08.10.07, 21:09
Mam proste pytanie w nieprostej sytuacji, w ktorej sie znalazlam.
Jestem w malzenstwie od kilku lat. od dawna mamy z mezem problemy.
Do tego doklada sie problem w łóżku. nasze kontakty sprowadzaly sie
do 1 raz w miesiącu. Nie jestem z tego zadowolona, ani on też. Gdyby
było inaczej, pewnie częściej spalibyśmy ze sobą.mamy 30 lat. nie ma
dzieciaków.Dużo rozmawialiśmy z mężem na ten temat, ale niewiele z
tego wynika. jak dla mnie, w tej chwili ja już nawet nie mam ochoty
się z nim kochać. Nie pociąga mnie, przestał być dla mnie
atrakcyjny, choć jest przystojnym fajnym facetem.
Myslicie, czy to da sie zmienić? gdy mam sie z nim kochać, a czuje w
sobie niechęć i opór, nie chcę się całować, nie daje mi to
przyjemności.
I tak było od jakichś 2 latek.
Na domiar wszystkiego ja związalam sie z innym facetem. Pewnie, że
to nie pomaga, ale wiem, z tego tyle, że nie jestem oziębla. tam
jest nam cudownie. Więc, co z tym robić...
Obserwuj wątek
    • gosia152 może najpierw zdefiniowac problem? n/t 08.10.07, 21:13

    • gomory Re: nie kreci 08.10.07, 21:17
      > Na domiar wszystkiego ja związalam sie z innym facetem. Pewnie, że
      > to nie pomaga, ale wiem, z tego tyle, że nie jestem oziębla. tam
      > jest nam cudownie. Więc, co z tym robić...

      To Twoje zycie, wiec sama musisz podjac decyzje co z tym robic - nie jestes mala dziewczynka, nie zwalaj wyboru na internautow ;-).
      Meska logika podpowiada by zyc i bzykac sie z ta osoba, z ktora jest cudownie. Ale kobieca bywa dla mnie czasem zbyt zawila.
      • aandzia43 Re: nie kreci 09.10.07, 11:39
        gomory napisał:

        > Meska logika podpowiada by zyc i bzykac sie z ta osoba, z ktora
        jest cudownie.
        > Ale kobieca bywa dla mnie czasem zbyt zawila.

        Moja kobieca logika podpowiada mi to samo. Ale może nie jestem
        kobietą ;-)
    • oczy.czarne Re: nie kreci 08.10.07, 21:19
      Wyobraz sobie siebie za nastepne 5, 10, 15 lat, przy zalozeniu, ze
      nic sie nie zmieni, i spytaj sama siebie, czy tego chcesz?
    • dosiadpl Re: nie kreci 09.10.07, 11:23
      To popularny schemat: cos nie gra, inny mężczyzna, odjazdowy seks,
      i... tu juz zalezy rozwoj sytuacji od ciebie. Ja nie potrafiłam
      wrocic do meza, do sypiania z nim, zycia po tym jak zaczelam sypiac
      z kims innym. Pocałunki, dotyk meza wzbudzały we mnei odruch
      wymiotny, czułam sie jakbym zdradzala tego 3... Nie potrafiłam i
      zakonczyłam małżeństwo,nie mielismy dzieci wiec było to dla mnie
      jedyne rozsądne wyjscie. Ale sa kobiety ktore potrafią naprawic swoj
      związek. Wszystko to zalezy od charakteru i twojej siły woli.
      • ona_na-zakrecie Re: nie kreci 09.10.07, 13:17
        czuje się dokładnie tak samo.odruch wymiotny, niechęć, niechciany
        dotyk. Na odległość jest ok, ale jesli ma być bliżej, to nie chcę
        tego, nie lubię. Choć strasznie sie miotam, czy odejść. Mąż wie o
        trzecim, trzeci chce sie związać poważnie ze mną. Jednak czy to
        uczucie, pociągseksualny, czy tego można sie nauczyć. czy to może
        wrócić, jesli 2 lata tego nie było?
    • misssaigon Re: nie kreci 09.10.07, 11:30
      a przy mezu co cie trzyma? willa basenem i milion na koncie?

      ps. tak na marginesie mam dziwne wrazenie ze jakis forumowy troll wymyslacy
      opisowe nicki z podziwu godnym uporem wymysla coraz to nowe i bardziej
      idiotycznie pokrecone niby "zyciowe" historyjki.
      • glosatorr Re: nie kreci 09.10.07, 11:46
        A ja myślę, patrząc na ilość chcących głosować na PiS, że po prostu
        ludzie głupieją, albo z głupotą zaczynają się afiszować.
      • lilyrush Re: nie kreci 09.10.07, 11:54
        misssaigon napisała:
        > ps. tak na marginesie mam dziwne wrazenie ze jakis forumowy troll
        wymyslacy
        > opisowe nicki z podziwu godnym uporem wymysla coraz to nowe i
        bardziej
        > idiotycznie pokrecone niby "zyciowe" historyjki.

        Miss..ani to pokręcone ani idiotyczne...raczej nudne i banalne.
        Przecież każdy logicznie myslacy człowiek wie co należy zrobić.
        Gdyby tego nowego nie było to już byłoby mniej bnalnie bo moznby sie
        bać samotności i takie tam. Ale ze starym jest źle, z nowym super a
        panienka nadal nie wie co zrobić...
        Jest taka życiowa prawda, ze nikt nie beidze szcześliwy za Ciebie.
        to juz post faceta jak od 9 lat zdradza żone z panienkami z agencji
        by wyzszego lotu...
        • herbatka.jasminowa Re: nie kreci 09.10.07, 12:01
          "Więc, co z tym robić..."

          Rozwieść się.
          Mąż cię nie kreci, dzieci nie macie, żadne emocje cię juz z nim nie łączą. To czego szukać w takim związku?
      • ona_na-zakrecie Re: nie kreci 09.10.07, 13:19
        przykro mi, nie jestem trollem. a że balanle i pokrecone...cóż

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka