Dodaj do ulubionych

Bardzo mądre pytanie :P

24.05.07, 01:18
Heh, chciałem się zapytać jako nowicjusz czy jakieś spotkania tych co im
brakuje są praktykowane, bo zauważyłem że na innych forumach to normalka.
Inna sprawa że niektóre osobniki jak się wywnętrzyły to mogło by im głupio
sie pokazać. Ciekawe czy jest tu jakaś grupa "krakowska" bo chętnie bym
poznał takich samych neszczęśników jak ja :P

Alleluja i do przodu...
Obserwuj wątek
    • misssaigon Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 07:39
      jest grupa warszawska, która praktykuje kontakty z krakowska:p

      niektórych osób nie da sie namówic na spotkania w realu, moze dlatego, ze za
      bardzo sie ujawnili ze swoimi problemami na forum, a inni? cóż :)
      • tallita Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 07:54
        grupa "krakowska" namiętnie czyta ;-)
        • rozw.aga Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 08:17
          myślę, że "wiejskich" i "miejskich" grup czytających namiętnie jest sporo:)
    • rozw.aga Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 07:54
      Kolega pyta o spotkanie pod kątem rozmowy o niedoborach czy pod kątem
      uzupełniania niedoborów? ;)
      jako nowicjuszka powiem, że "grupa" krakowska praktykuje kontakty via gg,
      również z innymi miastami:)
      "" zaznaczam, bo to, jak dla mnie, jedna osoba:) ale pewnie nie o tę samą płeć
      nam chodzi:)

      Pozdrawiam, Aga (5421577)
      • miedzianakonefka Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 08:29
        Miałem na myśli spotkanie przy piwie/drinku podczas którego wszyscy się
        fascynująco użalają nad własnym losem :P Bym się dołączył...

        Alleluja i do przodu...
        • jonmalevolt Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 08:41
          Bardzo dobre pytanie :)

          A ja uważam, że pomyśl z uzupełnieniem braków ma sens.
          Na forum był pos pani, która wspominała, że uprawiała seks z takim rozczulającym
          się i po prostu był kiepski w łóżku- o czym nie miał pojęcia.

          Wiem zaraz zlinczujecie mnie za przyziemność ale myslę, że wejście w ralację z
          inną osobą byłoby cennym narzęcdizem do odkrycia przyczyn. Bo samo pisanie na
          forum poza upustem emocji nie usuwa raczej problemów.

          Jeżeli chodzi o mnie nie mam zahamowań- któraś Pani chce zrekompensować sobie
          braki czy też jesteście skrępowane konwenansami
          Aha, grupa warszawska



          • onia735 Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 09:55
            No ja ewidentnie jestem skrępowana konwenansami..ale przy drinku możnaby się
            poużalać...czemu nie :)
            grupa łódzka ...chyba jestem sama ;((
            gg 8347133
            • light.t Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 10:26
              > No ja ewidentnie jestem skrępowana konwenansami..ale przy drinku możnaby się
              > poużalać...czemu nie :)

              A moze wlasnie tylko Ci sie wydaje, ze krepuja Cie konwenanse, a w
              rzeczywistosci drzemie w Tobie nieodkryty potencjal :)
              Tak, czy siak, drink jest zawsze dobrym rozwiazaniem.

              PS
              Pozdrawiam miasto fabryczne!
        • bugbuddy Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 13:43
          To lepiej zrobić sobie plakietki z nickami. Nie będzie się trzeba wtedy użalać,
          tylko zająć od razu czymś przyjemniejszym ;-)
          • jonmalevolt Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 13:52
            słusznie!

            A tak w ogóle ludzie przecież wszystkim wokół nasz problemy są obojętne o ile
            nie są trampolina do własnych wyznań.

            Dlatego ja się nie przejmuje, ze spotkam w realu kogoś kto czytał o moich
            problemach-skoro czytał najwyraźniej tego ktosia też to dotyczyło

            Swoją drogą Kraków konserwa niby a najwięcej pozytywnie nastawionycb do pomysłu

            Znajdzie się jakaś niedopieszczona w W-wie?;)
            • light.t Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 13:56
              > Dlatego ja się nie przejmuje, ze spotkam w realu kogoś kto czytał o moich
              > problemach-skoro czytał najwyraźniej tego ktosia też to dotyczyło


              Nie rozumiem... nie zawsze w tym, co czytamy znajdujemy odnosniki do wlasnego
              zycia. Nie trzeba miec tych samych problemow, jakie przedstawia autor watku, aby
              zainteresowac sie jego sytuacja...
              • bugbuddy Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 16:06
                Chodziło (chyba) bardziej o to, że jak już ktoś wchodzi na nasze forum, to ma
                podobne problemy. Więc nawet ujawnienie się przed taką osobą w realu nie jest
                czymś strasznym.

                Z nową sygnaturką ;-)
                • jonmalevolt Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 16:09
                  uff dokładnie o to chodziło ;)
    • gomory Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 10:13
      Bylo nie bylo to nie forum towarzyskie. Ludzie pisza czesto o bardzo intymnych szczegolach, to i pozniej niechetnie garna sie do spotkan.
      Kiedys na zlocie internautow z mojego miasta pewna dziewczyna opowiadala jak ciezko jej bylo sie przemoc by isc na to spotkanie. Przeciez tyle trudnych spraw o sobie napisala. Tylko, ze prawie nikt nie kojarzyl jej nicka - niekiedy strach ma tylko wielkie oczy ;).
    • sed79 Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 10:31
      grupa krakowska:)
    • lilyrush Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 11:09
      A potrafisz zagwarantować, że n tkaim spotkaniu skupisz sie na użalaniu nad
      sobą i piwe a nie na prubie przekonania jakies atrakcyjnej towarzyszki do tego
      uzupełnienie braków?
      Akcja z nieprzyznawianiem sie do własnego nicka chyba nie zadziałą, bo jak sie
      zacznie gadać to po kilku szczegółach i tak wyjdzie kto jest kto.

      Grupa warszawska
      gg 5067388
      • gomory Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 11:57
        > A potrafisz zagwarantować, że n tkaim spotkaniu skupisz sie na użalaniu nad
        > sobą i piwe a nie na prubie przekonania jakies atrakcyjnej towarzyszki do tego
        > uzupełnienie braków?

