Dodaj do ulubionych

Jestem matką

26.03.06, 19:28
tak czytam i czytam i wiecie co ten swiat jest nie wymieszany ,Mam corkę,jest
juz 8 lat po slubie ale ostatnie 5 jest straszne..
Nie wiem jak pomoc swojemu dziecku kiedy ze smutkiem w oczach obchodzi 5
rocznice małzenstwa bez seksu.Nie maja dzieci i chyba jak tak dalej pójdzie
to babcia nie będę.CO jej poradzić -rozwiedz się ,zdradż męża...Najgorsze ze
jej mąż nie widzi problemu !?
Poradzcie czy tesciowa i matka cos moze... Jak im pomóc?
Obserwuj wątek
    • matylda_n Re: Jestem matką 26.03.06, 20:02
      To ich sprawa i oni (małżonkowie) powinni sobie ten problem wyjaśnić między
      sobą. Tak na marginesie, to najwyraźniej bardzo kiepsko się dogaduja, skoro po
      5 latach tkwienia w bezseksiu żona nadal nie wie o co chodzi.
    • wojo65 Re: Jestem matką 26.03.06, 20:44
      jeśli sytacja jest wyjątkowo straszliwa a życie intymne zapomniane ,to wyjście
      jest tylko jedno.może dziękowac że nie ma dzieci, będzie to łatwiejsze.
      • ja.jaszczur Re: Jestem matką 26.03.06, 22:35
        Mi się wydaje, że Twoja córka musi sama podjąć decyzję. Nie wiem jakie są
        relacje między Wami. Ja przynajmniej niechętnie słucham rad mamusi. Czasem
        wręcz przeciwnie działa na mnie jej ględzenie. Pewnie to bardzo przykre patrzeć
        jak się dzieciom nie układa. Jedyne co możesz zrobić to dać jej do zrozumienia,
        że zawsze może liczyć na twoje wsparcie i akceptację. To naprawdę bardzo dużo.
        • anula36 Re: Jestem matką 26.03.06, 22:40
          a corka na ten temat rozmawiala czy wiesz to skadinad? Postrzega to jako
          problem? Prosi o rade?
          Jesli prosi - to ja bym ja wyslala do dobrego psychologa- czasem lepszy jest
          oglad problemu przez osoby nie zaaangazowane w uklad.
    • dadaczka Re: Jestem matką 27.03.06, 05:50
      a ja jeszcze dołoże do tego, co wyżej, co możesz zrobić: wspierać ją,
      niezależnie od decyzji, jaką podejmie i nie przekonywać do własnego poglądu na
      sprawę (choć oczywiście możesz go jej przedstawić, jeśli będzie tego chciała).
      Tego się na ogół oczekuje od matek.
      • ewolwenta Re: Jestem matką 27.03.06, 08:03
        Dadaczka masz rację - wspierać, cokolwiek postanowi :) i niech będzie świadoma
        oparcia zarówno jeśli zechce trwać jak i wtedy gdy zdecyduje się odejść.
    • dixia Re: Jestem matką 27.03.06, 08:43
      Moja dobra przyjaciółka nie wytrzymała po 3 latach. Rozwiodła się. Teraz jest
      ponownie szczęśliwą mężatką...
      Pomimo, że nigdy nie namawiam do rozwodu - to sugeruję rozważenie takiej
      możliwości. Kościelne unieważnienie małżeństwa otrzyma bez problemu!!!
    • kalcior Re: Jestem matką 27.03.06, 09:24
      Boszzzzz....jacy Wy ludzie jestescie...tylko namawia do rozwodów, psycholog i
      tak dalel...opanujcie sie!!! To co tu sie czyta jest straszne...70% par powinno
      sie rozwiesc a 100% przynajmniej powinno isc do psychologa...tak dalej nie
      mozna. Zastanowcie sie sami nad soba...
      • woman-in-love Re: Jestem matką 27.03.06, 10:28
        skoro jestes matka której córka opowiedział o swojejniedoli, to znaczy, ze ma
        do Ciebie zaufanie. Ale radę możesz jej dac wyłącznie kiedy Cie zapyta. Gdyby
        to byla moja córka radziłabym jej zakończyć te parodię.
        • slepajula Re: Jestem matką 27.03.06, 19:45
          dziekuje wszystkim ,wiem ze to nie moja sprawa tylko mego dziecka.Zwierzyła mi
          sie ,poradziłam psychologa a pani psycholog na to -rozwód.
          Moja corka mówi ze kocha swego męża.
          A czas mija...
          Czasami opowiada o dziecich kolezanek i ma łzy w oczach.TO wszystko nie jest
          takie proste...
          • anais_nin666 Re: Jestem matką 27.03.06, 20:38
            Jasne, że nie jest proste, ale wiesz, ze córka sama musi podjąc decyzje . I sama
            najlepiej wie czego chce. Jesli kocha męża i postanowi zyc w związku bez dzieci
            i z nieregularnym seksem mysle, że powinnas jej na to pozowolić. Zreszta co
            mozesz zrobic?
            Wiem, że moja mama nie dalaby rady nic zrobic jesli idzie o moje zycie. Jestem
            typowa Zosią samosią i jakakolwiek sugestia z jej strony moglaby mnie raczej
            zezłościć, o sugestiach teściowej nie wspomne.
            Proponuje dac córce dojrzec do mysli o ewentualnej zmianie męża...
            • anula36 Re: Jestem matką 27.03.06, 21:17
              Ona kocha jego a on ja?
              moze udaloby sie zrobi to dziecko metoda in vitro?
              • anais_nin666 Re: Jestem matką 27.03.06, 22:19
                Albo przy pomocy sąsiada? :)
                • anula36 Re: Jestem matką 28.03.06, 00:13
                  ja mowilam serio - sama rozwazalam taka opcje.
                  • slepajula Re: Jestem matką 28.03.06, 20:49
                    Ja nie chce wpływac na decyzje mojej córki,nie o to mi chodzi ,ale.. nie rza sa
                    sprawy o ktorych sie nie mowi ..w niektórych rodzinach,pozatym zycie bez seksu
                    moze odbic sie na zdrowiu fizycznym i psychicznym mojej corki.Jak dotrzec do
                    nich obojga ...a zwłaszcza do niego nie urazajac niczyich uczuć.Nie musze robic
                    tego ja ale jak podpowiedziec mojej corce aby ten problem rozwiązac i utrzymac
                    malzenstwo.
                    • anula36 Re: Jestem matką 28.03.06, 20:56
                      w takiej sytuacji nie da sie tak zeby wszyscy zachowali nietkneite uczucia.
                      Powinni isc OBOJE na terapie malzenska?
                      • anais_nin666 Re: Jestem matką 28.03.06, 22:00
                        Tez mi sie wydaje, ze terapia małżeńska moglaby im pomóc. Bo szczera rozmowa
                        między nimi pewnie niejedna sie już odbyła?
          • matylda_n Re: Jestem matką 31.03.06, 08:57
            "Dziwna" ta pani psycholog. Jak można komuś doradzać rozwód ? Może jeszcze
            znajomego adwokata poleciła ?

            > Czasami opowiada o dziecich kolezanek i ma łzy w oczach.TO wszystko nie jest
            > takie proste...

            Masz rację to nie jest proste. A małżeństwo twojej córki boryka sie z wieloma
            problemami, bo nie można utożsamiać bezseksia z bezdzietnością (mimo, że
            związek przyczynowo-skutkowy jest). A zięć nie chce mieć dzieci ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka