suza-nne
24.08.07, 11:20
Postanowiłam napisać, bo nie do końca radzę sobie z sytuacją...
Mam faceta i kocham go, ale jego temperament seksualny jest mniejszy
niż mój. Rozumiem go (ciężko pracuje fizycznie i często bywa
zmęczony), ale czasem gdy mam ogromną ochotę na seks trudno jest
skupić mi się na innej aktywności. W takich przypadkach chciałabym
zrobić to sama, tylko po to aby móc spokojnie wrócić do innych
swoich zajęć. Dotyczy to tych momentów kiedy nie możemy być razem
lub kiedy on nie ma ochoty. Niestety, mój facet nie chce tego
zaakceptować. Czasem mówi, że jak już muszę to mogę to robić. Ale
wiem, że nie godzi się z tym, pewnie się tego boi... Ostatnio zaczął
się starać i kochamy się częściej, ale dla mnie to nadal trochę za
mało. Kiepsko się z tym czuję, bo mam poczucie bycia gorszą, osobą
która nie radzi sobie ze "zwierzęcym" instynktem. Z jednej strony
chciałabym czasem to zrobić sama a z drugiej boję się, że to go
zrani, a nie chcę go oszukiwać i mówić, że tego nie robię. Nie wiem
jak rozwiązać tę sprawę. Mam ten problem od roku i już jestem
zmęczona.