Dodaj do ulubionych

filmiki porno mojego meza

02.09.05, 17:42
Moj maz oglada sobie czesto, przy mnie, filmiki porno sciagniete z netu i
przy tym sobie robi dobrze. Nic mu na to nie mowie, bo czasem nie mam ochoty
na seks (a on ma wyjatkowo wysokie potrzeby) i wtedy on mi nie truje tylko
zajmuje sie swoimi filmikami, a ja nie musze sie do niczego zmuszac.
Zastanawiam sie jednak, czy to jest normalne?
Obserwuj wątek
    • mailuj Re: filmiki porno mojego meza 02.09.05, 17:50
      to jest normalne , choć może okazać się ,.że póżniej nie będziesz mu już
      potrzebna ;-) Ja zaczęłam oglądać z nim i nawet fajnie jest
      • asiak30 Re: filmiki porno mojego meza 02.09.05, 18:05
        popieram :-)
    • yoric Re: filmiki porno mojego meza 03.09.05, 02:26
      Ja mam tak samo.

      Co prawda już parę razy usłyszałem, że dla mojej dziewczyny to był szok i tym
      podobne brednie, ale generalnie to jest mniej więcej tak, że 95% facetów (ta
      zdrowa część) to ogląda, a jakieś 50% ich kobiet czuje się tym dotknięta.
      Najzupełniej normalne.
      pzdrv
    • anais_nin666 Re: filmiki porno mojego meza 03.09.05, 03:39
      Jasne, oglądamy. Kobiety i mężczyźni. Ale gdy oglądamy w zamian to znaczy, ze
      jest źle. Bo gdy wolimy własne dłonie i swoją wyobraźnie od partnera, z ktorym
      zyjemy to ufff, jest marnie...
      Ja ogladam, bo nie mam tego co chce w domu, gdybym miala na pewno ogladalabym
      mniej, choc pewnie i tak czasem bym wglebiala sie w filmiki porno dla milej
      podniety.
      • agnieszka_ka Re: filmiki porno mojego meza 03.09.05, 09:31
        Hmmm, ciesze sie czytajac wasze posty, bo zaczynalam podejrzewac ze moj maz to
        jakis maniak, a ja jeszcze gorsza ze mu na to pozwalam i jeszcze
        przyklaskuje. :))
        Wnioskuje zatem ze nie mam sie czym martwic.
        A swoja droga, nie wiedzialam ze tyle ludzi to oglada. 4 posty i 4 na tak :))
        • xapur Też się dopiszę. 03.09.05, 15:46
          Z twojego opisu wnioskuję, że mąż jest najzupełniej normalny. Co prawda idę o
          zakład, że pięć razy bardziej wolałby to robić z Tobą niż oglądać filmiki, ale
          zawszeć to jakieś rozwiązanie zamiast kłótni czy wyrzutów.

          "A swoja droga, nie wiedzialam ze tyle ludzi to oglada. 4 posty i 4 na tak :))"

          No nie wiem, czy to forum jest próbą reprezentatywną dla ogółu społeczeństwa ;)
          Gdybyś zajrzała na jakieś w klimacie Radia Maryji, albo coś to pewnikiem
          odpowiedzi będą diametralnie inne...
    • bardzofajnystudentzwroclawia Re: filmiki porno mojego meza 03.09.05, 13:11
      Haha :) dobre porno nie jest złe ;) a jak sie oglada je
      z partnerem/partnerką to jest jeszcze fajniejesze ;)
      Widzisz reakcje drugiej osoby, a to jeszcze bardziej
      podnieca... przynajmniej mnie ;)
      • asiak30 Re: filmiki porno mojego meza 04.09.05, 19:35
        nie jesteś jedyny :-)
    • martunia.k.x Re: filmiki porno mojego meza 03.09.05, 20:41
      Co wy ludzie?Oszaleliście? Dziwi mnie że każdy tutaj pisze że to normalne.O
      nie, to na pewno NIE JEST NORMALNE.Nie mówię o oglądaniu filmów porno, ale o
      tym że twój mąż oglądając je robi sobie dobrze w twojej obecności.Zastanów się
      kobieto, on patrzy na jakąs gołą babę uprawiającą seks i wybraża sobie że on
      robi to z nią i osiąga orgazm.A na dodatek to wszystko dzieje sie w twojej
      obecności.Gdyby mój mąż robił takie rzeczy to nie chciałabym go więcej widzieć
      na oczy.Zastanów się i nie pozwalaj mu na takie coś.To po prostu obrzydliwe.
      • yoric Re: filmiki porno mojego meza 04.09.05, 01:48
        Tej Pani już dziękujemy...
        • asiak30 Re: filmiki porno mojego meza 04.09.05, 19:40
          od razu dziękujemy! przecież każdy ma prawo do swojego zdania
          my oglądmy filmy razem i dla nas jest to podniecające,a ja nie myślę wtedy o
          facecie który jest na monitorze ale o moim mężu,wyobrażam sobie że to on mnie
          dotyka i pieści
          a czasami takie filmy dostarczają nowych pomysłów,kiedy stary repertuar już jest
          dobrze znany albo jedna ze stron nie ma na nic ochoty
      • pan-pin-gwin Re: filmiki porno mojego meza 08.09.05, 11:06
        martuniu - niedowartoisciowanie???
    • kasiorek76 Re: filmiki porno mojego meza 04.09.05, 10:21
      Mój mąż też ogląda filmiki, ale częsciej przegląda stronki xxx. Ostatnio
      zauważyłam że onanizował się podczas oglądania jakiejs pani w kamerce na
      czacie. Powiedziałam mu o tym po 2 dniach i co? Czuł się zażenowany. Na moje
      pytanie czemu to robi odpowiedział, że byc może dlatego że taki sposób jest
      szybszy, łatwiejszy. Egoistyczne jak dla mnie podejście, bo nie musi zająć się
      też zoną.I stwierdził, że jednak powinien przyjść do mnie do łóżka na chocby
      małe co nieco niż pieścic się przed kompem. Więc byłoby ok, gdyby nie robił
      tego zamiast.
      Dodam, że jestem przekonana, że nadal będzie to robił tylko postara bardziej
      sie ukrywać.
      • agnieszka_ka Do Martuni 04.09.05, 12:19
        Rozumiem ze kogos to moze szokowac. Ale moj mąż przecież mnie nie zdradza.
        Grzeszy tylko myslami. Myslisz ze twój mąż nigdy sobie nie wyobraża golych bab?
        To wybacz, ale chyba jestes troszke naiwna.
        Co sie tyczy reszty, jak juz napisalam, mój mąż ma o wiele większe potrzeby
        seksualne niż ja. Po co mam sie zmuszać do seksu i robić coś wbrew sobie tylko
        po to zeby go zaspokoić, skoro on ma inne sposoby na swoje fizjologiczne
        potrzeby. Ja nie jestem przedmiotem do onanizowania się, jestem kobietą i seks
        uprawiam kiedy mam na to ochotę. (Wyprowadzę od razu wszystkich z bledu: to nie
        znaczy ze mu "nie daję". Po protu przy jego potrzebach nie jestem w stanie do
        konca sprostać.
        Lepsze chyba te jego filmiki niż klótnie i wyrzuty, nie sądzicie?
        • agnieszka_ka Re: Do Martuni 04.09.05, 12:21
          Dodam jeszcze że nigdy w naszym zwiazku nie bylo sprzeczki na tym tle (że za
          malo seksu), być może wlasnie dzieki tym filmikom.
          • agnieszka_ka i jeszcze dodam 04.09.05, 12:24
            I jeszcze dodam, dla ciekawskich że to co ja nazywam "malo seksu" to jest
            średnio raz dziennie. Chyba nie tak malo, nie? Ale jak dla mojego męża nie
            wystarcza.
        • martunia.k.x Do Agnieszki 04.09.05, 13:43
          Rozumiem to ze nie chcesz sie zmuszać do seksu.To normalne, wtedy dzialalabys
          przeciw sobie.Ale tak jak napisalas, niektorych taka sytuacja po prostu
          szokuje. Wyobrazanie sobie golych bab a patrzenie na nie i zaspokajanie sie to
          chyba cos innego. Ale oczywiscie jesli tobie taka sytuacja az tak bardzo nie
          przeszkadza to ok.Ja po prostu napisalam swoje zdanie.Ja nie moglabym zyc
          spokojnie wiedzac o takim czyms.Bo po prostu za bardzo by mnie to ranilo...
          • agnieszka_ka Re: Do Agnieszki 04.09.05, 13:50
            A mozesz zyc spokojnie wiedzac o tym ze twoj mąż kiedy sie kochacie, wyobraża
            soie że gdzieś z boku cię caluje jakas druga kobieta, albo ze jestes ubrana w
            jakies elastyczne wdzianko z ktorego wychodza tylko piersi?
            Byc moze on o tym marzy, mężczyźni też mają fantazję, nie zapominaj o tym.
            Jeśli twoj mąż ci o tym nie mowi to moze wlasnie dlatego ze nie chce cie
            zranic, albo sie wstydzi takich wyznań.
            • martunia.k.x Re: Do Agnieszki 04.09.05, 14:48
              Przykro mi ale sie bardzo mylisz.Moj maz nie wyobraza sobie takich rzeczy, bo
              sam fakt ze sie ze mna kocha tak go podnieca ze co jakis czas musi myslec o
              czyms zupelnie innym zeby nie skonczyc za wczesnie. I bez takich wyobrazen jest
              mu bardzo dobrze, co z reszta widać.Mozesz mi znowu napisać ze jestem
              naiwna,ale nie jestem.Nie kazdy mezczyzna jest taki sam, nie kazdy potrzebuje
              dodatkowych bodzcow, sa tacy ktorzy mogliby skonczyc w minute gdyby tylko
              chcieli.Z reszta nie napisalam tu nic rewolucyjnego bo kazdy chyba o tym wie.
              • anais_nin666 Re: Do Agnieszki 04.09.05, 21:34
                A skąd wiesz, ze Twoj mąż sobie czegoś takiego nie wyobraża? Skąd taka pewnosc?
                To, ze Ci o tym nie mowi o niczym nie swiadczy. Zreszta przy Twoim nastawieniu
                zapewne nigdy, by sie do tego nie przyznal bojac sie Cie zranic.
                Hmmm, chyba nie wierze, ze sa ludzie, ktorych wyobraznia nie podsuwa innych
                obrazow niz wlasny parner...
                Predzej czy pozniej nasza potrzeba odmiany, nowych bodźców daje o sobie znac...
                I nie uważam, że jest w tym coś złego.
                Przyznam jednak, ze byloby szczytem moich marzen do konca zycia byc męża jedynym
                kobiecym wyobrazeniem w trakcie seksualnych doznan czy to gdy kocha sie ze mna,
                czy tez gdy robi to sam ze soba... Nierealne jak sądzę.
              • bolo126 Re: Do Agnieszki 09.09.05, 21:22
                1. jestes naiwna bardzo, kazdy normalny facet sobie fantazjuje w lozku

                2. jesli on wmawia ci ze tak nie jest, to bedzie to go stres zezre i dlugo ci
                nie pociagnie w tym zyciu

          • yoric Re: Do Agnieszki 04.09.05, 14:44
            O przepraszam.

            Ten wpis wyżej to nie było 'własne zdanie', tylko wydanie ostrego, normatywnego
            osądu.
            pzdrv
            • martunia.k.x Re: Do Agnieszki 04.09.05, 14:53
              yoric napisał:

              > O przepraszam.
              >
              > Ten wpis wyżej to nie było 'własne zdanie', tylko wydanie ostrego,
              normatywnego
              > osądu.
              > pzdrv
              Nazywaj to jak chcesz, ale to bylo moje zdanie. Chyba po to jest te forum żeby
              sie wypowiadać. A ja tu nikogo nie atakuje, ale jesli jestem czemus przeciwna
              to o tym pisze, bez sensu,żebym miala pisać ze to normalne tylko dla tego ze
              tak tu napisali wszyscy.
              • xapur W kwestii formalnej. 04.09.05, 18:48
                Myślę, że poza tym, iż było to wyrażenie opinii martunia.k.x zrobiła to dość
                ostro więc zgadzam się z yoric'em.
                Nie sądzę, by wszyscy mężczyźni myśleli o obcych babach, seksie z nimi lub też
                lubili oglądać porno. Dla części zapewne jest to:
                a) nudne
                b) obrzydliwe
                c) grzechem
                Przecież dla katolika myślenie pożądliwie o obcej kobiecie jest grzechem, czyż
                nie? Więc z tą niską szkodliwością to nie dla wszystkich. Jak ktoś serio
                traktuje wszystkie nakazy Kościoła powinien się zastosować także do tego.
                Zresztą nie wiem czy przypadkiem nie jest podobnie w innych religiach np.
                islamie.

                martunia.kx napisała powyżej, że skoro facet ogląda porno i się przy tym
                onanizuje to znaczy, że wyobraża sobie seks z obcą kobietą. Otóż niekoniecznie.
                Równie dobrze może sobie wyobrażać seks z własną partnerką, lecz potrzebuje
                bodźców wzrokowych, by się podniecić.

                Podsumowując - moim zdaniem dopóki coś nie zagraża związkowi i nie rani
                partnera, wszystko w porządku. Konkretne rozwiązania zależą od charakteru i
                światopoglądu.
                Nawiasem mówiąc seks średnio raz dziennie to dużo. Wstrzymanie się choć na
                kilka dni może zaowocować znacznie przyjemniejszymi doznaniami i w objęciach
                partnerki rzeczywistej.
                • wustyle Re: W kwestii formalnej. 04.09.05, 21:42
                  o Chryste co za forum '-)))))))))

                  musze zapalic '-))))))
                • yoric Re: W kwestii formalnej. 04.09.05, 22:39
                  >Jak ktoś serio traktuje wszystkie nakazy Kościoła
                  zastanawiam się, czy to w ogóle możliwe.
                  Ale pewnie takie rozdwojenie jaźni, między potrzebami ciała, a nakazami wiary,
                  może być dla niektórych problemem.
                  pzdrv
                  • agnieszka_ka mala uwaga 04.09.05, 22:50
                    Pisano tutaj ze mężczyzna "potrzebuje tego" zeby sie podniecic albo skonczyc w
                    minutę.
                    Otóż moj mąż ani tego nie potrzebuje (bo kiedy ja jestem "do dyspozycji" to z
                    pewnością nie otwiera swoich plików z filmami) ani też nie ma problemów z
                    erekcją i zakonczeniem. W zależności od tego jak ja chcę, mój mąż kończy.
                    Zazwyczaj "czeka" na mnie, na moje szczytowanie, chyba że mu inaczej dam do
                    zrozumienia.
                    Filmy porno są niczym innym jak tylko urozmaiceniem, dodatkiem, bądź
                    rozwiązaniem kiedy ja nie mam ochoty. Z pewnością nie są, wbrew niektórym tu
                    sugestiom, lekiem na problemy ze wzwodem. Nie w naszym przypaku.
                    • martunia.k.x Re: mala uwaga 06.09.05, 02:41
                      agnieszka_ka napisała:

                      > Pisano tutaj ze mężczyzna "potrzebuje tego" zeby sie podniecic albo skonczyc
                      w
                      > minutę.
                      Jesli twoj post byl skierowany do mnie to ja nic takiego nie pisalam.Napisalam
                      tylko ze jestem pewna ze moj maz nie wyobraza sobie takich rzeczy jak sie
                      kochamy i napisalam dlaczego.A co sie tyczy czekania to moj maz rowniez czeka
                      az mam orgazm, chyba kazdy mezczyzna ktory kocha swoja kobiete tak
                      robi.pozdrawiam all.
                    • martunia.k.x Re: mala uwaga- i jeszcze dodam ze... 06.09.05, 03:17
                      agnieszka_ka napisała:

                      > Otóż moj mąż ani tego nie potrzebuje (bo kiedy ja jestem "do dyspozycji" to z
                      > pewnością nie otwiera swoich plików z filmami) ani też nie ma problemów z
                      > erekcją i zakonczeniem.

                      Ja napisalam ze niektorzy mezczyzni potrzebuja wyobrazen i fantazji
                      erotycznych a nie ze potrzebuja filmikow! Chyba zle mnie zrozumialas.

                      agnieszka_ka napisala:

                      > Z pewnością nie są, wbrew niektórym tu
                      > sugestiom, lekiem na problemy ze wzwodem. Nie w naszym przypaku.

                      Ja nic nie sugerowalam, a na pewno juz nie to ze twoj maz ma jakies
                      problemy...I zeby tym razem nic nie zostalo zle zrozumiane - moj maz tez nie ma
                      zadnych problemow na tym tle!
                  • xapur Re: W kwestii formalnej. 05.09.05, 00:24
                    yoric napisał:
                    "Jak ktoś serio traktuje wszystkie nakazy Kościoła
                    zastanawiam się, czy to w ogóle możliwe.Ale pewnie takie rozdwojenie jaźni,
                    między potrzebami ciała, a nakazami wiary,może być dla niektórych problemem."

                    Możliwe, tylko po co? Nie jestem zdania, że każdy nakaz Kościoła jest
                    równoznaczny z wolą Boga.
    • martunia.k.x Do wszystkich bez wyjatku 06.09.05, 02:58
      Czy zastanawialiscie sie po co jest w ogole takie forum???
      Np.przypadek Twoj Agnieszko, z calym szacunkiem, ale najpierw opisalas nam
      swoj, ze tak to nazwe problem, i pytalas czy to jest normalne.Ale jak ci jedna
      osoba, czyli ja, odpisala ze to nie jest normalne to zaczelas swojego meza
      tlumaczyc.

      Wiec wyglada na to, ze forumowicze zakladajacy watki sami sie oklamuja, bo nie
      chca uslyszec prawdziwego zdania innych ludzi, tylko otrzymac aprobate czy tez
      aby ich utwierdzono w przekonaniu ze to cos o co pytaja czy pisza jest normalne
      badz dobre.
      Agnieszko,czy przekonując mnie i innych, ktorzy byliby ewentualnie przeciwko,
      nie chcesz przypadkiem przekonac samej siebie???
      • ewolwenta Re: Do wszystkich bez wyjatku 06.09.05, 07:44
        Rzadko się zdarza, że ktoś mając jakiś problem nie ma na jego temat żadnego
        zdania. Przekonując kogoś do swojej opinni, szuka się argumentów, zastanawia
        nad własnymi emocjami. Prowadzi to do potwierdzenia przekonania lub jego
        zmiany. Zdanie innych osób zazwyczaj też jest poparte jakimiś argumentami.
        Niektóre z nich mogą się okazać ciekawe i niedostrzeżone wcześniej. Fakt, że
        zazwyczaj są też subiektywne i oparte wyłącznie na jakimś skrawku informacji
        dostarczonym przez autora. Czasem mimo wszystko powalają skierować myśli na
        inne tory.
      • agnieszka_ka Do Martuni 06.09.05, 09:58
        Zalozylam watek z pytaniem czy to jest normalne, ale majac juz wyrobiona na ten
        temat swoja opinie (w moim uznaniu nic strasznego sie nie dzieje). Chcialam
        rowniez uslyszec opinie innych forumowiczow, a kiedy zjawil sie jeden
        (martunia) ktory powiedzial ze to NIE jest normalne, to zaczelam polemizowac.
        Uwielbiam polemike, i po to miedzy innymi zaklada sie watki, i po to w ogole
        istnieja forum, nie zeby kogos do czegos przekonac, tylko zeby sobie
        podyskutowac i powymieniac opinie.
        Jesli myslisz ze to jest moj sposob na przekonanie samej siebie do czegos, to
        jestes w duzym bledzie.
        • juliedc Re: Do Martuni 06.09.05, 11:34
          Rowniez popieram Marte, ktora napisala ze jest to nienormalne. Kochamy sie z
          moim ukochanym bardzo regularnie, filmow tez probowalismy. Lecz gdyby on
          ogladal te filmy sam wnioskowalabym ze cos jest nie tak... Moze nie byloby to
          dla mnie az tak straszne gdyby nie moj sasiad mieszkajacy obok mnie(jeszcze jak
          mieszkalam z rodzicami), ktory notorycznie buszowal w internecie czy w filmach
          porograficzych w poszukiwaniu doznan erotycznych. I wisz co sie stalo...
          Dobieral sie do mnie i do kilku innych dziewczyn. Powiedzialysmy sobie o tym
          dopiero jakis rok temu. Sasiadka zwierzala sie mojej mamie wysuwajac takie same
          wnioski jak ty, a upppsss... Okazalo sie ze efekt koncowy okazal sie
          grozniejszy niz przewidywala. Oczywiscie moze to byc odosobniony przypadek,
          wiec jesli ty sie czujesz z tym dobrze to zycze wszystkiego najlepszego( z
          calego serca). Pozdrawiam
          • lava71 Re: Do Martuni 06.09.05, 11:40
            Każdy ma prawo robić co uważa za właściwe. Jak ktoś lubi oglądac to dlaczego od
            razu krzywo patrzeć.
            ... a przykład sasiada jest zupełnie nie na miejscu. Równie dobrze można
            wspomnieć o starych pannach, które na tym punkcie dostają bzika ... i często
            stanowią pole doświadczalne dla młodziaków.
            • juliedc Re: Do Martuni 06.09.05, 11:47
              Ja po prostu skomentowalam fakt ze moj ukochany rowniez nie wykazuje
              zainteresowania ogladaniem filmow porno beze mnie. Duzo na ten temat rozmawiamy
              i staramy urozmaicac nasze zycie erotyczne w ten sposob aby do ogladania przez
              niego samego filmow nie doszlo.
            • ewolwenta Lava71 06.09.05, 11:50
              co za porywający poziom dyskusji :(

              i jeszcze na domiar złego Lava zostałeś kobietą :(

              Do wiadomości Pań. Jak naciśnie przycisk „odpowiedz” to pod okienkiem wpisu
              pojawia się komentowany post z nagłówkiem

              "ktos_tam napisał:"

              co pozwala na ogół bezbłędnie rozpoznać płeć przedmówcy.


              • lava71 Re: Lava71 06.09.05, 11:53
                ... echh, no troche spadł poziom.
                Wrócę jak przyjdzie hossa:)
                • ewolwenta Re: Lava71 06.09.05, 12:03
                  tenie zostawiaj mnie samej :(
                  • lava71 Re: Lava71 06.09.05, 12:05
                    spoko .. poczytuję od czasu do czasu bo jak to przy drażliwych sprawach wymiana
                    pogladów zawsze jest ciekawa:))
          • agnieszka_ka Do Julie 06.09.05, 11:42
            A co w takim razie robicie kiedy twoj partner ma strasznie wielka ochote, a ty
            w ogole? Zmuszasz sie?
            Czy moze on zalatwia potrzebe (tak, tak, u mezczyzn to jest FIZJOLOGICZNA
            POTRZEBA) sam?
            Skoro robi to sam (moze nawet o tym nie wiesz), to co za roznica czy z filmem
            czy bez?
            • juliedc Re: Do Julie 06.09.05, 11:51
              Czy ty wiesz kobieto co mowisz? Ja i ON o tym rozmawiamy !!!!!! A jak
              wspomnialam wyzej rowniez zdarza nam sie ogladnac film erotyczny razem! Raczej
              nie zdarza mi sie brak ochoty bo moj ukochany zna tak dobrze moje cialo ze wie
              w jaki punkt uderzyc aby rozgrzac mnie do czerwonosci. I prosze nie traktuj
              wszystkich facetow przedmiotowo... Bo nie kazdy facet musi robic to
              codziennie!!!
              • lava71 Re: Do Julie 06.09.05, 11:55
                .. chyba tylko Ci co juz nie mogą:)))
                • juliedc Re: Do Julie 06.09.05, 11:57
                  :0)
                • juliedc Re: Do Julie 06.09.05, 11:57
                  :0) tak tak
              • agnieszka_ka Re: Do Julie 06.09.05, 13:26
                1. Odpowiedz na moje pytanie "Co robicie kiedy on ma ochote a ty nie":
                ROZMAWIAMY.
                Super, facet na pewno bardzo sie cieszy na taka rozmowe. :))
                2. Ja wcale nie mowilam ze kazdy facet musi robic to codziennie. Wklej mi
                fragment gdzie cos takiego napisalam, i bedziemy dalej dyskutowac.
                • juliedc Re: Do Julie 06.09.05, 13:52
                  A ty ciagle uwazasz ze kazdy facet widzi tylko gole dupy przed soba... Akurat
                  nie. Masz zupelnie inne podejscie do zwiazku niz ja. I tak jak Marta rowniez
                  nie chcialabym ogladac jak facet przy mnie oglada filmy i nie wiadomo co tam
                  wyprawia. Nie zrozum mnie zle. Nie zyje w klasztorze tylko uwazam ze moj
                  zwiazek nie opiera sie na zachowaniu gatunku ludzkiego i zaspakajaniu wlanego
                  popedu plciowego, bo gdyby tak bylo to bysmy wszyscy powariowali. Od
                  rozwiazywania problemow zarowno uczuciowych jak i seksualnych jest serduszko a
                  nie to co facet ma w spodniach. Nie mam tajemnic przez moim ukochanym, mysle ze
                  on przede mna tez nie bo gdyby bylo inaczej juz dawno bysmy razem nie byli. Sex
                  w moim zwiazku juz od kilku dobrych lat jest rewelacyjny a to dlatego ze znamy
                  swoje potrzeby, mysli i pragnienia.
    • sagittka Re: filmiki porno mojego meza 06.09.05, 12:23
      Wnioskuję, że według niektórych dyskutantów, dopuszczalne jest, żeby partner
      sam się zaspokajał od czasu do czasu, ale najlepiej w ukryciu i bez żadnych
      mysli erotycznych, a już napewno bez wyobrażania sobie innych kobiet lub
      sytuacji.

      Myślę, że wiele zależy od motywacji.
      1. Facet uwielbia filmiki (można się nawet uzależnić od ich oglądania), ogląda
      często i efektem tego jest masturbacja.
      2. Facet potrzebuje zaspokoić fizyczną potrzebę i używa do tego bodźców
      ułatwiających typu gazeta, film, itp. - Ja tak robię czasem chociaż nie jestem
      facetem :).

      Ta druga sytuacja jest dla mnie zupełnie OK. Może także dlatego, że oboje z
      mężem wolimy siebie nawzajem niż masturbację w samotności. Czasem jednak
      samozaspokojenie jest prostsze, szybsze, wygodniejsze. W dobrym związku
      erotycznym zupełnie nieszkodliwe.

    • martunia.k.x Do Agnieszki 06.09.05, 13:19
      No i ok. Chcialas uslyszec opinie innych forumowiczow i je uzyskalas. I jak
      widzisz nie dla wszystkich to jest normalne. Chyba musisz sie z tym pogodzic.
      PS.Mi sie jednak wydaje, ze probujesz przekonac, jesli nie siebie, to osoby
      ktore sa przeciw. Kazdej kobiecie ktora jest przeciw (jak dotad ja i Julie)
      probujesz uzmyslowic ze jej maz rowniez wyobraza sobie rozne rzeczy i wcale nie
      jest lepszy.

      a tu niestety mozesz sie mylic.

      Ja nie zmienie zdania, bo takich rzeczy w zwiazku nie powinno byc wedlug mnie.
      A najbardziej nie podoba mi sie to, ze on to robi przy tobie. Dla mnie to brak
      szacunku. Jesli juz musi to robic, to moglby tak abys nic o tym nie wiedziala.
      A tak wyglada na to, ze go to nie obchodzi czy cie to zrani czy nie i co
      bedziesz sobie o nim myslec. Jego zaspokojenie jest najwazniejsze.

      Tak jak by poped seksualny byl najwazniejszy. Nie jestesmy zwierzetami. Uczucia
      sa chyba wazniejsze. Moglby powstrzymac sie od zaspokajania sie przy tobie,
      skoro cie kocha.
      • lava71 Re: Do Agnieszki 06.09.05, 13:24
        Super:)
        Popęd seksualny jest piekieknie ważny. Bez tego ludzkość wymarła by w ciągu
        jednego pokolenia. W końcu liczy się przetrwanie gatunku. Można dorabiać
        niewaidomo jak szczytne ideologie i czytać wersety religijne ale tak to właśnie
        jest.
        A jezeli już mowa o robieniu tego przy kimś to zawsze zamiast patrzeć i
        się "urażać" można się przyłączyć ...
        • martunia.k.x Re: Do Agnieszki 06.09.05, 13:32
          Oczywiscie ze jest wazny ale chyba nie wazniejszy niz uczucia.

          Przyklad:
          To co jak np. kobieta ma ochote na seks a jej facet jest daleko to ma go
          zdradzac??? Tylko dlatego ze ma potrzebe??

          Tak samo maz Agnieszki moglby sie powstrzymac troche i robic to nie przy niej,
          tak aby jej nie ranic, itd, tak jak juz pisalam, nie bede sie powtarzac.

          Ale on jak widac nic sobie z tego nie robi, ze moze ja w jakis sposob ranic,
          czy nie wiem jak to nazwac.
          Bo skoro Agnieszka napisala na forum to jest to jakis problem i myslala o tym
          wczesniej i to pewnie sporo. A mogloby tego nie byc gdyby troche dyskrecji i
          szacunku ze strony jej meza.
      • agnieszka_ka Znow do Martuni 06.09.05, 13:29
        C"hcialas uslyszec opinie innych forumowiczow i je uzyskalas. I jak
        widzisz nie dla wszystkich to jest normalne. Chyba musisz sie z tym pogodzic."

        Ja z tym jestem od dawna pogodzona. Mowisz w taki sposob jakby to byl dla mnie
        jakis dylemat ze ktos moze myslec inaczej. A ja tylko chcialam posluchac
        roznych opinii i popolemizowac troche. Nie musze sie przy tym z niczym pogadzac
        albo nie pogadzac.
        • ewolwenta dość 06.09.05, 13:33
          Dziewczyny jak Wy zaraz nie przestaniecie to ja skończę brutalnie ten wątek.
          Trochę bardziej konstruktywnie bo diabli mnie biorą jak czytam.
        • martunia.k.x Znow do Agnieszki 06.09.05, 13:39
          Skoro jestes z tym pogodzona to czemu kazdej kobiecie, ktora jest przeciw
          piszesz o tym, ze jej maz, czy tam facet, tez pewnie rozne rzeczy sobie mysli i
          wyobraza.
          Sorry, ale dla mnie to jest zwykly atak. Oko za oko. Ja skrytykowalam twojego
          meza (bo sama pytalas co o tym myslimy) wiec ty teraz krytykujesz mojego choc
          nic o nim wiesz.I piszesz ze jestem naiwna ze sadze ze moj maz nic sobie nie
          wyobraza. To atak. Tak jak chcialabys zrobic na zlosc.

          Sorry, ja tak to odbieram.

          Do Julie tez napisalas cos o jej facecie, wiec regula sie powtarza.
          • agnieszka_ka Re: Znow do Agnieszki 06.09.05, 13:44
            Jestes w 100% pewna ze on sobie nic nie wyobraza? Ze od kiedy cie spotkal w
            jego myslach bylas zawsze ty, ty, ty i tylko ty? I to ty zawsze w tej samej
            wersji? Jestes absolutnie pewna ze nawet nie wyobrazal sobie ciebie jako
            dzikuski, lekarki, czy inne tego typu? jestes zupelnie stuprocentowo przekonana
            ze nie interesuja go gazetki, "gole baby", i ze generalnie istniejesz tylko TY?
            (w myslach, mowie, nie fizycznie).
            A ty sobie tez nic nigdy nie wyobrazasz? Nie masz zadnych fantazji w ktorych by
            nie bylo twojego meza? A w fantazjach ktore masz na jego temat, czy on jest
            zawsze taki sam? Koszula i krawat, czy jak on tam zwykle chodzi.
            Oczywiscie nie musisz odpowiadac publicznie na te pytania. Sama sobie je zadaj.
            Wobec wlasnych mysli mozesz byc szczera.
      • agnieszka_ka i jeszcze raz do Martuni :) 06.09.05, 13:34
        "A najbardziej nie podoba mi sie to, ze on to robi przy tobie. Dla mnie to brak
        szacunku. Jesli juz musi to robic, to moglby tak abys nic o tym nie wiedziala.
        A tak wyglada na to, ze go to nie obchodzi czy cie to zrani czy nie i co
        bedziesz sobie o nim myslec. Jego zaspokojenie jest najwazniejsze."

        Ale to mnie w zaden sposob nie rani!!
        Wrecz mnie to cieszy, bo nie czuje sie winna kiedy nie mam ochoty na seks. To
        raczej ja bym go ranila gdybym mu mowila "nie" a do tego zbraniala ogladania
        bajek dla doroslych, podczas gdy on jest dorosly.
        Jesli zas chodzi o szacunek, nie widze zwiazku. Brak szacunku bylby wtedy
        gdybym mu kategorycznie zabronila, a on by to dalej robil i sie cieszyl ze ja
        patrze i sie denerwuje.
        PS; Czy uwazasz ze robienie tego tak abym ja nie wiedziala rozwiazuje sprawe?
        Czy nie uwazasz ze wtedy to zakrawa na klamstwo, hipokryzje i brak zaufania?
        • martunia.k.x Re: i jeszcze raz do Martuni :) 06.09.05, 13:43
          agnieszka_ka napisała:

          > PS; Czy uwazasz ze robienie tego tak abym ja nie wiedziala rozwiazuje sprawe?
          > Czy nie uwazasz ze wtedy to zakrawa na klamstwo, hipokryzje i brak zaufania?

          Jak to mowia czego oczy nie widza tego sercu nie zal. Gdybys nie wiedziala
          byloby ci lepiej chyba...

          Brak zaufania to zupelnie inny temat. Skoro ty bys nie pytala wiec on by ci nic
          o tym nie mowil.
          I uwazam lepiej dla ciebie.
          POZDRO!!!
          • agnieszka_ka Re: i jeszcze raz do Martuni :) 06.09.05, 13:45
            Nie byloby mi lepiej, bo mi WCALE NIE JEST ZLE.
    • agnieszka_ka O! jak sie moj watek rozwinal :)) 06.09.05, 13:50
      Szkoda tylko ze troche zszedl z tematu.
      • martunia.k.x Proponuje zakonczyc te dyskusje 06.09.05, 14:05
        W zgodzie oczywiscie.
        Temat zszedl zupelnie gdzie indziej, bo jak napisalam, dla mnie tylko
        wyobrazenie sobie a onanizowanie sie przy filmikach w obecnosci drugiej osoby,
        to co innego.

        a co do twoich pytan.
        Oczywiscie ze nie moge byc zupelnie pewna, ale mu ufam i go znam dobrze.
        Wiem ze nie oglada zadnych filmow porno ani gazet.Kazda wolna chwile spedzamy
        razem wiec wiem takie rzeczy na pewno.

        A tak w ogole to tutaj tez jestem szczera, nie mam powodu nie byc, to tylko
        nick, nikt nie wie kim jestem i moge pisac wszystko, wiec czemu mialabym nie
        byc szczera??

        Nie, ja nie mam fantazji erotycznych z innymi mezczyznami bo tego nie
        potrzebuje, albo nie wiem moze to nie w moim stylu. Tak czy inaczej nie mam.
        Skoro ja nie mam to moj maz tez wcale nie musi miec takowych.
        Zreszta napisalam co mnie najbardziej razi w tej calej sytuacji.

        Tak, uwazam ze w jego myslach jestem tylko ja, i nawet jesli wyobraza w sobie
        mnie w jakims stroju (czego nie wiem i nie twierdze ze tak jest ani ze nie) to
        jestem to przynajmniej ja.
        Daje mi tyle dowodow milosci i zainteresowania, iz nie wierze ze mysli sobie o
        innych. Na inne nawet nie spojrzy. To po prostu taki facet, taki ma charakter,
        z reszta ja mam bardzo podobny.

        Proponuje zakonczenie tej dyskusji, bo wydaje mi sie ze bedzie sie ciagnela w
        niskonczonosc.

        Ja ci zycze szczescia w twoim malzenstwie i mam szczera nadzieje ze ty mi
        rowniez. Byc moze spotakmy sie na innym forum i tam rowniez chetnie poprowadze
        z toba dyskusje.
        Pa pa :)
        • agnieszka_ka Re: Proponuje zakonczyc te dyskusje 06.09.05, 14:12
          No dobra, to konczymy :))
          Ja oczywiscie tez ci zycze powodzenia w twoim malzenstwie!
          I do zobaczenia na kolejnych forumach ;)
        • zdzichu-nr1 Re: Proponuje zakonczyc te dyskusje 06.09.05, 16:32
          Martunia.k.x. nie pisz takich rzeczy, że Twój mąż sobie na pewno nikogo nie
          wyobraża, bo to niepoważne. Każdy facet na tej ziemi wyobraża sobie seks z
          różnymi kobietami.
          • martunia.k.x Re: Proponuje zakonczyc te dyskusje 06.09.05, 18:13
            Jasne, a ty akurat jestes wszechwiedzacy i tak wszystko wiesz.
            Niepowazne to jest to ze jeden facet wypowiada sie za wszystkich mezczyzn na
            ziemi.
            • zdzichu-nr1 Re: Proponuje zakonczyc te dyskusje 07.09.05, 13:16
              Mam swoje lata i nie żyję na bezludnej wyspie. Mogę powiedzieć, że znam
              mężczyzn, podobnie jak Ty chyba znasz kobiety?! Jest absolutną niemożliwością,
              aby faceta nie kręciły ładne kobiety widziane np. na ulicy i aby nie miał
              marzeń z tym związanych, choćby we śnie. Tak działa fizjologia. Jeśli by się
              trafił egzemplarz, który tego nie ma, no to albo chory, albo klasztornie
              uduchowiony, albo gej. Naprawdę ośmieszasz się śmiertelnie poważnie serwując tu
              takie kawałki.
              • lava71 Re: Proponuje zakonczyc te dyskusje 07.09.05, 13:27
                Takich facetów nie ma nawet w klasztorze. Z księży w każdym razie przykładu bym
                nie brał;)
                • juliedc Re: Proponuje zakonczyc te dyskusje 07.09.05, 16:13
                  Pozdrawiam Lave, ktory zawsze umie wszystko slicznie skomnentowac!
              • juliedc Re: Proponuje zakonczyc te dyskusje 07.09.05, 16:12
                Czy ja tu kiedykolwiek powiedzialam ze moj facet ma oczy tylko na mnie i inne
                mu sie nie podobaja?? Ja uwielbiam ogladnac sie za ladnymi i zadbanymi
                kobietami.Ale to juz inna bajka. Lepiej nie bede sie rozczulala nad tym watkiem
                tak jak i moje kochane przedmowczynie bo nie ma sensu kontynuowac niekonczycej
                sie debaty. Pozdrawiam wszystkich
              • martunia.k.x Re: Proponuje zakonczyc te dyskusje 08.09.05, 13:17
                zdzichu-nr1 napisał:

                > Mam swoje lata i nie żyję na bezludnej wyspie. Mogę powiedzieć, że znam
                > mężczyzn, podobnie jak Ty chyba znasz kobiety?!

                Tak znam kobiety, ale nie ryzykowlabym stwierdzenia ze wiem co mysla wszystkie
                kobiety na calej ziemi.Takie cos to brak wyobrazni.


                Jest absolutną niemożliwością,
                > aby faceta nie kręciły ładne kobiety widziane np. na ulicy i aby nie miał
                > marzeń z tym związanych, choćby we śnie.

                Ja nic takiego nie napisalam ze sa faceci ktorych nie kreca inne kobiety badz
                sie im nie podobaja. Mi rowniez sie podobaja inni faceci ale to nie znaczy
                zaraz ze musze wyobrazac sobie seks z nimi.

                Jestes absolutnie pewien ze kazdy mezczyzna na ziemi bez wzgledu na narodowosc,
                moralnosc, i przekonania religije, kazdy absolutnie kazdy bez wzgledu na
                wszystko wyobraza sobie seks z roznymi kobietami???
                Jesli tak to dopiero ty sie osmieszasz.


                Tak działa fizjologia. Jeśli by się
                > trafił egzemplarz, który tego nie ma, no to albo chory, albo klasztornie
                > uduchowiony, albo gej.

                To przykre ze kazdego mezczyzne sprowadzasz do tak niskiego poziomu.Jesli nie
                ma roznych zboczonych mysli to chory albo umyslowy, co? To naprawde plytkie.

                A najlepszym dowodem na to ze nie masz racji jest wypowiedz Xapura,ktory jest
                mezczyzna i napisal ze na pewno nie kazdy mezczyzna wyobraza sobie inny baby w
                takich sytuacjach.
                • ewolwenta Re: Proponuje zakonczyc te dyskusje 08.09.05, 13:31
                  Z łaski swojej skończcie tę wysokiego lotu dyskusję, bo ją wywalę.
        • ojceiec_lacymon Re: Proponuje zakonczyc te dyskusje 11.09.05, 20:18
          martunia.k.x napisała:
          Nie, ja nie mam fantazji erotycznych z innymi mezczyznami bo tego nie
          > potrzebuje, albo nie wiem moze to nie w moim stylu. Tak czy inaczej nie mam.
          > Skoro ja nie mam to moj maz tez wcale nie musi miec takowych.
          > Zreszta napisalam co mnie najbardziej razi w tej calej sytuacji.

          Ales ty biedna i uboga dziewczyno! Az zal serce sciska.
          > Tak, uwazam ze w jego myslach jestem tylko ja, i nawet jesli wyobraza w sobie
          > mnie w jakims stroju (czego nie wiem i nie twierdze ze tak jest ani ze nie)
          to
          > jestem to przynajmniej ja.

          Poczekaj jeszcze troche i wmawiaj sobie dalej te dyrdymaly.Niedlugo bedziesz
          wymienina na mniej felerny model.
          Pozdrowienia dla slubnego. Niech sobie chlop dalej mysli co chce.Od dawna ma
          swój swiat do, ktorego ty nie masz wstepu, bo jeszcze bys sie zranila. Troche
          go szkoda, ze tak sie musi maskowac.Ale kto wie moze wlasnie to go kreci
          najbardziej.
          • martunia.k.x Re: Proponuje zakonczyc te dyskusje 11.09.05, 21:46
            No nie sadze, zebym byla uboga, wrecz przeciwnie ;>
            Niech ci sciska to serce, ale to pewnie nie zal, tylko zupelnie cos innego,
            hehe.
            To zalosne, jak tu niektore osoby usilnie staraja sie mi cos wmowic.
            Usmialam sie jak nigdy w zyciu na tym forum.

            A skoro ja jestem podobno taka uboga to twoja kobieta pewnie nie i wyobraznie
            ma bujna.
            Wiec pozdro dla niej bo pewnie za kazdym razem jak sie z toba kocha to wyobraza
            sobie ze to robi z jakims innym facetem.ale tobie to pewnie nie przeszkadza ;>
            A co do takich fantazji - jak ukochany badz ukochana nie odpowiada wygladem i
            czegos tej osobie brakuje to trzeba wlaczyc wyobraznie zeby choc troche sie
            podniecic, co nie ? ;>

          • crazy_girl123 Re: Proponuje zakonczyc te dyskusje 11.09.05, 22:05
            Boze, jaki banal, ludzie.
            i co niby kazdy wyobraza sobie sex z innym???
            ja wyobrazalam sobie seks z innym tylko z jednym partnerem seksulanym. a to dla
            tego ze byl tak nieudolnym kochankiem ze musialam sobie cos tam wyobrazac bo
            inaczej to napewno nie osiagnelabym orgazmu. a udawnie orgazmu to nie dla mnie
            wiec pozostawalo mi tylko to :(
            teraz moim facetem mam orgazm bez takich podniet :)
            pozdawiam wszystkich zdolnych kochankow
    • yoric Re: filmiki porno mojego meza 06.09.05, 18:24
      Cyt. Julię:

      >i staramy urozmaicac nasze zycie erotyczne w ten sposob aby do ogladania przez
      >niego samego filmow nie doszlo.

      zastanawiając się, co by się stało, gdyby kiedyś włąśnie nie udało się
      urozmaicić na czas i 'doszło' do najgorszego... :).
      Ja nawet sądzę, że taki sprzeciw wobec porno to naturalna reakcja kobiety;
      jednak reakcja niesłuszna. Oglądnie filmików jest w naturze każdego faceta (z
      poprawką na wyjątki w granicach błędu stat.) i nic nikomu nie szkodzi, o ile
      Panie nie zechcą robić z tego wielkiej awantury.
      pzdrv
      • ewolwenta Re: filmiki porno mojego meza 06.09.05, 18:35
        Nie generalizuj. Są panie i panie. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka