31.10.06, 22:12
chciałabym zapytać wypowiadające się tu małżonki
dlaczego tak bardzo nie lubicie i macie za złe swoim mężom, że lubią i
oglądają porno. Rozumiem, że same nie lubicie oglądać, nikt nikogo do niczego
nie zmusza -ok. ale traktowanie tej formy rozrywki jaką zdradę dla mnie jest
po prostu śmieszne i świadczy tylko i wyłącznie o tym, że to wy macie jakiś
problem ze sobą!!!
Prosze się nie obrażać tylko szczerze mi to wytłumaczayć
moze was nie rozumiem bo sama chętnie oglądam, nie wiem
Licżę na szczerość i jakieś logiczne argumenty
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • przchy Re: PORNOLE 31.10.06, 22:16
      jest już tu taki wątek.
      To często jest na zasadzie psa ogrodnika - sam nie zje, a innemu nie da.
      Przynajmniej ja to tak odbieram.
      • dziewczynka1979 Re: PORNOLE 31.10.06, 22:26
        jest wątek o tym ze nie lubią przeczytałam cały ale dlaczego nie lubią nadal
        nie rozumiem
        • zuza6661 Re: PORNOLE 31.10.06, 22:31
          No coz, moze dlatego, ze w tych filmach nie ma fajnych facetow??? Zwykle kamera
          pokazuje jakies krzywasne czlonki i tepe ryje? :/
          A chetnie zobaczylabym milego, zadbanego, przyjemnego mezczyzne w palnej
          erekcji...
          • dziewczynka1979 Re: PORNOLE 31.10.06, 22:35
            dlatego ja zawsze szukam takich filmów w których wystepują fajni faceci
            • anula36 Re: PORNOLE 31.10.06, 22:37
              moze podasz kilka tytulow dla dobra ogolu?
              • dziewczynka1979 Re: PORNOLE 31.10.06, 22:50
                jak coś znajdę fajnego to tu wpiszę w tej chwili nie ma ochoty na oglądanie
                • anula36 Re: PORNOLE 31.10.06, 22:51
                  nie moge zrozumiec jak mozna nie miec ochoty na ogladanie pornola? Moze jakies
                  racjonalne argumenty?
                • przchy Re: PORNOLE 31.10.06, 22:52
                  dziewczynka1979 napisała:

                  > jak coś znajdę fajnego to tu wpiszę w tej chwili nie ma ochoty na oglądanie

                  uważaj z tym wpisywaniem - ja dałem linka do strony z amatorskimi fotkami i
                  Admini zagrozili, że jeszcze raz i mnie wywalą. Lepiej prześlij zainteresowanym
                  na maila.
                  • pocoo Re: PORNOLE 31.10.06, 23:14
                    Jak kogoś partner nie podnieca to niech ogląda pornole.Jak widzę aktorów
                    robiących z napalonych durniów jeszcze większych palantow to nie wiem,śmiać się
                    czy płakać.Gra niektórych aktorów jest żałosna. Najbardziej mnie śmieszy ten
                    debilny wyraz twarzy.
                    • przchy Re: PORNOLE 31.10.06, 23:16
                      A skad wiesz że maja debilny wyraz twarzy jak nie ogladasz ????
                    • dziewczynka1979 Re: PORNOLE 31.10.06, 23:22
                      dziwne że oglądasz to co ci się nie podoba (gdzieś te wykrzywione mordy
                      musiałaś widziec)mi jak się cos nie podoba to nie oglądam i szukam tego co jest
                      interesujące
      • kicia_do_garow_mycia Re: PORNOLE 01.11.06, 09:04
        nie "jest tu już taki wątek"
        Jest tutaj już pięćdziesiąt takich wątków! :)
    • gacusia1 Re: PORNOLE 01.11.06, 04:42
      Razem-owszem,czemu nie!Dlaczego mezczyzna ma sie podniecac obca kobieta(ktora
      jest zazwyczaj duuuzo "atrakcyjniejsza"i "ksztaltniejsza" niz zona)i jeszcze do
      tego robic sobie dobrze?Pomijam sytuacje,gdy ona nie ma nic przeciw,albo ze nie
      chce sie kochac zeswoim partnerem(to juz kolejny problem).
      Czy wiekszosci mezczyzn byloby obojetne,ze ich zona oglada "pieknych" mezczyzn
      obdarzonych "czyms" wiecej(wiekszym) niz oni,zdejmuje majtasy i robi sobie
      dobrze,gdy oni np.w pracy,albo spia???Jakos,nie wydaje mi sie,zeby godzili sie
      na taki uklad bez zastrzezen.
      • gomory Re: PORNOLE 01.11.06, 08:08
        > Jakos,nie wydaje mi sie,zeby godzili sie na taki uklad bez zastrzezen.

        Wiec jestes w bledzie. Nie rozumiem dlaczego niby mialoby mi to przeszkadzac?
        Ja nie mam takiej presji zeby podniecala sie tylko i wylacznie mna. Swiadomosc,
        ze w czasie seksu wyobraza sobie, ze lize ja Bradd Pitt nie umniejsza moich
        doznan. Gdy przychodzi do mnie napalona po obejrzeniu 4 czlonkow Mandingo tez
        mi to nie spedza snu z powiek. Przeciez nie odetne jej od bodzcow rodzacych
        podniecenie. Ochote na seks moze wzbudzic nie tylko pornografia ale i
        teledyski, filmy, reklamy, piekarz, policjant - nie schowam przed nia swiata.
        To co ktos sobie tworzy w glowie nalezy tylko i wylacznie do niego. A ja moge
        korzystac z owocow tego, i jestem zadowolony. Nie bede sie przeciez martwil
        tym, ze mojej ukochanej jest milo i dobrze. Oczywiscie nie wyzbywam sie
        egoistycznych postaw - bo nie moge czuc sie przy tym pomijany.
        • justysialek Re: PORNOLE 01.11.06, 10:56
          Powtórzę to, co już gdzieś napisałam: gdybym weszła do pokoju i zobaczyła, że
          mój mąż ogląda pornosy i się masturbuje, to tak bym się podnieciła, że na pewno
          bym się przyłączyła. jakoś mi to wcale nie przeszkadza. ja też oglądam takie
          filmy, więc może dlatego.
        • lolant Re: PORNOLE 02.11.06, 17:47
          otóż to - dokładnie
    • marihuana11 Re: PORNOLE 01.11.06, 11:57
      Myślę, że poniższe cytaty pochodzące od specjalistów, które SAME SĄ KOBIETAMI
      odpowiedzą na pytania dotyczące tych spraw i wytłumaczą mężczyzną o co chodzi.
      Jeśli w dalszym ciągu nie zrozumieją dlaczego, to wydaje mi się, że już nigdy
      nie pojmą różnicy w sekualności kobiety

      "Początkująca mężatka myśli, że zdrada zdarza się innym. Ulega ona złudzeniu,
      że miłość jest swoistą szczepionką uodporniającą na cudzy sex-appeal, sądzi
      więc, że inna kobieta nie może zainteresować zakochanego w niej partnera.

      Ma prawo tak myśleć, bo bez tej iluzji trudno związać się z drugim człowiekiem.
      Ale po kilku latach nadchodzi rozczarowanie: mąż dostrzega atrakcyjność innych,
      ożywia się na imprezach, mówi z aprobatą o figurze sąsiadki. To nie musi
      oznaczać, że przestał kochać - ale wzbudza niepokój, bo trwałość związku nie
      opiera się już na bezkonkurencyjnej atrakcyjności żony, ale na świadomej
      decyzji męża. A z decyzjami różnie bywa - z czasem można je zmienić"

      "Moja dziewczyna nie lubi pornografii. Wkrótce po tym, jak się poznaliśmy,
      powiedziałem jej, że zdarza mi się oglądać filmy porno - była oburzona.
      Postanowiłem się nie poddawać i puściłem jej kiedyś taki film, gdy byliśmy w
      łóżku
      Była zaskoczona i kazała mi to wyłączyć. Z kolei mnie bardzo podnieca już sama
      myśl, że oglądamy razem takie filmy, a jeszcze bardziej to, że robimy to samo
      co aktorzy na ekranie. A ona teraz zabrania mi nawet oglądać zdjęcia na kompie.
      Tłumaczę jej, że faceci to wzrokowcy, ale tylko się wtedy obraża. Co robić?
      Mariusz

      Mariuszu, faceci to wzrokowcy, jasne. I z tego powodu powinni patrzeć wyłącznie
      na swoją kobietę i tylko patrząc na nią, mieć ochotę na seks - tak czuje część
      kobiet. Specjalnie napisałam ,,czuje", gdyż chodzi o emocje. A tam, gdzie
      chodzi o emocje - właściwie nie ma dyskusji, można jedynie wypracować kompromis
      oparty na wzajemnym staraniu się o zrozumienie odczuć drugiej strony. Twojej
      partnerce nie musi się podobać, że zamiast podniecać się jej ciałem, wolisz
      inne, obce kobiety, nawet jeśli są to tylko panie z ekranu. Szczególnie na
      początku znajomości.

      Filmy pornograficzne nie dla wszystkich muszą być fajnym środkiem pobudzającym.
      Z różnych powodów. Estetycznych na przykład, no umówmy się - ci faceci z filmów
      mają twarze tak nieskażone intelektem, że pomysł, iż można byłoby z nimi mieć
      przyjemność, i to bliską, raczej działa odstręczająco. A te kołyszące się
      piersi wielkości pontonu i pazury długości trasy Warszawa - Gdańsk w niektórych
      kobietach wzbudzają autentyczną zgrozę i zadziwienie, które można streścić w
      zdaniu: niemożliwe, żeby mojemu to się podobało!

      Pornografia może też niekiedy pobudzić tak mocno, że aż włącza się tzw.
      hamowanie ochronne - w efekcie tego mechanizmu zamiast oczekiwanego podniecenia
      pojawia się niemoc seksualna lub fala niechęci.

      Owszem, dla niektórych kobiet film porno może być przyjemnym urozmaiceniem i
      pomaga im rozwijać fantazję erotyczną itd. Jednak, jak widzisz, nie dla
      wszystkich. Niektóre są - mniej czy bardziej świadomie - zazdrosne o to, że ich
      mężczyzna pobudza się inaczej niż przez kontakt z nimi. I w dodatku intuicyjnie
      wyczuwają pewne rzeczywiste niebezpieczeństwo - otóż faktycznie mężczyźni
      oglądający często zdjęcia rozebranych modelek są bardziej krytycznie nastawieni
      do swoich realnych partnerek. Twoja dziewczyna może też mieć wrażenie, że
      uprawiając z nią seks, pod wpływem pornografii traktujesz ją instrumentalnie,
      jak przedmiot do rozładowania napięcia, a nie jak zakochaną w tobie istotę. I w
      końcu - może to być niezgodne z jej systemem wartości, a wtedy nawet jeśli taki
      seans byłby podniecający dla jej ciała, nie będzie go skłonna zaakceptować."

      Tyle cytatów. Mam nadzieję, że to pomoże w zrozumieniu sprawy.


    • marihuana11 Re: do Gomory 01.11.06, 13:04
      Ja lubię robić t z kimś, kto we mnie wzbudził napięcie seksualne. Z kimś, kto
      mi się podoba i z kim chce to robić. Nie szukam obcych podniet i nie
      wykorzystuję kogoś do wyładowania napięcia, które wzbudził ktoś inny. Jak widzę
      na ekranie faceta z szeroką klatką i kaloryferem na brzuchu do tego bez włosów,
      które zwykle osadają się na języku , to t mam chęć na niego a nie kogoś innego,
      kto akurat ze mną to ogląda. Tu na ekranie ogromny narząd, odwracasz głowę od
      ekranu a tam przeciętniak...
      • gomory Re: do Gomory 01.11.06, 23:38
        Wierze Ci, ze tak masz, co jednak nie zmienia mojego sposobu odczuwania.
        Nie mialem tez zamiaru bagatelizowac przykrosci jaka moga odczuwac kobiety, ktorych partnerzy ogladaja takie produkcje. Udalo Ci sie przekazac ten smutny i przygnebiajacy punkt widzenia.
      • elena76 Do Marinuanna11 04.11.06, 14:03
        Marihuanna11, już Cię lubię:)). Sama tego lepiej bym nie wyraziła. Czasami coś
        wydaje się tak oczywiste, że nawet do głowy nam nie przyjdzie, że inni mogą
        widzieć to inaczej. Pozdawiam:)))
    • marihuana11 Do dziewczynka 1979 01.11.06, 13:18
      Teraz jesteś młoda i pewnie ładna, ale przyjdzie czas, gdy się zestarzejesz i
      zbrzydniesz, twoje ciało stanie się nieco sflaczałe, piersi opadną i zmiękną,
      na twarzy pojawią się zmarszczki, owal twarzy stanie sie nieostry. Twój partner
      też się zestarzeje, Już po czterdziestce będzie miał mniejsze libido, niepełne
      wzwody, będzie potrzebował mocniejszych bodzćów. Coraz więcej lat stażu w
      związku a bodzieć seksualny nie dosyć ze ten sam, to coraz mniej urodziwy.
      Wtedy to już z konieczności zacznie szukać nowych podniet, bo ty już mu nie
      dostarczysz. Wtedy dobiero zrozumiesz dlaczego inne kobiety nie lubią
      pornografii, Widok sliniącego się partnera do jędrnej biuściastej
      dwudziestolatki jest nieco bolesny dla żony po czterdzistce. Ja nie wypowiadam
      się na temat własnego stosunku do pornografii. Chodzi o zrozumienie innego
      człowieka, o empatię.
      • eeela Re: Do dziewczynka 1979 12.11.06, 22:16
        Widok sliniącego się partnera do jędrnej biuściastej
        > dwudziestolatki jest nieco bolesny dla żony po czterdzistce. Ja nie wypowiadam
        > się na temat własnego stosunku do pornografii. Chodzi o zrozumienie innego
        > człowieka, o empatię.

        Masz poniekad racje. Ale przydaloby sie, zeby owa czterdziestolatka zrozumiala,
        ze to ona jest beneficjentka rezultatow tych mocniejszych bodzcow, nie
        dwudziestolatka. Ze gdyby nie dwudziestolatka z pornola, ona sama moglaby miec
        trudosci z egzekwowaniem naleznej pracy na jej roli ;-)
        • prosty_facet Re: Do dziewczynka 1979 14.11.06, 21:36
          eeela napisała:

          > Ale przydaloby sie, zeby owa czterdziestolatka zrozumiala,
          > ze to ona jest beneficjentka rezultatow tych mocniejszych bodzcow, nie
          > dwudziestolatka. Ze gdyby nie dwudziestolatka z pornola, ona sama moglaby miec
          > trudosci z egzekwowaniem naleznej pracy na jej roli ;-)

          Ale jakoś tego nie chcą zrozumieć - i kończy się tak, że lądują na tym forum :-)

    • kici10 Re: PORNOLE 01.11.06, 18:03
      Ani nie pochwalam, ani nie ganię. Tylko mnie to dziwi. Dziwi mnie wielogodzinne
      oglądanie tego samego. Przecież to jest nudne. Po 10 minutach znam już
      wszystkie rozwiązania, wszystkie figury i wszystkie konfiguracje. Dalej w pętli
      leci to samo. Nie mam z tego żadnej przyjemności, a tylko poczucie zmarnowanego
      czasu. Ale rozumiem, że ktoś może mieć inaczej.
      Dlaczego kobiety nie lubią:
      1. Ponieważ niektórym facetom fikcja miesza się z realem. I to co jest tylko
      propozycją, traktują jako obowiązujący standard, a każde odstępstwo jako
      pruderię.
      2. Ponieważ ci co często oglądają są często bardziej krytycznie nastawieni do
      partnerek.
      3. Ponieważ próg wrażliwości oglądających często jest znacznie obniżony.
      Widzieli już tyle, że zwykłe sytuacje nie robią już na nich takiego wrażenia.
      • groszek_73 Re: PORNOLE 03.11.06, 11:09
        kici10 : ale to nie tak, że kobiety generalnie nie lubią. są i faceci, któzey
        nie lubią. to nie kwestia płci.
        • yoric Re: PORNOLE 03.11.06, 13:01
          To jest tak, że kobiety generalnie nie lubią.

          Zdarzają się takie, co lubią (oraz faceci, którzy nie), ale statystycznie
          sytuacja jest jasna.
          Pozdr
          • groszek_73 Re: PORNOLE 03.11.06, 14:13
            yoric napisał:
            > To jest tak, że kobiety generalnie nie lubią.
            > Zdarzają się takie, co lubią (oraz faceci, którzy nie), ale statystycznie
            > sytuacja jest jasna.

            może tak - kobiety lubią pornole z bardziej romantyczną otoczką :)
      • eeela Re: PORNOLE 12.11.06, 22:18
        > 2. Ponieważ ci co często oglądają są często bardziej krytycznie nastawieni do
        > partnerek.

        Nie zauwazylam.

        > 3. Ponieważ próg wrażliwości oglądających często jest znacznie obniżony.
        > Widzieli już tyle, że zwykłe sytuacje nie robią już na nich takiego wrażenia.

        Och, nie, stanowczo nie. Prog wrazliwosci moj czesty ogladacz ma bardzo latwy do
        osiagniecia :-)
    • yoric Re: PORNOLE 01.11.06, 18:28
      Cyt: "ci faceci z filmów mają twarze tak nieskażone intelektem, że pomysł, iż
      można byłoby z nimi mieć przyjemność, i to bliską, raczej działa odstręczająco.
      A te kołyszące się piersi wielkości pontonu i pazury długości trasy Warszawa -
      Gdańsk..."

      Zagadka: to cytat z forumowiczki, czy ze 'specjalistki' z artykułu w GW?
      Czytaliśmy, więc wiemy, że - mimo mocno nacechowanego stylu tego akurat
      fragmentu - to drugie... Ale wiele forumowiczek wypowiada się w prawie
      identycznym stylu.

      Dlatego chyba warto dodać, że ww. to pewien stereotyp, a nie charakterystyka
      *wszystkich* materiałów porno. To prawda, że tak wygląda 'mainstream', ale na
      szczęście 'porno' na tym się nie kończy. Jeśli komuś przeszkadzają 'pazury' czy
      silikonowe piersi, to z powodzeniem może znaleźć filmy o zupełnie innej
      stylistyce; a ściślej - o każdej stylistyce.
      Pozdrawiam
    • renebenay Re: PORNOLE 01.11.06, 19:33
      Faceci ogladaja porno raczej aby podbudowac swoje zaufanie bo maja podswiadomie
      jakies problemy ale przed malzonkami wstydza sie powiedziec bo duma meska
      zabrania.Jeden filmy porno ogladnie a drugi agresja zareagoje,mezszczyzni na
      zewnatrz sa mocni fizycznie ale ich podswiadomosc jest bardzo wrazliwa.Mnie sie
      wydaje ze,madre malzonki czy dziewczyny potrafia wykorzystac ta pofilmowa meska
      energie.
      • wytrwala Re: PORNOLE 02.11.06, 01:07
        porno potrafi byc dobre i kiepskie - nie kazde to kilkuminutowa rabanka
        okraszana sztucznymi jekami ale szczerze mowiac dobrego porno nie mialam okazji
        poogladac zbyt wiele. Kiepskie jest dobre na nagla chec poczochrania sobie tego
        czy tamtego - i zazwyczaj tak maja faceci - chca sobie szybko ulzyc i dlatego
        puszczaja sobie 15minutowego pornosika z biusciasta bruneta w roli glownej, nie
        maja zamiaru myslec w tym momencie o zonie/dziewczynie i w pierwszej kolejnosci
        pojawia sie kobieca zazdrosc jako awersja do pornoli - a raczej
        tych ,,pieknych" dziwek ktore ich ukochany by z wielka przyjemnoscia sobie
        podotykal. Bardziej pruderyjne uwazaja porno za cos ,,fe". I w wielkim skrocie,
        to by bylo na tyle. ps moze warto zamienic filmy porno na filmy erotyczne?
        • mreck Re: PORNOLE 02.11.06, 07:49
          a ja szczerze mówiąc nie wierzę, ze jest coś co mozna by nazwać "dobre porno.
          porno jest żałosne. szczególnie jak wyobrazisz sobie co ci atrakcyjni aktorzy
          robia na codzień. hihihi.
          i jak wyłażą ze skóry zeby pokazać jeszcze coś wiecej:
          wzgórek, łechtaczke szyjke macicy, macice, nerki, watrobę.
          hehehehehe!
          za to ładnie wygladajaca kobieta, w seksownej spódniczce. na kanapie obok nono.
          • yoric Re: PORNOLE 02.11.06, 15:41
            Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli :).
        • gomory Re: PORNOLE 02.11.06, 07:54
          > moze warto zamienic filmy porno na filmy erotyczne?

          To jak proponowanie dzieciom zamiast slodyczy owocow. Tez moga byc smaczne, napewno sa zdrowsze, ale to slodyczy zal ;).
    • twojahanus Re: PORNOLE 03.11.06, 23:22
      Witam- akurat w moim małzeństwie ja oglądam pornole a mąż M jak miłość
      • przchy Re: PORNOLE 04.11.06, 09:25
        A mąż się nie przyłącza ???? Czy może nie wie ???
        • twojahanus Re: PORNOLE 04.11.06, 16:14
          Wie... Jest tak- ja sobie siedzę w pokoju i na kompie oglądam pornoska, a on
          obok w TV M jak miłość. Wołam go, zeby przyszedł, to nie chce. Mówi, ze on już
          to oglądał i wszytsko wie. Tralalala.
          Czasem wyciągam go do wypożyczalni, chcę sobie wybrać jakiś filmik to nie chce.
          A jak już- to mówi- sama sobie wybierz, obojętnie jaki, szybciej. Zdecydowanie
          się wstydzi, a mnie to bawi.
          Poszła z nim raz po wibrator i zmył się szybko z sex shopu. Stwierdził że to ja
          muszę iedizeć jaki wibrator jest mi potrzebny. To poszła do pani zza lady i
          wspólnie coś wybrałyśmy...
          • przchy Re: PORNOLE 04.11.06, 19:54
            Dziwny jakiś. U mnie jest akurat odwrotnie. Moja pani nie znosi pornosków -
            uważa że to uwłacza godności człowieka ... Pewnie ma rację :-)
            • gomory Re: PORNOLE 05.11.06, 07:42
              IMO uwlaczac godnosci to moze albo czlowiek sam sobie, albo inni jemu. Jakie to zycie zadziwiajace, maz Hanus moglby o Tobie stwierdzic "ale dziwak" ;).
    • nilima Re: PORNOLE 12.11.06, 22:06
      Dlatego, że on woli je ode mnie!!! Ostatnio zaczeliśmy co nieco i ja musiałam
      wyjść na godzinę. Miał czekać. Miało być cudownie. Wracam, on do niczego (jak
      zwykle, więcej w moim wątku)Wchodzę na neta, a tam widzę, że oglądał pornole. I
      jeszcze mi wmawia, że mi się wydaje. On pornolami zastępuje mnie. A ja zawsze
      się poniżam, proszę i dostaję z łaski ochłapy.Dlatego nie lubię. I też byś nie
      lubiła na moim miejscu
    • klaris29 Re: PORNOLE 12.11.06, 22:31
      Ja nie lubię porno, dlatego, że:
      - przedstawione tam kobiety są niewyobrażalnie nijakie, a facetom nawet w oczy
      spojrzeć nie mogę, bo ciągle d...i f.... widzę.
      - bo nie podoba mi się sam fakt, że kobiety są w nich przedstawione jako
      klęczące naczynia na spermę, a faceci jeśli już to w pozycji stojącej,
      panującej ( może to i skrzywienie, pornoli w zycu widziałam parę, na studiach w
      akademiku i właśnie tak je zapamiętałam)
      - ponieważ pornole mnie nie podniecają,
      - ponieważ nie widziałam dobrze zrobionego pornola, wszędzie ten sam
      scenariusz, te same ciała, te same wygięte w łuk kobiety i ci sami bezmyślni
      faceci
      - ponieważ dla mnie prawdziwa erotyka zaczyna się tam, gdzie zakryte,
      tajemnicze, a pornole są zbyt dosłowne, (widziałam w zyciu wiele niezwykle
      kręcących scen, np. ,,,w filmie Fortepian ( seksowna dziurka w rajtce
      bohaterki... - bardziej podniecające niż najmocniejszy pornol.
      - Ponieważ pornole są brzydkie, aja lubię rzeczy piękne
      - ponieważ dla mnie rozrywką jest np. malowanie, czytanie, lepienie, gadanie,
      pisanie, i nigdy do głowy by mi nie przyszło traktować oglądanie pornoli jak
      rozrywki, zresztą godni politowania dla nie są ci, ktrórzy czas wolny spędzają
      oglądając pornole.
      Przykro by mi się zrobiło, gdyby mój mąż tak nisko upadł.Nie wiem czy ogląda
      pornole,i raczej nie chcę tego wiedzieć. Ale chyba raczej nie, może keidyś
      tak...teraz ...nie wiem.
      Ale pornoli nie lubię, uważam to za niską rozrywkę, koniec i kropka, trzeba od
      siebie wymagać!
      Klara
      • eeela Re: PORNOLE 12.11.06, 22:41
        trzeba od
        > siebie wymagać!

        Brytyjczycy maja dobre slowko na taka postawe: 'poshness'.
        Snobizm czyli.
        ;-P
        • klaris29 Re: PORNOLE 12.11.06, 22:58
          Wiesz, myslę, że nie do końca rozumiesz znaczenie tego słowa. :-)

          • eeela Re: PORNOLE 12.11.06, 23:09
            Ktorego? Poshness czy snobizm?
            • klaris29 Re: PORNOLE 12.11.06, 23:21
              Widzę, że siedimy sobie o tej samej porze na necie, i trzeba się na kimś wyżyć,
              oj, oj dajmy sobie na wstrzymanie, to chyba nie jest aż takie istotne, prawda?
              nie mam ochoty się już czepiać:-), Niech Ci będzie, masz rację, oj chyba mam
              dziś pecha, dawno się już do mnie niekt nie przyczepił,,, gdzie jest chcący?
              hehehe, a może tak dla odmiany opowiedz jakiś kawał, ? ;-)))))
              klara
              • eeela Re: PORNOLE 12.11.06, 23:26
                Mnie sie zazwyczaj nie chce dokuczac sztuka dla sztuki. Mnie sie po prostu nie
                spodobal szereg lekcewazacych sformulowan w stosunku do ogladaczy pornografii,
                bo sama ja ogladam, a nie uwazam siebie za osobe prymitywna.
                • klaris29 Re: PORNOLE 12.11.06, 23:31
                  Wiesz, mam prawo tak sądzić. Może to jest krzywdzące, dla tych, którzy to po
                  prostu lubią, ja, mam do tego wstręt, panna pytała o powody, podałam, byłam
                  szczera, ot co. Może pwoinnam raczej napisać, bo byłoby to bardziej zgodne z
                  prawdę,że prymitywna jest czynnośc, nie osoba. To tyle.;-)
                  • eeela Re: PORNOLE 12.11.06, 23:39
                    No okej, lapki na zgode i do lozka zatem ;-)))
    • nilima Re: PORNOLE 12.11.06, 22:54
      To jest snobizm że się nie lubi prymitywnych pornoli????????? No jestem w
      szoku. A ten co lubi to swojak. A ten co nie lubi zaraz snob. Wcale sie z tym
      nie zgadzam. Pornole to dno. Ja też wolę wyrafinowane sceny działające na
      zmysły. Erotyczne. A nie tylko posuwają sie jak zwierzęta. Też tego nie lubię.
      I nie jestem snobem. Nie uogólniaj. Jak lubisz to sobie oglądaj. Takie
      nazywanie kogoś tylko świadczy o Tobie. Jesteś niedowartościowan/ny chyba
      intelektualnie.
      • eeela Re: PORNOLE 12.11.06, 22:57
        > To jest snobizm że się nie lubi prymitywnych pornoli???

        Nie, snobizmem jest postawa 'trzeba od siebie wymagac'. Zaklada ona, ze nalezy
        karmic sie dobrami kultury powyzej mozliwosci naszej percepcji, bo tak wypada,
        nalezy, bo 'tak trzeba'.
        Co do prymitywnych pornoli, mozna je lubic badz nie lubic, i przy tym nie byc
        snobem. Ale potepianie ich oraz osob je ogladajacych, bo 'trzeba od siebie
        wymagac' cuchnie snobizmem na kilometr.
        • klaris29 Re: PORNOLE 12.11.06, 23:17
          eeela napisała: > Nie, snobizmem jest postawa 'trzeba od siebie wymagac'.
          Zaklada ona, ze nalezy
          > karmic sie dobrami kultury powyzej mozliwosci naszej percepcji, bo tak wypada,
          > nalezy, bo 'tak trzeba'

          Tak, pornole uwaązm za niską rozrywkę. Czy naprawdę jestem z tego powodu
          snobką? Jeśli tak, to niech będzie. Już dawno stwierdzono, że dobry snobizm nie
          jest zły.:-) Ale sądzę, że nie do końca mnie zrozumiałaś. Wymagać od siebie to
          dla mnie znaczy pracować nad sobą, nie ulegać własnym słabościom. Bo tak,
          wypada, bo tak trzeba? Oj, to temat rzeka, :-),Generalnie niezbyt wiele na
          temat snobizmu wiesz, :-), gdyzby tak było, nie odważyłabyś się sklecić zdania:
          typu: "Brytyjczycy mają na to okreslenie..." (cytuję z pamięci teraz). Bo
          czymże to jest? Prościej było powiedzieć po prostu, że taka postawa to snobim,
          a tak, wpadłaś w dołek wykopany przez siebie, witaj więc w klubie snobek, hehe

          Jak to mówią:"Snobizm, zjawisko pozornie kulturowe, jest wrodzoną cechą naszych
          charakterów. Różnica między snobem-bydlakiem a snobem-człowiekiem to tylko
          kwestia proporcji - czyli - wolnego wyboru"
          Snobklara ;-)))
          • eeela Re: PORNOLE 12.11.06, 23:22
            Napisalam o Brytyjczykach, bo slowo 'poshness' ma bardziej wyrazisty zakres
            semantyczny w tym wzgledzie, bardziej niz polskie slowo 'snobizm'.

            Ja po pierwsze nie uwazam za slabosc zamilowanie do pornografii. Ot, rozrywka
            jak kazda inna. Po drugie, pracowac nad soba, jesli chce sie rozwijac, to znaczy
            poszerzac horyzonty przez poznawanie nowych rzeczy - jasne, ze pewna
            wybiorczoscia wykazywac sie trzeba, ale przekreslanie rzeczy z gory, bo nie
            uchodza za wyrafinowana rozrywke, jest wlasnie jednym z przejawow snobizmu.

            Nie uwazam sie za snobke. Snob to ktos, kto robi rzeczy, do ktorych cieszenia
            musi sie zmuszac, a nie robi tych, ktore byc moze moglyby go cieszyc, ale snob
            uwaza, ze nie przystoi ich robic. Nigdy sie takimi intencjami nie kieruje w
            swoich wyborach.
            • klaris29 Re: PORNOLE 12.11.06, 23:37
              Jesteś ciekawym człowiekiem, bardzo lubię ludzi charakternych :-)
              pozdrawiam]
              Klara
    • prosty_facet ciekawa dyskusja klaris i eeela 13.11.06, 18:01
      Wydaje mi się, że traktowanie pornosów w kontekście snobizmu czy też "nie
      snobizmu" to troszkę przesada. Wiadomo, że to filmy kategorii D z nielicznymi
      wyjatkami, które można zaliczyć do C.
      Pornosy ogląda się po to, żeby krew zaczęła szybciej krążyć :-)
      Jak na kogos to nie działa, to nie oglada bo to dość monotonne i nudne .....
      Oczywiście można wyjść z założenia - owszem, działa na mnie, ale nie ogladam bo
      to niezgodne z moimi przkonaniami, wiarą, bo prymitywne itp itd. albo wolę, żeby
      to partner / ka na mnie podniecał / a. I ok. Chyba nie mozna powiedziec że to
      snobizm.

      • klaris29 Re: ciekawa dyskusja klaris i eeela 13.11.06, 20:05
        łojej,jak czytam te wypowiedzi dziś, to sobię myślę, popatrz, popatrz co seks
        robi z człowiekiem. Proszę mi pogratulować, wczoraj był TEN dzień, widzę, że od
        razu mi się osobowość zmieniła hehe, dodam tylko, że po półtora miesiąca, uff
        Klara ;-)
      • eeela Re: ciekawa dyskusja klaris i eeela 14.11.06, 16:35
        > Wydaje mi się, że traktowanie pornosów w kontekście snobizmu czy też "nie
        > snobizmu" to troszkę przesada.

        Alez ja czepnelam sie jedynie konkretnego sformulowania, nie pornosow samych w
        sobie. Pornosy byly raczej pretekstem. Oczywiscie, ze znaczaca ich wiekszosc to
        filmy niskich kategorii; snobizmem moim zdaniem moze byc w tym przypadku to, ze
        ktos tak naprawde moze chciec i lubic ogladac pronografie, ale nie robi tego, bo
        w sferach wyksztalciuchow to nie uchodzi ;-) Chodzilo mi jedynie o tego typu
        oszukiwanie samego siebie - to jest wlasnie przejaw snobizmu.
        Zreszta czepnelam sie z powodu poczatkowego wzajemnego niezrozumienia, ktore
        pozniej zostalo rozwiane, wiec interlokutorki o snobizm juz nie oskarzam.
    • yunaszek [...] 13.11.06, 23:51
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • yoric . 15.11.06, 02:04
        naprawdę nie można gościowi zablokować nicka i IP?
        • abdulian Re: . 15.11.06, 03:54
          Nick się blokuje czasowo i automatycznie jeżeli ilość odpowiedzi na wątki
          przekroczy jakąś tam wartość, jest taki mechanizm obronny przed trollami w całym
          mechaniźmie forum gazety.

          A nicka mogą pewnie zablokować Moderatorzy Forum.
    • nutelka79 Re: PORNOLE 15.11.06, 17:04
      dziewczynka79 aja nie uważam abym miała problem ze sobą, są osoby które lubią
      sa takie które nie lubią, kiedyś sama ogladałam do czasu....
      właśnie do czasu gdy okazało sie że druga połówka caaaaaaaały dzięń siedzi i
      ogląda, mówię także o fotkach -całymi dniami, a w domu nic nie zrobione
      itd...jasne i ja kiedyś siedziałam i z wypiekami na policzkach
      oglądałam..później wydarzyła się smutna sytuacja w moim życiu-czatowanie meża i
      seks z panienkami przez neta, namiętnie oglądanie gołych d u p w necie...
      Zmęczyło mnie to. Nie uważam się za brzydactwo...potrafiłam nałożyć extra
      gorsecik i nic...nie chciało mu się...
      nie wiem czy sobie robił dobrze czy nie..to nie miało znaczenia. Ludzie albo
      rozmawiają ze sobą i rozwiązują problemy albo sprawiają sobie przykrość.
      Czasem jest tak że ból który sprawinam partner- partnerka gdzies zostaje,
      blokujemy sie w środku, nie mówię o seksie, seks dalej jest super, ale golizny
      nie akceptuję...co innego raz na jakiś czas...a co innego dzien w dzień...i
      odstawianie mnie i moich potrzeb na bok...nie wiem jakby sie poczuła kobieta
      której mąż-partner pisze w mailu do panienki która poznał na czacie że bzykał
      żone i myślał o niej...to są rzeczy których sie nie zapomina...
      ja nie obrażam tych, ktorzy oglądają ale nie zgadzam sie z tym ze faceci tak
      mają a my które nie akceptujemy jesteśmy nienormalne...
      • prosty_facet Re: PORNOLE 15.11.06, 18:31
        A czy nie jest tak, że faceci ogladają gołe baby w necie dlatego, że swojej
        własnej ogladać nie mogą (nie ze swojej winy)????? A potem ona ma juz pretekst:
        - "ogląda baby w necie więc mnie nie szanuje, traktuje instrumentalnie, za karę
        bedę go traktować jak powietrze" I spirala się nakreca:
        1. ona z nim kochać się nie chce
        2. On oglada porno
        3. ona nie kocha się z nim bo on oglada porno
        4. On oglada wiecej porno
        go to 3.
        • victta Re: PORNOLE 15.11.06, 19:15
          A co jesli ona chce uprawiac sex,a on woli porno? Bo tak
          wygodniej,szybciej,latwiej,nie trzeba ruszac dupa,wiekszy wybor panienek,do tego
          ladniejszych,glosniej i namietniej krzyczacych od zony,zawsze gotowych podzielic
          sie z facetem swoim cialem (przynajmniej na obrazku).
          Nie jestem przeciwniczka porno,byle w odpowiednich ilosciach i jako dodatek do
          sexu ,a nie substytut i w odpowiednich porach i jesli partnerce sprawia to
          przykrosc,to nie przy niej.
          • prosty_facet Re: PORNOLE 15.11.06, 21:21
            Nie no .....
            Sytuacji w której kobieta jest chętna i namietna a facet woli porno to ja nie
            rozumiem. Chyba że ona tylko po bożemu .... Ale to kwestia dogadania ....
            • nutelka79 Re: PORNOLE 16.11.06, 08:28
              a co kiedy ona lubi i nie po bożemu, a w plenerze to sama rozkosz, kiedy jest
              chętna i potrafi to okazac kiedy biega do triumpha po nowy gorsecik...a on
              pornole...nie sądzę aby była jej wina...to z facetem jest coś nie tak.
              Oczywiście czasem jest tak ze ona zniechęca- każdy pisze we własnym imieniu. Ja
              np nie potrafię tego zrozumieć i pewnie nie zrozumiem, a jeśli partner zamaist
              porozmawiać woli sie wyżyć i mówi..moja sprawa jesteś nienormalna, lecz się
              może akurat nie mam ochoty( nie ma jej od paru tygodni)a pornole są dzień w
              dzień, ona snuje sie po domu nie zdradzi- bo...nie wypada wkońcu to jej
              mąż....ale pewnie do czasu ile można wytrzymywać z brakiem własnych
              pragnień...on mówi nie no fajna d u p c i a z ciebie...ale...bzykac nie bzyka
              bo pornole ważniejsze...
              żałosne
              ale w niektóych związkach naprawde tak jest.
              pies ogrodnika-sam nie zje i drugiemu nie da....
              pytanie tylko czy on nie daje( na boku)

              • prosty_facet Re: PORNOLE 16.11.06, 08:35
                Nutelka ... Może on ma problem ze wzwodem z powodu jakiejś choroby i ogląda
                pornole żeby się upewnić czy mu stanie. Jak nie staje to unika seksu i boi się
                przyznać ???? Czasem faceci na tym punkcie maja fioła i za Chiny Ludowe nie
                przyznają się że coś jest nie tak .....
                • nutelka79 Re: PORNOLE 16.11.06, 08:44
                  tak naprawdę nigdy nei pozanmy co myślą mężczyźni...
          • nutelka79 Re: PORNOLE 16.11.06, 08:42
            victta zgadzam sie z tym zdanie: " A co jesli ona chce uprawiac sex,a on woli
            porno? :....właśnie..co wtedy???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka