Dodaj do ulubionych

Dlaczego???

29.06.07, 21:50
Cześć,
Nie wiem co się ze mną dzieje. Od dłuższego już czasu mamy z mężem duże
kłopoty w łóżku. Chodzi o to, że jego pieszczoty nie sprawiają mi
przyjemności, a wręcz mnie denerwują. On się stara, pyta co lubię, przynosi
kwiaty i drobne upominki. Jest cierpliwy. Ja niestety nie czerpię z sexu
przyjemności. Jak się kładziemy to tylko denerwuję się tym, że będzie chciał
się kochać. Czuję się jak w klatce, nie potrafię sobie z tym poradzić. Bardzo
bym chciała odczuwać przyjemność, z jego pieszczot tak jak kiedyś, ale
niestety nie czuję.

Dlatego chciałam poprosić o radę co z tym problemem mogę zrobić. Jeśli ktoś ma
kontakt do sprawdzonego seksuologa to będę wdzięczna. Jestem z Warszawy.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lilyrush Re: Dlaczego??? 29.06.07, 22:06
      Dłuższy czas to ile?
      Kiedyś miałąś ochotę i było lepiej?
      Jeśli tak, to co sie wydarzyło w tym, mniej wiecej, okresie, keidy Ci jakby
      przeszło?
    • eeela Re: Dlaczego??? 29.06.07, 22:09
      Brzmi bardzo przykro :-/

      A czy masz problem z odczuwaniem checi na seks i apetytu na mezczyzne tylko przy
      mezu, czy przeklada sie to na seks w ogole i zaden mezczyzna nie budzi w tobie
      ani odrobiny entuzjazmu?

      Czy bierzesz hormony?

      Czy rodzilas niedawno? Czy karmisz piersia?

      Czy przedtem nie mialas problemow z ochota na seks, czy uwazasz siebie za osobe
      otwarta?
    • miedzianakonefka Re: Dlaczego??? 30.06.07, 10:15
      Hmmm... A właściwie coś do niego czujesz czy tylko jesteście razem bo macie
      ślub ? Jeszcze zapytałbym sie o erotyczne fantazje czy masz i jak masz to czy
      tam pojawia sie mąż :P

      Alleluja i do przodu...
      • magda8887 Re:miedzanakonefka 30.06.07, 11:41
        w moim przypadku jest podobnie jak u autorki wątku, również pieszczoty męża nie
        sprawiają mi takiej przyjemności jak kiedyś. A po ślubie jesteśmy dopiero 2
        lata. Jak kładziemy się do łóżka to czuję zdenerwowanie, napięcie bo wiem że
        zaraz zacznie dążyć do seksu, często go zbywam.
        A co do pytania:
        > Jeszcze zapytałbym sie o erotyczne fantazje czy masz i jak masz to czy
        > tam pojawia sie mąż
        Jeśli dochodzi już do seksu, to owszem ma erotyczne fantazje i to najróżniejsze,
        bardzo odważne w swej treści, czyli wyobrażam sobie seks z innym mężczyzną a
        nawet seks grupowy.
        • gomory Re:miedzanakonefka 30.06.07, 12:05
          Konefka chyba sugerowal, ze po prostu nie pozadacie erotycznie swojego meza. Najzwyczajniej w swiecie nie jest on dla was atrakcyjnym partnerem lozkowym.
        • miedzianakonefka Dokładam do pieca... 30.06.07, 12:11
          Czyli fantazje są. Jak jeszcze się dowiem że czasami robicie sobie dobrze sam
          na sam z fantazjami to wniosek nasuwa się prosty . Nie ten chłop. Albo zmienić
          albo znaleźć boczek.

          Alleluja i do przodu...
          • lilyrush Re: Dokładam do pieca... 30.06.07, 18:09
            Świat wg konefki jest bardzo prosty ;-)
            • misssaigon świat jak z makatki 30.06.07, 18:38
              lily, świat jak z makatki, miedziana konefka, ręczne robótki, uprawa ogródka
              (cudzego)..sielsko ..anielsko..ciekawam czy w koncu cus sie rypnie?
              • miedzianakonefka Re: świat jak z makatki 30.06.07, 20:13
                Wymi mi tu nie pie... towarzyszki ;) Skoro autorce się chce ze soba bądz z
                innymi a seks z małżonkiem, mimo że starającym sie i wiernym jak pies jest
                najgorszą torturą to co byście poradziły ? Psychologa który sprawie że
                dziewczynie sie spodoba facet który jej się nie podoba ? Prędzej szaman z
                podskakiwaniem i sypaniem ziołami albo cyganka z napojami miłosnymi dali by
                radę.

                Alleluja i do przodu...
            • eeela Re: Dokładam do pieca... 30.06.07, 21:34
              Lily, Miss, czym innym wytlumaczyc, ze kobieta fantazjuje o innych, a wobec meza
              ma jedynie wstret? No chyba znaczy to, ze nie tego do loza wziela co potrzeba?
              • lilyrush Re: Dokładam do pieca... 30.06.07, 21:46
                eeela napisała:

                > Lily, Miss, czym innym wytlumaczyc, ze kobieta fantazjuje o innych, a wobec mez
                > a
                > ma jedynie wstret? No chyba znaczy to, ze nie tego do loza wziela co potrzeba?

                Ela- ja sie cakowicie z tym zgadzam. No Amen!!

                Odpowedzi była dla konefki, że dla niego zawsze wszytko fajnie i prosto
                >
                • miedzianakonefka Re: Dokładam do pieca... 30.06.07, 22:23
                  Bo ja jestem prosty jak każdy facet i staram sie oceniac fakty a nie doszukiwać
                  sie drugiego i trzeciego dna. To naprawdę ułatwia wędrówkę po tym łez padole.
                  Czasem zdarza się że ocenię źle, ale to wynika przeważnie z tego że dana osoba
                  robi coś innego niż myśli. Zresztą wtedy i tak przestaję mieć do takiej osoby
                  szacunek i mam ją głęboko w czterech literkach :)

                  Alleluja i do przodu...
    • gokaza Re: Dlaczego??? 30.06.07, 21:59
      Cześć,
      to ja, autorka tego wątku. Sporo tu domysłów więc się uściślę:
      - małużeństwem jesteśmy od 5 lat
      - mamy czteroletnie dziecko
      - od jakichś dwóch lat pogłębia się problem w sexie
      - mam fantazje, ale nie ma w nich męża, raczej ktoś inny (nikt konkretny)
      - męża kocham, choć czasem mam wątpliwości czy to nie jest przyzwyczajenie
      (znamy się od dzieciństwa, parą jesteśmy od 14 lat i jesteśmy swoimi pierwszymi
      i póki co ostatnimi partnerami w łóżku)

      Niestety chyba macie rację z tym, że mąż nie jest już dla mnie łóżkowo
      atrakcyjny. Będę wdzięczna za konstruktywne pomysły zmiany sytuacji, a nie
      takietypu: zmień chłopa.

      Dzięki za wasze pomysły, pozdrawiam.
      • eeela Re: Dlaczego??? 30.06.07, 22:06
        Jesli kiedys bylo miedzy wami prawdziwe pozadanie, to podobno mozna je jakos
        ozywic, ale to nie pytanie do mnie, tylko do innych, bardziej doswiadczonych
        forumowiczek.

        Ja jeszcze zielona i niewiedzaca jestem, przyznaje. Ale mnie sie nie za bardzo w
        glowie miesci i nie umiem sobie wyobrazic, jak mozna wzbudzic w sobie pozadanie
        do kogos, wobec kogo tego pozadania po prostu - nie ma.
        • yennyfer11 Re: Dlaczego??? 30.06.07, 22:26
          a moze trojkacik?:P mysle ze jak zobaczylabys jak twoj maz cos teges z inna od
          razu obudzilby sie w tobie demon i pozadanie:P
          • gomory Re: Dlaczego??? 30.06.07, 22:56
            Lepiej trojkacik z facetem ktory krecilby Gokaze.
            W ten sposob prosciej byloby w niej zbudzic demona pozadania ;).
            • mini_27 Re: Dlaczego??? 07.07.07, 21:19
              A ja zgodzę się z Konefką. Przechodzę to samo co autorka postu tyle, że mam już
              kogoś kto zajmuje czołowe miejsce, w moich, jeszcze nie urealnionych
              fantazjach. Mąż na mnie nie działa od dawna,mało tego żeby nie ten Ktoś to bym
              myślała, że coś ze mną nie tak. A to poprostu coś się wypaliło. Czy iść na
              terapię? Nie wiem, ja nie ide....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka