oczydiabla
03.08.07, 08:17
Pięć dni bez seksu. Dzisiaj rano wstałem już bardzo silnie pobudzony. Bardzo
szybkie ruchy przy goleniu, dynamiczna jazda samochodem, energicznie ustawiam
ludzi w pracy. Czułem jak przez te dni napięcie rosło... eksplozja pewna.
Ciekawe tylko w jaki sposób?
Może dać jakiemuś gościowi na ulicy w pysk? Tylko co on mi zawinił? W sumie
co mnie to obchodzi? Dzisiaj czuję się jak barbarzyńca. Dziki hun, który chce
spalić imperium.
Zacznę może do żony...w końcu już tyle dni...może wpusci do ogródka
barabrzyńcę.