budzik_budzik
20.04.06, 23:19
Mąż wcale się mną nie interesuje. Po urodzeniu dziecka kochaliśmy się przez
pierwszy rok 1 raz. Potem trochę się polepszyło. Jednak seks raz w miesiącu z
mojej inicjatywy to dla mnie za mało. Przestaję sobie radzić z emocjami.
Cierpią wszyscy dookoła a najbardziej dziecko, bo jestem coraz bardziej
nerwowa i byle co wyprowadza mnie z równowagi. To napięcie powoduje też
ciągłe moje wybuchy gniewu również w stosunku do męża. Żeby się tak nie
zachowywać coraz częściej piję alkohol albo biore coś na uspokojenie. Tyle,
ze ile czasu tak można. Przestaję sobie radzić z własnymi potrzebami.
Wyprowadziłam się kilka dni temu z naszej sypialni, przynajmniej nie ma farsy
małżeństwa. Żyjemy oddzialnie to i śpimy oddzialnie.