuje sobie gwaltowne wydarzenia, bo to kojarzy sie kobiecie z fizjologicznym zaspokojeniem. On zlapie, zegnie, zmusi do wypiecia, nadzieje i wypelni wielkim, stojacym kutasem. Jej sie znudzily tercety smyczkowe, chcialaby troche rock&rolla ;)
                                              • sabat3 Re: inny seks 23.09.16, 09:39
                                                bitterlemon41
                                                > masz racje chyba. czy istnieje odpowiednik syndromu MiL u kobiet? moze wlasnie
                                                > tak mi sie dzieje, w relacji partnerskiej facet jest w porzadku, kochami sie i
                                                > szanujemy a w fantazjach pojawia sie dominujacy brutal o gebie nieskazonej mys
                                                > leniem, ktory mnie poniewiera
                                                > jak to polaczyc?

                                                Zespol rycerza i rozpustnika.
                                                Jak polaczyc? Zalozyc konto na sadomanii i zaczac sie brzydzic samym soba ;p
                                                Imho cos do przepracowania z glowa.
                                                To wynika z nieprawidlowych skryptow dotyczacych seksualnosci. Jesli spychasz cos w nieswiadomosc, to z czasem to wraca w postaci mrocznego das ding, potwornej prawdy, ktorej pragniesz i ktorej sie boisz.
                                                • bitterlemon41 Re: inny seks 23.09.16, 09:49
                                                  sabat3 napisał:

                                                  > Imho cos do przepracowania z glowa.
                                                  > To wynika z nieprawidlowych skryptow dotyczacych seksualnosci. Jesli spychasz c
                                                  > os w nieswiadomosc, to z czasem to wraca w postaci mrocznego das ding, potworne
                                                  > j prawdy, ktorej pragniesz i ktorej sie boisz.

                                                  zgadzam sie.polaczyly mi sie w glowie dwie wykluczajace dla mnie sprawy-podnieca mnie cos co mnie odrzuca. ale to ze mnie odrzuca brutalnosc i ponizanie w zyciu uwazam za normalne a to ze jednoczensie mnie to podnieca za chore
                                                  • sabat3 Re: inny seks 23.09.16, 10:02
                                                    bitterlemon41 napisała:
                                                    > zgadzam sie.polaczyly mi sie w glowie dwie wykluczajace dla mnie sprawy-podniec
                                                    > a mnie cos co mnie odrzuca. ale to ze mnie odrzuca brutalnosc i ponizanie w zyc
                                                    > iu uwazam za normalne a to ze jednoczensie mnie to podnieca za chore

                                                    Do pogodzenia. Wystarczy zaakceptowac i zrozumiec wielowymiarowosc relacji miedzyludzkich. Na poziomie swiadomym latwo, na podswiadomym bardzo trudno.
                                                  • zawle Re: inny seks 23.09.16, 10:04
                                                    Nie do pogodzenia. Ale na poziomie świadomym można z tym żyć:))
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 23.09.16, 10:16
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Do pogodzenia. Wystarczy zaakceptowac i zrozumiec wielowymiarowosc relacji mied
                                                    > zyludzkich. Na poziomie swiadomym latwo, na podswiadomym bardzo trudno.

                                                    chodzi mi o to jak polaczyc w zyciu. moze sa kobiety, ktore kochaja swoich partnerow a w sypialni wchodza w tej role i oddzielaja zycie od seksu. ale jak ja mysle o tych ddominatorach z fantazji to bym ich nie byla w stanie pokochac, podziwiac, szanowac- tu mi sie wszystko rozjezdza. a jak moge kochac i szanowac- to seks jest nijaki
                                                  • zawle Re: inny seks 23.09.16, 10:20
                                                    za dużo gadasz
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 23.09.16, 10:34
                                                    ?
                                                  • kag73 Re: inny seks 23.09.16, 14:54
                                                    "chodzi mi o to jak polaczyc w zyciu. moze sa kobiety, ktore kochaja swoich partnerow a w sypialni wchodza w tej role i oddzielaja zycie od seksu. ale jak ja mysle o tych ddominatorach z fantazji to bym ich nie byla w stanie pokochac, podziwiac, szanowac- tu mi sie wszystko rozjezdza. a jak moge kochac i szanowac- to seks jest nijaki"

                                                    Troche masz prosciej, bo Ty swojego partnera juz kochasz i szanujesz, wiec pokochac bys nie musiala.
                                                    No chyba, ze bys nagle przestala. Ale generalnie powinno to byc do zrobienia, to oddzielenie co jest seksem/gra a co zyciem. Bo w seksie spelniacie swoja czy Twoja fantazje seksualna. Seks jest nijaki, bo Ci sie wlaczyla nowa potrzeba, fantazja zupelnie inna niz seks jaki macie/mieliscie do tej pory.
                                                  • marek.zak1 Re: inny seks 23.09.16, 15:13
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "chodzi mi o to jak polaczyc w zyciu. moze sa kobiety, ktore kochaja swoich partnerow a w sypialni wchodza w tej role i oddzielaja zycie od seksu. ale jak ja mysle o tych ddominatorach z fantazji to bym ich nie byla w stanie pokochac, podziwiac, szanowac- tu mi sie wszystko rozjezdza. a jak moge kochac i szanowac- to seks jest nijaki"
                                                    -------------------------------------------------------------------->
                                                    > Troche masz prosciej, bo Ty swojego partnera juz kochasz i szanujesz, wiec pokochac bys nie musiala.
                                                    ---------------------------------
                                                    A nie jest tak,że racjonalna a i może romatyczna miłość jest do tego fajnego partnera, a szaleńczy ogień, no właśnie. Nie ma go i szukanie, kto może go dać?
                                                  • kag73 Re: inny seks 23.09.16, 19:23
                                                    "A nie jest tak,że racjonalna a i może romatyczna miłość jest do tego fajnego partnera, a szaleńczy ogień, no właśnie. Nie ma go i szukanie, kto może go dać?"

                                                    No nie wiemy jak ona miala kiedys, dawniej, na poczatku. I jak sie to wszystko i od czego zaczelo i jakimi kryteriami(swiadomi czy nie) sie kierowala. Co nie zmienia faktu, ze wszystko plynie i w dodatku ludziom sie czasem odmienia, zachciewa, odechciewa itd. itd.
                                                  • hello-kitty2 Re: inny seks 23.09.16, 20:04
                                                    bitterlemon41 napisała:

                                                    > chodzi mi o to jak polaczyc w zyciu. moze sa kobiety, ktore kochaja swoich part
                                                    > nerow a w sypialni wchodza w tej role i oddzielaja zycie od seksu. ale jak ja m
                                                    > ysle o tych ddominatorach z fantazji to bym ich nie byla w stanie pokochac, pod
                                                    > ziwiac, szanowac- tu mi sie wszystko rozjezdza. a jak moge kochac i szanowac- t
                                                    > o seks jest nijaki

                                                    Nie da sie jakos sensownie polaczyc jak mysle. Najlepiej z takim seksem wyprowadzic sie z domu. Chyba Triis (mieszkajaca z chlopakiem) pisala, ze od czasu do czasu chadza na seks do Sadysty, ktory ja tam troche zmasakruje i na jakis czas jej to wystarczy. I to jest sluszna koncepcja.

                                                    Ja sie z seksem tez wyprowadzialam z domu tylko, ze ja nie mam w domu seksu ani milosci wiec mi jest latwiej. Latwiej mi realizowac takie fantazje, ktore Ty masz tylko, ze ja nie mam w sobie rozjazdu gdyz mnie przemoc nie odrzuca, bo sama mam ciagaty do przemocy, a seks dla mnie jest brudny i taki ma wlasnie byc. W sumie to mozna powiedziec, ze wyprowadzilam sie z seksem od milosci, o! i wtedy mi sie nie rozjezdza zupelnie nic ;-) O graniu rol nie ma mowy, w lozku trzeba byc soba i kazda czesc siebie trzeba akceptowac (a Ty u siebie tej czesci odpowiedzialnej za te fantazje nie akceptujesz) tylko nie z kazdym mozna kazda czesc siebie realizowac. Konkluzja: im wiekszy rozstrzal osobowosci/roztrzal potrzeb seksualnych tym wiecej kochankow potrzeba. Jeden tego nie ogarnie, przypuszczam, przynajmniej ja takiego jeszcze nie spotkalam ;)
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 23.09.16, 21:22
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Latwiej mi realizowac takie fantazje, ktore Ty m
                                                    > asz tylko, ze ja nie mam w sobie rozjazdu gdyz mnie przemoc nie odrzuca, bo sam
                                                    > a mam ciagaty do przemocy, a seks dla mnie jest brudny i taki ma wlasnie byc. W
                                                    > sumie to mozna powiedziec, ze wyprowadzilam sie z seksem od milosci
                                                    dzieki dobrze wiedziec ze nie jestem sama.a jesli moge zapytac to jak takie potrzeby i taki seks przeklada sie na twoje poczucie wlasnej wartosci? bedac upokorzona i potraktowana jak szmata zapominasz zaraz po o wszystkim?
                                                  • hello-kitty2 Re: inny seks 23.09.16, 22:22
                                                    "dzieki dobrze wiedziec ze nie jestem sama"

                                                    Nie jestes sama.

                                                    "jesli moge zapytac to jak takie potrzeby i taki seks przeklada sie na twoje poczucie wlasnej wartosci? bedac upokorzona i potraktowana jak szmata zapominasz zaraz po o wszystkim? "

                                                    Nie wiem czy ma wplyw na poczucie wartosci. Nigdy sie nad tym nie zastanawialam. Nie czuje sie upokorzona. Zadnego seksu nie zapominam, pielegnuje w pamieci, kolekcjonuje ;) Nic mnie tak nie ograbialo z poczucia swojej wartosci jak brak ambitnej pracy zawodowej i macierzynstwo. Seks nigdy. Seksu nie traktuje az tak powaznie, raczej rozrywkowo.
                                                  • lybbla Re: inny seks 23.09.16, 14:06
                                                    bitterlemon41 napisała:


                                                    > zgadzam sie.polaczyly mi sie w glowie dwie wykluczajace dla mnie sprawy-podniec
                                                    > a mnie cos co mnie odrzuca. ale to ze mnie odrzuca brutalnosc i ponizanie w zyc
                                                    > iu uwazam za normalne a to ze jednoczensie mnie to podnieca za chore

                                                    Tylko nie chore. Będę się powtarzał jak Marek. Według mnie każda kobieta ma przynajmniej
                                                    dwa mechanizmy odpowiadające za zwilżanie/podniecenie. Rozmawiamy o jednym z nich,
                                                    mechanizmie, który w przeszłości niejednokrotnie ratował kobietom życie. Twój umysł ma wdrukowane jedno, ciało jednak wie jak minimalizować skutki agresji.

                                                    Moim zdaniem nie w tym tkwi problem, że Cię to podnieca (to efekt ewolucji) zaryzykuję nawet, że to efekt działania mechanizmu, który ma wbudowany każda kobieta.

                                                    Pytanie jakie sobie powinnaś stawiać to czemu ten drugi mechanizm (te inne mechanizmy?)
                                                    oparte na POCZUCIU BEZPIECZEŃSTWA nie działają jak należy?

                                                    Nie wiem co nie działa u Ciebie w zwykłym seksie.
                                                    Może to po prostu kiepski seks jest. I jedyne co Ci pozostaje to atawistyczne skrypty.
                                                    Wiem natomiast, że Twój obecny partner skazany jest na porażkę, nie ma szans.

                                                    Glam to Ty?
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 23.09.16, 14:25
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Tylko nie chore. Będę się powtarzał jak Marek. Według mnie każda kobieta ma prz
                                                    > ynajmniej
                                                    > dwa mechanizmy odpowiadające za zwilżanie/podniecenie. Rozmawiamy o jednym z ni
                                                    > ch,
                                                    > mechanizmie, który w przeszłości niejednokrotnie ratował kobietom życie. Twój u
                                                    > mysł ma wdrukowane jedno, ciało jednak wie jak minimalizować skutki agresji.

                                                    chodzi tu o to, ze ewolucyjnie ciala kobiet musialy reagowac podnieceniem na przemoc samcow bo slabsze i zalezne nie mialy szans wiec podniecenie chronilo w sytuacji bez wyjscia? ale ja nigdy nie doswiadczalam przemocy i bylam wychowana na silna kobiete, znajaca swoja wartosc wiec co mialoby uruchomic ten atawizm? na normalny seks moje cialo tez reaguje ale slabiej, nieporownanie slabiej
                                                    jak teraz o tym wszystkim mysle to moze nawet nie chodzic o agresje tylko wlasnie o to podporzadkowanie, ponizenie i uleglosc to jest chyba sednem ze zamiast powiedziec pierdol sie do takiego faceta chce zareagowac zupelnie odwrotnie wbrew sobie, zamiast sie rozesmiac na jego rozkazy chce sie do nich zastosowac, zamiast niepozwolic sie ponizac chce zeby to sie nasilalo tzn nie ja chce tylko cos w mojej seksualnosci, ja nie chce
                                                  • lybbla Re: inny seks 24.09.16, 01:08
                                                    bitterlemon41 napisała:


                                                    > chodzi tu o to, ze ewolucyjnie ciala kobiet musialy reagowac podnieceniem na pr
                                                    > zemoc samcow bo slabsze i zalezne nie mialy szans wiec podniecenie chronilo w sytuacji bez wyjscia?

                                                    Tak.

                                                    ale ja nigdy nie doswiadczalam przemocy i bylam wychowana
                                                    > na silna kobiete, znajaca swoja wartosc wiec co mialoby uruchomic ten atawizm?

                                                    Może u Ciebie to nie jest atawizm. I nic go nie musiało uruchamiać. Tak masz i już.
                                                    Moim zdaniem jednak to brak satsfakcji ze `zwykłego' seksu uruchomił w Tobie
                                                    mechanizm B. Mechanizm B jest łatwiejszy do uruchomienia.


                                                    > na normalny seks moje cialo tez reaguje ale slabiej, nieporownanie slabiej
                                                    > jak teraz o tym wszystkim mysle to moze nawet nie chodzic o agresje tylko wlasnie o to podporzadkowanie, ponizenie i uleglosc to jest chyba sednem

                                                    A czy to nie jest tak, że takie zachowanie rozbraja agresora, co więcej
                                                    powoduje, że masz jednak pewien rodzaj kontroli nad nieokiełznanym?


                                                    ze zamiast
                                                    > powiedziec pierdol sie do takiego faceta chce zareagowac zupelnie odwrotnie wbr
                                                    > ew sobie, zamiast sie rozesmiac na jego rozkazy chce sie do nich zastosowac, za
                                                    > miast niepozwolic sie ponizac chce zeby to sie nasilalo tzn nie ja chce tylko c
                                                    > os w mojej seksualnosci, ja nie chce

                                                    Wszystko to mogłoby się źle dla Ciebie skończyć w Gdańsku w 1945.

                                                    Ale to co można wyczytać między wierszami w tym ostatnim ustępie to to,
                                                    że ten taki facet ma imię. I nie wiem czy już spróbowałaś, czy masz kisiel w majtach na dźwięk jego imienia. I wtedy nie uległości rozmawiamy a o tym konkretnym facecie, którego imienia w Twojej obecności nie należy wypowiadać.
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 24.09.16, 07:50
                                                    lybbla napisał:
                                                    > Ale to co można wyczytać między wierszami w tym ostatnim ustępie to to,
                                                    > że ten taki facet ma imię.

                                                    nie ma,mowie ogolnie o tych z fantazji. wlasnie to nie chodzi o konkretnego, kazdy, ktory by sie tak zachowywal bylby rownie dobry bo nie chodzi o zadne moje pozytywne uczucia dla konkretnego, chodzi o sposob traktowania, reszta nie ma znaczenia, chodzi o doswiadczenie bycia tak potraktowana a nie indywyidualnosc takiego samca
                                                  • zawle Re: inny seks 24.09.16, 09:56
                                                    bitterlemon41 napisała: ale ja nigdy nie doswiadczalam przemocy i bylam wychowana
                                                    > na silna kobiete, znajaca swoja wartosc wiec co mialoby uruchomic ten atawizm?

                                                    To widzę tak samo szkodliwe jak wychowywanie na "szanującą siebie katoliczkę".
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 24.09.16, 11:56
                                                    wychowanie dziewczynki tak zeby miala poczucie wartosci, byla niezalezna i sobie w zyciu radzila uwazasz za szkodliwe? to niby jak jest lepiej?
                                                  • zawle Re: inny seks 24.09.16, 14:04
                                                    A masz poczucie własnej wartości? Wyumiane? Poczucia własnej wartości nie da się wychować, je się zdobywa poprzez doświadczenie, sprawdzanie siebie. Twoje poczucie własnej wartości zbudowane jest na tym co "powinna" dziewczyna, żeby móc o sobie powiedzieć Niezależna i Radząca Sobie w Życiu. Dlatego mówię że za dużo gadasz. Zacznij żyć i próbować.
                                                  • ninek04 Re: inny seks 24.09.16, 18:28
                                                    bitterlemon41 napisała
                                                    >wychowanie dziewczynki tak zeby miala poczucie wartosci, byla niezalezna i sobie w zyciu radzila uwazasz za szkodliwe? to niby jak jest lepiej?<

                                                    To w takim razie skąd ten strach i wątpliwości przed straceniem poczucia własnej wartości w przypadku chęci bycia zdominowaną i sponiewieraną przez seksualnego partnera? Nie umiesz tego oddzielić w sobie,oddając się swoim fantazjom i potrzebom bez skrępowania i konfliktu osobowościowego,czy masz wrażenie, że wchodząc w rolę tej uległej stracisz szacunek do siebie, a kac moralny będzie nie do przejścia? Co w Tobie buzuje, gra i miesza Ci w myślach? Czemu masz aż tak duże wątpliwości i mówisz, że to chore, skoro tego właśnie pragniesz?
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 24.09.16, 18:42
                                                    nie powiedzialabym ze tego pragne tylko odkrylam jak silnie takie bodzce na mnie dzialaja jakby wbrew mi, nie rozumiem tego i nie wiem gdzie by mnie to zaproawdzilo gdyby sie rozkrecalo stalabym sie kims innym niz jestem tak to czuje?
                                                  • zawle Re: inny seks 24.09.16, 19:10
                                                    To chyba to kim jesteś zbudowane jest na słabych podstawach, skoro boisz się o jego stałość.
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 25.09.16, 11:12
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Nie umiesz tego oddzielić w sobie,oddając się swoim fantazjom i p
                                                    > otrzebom bez skrępowania i konfliktu osobowościowego?

                                                    dokladnie, nie umiem czuje sie wtedy niespojna? moze dlatego ze ja nigdy w zyciu nie bylam tak traktowana i nie pozwalalam sie traktowac w jednej setnej tak jak w tych fantazjach
                                                  • kag73 Re: inny seks 25.09.16, 12:09
                                                    "dokladnie, nie umiem czuje sie wtedy niespojna? moze dlatego ze ja nigdy w zyciu nie bylam tak traktowana i nie pozwalalam sie traktowac w jednej setnej tak jak w tych fantazjach."

                                                    Na moje, fantazje maja to do siebie, ze to fantazje. A zycie zyciem. Wielu ludzi potrafi to oddzielac, moim zdaniem. Potrafi tez oddzielac seks od codziennosci i nic im nie zgrzyta, pod warunkiem, ze jakies tam praktyki seksualne ich bawia i sa akceptowane przez partnera, daja satsfakcje.
                                                    Czytalas linki, ktore Ci przeslalam? Wiele kobiet fantazjuje np. o gwalacie, co nie znaczy, ze naprawde chcialy by byc zgwalcone. Z drugiej strony moglyby miec ciezkie przebudzenie jakby rzeczywiscie zgwalcone zostaly, bo rzeczywistosc wygladalaby zupelnie inaczej niz w ich fantazji.
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 25.09.16, 12:34
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Potrafi tez oddzielac seks od codziennosc
                                                    > i i nic im nie zgrzyta, pod warunkiem, ze jakies tam praktyki seksualne ich baw
                                                    > ia i sa akceptowane przez partnera, daja satsfakcje.

                                                    no ja wlasnie nie umiem bo probuje sobie to wyobrazic ze caly dzien zachowujemy sie z partnerem normalnie, okazujemy sobie czulosc i cieple uczucia a potem nagle ni stad niz zowad on zaczyna gre wstepna od nazwania mnie dziwka strzelenia w twarz i szarpania za wlosy? a po znow jak gdyby nigdy nic pyta czy np chce kawy a ja tak, skarbie
                                                    mi sie tu wszystko rozjezdza, serio niby wiem ze to konwencja ale..
                                                  • kag73 Re: inny seks 25.09.16, 13:25
                                                    A Ty myslisz, ze ci z "Twoich" porno to wszyscy sa przemocowcami, caly dzien i w zyciu i zawsze? Nooo w sumie, aktorzy. Ja chyba jednak jestem urodzona aktorka, zawle miala racje :)
                                                    Cos musi jednak kogos krecic, zeby mial przyjemnosc z jakis tam zabaw/praktyk w lozku.
                                                    Nigdy nie bylas np. zwiazana? Nie mialas np. nog i rak przywiazanych do lozka? Bylas ubezwlasnowolniona, nie moglas nic zrobic? Tak ni stad ni zowad zaczynajac seks? Rozne rzeczy sie moga dziac ni stad ni zowad, nie widze problemu zadnego, pod warunkiem, ze jest na to zgoda, bylo to kiedys komunikowane itd. Nikt nie zaczyna z grubej rury kompletnie nie wiedzac co na to powie druga strona. Baza jest tu zaufanie i komunikacja, jak dla mnie. Ja balabym sie niektorych praktyk z kims kogo prawie nie znam i komu nie ufam, bo mogloby sie skonczyc dla mnie dosc tragicznie.
                                                  • ninek04 Re: inny seks 25.09.16, 13:41
                                                    kag73 napisała
                                                    >Potrafi tez oddzielac seks od codziennosci i nic im nie zgrzyta, pod warunkiem, ze jakies tam praktyki seksualne ich bawia i sa akceptowane przez partnera, daja satsfakcje. <

                                                    Tylko, że partner chyba w ogóle nie wie o tych fantazjach, nie mówiąc już o jakiejkolwiek próbie ich wcielenia w praktyce między innymi właśnie z powodu tego, że on nie pasuje osobowościowo do wejścia w rolę poniżającego i poniewierającego nią dominatora. Za dużo w tym wszystkim obaw, strachów o utratę twarzy, żeby w ogóle chcieć spróbować i zakosztować tego " brudnego " seksu i pozwolić sobie na poczucie się zbrukaną, a potem wrócić do realnego życia.
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 25.09.16, 14:35
                                                    a czy jest tu w ogole kobieta ktora ma stalego faceta ktory laczy te cechy albo facet ktory sie tak potrafi przestawiac? w lozku seks pelen poniewierania a potem czulosc i milosc w normalnych sytuacjach? bo kazdy pisze ze to takie latwe rozdzielic ale mi nie chodzi o teoretyczne madrosci tylko realne doswiadczenia.i pisalam tez ze nie chodzi o utrate twarzy tylko obawe ze mi sie nie uda tego polaczyc albo ze mi odwali zupelnie
                                                  • hello-kitty2 Re: inny seks 25.09.16, 15:38
                                                    "a czy jest tu w ogole kobieta ktora ma stalego faceta ktory laczy te cechy albo facet ktory sie tak potrafi przestawiac? w lozku seks pelen poniewierania a potem czulosc i milosc w normalnych sytuacjach? bo kazdy pisze ze to takie latwe rozdzielic ale mi nie chodzi o teoretyczne madrosci tylko realne doswiadczenia.i pisalam tez ze nie chodzi o utrate twarzy tylko obawe ze mi sie nie uda tego polaczyc albo ze mi odwali zupelnie"

                                                    Mysle, ze takie osoby sa tutaj ale nie kazdy ma potrzebe az tak sie otwierac. Z pktu widzenia jakiego rozmowcy szukasz moje czy Ninek doswiadczenia Cie nie przekonaja, bo my nie mamy stalych partnerow. Kag jak sadze pisze o sobie i ja jej wierze, ze sobie te role odegra. Ja akurat nie gram dlatego mnie by bylo ciezko realizowac sie w stalym zwiazku z moimi potrzebami, bo przenosze zycie na seks i seks na zycie wiec hustam non stop. Tzn ja bym bardzo chciala miec takiego partnera, o jakiego Ty wypytujesz ale jeszcze sie taki nie urodzil zeby to polaczyc akurat tak by bylo bez skutkow ubocznych. A jakie to skutki uboczne miedzy innymi? Ano nie licz na to ze partner Cie bedzie regularnie poniewieral w lozku, a w zyciu bedzie zawsze do rany przyloz. Sorry ale bedzie mial cos z przemocowca czyli tez bedzie wybuchal czy dominowal w normalnym zyciu, w nielozkowych sytuacjach. Oczywiscie moze byc tez czuly i kochajacy ale ta jego strona, ktorej Ty szukasz bedzie tez wylazic w innych sytuacjach. I czy Ci nie odwali? Owszem bardzo prawdopodobne ze odwali. Dlatego u mnie jest prosciej, jak za bardzo odwala to sie relacje konczy gdyz z gory funkcjonowala jako czasowa. No trudno wziac sobie 'poczciwine' (Sabat piekna nazwa ;) i wymagac, zeby sie przestawial na dominowanie TYLKO lozkowo. On musi miec juz charakterologicznie takie zapedy. Jesli poczciwna sie przelamie i pociagnie seansik jeden, drugi tylko dla Ciebie to nie udzwignie tego psychicznie na dluza mete (bo mowimy o stalym zwiazku). No chyba ze ludzie graja ale w tym temacie nie wypowiadam sie, bo nie mam najmniejszego pojecia ale wierze Kag, ze to jest mozliwe.
                                                  • hello-kitty2 Re: inny seks 25.09.16, 15:45
                                                    Aaaa zapomnialam dodac. Niektorzy faceci mowia z gory i wprost, ze sie do takich akcji nie nadaja wiec na tyle sa ogarnieci, ze zdaja sobie sprawe, ze jest grono lasek, ktorym takie klimaty sie podobaja. Tyle, ze takie rozmowy latwiej sie prowadzi gdy mowa o relacji seksualnej i nie musza sie probowac sprzedac np na partnera zyciowego, sa starsi, bardziej otwarci, szukaja konkretow. A Twoj nic nie mowil wczesniej, niczym sie nie zdradzil, nie slyszalas cos o innej relacji, przed Toba, ze cos tam bylo w ten desen, jego fantazje, anything?
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 25.09.16, 15:55
                                                    nie, moj jest feminista, bardzo wyczulony na dobre traktowanie kobiet, matka go tak wychowala, pelne partnerstwo
                                                  • hello-kitty2 Re: inny seks 25.09.16, 16:09
                                                    bitterlemon41 napisała:

                                                    > nie, moj jest feminista, bardzo wyczulony na dobre traktowanie kobiet, matka go
                                                    > tak wychowala, pelne partnerstwo

                                                    Ozesz masz ci babo placek, umarl w butach ;-) A ojciec? Niech zgadne: wycofany? Pantoflarz? Feminista?
                                                    A moze chociaz jakies sporty testeronowe uprawia?
                                                  • kag73 Re: inny seks 25.09.16, 16:12
                                                    "Ozesz masz ci babo placek, umarl w butach ;-) A ojciec? Niech zgadne: wycofany? Pantoflarz? Feminista?
                                                    A moze chociaz jakies sporty testeronowe uprawia?"

                                                    Momencik, moj tez jest feminista a ja jestem feministka, dlatego by ze mna nie mogl byc i zyc w zgodzie gdyby feminista nie byl :)
                                                    I co ma testosteron do feministy? Moj jest testosteronowy a na silownie chodzil/chadza od nastolatka. Miesnie tez zawsze mial i ma nadal , aaa i wkurwic tez sie potrafi. To jest dosc zlozona kwestia :)
                                                  • hello-kitty2 Re: inny seks 25.09.16, 21:40
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Momencik, moj tez jest feminista a ja jestem feministka, dlatego by ze mna nie
                                                    > mogl byc i zyc w zgodzie gdyby feminista nie byl :)
                                                    > I co ma testosteron do feministy? Moj jest testosteronowy a na silownie chodzil
                                                    > /chadza od nastolatka. Miesnie tez zawsze mial i ma nadal , aaa i wkurwic tez s
                                                    > ie potrafi. To jest dosc zlozona kwestia :)

                                                    Troche nie na temat gdyz my tu o sponiewieraniu w lozku a nie o byciu razem.

                                                    A wracajac do sedna to przeciez sama pisalas, ze w lozku to Ty sobie zagrasz co chcesz. A ludzie nie sa aktorami. Trudno zeby mu powiedziala 'Ej zagraj mi tu dominanta' ;-)
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 26.09.16, 09:16
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > A ludzie nie sa aktorami. Trudno zeby mu powiedziala 'Ej zagraj mi tu
                                                    > dominanta' ;-)

                                                    powiedzialam.wczoraj wieczorem powiedzialam ze sama nie wiem dlaczego ale spodobalo mi sie cos o czym nigdy bym nie pomyslala, ze bedzie mi sie podobac. pokazalam film. kilka razy sie upewnial czy naprawde mi sie to podoba bo to hardcor wiec potwierdzilam. potem poszedl podbiegac, jak wrocil byl niesympatyczny i wygladal na wkurwionego, chcialam rozladowac atmosfere ale nic to nie dawalo, w koncu to co mowil zaczelo jakos przypominac akcje tego filmu wiec ja tez musialam sie wczuc choc na poczatku bylo mi ciezko i probowala go z tej roli wytracic ale sie nie dal, caly czas mial kamianna twarz. no i bylo super, nie byl to hardcor ale bylo zupelnie inaczej niz wczesniej, bylo to jakos zblizone do tej atmasfery ktory na mnie dziala
                                                    a w jednym momencie bylo prawie idealnie. wiec obawy byly niepotrzebne, dzieki wszystkim za przegadanie tematu
                                                  • kag73 Re: inny seks 26.09.16, 12:08
                                                    "...no i bylo super, nie byl to hardcor ale bylo zupelnie inaczej niz wczesniej, bylo to jakos zblizone do tej atmasfery ktory na mnie dziala
                                                    a w jednym momencie bylo prawie idealnie. wiec obawy byly niepotrzebne, dzieki wszystkim za przegadanie tematu"

                                                    No i co Ty na to, kitty? Ma jednak aktora w domu?
                                                    Hmm, bitterlemon, chyba nas robisz w bambuko. Tyle mialas obaw co do jego niezdolnosci dominowania i jeszcze wiecej obaw o strate szacunku w jego i wlasnych oczach itd. A tu nagle tak sie odwazylas? I to nawet bez wina? :) Nie wiem co myslec.

                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 26.09.16, 12:24
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "...no i bylo super, nie byl to hardcor ale bylo zupelnie inaczej niz wczesniej
                                                    > , bylo to jakos zblizone do tej atmasfery ktory na mnie dziala
                                                    > a w jednym momencie bylo prawie idealnie. wiec obawy byly niepotrzebne, dzieki
                                                    > wszystkim za przegadanie tematu"
                                                    >
                                                    > No i co Ty na to, kitty? Ma jednak aktora w domu?
                                                    > Hmm, bitterlemon, chyba nas robisz w bambuko. Tyle mialas obaw co do jego niezd
                                                    > olnosci dominowania i jeszcze wiecej obaw o strate szacunku w jego i wlasnych o
                                                    > czach itd. A tu nagle tak sie odwazylas? I to nawet bez wina? :) Nie wiem co my
                                                    > slec.

                                                    bo on nie jest typem z moich fantazji ja tez w zyciu nie jestem ulegla a mialam i nadal mam duzo obaw ale od czegos trzeba zaczac, to nie bylo dokladnie to o co mi chodzi ale jego wczorajsze zachowanie bylo fajne- byl/gral wkurzonego i mial caly czas taki wyraz twarzy i to bylo super.nie byl to zaden hardcore, po prostu klimat seksu sie zmienil i o to chodzi, bylo ostrzej
                                                  • ninek04 Re: inny seks 26.09.16, 13:12
                                                    Ale chyba nie całkiem o takie ostrzej Ci chodziło,? - przecież opisywałas tu dokładnie, czego byś chciała Też się dziwię, że tak łatwo poszło przy tylu wcześniejszych obawach, zastrzeżeniach i rozważaniach, że z tym partnerem takie wyczyny w łóżku nie przejdą. I co, wróciłaś po wszystkim gładko do rzeczywistości, bez poczucia straty własnej wartości? No pięknie to wszystko się ułożyło, ale czy naprawdę?
                                                  • kag73 Re: inny seks 26.09.16, 13:19
                                                    "Ale chyba nie całkiem o takie ostrzej Ci chodziło,? - przecież opisywałas tu dokładnie, czego byś chciała..."

                                                    Powoli, ninek, gdzie Ci sie tak spieszy? Przciez oni maja przed soba cale noce i dnie :) Nie od razu Krakow zbudowano. I to w dodatku bez wina ;)
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 26.09.16, 13:25
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Ale chyba nie całkiem o takie ostrzej Ci chodziło,? - przecież opisywałas tu do
                                                    > kładnie, czego byś chciała Też się dziwię, że tak łatwo poszło przy tylu wcześn
                                                    > iejszych obawach, zastrzeżeniach i rozważaniach, że z tym partnerem takie wyczy
                                                    > ny w łóżku nie przejdą. I co, wróciłaś po wszystkim gładko do rzeczywistości, b
                                                    > ez poczucia straty własnej wartości? No pięknie to wszystko się ułożyło, ale cz
                                                    > y naprawdę?

                                                    nie calkiem o takie ostrzej ale byc moze tak ostro jak to bywa w moich fantazjach to w ogole nigdy sie nie zdecyduje. wiec bylo inaczej niz zwykle bo nie bylo zadnych czulosci, delikatnosc i to mi sie podobalo, uzyl tez kilka razy slow, ktorych nigdy nie uzywal i to tez podzialalo super
                                                    tak, wrocilam do rzeczywistosci gladko, moze obawy byly na wyrost. choc nadal mam duzo obaw, sie okaze co z tego wyniknie
                                                  • zawle Re: inny seks 26.09.16, 13:12
                                                    kag73 napisała: A tu nagle tak sie odwazylas? I to nawet bez wina? :) Nie wiem co my
                                                    > slec.

                                                    Alleluja!!!! Cuda kag. I bezalkoholowe;)
                                                  • kag73 Re: inny seks 26.09.16, 13:17
                                                    "Alleluja!!!! Cuda kag. I bezalkoholowe;)"

                                                    Tak trzymac! Jak widac cuda sie zdarzaja :)
                                                  • hello-kitty2 Re: inny seks 26.09.16, 19:56
                                                    "No i co Ty na to, kitty? Ma jednak aktora w domu?"

                                                    Eee tam, Podkurzyl sie dlatego wyszedl pobiegac zeby przemyslec.

                                                    Tak sobie mysle na marginesie, ze ja syna nie mam zamiaru wychowywac na feministe zeby potem mial jakies problemy z dominowaniem kobiet ;-)
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 26.09.16, 20:42
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Tak sobie mysle na marginesie, ze ja syna nie mam zamiaru wychowywac na feminis
                                                    > te zeby potem mial jakies problemy z dominowaniem kobiet ;-)

                                                    ale ja sobie bardzo cenie, ze dzielimy sie w domu obowiazkami, na zmiane sprzatamy, pierzemy, gotujemy to nawet czesciej on niz ja i ogolnie to bym go nie zamienila na seksiste.a w sprawach seksu wiele lat bylo dobrze, na takiego z fantazji tez bym go nie zamienila bo bym nie wytrzymala, zawsze jest cos za cos
                                                  • kag73 Re: inny seks 26.09.16, 20:48
                                                    "ale ja sobie bardzo cenie, ze dzielimy sie w domu obowiazkami, na zmiane sprzatamy, pierzemy, gotujemy to nawet czesciej on niz ja i ogolnie to bym go nie zamienila na seksiste.a w sprawach seksu wiele lat bylo dobrze, na takiego z fantazji tez bym go nie zamienila bo bym nie wytrzymala, zawsze jest cos za cos".

                                                    No skoro bylo dobrze to bylo dobrze. A moze teraz tez bedzie dobrze, sie okaze :)
                                                  • hello-kitty2 Re: inny seks 26.09.16, 20:52
                                                    bitterlemon41 napisała:

                                                    > hello-kitty2 napisała:
                                                    >
                                                    > > Tak sobie mysle na marginesie, ze ja syna nie mam zamiaru wychowywac na f
                                                    > eminis
                                                    > > te zeby potem mial jakies problemy z dominowaniem kobiet ;-)
                                                    >
                                                    > ale ja sobie bardzo cenie, ze dzielimy sie w domu obowiazkami, na zmiane sprzat
                                                    > amy, pierzemy, gotujemy to nawet czesciej on niz ja i ogolnie to bym go nie zam
                                                    > ienila na seksiste.a w sprawach seksu wiele lat bylo dobrze, na takiego z fanta
                                                    > zji tez bym go nie zamienila bo bym nie wytrzymala, zawsze jest cos za cos

                                                    No tak, tylko ze Wy nawet jeszcze nie macie dziecka. Prawdziwy kryzys jeszcze przed Wami. Ile masz lat? Zreszta nie trzeba byc feminista zeby po sobie sprzatac. Po prostu nie lubie tej ideologii. W lozku prawie kazda chce byc dominowana.
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 26.09.16, 21:03
                                                    mam 30 lat, ja przez lata wcale nie chcialam byc dominowana, uwazalam, ze seks powinien byc partnerski, czuly, namietny, wydawalo mi sie to oczywiste i nawet nie mialam takich fantazji, jakos pozno dojrzalam do checi bycia dominowana
                                                  • ninek04 Re: inny seks 26.09.16, 21:13
                                                    hello - kitty 2,napisała
                                                    >Zreszta nie trzeba byc feminista zeby po sobie sprzatac. Po prostu nie lubie tej ideologii<


                                                    Też tak myślę. Mój już były prawie "mąż) jest chyba daleki od bycia feministą, ale w sprzątaniu i dbałości o zachowywaniu porządku nie miał sobie równych. Mnie tam zwisało, czy jest wysprzątane na tip top, a on zawsze potrafił wypomnieć, że nie jest zgodnie z jego oczekiwaniami. Tylko że nie za bardzo umiałam pojąć, co ma na myśli, skoro jest czysto i porządnie.

                                                    >. W lozku prawie kazda chce byc dominowana. <

                                                    Nie przesadzaj, w łóżku to różne rzeczy się dzieją,nie da się ustalić, co komu w danej chwili i okolicznościach się podoba i jakie kto ma potrzeby.
                                                  • kag73 Re: inny seks 26.09.16, 21:21
                                                    Bo Twoj maz jest tzw. pedantem :)
                                                    Moj jest feminista, a raczej, wyemancypowanym facetem, ale porzadek i sprzatanie ma gleboko w d..pie, jak trzeba to sprzata. Mam podobnie :)
                                                  • hello-kitty2 Re: inny seks 26.09.16, 21:38
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > ale w sprzątaniu i dbałości o zachowywaniu porządku nie miał sobie równych. Mni
                                                    > e tam zwisało, czy jest wysprzątane na tip top, a on zawsze potrafił wypomnieć,
                                                    > że nie jest zgodnie z jego oczekiwaniami. Tylko że nie za bardzo umiałam pojąć
                                                    > , co ma na myśli, skoro jest czysto i porządnie.

                                                    Moze nie wracaj do tego. Tego juz nie ma.

                                                    > Nie przesadzaj, w łóżku to różne rzeczy się dzieją,nie da się ustalić, co komu
                                                    > w danej chwili i okolicznościach się podoba i jakie kto ma potrzeby.

                                                    Nie przesadzam. Nawet spokojny Yoric pisal, ze ma w repertuarze zachowania odpowiadajace tej potrzebie, a on mial wiele kobiet. Autorka to nie jakis odosobniony przypadek.
                                                  • zawle Re: inny seks 26.09.16, 22:45
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > Też tak myślę. Mój już były prawie "mąż) jest chyba daleki od bycia feministą,
                                                    > ale w sprzątaniu i dbałości o zachowywaniu porządku nie miał sobie równych. Mni
                                                    > e tam zwisało, czy jest wysprzątane na tip top, a on zawsze potrafił wypomnieć,
                                                    > że nie jest zgodnie z jego oczekiwaniami. Tylko że nie za bardzo umiałam pojąć
                                                    > , co ma na myśli, skoro jest czysto i porządnie.

                                                    Ty ninek, a może twój prawie były mąż chciał ci dać do zrozumienia że ma ochotę na fantazję: Ty pokojówka a on pan? Fartuszek i brak bielizny? Te sprawy? ;)
                                                  • ninek04 Re: inny seks 30.09.16, 19:49
                                                    zawle napisała
                                                    >Ty ninek, a może twój prawie były mąż chciał ci dać do zrozumienia że ma ochotę na fantazję: Ty pokojówka a on pan? Fartuszek i brak bielizny? Te sprawy? ;)<

                                                    Teraz dopiero doczytałam ;) Ale i tak nie te sprawy, nic z tych rzeczy,zero fantazji z jego strony - tylko sen ( nie sex) . Jak jeszcze w bardzo dawnych czasach byłam napalona i liczyłam, że sam w końcu wyjdzie z inicjatywą, to jego jedynym marzeniem było walnąć się do łóżka i spać - o tak, w tym nie miał sobie równych.
                                                    --
                                                  • kag73 Re: inny seks 30.09.16, 20:09
                                                    "Teraz dopiero doczytałam ;) Ale i tak nie te sprawy, nic z tych rzeczy,zero fantazji z jego strony - tylko sen ( nie sex) . Jak jeszcze w bardzo dawnych czasach byłam napalona i liczyłam, że sam w końcu wyjdzie z inicjatywą, to jego jedynym marzeniem było walnąć się do łóżka i spać - o tak, w tym nie miał sobie równych. "

                                                    a moze on jest aseksualny, tak jak ta sol z watku obok. Bylo minelo, ciesz sie, masz za soba.
                                                  • ninek04 Re: inny seks 30.09.16, 20:45
                                                    kag 73 napisała
                                                    >Bylo minelo, ciesz sie, masz za soba.<

                                                    No oczywiście, że tak, cieszę się niepomiernie i doceniam chwile, przestrzeń i czas, którego nie muszę już z nim dzielić, jednakże, jako, że jest ojcem, który część swojego czasu nadal chce oddać dzieciom, to jego co poniektóre teksty , które zapodaje bez żenady wbijają mnie w ziemię i utrwalają we mnie wrażenie, że niektórzy są jednak mało reformowalni.
                                                  • kag73 Re: inny seks 26.09.16, 20:46
                                                    Kiedy widzisz u kochajacego feministy: mowisz i masz :) O to chodzi, ze co niektore chca byc dominowane tylko w lozku a nie w zyciu.
                                                  • kag73 Re: inny seks 26.09.16, 11:19
                                                    "A wracajac do sedna to przeciez sama pisalas, ze w lozku to Ty sobie zagrasz co chcesz. A ludzie nie sa aktorami. Trudno zeby mu powiedziala 'Ej zagraj mi tu dominanta' ;-)"

                                                    Temat w sumie zakonczony, ale postaram sie wyjsnic Ci o co mnie chodzi. Tu nie chodzi o zagraj cos tam. Ja tez nie jestesm aktorka. Nie wiem jak Ci to wytlumaczyc, to troche jest tak jabys nagle pod wplywem emocji/podniecenia zanurzala sie w jakis inny swiat. Rzeczywistosc, ta prawdziwa, nie istnieje, przestaje istniec, jestes w innym swiecie/w innym wymiarze. Rozumiesz? A po calej akcji wracasz do rzeczywistosci.

                                                    "Troche nie na temat gdyz my tu o sponiewieraniu w lozku a nie o byciu razem."

                                                    Owszem na temat, moj feminista potrafi sponiewierac. Ja rowniez potrafie sponiewierac. A po wszystkim w harmonii pijemy razem kawe :)



                                                  • ninek04 Re: inny seks 26.09.16, 13:56
                                                    kag73 napisała
                                                    >Nie wiem jak Ci to wytlumaczyc, to troche jest tak jabys nagle pod wplywem emocji/podniecenia zanurzala sie w jakis inny swiat. Rzeczywistosc, ta prawdziwa, nie istnieje, przestaje istniec, jestes w innym swiecie/w innym wymiarze. Rozumiesz? A po calej akcji wracasz do rzeczywistosci<

                                                    No to w sumie takie doznania jak przy dobrym, fajnym seksie z tą pożądaną osobą, a nie tylko podczas odgrywania ról, czy realizacji fantazji -odlot do innego wymiaru, zanurzenie się w bezczas i poczucie nierealności miejsca i czasu wokół nas ;)
                                                  • kag73 Re: inny seks 26.09.16, 14:19
                                                    "No to w sumie takie doznania jak przy dobrym, fajnym seksie z tą pożądaną osobą, a nie tylko podczas odgrywania ról, czy realizacji fantazji -odlot do innego wymiaru, zanurzenie się w bezczas i poczucie nierealności miejsca i czasu wokół nas ;)"

                                                    No dokladnie. Roznica polega na tym, ze niektore fantazje wymagaja wlasnie przyjcia jakiejs roli, bo troche albo bardzo odstawaja od realnego zycia. Lemon chce tego wladczego faceta tylko w seksie a nie w zyciu i sama chce byc ulegla tylko w seksie a nie w zyciu.
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 26.09.16, 14:29
                                                    kag73 napisała:

                                                    > No dokladnie. Roznica polega na tym, ze niektore fantazje wymagaja wlasnie przy
                                                    > jcia jakiejs roli, bo troche albo bardzo odstawaja od realnego zycia. Lemon chc
                                                    > e tego wladczego faceta tylko w seksie a nie w zyciu i sama chce byc ulegla tyl
                                                    > ko w seksie a nie w zyciu.

                                                    dokladnie tak! mi seks dlugo kojarzyl sie tylko z takim romantyczno- namietnym, sadzilam ze tak musi byc a tu wchodza w gre zupelnie inne uczucia, zero romantycznosci, czulosc, milosci
                                                    a i tak mam nadzieje ze te fantazje oslabna i nie beda sie nasilac
                                                  • zawle Re: inny seks 26.09.16, 14:32
                                                    A jak tam twoja mentalność Pyżalskiej? :)
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 26.09.16, 14:36
                                                    zawle napisała:

                                                    > A jak tam twoja mentalność Pyżalskiej? :)
                                                    >
                                                    dla mnie pan pyzalski jest burakiem, dodatkowo ma przeszlosc kryminalna, nie bylabym w stanie byc z takim gosciem.choc pewnie w lozku jest niezlym dominatorem
                                                    jej to nie przeszkadza bo moze sama jest jakos do niego podobna albo moze wlasnie kreci ja tak seksualnie ze na reszte przymyka oczy.. nie wiem, wiem ze ja bym z nim nie mogla byc, on ze mna pewnie tez
                                                  • zawle Re: inny seks 26.09.16, 14:39
                                                    Może w łóżku jest chamem, a nie dominantem. A może zakłada różowe szpilki i każe się straponować brokatowym fallusem?:))
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 26.09.16, 14:41
                                                    zawle napisała:

                                                    > Może w łóżku jest chamem, a nie dominantem. A może zakłada różowe szpilki i każ
                                                    > e się straponować brokatowym fallusem?:))

                                                    moze. ale jego fizjonomia i prymitywizm jakos pasuje do tych jaskiniowcow z moich fantazji
                                                  • zawle Re: inny seks 26.09.16, 14:46
                                                    bleee...dla mnie w ogóle. Nigdy by go nie było w obsadzie.
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 26.09.16, 14:51
                                                    zawle napisała:

                                                    > bleee...dla mnie w ogóle. Nigdy by go nie było w obsadzie.
                                                    >
                                                    a komu bys dala angaz do poniewierania?
                                                  • zawle Re: inny seks 26.09.16, 14:55
                                                    facetowi bez twarzy:)))
                                                  • kag73 Re: inny seks 26.09.16, 15:07
                                                    "facetowi bez twarzy:)))"

                                                    Podobno to typowe dla kobiecych fantazji, faceci bez twarzy, nikt okreslony. Podczas gdy u facetow to czesto konkretne osoby: sasiadka, kolezanka, ktos tam :)
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 25.09.16, 16:19
                                                    rodzice rozwiedzeni byl pod wiekszym wplywem matki. na ale chciala kobieta dobrze i ja tez to cenie- inteligencje, wrazliwosc, poglady. z takim jaskiniowcem z fantazji bym byc nie mogla np podziwiam takie kobiety jak ta Pyzalska np- przeciez on jest debilem ale pewnie jest wlasnie takim dominatorem w lozku- czyli albo albo
                                                  • ninek04 Re: inny seks 25.09.16, 16:24
                                                    >nie, moj jest feminista, bardzo wyczulony na dobre traktowanie kobiet, matka go tak wychowala, pelne partnerstwo<

                                                    I myślisz, że jego udałoby się wkręcić w to, co kręci Ciebie? , czy oglądaliście w ogóle razem to porno, które wywołuje w Tobie te nowe potrzeby i fantazje, gadacie o tym razem?
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 25.09.16, 16:52
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > I myślisz, że jego udałoby się wkręcić w to, co kręci Ciebie? , czy oglądaliści
                                                    > e w ogóle razem to porno, które wywołuje w Tobie te nowe potrzeby i fantazje, g
                                                    > adacie o tym razem?
                                                    mysle, ze nie. wlasnie zeby byc z takim facetem jak ci z moich fantazji musialabym miec mentalnosc pani lukomskiej- pyzalskiej a jej nie mam. a bedac z moim facetem nie mam dominatora w lozku, trudno, tego sie nie da polaczyc
                                                  • zawle Re: inny seks 25.09.16, 17:03
                                                    Ty masz taką mentalność że nigdy byś tego nie potrafiła pogodzić.
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 25.09.16, 17:06
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ty masz taką mentalność że nigdy byś tego nie potrafiła pogodzić.
                                                    a Ty masz mentalnosc ze potrafisz to godzic?
                                                  • zawle Re: inny seks 25.09.16, 17:09
                                                    oczywiście
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 25.09.16, 17:11
                                                    zawle napisała:

                                                    > oczywiście

                                                    no to jak bys byla taka mila i mi powiedziala jak to łaczysz- nie chodzi mi o przygodny seks tylko bycie z takim prymitywem w zyciu, ktory kreci sie seksualnie ale odpycha pozaseksualnie
                                                  • zawle Re: inny seks 25.09.16, 17:21
                                                    raz- ja z natury nie jestem miła. Nie jestem również aż tak zaciekawiona ludźmi jak moje koleżanki, ani tak cierpliwa jak one, żeby dyskutować czy radzić cokolwiek osobom twojego pokroju. Ale dziękuję Tobie za zrozumienie jednej rzeczy. Już wiem skąd z chłopakach tyle cierpliwości dla ML i Kombiego.
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 25.09.16, 17:27
                                                    zawle napisała:

                                                    > raz- ja z natury nie jestem miła. Nie jestem również aż tak zaciekawiona ludźmi
                                                    > jak moje koleżanki, ani tak cierpliwa jak one, żeby dyskutować czy radzić coko
                                                    > lwiek osobom twojego pokroju. Ale dziękuję Tobie za zrozumienie jednej rzeczy.
                                                    > Już wiem skąd z chłopakach tyle cierpliwości dla ML i Kombiego.

                                                    a co to za osoby mojego pokroju? co do reszty nie wiem o czym piszesz i za co dziekujesz jestem na forum od kilku dni
                                                  • zawle Re: inny seks 25.09.16, 17:38
                                                    "Twojego pokroju" czyli innego niż "Mojego pokroju".
                                                  • sabat3 Re: inny seks 25.09.16, 17:39
                                                    Wlasnie, juz mialem zapytac, czy bitterlemon41 fantazjuje o murzynach ;))))
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 25.09.16, 17:42
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Wlasnie, juz mialem zapytac, czy bitterlemon41 fantazjuje o murzynach ;))))

                                                    nie. a co to ma do rzeczy?
                                                  • ninek04 Re: inny seks 25.09.16, 17:48
                                                    zawle napisała
                                                    >Już wiem skąd z chłopakach tyle cierpliwości dla ML i Kombiego. <

                                                    Zawle, dajże spokój, co to za porównanie i odniesienie i skojarzenie? Aż tak na grubo? ;)
                                                  • zawle Re: inny seks 25.09.16, 17:55
                                                    Tylko w moich oczach.
                                                  • hello-kitty2 Re: inny seks 25.09.16, 21:27
                                                    "Już wiem skąd z chłopakach tyle cierpliwości dla ML i Kombiego."

                                                    Ale przeciez tu nie ma zadnej tajemnicy. ML i Kombi sa im potrzebni, bo przeciez ich reprezentuja tj ich najmroczniejsza czesc jestewstwa. Jestem pewna, ze kazdy mezczyzna ktory tu zajrzal z problemem nosil/nosi w sobie nienawisc do kobiety/kobiet. Teksty ML i Kombi pelnia okresowe funkcje miodu na meskie serce i jeszcze biora za to odpowiedzialnosc na swoje barki. To wygodne.
                                                  • lybbla Re: inny seks 25.09.16, 19:00
                                                    bitterlemon41 napisała:

                                                    > nie, moj jest feminista, bardzo wyczulony na dobre traktowanie kobiet, matka go
                                                    > tak wychowala, pelne partnerstwo

                                                    No to pasujecie do siebie idealnie :I
                                                  • marek.zak1 Re: inny seks 25.09.16, 16:23
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    Ano nie licz na to ze partner Cie bedzie regularnie poniewieral w lozku, a w zyciu bedzie zawsze do rany przyloz. Sorry ale bedzie mial cos z przemocowca czyli tez bedzie wybuchal czy dominowal w normalnym zyciu, w nielozkowych sytuacjach.
                                                    ----------------
                                                    Tu sie zgadzam, bo jest jest jakimś odbiciem życia. Jednakże dominacja, władza to jedno a wybuchy wcale nie są jej objawem. jak ktoś tę władzę ma, a moim zdaniem autorka za taka władzą tęskni, jedno spojrzenie czy gest robią większe wrażenie niż wybuchy. Wybuch faceta słabego graniczy ze śmiesznością.
                                                  • bitterlemon41 Re: inny seks 30.09.16, 10:58
                                                    hello- kitty2, chcialabym zadac Ci kilka pytan ale nie tu na forum, moglabym na maila?
                                                  • kag73 Re: inny seks 25.09.16, 14:36
                                                    "Tylko, że partner chyba w ogóle nie wie o tych fantazjach, nie mówiąc już o jakiejkolwiek próbie ich wcielenia w praktyce między innymi właśnie z powodu tego, że on nie pasuje osobowościowo do wejścia w rolę poniżającego i poniewierającego nią dominatora. "

                                                    No w jej przypadku to dla niej samej nowosc, ona sie musi najpierw ogranac.
                                                    A poza tym "osobowosciowo" to ona tez nie wpasowuje sie, na pierwszy rzut oka, w role uleglej i dajacej sie poniewierac. Wiec to nie jest takie pojedyncze a wielu na czole jednak nie ma napisane co im siedzi w glowie na temat seksu i fantazji seksualnych. Ona do wczoraj tez sie nie wpasowywala dla samej siebie a w oczach partnera nie wpasuje sie i dzis. Prawda?
                                                    Ja pisze o innych, o sobie, nie o niej, bo ona takich doswiadczen nie ma. Bo dla mnie oddzielanie jest mozliwe, dla niej niewyobrazalne. Wiec ma probwac, zeby sie przekonac? Czy ma nie probowac?
                                                  • zawle Re: inny seks 24.09.16, 07:07
                                                    lybbla napisał: Według mnie każda kobieta ma prz
                                                    > ynajmniej
                                                    > dwa mechanizmy odpowiadające za zwilżanie/podniecenie. Rozmawiamy o jednym z ni
                                                    > ch,
                                                    > mechanizmie, który w przeszłości niejednokrotnie ratował kobietom życie. Twój u
                                                    > mysł ma wdrukowane jedno, ciało jednak wie jak minimalizować skutki agresji.

                                                    Rozwiń temat, bo nie chcę wyciągać armaty-ciężka jak cholera
                                                  • lybbla Re: inny seks 24.09.16, 18:06
                                                    zawle napisała:

                                                    > lybbla napisał: Według mnie każda kobieta ma prz
                                                    > > ynajmniej
                                                    > > dwa mechanizmy odpowiadające za zwilżanie/podniecenie. Rozmawiamy o jedny
                                                    > m z ni
                                                    > > ch,
                                                    > > mechanizmie, który w przeszłości niejednokrotnie ratował kobietom życie.
                                                    > Twój u
                                                    > > mysł ma wdrukowane jedno, ciało jednak wie jak minimalizować skutki agres
                                                    > ji.
                                                    >
                                                    > Rozwiń temat, bo nie chcę wyciągać armaty-ciężka jak cholera

                                                    Ale dwururkę masz pod ręką? Masz swobodę interpretacji. Seriami wal. Najwyżej wyjdzie offtop
                                            • kag73 Re: inny seks 23.09.16, 09:51
                                              "Bo to gra wyobrazni. Nadajesz konkretnemu partnerowi atrybuty w SWOJEJ psychice, dlatego sadze ze tak bedzie zawsze. On u Ciebie w glowie funkcjonuje juz jako poczciwina i tak to juz bedzie."

                                              Mnie sie wydaje, ze to nie do konca tak jest. Lemon piszesz:

                                              "przez te fantazje mam czesto ochote na seks tylko ze realny seks wypada blado nawet jak powiem partnerowi - dzis chce mocniej niz zwykle to i tak jest slabo w stosunku do fantazji bo on nie wytwarza ralcji dominator suka, klapsy i mocniejsze posuniecia to wszystko"

                                              Wydaje mi sie, ze nie o to chodzi, ze facet jest "poczciwina", jak najbardziej spelnia zyczenie: mocniej, ale w granicach nazwijmy to normy. Chesz mocniej, to robi mocniej, jak chyba kazdy w miare przecietny facet. To o czym marzysz Ty, wymaga moim zdaniem, specjalnego przyzwolenia i zakomunikowania z Twojej strony. Inaczej zakrawaloby to w oczach wielu( byc moze jego tez) na brutalnosc i przemoc a to juz niekoniecznie kazdej babce by sie podobalo i nie kazdemu facetowi. Nie kazdy ma takie fantazje a nawet jezeli je ma to niekoniecznie chce/odwaza sie je realizowac. Moim zdaniem na takie cos potrzebne jest na poczatku przyzwolenie drugiej strony, on musi wiedziec, ze Ty chcialbyc wlasnie tak. W dodatku pierwszy raz bywa trudny, jest to przekroczenie pewnego progu, zwlaszcza, ze w zyciu codziennym zadne z Was nie jest zadnym tam agresorem czy przemocowcem. Tu jednak potrzebne jest pewne przelamanie sie.
                                              Dlatago standardowo polecalam wino (zawle mnie zabije :)) przed rozpoczeciem akcji. I czy w ogole na koncu okazalo by sie, ze to jego broszka i Twoja broszka, to i tak nie wiadomo.
                                              • hello-kitty2 Re: inny seks 23.09.16, 19:49
                                                "Dlatago standardowo polecalam wino"

                                                hehe moglabys w przemysle winarskim pracowac. Bardzo mi sie podoba ta rada i biore ja sobie do serca kazdego wieczoru ;-) Zdrowie naszej Kag!
                      • sabat3 Re: inny seks 21.09.16, 09:21
                        bitterlemon41 napisała:

                        > czytales wogole co pisalam? ja to dokrylam niedawno a nie 5 czy 10 lat temu. i
                        > tak mysle, ze najlepszym wyjsciem bedzie stlumienie tych fantazji tzn niech to
                        > pozostanie tylko fantazja i tyle, nie bede tego w zycie wprowadzac

                        Ale wtedy brak zrealizowanych fantazji moze zaczac trawic Twoj zwiazek od srodka. Bedziesz czula niedosyt, ktory z czasem odbije sie na Twoim chlopie. Cos jak Niechcicowa marzaca o dzentelmenie zrywajacym dla niej nenufary.
                        Dlatego proponowalem konfrontacje z rzeczywistoscia w kontrolowanych warunkach.
                        Krotko mowiac - wejsc w role, dostac przeokrutnie w dupe i z podkulonym ogonem wrocic w spokojne ramiona meza. Docenic cieplo rodzinnego domu.
                        I nigdy, ale to przenigdy juz nie wracac do lektury Greya ;)
                        • marek.zak1 Re: inny seks 21.09.16, 09:32
                          sabat3 napisał:
                          I nigdy, ale to przenigdy juz nie wracac do lektury Greya ;)
                          --------------------
                          Sabat, po Greyu świat jest inny. Książe nie zjawia sie na białym koniu, tylko lata helikopterem, nie daje kwiatów, tylko sportowy samochód i nie prosi o rękę tylko czeka z batem w swoim playroomie. I kobiety tego chcą :).
                          • sabat3 Re: inny seks 21.09.16, 09:50
                            marek.zak1 napisał:
                            > Sabat, po Greyu świat jest inny. Książe nie zjawia sie na białym koniu, tylko l
                            > ata helikopterem, nie daje kwiatów, tylko sportowy samochód i nie prosi o rękę
                            > tylko czeka z batem w swoim playroomie. I kobiety tego chcą :).

                            W kazdym czlowieku tkwi trzyletnie dziecko, ktore chce wciaz wiecej cukierkow-endorfin. To normalne, ze na jakims etapie wszystko sie przejada. U kobiet takie marzenia sa typowe. Grey jest kobiecym wypelniaczem niszy, ktora w przypadku facetow zajmuje Szajsenwideo i Przyjaciele ;)
                            Niestety irl przemocowcy rzadko lataja helikopterami a sliczne nastolatki nieczesto obciagaja kutasa rozwozicielom pizzy. Majac to na uwadze trzeba obudzic w sobie swiadomosc, ze praktyka moze roznic sie od fantazji i wcale nie byc az taka przyjemna.
                          • bitterlemon41 Re: inny seks 21.09.16, 09:54
                            Nie czytalam, nie ogladalam
                        • kag73 Re: inny seks 21.09.16, 10:15
                          "Krotko mowiac - wejsc w role, dostac przeokrutnie w dupe i z podkulonym ogonem wrocic w spokojne ramiona meza. Docenic cieplo rodzinnego domu.
                          I nigdy, ale to przenigdy juz nie wracac do lektury Greya ;)"

                          Ale Ty jestes madry Sabat, naprawde. Nic lepszego nie przyszlo Ci do glowy?
                          • kag73 Re: inny seks 21.09.16, 10:17
                            Bitterlemon, czy Twoj facet jest bardzo religijny czy wierzacy?

                            • marek.zak1 Re: inny seks 21.09.16, 10:49
                              kag73 napisała:

                              > Bitterlemon, czy Twoj facet jest bardzo religijny czy wierzacy?
                              ------------------------
                              Może być w porządku, tradycyjny, wychowany w politycznej poprawności. Ja mam w sobie dzikie nieprzewidywalne zwierzę i jakieś szaleństwo i to nie nudzi :).
                              Jeszcze uwaga, oni nie maja dzieci i to, moim zdaniem, jest przyczyną głosu organizmu - zróbmy cos inaczej.
                            • bitterlemon41 Re: inny seks 21.09.16, 22:18
                              kag73 napisała:

                              > Bitterlemon, czy Twoj facet jest bardzo religijny czy wierzacy?

                              zupelnie nie ja tez nie
                          • sabat3 Re: inny seks 21.09.16, 10:50
                            kag73 napisała:
                            > Ale Ty jestes madry Sabat, naprawde. Nic lepszego nie przyszlo Ci do glowy?

                            Przyszlo, jednak pozwole wykazac sie Tobie ;)
                            Niestety w zyciu nie mozna miec wszystkiego. Oczywiscie mozna probowac ;)
                    • kag73 Re: inny seks 21.09.16, 10:08
                      "Teraz, po 10 latach, gdy stwierdzisz, ze chcesz czegoś innego, powstanie w jego głowie pytanie: czy mój świat istniał naprawdę? czy te 10 lat tradycyjnego seksu nie były dla ciebie latami straconymi? Dlaczego nie powiedziałaś tego po 2 miesiącach czy roku, tylko czekałaś tyle czasu?
                      Jego ustabilizowany świat może się zawalić. Weź to pod uwagę."

                      No ale przeciez ludzie sie rozwijaja, nie stoja w miejscu, probuja nowych rzeczy i nowe przychodza im do glowy. Majac 18 cie nie mozna sobie wyobrazic anala albo nawet orala np., pare lat i doswiadczen pozniej moze to wygladac zupelnie inaczej.
                      Wiec tu sie komunikuje/sygnalizuje, ze wszystko Ok, ale mozna by sie zabawic inaczej, dla frajdy i nowych doswiadczen. I patrzy co na to druga strona. Moze byc w pierwszy momencie lekko wstrzasnieta, ale w drugim przemysli i jednak zechce a jak nie zechce, to chociaz sie sprobowalo. I udany zwiazek nie powinien sie chyba wtedy zawalic.
                  • zyg_zyg_zyg Re: inny seks 21.09.16, 09:01
                    > czy to nie jest tak ze skoro doznania sa tak silne to staje sie w koncu stalym
                    > elementam sposobem na zycie i ludziom odwala i sa ciagle w tych rolach w domu
                    > czytalam o takiej parze, ze ona jest suka 24h na dobe, to jakis matrix a nie no
                    > rmalne zycie

                    Pytałaś wcześniej, skąd się biorą fantazje o tresurze, dominacji, podporządkowaniu. Może w Twoim przypadku chodzi o nadmierną kontrolę, która chcesz chociaż na chwilę z siebie zdjąć?

                    Wszystko musisz mieć przemyślane, opracowane, zapięte na ostatni guzik? Nie ciąży Ci to? Bo nie zrobiłaś nawet pół kroku do przodu, a rozkminiasz problem ewentualnego złamania nogi na pięćsetnym kilometrze i napadu ninja na siedemset pięćdziesiątym... A może się przecież okazać, że znudzi Ci się albo przestanie podobać po sześciu metrach. Może nieudolność, niemrawość, brak entuzjazmu albo nadmierny entuzjazm i pójście na żywioł Twojego mężczyzny przy pierwszych próbach - ogólnie rozminięcie się fantazji z ich realizacją - zniechęci Cię całkiem do eksperymentów z nim? Może postanowisz zostawić temat w sferze fantazjowania i oglądania porno?

                    Chcesz oddać kontrolę, czy chcesz jednak trzymać za wszystkie sznurki?
                    • kag73 Re: inny seks 21.09.16, 10:04
                      "Wszystko musisz mieć przemyślane, opracowane, zapięte na ostatni guzik? Nie ciąży Ci to? Bo nie zrobiłaś nawet pół kroku do przodu, a rozkminiasz problem ewentualnego złamania nogi na pięćsetnym kilometrze i napadu ninja na siedemset pięćdziesiątym... A może się przecież okazać, że znudzi Ci się albo przestanie podobać po sześciu metrach. Może nieudolność, niemrawość, brak entuzjazmu albo nadmierny entuzjazm i pójście na żywioł Twojego mężczyzny przy pierwszych próbach - ogólnie rozminięcie się fantazji z ich realizacją - zniechęci Cię całkiem do eksperymentów z nim? Może postanowisz zostawić temat w sferze fantazjowania i oglądania porno?
                      Chcesz oddać kontrolę, czy chcesz jednak trzymać za wszystkie sznurki?"

                      Bardzo sluszna obserwacja. Kto nie kombinuje w Rawiczu nie siedzi :)
                      Albo sie chce cos nowego przezyc albo sie siedzi cichutko, bo boi sie wyjsc z domu. No.

                  • kag73 Re: inny seks 21.09.16, 10:00
                    "czy to nie jest tak ze skoro doznania sa tak silne to staje sie w koncu stalym elementam sposobem na zycie i ludziom odwala i sa ciagle w tych rolach w domu
                    czytalam o takiej parze, ze ona jest suka 24h na dobe, to jakis matrix a nie normalne zycie"

                    A przyszlo Ci do glowy, ze im z tym dobrze, oni sie w tym odnajduja, odpowiada im to i szafa gra?
                    I wcale nieistotne jest dla nich to co na ten temat myslisz TY? I dla nich to jest "normalne zycie"?
                    No chyba, ze jednak sa nieszczesliwi, chcieliby wyjsc z tego nalogu a nie potrafia. Jedyna pociecha, ze to nie heroina, przypuszczalnie nie zabija ;)
                    • bitterlemon41 Re: inny seks 21.09.16, 10:16
                      Nie watpie ze skoro tak zyja to chca i pewnie ciagle sa na seksualnym haju ale DLA MNIE bycie w roli non stop wydaje sie chore jednak, dla mnie. I moze to wlasnie uzaleznienie jest
                      • kag73 Re: inny seks 21.09.16, 10:20
                        "Nie watpie ze skoro tak zyja to chca i pewnie ciagle sa na seksualnym haju ale DLA MNIE bycie w roli non stop wydaje sie chore jednak, dla mnie. I moze to wlasnie uzaleznienie jest"

                        No skoro dla Ciebie jest chore to rob tak jak Ty chcesz i sobie wyobrazasz a nie jak ma jakas tam para. Twoje zycie w Twoich rekach, nikt go za Ciebie nie przezyje. Od poczatkow do nalogu to czesto daleka droga, malo tego wielu ludzi nawet wychodzi z nalogow :)
                  • lybbla Re: inny seks 21.09.16, 15:38
                    bitterlemon41 napisała:

                    > ja tez nie wiem o co dokladnie mi chodzi, to nowa sprawa dla mnie i nie ogarnia
                    > m tego jeszcze.masz racje, ze to co mnie podnieca jest wejsciem w ta konwencje-
                    > uleglosci/dominacji i wiem ze z tego mozna wyjsc jesli czegos nie chce lub cos mnie nie
                    > podnieca ciekawa jestem ile osob ktore wkrecily sie w te klimaty bdsm poprzestaje na oka
                    > zjonalnych sesjach a ile jest w tej konwecji stale w sytuacji sam na sam z partnerem
                    > czy to nie jest tak ze skoro doznania sa tak silne to staje sie w koncu stalym
                    > elementam sposobem na zycie i ludziom odwala i sa ciagle w tych rolach w domu
                    > czytalam o takiej parze, ze ona jest suka 24h na dobe, to jakis matrix a nie no
                    > rmalne zycie

                    To tak jak z wódką, chciałabyś się napić ale nie wiesz czy nie skończy się alkoholizmem.
                    Albo ze sportami ekstremalnymi, chciałabyś poczuć adrenalinę ale boisz się rozstrzaskać o ścianę. W jednym i drugim przypadku dobrze jest mieć asekurację.

                    Nie wiemy czy Ty chcesz dobrze się bawić, czy się stoczyć. Ze skrawków tego co piszesz stawiam na to drugie.

                    Nie wiemy co Cię w to miejsce zaprowadziło.
                    Czy chcesz pozbyć się doskwierającej Ci odpowiedzialności jak pyta Zyg?
                    Czy agresor od znajomej Ciebie zwilża (nie wierzę by samo porno potrafiło dokonać takiej rewolucji po x latach)? To domniemanie, że obecny partner nie da sobie rady sytuuje
                    Ciebie w gronie podejrzanych, nie jego.
                    Co to znaczy zwykły seks (ja nie pamiętam zwykłego seksu)?
                    Jak się poociągam z braniem to jestem z furią brany.
                    Bierzesz partnera od czasu do czasu.
                    Jak często, jak długo, Twoje zadowolenie, orgazmy?
                    I jakie są/były Twoje relacje z ojcem? ;)
                    • zawle Re: inny seks 21.09.16, 16:05
                      Może jest po prostu z tych które spróbują a za kilka miesięcy pod innym nickiem pojawią się z wątkiem "mój mąż jest zboczeńcem i chce do mnie mówić suko";)
                      A tak na serio..nawet nie próbuj dziewczyno. Zbyt dużo w Tobie zahamowań, wątpliwości. Myślę że Ty po takim numerku na serio będziesz się czuła jak szmata.
        • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 22:34
          A na dobranoc bedzie Cie papierosem przypalal.
          • sabat3 Re: inny seks 20.09.16, 22:38
            mabelle2000 napisała:

            > A na dobranoc bedzie Cie papierosem przypalal.

            To chyba na "dzień dobry" :) Po sesji przypalania papierosem ciężko by było zasnąć.
            • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 22:47
              Wieczorem poprzypala, a rano zawiezie na pogotowie ;-)
              • sabat3 Re: inny seks 20.09.16, 22:51
                mabelle2000 napisała:

                > Wieczorem poprzypala, a rano zawiezie na pogotowie ;-)

                Nie zawiezie. Pozwoli pójść ;D
                • mabelle2000 Re: inny seks 20.09.16, 22:57
                  Jak pozwoli pojsc, to laskawy Pan jednak, czy nie powinien wczesniej wypchnac ja przez okno ?
        • potwor_z_piccadilly Re: inny seks 20.09.16, 23:04
          bitterlemon41 napisała:
          teraz byloby to wczucie sie w role ktore zakldaja brak szacunku, b
          > rak partnerstwa, zdominowanie, upokarzanie wiec napewno sie to przelozy jakos n
          > a zycie.

          A dlaczego w tych planach zakładasz brak szacunku i upokorzenia?
          Zdominowanie tak. Przecież można tu zastosować wzorzec typu, Petroniusz i Eunice. On szanowany obywatel Rzymu, ona niewolnica i miłość w tle.
          Omów pomysł z panem swego życia, wytyczcie azymut, uzupełnijcie Wasze domowe zasoby o odpowiednie akcesoria erotyczne w tym żele poślizgowe, nauczcie powodować czystość Waszych kiszek stolcowych, zadbajcie o pełne pęcherze moczowe i start w bój taki, że hurgot po okolicy się rozniesie.
          To żadna filozofia. Pamiętać tylko należy, by perwersje nie zdominowały klasyki i by to była tylko Wasza sprawa i Wasza tajemnica.
          Powodzenia.
          Jak najbardziej da się.
    • zapachlasu1 Re: inny seks 21.09.16, 12:56
      Ja swojej kobiecie daję pasem w dupę. Ją to podnieca. Mnie też. Ostatnio biłem ją ręką po cipie. Super sprawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka