seba832
14.02.07, 00:24
Mam dopiero 24 lata, a żona 22. Pobraliśmy się niedawno. Ciąża tylko wszystko
przyśpieszyła. Przed ślubem mało współżyliśmy. Wprowadzałem moje kochanie w
świat seksu. Była pojętną uczennicą:-)Miogliśmy to robić cały czas. Było
super. Kiedy zaszła w ciążę to u mnie coś się zmieniło. Zacząłem być jeszcze
bardziej napalony na nią. Zachowuję się nieraz jak nieokrzesane zwierzę! Boję
się, że zrobię jej krzywdę. Nie wiem czemu, ale jej brzuszek tak na mnie
działa. Ja potrafię jechać na ręcznym nawet w pracy( w toalecie), kiedy o niej
pomyślę. Doszło do tego, że dobieram się do niej przez sen. Chyba będziemy
spać osobno. Nie chcę skrzywdzić ani jej, ani dziecka. Miał ktoś tak? Czuję
się jak zboczeniec:-(