your_and
21.10.07, 20:14
Na naszych oczach rozpada się wzorzec, na którym budowana była męska
tożsamość. Zmiany cywilizacyjne zachodzą w takim tempie, że wzorce kulturowe
za nimi nie nadążają. Istniejący patriarchalny model siły jest nieadekwatny,
ale wciąż nie ma nowego, na miarę naszych czasów. Dlatego wciąż karmimy nim
małych chłopców. My, kobiety, również przyczyniamy się do kryzysu męskości,
podnosząc coraz wyżej poprzeczkę. Nadmiar wymagań przy braku pozytywnych
wzorów do naśladowania sprawia, że dominującym dziś męskim uczuciem jest
zagubienie i lęk.(...)
Mężczyzna w głębi swojego jestestwa chce być mężny, opiekować się innymi,
tęskni za siłą. Chłopcy na podwórku wciąż bawią się w wojnę... Kłopot w tym,
że współczesny świat nie ceni dziś cech, które przypisuje się
wojownikowi.(...)Zaczęliśmy utożsamiać siłę ze złem. Z zabijaniem, a nie z
ochroną. Z lękiem, a nie poczuciem bezpieczeństwa. Agresją, nie odwagą.
Używanie siły stało się do pewnego stopnia politycznie niepoprawne.(...)
Psychologowie alarmują: kolejne pokolenie dzieci wychowuje się niemal bez
ojców. Według badań mężczyźni przeciętnie przebywają z dziećmi 8 minut
dziennie. Często nawet nie wiedzą, co z nimi robić, bo sami nie spędzali czasu
z ojcami. Chłopcy wyrastają na dorosłych małych chłopców, bo brakuje im
„oprogramowania” determinującego męskość – twierdzi psychoterapeuta Steve
Biddulph. Badania pokazują, jak ważny dla rozwoju chłopca jest fizyczny
kontakt ze starszymi mężczyznami(...)
W ramach próby sprostania wymaganiom kobiet pojawił się na Zachodzie na
początku lat 70. model tzw. nowego mężczyzny, maksymalnie oddalonego od wzorca
siły, w zasadzie zbudowanego w opozycji do niej. Elizabeth Badinter w kultowej
książce „XY: tożsamość mężczyzny” charakteryzuje ten typ następująco: to
mężczyźni, którzy rezygnują z tradycyjnych przywilejów, kariery, uznają
równość płci we wszystkich dziedzinach i chcą poświęcić się żonie i dzieciom.
Próbują być delikatni i rozsądni. Nie walczą.
Model mężczyzny stworzony niejako pod dyktando kobiet – niestety, zawodzi w
realizacji. Pozbawiony pazura traci wiele ze swej męskiej atrakcyjności, także
seksualnej. Paradoks: choć „nowy” – słaby, ale wrażliwy – mężczyzna wydaje się
odpowiedzią na życzenia kobiet, to ten „stary” – silny – jest wciąż bardziej
dla nich pociągający(!!!)(...)
Dziewczynka staje się kobietą w sposób naturalny. A chłopiec bez przerwy
przywoływany jest do pionu: „Bądź mężczyzną!”. To znaczy, że może nim nie być.
Dlatego definiuje siebie poprzez zaprzeczenie: na każdym kroku udowadnia, kim
nie jest. Stąd paniczny strach przed pokazaniem emocji (Płaczę, boję się,
wzruszam, więc nie jestem mężczyzną). Stąd niechęć do mięczaków i przymus
tężyzny fizycznej. Stąd unikanie oznak bliskości z innymi mężczyznami.
Tymczasem mężczyźni tęsknią za mężczyznami. Instynkt podpowiada im, że męska
wspólnota może im dać poczucie siły. Niestety, w naszej kulturze jedynie
wspólne picie alkoholu umożliwia im bycie razem i pokazanie uczuć bez
posądzenia o homoseksualizm.(...)
Męskie maski skrywają sfrustrowanych mężczyzn, którzy często nie wiedzą, co
zrobić ze swoją pseudosiłą. Stąd tylko krok do przemocy domowej. Skala tego
zjawiska pokazuje, że coraz więcej mężczyzn nie radzi sobie ze swoimi nowymi
rolami i „pęka”. Odcięci od własnych uczuć, nierozumiejący, co się w nich
dzieje, słabi psychicznie twardziele próbują biciem, zastraszaniem i agresją
wobec słabszych odzyskać we własnych oczach poczucie siły.
Całość w:
Siła mężczyzn. Wskrzesić wojownika
Tatiana Cichocka
Zwierciadło 10/2005
partnerstwo.onet.pl/1388945,3505,1,artykul.html