lena36
29.01.08, 08:09
Wiem, zaraz posypią się pewnie na mnie gromy, żem nieuprzejma,
gburowata, itepe. Ale nie, nie jestem gburowata, staram się byc
zazwyczaj uprzejma...ale nie wiem dlaczego strasznie denerwują mnie
te zwroty które upowszechniły się u nas od jakiegoś czasu (kiedys
nie przypominam sobie żeby były stosowane)typu: "miłego dnia" -
słysze to w pracy dziennie co najmniej 15 razy już nie wspominając
że kasjer w sklepie tez się czuje zobowiązany mi życzyc. Nie wiem,
odbieram to jako jakies takie trochę na siłę, no denerwuje mnie tym
bardziej, że wymusza jakoś przecież moją reakcję typu: "wzajemnie"
czy coś tam innego.
Że tez ludziom się chce gadac tyle różnych niepotrzebnych rzeczy w
ciągu dnia...