Dodaj do ulubionych

Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy?

21.10.07, 20:14
Na naszych oczach rozpada się wzorzec, na którym budowana była męska
tożsamość. Zmiany cywilizacyjne zachodzą w takim tempie, że wzorce kulturowe
za nimi nie nadążają. Istniejący patriarchalny model siły jest nieadekwatny,
ale wciąż nie ma nowego, na miarę naszych czasów. Dlatego wciąż karmimy nim
małych chłopców. My, kobiety, również przyczyniamy się do kryzysu męskości,
podnosząc coraz wyżej poprzeczkę. Nadmiar wymagań przy braku pozytywnych
wzorów do naśladowania sprawia, że dominującym dziś męskim uczuciem jest
zagubienie i lęk.(...)
Mężczyzna w głębi swojego jestestwa chce być mężny, opiekować się innymi,
tęskni za siłą. Chłopcy na podwórku wciąż bawią się w wojnę... Kłopot w tym,
że współczesny świat nie ceni dziś cech, które przypisuje się
wojownikowi.(...)Zaczęliśmy utożsamiać siłę ze złem. Z zabijaniem, a nie z
ochroną. Z lękiem, a nie poczuciem bezpieczeństwa. Agresją, nie odwagą.
Używanie siły stało się do pewnego stopnia politycznie niepoprawne.(...)
Psychologowie alarmują: kolejne pokolenie dzieci wychowuje się niemal bez
ojców. Według badań mężczyźni przeciętnie przebywają z dziećmi 8 minut
dziennie. Często nawet nie wiedzą, co z nimi robić, bo sami nie spędzali czasu
z ojcami. Chłopcy wyrastają na dorosłych małych chłopców, bo brakuje im
„oprogramowania” determinującego męskość – twierdzi psychoterapeuta Steve
Biddulph. Badania pokazują, jak ważny dla rozwoju chłopca jest fizyczny
kontakt ze starszymi mężczyznami(...)
W ramach próby sprostania wymaganiom kobiet pojawił się na Zachodzie na
początku lat 70. model tzw. nowego mężczyzny, maksymalnie oddalonego od wzorca
siły, w zasadzie zbudowanego w opozycji do niej. Elizabeth Badinter w kultowej
książce „XY: tożsamość mężczyzny” charakteryzuje ten typ następująco: to
mężczyźni, którzy rezygnują z tradycyjnych przywilejów, kariery, uznają
równość płci we wszystkich dziedzinach i chcą poświęcić się żonie i dzieciom.
Próbują być delikatni i rozsądni. Nie walczą.
Model mężczyzny stworzony niejako pod dyktando kobiet – niestety, zawodzi w
realizacji. Pozbawiony pazura traci wiele ze swej męskiej atrakcyjności, także
seksualnej. Paradoks: choć „nowy” – słaby, ale wrażliwy – mężczyzna wydaje się
odpowiedzią na życzenia kobiet, to ten „stary” – silny – jest wciąż bardziej
dla nich pociągający(!!!)(...)
Dziewczynka staje się kobietą w sposób naturalny. A chłopiec bez przerwy
przywoływany jest do pionu: „Bądź mężczyzną!”. To znaczy, że może nim nie być.
Dlatego definiuje siebie poprzez zaprzeczenie: na każdym kroku udowadnia, kim
nie jest. Stąd paniczny strach przed pokazaniem emocji (Płaczę, boję się,
wzruszam, więc nie jestem mężczyzną). Stąd niechęć do mięczaków i przymus
tężyzny fizycznej. Stąd unikanie oznak bliskości z innymi mężczyznami.
Tymczasem mężczyźni tęsknią za mężczyznami. Instynkt podpowiada im, że męska
wspólnota może im dać poczucie siły. Niestety, w naszej kulturze jedynie
wspólne picie alkoholu umożliwia im bycie razem i pokazanie uczuć bez
posądzenia o homoseksualizm.(...)
Męskie maski skrywają sfrustrowanych mężczyzn, którzy często nie wiedzą, co
zrobić ze swoją pseudosiłą. Stąd tylko krok do przemocy domowej. Skala tego
zjawiska pokazuje, że coraz więcej mężczyzn nie radzi sobie ze swoimi nowymi
rolami i „pęka”. Odcięci od własnych uczuć, nierozumiejący, co się w nich
dzieje, słabi psychicznie twardziele próbują biciem, zastraszaniem i agresją
wobec słabszych odzyskać we własnych oczach poczucie siły.

Całość w:
Siła mężczyzn. Wskrzesić wojownika
Tatiana Cichocka
Zwierciadło 10/2005
partnerstwo.onet.pl/1388945,3505,1,artykul.html
Obserwuj wątek
    • zdzichu-nr1 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 21.10.07, 20:34
      Pseudointelektualny bełkot Pani Cichockiej nadaje się w sam raz do lepszego
      szmatławca typu "Twój Styl". Przemoc domowa występowała zawsze jako zjawisko
      społeczne, rzekomy kryzys męskości nie ma tu nic do rzeczy. Również ludzie typu
      "bluszcz" istnieli zawsze i nie ma znaczenia czy pasożytuje kobieta na
      mężczyźnie (model tradycyjny;-) ) czy też odwrotnie. Równie dobrze można pisać o
      innych rzekomo dominujących postawach w społeczeństwie, podobne generalizacje są
      o kant d..y potłuc.
    • aandzia43 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 21.10.07, 21:49
      Zgadzam się. Czas przełomu nam nastał i w panice szukamy nowego modelu, z którym
      utożsamiając się moglibyśmy wpasować się w życie społeczne. Nam jest chyba
      łatwiej niż mężczyznom, bo my od circa stu lat idziemy do przodu, eksplorujemy
      nowe terytoria, a to jest jednoznacznie energetyzujące i podniecające (mimo
      oczyswistych trudności). Mężczyźni mają zadanie polegające na "zwijaniu się",
      konieczności uzyskania wglądu w siebie, a przede wszystkim rezygnacji z
      przywilejów. A to boli! Przywilejów, które do tej pory należały się im, jak psu
      buda.
      Zgadzam się natomiast ze Zdzichem, że przemoc domowa istniała zawsze. Ale kiedyś
      była ona czymś tak oczywistym, że była wręcz niezauważalna. Nie istniała w
      świadomości społecznej jako zjawisko, nie była nawet nazwana. Więc nie skala
      zjawiska rosnie, tylko jego zgłaszalność do odpowiednich placówek.

      Dorzucę jeszcze, a propos przywilejów, że jeszcze jakieś sto kilkadziesiąt lat
      temu w kulturze zachodniej gwałt na kobiecie był karany z paragrafu traktującego
      o niszczenia cudzej własności. Jeden facet wlazł na terytorium drugiego faceta i
      spsował mu element jego dobytku. Ta zniewaga krwi wymaga! Albo przynajmniej
      sowitego odszkodowania. Karanie gwałtu na kobiecie z tytułu naruszenia
      nietykalności cielesnej samej zainteresowanej to zupełnie nowa sprawa.

      Ale do rzeczy: odpowiedzią na zapotrzebowania kobiet nie jest w obecnej dobie
      ani "nowy" słaby, ani "stary" macho. Żadna zdrowa emocjonalnie kobieta nie
      tolerowała by przez pięć minut zachowań względem niej pana żywcem przeniesionego
      z przed np. 250 lat. A rada dla panów?
      Osobowość człowieka wykuwa się w ogniu nacisków i zapotrzebowań z zewnątrz, ale
      i przy udziale siły swojego rozumu, inteligencji i serca. To nieustanna gra sił
      zewnętrznych i wewnętrznych. Pośrodku zaś formujący się człowiek. Ani bezmózgie
      uleganie naciskom społecznym, ani tworzenie muru, nazywanego "męską siłą" nie
      doprowadzi do powstania dojrzałego mężczyzny na miarę naszych czasów. Myśleć,
      czuć i działać, panowie.
      • your_and Przemoc domowa 22.10.07, 10:32
        aandzia43 napisała:
        > Zgadzam się natomiast ze Zdzichem, że przemoc domowa istniała
        zawsze. Ale kiedy
        > ś
        > była ona czymś tak oczywistym, że była wręcz niezauważalna. Nie
        istniała w
        > świadomości społecznej jako zjawisko, nie była nawet nazwana. Więc
        nie skala
        > zjawiska rosnie, tylko jego zgłaszalność do odpowiednich placówek.

        Przy okazji przemocy domowej zawsze ciekawiło mnie paradoksalne
        zjawisko kobiet które wpadają z jednej przemocy w drugą.
        Psychologowie zastanawiali sie na ile takie kobiety prowokują takie
        zachowania a na ile przyciadgają do siebie taki typ (badanym
        kobietom zdarzała się często kolejna przemoc w nowym związku znowu,
        a badanym męzczyznom już w innych związakch znacznie rzadziej). Przy
        okazji utrzymywało się średnie napiecie seksualne znacznie wyższym
        poziomie w tych parach niż w parach o podobnym stażu i były stawiane
        tezy że to podświadome prowokowanie o podłożu przyciągania
        seksualnego.
        Oczywiście w żaden sposób nie wybiela to damskich bokserów ale też
        sprawia że to znacznie bardziej złożone zjawisko niż to że facet
        leje babę jak mu podpadnie - co charakterystyczne zjawisko nie
        istniejące akurat na tym forum bezseksia:)
        • aandzia43 Re: Przemoc domowa 23.10.07, 23:25
          To, że powiela się schematy w kolejnych związkach to prawda stara jak świat. Nic
          w tym paradoksalnego. Towarzysz życia alkoholika wiąże się z następnym
          alkoholikiem, a wcześniej był dzieckiem alkoholika. Ofiara przemocy fizycznej
          czy psychicznej wiąże się z ludźmi, którzy będą ją traktować tak, jak traktowano
          ją w domu rodzinnym. Ofiara przemocy seksualnej jest na prostej drodze do
          obrania kariery prostytutki, albo związania się z dewiantem seksualnym. Schematy
          tak znane i oklepane, ze aż nudne i dotyczą obu płci. Ofiara przemocy będzie
          kiedyś albo katem, albo ofiarą. My akurat mówimy tu o kobietach-ofiarach.

          Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego one to robią z własnej nieprzymuszonej woli?
          Bo innego życia nie znają, bo to właśnie jest ich model bycia z drugim
          człowiekiem, ich sposób przeżywania związku. Ich matrix. Budują swoje życie
          dobierając sobie towarzystwo według swojego klucza i myślą, ze cały swiat jest
          taki i nic lepszego, ponad to co już mają, nie może je spotkać.

          Czy przyciągają katów? Oczywiscie! Całym swoim jestestwem, swoją naiwnością,
          bezbronnością, wyrazem oczu, który niechcący mówi: "zaopiekuj się mną, to
          będziesz mógł mnie kopnąć".

          Czy prowokują, kiedy już są z tym potencjalnym katem? A nie miałbyś ochoty
          kopnąć tego stworzenia, które wypełza z takiej ofiary, czepia się twoich nóg i
          przypomina meduzę? Bo ja tak. Normalny człowiek zwalcza potrzebę kopnięcia i
          umyka, gdzie pieprz rośnie przed swoimi demonami, które taka ofiara w nim
          wzbudza. Dewiant zakasuje rękawy i zabiera się do swojego ulubionego zajęcia.

          Czasem w ten dance macabre wbudowany jest seks, ale nie on jest przyczyną tego
          chorego stanu rzeczy. To tylko jeden ze sposobów kanalizowania bardzo silnych
          emocji. Gdzieś przeczytałam, że dzieci maltretowane przez matki są do nich
          bardziej "przywiązane" niż dzieci dobrze traktowane. Silne więzi to nie to samo,
          co zdrowe wiezi.

          Ale są też pary z piekła rodem, które z WZAJEMNYCH przepychanek, rękoczynów,
          wyzwisk i innych takich atrakcji czynią sobie, hmmm... grę wstępną. Znam takie.
          Duże dawki testosteronu po obu stronach i odpowiednie charakterki. Tu nie ma
          mowy o znęcaniu się jednego człowieka nad drugiem, choć czasem pani ma podbite
          oko, a pan twarz przeoraną pazurami ;-)
          Przemoc przemocy nierówna.

    • aandzia43 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 21.10.07, 21:51
      Biddulpha polecam.
    • zelm71 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 21.10.07, 22:50
      O czym wy piszecie? Co to znaczy nie męski a co to znaczy męski?
      Kochający, dobry ale jak trzeba to walnie w stół aż się rozp...? Co
      to znaczy męski??? Nie męski to wtedy gdy włazi drugiej połowie
      w ....?
      • your_and Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 21.10.07, 23:08
        zelm71 napisał:
        > O czym wy piszecie? Co to znaczy nie męski a co to znaczy męski?

        "Próbują być delikatni i rozsądni. Nie walczą. Model mężczyzny stworzony niejako
        pod dyktando kobiet – niestety, zawodzi w realizacji. Pozbawiony pazura traci
        wiele ze swej męskiej atrakcyjności, także
        seksualnej"

        O tuż to. Z jednej strony wychowywani do potrzeb kobiet, przez coraz większa
        grupę samotnych kobiet i wycofanych ojców, a z drugiej jak już realizują ten
        kobiecy ulubiony profil, tracą na seksualnym przyciąganiu zamieniają sie dla
        partnerki w męska przyjaciółkę wspólnika do dzieci...
        Nie potrafią nawet walnąć w stół, postawić sie, podjąć decyzji, jak im nawet
        brak seksu w małżeństwie, zbyt delikatni żeby walczyć o swoje. Czekają z reguły
        na to aż pojawi się inna kobieta i wymusi jakiś wybór...
    • yoric Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 22.10.07, 00:31
      IMO faceci zostali po staremu, ale babki "poszły naprzód". Jest to problem,
      ponieważ taka sytuacja ma poważny minus, który trudno na pierwszy rzut oka
      dostrzec. Kobiety są tak zaprogramowane, że pociągają je mężczyźni, którzy
      wykazują się "męskością". Kobiety nie będzie pociągał facet, od którego ona
      więcej zarabia i jest bardziej zaradna. Owszem, może go lubić, wyjść za niego,
      itd., ale on jej nie będzie pociągał. To jest niewidoczna cena, jaką płacą
      kobiety za stawanie się bardziej męskimi, tj. wchodzenie na obszary do tej pory
      zarezerwowane dla facetów.

      Jeden z moich ulubionych cytatów z DeAngelo (nie verbatim):
      "Never [to] give a woman exactly what she wants... is, ironically, to give her
      what she REALLY wants… a man that’s in control."
      • woman-in-love Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 22.10.07, 09:31
        Dookoła jeden z drugim jak nie nerwus to histeryk,
        niestety. A na pewno tchórzostwo jest wyróżnikiem tej rasy. Postuluję słowo
        "męstwo" zamienić na "żeństwo".
        • wiktoriada111 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 22.10.07, 10:20
          Yoric,masz rację dla mnie to też konsekwencja tego, że kobiety stają
          się bardziej "męskie". Nie chcę pisać, że to "wina"
          równouprawnienia, bo fakt, że kobiety mają równe prawa z mężczyznami
          to niewątpiliwy znak czasu, ogromny postęp i nie ma co tego negować,
          gdyby nie walka kobiet wczoraj nie mogłabym chociażby zaglosować,
          żeby przyczynic się do wyników:) Ale ciągnie to za sobą konsekwencje
          w postaci niemęskości facetów...to wina źle rozumianego
          równouprawnienia, dążenia kobiet do całkowitego wyrównania ról...ma
          to plusy,ale wybierając taką drogę my kobiety musimy się liczyć z
          konsekwencjami i nie marudzić potem...
          Kobiety chcą mieć coraz lepsze stanowiska w pracy i być finansowo
          niezależne, często zarabiają więcej od facetow - skutek: facet nie
          musi być jedynym żywicielem rodziny, nie musi "polować" żeby
          utrzymać dom i dzieci, kobiety nie chcę często iśc na macierzyński
          (upraszczam) i rola faceta jako tego, co ma utrzymać dom zanika,
          facet nie musi już kombinować, harować itp bo My go wyręczami i
          rozleniwia się przez to.
          Pracujący faceci natomiast nie mają czasu dla swoich synów, częste
          rozwody też przyczyniają się do tego, że chłopcy nie mają wzoru w
          domu, mają w domu niezależną matkę-bizneswoman-gosposię w jednym,
          ktora często podejmuje decyzje w domu i w ten sposób tez chłopcy
          uczą się takiego wzorca, że to kobieta "nosi spodnie" a on nie musi.
          Same ich wyręczamy swoją chęcia bycia na rowni, musimy mieć swoje
          mieszkanie, swoje oszczędności, swoje stanowisko i w tym pędzie nie
          umiemy dać się sobą zaopiekować. Nie dajemy facetom troszczyć się o
          siebie, bo to oznaka słabości.Kupujemy sobie same drinki w pubie,
          płacimy za obiad, zaprawszamy do kina, chcemy wszystko robić same
          albo na rowni... Upraszczam do kwesti materialnej, ale to tylko
          wierzchołek gory lodowej...
          Rozleniwiamy same facetow nie dajać im możliwości wykazać się. Po co
          ma być męski, stanowczy, decydować...skoro kobieta zrobi to za
          niego, a tak przecież wygodniej...
    • misssaigon Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 22.10.07, 09:42
      moim skromnym zdaniem - mezczyzni sa juz niepotrzebni kobietom do
      przetrwania...kobiety sa w stanie same zapewnic sobie byt jak i swojemu
      potomstwu..zatem mezczyni szukaja teraz rozpaczliwie swojej funkcji w
      spoleczenstwie, niemogac sie jednoczesnie wyzbyc ambicji dzierzenia wladzy i
      kontroli...

      w gruncie rzeczy wystarczyloby miec kilku etatowych dawcow spermy - aby
      przedluzyc trwanie gatunku a potem tylko "seksmisja":))
      • woman-in-love Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 22.10.07, 09:49
        no,powiedzmmy od czasu do czasu przydaja się. Niestety w przeszłości tak chetnie
        dawali się zabijac, że kobiety wytworzyły w sobie zdolność życia bez podpory,
        która niekiedy staje sie ciężarem.
        • felixs Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 22.10.07, 10:30
          Jak to czytam to w zasadzie nie wiem komu bardziej współczuć, Wam - kobietom czy
          nam - mężczyznom...

          ---
          Ring wolny, drugie starcie - TYLKO PO CO?
          • your_and Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 22.10.07, 10:50
            Kążdy wątpliwy "mężczyzna" to najpierw słodki syneczek swojej
            mamusi, która ma przyjemnośc troszczyć się o niego i dać mu gwiazdkę
            z nieba. I coraz wiecej kobiet pragnie by taki stan relacji z
            wiecznym dzieckiem utrzymał się jak najdłużej. Emancypacja powoduje
            że kobiety te potrzeby moga coraz badziej realizować, a coraz
            słabszym ojcom coraz bardziej to wisi i ów stan sie pogłębia.
            • felixs Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 22.10.07, 12:03
              Z tego co piszesz wynika, że paradoksalnie kobiety same są odpowiedzialne za
              taki stan rzeczy. Mamy nie realizują się z mężami i koncentrują swoją uwagę i
              miłość macierzyńską na synach, którzy w nie muszą i nie potrzebują się już o nic
              starać. Przyszłe związki takich chłopców-mężczyzn jeszcze bardziej nakręcają tę
              sprężynę.

              Parafrazując, to kobiety kobietom zgotowały taki los...

              Co będzie za kilka pokoleń???
              • miedzianakonefka Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 23.10.07, 15:04
                Nie zgadzam się. Co to znowu kompleks winy ? Bo te kobiety to tak
                nam zrobiły... Przez nie tracimy męskośc... beeeeeee... Ja pitolę to
                nawet się nie dziwię że taki post się pojawił. Wstyd za piątkę albo
                i gorzej. A na marginesie, dla zdołowanych panów to zapytajcie
                partnerki w którą stronę się śruby przykręca. Powinno wam pomóc :)

                Alleluja i do przodu...
                • anais_nin666 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 23.10.07, 19:49
                  A na marginesie, dla zdołowanych panów to zapytajcie
                  > partnerki w którą stronę się śruby przykręca.

                  Kobieta singielka, jak i ta, której mąz ma na ten temat mgliste pojęcie, bądź po
                  prostu taka, która lubi czuć się niezależna nie tylko przykręca śruby, ale i
                  uszczelnia przeciekające rury, zmienia koło w samochodzie i lata z pędzlem po
                  chałupie malując ją w całości. Żadna filozofia. Choc faktycznie wygodniej zwalić
                  to na faceta, tak jak facetowi wygodniej powiedziec, że nie wie jak włącza sie
                  pralkę, gdy tymczasem bez trudu obsługuje komputer;)
                  • miedzianakonefka Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 23.10.07, 21:55
                    Wszystko fajnie, ale pytanie było w którą stronę :P

                    Alleluja i do przodu...
                    • kici10 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 24.10.07, 00:34
                      W prawo. Chociaż jak zadałeś takie głupie pytanie, to automatycznie
                      zaczęłam mieć wątpliwości, mimo przykręconych wielu śrub.
      • glosatorr Mój kamyczek w dyskusji 22.10.07, 12:00
        misssaigon napisała:

        > moim skromnym zdaniem - mezczyzni sa juz niepotrzebni kobietom do
        > przetrwania...

        Wiesz Miss - z pewnego punktu widzenia masz wiele racji. Tak - od
        strony paterialnej, wiele kobiet swoją energię, którą dawniej
        przekuwały w macierzyństwo, w walkę o bezpieczne ognisko domowe -
        będąc samotne przelewają w aktywność zawodową, w intelektualny
        rozwój - dzięki czemu w wielu segmentach i branżach odnosza
        niewątpliwy sukces, mają pieniądze, władzę, prestiż... ale pozostają
        kobietami. I ich oczekiwania w stosunku do mężczyzny rosną.
        Oczywiście wiekszośc z kobiet które cos osiagneły, wchodząc na jakiś
        top - mają do czynienia z facetami. Przyglądają im sie, i nie raz
        odkrywają proste zalezności, chociażby takie, że facet pomimo tego,
        że im dorównuje np. w biznesie, imponuje wiedzą - życiowo nie nadaje
        się do bycia partnerem. Zaczyna je przerażać odkrywanie kolejnych
        masek, które pod wypielęgnowanym ciałem, słodką mową trawą skrywają
        czasami zimnego cynicznego skur...la albo faceta, który nie potrafi
        wykrzesać z siebie ciepłych uczuć. Nie mówiąc, że są po prostu
        nudni, brak im inwencji i poza swoją pasją w nic się tak naprawdę
        nie potrafią zaangażowac. Z rozmów z takimi kobietami wiem, że
        najbardziej przerażające jest to, że o ile w biznesie mogą podjąć
        decyzję - o tyle w zyciu we dwoje, tej decyzji podjąć nie potrafią.
        Nie są w stanie pokierować związkiem, za czym kobiety samodzielne
        czasami tęsknią. Kolejnym problemem jest własnie to, że panowie
        koniecznie dominować. Dlatego bycie w partnerstwie z kobieta, która
        jest materialnie niezależna, jest dla nich problemem. No bo czym
        można zaimponowac kobiecie zarabiającej czasami więcej, albo mogacej
        sobie wszystko kupić? Kwiatami? Kolejnym pierdzionkiem? Nie
        rozumieja, że takiej kobiecie mozna zaimponowac, ale nie tym co ma
        się w portfelu, ale tym co ma się w sobie, w głowie, w sercu.
        Kobieta mogąca sobie samej zapewnić materialne bezpieczeństwo -
        szuka w mężczyźnie bezpieczeństwa psychicznego, emocjonalnego - i tu
        pojawia się kolejny problem. Facet w tym momencie się gubi
        potwornie. Nie rozumie potrzeb kobiety, która w pracy potrafi być
        Joanną D'Arc a po pracy chce przez chwilę poczuć się bezpiecznie w
        ramionach mężczyzny, powalczyć na poduszki jak mała dziewczynka,
        potem chciałaby po prostu się kochać i zasnąc odpręzona i kochana w
        ramionach mężczyzny.
        I kolejne zawody powodują, że kobieta chłodnie, jest coraz bardziej
        niedostępna i podejrzliwa ....
        No i mamy to co mamy =- całe masy kobiet sukcesu, managerek, kobiet
        niezaleznych, ustawionych... i samotnych, zawiedzionych i czasami
        pogardliwie patrzących na męski plebs.

        >kobiety sa w stanie same zapewnic sobie byt jak i swojemu
        > potomstwu..

        Materialnie - tak. Ale ta samodzielność męczy każdego. Jeśli dla
        mnie ciagłe radzenie sobie z przeciwnościami, dla mnie mężczyzny -
        mnie też męczy to czemu ma nie męczyć kobiet? Poza sferą materialną -
        jest też sfera emocji - silniejsza niż głód, ciepełko na pupci, czy
        kolejny flakon perfum. Brak oparcia psychicznego, brak wsparcia
        emocjonalnego - brak bezpiecznej przystani, gdzie kobieta może
        między bitwamy wypocząć, odprężyć się, posmiac, pooglądac ciekawy
        film, wypaść za miasto w weekend i porozmawiać o pierdułkach z
        przedstawicielem innej płci - który ją wysłucha, zrozumie, jeśli
        zobaczy że coś jej grozi - powie jej to a nie obojetnie będzie
        czekał aż miecz złego losu przetnie jej tchawicę - który w sklepie
        nie będzie narzekał ale podpowie jej w czym naprawde jej dobrze,
        który jak nie będzie mogła się zdecydować - gdzie jedziemy na
        wakacje, czy ściany w mieszkaniu mają być jasno zielone czy
        morelowe - będzie potrafił zdecydować za nią również a nie będzie
        czekał, az ona sie wścieknie i powie - zób coś wreszcie a nie tylko
        narzekaj!
        By miec potomstwo Miss - trzeba nie tylko mieć dawcę spermy. trzeba
        miec też mężczyznę z powołaniem na ojca. A tych, faktycznie coraz
        mniej.

        >zatem mezczyni szukaja teraz rozpaczliwie swojej funkcji w
        > spoleczenstwie, niemogac sie jednoczesnie wyzbyc ambicji
        dzierzenia wladzy i
        > kontroli...

        I tu się z Tobą zgodzę. Tylko nazwe to inaczej. Gdy role się
        zmieniają, kiedy kobieta jest w stanie przewyższyc zawodowo,
        materialnie mężczyzne - osiągnąć więcej - mężczyzna się gubi.
        Tak - faceci nam niewieścieją, robią się rozlaźli, zagubieni -
        udając mężczyzn, prężąc mięśnie, przesiadując przed lusterkiem
        więcej, niż poświęcając czas na poznawanie wewnętrznego świata
        ludzkiej duszy. Zapominają, że kobietę trzeba czytać od deski do
        deski - dokładnie. Że trzeba ich słuchać i umieć samemu wyrażać
        siebie. Że trzeba tak jak o zewnętrze - dbac bardziej o swoje
        wnetrze. Że mężczyzna to nie tylko bryka, komóra i karty kredytowe,
        ale jego mózg - który musi byc nie tylko pofąłdowany, ale wypełniony
        wiedzą, mądrością, pogoda ducha i przede wszystkim z rozwiniętymi,
        wyćwiczonymi zdolnościami, które sa owocem przemśleń i zyciowego
        doświadczenia.

        >
        > w gruncie rzeczy wystarczyloby miec kilku etatowych dawcow spermy -
        aby
        > przedluzyc trwanie gatunku a potem tylko "seksmisja":))

        Właśnie - i przypomnij sobie, czy te kobiety były tam szcześliwe?
        Nie. Musiały brać pigułkę - bo inaczej....
        Niestety - powtórzę - dzisiejszy mężczyzna jest w dużej mierze
        produktem niestety kobiet. Kobiety bardzo chca miec misiaczka, który
        je wtuli sobie w ramiona i czasami wygrzmoci w łóżku tak, że będą im
        gwiazdy eksplodować w głowie. Z którym porozmawiają o Tołstoju,
        zdobędą Mt Everest, zwiedzą dżunglę i przy gwiazdach on wysłucha jej
        wyznań. Który jednocześnie potrafi się bić, bronić i walczyć.
        I chcąc tego wszystkiego drogie panie - tym Lwom, tygrysom niestety
        robicie przy okazji wielkie kuku - przycinacie im kły, wyrywacie
        pazury w imię ich przytulności. Stają się z czasami wyleniałymi
        kocurami, leżącymi na kanapie i tępo wpatrującymi się w TV. I nawet
        im się bzykac nie chce... bo po co?

        Dlatego z jednej strony Miss i reszta pań ma rację, ale z drugiej -
        faceci sa tacy - jakie Wy drogie panie macie wymagania co do facetów.
        Gdybyście poprzeczki nie obniżały i nie wybierały byle czego -
        faceci by naprawdę się starali. A tak? Nie muszą się zbytnio
        wysilać, by niektóre z Was od razu nie rozłożyły nóg bez warunków
        wstępnych....
        Więc większość facetów jest na miarę większości pań...
        Brutalne, ale moim zdaniem prawdziwe.
        • misssaigon Re: Mój kamyczek w dyskusji 22.10.07, 16:43
          glosatorr- ty to jestes Hans Kloss meskiego gatunku...

          uwierz mi, kobieta moze byc szczesliwa bez pomocy mezczyzny, a nawet nie bedac w
          zwiazku z mezczyzna:))
          • glosatorr Re: Mój kamyczek w dyskusji 22.10.07, 17:58
            misssaigon napisała:

            > glosatorr- ty to jestes Hans Kloss meskiego gatunku...

            Nic z tych rzeczy. Po prostu żyję wśród facetów i mam swoje opinie jak w temacie.
            >
            > uwierz mi, kobieta moze byc szczesliwa bez pomocy mezczyzny,

            Ja wierzę - naprawdę. Tak jak mężczyzna może być szczęśliwy bez kobiety.
            Ale to jest inny rodzaj szczęścia jak ten, kiedy mężczyzna i kobieta są razem
            szczęśliwi. Proszę mi wierzyć - mówię jako ten, który jest szczęśliwy na swój
            sposób teraz nie mając kobiety i jako ten, który był kiedyś szczęśliwy kochając
            i będąc kochany przez kobietę.

            > a nawet nie bedac
            > w
            > zwiazku z mezczyzna:))

            Oczywiście - ale ja widzę różnicę w szczęściu samotnej sigielki i singla i w
            szczęściu pary...
      • strangeday Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 25.10.07, 22:45
        zwróć tylo uwagę, że taka możliwość istanieja tylko i wyłącznie w
        społeczeństwach, w których pewne (zorganizowane) grupy mężczyzn
        zapewniają bezpieczeństwos, spokój i praworządność. te grupy
        zazwyczaj nazywamy: armią, policją itd.

        nie ma mozliwości rozwoju feminizmu tam, gdzie nie jest zapewnione
        bezpieczeństwo. piramida Maslowa.
    • al9 z kolegami przy piwie ustaliliśmy 22.10.07, 14:14
      że to nie my jesteśmy niemęscy
      tylko Wy kobity bardzo się zmieniłyscie...
      nie siedzicie w domu przygotowując obiadek, pilnując kuchni, dzieci
      i kościoła...
      latacie nie wiedzieć gdzie z koleżankami i tylko chcecie więcej
      kasy...
      oglądacie te kretyńskie seriale zamiast przynosic nam kapcie i
      kanapki...
      odchudzacie sie w kółko więc nie macie czym oddychać...
      nie smiejecie sie z naszych dowcipów i wolicie szymon majewski
      show...
      zamiast się cieszyć naszym piwnym mięśniem robiocie w kółko jakies
      uwagi na temat szczupłych kolegów z pracy biegających maratony...
      zamiast byc zawsze chetnym i gotowym zbyt często boli was głowa...
      chcecie tylko się bzykać i bzykać i jeszcze ma byc orgazm!!! ???
      kto kiedyś słyszał o kobiecych orgazmach? My mieliśmy miec dobrze i
      koniec....
      ergo:
      przemyślcie to sobie bo się to źle skończy.....
      Pozdrawiam bardzo serdecznie zwłaszcza kumpli piwoszy!
      al
      • yoric Re: z kolegami przy piwie ustaliliśmy 22.10.07, 14:27
        Zgadzam się. W ogóle jakieś pyskate się zrobiły, niedługo jeszcze będą się
        domagać prawa do głosowania.
        • al9 Re: z kolegami przy piwie ustaliliśmy 22.10.07, 14:56
          W ogóle jakieś pyskate się zrobiły, niedługo jeszcze będą się
          domagać prawa do głosowania.

          -----------
          ???
          haha
          prawa do głosowania!
          jeszcze trochę i może zaczną chodzic w spodniach?????????!!!!!!!
          al
    • farrukh2 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 22.10.07, 15:56
      Jeny,wlos na na glowie sie jezy!Na szczescie ja mojego syna
      wychowuje na prawdziwego faceta i buduje w nim mocne poczucie jego
      plci.Ale bez skrajnych emocji i zachowan.Chce ,zeby byl takim
      mezczyzna, jakim jest moj partner.Mysle, ze syn ma dobry wzorzec.
      A dlaczego tak jest z facetami dzisiaj, mysle ze nikt nie
      odpowie.Takie koleje losu i cywilizacji.Tysiace powodow,jesli sie
      poddajemy,ponosimy konsekwencje.Widze wokol siebie nielicznych,
      ktorzy walcza.Wygodniej jak barany ,z pradem.Potem to sie msci, we
      wszystkich dziedzinach zycia.
      Ale zreszta...,co ja wiem o zyciu
    • minsi Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 22.10.07, 18:07
      pieprzenie w bambus
      nie było nigdy takiego wzorca, to fikcja stworzona na potrzeby zachęcania ludzi
      do wstępowania do wojska
      poczytajcie sobie literature XVIII wieczną i jakie modele meskosci obowiazywały
      • woman-in-love Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 22.10.07, 22:00
        a Francuzi to nosili pończochy, damskie buty i harcap, a męscy byli, ze hoho!
        (podobno)Kobity podobno pyskowały jak zawsze ;-0
    • miedzianakonefka Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 22.10.07, 22:18
      Dobrze że jestem staroświecki. I browara z kumplami wypiję i babę
      wymaglować jeszcze dam radę. No i nawet klaty nie golę. Chyba jakiś
      mamutant ze mnie jest.

      Alleluja i do przodu...
      • farrukh2 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 23.10.07, 10:28
        Ha ha, gratuluje ,tak trzymaj!
      • zelm71 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 23.10.07, 11:13
        Czego te kobiety chcą? W zależności od okoliczności i ich nastrojów
        i jak wiatr zawieje pragną albo misia do przytulania albo typowego
        Macho. Jak jest misiem to myślą "ale pierdoła" i pragną aby przwalił
        w stół i powiedział do kochanej "milcz! do budy, ma być jak
        powiedziałem". Jak mówią czasami "milcz! do budy" to mówią co za
        cham! Czesto Macho przerabiają, układają na misiaczka a potem mają
        pretensje i myślą "dlaczego on się na wszystko zgadza i czasem nie
        powie NIE, tylko Tak Kochanie,Masz rację Kochanie". Jak jest
        kochającym facetem ale męską ręką dowodzi w domu to też jest źle bo
        niby powinien być milszy i nie taki Macho.
        A w domu powinien dowodzić facet i on powinien mieć ostateczne
        zdanie a jak trzeba (przynajmniej raz w miesiącu dla obudzenia i
        otrzeźwienia) zrąbać kobitkę od góry do dołu aby jej się głupie
        myśli po głowie nie kłębiły. I piep... że jak kobieta więcej zarabia
        to facet jest w załamany - bzdura niech zaraba więcej lepiej dla
        rodziny. A niezależność finansowa? Przy domowym budżecie nie ma
        twoje moje tylko jest nasze!
        A posty typu feministycznego mnie rozwalają. Jak wam facet nie
        potrzebny to po co się wiążecie? Dla sexu? Można kupić sobie
        silikonowego kochasia albo zapłacić kartą Master Card.
        Co niektóre osoby naczytały się feministycznych, psychologicznych i
        socjologicznych pierdół.
        Wychowaniem dzieci powinni zajmować się oboje rodzice. Mówić jednym
        głosem. A nie tak, że mama swoje a tata swoje albo tata tak a mama
        kwestionuje przy dziecku jego decyzje i odwrotnie.
        Albo przykład: ojciec mówi synu zrób coś tam a syn idzie do mamy i
        przy ojcu pyta mamę "mamo mogę zrobić to co powiedział tata" -
        ludzie co to za wychowywanie. Jej i synowi bym przylał.
        Dajcie facetowi szansę i same nie róbcie z niego pipy życiowej.
        Powodujecie że facet obojętnieje i wrzuca luz a później myślicie
        czemu on nie zachowuje się czasami jak zwierzak i nie "zaciągnie
        mnie do łóżka za włosy".
        • anais_nin666 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 23.10.07, 19:45
          zelm71 napisał: Czesto Macho przerabiają, układają na misiaczka a potem mają
          pretensje i myślą "dlaczego on się na wszystko zgadza i czasem nie> powie NIE,
          tylko Tak Kochanie,Masz rację Kochanie"

          Facet, którego kobieta przerabia z macho na misiaczka to jakis gumowy macho
          skoro tak łatwo go przerobić;)
          Pomiędzy macho a misiaczkiem jest naprawde dużo podtypów mężczyzn i dzięki Bogu,
          bo wersje skrajne - miś i macho cięzko jest strawić.
          • zelm71 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 23.10.07, 22:20
            Napiszę z pkt. widzenia Macho ale nie do końca - tzw. Mix - i z
            racji że jestem Macho ale jestem romantykiem i fimowcem zacytuję z
            filmu "TYLKO MNIE KOCHAJ" - "... poprostu tylko mnie kochaj..."
            Więcej nie napiszę bo musiałbym ..........

        • kici10 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 24.10.07, 00:31
          A w domu powinien dowodzić facet i on powinien mieć ostateczne
          zdanie.

          Wytłumacz mi, tak prosto i logicznie dlaczego to w domu powinien
          dowodzić facet?
          • minsi Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 24.10.07, 09:56
            kici10 napisała:

            > A w domu powinien dowodzić facet i on powinien mieć ostateczne
            > zdanie.
            >
            > Wytłumacz mi, tak prosto i logicznie dlaczego to w domu powinien
            > dowodzić facet?

            ja ci koteczko wytłumaczę
            BO TAK
            • kici10 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 25.10.07, 23:17
              To się nazywa "brak kontaktu z rzeczywistością". :)
    • zelm71 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 23.10.07, 15:39
      Komu zrobiły temu zrobiły. Są faceci którzy się nie dali i nie beczą
      bo mają jajca. Lepszy rozwód niż oddać władzę :) Nie jestem z PIS-
      u :) Honor, Bóg, Jajca !!! Chłopy trzymajcie się i nie dajcie się.
      Kobietki nasze kochane czasami zachowują się jak ten kotek z oczkami
      ze Shreka.
      • kawitator Dlaczego mężczyżnisię zmieniają 23.10.07, 21:19
        Your i następni stawiają tezę, ze nagle niespodziewanie zawala się
        model męskości Kobitki zajmują miejsca facetów a te biedne sierotki
        nie wiedzą co z sobą zrobić Zmiany społeczne to są procesy i
        dopiero po latach można będzie stwierdzić jak wpłynęły na sytuację
        poszczególnych grup.
        Każda pozycja społeczna niesie za sobą pewne obowiązki jak i pewne
        przywileje Zmieniając swoją pozycje natychmiast przyswajamy sobie
        przywileje Niechętnie wtłaczając się w nowe obowiązki Stare
        obowiązki juz nas nie dotyczą natomiast od starych przywilejów wara
        bo to się nam należy jak psu buda. Jeżeli rozpatrujemy podział na
        facetów i kobitki to obie strony stosują tę samą taktykę Nie jestem
        juz macho samiec w starym stylu wiec odwal się ode mnie Nie będę
        już zapewniał bezpieczeństwa domowi (ekonomicznego w naszych
        czasach ) tylko przezywał wschody i zachody oraz kontemplował obrazy
        ale wszystkie tradycyjne przywileje takiego utrzymywacza jak podany
        obiadek gazetka i święty spokój na wypoczynek to jak najbardziej.
        Kobitka awansująca do osoby wyzwolonej współodpowiadającej za dom
        dokładnie dzieli wszelkie obowiązki na pół Zarobione pieniądze męża
        są oczywiście wspólne ale jej zarobki są jej A niby dlaczego ? Jak
        równość to równość
        Przykłady takie sobie jakie pierwsze nasunęły się na myśl
        Lament kobietek nad upadkiem prawdziwych facetów stanowi pierwsze
        przebudzenie ze to w co każą im wierzyć postępowe liderki jeszcze
        wyjdzie im bokiem tak samo zresztą ja facetom Tu nie chodzi aby
        zaprzeczać czy ignorować zmiany ale trzeba do nich podchodzić z
        namysłem i zrozumieniem skąd się biorą i jakie niosą za sobą skutki
        Wypracować w podstawowej komórce społecznej wasz jedyny
        niepowtarzalny system w którym wsze role będą wam sprawiać
        satysfakcję zostawiając na boku zalecenia tradycjonalistów oraz
        postępowców ale broń Boże nie lekceważmy wiedzy psychologicznej i
        socjologicznej o nas samych i naszych partnerach bo ona obowiązuje
        zawsze i właśnie jej lekceważenie najszybciej prowadzi do wielkiego
        bum

        Cały czas szczególnie u Andzi przewija się taka pogrobowa myśl
        marksizmu leninizmu itp. itp ze My kobitki byłyśmy klasą upośledzoną
        i teraz dzięki światłemu przywództwu cór rewolucji mamy lepiej bo
        możemy iść do pracy i zapieprzać jak faceci Może by sie panienka
        jedna z drugą zastanowiła kto to jest największym wrogiem kobitki ?
        Kto bezwzględnie pozbawi ją wszystkiego? Kto wytnie do zera? Czy
        nie jest to przypadkiem druga kobitka Zastanówcie sie dlaczego
        tysiące apeli o solidarność jajników spotkało sie nie tylko z
        obojętnością ale także wyśmianiem właśnie przez kobitki

        Zostalem wychowany i rozumiem dosyć tradycyjny model męskości co nie
        oznacza że jestem jakimś prymitywnym macho Mialem dobre wzory :-))))
      • sylwiamich Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 24.10.07, 10:27
        Są faceci którzy się nie dali i nie beczą
        > bo mają jajca.


        Hahaha...weżcie przestańcie...ja mam za dużą wyobrażnie.Juz sobie
        zwizualizowałam gołego faceta z tępym wyrazem twarzy bawiącego się
        swoimi jajacami z zapamiętaniem.No i nie ryczy...ciekawe
        czemu?:))))))
        • anke20811 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 24.10.07, 11:47
          Nie ryczy, bo w ciszy przezywa najprzyjemniejsza chwile dnia -
          oamietasz pierwsza scene z "American Beauty"?
    • yoric Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 24.10.07, 01:58
      >Wytłumacz mi, tak prosto i logicznie dlaczego to w domu powinien
      dowodzić facet?

      Ponieważ jeśli nie będzie, kobieta uzna go za misia, do którego można się
      przytulić, ale który nie wzbudza pożadania.
      Jeden z moich ulubionych cytatów z DeAngelo to "partnerstwo, czyli relacja 50/50
      jest tylko wtedy, kiedy się rozstajecie i ona bierze połowę majątku".
      Taka jest konstrukcja psychiczna kobiet, że "macho" na nie działa.
      Chcą tego, czy nie.

      Pozdrawiam
      • niezapominajka333 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 24.10.07, 06:53

        yoric
        są pewne wyjątki
        Na "macho" mam awersję wyniesioną z domu rodzinnego. Wywołuje u mnie
        automatycznie postawę buntu. Pożadanie się blokuje.


      • misssaigon farmazony 24.10.07, 17:56
        dowodzic powinien ten kto ma do tego kompetencje i predyspozycje..koniec kropka
        • zelm71 Re: farmazony 24.10.07, 18:00
          Powinien ten co ma jajca
          • kici10 Re: farmazony 24.10.07, 19:09
            Prawdziwe, czy wirtualne?
            • kawitator Re: farmazony 24.10.07, 21:16
              jak najbardziej prawdziwe jaja ;-))
              Nie mylić z jądrami Często się zdarz że ktoś z jadrami ma jednocześnie jajca ale
              znane też są nierzadkie przypadki posiadania jaj bez jader oraz posiadanie jąder
              ale nie posiadania jaj
              Kurde ale to życie jest skomplikowane Muszę wspomóc rozumek do trak wytężonej
              pracy nienawykły :-)))
      • kici10 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 24.10.07, 19:07
        Taka jest konstrukcja psychiczna kobiet, że "macho" na nie działa.
        > Chcą tego, czy nie.

        Twierdzenie w rodzaju "wszyscy lubią brukselkę". A dlaczego? Bo tak.
        Niestety wyłamię Ci się z tego schematu. Typowy macho budzi we mnie
        niechęć, politowanie, i wszelkie inne aseksualne odczucia. Faceta
        muszę szanować i podziwiać, aby coś z tego było. Niestety na strachu
        przed macho oparte są jedynie osławione udawane orgazmy.
        • minsi Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 24.10.07, 19:27
          kici10 napisała:

          > Niestety wyłamię Ci się z tego schematu. Typowy macho budzi we mnie
          > niechęć, politowanie, i wszelkie inne aseksualne odczucia. Faceta
          > muszę szanować i podziwiać, aby coś z tego było. Niestety na strachu
          > przed macho oparte są jedynie osławione udawane orgazmy.

          prosze Cie, poczytaj sobie co naprawdę oznacza "kult macho" w krajach ameryki
          łacińskiej, bo troszke mylisz pojęcia. To o czym myślałaś to chyba etos rapera.
          Zupełnie różne sprawy
          • zelm71 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 24.10.07, 19:36
            "Typowy macho budzi we mnie niechęć, politowanie, i wszelkie inne
            aseksualne odczucia. Faceta muszę szanować i podziwiać, aby coś z
            tego było. Niestety na strachu przed macho oparte są jedynie
            osławione udawane orgazmy"
            Czy Macho sieje postrach i wmusza wszystko od kobiety na zasadzie
            jej strachu? Jak kobieta nie chce spełnić poleceń to ten macho ją
            tłucze? Macho nie kocha i nie jest czuły?
            Jakie wy macie błedne wyobrażenia o prawdziwym facecie-Macho.
            To o czym wy piszecie i myślicie to nie jest Macho tylko sadysta i
            palant.
            • kici10 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 25.10.07, 11:08
              Tacy też się zdarzają. Jednak nie o takich pisałam, tylko o
              przewrażliwionych na punkcie swego wizerunku.
          • kici10 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 25.10.07, 11:04
            Kurna, a co ma do tego ameryka łacińska? Oświeć mnie proszę, bo nie
            kumam o co Ci chodzi.
            • minsi Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 25.10.07, 17:37
              kici10 napisała:

              > Kurna, a co ma do tego ameryka łacińska? Oświeć mnie proszę, bo nie
              > kumam o co Ci chodzi.

              to że słowo "macho" pochodzi z ameryki łacińskiej i coś oznacza. Na pewno nie
              "zakompleksiony palant i sadysta". Poczytaj sobie trochę literatury
              iberoamerykanskiej, np " o starym człowieku który czytał romanse" Marqueza zdaje
              się.
              • kici10 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 25.10.07, 23:12
                Różne słowa pochodzą z różnych stron świata, z różnych epok. Mało
                tego, przez lata ewoluowały i ich znaczenie się zmieniało, choćby
                niewinne słówko "kutas". Sugerujesz, że powinniśmy wrócić do źródeł,
                aby podejmować jakąkolwiek dyskusję? Mignąłeś się bardzo pięknie
                odsyłając mnie do literatury. To takie typowe protekcjonalne
                podejście macho w stosunku do kobiety, sugerujące, że samemu ma się
                pojęcie o czym się mówi. Sądziłam, że dyskutujemy o znaczeniu słowa
                w tym kręgu kulturowym, w którym się znajdujemy. Jeśli nie, to
                musisz sobie poszukać innego rozmówcy, który na rozkaz przewertuje
                całą literaturę iberoamerykańską, aby sprostać twym wymaganiom.
                • minsi Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 26.10.07, 12:08
                  no właśnie mam takie nieodparte wrażenie, że pochodzimy z różnych kręgów
                  kulturowych. Nie jestem jakimś wielkim intelektualistą, ale Marqueza to chyba
                  każdy czytał, w końcu kiedyś był bardzo popularny.
                  Używasz pojęcia "macho" , a to słowo zarówno w a) seksuologii b) źródłach jego
                  powstawania c) słownikowym znaczeniu ma zupełnie inne znaczenie niż Ty uważasz.
                  Zasadnicza rożnica jest taka, że w pierwotnym, łacinskoamerykańskim znaczeniu
                  kult "macho" jest typowo męską tradycją i nie ma tam miejsca na kobiety. Macho
                  pozwoli sobie wyrwać pięć zębów bez znieczulenia, gołymi rękami rozgoni gniazdo
                  węży, czym będzie się chwalił przed kolegami- ale do kobiety odnosi się z
                  kurtuazją. Nawiasem mówiąc- są takie kraje AŁ, gdzie żeby pocałować dziewczynę,
                  chłopak musi o nią z pół roku zabiegać, a bzykanie to w ogóle po wielu
                  miesiącach przekonywania o szczerości intencji (dlatego tak popularne są tam
                  burdele, do których się chodzi po każdej imprezie), no ale to była dygresja.
                  W seksuologii styl macho jest uważany za niewłaściwy, sprzeczny z jedynie
                  słusznym modelem politycznie poprawnym, czyli związkiem partnerskim, ale tu mam
                  duże zastrzeżenia. Wg mnie, związek czysto partnerski sprawdza się może w 20%
                  relacji, i to z założeniem że kobieta wyzbędzie się sporej części swoich
                  naturalnych roszczeń.
                  pzdr
                  • kici10 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 26.10.07, 14:19
                    no właśnie mam takie nieodparte wrażenie, że pochodzimy z różnych
                    kręgów
                    > kulturowych
                    Latynos? Reszta bez komentarza.
                    • minsi Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 26.10.07, 16:11
                      kici10 napisała:

                      > Latynos? Reszta bez komentarza.

                      nie, nie w tym wcieleniu.
              • anais_nin666 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 30.10.07, 17:37
                Poczytaj sobie trochę literatury
                > iberoamerykanskiej, np " o starym człowieku który czytał romanse" Marqueza zdaje

                źle Ci się zdaje. Tu ksiązka Sepúlveda Luis'a...
    • p_k_79 Re: Dlaczego mężczyżni są coraz bardziej niemęscy 24.10.07, 15:07
      Dlatego, że Kobiety są coraz bardziej męskie.. w przyrodzie musi
      panować równowaga..
    • p_k_79 btw: 24.10.07, 15:10
      a to mój kamyczek w dyskusji pod tamtym artykułem:


      tinyurl.com/yocem8

      Nadal uważam, że tacy Mężczyźni istnieją i jest Ich całkiem sporo..
      chyba, że ja akurat spotykam Wyjątki:)
      • zelm71 Re: btw: 24.10.07, 16:50
        Kobiety są coraz bardziej męskie. I nawet włosy im rosną - NA
        JAJACH :)))
        Osiągają już poziom atletek z NRD.
        • p_k_79 Re: btw: 24.10.07, 19:36
          Ale w wynikach, czy jedynie w owłosieniu?;))
          • nuela Role się odwrocily 26.10.07, 14:44
            To normalna scieżka ewolucyjna - dymorfizm płciowy sprawia, że za jakieś 10 lat
            przeciętna kobieta będzie większa o głowę od przeciętnego faceta, a na razie
            dostosowuje się psychika. Z wyprzedzeniem.
            • kici10 Re: Role się odwrocily 26.10.07, 19:47
              Może będzie jeszcze prał, sprzątał i gotował obiadki? Się
              rozmarzyłam? 10 lat w końcu nie tak wiele, jakoś wytrzymam.
              • kawitator Re: Role się odwrocily 26.10.07, 20:04
                Potrafię gotować . Umiem włączyć pralkę i pomachac odkurzaczem jak trzeba Rozmawiałem z dziećmi nawet gdy jako nastolatki były wielce upierdliwe. Robie zakupy. I co z tego żadnych z tych czynności nie uwazam za uwałdczającej mojej męskości Coś głebokie kompleksy muszą w was tkwić kiedy z taką radością i satyfakcją wyobrażacie sobie faceta w fatruszku uznając takie odwrócenie ról za widome ooznaki zniewieścienia. Choć przy Kici to raczej śmichy sobie robi bowiem podejrzewam że doświadczona kobitka jest i wie na czym naprawdę polega bycie facetem z jajmi.
                • kici10 Re: Role się odwrocily 26.10.07, 20:28
                  Trochę mnie rozbawiło te 10 lat.
                  Kawitatorze, nie tyle chodziło mi o zmuszenie faceta do czynności
                  niegodnych, ile o prosty rachunek ekonomiczny, a raczej czasowy.
                  Jakby mi kto (obojętnie jakiej płci) zdjął 2 godziny dziennie
                  durnych czynności, to aż nie chce mi się wyliczać, co ja mogłabym z
                  tymi darowanymi godzinami zrobić.
                  • kawitator Re: Role się odwrocily 26.10.07, 20:44
                    Przelicz sobie. Jako wysoko wykfalikowany fachowiec z doświadczeniem mozesz uzyskać stawkę godzinową w wysokości 50 zł ( robiąc jakąś fuchę oczywiście) Pracując 20 godzin masz 1000 zł Za 100 zł dniówki masz panią do sprzątania gotowania i prania Poniewaz potrzebujesz ja 2 razy w tygodniu masz do dyspozycji cały miesiąc drugi tysiąc kasujesz od swojego faceta strasząc go koniecznościa wykonywania tych wszystkich czynności i trując o równouprawnieniu i partnerstwie Tak więc wykonując trzy dniową ( długi weeknd ) pracę macie z facetm 2 miesiące prawie laby gdzie masz na penwo wiecej niż 2 godziny dziennie pracy mniej
                    Jak nie to natychmiast deleguj uprawnienia ;-))) Każdy w domu po pól godziny i problem znika. Nikt nie doceni Twojej pracy bowiem to co w domu robiuę ja czyli facet jest trudne, skomplikowane Wymaga wysiłku stresuje i męczy To co robi kobitka robi się jakoś samo.;-)) W druga strone widac tak samo niestety
                    • woman-in-love Re: Role się odwrocily 26.10.07, 20:48
                      www.teksty.org/d/danutarinn/gdziecimezczyzni.php
                      • kawitator Re: Role się odwrocily 26.10.07, 21:04
                        Nic nowego pod słońcem
                        Danusia Rinn śpiewała to 33 lata temu a od tego czasu sie pogłębiło niestety Kurde sam nie dam rady za wszystkich wyrobić choć męski jestem no i oczyścicie skromny niesłychanie ;-PPP
                    • kici10 Re: Role się odwrocily 26.10.07, 23:11
                      Kawi, ale ja uwielbiam jak facet dla mnie gotuje. Jest wtedy taki
                      sexy, kiedy pichci, daje spróbować i robi przy tym totalne
                      pobojowisko.
                • nuela Re: Role się odwrocily 26.10.07, 21:04
                  No ale Ty jest przypadek EKSTREMALNY ;)
                  • woman-in-love Re: Role się odwrocily 26.10.07, 21:12
                    ale zauważcie,ile jest tego "NIE MA"! Kilka linijek, 33 lata temu. Może ci
                    prawdziwi siedzą w więzieniu albo poszli do seminariów duchownych? No, może paru
                    w wojsku by się nalazło. Ale w zestawieniu z całymi zastepami prawdziwych kobiet
                    pora pomysleć o haremach ;-)
                    • nuela Re: Role się odwrocily 26.10.07, 21:37
                      Faceci boją się kobiet wszędzie, nawet w więzieniu. Boją się swoich żon i boją
                      się nieżon. Wystarczy, że na dużej sali, pełnej ludzi, kobieta powie nieco
                      głośniej "MRRRAU" - a zarazo okaże się, że jeden pan musi natychmiast sprawdzić,
                      czy nie zostawił włączonego żelazka w pokoju, a drugi musi zaczerpnać świeżego
                      powietrza. Wystarczy puścić oko, żeby rozpierzchali się jak stado wystraszonych
                      przepiórek.

                      • woman-in-love uwaga: Jacek Pulikowski 27.10.07, 13:29
                        Ten gość ( z Poznania) działa w katolickim nurcie poradni rodzinnych. Czytałam
                        jego książkę "Warto być ojcem" Myślą przewodnią jest tam stwiet\rdzenie, że
                        domem, rodzina powinien władać mężczyzna. Z jakiego powodu? -a bo tak! A czy
                        dany egzemplarz przeszedł jakieś testy, sprawdzian przydatności? - na, a po co!
                        Swoją kwalifikację nosi w spoedniach. Ten gość działa energicznie, jest też
                        aktywnym współpracownikiem Radyja. Więc, jeśli faceci mają takie fory - po co
                        mają się starać? I tak cała władza w ręce ciapciaków. Tu przepraszam nielicznych
                        "Prawdziwych takich"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka