ona_na-zakrecie
08.10.07, 21:09
Mam proste pytanie w nieprostej sytuacji, w ktorej sie znalazlam.
Jestem w malzenstwie od kilku lat. od dawna mamy z mezem problemy.
Do tego doklada sie problem w łóżku. nasze kontakty sprowadzaly sie
do 1 raz w miesiącu. Nie jestem z tego zadowolona, ani on też. Gdyby
było inaczej, pewnie częściej spalibyśmy ze sobą.mamy 30 lat. nie ma
dzieciaków.Dużo rozmawialiśmy z mężem na ten temat, ale niewiele z
tego wynika. jak dla mnie, w tej chwili ja już nawet nie mam ochoty
się z nim kochać. Nie pociąga mnie, przestał być dla mnie
atrakcyjny, choć jest przystojnym fajnym facetem.
Myslicie, czy to da sie zmienić? gdy mam sie z nim kochać, a czuje w
sobie niechęć i opór, nie chcę się całować, nie daje mi to
przyjemności.
I tak było od jakichś 2 latek.
Na domiar wszystkiego ja związalam sie z innym facetem. Pewnie, że
to nie pomaga, ale wiem, z tego tyle, że nie jestem oziębla. tam
jest nam cudownie. Więc, co z tym robić...