        Dla mnie to oczywiste, ze takie spotkanie z magnetyczna sila dziala na osoby myslace "a noz sie uda" ;).
    • a.b1 Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 12:28
      ja jestem za, lubie poznawac nowych ludzi, kto powiedział, że będziemy się
      użalać, moze wyniknąc całkiem niezła zabawa, czasami wódeczka+hulanki+mili
      ludzie są lepszym środkiem terapeutycznym niż najlepszy seksik...
      więc może warto pomyśleć o jakimś spotkaniu, róże rzeczy mogą wyniknąć ;-)
      grupa krakowska
      • light.t Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 12:34
        > więc może warto pomyśleć o jakimś spotkaniu, róże rzeczy mogą wyniknąć ;-)

        te "rozne rzeczy" brzmia niezwykle zachecajaco ;)
        • lilyrush Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 13:35
          i tak dojdziemy do spontanicznie zaplanowanej małej orgii zdesperowanych
          forumowiczów ;-)
          moze od razu w jakims IC relacji Kraków- Wawa lub odwrotnie
    • bugbuddy Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 13:38
      To Ty też z Krakowa?
    • kici10 Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 14:08
      Kurczę, desant krakowsko-warszawski. Czy naprawdę nie ma tu nikogo z 3-miasta?
      • light.t Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 14:19
        A moze tak spotkac sie w stolicy? Wszak to mniej wiecej połowa drogi między
        Krakowem a Trójmiastem :)
        • glosatorr A ja odnoszę wrażenie 24.05.07, 14:28
          Ja tam jako ten, co lubi szukać dziury w całym :-)

          Odnoszę wrażenie, Że Panowie "niedopieszczeni" (czyżby?, bo czasami odnoszę
          wrażenie po treści ich wpisów, że tak nie do końca?) mieli wielką ochotę na
          spotkanie, które w konsekwencji dałoby im okazję do
          dopieszczenia...niedopieszczonych mężatek ;)

          zaś formuła niezobowiązującego spotkania przy piwie jest takim doskonałym
          alibi :-)

          No takie odnoszę wrażenie, ale może się mylę?

          Ja Singiel niedopieszczony i niezrzeszony :-)
          ze stolicznego miasta
          Aa i bym zapomniał, ale proszę się pode mnie na takim spotkaniu nie podszywać :-
          )
          Ja tam wolę randki zapoznawcze :-) po uprzednim zapoznaniu się :-)
          • jonmalevolt Re: A ja odnoszę wrażenie 24.05.07, 14:35
            Ty tak od razu wielkimi literami... ;0

            To nie ma być akcja dobierania par jak u wielebnego Moona tylko spotkanie
            towarzyskie z opcją rozwojową, tzn wszyscy uczestnicy spotkania pojawiają sie z
            zamiarem ewentualnym (polecam teorie zamiaru w prawie karnym) dopieszczenia się
            wzajemnego

            pierwsze spotkanie urzadziłbym w stolicy a później rewizyta w Krakowie
            eh rozmarzył się człowiek- lata postu robią swoje ;)
            • glosatorr Re: A ja odnoszę wrażenie 24.05.07, 14:45
              jonmalevolt napisał:

              > Ty tak od razu wielkimi literami... ;0

              No ja ten, tego jestem zasadniczy i po prostu nazywam rzeczy (przynajmniej
              staram się) po imieniu :-)
              Jakoś zawsze mnie moja męska intuicja uprzedza :-)
              >
              > To nie ma być akcja dobierania par jak u wielebnego Moona

              Czyżby?

              > tylko spotkanie
              > towarzyskie z opcją rozwojową, tzn wszyscy uczestnicy spotkania pojawiają sie
              z
              > zamiarem ewentualnym (polecam teorie zamiaru w prawie karnym) dopieszczenia
              się
              > wzajemnego

              No to moje przewidywania nie były bezpodstawne, i zamiar ewentualny, ja jednak
              wyczułem. Wyczułem nawet że dla niektórych Panów ten "zamiar ewnetualny"
              przeradza się z "zamiar bezpośredni" jak się widzi np. faceta z miejscowości X,
              który przyjedzie na takie spotkanie nawet jesli będzie musiał jechac 300-400
              km :)a od początku mówi tylko o spotkaniu ;)
              Ja tu widzę przynajmniej pewną niewiedzę u Panów w szczególności jeśli chodzi o
              kwestię "niedopieszczenia Pań" :-)

              >
              > pierwsze spotkanie urzadziłbym w stolicy a później rewizyta w Krakowie
              > eh rozmarzył się człowiek- lata postu robią swoje ;)

              No cóż - ale chyba nie chodzi o to by to "ogon machał psem" tylko "pies machal
              ogonem"? A może po prostu niech zamiast takiego spotkania, Panie np.
              zainteresowane takim spotkaniem z takim "buzujacym wulkanem" po prostu umówili
              się mailowo? Bo ja mam obawę, że większość Pań niedopieszczonych nawet mogą
              czuć się dyskomfortowo przychodząć na spotkanie z "wzburzonymi Wezewiuszami" :-)

              Tak tylko gdybam, ale.... :-)
              • light.t Re: A ja odnoszę wrażenie 24.05.07, 14:51
                > No to moje przewidywania nie były bezpodstawne, i zamiar ewentualny, ja jednak
                > wyczułem. Wyczułem nawet że dla niektórych Panów ten "zamiar ewnetualny"
                > przeradza się z "zamiar bezpośredni" jak się widzi np. faceta z miejscowości X,


                A mnie sie wydaje, ze nawet jesli doszloby do jakiegos spotkania, to istniej
                spore prawdopodobienstwo, ze bez zaslony anonimowosci, nie bedzie juz tak latwo
                afiszowac sie ze swoimi zamiarami. Mysle, ze gore wzieloby poddenerwowanie,
                skrepowanie, niepewnosc i wzajemne przygladanie sie sobie. Wiec nie ma co mowic
                o ewentualnych propozycjach, czy tez wdrozeniu zamiaru w zycie :)
            • lilyrush Re: A ja odnoszę wrażenie 24.05.07, 14:47
              Przy czym publiczne miejsce spotkania gwarantuje trzymanie łapek przy sobie?

              Jak an lata nieźle sie trzymasz ;-)

              • jonmalevolt Re: A ja odnoszę wrażenie 24.05.07, 14:59
                Aha obwarujmy to zakzami, co za "moherowi" ludzie !?
              • light.t Re: A ja odnoszę wrażenie 24.05.07, 15:05
                > Przy czym publiczne miejsce spotkania gwarantuje trzymanie łapek przy sobie?

                Sa mezczyzni, ktorych "lapki" chcialoby sie poczuc tu i tam- i oni doskonale
                zdaja sobie z tego sprawe. Poznasz takiego i sama bedziesz go kusic :)

                Sa rowniez mezczyzni, ktorych chocby wyobrazenie dotyku jest nieprzyjemne- i oni
                niestety czesto nie przyjmuja tego do wiadomosci.
                • lilyrush Re: A ja odnoszę wrażenie 24.05.07, 15:15
                  Sa mezczyzni, ktorych "lapki" chcialoby sie poczuc tu i tam- i oni doskonale
                  > zdaja sobie z tego sprawe. Poznasz takiego i sama bedziesz go kusic :)

                  Wiesz, akurat teraz to bycie "obiektem seksualnym' jest ostatnie na liście
                  rzeczy, na które mam ochte myśląc racjonalnie. Bo post był zadługi, zeby myslec
                  racjonalnie,a znam siebie na tyle, zeby wiedziec, za nawet najlepszy seks nie
                  jest tym czego mi potrzeba.
                  Ja taka normalna kobieta jestem...uczuć i dopieszczenia potrzebuje.
                  • light.t Re: A ja odnoszę wrażenie 24.05.07, 15:21
                    No to faktycznie... Bo o ile o przygodny sex jest stosunkowo nietrudno, o tyle
                    emocjonalny komfort niewielu potrafi zapewnic. Ech, kobiety to maja ciezkie zycie...
                    • jonmalevolt Re: A ja odnoszę wrażenie 24.05.07, 15:26
                      light.t napisała:

                      > No to faktycznie... Bo o ile o przygodny sex jest stosunkowo nietrudno, o tyle
                      > emocjonalny komfort niewielu potrafi zapewnic. Ech, kobiety to maja ciezkie zyc
                      > ie...

                      Nie przesadzajmy z tym ciężkim życiem kobiet pod tym względem przynajmniej.
                      Seks macie z marszu (to, ze go nie cenicie wynika z tego, ze nie ceni się rzeczy
                      przychodzących łatwo)
                      Pozostaje wam tylko wybór najwłaściwszego z tłumu chętnych i zbudowanie uczucia
                      • jonmalevolt Re: A ja odnoszę wrażenie 24.05.07, 15:29
                        facet natomiast nigdy nie wie czy nie jest tylko przystankiem kobiety w
                        poszukiwaniu tego, który ma to mityczne "coś"
                        • light.t Re: A ja odnoszę wrażenie 25.05.07, 13:47
                          jonmalevolt napisał:

                          > facet natomiast nigdy nie wie czy nie jest tylko przystankiem kobiety w
                          > poszukiwaniu tego, który ma to mityczne "coś"

                          Prawdziwy facet wie.
                          • jonmalevolt Re: A ja odnoszę wrażenie 25.05.07, 13:52
                            aha ciekawe kryterium prawdziwości- istny paragraf 22 :)

                            No to ja nie jestem prawdziwym facetem- nie mam takiej ambicji- zadowolona :)
                      • a.b1 Re: A ja odnoszę wrażenie 24.05.07, 15:30
                        )
                        > Pozostaje wam tylko wybór najwłaściwszego z tłumu chętnych i zbudowanie
                        uczucia
                        tia, szczególnie to zbudowanie uczucia jest cholernie łatwe!!
                      • lilyrush Re: A ja odnoszę wrażenie 24.05.07, 15:32
                        Nie przesadzajmy z tym ciężkim życiem kobiet pod tym względem przynajmniej.
                        > Seks macie z marszu (to, ze go nie cenicie wynika z tego, ze nie ceni się
                        rzecz
                        > y
                        > przychodzących łatwo)
                        > Pozostaje wam tylko wybór najwłaściwszego z tłumu chętnych i zbudowanie
                        uczucia

                        Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałeś...
                        Taktowna jestem, nie skomentuje na piśmie
                        • jonmalevolt Re: A ja odnoszę wrażenie 24.05.07, 15:51
                          Oczywiście, ze to generalizowanie- jak każdy syntetyczny poglą. Nie widze tu
                          przekłamania
                          mówiąc obrazowo: Wasza przewaga polega na tym, ze uczycie się pływać w wodzie a
                          faceci jedynie na podstawie wyobrażenie czym woda jest w wyobraźni.

                          Jesteście cały czas obiektem uczuć, awansów i żądań (niekoniecznie pożądanych)
                          ale to i tak lepsze niż obojętność- proszę zwrócić uwagę na powszechnie znany
                          przykład dzieci, które wolą wywołać jakąkolwiek reakcje rodziców nawet negatywną
                          niż obojętność- a przecież dzieci to nie jest odrębny gatunek
                      • light.t Re: A ja odnoszę wrażenie 24.05.07, 15:43
                        > Seks macie z marszu (to, ze go nie cenicie wynika z tego, ze nie ceni się rzecz
                        > y
                        > przychodzących łatwo)


                        Sex z marszu?! Z kim? Z jakims niedowartosciowanym mezczyzna poznanym w sieci,
                        ktory w takich kontaktach szuka tylko potwierdzenia swojej watpliwej atrakcyjnosci?
                        Cenic rzeczy przychodzace latwo? Cenilbys sex z prostytutka? Idziesz, wybierasz,
                        konsumujesz, placisz. Cenisz?
                        Czlowieku, pomysl chwilke nad tym, co piszesz!


                        > Pozostaje wam tylko wybór najwłaściwszego z tłumu chętnych i zbudowanie uczucia

                        Tak, to rownie proste, jak budowanie z klockow LEGO.
                        Kobiety, nie wybrzydzajcie! Wezcie to, co Wam los przyniesie i docencie to!
                        Ja na przyklad, od razu skorzystam z przywileju "sexu z marszu"- nie ma co czekac!
                  • onia735 Re: A ja odnoszę wrażenie 25.05.07, 08:30
                    Lilyrush..no Ty mnie kobieto wiarę w człowieka przywracasz :))) podpisuję się
                    pod tą wypowiedzią obiema rękami...przecież jako kobiety aktywnie korzystające
                    z internetu ;) ze znalezieniem sexu nie miałybyśmy problemu...ale to nie to ;)
                    normalna kobieta potrzebuje uczucia..:)))
                    • jonmalevolt Re: A ja odnoszę wrażenie 25.05.07, 09:03
                      przepraszam za dygresję do całego tematu
                      ale doznałem olśnienia ( nieźle się piątek zaczyna- może jakims prorokiem
                      zostane na drodze do Damszku :))

                      Po tym co napisała Onia- skoro wy kobiety nie potrzebujecie seksu tylko uczucia
                      a seks dla was jest tylko dodatkiem do uczucia to właśnie dlatego faceci
                      szuikaja u Was seksu- bo przecież dajecie go razem z uczuciem
                      Takiec dwa w jednym: Kupujesz kawę dostajesz kawę z kubkiem
                      Dal nas facetów uczuvcie też są ważne! A tylko kiedy dobrowolnie i z chęcią
                      dajecie seks możemy mieć pewność, że jest w tym również uczucie
                      (jako prorok muszę popracować nieco nad językiem moich przypowieści:)
                      • onia735 Re: A ja odnoszę wrażenie 25.05.07, 10:49
                        Jonmalevolt obawiam się, że nie możesz moich twierdzeń mimo wszystko ;) brać za
                        pewnika...i mądrości życiowej z tego też nie da się zrobić :) ...ale pracuj
                        dalej :) idzisz w dobrym kierunku..
                        ...hmm..ten piątek ma coś w sobie, na polemiki mnie wzięło...zazwyczaj tylko
                        czytam :)
              • onia735 Re: A ja odnoszę wrażenie 25.05.07, 08:26
                Lilyrush ...absolutnie to miałam na mysli ...drink w miejscu publicznym daje
                jakies gwarancje:)))...poza tym ja jestem bez checi dopieszczania "poza
                domem"...to tak żeby nie było wątpliwości..choc żem niedopieszczona ..i to
                jak :))
      • anais_nin666 Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 18:02
        Z 3-sta nie jestem, ale znad morza i owszem.
        Kici, twórzmy grupę nadmorską.
        Od razu dodam, że spotkałam w realu parę osób z tego forum i absolutnie nikogo z
        nas nie żenowała świadomośc, że wiemy o sobie tyle dośc niepopularnych spraw;)
        Wszystkie osoby, z którymi spotkałam się w realu okazaly się fantastycznymi
        postaciami, ale już wiele razy wspominałam, że to forum to wylęgarnia ciekawych,
        wartych dłuższej znajomości ludzi.
        • kici10 Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 22:19
          Zgadzam się. Trzeba utworzyć przeciwwagę dla południa, które opanowało forum.
    • yoric Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 15:45
      Ach, te podchody, ile to trzeba w tę bawełnę naowijać. Przestańcie się czaić i
      do dzieła :).
      • misssaigon Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 17:03
        mając w pamieci spotkania uczestników czatu (zjazdy) na pewno nie pusciłabym
        mojego małzonka samego na podobne spotkanie
        o ile single zachowywali sie spokojnie i dyskretnie to u mezów i zon, które sie
        zerwały ze smyczy do głosu dochodzil "małpi rozum"

        co do spotkań forum bezseksia -spotyka sie "stara gwardia" i jest super, ze
        forum stała sie kanwa do nawiązania ciekawych znajomości w realu i to nie w
        celach swingowo- konsumpcyjnych...
        • woman-in-love Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 17:26
          własnie własnie! żadnych podchodów nie było a parę wieczorów się przegadało (w
          oparciu o super kolacje :-))))klimat był no mówię Wam!
        • avide Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 18:12
          No dobra missigon, nasza forumowa staro-gawrdzistko,
          staragawrdia się wyszalała, teraz mędrkuje ale ... panta rei, czas na młodzież,
          świeżą krew. Teraz oni chcę się spotkać bo stara gwardia zamknięta w okowach
          tworzy towarzystwo wzajemnej adoracji, z góry patrząc na "młodych" forumowiczów.
          Może i pachnie to spotkanie seksem na kilometr, ale skąd wiesz czy nie pozna się
          tak kolejna ciekawa życia i świata grupa ludzi, która za rok dwa czy ileś tam
          czasu napisze, że niejeden wieczór przegadało się bez zdejmowania majtek i tez
          było świetnie :)). Przecież Wy - starogawrdziści też kiedyś się spotkaliście
          pierwszy raz. :))))

          Pozdrawiam,
          Avide - młodogawrdzista :))


          grupa .... trzymająca władze ;)))))))).

          gg 100997 :)))).



          • misssaigon mloda gwardio;P 24.05.07, 22:21
            czy ja sie bronie komukolwiek spotykac?

            nadmieniam tylko, ze takie spotkania forumowe mialy juz miejsce i byly to
            pozytywne doświadczenia.

            sama bym sie pewnie skusiła ale jako statecznej matronie nie wypada;PPPPPP
            • avide Re: mloda gwardio;P 28.05.07, 10:55
              misssaigon napisała:
              ....
              > sama bym sie pewnie skusiła ale jako statecznej matronie nie wypada;PPPPPP

              Jako statecznej matronie ????? Co to znaczy nie wypada :))) ????Wypada jak
              najbardziej przy czym dwójka dzieci czy nawet stan błogosławiony niewiele tutaj
              ma do znaczenia. Kwesta bardziej chęci wchodzi w rachubę :))))
              Pozdrawiam. :-)
    • miedzianakonefka Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 18:07
      Ja tu normalnie pytałem o spotkanie a tu zaraz wszyscy o seksie. :)
      • avide Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 18:14
        widać co komu w głowie :)))
        Miedzianakonefko spotkajmy się we dwóch a gwarantuję Ci, że seksu nie będzie,
        bom w 200% heteroseksualny :)))) i zagramy wszystkim na nosach :))))))
        • miedzianakonefka Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 18:48
          Jak jesteś z kraka to mogiemy :P Jeszcze tylko się panie zgłoszą i jestem na
          tak :) Dziewuchy nie dajcie się prosić. Pokażcie że też jesteście niezależne :)

          Alleluja i do przoduu...
    • miedzianakonefka Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 22:15
      Heh ja myślałem o miłej rozmowie a zrobił się watęk pani szuka, pan szuka :P
      Inna sprawa że panie są bardziej teges i podają gg a ja niestety mam tylko
      tlena i jak zwykle miedzianakonefka :)

      Alleluja i do przodu...
      • kici10 Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 22:28
        Załóż sobie konto na gg, a tlen Ci obsłuży obydwa.
      • lilyrush Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 22:29
        Chcesz tlena- mówisz-masz: mag59
        Skype tez mam...
        • eevita Re: Bardzo mądre pytanie :P 25.05.07, 09:58
          O qrcze, ale plama:) napisałam z innego konta, to juz przepadło, wzyciu sie nie
          przyznam do mojego nicka tutaj:)
          • avide Re: Bardzo mądre pytanie :P 25.05.07, 10:15
            hehehe nie łam sie ja tez mam taka wtopę na tym forum.

            Najzabawniejsze, że napisałem ze skrzynki, którą bardzo wielu zna :))) i jest
            moją prywatną skrzynką podawaną w CV :)) ale miałem stresa :)) ale przeszło bez
            echa :))). Nikt się nie połapał na szczęście. :))

            Teraz jestem ostrożniejszy. :))).
            Pozdrawiam.

            PS. Poza tym nawet jak by się wydało .... powoli zaczynam mieć to w moich 4
            literach :)), nie wstydzę sie swojej seksualności i pod moimi poglądami
            podpisuję się obiema łapkami.
            • jonmalevolt Re: Bardzo mądre pytanie :P 25.05.07, 10:20

              >
              > Teraz jestem ostrożniejszy. :))).
              > Pozdrawiam.
              >
              > PS. Poza tym nawet jak by się wydało .... powoli zaczynam mieć to w moich 4
              > literach :)), nie wstydzę sie swojej seksualności i pod moimi poglądami
              > podpisuję się obiema łapkami.

              Powinieneś podawać swoją seksualność w CV

              Naprawe sądzisz, ze nit się nie połapał ?

              Szef :)
              • avide Re: Bardzo mądre pytanie :P 25.05.07, 10:54
                > Powinieneś podawać swoją seksualność w CV
                >
                > Naprawe sądzisz, ze nit się nie połapał ?
                >
                > Szef :)


                Toć szefie napisałem hetero :))))
                Będzie za to podwyżka ??? :)) No chyba, że szefo woli ... ups...
                Chyba nie będzie podwyżki .... :)))))). Teraz już wiem czemu :))).
                Pzdr.
      • miedzianakonefka Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 22:42
        Kurde jak zawieszę swoje zdjęce to wam panie przejdzie to dawanie gg i
        tlenów :P


        Alleluja i do przodu...
        • lilyrush Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 22:46
          spokojnie
          1. do Krakowa sie chwilowo nie wybieram
          2. nie rozpatruje Cie jako obiektu seksualnego weic nie ma najmniejszego
          znaczenia jak wygladasz- przeciez mielismy siedizec i gadac...
          3. sama miss świata nie jestem i dlatego sie nawet nie pokazuje
          • miedzianakonefka Re: Bardzo mądre pytanie :P 25.05.07, 00:42
            2.szkoda :P A ja tak lubię chędożyć.

            Alleluja i do przodu...
        • aandzia43 Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 22:48
          Nie kokietuj, Konefka :-))) I tak już nieźle dziewczyny podkręciłeś, łobuzie.. A
          właściwie to kokietuj, całkiem zręcznie to Waść czynisz :-)))
          • miedzianakonefka Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 23:34
            No dobra. W skali 1-10 dam sobie siedem :)

            Alleluja i do przodu...
            • aandzia43 Re: Bardzo mądre pytanie :P 24.05.07, 23:52
              Ciii..., nie mów tego głośno...bo się nie opędzisz od kobitek
    • deenzeel Re: Bardzo mądre pytanie :P 25.05.07, 02:33
      A może wtakim razie nawiedzić pensjonat na Warmii lub Mazurach
      z imprezą wspólną na sali z piątku na sobotę i z ogniskiem z soboty na
      niedzielę. Każdy w oddzielnym pokoju sobie mieszka. Opcja odwiedzin nie musi
      być wykluczona. Byłoby jedzonko, napitek, zabawa i rozmowa. Ile osób jest na
      tak pozdrawiam z wawy
      • jonmalevolt Re: Bardzo mądre pytanie :P 25.05.07, 07:25
        deenzel jaa jestem na tak. ale jako facet zgóry chciałem wykluczyć mozliwośc
        Twoich odwiedzin ;)
        • avide Re: Bardzo mądre pytanie :P 25.05.07, 07:31
          jonmalevolt napisał:

          > deenzel jaa jestem na tak. ale jako facet zgóry chciałem wykluczyć mozliwośc
          > Twoich odwiedzin ;)

          jonmalevolt nie bądź taki pruderyjny :))))))
          Wiesz jak to leci, "żeby życie miało smaczek raz dziewczynka raz ...." :)))))
        • deenzeel Re: Bardzo mądre pytanie :P 28.05.07, 02:21
          zgadzam się i proszę o to samo
          pozdrawiam
      • lilyrush Re: Bardzo mądre pytanie :P 25.05.07, 10:26
        Pomysł piękny tylko Ty pomyśl,ze niektórzy jednak moją życie codzienne. no
        chyba, ze masz ochote pobawić sie na takim spotkaniu z moim synem ;-)
        • zlotadusza Re: Bardzo mądre pytanie :P 26.05.07, 07:53
          Hahaha, ja bym się mogła podpisać pod tym co pisze Lilyrush. Spotkanie w miłym
          gronie? W jakimś pensjonacie? Tylko po to by się trochę poużalać między ludźmi
          z podobnymi problemami a nie nadrabiać braki (zresztą braków emocjonalnych nie
          da się tak czy owak wypełnić)? Coś ala taka grupa terapeutyczna wzajemnego
          wsparcia? Fajnie! Super! Ale pod warunkiem że ktoś mi pomoże zabawiać dzieci w
          czasie tych "seansów terapeutycznych", bo one mogą się nudzić niemiłosiernie a
          tego bym nie chciała ;-)
    • eevita Re: Bardzo mądre pytanie :P 25.05.07, 09:55
      A ja mam odczucia ambiwalentne co do takiego spotkania, hmmm..:) Z jednej
      strony pewnie byłoby to ciekawe doświadczenie, z drugiej.. choc rzadko zabieram
      głos, opowedziałam tu o sobie parę rzeczy, o których nie chciałabym zeby
      powszechnie wiedziano..:) Zostałam nawet rozpoznana przez jednego forumowicza,i
      normalnie raka spiekłam, jak sie przekonałam,że tak do konca anonomowa to nie
      jestem..:)
      Ale jakby co, grupa warszawska:)
    • lilyrush Re: Bardzo mądre pytanie :P 25.05.07, 10:28
      A poza tym tak jak sobie czytam tą cała rozmowe to wychodiz mi na to, ze
      panowie grzecznie czekaja az panie napiszą
      "spotkanie tu i tu o tej i o tej"
      A to podobno mężczyźni lubią zdobywac?
      • avide Re: Bardzo mądre pytanie :P 25.05.07, 11:11
        hehe fakt, tyś lilyrush najodważniejsza, GG, Tlen, skype, brak jedynie telefonu
        .. :)) Chylę czoła. :)

        To może ja coś zaproponuję

        To może sobota

        -pod Kolumną Zygmunta w Warszawie o powiedzmy ... 16 ?? Grupa warszawska

        - rynek, koło pomnika Adama Mickiewicza o tyej samej porze grupa krakowska

        - również na rynku, tyle że pod pręgierzem we Wrocławiu grupa południowo-zachodnia

        No i pozostaje Neptun w Gdańsku dla grupy Północnej, nadmorskiej


        Ach obowiązkowo robimy fotki i wrzucamy sobie później na skrzynki :))).
        I jak może być ??? Ja jestem za a nawet przeciw. :)).
        • lilyrush Re: Bardzo mądre pytanie :P 25.05.07, 11:24
          avide napisał:

          > hehe fakt, tyś lilyrush najodważniejsza, GG, Tlen, skype, brak jedynie
          telefonu
          > .. :)) Chylę czoła. :)

          A czego ma sie wstydzić? nie napisałam tu nic takiego co sie kwalifikuję. Mogę
          sie wstydzic własnej głupoty, ale to chyba dobrze, ze mam jej świadomosc?
          Powiem Ci nawet, ze moje zdjęcie jest w necie, jako webmastera jednej ze stron-
          tak po prostu, bez haseł. Trzeba tylko wiedzieć jak szukać
          gg, tlen i skype można zawsze zmienić
          telefon służbowy- trzeba sobie zasłużyć
          • avide Re: Bardzo mądre pytanie :P 25.05.07, 11:36
            Ech lilirush ja nawet całą stronę mam swoja z fotkami i to wieloma, i innymi
            informacjami na mój temat. :))) Trzeba tylko wiedzieć gdzie szukać lub jakie
            hasło w google wklepać.
            Taki kolokwializm.

            Ja dla przykładu nie podaję byle komu mojego GG gdyż bardzo polubiłem swój numer
            :)) i nie chce mi się go zmieniać, a ewentualne dodawanie do listy zablokowanych
            mija się z celem. Ten co podałem powyżej to numer jeśli dobrze pamiętam Komedy
            Stołecznej policji :))))))). Taki trochę szczeniacki żart, przyznaję. :)).

            Poza tym pamiętam jak na studiach jedna koleżanka też miała swój fajny ulubione
            numer GG. szastała nim na prawo i lewo i jak zaczęli do niej napaleni faceci
            pisać i dręczyć to jedynym wyjściem była zmiana. Nie każdy to lubi.

            Dlatego napisałem "chylę czoła". No chyba że przezornie założyłaś nowe GG na
            potrzeby tego forum bo .... poczekaj sprawdzę.. teraz jesteś niedostępna :))).
            Pozdrawiam.
            • lilyrush Re: Bardzo mądre pytanie :P 25.05.07, 11:43
              avide napisał:

              > Ech lilirush ja nawet całą stronę mam swoja z fotkami i to wieloma, i innymi
              > informacjami na mój temat. :))) Trzeba tylko wiedzieć gdzie szukać lub jakie
              > hasło w google wklepać.
              > Taki kolokwializm.
              >
              > Ja dla przykładu nie podaję byle komu mojego GG gdyż bardzo polubiłem swój
              nume
              > r
              > :)) i nie chce mi się go zmieniać, a ewentualne dodawanie do listy
              zablokowanyc
              > h
              > mija się z celem. Ten co podałem powyżej to numer jeśli dobrze pamiętam Komedy
              > Stołecznej policji :))))))). Taki trochę szczeniacki żart, przyznaję. :)).
              >
              > Poza tym pamiętam jak na studiach jedna koleżanka też miała swój fajny
              ulubione
              > numer GG. szastała nim na prawo i lewo i jak zaczęli do niej napaleni faceci
              > pisać i dręczyć to jedynym wyjściem była zmiana. Nie każdy to lubi.
              >
              > Dlatego napisałem "chylę czoła". No chyba że przezornie założyłaś nowe GG na
              > potrzeby tego forum bo .... poczekaj sprawdzę.. teraz jesteś
              niedostępna :))).
              > Pozdrawiam.

              Bo teraz to ja, wbrew temu co sie niektórym może wydawać, pracuje
              W pracy nic takiego nie działa. Pogadac tak sobie moge wieczorem w domu.
              Co do przywiązania do numeru gg- ja sama go od czasu do czasu zmieniam.
              Wysysłam tym znajomym, z którym chce miec kontakt. Reszta nieproszonych znika
              sama. A jak ktos ważny chce mnie znaleźć to ma mój adres mailowy, taki sam od 9
              lat.
              • avide Re: Bardzo mądre pytanie :P 25.05.07, 12:08
                lilyrush napisała:

                >A jak ktoś ważny chce mnie znaleźć to ma mój adres mailowy, taki sam od 9
                > lat.

                Właśnie i Tu jest sedno. Wszyscy mamy skrzynki mejlowe i w każdej chwili można
                napisać więc po co puszczać w eter GG, Tlen, Skype.
                Trzeba tylko chcieć, mieć odwagę, umieć, mieć coś ciekawego do powiedzenia by
                zainteresować sobą odbiorę i inne takie tam, a to już nie zawsze bywa proste,
                lekkie i łatwe.

                Pozdrawiam.
                • lilyrush Re: Bardzo mądre pytanie :P 25.05.07, 12:15
                  I tak i nie
                  Pisanie an maila to pisanie czegos konkretnego do konkretnej osoby. A tu
                  umawialismy sie na spotkanie forumowe w wiekszym, luźniejsym gronie. Dla mnie
                  to jednak róznica.
                  Zapewniam Cie, że potrafie pisać maile do jednej osoby. ale jak chce pogadac
                  forumowo to nie bede tego robic na privie :-)
                  • avide A może forum wersja LIVE ???? 25.05.07, 12:18
                    To może założymy jakiś czat o tej samej nazwie co forum. Będzie to jakaś
                    namiastka takiego społcznego gadu gadu w trybie on line ????????
                    Co wy na taki pomysł ?????
                    :))
                    • lilyrush Re: A może forum wersja LIVE ???? 25.05.07, 12:19
                      wszytko fajnie- jestem za ale wieczorami
                      w pracy mi nie zadziałą
                      zreszta na gg też mozesz robic konferencje
    • a.b1 Kurcze, to chcecie się spotkać czy nie??? 25.05.07, 12:32
      Trochę już sie tu rozpisaliści i dalej nic z tego nie wynika.
      Propozycja jest jescze taka, żeby nie było, że ktoś kogoś chce uwieść. Zabrać
      ze sobą te "zimne" połówki, może się czegoś nauczą/dowiedzą na takim spotkaniu
      i nie koniecznie trzeba będzie się łączyc w bólu i żalu...a pozatym upał się
      zrobił, czy nie mozna zwyczajnie spotkać się na zimnym piwie i głupich
      rozmowach??
      a.b1 grupa krakowska
      • lilyrush Re: Kurcze, to chcecie się spotkać czy nie??? 25.05.07, 12:47
        avide zaproponował miejsce i termin
        • jonmalevolt Re: Kurcze, to chcecie się spotkać czy nie??? 25.05.07, 12:51
          dobra ja postaram się jutro dotrzeć- grupa warszawska- ale nie wcześniej niz o 17-ej
          Pomysł z zimnymi połówkami beznadziejny - co to ma być amerykańskie show z
          publicznym pranie brudów- jak u jerrego???
          • bugbuddy Re: Kurcze, to chcecie się spotkać czy nie??? 25.05.07, 13:22
            Jak tam zwał, brak wewnętrznej chęci czy inaczej, ale zimne połówki powinny
            zostać przy swoich sprawach.
            • jonmalevolt Re: Kurcze, to chcecie się spotkać czy nie??? 25.05.07, 13:24
              bug. Ty mnie rozumiesz- zostań moja ciepła połówką !

              ...na bezrybiu...;)
              • bugbuddy Re: Kurcze, to chcecie się spotkać czy nie??? 26.05.07, 00:56
                No wiesz, takiego rozwoju wypadków się nie spodziewałem ;-)
        • avide Re: Kurcze, to chcecie się spotkać czy nie??? 25.05.07, 12:51
          Ale od razu prostuje.
          Mnie nie będzie. Do końca czerwca mam zajęte wszystkie weekendy. ;)))

          Poza tym wolę w 4 oczy. :))
          • jonmalevolt Re: Kurcze, to chcecie się spotkać czy nie??? 25.05.07, 13:05
            W psychologii takie wynajdywanie rzekomo obiektywnych przeszkód oznacza brak
            wewnętrznej chęci :)

            defetyści !
            a ja się tak cieszyłem na spotkanie z Avide- taki sławny ponoć- może autograf
            bym wziął
            • aretuza Re: Kurcze, to chcecie się spotkać czy nie??? 25.05.07, 13:55
              To co z ta wawą?:) Gdzie i kiedy? I jak mam sie ubrac? :))
              No dobra,żartowałam. Ale pić nie będę, bo podobno na procentach strasznie łatwa
              sie robie..:)
              • jonmalevolt Re: Kurcze, to chcecie się spotkać czy nie??? 25.05.07, 14:19
                W takim razie ja przejmuję pałeczkę!
                lubię zdecydowanych mężczyzn!(czyli siebie)

                Warszawa jutro godzina 17.00 pod kolumną. Znak rozpoznawczy- jutrzejsze wysokie
                obcasy (ukłon w stronę GW)
                Zależnie od liczby uczestników wbijamy się do odpowiedniego lokalu
                Ja też mało pije bo też robie się łatwy- ostatnio wyznałem miłośc dużemu Romanowi :)
                Będę na 100%
            • avide Re: Kurcze, to chcecie się spotkać czy nie??? 25.05.07, 15:22
              jonmalevolt dla ciebie zrobię wyjątek i przyjdę tyle, ze ja wole Wrocław, bo
              wiele pięknych lat tam spędziłem, wiec jeśli reflektujesz ...

              Rynek pręgierz ... 16.00 i nie czekam nawet 5 minut :)))

              A autografem sie nie martw, mogę zeskanować i podesłać na skrzynkę :)))))).
              • lilyrush Re: Kurcze, to chcecie się spotkać czy nie??? 25.05.07, 19:29
                Avide :-)
                a nie mógłbyś tego Wrocławia za tydzeiń bo ja jadę na ślub przyjaciółki?
                A tam poza tym to ja jestem z Wrocławia..tez go wolę I wiekszosć życia tam spedziłam


                • avide Re: Kurcze, to chcecie się spotkać czy nie??? 28.05.07, 11:10
                  Kurcze Lily, ślub powiadasz... :))), za tydzień, hymmm a robi przyjaciółka
                  weselicho ???. Jeśli tak to weź mnie na nie a stanę na by sie zjawić i dobra
                  zabawe gwarantuję. Może seksu z tego nie będzie, bo mam zasadę, że na pierwszym
                  spotkaniu to co najwyżej buzi w policzek daję (taki ze mnie staroświecki typ)
                  ale i tak mogło by być fajnie :))).
                  Och sentyment do miasta mam ogromny.
                  Gdyby weselicho nie wypaliło zawsze można sobie zrobić tourne po knajpach.
                  Wystartować np. w starym dobrym studenckim Alibi (choć po remoncie nie ma już
                  tego swojego klimatu) w którym połowę życia studenckiego spędziłem :)), pobawić
                  sie, potańczyć, koło północy skoczyć do Nieba na piwko, później zaliczyć Od
                  Zmierzchu do Świtu a na koniec coś jeszcze w okolicach rynku z obowiązkową
                  knyszą z kurczakiem na rynku (mniam) ... Prz takiej pogodzie co ostatnio ... oj
                  milutko by było. ... Ale sie rozmarzyłem, a pomyśleć, że kiedyś było to na
                  porządku dziennym takie tournee. Ech.. studia to były czasy :))))).
                  We Wrocku znowu będę a i owszem ale za dwa tygodnie .... :)))). I mam zamiar
                  taka właśnie podróż sentymentalna po starych "śmieciach" odbyć :)).
                  Pozdrawiam.
                  • lilyrush Re: Kurcze, to chcecie się spotkać czy nie??? 28.05.07, 11:13
                    No niestety weselicha nie beidze
                    To drugi ślub, cichy i spokojny
                    Pewnei za to jakos tam poświetujemy ze znajomymi.
                    A gdize studiowałeś?
                    • avide Re: Kurcze, to chcecie się spotkać czy nie??? 28.05.07, 11:36
                      lilyrush napisała:
                      > A gdize studiowałeś?


                      Nie wiem czy powinienem tak na forum .... :))
                      Masz na mejlu.
                      • lilyrush Re: Kurcze, to chcecie się spotkać czy nie??? 28.05.07, 11:39
                        Sorry, cały czas sie zapominam ;-)
      • amg10 Dla latwieszego rozpoznania moze byloby 25.05.07, 19:31
        lepiej miec przy sobie jakis znaczek rozpoznawczy ?? A z tymi zimnymi polowkami
        to jestem za tym, ze jak kto woli: mozna przywlec lub nie.
    • glamourous Re: Bardzo mądre pytanie :P 25.05.07, 20:04
      Fajnie Wam, ze sie jutro spotkacie warszawiacy :-)
      Sama niestety chwilowo nie mieszkam w stolycy wiec zaluje strasznie :-/

      Bede tam dopiero w 3 tyg lipca :-(

      Zycze wam w kazdym razie milych wrazen...
      • deenzeel Re: Bardzo mądre pytanie :P 28.05.07, 02:38
        Ogólnie plan był taki by wybrać miejsce - po sprawdzeniu, że się nadaje
        a/wieczorek imprezowo taneczny
        b/ ognisko i rozmowy
        Chętnie mazury bo ładnie i każdy ma nie u siebie......
        zatem wybierzmy miejsce a potem ewentualnie jakiś termin nawet odległy lub
        trochę po sezonie by można było się pojawić samotnie bez połówek gdyż z powodu,
        że ponieważ
    • rozw.aga jak było 28.05.07, 11:42
      w sobotę? ktoś się pochwali?
      pozdrawiam, a
    • aretuza no i co???? 28.05.07, 12:41
      Chciałam uprzejmie donieśc, ze w sobote, 26 maja, na wszelki wpadek wyszłam z
      domu wczesniej i przejechałam się, tuż po godz. 17.00 w pobliżu Kolumy
      Zygmunta, jechałąm wolniutko i bacznie sie przygladałam jak zwykle licznie tam
      zgromadzonym ( akurat nie padało ). Niestety, u nikogo na twarzy nie zauwazyłam
      cierpienia, spowodowanego brakiem seksu w małzenśtwie, czyli, forumowicze
      zawiedli. Nawet przez chwile myślałam, coby sie gdzies zaparkowac i poleciec
      popatrzec na kawałek placu niewidoczny z ulicy, ale nie było sie gdzie
      postawic. Czuje sie rozczarowana, bo , co prawda, miałam inne plany, ale mogłam
      je przecież nagiąć pod katem zawarcia nowych, niewątpliwie ekscytujacych
      znajomości.
      A tu..dupa:(
      • jonmalevolt Re: no i co???? 28.05.07, 12:55
        a ja byłem , no może parę minut po 17 tej bo prosto z trasy i z parkowaniem
        faktycznie klopot- ale dałem radę

        I nikogo! Tylko jakaś nieletnia harcerka z proporcem stała pod kolumną- ale nie
        widziałem u niejcierpeinia spowodowanego brakiem seksu-wszystko przed nią

        Aretuza przynajmniej się przyzbałas, ze nie hcialo jej się wysiąść.

        Mocniście tylko w gębie jak onegdaj mowiono

        ale żeby was wk..wic:) Pobiegłem na agrykolę- Maleńczuk i pidzama grali sobie,
        Aby odreagować w pogo zająłem się dwoma (na oko) dwudziestolatkami- nie
        wyglądały na nieszczęsliwe- a mowa ciała szła nam całkiem nieźle.

        Nie ma więc tego zlego...
        :)
        • avide Re: no i co???? 28.05.07, 13:17
          hehehe jonmalevolt no widzisz a jednak prawie sie spotkaliśmy.
          Pisałem że mnie nie bedzie pod kolumną Zygmunta, gdyż ze ślubną mieliśmy już
          wcześniej koncert w planach.
          Maleńczuk i Pidżamaporno to dla mnie klasyka :)))) a tutaj i tak nikt jasno i
          wyraźnie się nie zdeklarował toteż było to do przewidzenia.
          Następnym razem trzeba to dograć mejlami i będzie ok :)).
          Pozdrawiam. :))))
          • jonmalevolt Re: no i co???? 28.05.07, 13:31
            Avide a Twoja zona była przy scenie :) To może to ona nadrabiając bgraki wpadła
            w moje długieaż do kolan ramiona :)
            • avide Re: no i co???? 28.05.07, 14:31
              Taaaaa mówiła mi, że jak skoczyłem po piwko jakiś z łapami coś próbował ale jak
              mu pociągnęła z kolana w wiadome miejsce to facet tonacje głosu na operową
              zmienił ;))).
              Sam zdecyduj czyje to były zatem ramiona, bo być może niedługo Bogusław
              Kaczyński z charakterystyczną dla siebie erudycją zapowie nową gwiazdę operową o
              niespotykanej u mężczyzn skali głosu, z niezwykłym, oryginalnym pseudonimie
              artystycznym "jonmalevolt" :))

              Choć z tego co czytałem powyżej uganiałeś się za nastolatkami, a ona woli
              dojrzałych facetów a nie napalonych samców leczących na małolatach jakieś
              kompleksy, zatem to raczej nie mogłeś być TY ;)).

              Takie Twoje szczęście w nieszczęściu.

              Pozdrawiam
              Avide :))
        • lilyrush Re: no i co???? 28.05.07, 13:32
          No to byliśmy bardzo blisko, bo ja na Torwarze :-)
          Trzeba było miejsce zmienic i juz...
          • avide Re: no i co???? 28.05.07, 14:32
            A cóż takiego się działo na Torwarze Lily ??????
            • lilyrush Re: no i co???? 28.05.07, 14:37
              Tajemnica :-)
              • jonmalevolt Re: no i co???? 28.05.07, 14:40
                Na torwarze Marianna rokita biła kolejny rekord...

                Avide my sie mieliśmy wspierać :) a nie wyciągać na wierzch nasze wzajemne
                zakompleksienie
                • avide Re: no i co???? 28.05.07, 14:51
                  jonmalevolt napisał:

                  > Na torwarze Marianna rokita biła kolejny rekord...
                  >
                  > Avide my sie mieliśmy wspierać :) a nie wyciągać na wierzch nasze wzajemne
                  > zakompleksienie


                  Taaa ale co ja poradzę, że Ty pierwszy, złamałeś umowę i zacząłeś wyciągać
                  własne kompleksy na wierzch... głupio mi było Cię tak samemu na polu pozostawić.

                  No dobra, to dalej sztama, cicho sza bo sie wyda za dużo :)). Tematu nie było.
                  W każdym bądź razie zaśpiewam sobie teraz AM Jopek
                  "Nich ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam"

                  Pzdr. ;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka