Dodaj do ulubionych

Friendzone raz jeszcze

06.02.17, 16:28
Kilka miesiecy temu na blogu oraz na forum opisalem spotkanie z moja znajoma, ktora juz 5 lat temu umiescila mnie gleboko we friendzone. Od tamtego czasu nie spotykalem sie z nia choc sama probowala inicjowac kolejne spotkania. Wykrecalem sie od nich jak moglem. Jednak ostatnio mam troche wiecej czasu wiec w koncu uleglem namowom. Spotkanie zaczelo sie od delikatnych wyrzutow, ze tak dlugo sie z nia nie widzialem, to calkowicie nowy element. Rozmowa krecila sie wokol tematu mojej zmiany pracy. S. wie tez o istnieniu Wisienki ale nawet nie podejrzewa charakteru tych relacji. Probowala drazyc temat ale staralem sie go ucinac.
Kobiety sa zaborcze i zazdrosne i nic tak nie dziala na nie bardziej motywujaco niz konkurencja. Watpie ze sytuacja dojrzala do tego zeby S. byla gotowa na cos wiecej niz tylko towarzyskie pogawedki ale odnioslem wrazenie, ze cos zmienilo.
Pamietajmy, ze S. ma juz 35 lat i nie jest zbyt atrakcyjna wiec moze to juz poczatek urealniania wymagan.
Obserwuj wątek
    • ninek04 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 16:58
      I nie pytała Cię nigdy o charakter Twoich spotkań z Wisienką, a jeśli pytała, to co jej odpowiadałeś?
      • prospero69 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 18:16
        ninek04 napisała:

        > I nie pytała Cię nigdy o charakter Twoich spotkań z Wisienką, a jeśli pytała,
        > to co jej odpowiadałeś?

        Oczywiscie, ze pytala. Zwykle odpowiadam, ze Wisienka to dla mnie zwykla kolezanka. Nie wiem czy w to wierzy.
        • sabat3 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 18:40
          prospero69 napisał(a):
          > Oczywiscie, ze pytala. Zwykle odpowiadam, ze Wisienka to dla mnie zwykla koleza
          > nka. Nie wiem czy w to wierzy.

          Nie tak! Powiedz jej, ze laczy Cie z Wisienka luzna relacja erotyczna, ale sponsoringu nie wspominaj ;)
    • wont2 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 17:24
      Ja bym sie tak na twoim miejscu nie nakrecal. Po prostu ludziom (mezczyznom tez, tylko u kobiet to moze jest nieco bardziej nasilone) podoba sie kiedy podobaja sie tym, ktorzy podobaja sie innym. To nie musi i najczesciej nie ma zadnego zwiazku z ewentualna konsumpcja. Taki swiatowy deficyt glaskow. Wczesniej, w jej mniemaniu, byles nolife'em, na ktorego nie spojrzalaby zadna kobieta i twoje intymne zainteresowanie sprawialo jej dyskomfort. Teraz, roztaczajac, chcac nie chcac, aure tajemniczosci, budzisz ciekawosc i twoje glaski (byle nienachalne) bylyby mile widziane. Ale stawiam dolary przeciw orzechom, ze jakbys chcial od niej cos wiecej to bys tego nie dostal. Glaski to jest taki dziwietnastowieczny taniec towarzyski na wielkiej sali, wiesz, taki co to kazdy tanczyl z kazdym. Usmiechy, trzymanie za raczke, won perfum. Ale taniec to przeciez nie ruchanie. Fakt, dobrym tancerzom jest latwiej ale ty przeciez nie jestes zadnym tancerzem. Tylko tyle i az tyle, ze laska ktora odmawiala ci tanca przez iles tam lat teraz laskawie zwrocila na ciebie uwage. W zwiazku z tym proponuje nie podnienac sie niepotrzebnie bo taniec tancem ale ostatecznie najwazniejsze jest, mimo calej satysfakcji z tanecznych wygibasow, czy wrocisz z imprezy sam do domu uprawiac masturbacje czy tez gala zostanie oharatana. Kto harata ci gale? Wisnia czy ta 35-letnia dama? No wlasnie. Problem solved. A nawiazujac do tematu masturbacji i Wisni, nie podeslalbys mi linka do pornusa z nia?
      • zawle Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 17:29
        Albo się ta 35 latka zastanawia co takiego wisienka odkryła u niego że go chce ( bo nie wie że on jej płaci). Może ma dużego?;))
        • marek.zak1 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 17:53
          zawle napisała:

          > Albo się ta 35 latka zastanawia co takiego wisienka odkryła u niego że go chce ( bo nie wie że on jej płaci). Może ma dużego?;)).
          -------------------------
          Pięć lat minęło i zajrzała do notesu z telefonami. Tam znalazła Prospero, zadzwoniła, myśląc , że będzie od razu chętny, a ten nie.To ją zaintrygowało. Pomyślała, że coś jednak coś w nim jest i należy to odkryć. Między słowami inna kobieta, i wg Urqu, emocje się trochę rozbujały.
          Teraz pytanie, czy lepsza młodsza, ładna za kasę, czy brzydka za darmo.















        • sabat3 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 18:47
          zawle napisała:

          > Albo się ta 35 latka zastanawia co takiego wisienka odkryła u niego że go chce
          > ( bo nie wie że on jej płaci). Może ma dużego?;))

          Klasyka rocka.
          I jeden z najprostszych patentow na podryw - spoleczny dowod slusznosci.
      • triss_merigold6 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 22:48
        Zgadzam się z Wontem. Pani zwyczajnie sprawdziła czy nadal może sięgnąć do zasobów friendzony.
    • droitier Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 18:38
      Hej, przeczytałem wpis "Wisienka na pływalni" i jestem trochę rozczarowany. Liczyłem na bardziej szczegółowy opis treningu pływackiego wisienki, ile robi długości, jakimi stylami, jakie ma czasy, itp. Niestety ten wątek kończy się już na drugim zdaniu, a dalej jakieś nudy, do tego zmyślone. Prosiłbym o rozwinięcie wątków około-sportowych, a mniejszy nacisk na jakieś tam wpadki z szafkami.
      • prospero69 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 18:44
        Nie mam wplywu na to o czym pisze Wisienka. Jezeli masz jakies uwagi to wstaw komentarz na blogu.
        • droitier Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 19:01
          oczywiście, że masz, w końcu to ty jesteś mózgiem tej relacji, czyż nie? Sam ją w ogóle nakłoniłeś do pisania, możesz jej również zasugerować tematy, które ma podejmować. Sam również zaproponowałeś przekazywanie jej naszych pytań nie chcąc narażać ją na te niewygodne, możesz więc przekazać jej to o czym wspomniałem.
          • aandzia43 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 20:21
            droitier napisał:

            > oczywiście, że masz, w końcu to ty jesteś mózgiem tej relacji, czyż nie? Sam ją
            > w ogóle nakłoniłeś do pisania, możesz jej również zasugerować tematy, które ma
            > podejmować. Sam również zaproponowałeś przekazywanie jej naszych pytań nie chc
            > ąc narażać ją na te niewygodne, możesz więc przekazać jej to o czym wspomniałem
            >
            A ja chcę, żeby zatańczyła w tiulowej spócniczce z gołą dupą (co jej szkodzi, już ją przecież w pornosach pokazywała), jak małpa kataryniarza. Prospero, to jest chyba do zrobienia, nie? W końcu jej płacisz, a ona w inny sposób się raczej nie utrzyma. No weź ją przyciśnij, jesteś mózgiem i kiesątej relacji.
            • sabat3 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 20:36
              aandzia43 napisała:
              > A ja chcę, żeby zatańczyła w tiulowej spócniczce z gołą dupą (co jej szkodzi, j
              > uż ją przecież w pornosach pokazywała), jak małpa kataryniarza.

              I zeby sie bujala na ugietych nogach, wpierdalala banany, robiac "Ii i i ii i"? :))))
              • zawle Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 21:25
                sabat3 napisał:
                > I zeby sie bujala na ugietych nogach, wpierdalala banany, robiac "Ii i i ii i"?
                > :))))

                Bardzo kurwa zabawne...piewca świata bez przemocy...
                Tam po drugiej stronie jest jakiś żywy człowiek.
                • sabat3 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 21:35
                  zawle napisała:

                  > sabat3 napisał:
                  > > I zeby sie bujala na ugietych nogach, wpierdalala banany, robiac "Ii i i
                  > ii i"?
                  > > :))))
                  >
                  > Bardzo kurwa zabawne...piewca świata bez przemocy...
                  > Tam po drugiej stronie jest jakiś żywy człowiek.

                  Nie zrozumialem intencji przedpisczyni. I nie wysmiewam sie z Wisienki tylko z absurdu.
    • kombinerki_pinocheta00 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 19:13
      Zależy ci na czymś więcej z S.? To tak sama, na której kiedyś badałeś swoją atrakcyjność?

      Jest tak, jak piszesz. Nieatrakcyjna 35latka musi po prostu dojrzeć do tego, że nie ugra więcej niż Prospero, oczywiście pod warunkiem, że sam będziesz miał na nią ochotę. Laska ma cipkę, więc zawsze znajdzie jakiegoś bzykacza, ale termin przydatności do spożycia (rodzina, zajście, zdrowa ciąża) jej się kończy, więc desperacko rozgląda się za spodniami, do których będzie mogła się przyczepić. Podejrzewam, że zawsze byłeś na jej liście, wprawdzie na samym końcu, ale młodszej pannie S. niełatwo było pogodzić się z myślą, że tak wspaniała osóbka będzie mogła z tak bardzo przeciętnym (w jej mniemaniu) panem Prospero. Po serii rozczarowań w końcu dostrzega swoje miejsce w szeregu.
      Bardzo ładnie jej się przedstawiłeś. Mogłeś podnieść poprzeczkę wspominając mimochodem o seksualnej relacji z Wisienką. Plus za wzmiankę o zmianie pracy, ona już sobie wszystko policzyła. Zrzuć trochę sadła, kup fajną marynarkę, koszulę i perfumy, a na końcu zgol wąsa i podbijaj. Na początku może się trochę brzydzić, ale przejdzie jej, gdy uświadomi sobie, że na waszej relacji może dużo zyskać. I ćwicz w łóżku, na Wisience.
      • proteinowy.na.chwile Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 19:42
        > i perfumy

        A skoro mamy tu koleżanki z wyczuciem i znajomością rzeczy - jakie marki dla Prospero?
    • that.bitch.is.sick Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 19:59
      prospero69 napisał(a):

      > Kobiety sa zaborcze i zazdrosne i nic tak nie dziala na nie bardziej motywujaco niz konkurencja.


      Wynurzenia na poziomie ludowych porzekadeł. Kobiety są gorące słyszałam. Prawda to, ludziska?
      • zyg_zyg_zyg Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 20:30
        Aha aha!
        • sabat3 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 20:38
          zyg_zyg_zyg napisała:

          > Aha aha!

          Ula-ha, rowery dwa (mc Hammer)!
          • that.bitch.is.sick Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 23:13
            sabat3 napisał:

            > zyg_zyg_zyg napisała:
            >
            > > Aha aha!
            >
            > Ula-ha, rowery dwa (mc Hammer)!

            Naprawdę się nie wysilacie. A przecież Marek odgrywający tu któryś ze swoich fikcyjnych memuarów w stylu Greya będzie wdzięczny za wszelkie sugestie co do fabuły i stylu.
            • marek.zak1 Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 08:37
              that.bitch.is.sick napisała:
              > Naprawdę się nie wysilacie. A przecież Marek odgrywający tu któryś ze swoich fikcyjnych memuarów w stylu Greya będzie wdzięczny za wszelkie sugestie co do fabuły i stylu.
              ----------------------
              Grey to zjawisko społeczne, w który, może przypadkowo, trafił film. Kiedyś marzono o księciu, teraz o Greyu. Książąt było mało, a i Greyów więcej nie ma. Taki świat.
    • ninek04 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 21:21
      Prospero, a Ty dalej jesteś jeszcze z Wisienką ( zakładając, że w ogóle istniała)? Bo jeśli tak, to po co szukasz kobiety, która mogłaby zostać bohaterką bloga- to taki niby kamuflaż dla tego zapowiadanego trójkąta, czy też Wisienka nie rokuje jako gwiazda i trzeba wymyślić coś innego?
      • prospero69 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 21:29
        ninek04 napisała:

        > Prospero, a Ty dalej jesteś jeszcze z Wisienką ( zakładając, że w ogóle istniał
        > a)? Bo jeśli tak, to po co szukasz kobiety, która mogłaby zostać bohaterką blo
        > ga- to taki niby kamuflaż dla tego zapowiadanego trójkąta, czy też Wisienka nie
        > rokuje jako gwiazda i trzeba wymyślić coś innego?

        Wisienka szuka teraz kolezanki do trojkata. Jest to trudne bo chetnych nie ma. Poza tym kto powiedzial, ze blog ma miec jedna bohaterke. Wisienka istnieje, jedna z forumowiczek juz z nia pisala podajac sie za chetna do trojkata.
        • bgz0702 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 21:37
          prospero69 napisał(a):

          > ninek04 napisała:
          >
          > > Prospero, a Ty dalej jesteś jeszcze z Wisienką ( zakładając, że w ogóle i
          > stniał
          > > a)? Bo jeśli tak, to po co szukasz kobiety, która mogłaby zostać bohater
          > ką blo
          > > ga- to taki niby kamuflaż dla tego zapowiadanego trójkąta, czy też Wisien
          > ka nie
          > > rokuje jako gwiazda i trzeba wymyślić coś innego?
          >
          > Wisienka szuka teraz kolezanki do trojkata. Jest to trudne bo chetnych nie ma.
          > Poza tym kto powiedzial, ze blog ma miec jedna bohaterke. Wisienka istnieje, je
          > dna z forumowiczek juz z nia pisala podajac sie za chetna do trojkata.

          cześć:) aż mnie ciarki przeszły;) że to niby ja? czy jeszcze ktoś pisał z wisienką?
          • prospero69 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 21:46
            bgz0702 napisała:

            > cześć:) aż mnie ciarki przeszły;) że to niby ja? czy jeszcze ktoś pisał z wisie
            > nką?
            Nie wiem kto pisal z Wisienka, wspominala tylko ze ktos z jakiegos forum gazetowego, wiec prawdopodobnie to ktos stad.
            • bgz0702 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 21:49
              prospero69 napisał(a):

              > bgz0702 napisała:
              >
              > > cześć:) aż mnie ciarki przeszły;) że to niby ja? czy jeszcze ktoś pisał z
              > wisie
              > > nką?
              > Nie wiem kto pisal z Wisienka, wspominala tylko ze ktos z jakiegos forum gazeto
              > wego, wiec prawdopodobnie to ktos stad.
              >

              a skąd miał namiar? wrzuciłeś na forum?
              • prospero69 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 21:57
                Wystarczylo, ze ktos z tego forum wpisal swoj mail do komentarza.
                • ninek04 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 22:02
                  A były jakieś komentarze? Bo sam mówiłeś, że nie było ani jednego.
                • bgz0702 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 22:04
                  prospero69 napisał(a):

                  > Wystarczylo, ze ktos z tego forum wpisal swoj mail do komentarza.
                  >

                  kombinujesz, komentarze są jawne;) niejaki kolega filip się tam tylko udzieli;)


                  • bgz0702 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 22:06
                    bgz0702 napisała:

                    > prospero69 napisał(a):
                    >
                    > > Wystarczylo, ze ktos z tego forum wpisal swoj mail do komentarza.
                    > >
                    >
                    > kombinujesz, komentarze są jawne;) niejaki kolega filip się tam tylko udzieli;)
                    >

                    i zwrócił moją uwagę fakt, że stworzyłeś ostatnio stronę internetową związaną z twoim mailem;) o to co chodziło?;) żebym była "pewna" że jesteś prawdziwy?;) Prospero...;)
                  • prospero69 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 22:08
                    Nie sa jawne. Mozesz sprawdzic, ze jak dodasz komentarz to nie pojawi sie on dla publicznosci. Natomiast zarejestrowani uzytkownicy bloga go widza. Aby komentarz sie pojawil publicznie musi go zatwierdzic autor wpisu lub administrator.
                    • zyg_zyg_zyg Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 22:29
                      Prospero, a kwestia liczby odwiedzających to bardziej dla Ciebie ambicjonalna jest? Czy Ci już po prostu z grantów brakuje na Wisienkę i musisz czerpać z alternatywnych źródeł? Czy jeszcze coś innego?
                      • prospero69 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 22:34
                        W tej chwili to juz jest dla mnie wylacznie intelektualne wyzwanie, uczynic blog poczytnym. Na blogu nie ma reklam z zalozenia.
                        • stokrotka_a Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 09:25
                          prospero69 napisał(a):

                          > W tej chwili to juz jest dla mnie wylacznie intelektualne wyzwanie, uczynic blo
                          > g poczytnym.

                          To jest sedno twoich poczynań, a wisienka to taki dodatek. ;-)
                          • aandzia43 Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 14:49
                            stokrotka_a napisała:

                            > prospero69 napisał(a):
                            >
                            > > W tej chwili to juz jest dla mnie wylacznie intelektualne wyzwanie, uczyn
                            > ic blo
                            > > g poczytnym.
                            >
                            > To jest sedno twoich poczynań, a wisienka to taki dodatek. ;-)

                            Hehe, chłopiec bawi się ołowianymi żołnierzykami ;-)
                            • mabelle2000 Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 15:02
                              aandzia43 napisała:

                              > Hehe, chłopiec bawi się ołowianymi żołnierzykami ;-)
                              >

                              Eee tam, niech sie bawi, byleby tylko nie wymyslil bezprzewodowej sluchawki do prysznica.
                              • aandzia43 Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 15:40
                                mabelle2000 napisała:

                                > aandzia43 napisała:
                                >
                                > > Hehe, chłopiec bawi się ołowianymi żołnierzykami ;-)
                                > >
                                >
                                > Eee tam, niech sie bawi, byleby tylko nie wymyslil bezprzewodowej sluchawki do
                                > prysznica.

                                Niech się bawi, byle nie żywymi ludźmi.
                                • zawle Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 15:48
                                  aandzia43 napisała:
                                  > Niech się bawi, byle nie żywymi ludźmi.

                                  Ludzie robią sobie gorsze rzeczy i to za darmo.
                                  • aandzia43 Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 16:15
                                    zawle napisała:

                                    > aandzia43 napisała:
                                    > > Niech się bawi, byle nie żywymi ludźmi.
                                    >
                                    > Ludzie robią sobie gorsze rzeczy i to za darmo.

                                    No, robią bo mogą ;-)
                                    www.youtube.com/watch?v=xzWLci3FSQ4
                                • mabelle2000 Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 16:38
                                  aandzia43 napisała:

                                  > Niech się bawi, byle nie żywymi ludźmi.

                                  Mam wrazenie, ze Wisienka z transakcji jest zadowolona.
                                  • stokrotka_a Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 16:45
                                    mabelle2000 napisała:

                                    > Mam wrazenie, ze Wisienka z transakcji jest zadowolona.

                                    Jeśli istnieje, a nie dałabym za to nawet piątaka. ;-)
                                    • ninek04 Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 17:06
                                      Też wątpię, że istnieje. Podobnie jak tamte pozostałe opisywane " przygody " portalowe. Nie sądzę, żeby Prospero miał kiedykolwiek i jakiekolwiek intymne relacje z kobietą( kobietami).
                                      • zawle Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 17:32
                                        ninek04 napisała:

                                        > Też wątpię, że istnieje. Podobnie jak tamte pozostałe opisywane " przygody " po
                                        > rtalowe. Nie sądzę, żeby Prospero miał kiedykolwiek i jakiekolwiek intymne rela
                                        > cje z kobietą( kobietami).

                                        A po co Ci ta wiara? W kościele jesteś czy co?
                                  • aandzia43 Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 16:53
                                    mabelle2000 napisała:

                                    > aandzia43 napisała:
                                    >
                                    > > Niech się bawi, byle nie żywymi ludźmi.
                                    >
                                    > Mam wrazenie, ze Wisienka z transakcji jest zadowolona.

                                    Z kasy za bzykanko i wyjazdy na pewno. Jak dorosła laska sypia z kimś i bierze za to kasę, bez przymusu i bez żadnych krwiopijców alfonsów, to spoko. Ja nie o tym.
                                    • mabelle2000 Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 17:07
                                      aandzia43 napisała:

                                      > Z kasy za bzykanko i wyjazdy na pewno. Jak dorosła laska sypia z kimś i bierze
                                      > za to kasę, bez przymusu i bez żadnych krwiopijców alfonsów, to spoko. Ja nie o
                                      > tym.

                                      A o czym Andzia? Ze kaze jej cos pisac i ze to dla niej wieksze wyzwanie niz zrobic laske? Nam sie moze wydawac, ze biedny Prospero sie pogubil, mozemy okazywac swoj niesmak " negocjowalnym afektem". A tymczasem Prospero z Wisienka zacieraja raczki " o kurwa, ale nam zazdroszcza" :-)
                                      • aandzia43 Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 17:37
                                        mabelle2000 napisała:

                                        > aandzia43 napisała:
                                        >
                                        > > Z kasy za bzykanko i wyjazdy na pewno. Jak dorosła laska sypia z kimś i b
                                        > ierze
                                        > > za to kasę, bez przymusu i bez żadnych krwiopijców alfonsów, to spoko. Ja
                                        > nie o
                                        > > tym.
                                        >
                                        > A o czym Andzia? Ze kaze jej cos pisac i ze to dla niej wieksze wyzwanie niz zr
                                        > obic laske? Nam sie moze wydawac, ze biedny Prospero sie pogubil, mozemy okazyw
                                        > ac swoj niesmak " negocjowalnym afektem". A tymczasem Prospero z Wisienka zacie
                                        > raja raczki " o kurwa, ale nam zazdroszcza" :-)


                                        Ja nie postrzegam Prospera jako biednego pogubionego. Raczej jako konsekwentnie pełnego deficytów. Tak sobie ma i już. Nie wpółczuję mu z powodu niegdysiejszej samotności, bo jak widać nie umie wykorzystać szansy na nie-samotność. Nie widzę tu żadnego afektu z jego strony. Negocjowalnego czy nienegocjowalnego. Gówno chłopu nie zegarek. Autystyczny chłopiec bawiący się żywą lalką jak ołowianym żołnierzykiem.
                                        To czy Wisienka istnieje czy nie to sprawa drugorzędna. Może istnieje tylko Prospero wymyślający sobie jak bawiłby się Wisienką. Wystarczy.
                                        • zawle Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 17:41
                                          aandzia43 napisała: > Ja nie postrzegam Prospera jako biednego pogubionego. Raczej jako konsekwentnie
                                          > pełnego deficytów. Tak sobie ma i już. Nie wpółczuję mu z powodu niegdysiejsze
                                          > j samotności, bo jak widać nie umie wykorzystać szansy na nie-samotność. Nie wi
                                          > dzę tu żadnego afektu z jego strony. Negocjowalnego czy nienegocjowalnego. Gówn
                                          > o chłopu nie zegarek. Autystyczny chłopiec bawiący się żywą lalką jak ołowianym
                                          > żołnierzykiem.
                                          > To czy Wisienka istnieje czy nie to sprawa drugorzędna. Może istnieje tylko Pro
                                          > spero wymyślający sobie jak bawiłby się Wisienką. Wystarczy.

                                          Dla mnie to nie jest aż tak tragiczna postać. Są tu tragiczniejsze i nikt się tak nie zadziwia. Mowa oczywiście o wisience.
                                          • stokrotka_a Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 17:45
                                            zawle napisała:

                                            > Dla mnie to nie jest aż tak tragiczna postać. Są tu tragiczniejsze i nikt się t
                                            > ak nie zadziwia. Mowa oczywiście o wisience.

                                            Wisienka jest, moim zdaniem, tylko sztampową emanacją stereotypowych poglądów na temat kobiet o dużych cyckach i małym rozumku. ;-)
                                            • zawle Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 17:52
                                              stokrotka_a napisała:
                                              > Wisienka jest, moim zdaniem, tylko sztampową emanacją stereotypowych poglądów n
                                              > a temat kobiet o dużych cyckach i małym rozumku. ;-)

                                              No nie wiem czy ten rozumek to taki mały. Mnie też papiery skurczybyki każą pisać i słabo płacą.
                                              • stokrotka_a Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 21:04
                                                zawle napisała:

                                                > No nie wiem czy ten rozumek to taki mały. Mnie też papiery skurczybyki każą pis
                                                > ać i słabo płacą.

                                                Przecież prospero właśnie przedstawia ją jako idiotkę z dużymi cyckami, gotową na seks przez całą dobę. To po prostu taka projekcja niewyzytego faceta. :-)
                                                • zawle Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 21:21
                                                  stokrotka_a napisała:

                                                  > zawle napisała:
                                                  > Przecież prospero właśnie przedstawia ją jako idiotkę z dużymi cyckami, gotową
                                                  > na seks przez całą dobę. To po prostu taka projekcja niewyzytego faceta. :-)

                                                  To jest projekcja normalnego faceta, a nie niewyżytego. Do tego nie musi z nią wchodzić w jakieś skomplikowane relacje. A wisienka dobrze wywiązuje się ze swojego zadania.
                                                  • stokrotka_a Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 21:28
                                                    zawle napisała:

                                                    > To jest projekcja normalnego faceta, a nie niewyżytego. Do tego nie musi z nią
                                                    > wchodzić w jakieś skomplikowane relacje. A wisienka dobrze wywiązuje się ze swo
                                                    > jego zadania.

                                                    Niewyżyty wcale nie oznacza nienormalny. Zbyt dużo sprzeczności jest w tych blogowych tekstach i za dużo stereotypów. Mim zdaniem to fikcja. :-)
                                                  • zawle Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 21:32
                                                    Ty w policji stokrotna pracujesz?:))
                                          • aandzia43 Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 18:25

                                            > Dla mnie to nie jest aż tak tragiczna postać. Są tu tragiczniejsze i nikt się t
                                            > ak nie zadziwia. Mowa oczywiście o wisience.

                                            Dla mnie też nie "aż tak". Brzydzi mnie bigbraderyzm, ekschibicjonizm. Spoko, nie oglądam, żeby nie wstydzić się za bliźnich. Ael wkurza już robienie z nieświadomych ludzi idiotów ku uciesze gawiedzi. Jak ktoś świadomie robi z siebie jego brocha. Więc mam nadzieję, że Wisience bliżej do Joli Rutowicz niż do biednego Kononowicza. Może przynajmniej ma z tego żenującego przestawienia radochę. No i nie przeżyje momentu przykrego oświecenia i pozostanie z tą radością do końca.
                                            A swoją drogą kto jest tu bardziej tragiczny? :-)
                                            • zawle Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 18:38
                                              aandzia43 napisała:
                                              > A swoją drogą kto jest tu bardziej tragiczny? :-)

                                              Ja, bo mam gorączkę:)) A na poważnie...są w układzie- nikt nikogo nie krzywdzi, wymieniają się dobrami, nie muszą kłamać, wewnętrznie migrować, marzyć o innym życiu. No i widzę tam też nutkę sympatii i chęć ochrony ( a biada żonom/mężom naszych piszących- pewnie nie chcieliby również się dowiedzieć;)
                                              • prospero69 Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 19:52
                                                Przekazalem Wisience, ze nie wierzycie w jej istnienie. Zauwazmy, ze watpiace sa przede wszystkim kobiety dla ktorych Wisenka jest suma wszystkich strachow. Atrakcyjna blondynka z duzym biustem zawsze gotowa na seks o kazdej porze dnia z duza fantazja lozkowa - jest dla kobiet z tego forum rywalka, ktorej nie mozna pokonac. Dodatkowo trafila sie zdziwaczalemu, staremu Prospero, na ktorego zadna w mlodosci nawet nie chciala spojrzec. W takiej sytuacji rozumiem drogie panie ze to moze byc dla was szok i pozostaje wam juz tylko proba wyparcia niewygodnej prawdy.
                                                • zyg_zyg_zyg Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 19:56
                                                  Aleś przyjebał...
                                                • zawle Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 19:57
                                                  prospero69 napisał(a): . A
                                                  > trakcyjna blondynka z duzym biustem zawsze gotowa na seks o kazdej porze dnia z
                                                  > duza fantazja lozkowa - jest dla kobiet z tego forum rywalka, ktorej nie mozna
                                                  > pokonac.

                                                  ?? To jakieś zawody też rozpisałeś?
                                                • hello-kitty2 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 07.02.17, 20:38
                                                  prospero69 napisał(a):

                                                  > Przekazalem Wisience, ze nie wierzycie w jej istnienie. Zauwazmy, ze watpiace s
                                                  > a przede wszystkim kobiety dla ktorych Wisenka jest suma wszystkich strachow. A
                                                  > trakcyjna blondynka z duzym biustem zawsze gotowa na seks o kazdej porze dnia z
                                                  > duza fantazja lozkowa - jest dla kobiet z tego forum rywalka, ktorej nie mozna
                                                  > pokonac. Dodatkowo trafila sie zdziwaczalemu, staremu Prospero, na ktorego zad
                                                  > na w mlodosci nawet nie chciala spojrzec. W takiej sytuacji rozumiem drogie pan
                                                  > ie ze to moze byc dla was szok i pozostaje wam juz tylko proba wyparcia niewygo
                                                  > dnej prawdy.

                                                  Czlowieku z choinki sie urwales? To jest taka sama ''niewygodna prawda' jak bezdomni spiacy na dworcach i emeryci w aptekach odchodzacy od okienek, bo nie stac ich na leki. Krotko: zenada i nie wiadomo czy przemilczec czy nie wiedziec czy zapomniec? Po prostu wstyd ze ludzie musza tak zyc.
                                                  Dalej: do kogo Ty mowisz? Zwaz: tutejsze panie maja lepsze i wieksze cycki, lepiej plywaja, lepiej jezdza konna, sa lepiej wyksztalcone, maja lepsza prace, sa w stanie na siebie zarobic, sa w stanie byc autorytetem dla conajmniej jednej osoby, sa o wiele wyzej libidowe. Jaka zatem rywalizacja? Czlowieku palnij Ty sie w leb i zapamietaj raz na zawsze: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA. To jest dla kobiety upokarzajace. Wiec przestan tu przedstawiac klamliwe twierdzenie, ze jakoby Wisienka pana Boga za nogi zlapala, ze kurwi sie z jakims debilem za pieniadze. No kto w to uwierzy? Kto chce tak zyc? Czyim marzeniem to moze w ogole byc? Dalej kto chce byc taka ofiara by nie moc wykonac najprostszej pracy fzycznej? Zadne cycki tego nie przykryja. A gdzie Wisienka bedzie w naszym wieku? Chyba na cmentarzu. Sorry. Opowiesci z serii o Kopciuszku Kurwie. Kto chce byc na jej miejscu? No kto? Trzeba miec nierowno pod sufitem by zachwycac sie (bedac kobieta) zywotem kurwy. Proponuje baranka w sciane sobie zrobic i zaczac myslec.
                                                  • prospero69 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 07.02.17, 21:18
                                                    Moja wypowiedz dotyczy tylko faktow a nie ocen moralnych. A faktem jest ze mezczyzni lubia typ slodkiej blondynki i ma to uzasadnienie ewolucyjne (chyba kiedys o tym pisalem). Ewolucji nie obchodzi moralnosc, sa tylko wygrani i przegrani. Zreszta to forum jest pelne opowiesci o zdradach wiec nie mozecie temu zaprzeczac. Tak wiec postac Wisienki realna czy zmyslona jest uosobieniem waszych lekow.
                                                    Oczywiscie z mojej strony jest to okrutne tak otwarcie o tym pisac ale cierpie na ZA i przez to jestem dosc bezposredni.
                                                  • stokrotka_a Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 07.02.17, 21:34
                                                    prospero69 napisał(a):

                                                    > Moja wypowiedz dotyczy tylko faktow a nie ocen moralnych.

                                                    Mylisz się - oceniasz, nawet jeśli nie robisz tego wprost. Poza tym niezaprzeczalnym faktem jest jedynie to, że twierdzisz, że to są fakty. :-)

                                                    > Ewolucji nie obchodzi moralność (...)

                                                    Ewolucji nic nie obchodzi, ale moralność jest jej produktem. :-)
                                                  • mabelle2000 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 07.02.17, 21:43
                                                    prospero69 napisał(a):

                                                    > Tak wiec postac Wisienki realna czy zmyslona jest uosobieniem waszych lek
                                                    > ow.

                                                    Ale lekow, ze nie wygralysmy wyscigu do takiego atrakcyjnego samca jak Ty? Czy moze leku, ze nas nie zaplodnisz? Czy moze jedno i drugie?

                                                    > Oczywiscie z mojej strony jest to okrutne tak otwarcie o tym pisac ale cierpie
                                                    > na ZA i przez to jestem dosc bezposredni.

                                                    Na razie piszesz dosc bezposrednio, ze jedyna mozliwoscia, aby w ogole miec seks jest zaplata za niego. Rzeczywiscie to dosc brutalne wyznanie, ktore moze budzic jedynie wspolczucie.
                                                  • hello-kitty2 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 07.02.17, 21:45
                                                    prospero69 napisał(a):

                                                    > Moja wypowiedz dotyczy tylko faktow a nie ocen moralnych. A faktem jest ze mezc
                                                    > zyzni lubia typ slodkiej blondynki i ma to uzasadnienie ewolucyjne (chyba kiedy
                                                    > s o tym pisalem). Ewolucji nie obchodzi moralnosc, sa tylko wygrani i przegrani
                                                    > . Zreszta to forum jest pelne opowiesci o zdradach wiec nie mozecie temu zaprze
                                                    > czac. Tak wiec postac Wisienki realna czy zmyslona jest uosobieniem waszych lek
                                                    > ow.
                                                    > Oczywiscie z mojej strony jest to okrutne tak otwarcie o tym pisac ale cierpie
                                                    > na ZA i przez to jestem dosc bezposredni.

                                                    Infantylny jestes. Zadna kurwa nie jest konkurencja dla kobiet na tym forum. A zdrajca to jestem ja wiec nie strasz mnie zdradami ani swoim okrucienstwem, mnie, ktora moglby polozyc Twoja otwarta szczeke na krawezniku a nastepnie przyjebac Ci z tylu glowy z glana, jak tu www.youtube.com/watch?v=oBPGf_zPqaQ i jeszcze miec poczucie, ze zrobilam cos dobrego dla swiata wrywajac chwasta. Nie wiesz z kim masz do czynienia. Co Ty myslisz, ze ja pakuje zeby jakis przmaly debil mi pierdolil farmazony? A swoja Wisienke mozesz sobie wlozyc w dupe. Btw juz dawno mialam mowic: wisienka to w moich regionach mowilo sie na gowno nieporzadnie obarte z tylka i wiszace na wlosie u dupy. Tyle jest warta ta Twoja kurwa. Wstydliwy margines. I tyle.
                                                  • zawle Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 05:44
                                                    hello-kitty2 napisała: > Infantylny jestes. Zadna kurwa nie jest konkurencja dla kobiet na tym forum. A zdrajca to jestem ja wiec nie strasz mnie
                                                    zdradami ani swoim okrucienstwem, mnie, ktora moglby polozyc Twoja otwarta szczeke na krawezniku a nastepnie przyjebac Ci z tylu
                                                    glowy z glana, jak tu rel="nofollow">www.youtube.com/watch?v=oBPGf_zPqaQ i jeszcze miec poczucie, ze zrobilam cos dobrego dla swiata wrywajac
                                                    chwasta. Nie wiesz z kim masz do czynienia. Co Ty myslisz, ze ja pakuje zeby jakis przmaly debil mi pierdolil farmazony? A swoja
                                                    Wisienke mozesz sobie wlozyc w dupe. Btw juz dawno mialam mowic: wisienka to w moich regionach mowilo sie na gowno nieporzadnie
                                                    obarte z tylka i wiszace na wlosie u dupy. Tyle jest warta ta Twoja kurwa. Wstydliwy margines. I tyle.

                                                    Ale że co? To już nie kręcą Cię faceci pukający kurwy?
                                                  • hello-kitty2 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 10:09
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ale że co? To już nie kręcą Cię faceci pukający kurwy?

                                                    Przeczytaj sobie tytul tego podwatku, a potem zadawaj wlasciwe pytania.
                                                    A jesli idziesz w offtop co mnie kreci, to Ci odpowiem, ze bardzo wiele rzeczy mnie kreci tylko co to ma do rzeczy?
                                                  • zawle Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 11:40
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Przeczytaj sobie tytul tego podwatku, a potem zadawaj wlasciwe pytania.
                                                    > A jesli idziesz w offtop co mnie kreci, to Ci odpowiem, ze bardzo wiele rzeczy
                                                    > mnie kreci tylko co to ma do rzeczy?

                                                    Masz rację...znowu wyszła mie nieumiejętność bycia dyplomatycznym. Reset. Jesteś jebnięta.
                                                  • stokrotka_a Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 12:18
                                                    zawle napisała:

                                                    > Jesteś jebnięta.

                                                    Mocne podsumowanie, ale niestety po tym, co napisała kitty trudno o inną ocenę.
                                                  • hello-kitty2 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 12:44
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > Jesteś jebnięta.
                                                    >
                                                    > Mocne podsumowanie, ale niestety po tym, co napisała kitty trudno o inną ocenę.

                                                    Like I care...
                                                  • stokrotka_a Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 13:34
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Like I care...

                                                    Jeśli rzeczywiście jesteś osobą patologiczną, to oczywiste, że nie dbasz o to.
                                                  • stokrotka_a Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 10:47
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Infantylny jestes. Zadna kurwa nie jest konkurencja dla kobiet na tym forum. A zdrajca to
                                                    > jestem ja wiec nie strasz mnie zdradami ani swoim okrucienstwem, mnie, ktora moglby
                                                    > polozyc Twoja otwarta szczeke na krawezniku a nastepnie przyjebac Ci z tylu glowy z
                                                    > glana, (...) i jeszcze miec poczucie, ze zrobilam cos dobrego dla swiata wrywajac chwasta.

                                                    No, dałaś czadu! Ty tak na codzień masz, czy tylko pod wpływem jakichś środków pobudzających? To na poważnie jest napisane? Pomijając ocenę moralną prospero, to nadal człowiek, a dla ciebie zabicie go byłoby wyrwaniem chwasta? Czy zdajesz sobie sprawę, co piszesz?

                                                    > Tyle jest warta ta Twoja kurwa. Wstydliwy margines. I tyle.

                                                    Po pierwsz - ta jego konkretna kurwa najprawdopodobniej nie istnieje, ale to akurat mało ważne, bo takie kobiety istnieją. Jest to jednak istota ludzka, która nikomu krzywdy nie czyni, może poza sobą, więc nie rozumiem skąd w tobie tyle pogardy i nienawiści.
                                                  • hello-kitty2 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 11:29
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > hello-kitty2 napisała:
                                                    >
                                                    > > Infantylny jestes. Zadna kurwa nie jest konkurencja dla kobiet na tym for
                                                    > um. A zdrajca to
                                                    > > jestem ja wiec nie strasz mnie zdradami ani swoim okrucienstwem, mnie, kt
                                                    > ora moglby
                                                    > > polozyc Twoja otwarta szczeke na krawezniku a nastepnie przyjebac Ci z ty
                                                    > lu glowy z
                                                    > > glana, (...) i jeszcze miec poczucie, ze zrobilam cos dobrego dla swiata
                                                    > wrywajac chwasta.
                                                    >
                                                    > No, dałaś czadu! Ty tak na codzień masz, czy tylko pod wpływem jakichś środków
                                                    > pobudzających? To na poważnie jest napisane? Pomijając ocenę moralną prospero,
                                                    > to nadal człowiek, a dla ciebie zabicie go byłoby wyrwaniem chwasta? Czy zdajes
                                                    > z sobie sprawę, co piszesz?

                                                    No przeciez sama przedstawilam sie w trzecim zdaniu wiec po co te pytania pomocnicze?

                                                    > > Tyle jest warta ta Twoja kurwa. Wstydliwy margines. I tyle.
                                                    >
                                                    > Po pierwsz - ta jego konkretna kurwa najprawdopodobniej nie istnieje, ale to ak
                                                    > urat mało ważne, bo takie kobiety istnieją. Jest to jednak istota ludzka, która
                                                    > nikomu krzywdy nie czyni, może poza sobą, więc nie rozumiem skąd w tobie tyle
                                                    > pogardy i nienawiści.

                                                    Ona nie wzbudza we mnie zadnych uczuc, ani pogardy ani nienawisci ani zadnych innych, bledna Twa interpretacja. Dokonalam tylko oceny jej wartosci na dzien dzisiejszy.

                                                    Btw moj dealer ma teraz w nowej ofercie tabletki z morfina. Schodza jak swieze buleczki podobniez. Podobno nie czujesz po nich nic, zadnego bolu, zadnych emocji, nic. Ludzie biora i chodza do pracy na tym. Takie znieczulanie. Dziwie sie. Ja na codzien nie czuje nic bez zadnych srodkow. Czasem jakis gniew, czasem wdziecznosc. Czy wdziecznosc to emocja? Generalnie jakas martwa (uczuciowo) jestem.
                                                  • stokrotka_a Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 12:15
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > No przeciez sama przedstawilam sie w trzecim zdaniu wiec po co te pytania pomoc
                                                    > nicze?

                                                    To nie są pytania pomocnicze, ponieważ nie przeprowadzam z tobą żadnego egzaminu. To są pytania, które wynikają z moich wątpliwości związanych z twoją wypowiedzią. Naprawdę zabiłabyś człowieka, mając satysfakcję że wyrwałaś chwast?

                                                    > Ona nie wzbudza we mnie zadnych uczuc, ani pogardy ani nienawisci ani zadnych i
                                                    > nnych, bledna Twa interpretacja. Dokonalam tylko oceny jej wartosci na dzien dz
                                                    > isiejszy.

                                                    To możliwe, że ona nie wzbudza w tobie żadnych uczuć, bo przedstawiasz się jako osoba patologiczna, ale czy chcesz, czy nie, twoje sformułowania są odbierane jako pogardliwe i nienawistne.

                                                    > Btw moj dealer ma teraz w nowej ofercie tabletki z morfina. Schodza jak swieze
                                                    > buleczki podobniez. Podobno nie czujesz po nich nic, zadnego bolu, zadnych emoc
                                                    > ji, nic. Ludzie biora i chodza do pracy na tym. Takie znieczulanie. Dziwie sie.
                                                    > Ja na codzien nie czuje nic bez zadnych srodkow. Czasem jakis gniew, czasem wd
                                                    > ziecznosc. Czy wdziecznosc to emocja? Generalnie jakas martwa (uczuciowo) jeste
                                                    > m.

                                                    Współczuję. :-(
                                                  • hello-kitty2 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 13:06
                                                    Stokrotka ja nie szukam z Toba kontaktu, nie czytam Cie, nie chce byc niemila, to moze zostaw to i odejdz w pokoju.
                                                  • stokrotka_a Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 13:38
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Stokrotka ja nie szukam z Toba kontaktu, nie czytam Cie, nie chce byc niemila,
                                                    > to moze zostaw to i odejdz w pokoju.

                                                    Ja też nie szukam z tobą kontaktu, ale wypowiadasz się w miejscu publicznym, więc mam prawo do takich wypowiedzi się odnosić. Po tym co napisałaś o wyrwaniu chwasta bardziej niemiła być raczej nie możesz. Tzn. możesz próbować być niemiła w stosunku do mnie, ale "niemiłość" takiej osoby jak ty nie jest w stanie mnie dotknąć. Współczuję ci z powodu narkotyków i patologii, którą sama opisałaś. :-( Peace on you, too.
                                                  • wont2 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 07.02.17, 21:58
                                                    Prospero, prześlij mi w końcu linka do pornusa z Wiśnią, to będę mógł zostać arbitrem w tym sporze :)

                                                    Póki co, uznaję, że Wiśnia nie istnieje :)
                                                  • wont2 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 07.02.17, 22:05
                                                    Offtop serialowy - oglądacie ludziska Taboo z Tomem Hardy'm? Zajebisty. Siadam właśnie do najnowszego, piątego odcinka. Jak ktoś nie ma HBO to jest na cda.
                                                  • zawle Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 06:22
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Offtop serialowy - oglądacie ludziska Taboo z Tomem Hardy'm? Zajebisty. Siadam
                                                    > właśnie do najnowszego, piątego odcinka. Jak ktoś nie ma HBO to jest na cda.

                                                    Dzięki wielkie...chora leżę to będę mieć co robić.
                                                  • aandzia43 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 16:34
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Offtop serialowy - oglądacie ludziska Taboo z Tomem Hardy'm? Zajebisty. Siadam
                                                    > właśnie do najnowszego, piątego odcinka. Jak ktoś nie ma HBO to jest na cda.
                                                    >

                                                    Obejrzałam pierwszy odcinek. Mroczne rodzinne tajemnice interesująco prześwitują przez brudny woal londyńskiej rzeczywistości sprzed dwustu lat :-P Wędrówka do conradowskiego jądra ciemności też będzie udziałem głównego bohatera? Aż się czuje smród jatek i doków przez ekran, miodzio. Oona Chaplin sztywna i nieprzekonująca, nie lubię baby.
                                                  • wont2 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 19:21
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > wont2 napisał:

                                                    > Obejrzałam pierwszy odcinek. Mroczne rodzinne tajemnice interesująco prześwituj
                                                    > ą przez brudny woal londyńskiej rzeczywistości sprzed dwustu lat :-P Wędrówka d
                                                    > o conradowskiego jądra ciemności też będzie udziałem głównego bohatera? Aż się
                                                    > czuje smród jatek i doków przez ekran, miodzio. Oona Chaplin sztywna i nieprzek
                                                    > onująca, nie lubię baby.
                                                    -------
                                                    Recenzent Wyborczej napisał, że Karol Dickens po seansie nie mógłby zasnąć :)

                                                    Chaplin jest chyba rzeczywiście najgorszym, a w zasadzie jedynym nietrafnym, wyborem obsadowym. Ale może taka ma być, żeby później, jak się grana przez nią bohaterka witalnie rozkręci, był lepszy kontrast?

                                                    PS. Wiesz, że burdelmamę gra Franka Potente? Zajebista charakteryzacja :)
                                                  • zawle Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 19:31
                                                    wont2 napisał:
                                                    > Chaplin jest chyba rzeczywiście najgorszym, a w zasadzie jedynym nietrafnym, wy
                                                    > borem obsadowym. Ale może taka ma być, żeby później, jak się grana przez nią bo
                                                    > haterka witalnie rozkręci, był lepszy kontrast?

                                                    O nie, nie...to skomplikowana postać kobieca:)) Mówił jej że go to dziwi że po seksie z nim wygładzała sukienkę jakby nic nie zaszło.
                                                    Uwielbiam te brudne klimaty...dlatego po raz kolejny polecam Peaky Blinders
                                                  • aandzia43 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 07.02.17, 22:30
                                                    prospero69 napisał(a):

                                                    > Moja wypowiedz dotyczy tylko faktow a nie ocen moralnych. A faktem jest ze mezc
                                                    > zyzni lubia typ slodkiej blondynki i ma to uzasadnienie ewolucyjne (chyba kiedy
                                                    > s o tym pisalem). Ewolucji nie obchodzi moralnosc, sa tylko wygrani i przegrani
                                                    > . Zreszta to forum jest pelne opowiesci o zdradach wiec nie mozecie temu zaprze
                                                    > czac. Tak wiec postac Wisienki realna czy zmyslona jest uosobieniem waszych lek
                                                    > ow.
                                                    > Oczywiscie z mojej strony jest to okrutne tak otwarcie o tym pisac ale cierpie
                                                    > na ZA i przez to jestem dosc bezposredni.

                                                    >
                                                    Aaaaa!!!!! :-D Tak serdecznie nie śmiałam się od wielu dni :-D Prospero, cudny wątek, a twoja ostatnia wypowiedź poprawiła mi zimowy ponury humor na dłuższy czas. Natomiast Kitka sprawiła, że się prawie posikałam :-D Chłopie, to nie Wisienka jest fikcją literacką, to ty nie istniejesz. Niemożliwe, że ktoś zdrowy na umyśle sądzi, że bystre, zaradne, zdolne utrzymać się i nie brzydkie dziewczyny zazdroszczą życia niezaradnej, niezdolnej do pracy lasce tylko dlatego że jest ładna. Biedaczka nie jest nawet na tyle sprytna, żeby składać kasę czy jakoś inaczej ustawiać się na czas, kiedy już nikt nie zechce płacić jej za usługi. Po
                                                  • ninek04 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 06:26
                                                    prospero 69 napisał
                                                    >Tak wiec postac Wisienki realna czy zmyslona jest uosobieniem waszych lekow.
                                                    Oczywiscie z mojej strony jest to okrutne tak otwarcie o tym pisac ale cierpie na ZA i przez to jestem dosc bezposredni. <

                                                    A kto Cię zdiagnozował, masz oficjalną diagnozę? Już bardziej prawdopodobne jest to, że wymyślając postać Wisienki, czy innych kobiet przewijających się na blogu chcesz ukryć swój brak doświadczeń z płcią przeciwną, lęki i uprzedzenia wobec niej.Stąd blog to rodzaj odegrania się na kobietach ogólnie za swoje niepowodzenia, czyli wynurzenia mężczyzny, który zwyczajnie nienawidzi kobiet.
                                                  • prospero69 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 09:40
                                                    W Polsce nie ma specjalistow od ZA u doroslych. Moja prywatna diagnoza opiera sie na ogolnie dostepnych testach psychologicznych oraz uczestnictwie w forum dyskusyjnemu poswieconemu temu zaburzeniu.
                                                  • slepafuria15 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 08:39
                                                    Ty lubisz może i typ słodkiej blondynki. Mój mąż jest fanem rudych, chudych kujonek, z małymi piersiami. Mów proszę za siebie. Generalizowanie to zło.
                                                  • sabat3 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 09:59
                                                    slepafuria15 napisała:

                                                    > Mój mąż

                                                    Czesc!
                                                    Gratki :) Milo slyszec!
                                                    Udalo sie z dawnym FF, czy jednak ktos inny?
                                                    A to, czego gleboko pragnelas? "W drodze"?
                                                  • slepafuria15 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 10:59
                                                    Hej. :) Wyszłam po raz drugi za mąż. Nie, nie za dawnego FF. W drodze nic nie ma. I nie wiem czy będzie. Im więcej czasu tym jakoś więcej argumentów na przeciw. A widzę, ze Ty "odskocznie" znalazłeś? :). Ja tu Was podczytuje od dłuższego czasu, tylko brakowało motywacji do odzyskania hasła.
                                                  • sabat3 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 11:32
                                                    slepafuria15 napisała:

                                                    > Hej. :) Wyszłam po raz drugi za mąż. Nie, nie za dawnego FF. W drodze nic nie m
                                                    > a. I nie wiem czy będzie. Im więcej czasu tym jakoś więcej argumentów na przeci
                                                    > w.

                                                    Cieszę się. I słusznie, decyzja o dziecku jest złożoną sprawą.

                                                    > A widzę, ze Ty "odskocznie" znalazłeś? :).

                                                    Nie nazwałbym Jej odskocznią. Jeśli miałbym bawić się w metafory, to określiłbym nasze relacje jako rodzaj erotycznej, emocjonalnej i intelektualnej podróży w nieodkryty ląd świata przeżyć drugiego człowieka. Bo przecież jest właśnie żywym człowiekiem, ze swoimi radościami i smutkami, ze swoim zbiorem przeżyć, myśli, wspomnień, które, dzięki tym spotkaniom, chociaż przez małą chwilę mogą stać się zbiorem wspólnym.

                                                    > Ja tu Was podczytuje od dłuższego
                                                    > czasu, tylko brakowało motywacji do odzyskania hasła.

                                                    Witamy ponownie :)
                                                  • hello-kitty2 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 11:37
                                                    slepafuria15 napisała:

                                                    > Hej. :) Wyszłam po raz drugi za mąż. Nie, nie za dawnego FF. W drodze nic nie m
                                                    > a. I nie wiem czy będzie. Im więcej czasu tym jakoś więcej argumentów na przeci
                                                    > w. A widzę, ze Ty "odskocznie" znalazłeś? :). Ja tu Was podczytuje od dłuższego
                                                    > czasu, tylko brakowało motywacji do odzyskania hasła.

                                                    Podpytam: a za faceta bezdzietnego czy dzietnego? Jestes szczesliwa? W lozku hula? Czy bardziej z rozsadku? W kazdym razie to pocieszajace dla kobiet po 30stce, ze moga sobie ponownie ulozyc zycie. I mezczyzn tez.
                                                  • slepafuria15 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 12:39
                                                    Facet dzietny. W łóżku ekstra, często i fajnie. Jestem szczęśliwa. Jest moim motywatorem do ćwiczeń, dobrze gotuje. Dobrze nam sie ze sobą rozmawia tez. Jest ode mnie 2 lata młodszy. A żeby uciąć spekulacje podobne kwoty zarabiamy. Więc nie jest to związek dla zasobów portfela.
                                                  • hello-kitty2 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 12:52
                                                    slepafuria15 napisała:

                                                    > Facet dzietny. W łóżku ekstra, często i fajnie. Jestem szczęśliwa. Jest moim mo
                                                    > tywatorem do ćwiczeń, dobrze gotuje. Dobrze nam sie ze sobą rozmawia tez. Jest
                                                    > ode mnie 2 lata młodszy. A żeby uciąć spekulacje podobne kwoty zarabiamy. Więc
                                                    > nie jest to związek dla zasobów portfela.

                                                    No to bomba! Fajnie, ze napisalas zakonczenie tej historii. Motywujace to jest bardzo. Dzieci masz teraz wiecej wiec potrzeba kolejnego dziecka sama sie rozwiazala. Nie wiem czy to nie naciagane, bo nie wiem jak to jest ale tak sobe to wyobrazam. Pozytywnie znaczy.
                                                  • slepafuria15 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 13:02
                                                    Dodam jeszcze, ze w tym w listopadzie 40 lat skończę. To na poprawę humoru młodszym forumowiczom. Można sobie życie ułożyć. :)
                                                  • hello-kitty2 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 13:09
                                                    slepafuria15 napisała:

                                                    > Dodam jeszcze, ze w tym w listopadzie 40 lat skończę. To na poprawę humoru młod
                                                    > szym forumowiczom. Można sobie życie ułożyć. :)

                                                    No ladnie, zawstydzasz ale trzeba uczciwie dodac, ze jestes zjawiskowa ;)
                                                  • slepafuria15 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 13:22
                                                    Dziękuje. Miło mi bardzo
                                                  • sabat3 Re: ZADNA KOBIETA NIE CHCE BYC KURWA 08.02.17, 16:18
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > No ladnie, zawstydzasz ale trzeba uczciwie dodac, ze jestes zjawiskowa ;)

                                                    Ano. Miala niezle warunki by sobie wszystko na nowo ulozyc. To oczywiscie nie zmniejsza gratulacji :)
                                                • stokrotka_a Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 21:11
                                                  prospero69 napisał(a):

                                                  > Zauwazmy, ze watpiace s
                                                  > a przede wszystkim kobiety dla ktorych Wisenka jest suma wszystkich strachow.

                                                  No co ty nie powiesz! :-) Wymień pięć moich strachów, których sumą jest wisienka. :-D
                                                  • sabat3 Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 22:31
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > prospero69 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Zauwazmy, ze watpiace s
                                                    > > a przede wszystkim kobiety dla ktorych Wisenka jest suma wszystkich strac
                                                    > how.
                                                    >
                                                    > No co ty nie powiesz! :-) Wymień pięć moich strachów, których sumą jest wisienk
                                                    > a. :-D

                                                    A moze Prospero chodzi o to, ze nie chcialabys byc na miejscu Wisienki ;)
                                                  • stokrotka_a Re: Friendzone raz jeszcze 08.02.17, 08:25
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > A moze Prospero chodzi o to, ze nie chcialabys byc na miejscu Wisienki ;)

                                                    Strachi i niechcenie to różne rzeczy. Niech się więc prospero zdecyduje, o co mu chodzi. A tobie gratuluję roli rzecznika, który odgaduje, co "pryncypał" miał na myśli. ;-)
                                              • stokrotka_a Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 21:08
                                                zawle napisała:

                                                > A na poważnie...są w układzie- nikt nikogo nie krzywdzi,

                                                Wątpię, że jest jakikolwiek układ. Wynurzenia prospero są zbyt podobne do "twórczości" wisienki. ;-)
                                      • stokrotka_a Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 17:42
                                        mabelle2000 napisała:

                                        > A tymczasem Prospero z Wisienka zacieraja raczki " o kurwa, ale nam zazdroszcza" :-)

                                        Sądzę, że prospero zaciera co najwyżej własne rączki, obserwując jak jego mydalana opera staje się przedmiotem poważnych dyskusji. :-)
                        • zyg_zyg_zyg Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 09:42
                          > W tej chwili to juz jest dla mnie wylacznie intelektualne wyzwanie, uczynic blog poczytnym.

                          Może powinieneś zmienić target?
                        • mabelle2000 Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 10:15
                          prospero69 napisał(a):

                          > W tej chwili to juz jest dla mnie wylacznie intelektualne wyzwanie, uczynic blo
                          > g poczytnym. Na blogu nie ma reklam z zalozenia.

                          Poczytnym dla kogo? Nastolatkow to nie zainteresuje, ogarnietych studentow tez nie, bo tacy na glupoty czasu nie maja. Ludzie w srednim wieku w wiekszosci sa na etapie idealistycznych poczatkow swoich zwiazkow. Z kolei na dziadkach w naszym wieku, ktorzy z niejednego pieca chleb jedli, Twoja historia tez nie robi zadnego wrazenia. W emerytow celujesz? Ale chyba tylko tych zorientowanych na telenowele.
                          Przepraszam za brutalna szczerosc.
        • stokrotka_a Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 09:19
          prospero69 napisał(a):

          > Wisienka istnieje, jedna z forumowiczek juz z nia pisala podajac sie za chetna do trojkata.

          Może istnieje, a może nie istnieje. Natomiast pisanie z kimś nie jest żadnym dowodem na istnienie wisienki, o czym dobrze wiesz. ;-)
      • aandzia43 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 21:37
        ninek04 napisała:

        > Prospero, a Ty dalej jesteś jeszcze z Wisienką ( zakładając, że w ogóle istniał
        > a)? Bo jeśli tak, to po co szukasz kobiety, która mogłaby zostać bohaterką blo
        > ga- to taki niby kamuflaż dla tego zapowiadanego trójkąta, czy też Wisienka nie
        > rokuje jako gwiazda i trzeba wymyślić coś innego?

        Ninek, Prospero znudził się odrobinę seksem z atrakcyjną i lubiącą ten sport kobietą, wspólnymi wyjazdami, trzymaniem się za rączkę, chodzeniem tu i ówdzie, bliskością. Teraz przyszedł czas na animowanie tańca małpy w tiulowej spódniczce. Wróć, wycofuję ostatnie słowo z poprzedniego zdania. Tej potrzeby chyba jednak nie miał.
        • triss_merigold6 Re: Friendzone raz jeszcze 06.02.17, 22:51
          Biedna kurewka. Wisienka, znaczy. Głupia, radzi sobie jak umie, a umie tylko pozwalając na korzystanie z siebie.
    • stokrotka_a Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 09:23
      prospero69 napisał(a):

      > Pamietajmy, ze S. ma juz 35 lat i nie jest zbyt atrakcyjna wiec moze to juz poc
      > zatek urealniania wymagan.

      A może to nie żaden początek, tylko kontynuacja twojego własnego problemu. ;-)
    • stokrotka_a Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 14:00
      Historia wisienki na basenie trochę naciągana. Po pierwsze - nigdy nie widziałam, żeby ktoś pod prysznic chodził bez ręcznika. Nago tak, ale ręcznik jest obowiazkowy, bo nie wolno zalewać pomieszczeń służących do przebierania wodą cieknącą po kimś, kto wyszedł spod prysznica. Po drugie - opaska służy do zamykania i otwierania szafki. Żeby szafkę zamknąć, trzeba docisnąć drzwi szafki i przyłożyć opaskę do zamka z zewnątrz. Musisz się postarać dożo bardziej, żeby rozkręcić czytelnictwo swojego bloga. ;-)
      • zawle Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 14:16
        stokrotka_a napisała:

        > Historia wisienki na basenie trochę naciągana. Po pierwsze - nigdy nie widziała
        > m, żeby ktoś pod prysznic chodził bez ręcznika. Nago tak, ale ręcznik jest obow
        > iazkowy, bo nie wolno zalewać pomieszczeń służących do przebierania wodą ciekną
        > cą po kimś, kto wyszedł spod prysznica. Po drugie - opaska służy do zamykania i
        > otwierania szafki. Żeby szafkę zamknąć, trzeba docisnąć drzwi szafki i przyłoż
        > yć opaskę do zamka z zewnątrz. Musisz się postarać dożo bardziej, żeby rozkręci
        > ć czytelnictwo swojego bloga. ;-)

        Witaj w świecie blondynki:)
        • stokrotka_a Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 14:25
          zawle napisała:

          > Witaj w świecie blondynki:)

          To nie blondynka tylko czarodziejka, która potrafi zarzasnąć opaskę w szafce, przykładając ja do czytnika po zewnętrznej stronie drzwi. ;-) Poza tym to jeżdzenie do sklepu osiedlowego z GPS-em też jest "dobre". Zwykłe, ograne stereotypy w prozie bardzo niskich lotów. ;-)
          • zawle Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 15:10
            stokrotka_a napisała:

            > zawle napisała:
            >
            > > Witaj w świecie blondynki:)
            >
            > To nie blondynka tylko czarodziejka, która potrafi zarzasnąć opaskę w szafce, p
            > rzykładając ja do czytnika po zewnętrznej stronie drzwi. ;-) Poza tym to jeżdze
            > nie do sklepu osiedlowego z GPS-em też jest "dobre". Zwykłe, ograne stereotypy
            > w prozie bardzo niskich lotów. ;-)

            Nie ma zatrzaskowych szafek na basenie? Moja pewność zazwyczaj nie wykracza poza to co koło mnie - a i tu mam wątpliwości. Co do gps - może sobie akurat sprawiła i się wymieniały grzecznościami z panią z urządzenia? Ja na ten przykład nie potrafię jeździć na GPS- po 3 komentarzu - "na najbliższym skrzyżowaniu zawróć" obrzucam panią inwektywami nawet dla mnie ponad miarę. Zresztą jako blondynka mam w swojej pamięci kilka wtop tak grubych że pracodawca ukradkiem sprawdzał moje wykształcenie;)
            • stokrotka_a Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 15:45
              zawle napisała:

              > Nie ma zatrzaskowych szafek na basenie? Moja pewność zazwyczaj nie wykracza poz
              > a to co koło mnie - a i tu mam wątpliwości.

              Ja też nie jestem pewna, bo wszystkich basenów nie zanam, ale mam wątpliwości oparte na doświadczeniu. Na wielu basenach już byłam w Polsce i innych miejscach, ale ani razu nie spotkałam się z zatrzaskowymi szafkami (co nie znaczy, że wykluczam istnienie takich). Gdyby to była jedna wątpliwość, to pal sześć, ale jest ich więcej, co daje do myślenia. :-)

              Poza tym, "autorka" stwoerdza w jednym miejscu, że pod prysznic chodzi nago i bez ręcznika, a czekając bezczynnie przy zatrzaśniętej szafce kilkanaście minut (co wskazuje na inteligencję znacznie poniżej średniej) zasłania sobie butelką żelu dolną część ciała. No jaka wstydliwa! :-D To się po prostu kupy nie trzyma.

              > Co do gps - może sobie akurat sprawiła i się wymieniały grzecznościami z panią z
              > urządzenia?

              Może, ja to jednak między bajki włożę. :-)
      • droitier Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 15:06
        Był kiedyś taki ruski program Goło i Wesoło (znany też jako Naked funny), którego formuła polegała na tym, że ładne laski niby w przypadkowych sytuacjach świeciły cycami albo tyłkami przed Januszami (a w zasadzie Miszami czy innymi Aloszami) a publiczność pękała ze śmiechu z ich sztucznego zakłopotania, bo tak naprawdę Alosze też byli podstawieni. Taka paździerzowa erotyka, choć dziewczyny zdarzały się ładne.
        www.youtube.com/watch?v=_8RN1bYH2RQ
        No i ten wpis to taki właśnie scenariusz jakiegoś odcinka. Wpis jak to wpis, pozbawiony najciekawszego, czyli widoku cyca, został sam paździerz.
        • zawle Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 15:12
          droitier napisał:

          > No i ten wpis to taki właśnie scenariusz jakiegoś odcinka. Wpis jak to wpis, po
          > zbawiony najciekawszego, czyli widoku cyca, został sam paździerz.

          Cyc był. A może prospero wydał taką komendę: Ma być goło, wilgotno i niebezpiecznie? No i wyszło....
          • stokrotka_a Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 15:49
            zawle napisała:

            > Cyc był. A może prospero wydał taką komendę: Ma być goło, wilgotno i niebezpiec
            > znie? No i wyszło....

            Cyc był - w głowie autora tekstu. A to niebezpieczeństwo to ścina krew w żyłach! :-D
    • rekreativa Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 21:19
      Czy jestem jedyną osobą z forum, która nie wlazła na tego bloga?
      • sabat3 Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 21:38
        rekreativa napisała:

        > Czy jestem jedyną osobą z forum, która nie wlazła na tego bloga?

        Ja raz wlazlem, chyba pare miesiecy temu. Nie znalazlem nic ciekawego, wiec nie kontynuowalem przygody :)
        • rekreativa Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 21:54
          A w ogóle czytujesz blogi? Bo mnie szczerze mówiąc, ta forma ekspresji nie bardzo pociąga.
          (wyjątek robię dla blogów kulinarnych, ale to inna nieco kategoria).
          • sabat3 Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 22:26
            rekreativa napisała:

            > A w ogóle czytujesz blogi? Bo mnie szczerze mówiąc, ta forma ekspresji nie bard
            > zo pociąga.
            > (wyjątek robię dla blogów kulinarnych, ale to inna nieco kategoria).

            Zdarzaja sie niezle blogi artystyczne. Kiedys lazilem po blogach plastykow, piekne rzeczy ludzie tworza. Przy okazji sporo mozna sie nauczyc.
            Ostatnio raczej nie. Wole fora i dyskusje.
            Wydaje mi sie, ze takie blogi nie ciesza sie jakas mega popularnoscia, skoro pod wiekszoscia tekstow nie ma komentarzy, albo zdarza sie sporadycznie jakis rodzynek w stylu "10/10", "gupie" czy "nie kumam"..
            • slepafuria15 Re: Friendzone raz jeszcze 08.02.17, 11:39
              Ja czytam: proseksualna i oranvanga.
      • aandzia43 Re: Friendzone raz jeszcze 07.02.17, 23:06
        rekreativa napisała:

        > Czy jestem jedyną osobą z forum, która nie wlazła na tego bloga?
        >


        Nie jesteś jedyna. Ja wlazlam dopiero wczoraj, przeczytałam jeden wpis Wisienki.
      • triss_merigold6 Re: Friendzone raz jeszcze 08.02.17, 15:19
        Nie jesteś, ja nie wlazłam.
        • koszmarna.baba Re: Friendzone raz jeszcze 08.02.17, 16:21
          Ja też nie czytałam i chyba na pewno nie przeczytam. ;)
          Z przyjemnością za to czytam to forum i coraz bardziej mi się podobacie. Szkoda tylko, że tak późno tu trafiłam, i że niespecjalnie lubię pisać. :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka