wont2
10.08.17, 10:04
Pogoda dzisiaj nie rozpieszcza i musialem zaczac dzien od porannych porcji kaw. A do porannych kaw najlepsza jest poranna porcja lektury pudelka, pikio, kozaczka, pomponika, fejsa, snapa i insta. No i rozczulila mnie historia milosci niejakich panstwa Milych. Z Katowic. No to poplotkujmy!
Ona - Julia Oles-Mily. 27 lat. Zona. Zayebista dupa (zdjecia do wyguglania). Prowadzi m.in. bloga fabjulus.pl
On - Marcin Mily. Pewnie ok 30 lat. Nie czuje sie calkowicie kompetentny w ocenie meskiej urody ale zdecydowanie nie wpisuje sie w kanon meskiej dupy. Wrzuca na instagrama zdjecia z mlodziutkim synkiem jako milyfater. Z paszczy wyglada na bardzo milego goscia, co dodatkowo podkresla infantylnymi dziarami na chudziutkiej lapce. Czy jest bogaty? Chyba nie, bo linkedin wskazuje, ze pracuje jako jakis tam menedzer w IBM.
Zwiazek - malo mamy info, w zasadzie zadnych, ale jakby oprzec opinie na fabularyzowanym blogu zony, na przyklad na tym calkiem fajnym wpisie: www.fabjulus.pl/2016/04/mezczyzna-ktory-ogladal-sie-za-innymi.html
to wynikaloby, ze tworza raczej szczesliwy zwiazek.
Epilog - jaki bedzie koniec tej historii to chyba wszyscy wiedzieli od poczatku. Lasia da dudy jakiemus bogatemu samcowi i pusci Milego Marcina w trabe. No ale jednak czegos takiego co rzeczywiscie sie stalo to tego chyba nie podejrzewali najbardziej kasandryczni pesymisci. Otoz Julia Oles-Mily na oczach calej Polski sledzacej co rano do kawy pudelki, pikio, kozaczki, pomponiki, fejunie, snapiki i insty - jeszcze raz bo mi przez klawiature nie przechodzi - otoz Julia Oles-Mily na oczach calej Polski, w tym milego meza, daje dupy ha ha - Kamilowi Durczokowi :)) No i na oczach albo przynajmniej na uszach syna, bo spedzili urlop we Wladyslawowie w wynajetej przyczepie kempingowej. Z Durczokiem. Jak juz mialbym szukac pozytywow tej sytuacji to przynajmniej nazwiska nie bedzie musiala specjalnie zmieniac - Julia Obles.
Tutaj macie relacje pomponika:
www.pomponik.pl/plotki/news-zakochany-kamil-durczok-z-partnerka-i-synkiem-nad-morzem-tak,nId,2426902
No i jakie stad plyna wnioski dla nas? Zasadniczo dwa. I oba pozytywne.
Pierwszy jest taki, ze jak sie w wieku 49 lat zapuscimy, bedziemy bez pracy i przyszlosci, bedziemy miec procesy za mobbing i molestowanie, to zawsze mozemy liczyc na to, ze do lozka wskoczy nam dwudziestoparoletnia megaatrakcyjna dupa. Niestety z mlodziutkim przychowkiem (chyba ze ktos ma sklonnosci, to wtedy ok, dodatkowy smaczek).
Drugi wniosek jest taki, ze nawet jak jestesmy zwyklymi przezroczystymi milymi goscmi, to jak sobie pierdolniemy brode drwala, fikusnie wydziaramy ramiaczko i bedziemy z entuzjazmem reklamowac nasz instynkt tacierzynski to tez mamy szanse poruchac sobie megaatrakcyjna dwudziestoparolatke. Niestety tylko do zajscia w ciaze, no ale od czego jest wazektomia, tantra i zwykle ludzkie niedochodzenie. Chociaz w przypadku takiej dupy jak ta Julia Obles-Mily zdecydowanie postawilbym na wazektomie. No chyba ze ktos ma satysfakcje, ze przekazal zycie a teraz, przez dwadziescia pare lat bedzie przekazywal srodki na zycie.
No i trzeci wniosek - kurwa, jak to trzeba miec najebane zeby z Katowic jezdzic na urlop do Wladyslawowa. Olejcie ludziska ten smierdzacy, glosny, zimny, deszczowy, drogi polski Baltyk. Jeszcze rozumiem - jak ktos mieszka w Gdansku, Slupsku czy Koszalinie, no niedaleko, mozna od czasu do czasu pojechac na plaze, pomoczyc nogi w sinicach. No ale tluc sie z drugiego kranca Polski zeby spedzic urlop we Wladyslawowie? Niepojete to dla mnie jest. No ale skoro rucha Durczok, ruchal Mily, to i niech Wladyslawowo rucha frajerow :)