Dodaj do ulubionych

Miłego dnia

29.01.08, 08:09
Wiem, zaraz posypią się pewnie na mnie gromy, żem nieuprzejma,
gburowata, itepe. Ale nie, nie jestem gburowata, staram się byc
zazwyczaj uprzejma...ale nie wiem dlaczego strasznie denerwują mnie
te zwroty które upowszechniły się u nas od jakiegoś czasu (kiedys
nie przypominam sobie żeby były stosowane)typu: "miłego dnia" -
słysze to w pracy dziennie co najmniej 15 razy już nie wspominając
że kasjer w sklepie tez się czuje zobowiązany mi życzyc. Nie wiem,
odbieram to jako jakies takie trochę na siłę, no denerwuje mnie tym
bardziej, że wymusza jakoś przecież moją reakcję typu: "wzajemnie"
czy coś tam innego.
Że tez ludziom się chce gadac tyle różnych niepotrzebnych rzeczy w
ciągu dnia...
Obserwuj wątek
    • e._ Re: Miłego dnia 29.01.08, 09:00
      A mnie sie to podoba.
      Zazwyczaj nie odbieram tego jako zwrot wyduszany "na siłę" choć
      przyznam, że niektórzy ludzie dostają szczękościsku gdy mają
      powiedzieć zwyczajne dzień dobry, który to zwrot jest wszak również
      życzeniem, by dzień napotkanej osoby był dniem dobrym, być może i
      miłym. Tylko, że tego pierwotnego znaczenia popularnego zwrotu
      grzecznościowego już nie słyszymy.
      No i nie słyszałąm o nikim, kogo denerwowałby zwyczaj mówienia
      sobie "dzień dobry".
      Świat się zmienia, obyczaje także a ta od kilku lat nowość w naszej
      codzienności podoba mi się.
      Wszystkim - miłego dnia! I w dodatku bardzo pogodnego!
    • nm.buba011 Re: Miłego dnia 29.01.08, 11:27
      > Że tez ludziom się chce gadac tyle różnych niepotrzebnych rzeczy w
      > ciągu dnia...

      - jest ogromna różnica, jak to się mówi. Są osoby zadowolone
      z faktu, samego bycia, jako takiego i odwrotnie(męczą się).
      To można odróżnić.

      Człowiek niezadowolony, nie jest w stanie - innego zdenerwować.
      • woman-in-love Re: Miłego dnia 29.01.08, 12:02
        jeszcze lepsze "kocham cię" na zakończenie zwykłej rozmowy telefonicznej, w
        znaczeniu "do widzenia". I jak teraz zakochani będą wyznawać sobie milośc, skoro
        ten oiękny zwrot jest tak wyświechtany, że nic nie znaczy?
        • nm.buba011 Re: Miłego dnia 29.01.08, 12:13
          znana piosenkarka, na estradzie, krzyczy w mikrofon:
          - kochani, jesteście ... cudowni, kocham Was, ... wszystkich.
        • e._ Re: Miłego dnia 29.01.08, 17:33
          Wcale nie wykluczam tego, że moje wnuki czy prawnuki będą mówić na
          zakończenie rozmowy "kocham cię" co dzisiaj wydaje mi sie idiotyczne
          ale im pewnie niekoniecznie będzie...
          Pozdrowienie "dzień dobry" też nie towarzyszyło ludzkości od
          zarania, jego historia wbrew pozorom wcale nie jest taka długa...
          • sylwia.com Re: Miłego dnia 29.01.08, 22:31
            Witam, należę do grupy tych pracowników, którzy są zobowiązani do zakończenia
            rozmowy z klientem taką właśnie formułą. Nie lubię jej, ponieważ stała się
            oklepaną i przez to niewiele znaczącą tak naprawdę, wręcz czasem bezmyślną.
            Często też taka forma zobowiązuje klienta do pewnego rodzaju wzajemnego
            powiedzenia, a więc życzenia miłego dnia i podziękowania obu stron zajmują
            chwilę czasu. Wszystko powinno wynikać z kontekstu: jeżeli klient jest
            niezadowolony, życzenia "miłego dnia" mogą zabrzmieć po prostu sarkastycznie,
            złośliwie, ale jeżeli rozmowa obu stron przebiega w sympatycznej atmosferze, to
            właściwie jakiś miły akcent sam się ciśnie na usta, i to z obu stron. Uważam
            więc, że w tej kwestii powinna być dowolność. Ale, niestety - często siła wyższa
            smile Pozdrawiam.
            • przemek.plywak Re: Miłego dnia 30.01.08, 11:46
              Ależ w języku jest mnóstwo takich niewiele znaczących formuł, które
              służą tylko i wyłącznie ociepleniu stosunków. Bo co w zamian?
              Owszsem, można powiedzieć dzień dobry lub do widzenia, ale przecież
              sami czujecie, że to dopiero są formuły zużyte i nic nie znaczące.
              Nie bójmy się sformułowań konwencjonalnych, one trochę umilają,
              ocieplają i ułatwiają życie. Lepsze jest życie z miłymi słowami, niż
              z gburowatą niechęcią wobec drugiego
              • woman-in-love Re: Miłego dnia 30.01.08, 16:43
                w pięknym polskim języku jest wiele slicznych, miłych kurtuazyjnych zwrotów,
                skutecznie wypieranych przez anglizmy, np. w sklepie: czym moge służyć?
                zastąpione przez w czym mogę pomóc? co w moich uszach brzmi protekcjonalnie
                (umiem o własnych siłach obejrzeć towar i przeczytać cene)jest też fajny
                przyjacielski zwrot: do miłego! a to beznadziejne "miłego dnia" wychodzi mi juz
                bokiem. To sa niuanse, ale świadczą o człowieku (i o firmie)
    • plisowanka trochę nie na temat 30.01.08, 20:34
      Są sytuacje, że mówienie "dzień dobry", "do widzenia" bywa uciążliwe. Chodzi np. o sprzedawczynię małego sklepu, która musi te słowa powiedzieć gdzieś 100-200 razy na dzień. Jak wchodzę do takiego sklepu to się zastanawiam, czy taką kobietę męczyć i mówić to "dzień dobry", a później "do widzenia", jak moja wizyta de facto trwa b. krótko i polega tylko na rozejrzeniu się czy jest towar, którego poszukuję. Niektóre sprzedawczynie darują sobie odpowiadanie "do widzenia" i wcale nie uważam tego za naruszenie savoir-vivre, bo ja jak bym miała to słowo mówić 100-200 razy w ciągu dnia to by mi ono zbrzydło i umarłabym chyba ze zmęczania.

      Inny wymiar ma mówienie "dzień dobry", "do widzenia" przez nazwijmy to zwykłego człowieka, który mówi je zaledwie kilka razy jak widzi kogoś znajomego na ulicy, a inny wymiar tych słów jest w sytuacji, gdy ktoś z racji obowiązków zawodowych musi to mówić kilkaset razy w ciągu dnia. W tym drugim wypadku jest to wg. mnie zarówno niepraktyczne, jak i uciążliwe.

      Dlatego też powinna się wykształcić jakaś bardziej życiowa reguła savoir-vivre zgodnie z którą to "dzień dobry" czy "do widzenia" obowiązkuje jedynie klienta sklepu, a sprzedawca nie musi odpowiadać.
      • mathms Re: trochę nie na temat 01.02.08, 16:13
        Bardzo mi się podoba stare "serwus". Takie swojskie i miłe. Ale oczywiście tylko wobec bliskich towarzyszy.

        Pzdr
        • woman-in-love Re: trochę nie na temat 01.02.08, 18:26
          na pożegnanie lubię żartobliwe "czołem" lub odmianę "czołgiem" winklub
          (szwedzkie) hej! w dowolnym momencie.
          • smokwawelskijr Re: trochę nie na temat 04.02.08, 12:06
            Osobiscie wole zeby ktos zyczyl mi milego dnia, to calkiem fajne
            nawet jesli wymuszone- zawsze odpowiadam dziekuje i nie kosztuje to
            zbyt wiele.
            Zapewne gdybys pomieszkala kilka miesiecy w ktoryms z krajow
            anglosaskich wyladowalabys w tworkach tudziez kobierzynie bo tam
            ludzie sa znacznie bardziej uprzejmi wiec przepalily by ci sie zwoje
            mozgowe.
            Ale jak rozumiem mnie denerwujaca jest gburowata dwudziestoletnia
            sprzedwaczyni w przykladowym sklepiku w jakims centrum handlowym
            ktorej sam wyraz twarzy odstrasza do jakiegolowiek kontaku i wejscia
            do sklepu.
            Najlepiej zas bylo za prl-u i jak sadze wlasnie ten okres wspominasz
            z luboscia.
            • lena36 Bardzo kulturalny Smoku Wawelski 04.02.08, 12:52
              No własnie tego się obawiałam i się jednak doczekałam: kąsliwych
              postów podszytych ironią i dywagacjami co to ja na pewno wolałabym
              (sprzedawczynie w prlu itp). Zauważ że mój post jest w dużo bardziej
              przyjacielskim tonie niż Twoja odpowiedź na niego,po prostu
              zwyczajnie poruszam pewna kwestię, na którą Ty odpowiadasz mi raczej
              nieprzyjaźnie. Genralnie mam to w nosie, ale i tak nie będe Ci
              zyczyła miłego dniasmile)
              • zawilec1 Re: Bardzo kulturalny Smoku Wawelski 05.02.08, 20:16
                >Genralnie mam to w nosie, ale i tak nie będe Ci
                zyczyła miłego dniasmile)
                Jakby nie było zakończenie tez kąśliwe i mało przyjazne...smuteczek

    • camel_3d nie przesadzaj... 07.02.08, 10:39
      czy denerwoja cie tez zworty "dziendobry" i "dowidzenia"?
      mieszkam w Niemczech, gezdie "milego dnia" zyczy sie tak czesto jak mowi
      "dowidzenia"... i uwazam, ze aktura to jest calkiem ok.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka