Dodaj do ulubionych

za szybko...

22.12.07, 23:53
Czemu tak jest...Nie jestem pierwszej mlodosci.Poznaje kogos....bombardowanie
smsami,kiedy bedziesz na gg,czemu nie odpisujesz....szal.Tylko mu dupy
dasz....zmienia sie o 180 stopni.To co,mam sie wstrzymywac pol roku,rok????Czy
to zalezy od faceta?Facet lubi zdobywac.Zdobedzie,zainteresowanie spada.U
kobiety jest odwrotnie,po sprawach lozkowych zaczyna ja facet silnie pociagac...
Obserwuj wątek
    • driadea Re: za szybko... 23.12.07, 18:16
      A konkretnie o co chodzi?
      • loppe Re: za szybko... 23.12.07, 19:59
        a ja zarozumiałem bez trudu ten interesujący temat

        hm, chyba nie nalezy tłumaczyć tematów od nowa osobom ktore ich nie
        rozumieja i piszą o tym na forum?
        • driadea Re: za szybko... 23.12.07, 21:29
          LOL
    • petra77 Re: za szybko... 23.12.07, 21:18
      To zależy od faceta...
      To zależy od kobiety...
      Ja np.nigdy nie miałam tak, żeby facetowi przestawało zależeć na
      znajomości po tym jak poszedł ze mną do łóżka.
      Ale też nie było tak, że jak poszłam z kimś do łóżka to facet nagle
      zaczynał mnie silnie pociągać...
    • gomory Re: za szybko... 23.12.07, 23:12
      Najprosciej byloby napisac: masz pecha dziewczyno. Jednakze najczesciej bywa tak, ze my sami tego pecha przywolujemy. Moze po prostu sama wyciagasz na pierwszy plan seks w znajomosciach? To przywoluje spragnionych tylko takich doznan.
      Moze ktorys mialby powazniejsze zamiary ale kombinuje: widac dla niej to podstawa, ja jednak moze poszukam kogos "na powaznie". No i Ciebie klasyfikuje w glowie jako dziewczyne "zabawowa".
      Nie wiem tez co rozumiesz przez "nie pierwszej mlodosci" bo to dosc wzgledne pojecie. Moze Twoi partnerzy sa po prostu w wieku gdy pozadanie i milosc jest prawie tozsame. Poza zaspokojeniem popedu, niewiele wiecej od Ciebie chca.
      Nie ma gotowej recepty na to kiedy isc do lozka. To sztuka wyczucia po prostu :). Z jednym facetem warto na pierwszej randce, a innego lepiej byloby przetrzymac i pol roku. Temu to obojetne, tamtego dodatkowo podnieci, a trzeci pomysli "taka szybka dziewczyna na pewno bedzie niewierna, nie chce z nia byc, zreszta pewnie juz ma doswiadczen wiecej niz ja".
      Moze w tekstach GG i smsowej wymianie tresci reklamujesz doznania ktorych rzeczywistosc po prostu nie daje rady udzwignac ;)?
      W sumie trafilas na grupe gdzie wiele osob ma podobny dylemat. Jak wzbudzic pozadanie, gdy drugiej stronie ochota odeszla.
      • murya Re: za szybko... 24.12.07, 07:50
        Gomory chyba masz duzo racji.Jeslo chodzi o wiek-ja 45 on 10 lat mlodszy!3
        miesiace kontaktu na necie byly czysto kolezenskie.Od rozmow na gg wykrecalam
        sie,wolalam zadzwonic i chwilke porozmawiac.Na smsy odpowiadalam,w koncu
        przerywalam.Na pytanie,czemu nie piszesz,odpowiadalam"nie moge pisac bez
        konca"Zwlaszcza tematy o zabarwieniu erotycznym zbywalam zmieniajac temat.Kiedys
        napisalam wprost,ze nie lubie o tym pisac.Nudza mnie takie rzeczy.Do wspolzycia
        doszlo na 3cim spotkaniu.Od tamtej pory wszystko sie zmienilo.Czy sex jest dla
        mnie najwazniejszy?Nie wiem,nie szukam przygod,ale jesli kogos poznam chyba zbyt
        szybko ulegam.Boje sie zwiazku brat-siostra,jaki mialam bedac mezatka.Facet,o
        ktorym mowa najpierw zachowuje sie jekby byl zakochany,potem jego
        zainteresowanie mna gwaltownie spada.Pomyslalam,moze mi mo wszystko akurat jemu
        przeszkadza moj wiek,ze go przeraza i nie chce sie angazowac.Choc wiem,ze jest
        troche takich zwiazkow ,gdzie kobieta jest duzo starsza.Innego wytlumaczenia nie
        widze...
        • gomory Re: za szybko... 24.12.07, 10:24
          Chyba nigdy sie nie dowiesz dlaczego tak sie ulozylo.
          Mozna najwyzej sobie snuc teorie. Jesli zamykasz ten rozdzial, potraktuj go jako jakies tam doswiadczenie i koniec rozpamietywania, bo tylko wylapiesz dola i ten wlasciwy facet bedzie mial trudniej ;).
          Trudno orzec czy Twoj znajomy byl od poczatku zainteresowany tylko seksem. Mozna tak domniemywac, moze wrecz najwygodniejsza forma dla niego bylby tylko internet ;).
          Z drugiej strony wielu mezczyzn (zwlaszcza tych mniej doswiadczonych) naprawde na poczatku jest mocno podkreconych mieszanina pozadania i ekscytacji. Swoiste otrzezwienie i weryfikacja przychodzi wraz z nasyceniem. Teraz dopiero on wie, ze w sumie to blondynki go bardziej kreca ;).
          By powstala relacja brat-siostra od poczatku co najmniej jedna strona musi miec takie ciagotki. One nie powstaja ze wzgledu na powolny rozwoj zawansowania pieszczot, wiec nie musisz przyspieszac na sile. Takie relacje predzej powstana w trakcie trwania zwiazku poprzez odrzucanie seksualnych propozycji partnera.
          • murya Re: za szybko... 25.12.07, 16:20
            Gomory dziekuje.Twoja odpowiedz bardzo mnie usatysfakcjonowala.Madry facet
            jestes.Serdecznie pozdrawiam.
          • druginudziarz Re: za szybko... 27.12.07, 01:05
            gomory napisał:

            > Chyba nigdy sie nie dowiesz dlaczego tak sie ulozylo.
            > Mozna najwyzej sobie snuc teorie. Jesli zamykasz ten rozdzial, potraktuj go jak
            > o jakies tam doswiadczenie i koniec rozpamietywania, bo tylko wylapiesz dola i
            > ten wlasciwy facet bedzie mial trudniej ;).
            > Trudno orzec czy Twoj znajomy byl od poczatku zainteresowany tylko seksem. Mozn
            > a tak domniemywac, moze wrecz najwygodniejsza forma dla niego bylby tylko inter

            Jest też tak nieciekawa możliwość, że z tym seksem jest coś nie tak, więc brak
            zainteresowania powtórką. Ale przygodny w sumie partner raczej Ci prawdy nie
            powie, a tym bardziej forum.
    • glosatorr Bo szybko to teraz trendy 27.12.07, 10:52
      murya napisała:

      > Poznaje kogos....bombardowanie
      > smsami,kiedy bedziesz na gg,czemu nie odpisujesz....szal.

      Ostatnio w rozmowie ze znajomymi ten temat był wałkowany i doszlismy
      do takich wniosków, że zycie po prostu tak przyśpieszyło, że jedni
      stracili dar cierpliwości, a inni z tego korzystają.

      >Tylko mu dupy
      > dasz....zmienia sie o 180 stopni.To co,mam sie wstrzymywac pol
      roku,rok????

      Trzeba wytrzymywac ile się da a dokładnie tyle by byc pewnym, że
      pojście do łóżka niczego nie przekreśli a będzie dziełem wieńczącym
      skutek. Albo zakładając, że łóżko jest też jakimś sposobem
      dowiedzenia się kim jest potencjalny kandydat na partnera i po
      prostu wpisac sobie w ryzyko strat (po zbilansowaniu z rachunkiem
      zysków) - że jest spora grupa facetów, którzy dopiero wtedy wiedzą,
      czy chcą byc z kobieta, jak im w łóżku z kobita jest dobrze a rano
      jak się budzą, czują, że to jest własnie ta.
      Dzisiaj wszystko dzieje się szybko - szybsze są samochody, szybkie
      kobiety, faceci, szybko mozna kupić mieszkanie, szybko zmienić
      pracę - i jak ktos nie lubi czekać, to wszystko dzieje się szybciej:
      poznajemy się w internecie, zaloty skracają się do paru maili, potem
      flirt na GG czy skype, potem tylko zobaczyc, czy zdjęcie zgadza się
      z rzeczywistością, jeden telefon by usłyszec głos i czy komponuje
      się to do obrazu potencjalnego kandydata/kandydatki no i kolacja a
      potem hop do łóżeczka albo szybki numerek w hotelu i..... i wszystko
      juz wiadomo! Dzisiaj decyzje podejmuje się po obejrzeniu 15 sek.
      reklamy - tak więc nie należy się dziwić, że po upojnej nocy ... Pan
      nawet nie zadzwoni. On juz dokonał wyboru - fajnie było ale sie
      skończyło. "Nie zadziałała chemia", albo jak kolega Gomorry
      proponuje - trzeba szukać dalej, bo w Tobie "coś było nie tak" a nie
      wolno czekać, bo zycie ucieka! A zycie podobno "mamy tylko jedno".
      Więc trzeba je brac "na gorąco". No i skutkiem tego sa własnie
      takie "wirtualne" ekspresowe znajomości. I kazdy ma tutaj wybór -
      albo poznawać bez pójścia do łóżka i obserwować, jak "odmowa
      bzykanka" wpływa na kandydata/kandydatkę (to też sa dane potrzebne
      do podjęcia decyzji) albo jak radzą tu niektórzy - zaryzykować! A
      nóż seks będzie tak zajebisty, że on się zakocha od pierwszego
      bzykanka?!

      >Czy
      > to zalezy od faceta?

      Wszystko zalezy od człowieka, jego dojrzałości, życia wewnętrznego,
      zasad, wartości jakie są dla niego ważne. Wszystko zależy od tego,
      czy o seksie umie rozmawiac i nie jest w tym nachalny, czy robi to
      ze smakiem i wyczuciem, czy po prostu czyste napalenie nie zaczyna w
      nim sprawiac, że pożądanie nazywa miłościa, namiętność to u niego
      ciśnienie na prostatę, zaś jak już sobie ulży, to odkrywa, że "to w
      sumie nie to o czym miesiącami wyposzczony marzył".

      >Facet lubi zdobywac.

      Faceci - tak, robią to nagminnie. Mężczyźni też lubią zdobywac, ale
      skutecznie. No jeszcze mężczyzna wie, że samo zdobycie, to jakieś 2%
      sukcesu. Potem 98% wysiłku trzeba włozyć w utrzymanie tego stanu jak
      najdłużej, dbaniu o związek, by był satrysfakcjonujący codziennie a
      nie tylko przez pierwsze pół roku czy kilka lat... Że to dopiero
      poczatek znajomości, która może przerodzi się w wielką Miłośc albo
      zczęznie jak każde chwilowe oczarowanie.

      >Zdobedzie,zainteresowanie spada.

      No więc jaki wniosek? Nie dać się zdobyć i być zawsze kobietą, która
      zaskakuje i nie daje się zdobyć do końca. Niby to takie proste
      odkrycie, ale jakże wiele kobiet na to wcale nie chce wpaść?
      A śpiewają panowie w piosenkach "Oddaj mi serce, nie oddawaj duszy"

      >U
      > kobiety jest odwrotnie,po sprawach lozkowych zaczyna ja facet
      silnie pociagac..
      > .

      A mi się wydawało (może się mylę), że kobietę pociaga facet jeszcze
      przed pójściem do łóżka... Ale ja staroświecki jestem i jakiś nie
      trendy...:-)
      • murya Re: Bo szybko to teraz trendy 27.12.07, 12:47
        Nie poznalismy sie na zadnej randkowej stronce tylko na forum dla Polakow za
        granica.Trzy miesiace znajomosci na internecie i tel.bez zadnego
        flirtowania,rozmowy czysto kolezenskie.Potem spotkalismy sie u mnie,byl trzy
        razy.Byly pieszczoty,na trzecim spotkaniu doszlo do zblizenia.Moze zle sie
        wyrazilam,oczywiscie ze mnie pociagal skoro poszlam z nim do lozka,ale po sexie
        silnie czuje sie zwiazana z mezczyzna i ciagnie mnie do niego jeszcze bardziej.A
        on nie napisalam,ze nie odezwal sie.Juz nastepnego dnia rano byl sms"Zycze ci
        slonko milego dnia"zawsze tak pisal.Potem nastapila u niego pewna
        niedyspozycja(zwiazana z zebem i zapaleniem,i nie jest to kretactwo,bo sama
        umawialam go do dentystki,on nie zna jezyka).Te kontakty byly coraz slabsze,ja
        sie pytalam,czy cos sie stalo,jesli miu nie odpowiadam niech powie.On
        tlumaczyl,ze bardzo go boli i nie chce mu sie nic,nawet pisac.I tak
        pomalu,pomalu usprawiedliwialam wszystko tym bolem,a on pomalu zaczal sie
        wycofywac.Tak ja to odbieram.
        • glosatorr Re: Bo szybko to teraz trendy 27.12.07, 13:06
          murya napisała:

          > Nie poznalismy sie na zadnej randkowej stronce tylko na forum dla
          Polakow za
          > granica.

          Ja opisałem tylko taki standard - czy to randkowy portal czy Forum
          hodowców chomików - nie gra zasadniczej roli.

          >Trzy miesiace znajomosci na internecie i tel.bez zadnego
          > flirtowania,rozmowy czysto kolezenskie.

          Rozumiem - Ty byłas prawdomówna a on Ci mówił wszystko szczerze jak
          na pierwszej spowiedzi w zyciu.

          >Potem spotkalismy sie u mnie,byl trzy
          > razy.Byly pieszczoty,na trzecim spotkaniu doszlo do zblizenia.

          Chociaż nie interesują mnie szczegóły intymnego pożycia Polaków, to
          jednak to co opisujesz, to też standard. No właśnie takie podejście,
          jest dzisiaj trendy. Ale czy zastanawiałeś się nad chociażby jedną
          rzeczą: czy to co on Ci mówił, deklarował, co Ci opowiadał - było
          prawdą? I na ile było prawdą?

          >Moze zle sie
          > wyrazilam,oczywiscie ze mnie pociagal skoro poszlam z nim do lozka,

          Oczywiście - nie kwestionuję tego. Ale czy pociąg fizyczny to
          wystarczająca raacja do tego by robić sobie od razu nadzieje na
          dożywotni związek?

          >ale po sexie
          > silnie czuje sie zwiazana z mezczyzna

          No widzisz - a u facetów jest tak, że po sexie to facet czuje się
          doskonale - ale związanie się z kobietą, sex jeszcze nie przesądza.

          > i ciagnie mnie do niego jeszcze bardziej.

          Jak ktoś ładnie kiedyś powiedział, że facet może do łóżka pójść i
          mieć satysfakcjonujący seks z kobieta, której nigdy nie kochał i nie
          pokocha a kobieta by miała satysfakcjonujący seks to jeśli nie kocha
          to przynajmniej musi faceta baaaaaardzo lubić. Ale zwykle po
          seksie "kocha" bo to pozwala jej poradzić sobie z wyrzutami sumienia.

          > A
          > on nie napisalam,ze nie odezwal sie.Juz nastepnego dnia rano byl
          sms"Zycze ci
          > slonko milego dnia"zawsze tak pisal.

          No wzruszający był ten sms, chociaż nie wiem czy wiesz, ale to go
          nic nie kosztowało?

          >Potem nastapila u niego pewna
          > niedyspozycja.Te kontakty byly coraz slabsze...I tak
          > pomalu,pomalu usprawiedliwialam wszystko tym bolem,a on pomalu
          > zaczal sie wycofywac.Tak ja to odbieram.

          Tak więc bazując na Twoim odbiorze. Nie byłaś ... albo raczej to co
          czułaś, to co chciałas w nim obudzić... nie było na tyle silne, by
          pokonać ból zęba. Dla mnie to brzmi jak za przeproszeniem tekst z
          Kawki, jak żart.... - ale czy na Ciebie to podziała?

          Widzisz... może nie wiesz, albo wiesz, tylko zapomniałaś... kiedy na
          samym poczatku, ludzie zaczynają się zakochiwać - to czy ból zęba,
          czy gradobicie, wojna czy pokój, czy najazd marsjan, brak benzyny w
          baku, choroba, burze i mrozy... nic kuźwa nie stoi na przeszkodzie,
          by osobie na której zależy dać znać, że jemu/jej zalezy. Natomiast
          iluzja związków rodzących się w sieci m.in. zatruwa umysły własnie
          poprzez to, że cały czas, nie widząc się - osoba
          zaangażowana "tłumaczy" sobie milczenie, dziwne często
          dyskwalifikujące zachowania właśnie takimi "irracjonalnymi"
          tłuimaczeniami. Nie odezwał się na GG - bo miał coś pilnego do
          załatwienia - a kobita sobie tłumaczy: on taki biedny jest a ja mu
          się narzucam. Nie przyjedzie na umówioną randkę i uzasadni to tym,
          że samolot odwołali - a kobita tłumaczy, co za paskudny zbieg
          okoliczności. A nie pomysli, że wszystko można uzasadnić faktami, a
          jak coś nie wypali, zawsze można znaleźć inną formę okazania
          kobiecie, że mężczyźnie zależy.

          Myslę, że dobrze Ci zrobi wyzwolenie się z iluzji i postawienie na
          realne fakty - takimi jakimi są. To jedyne rozwiązanie, które
          spowoduje, że człowiek zamiast "tłumaczyć" po prostu rozumie, to co
          się dzieje bez potrzeby tłumaczenia.
          • murya Re: Bo szybko to teraz trendy 27.12.07, 13:39
            Absolutnie nie robilam sobie nadziei na dozywotni zwiazek.Tak naprawde nie
            wiem,czy nie ma w Polsce kobiety,chociaz twierdzil, ze nie i wiedzial,ze mu nie
            wierze(zbyt wielu mnie oszukalo w tej kwestii.Myslalam,ze bedziemy
            przyjaciolmi,ze spedzimy razem troche fajnych chwil,ale nie spodziewalam sie,ze
            to skonczy sie tak szybko.Dzieki za odpowiedzi,wyciagne wnioski:)Rowniez pozdrawiam.
            • glosatorr Re: Bo szybko to teraz trendy 27.12.07, 13:50
              murya napisała:

              > Absolutnie nie robilam sobie nadziei na dozywotni zwiazek.

              No to jeśli nie robiłaś sobie nadzieji - to i nie powinno mocno
              boleć.

              >Tak naprawde nie
              > wiem,czy nie ma w Polsce kobiety,chociaz twierdzil, ze nie

              Teraz poświęc trochę czasu i przeanalizuj dokładnie to co mówił o
              sobie - to może odkryjesz ciekawe rzeczy. Ja nie za bardzo bym mu
              ufał.... Generalnie w Sieci z założenia nie wolno ufać.

              > i wiedzial,ze mu nie
              > wierze(zbyt wielu mnie oszukalo w tej kwestii.

              A zastanawiałaś się dlaczego?

              >Myslalam,ze bedziemy
              > przyjaciolmi,

              Przyjaciele nie idą do łóżka by się bzyknąc.


              >ze spedzimy razem troche fajnych chwil,ale nie spodziewalam sie,ze
              > to skonczy sie tak szybko.

              No to już wiesz. Ale mogę Ci powiedzieć, że i tak pan był wytrwały -
              3 miechy w sieci by na trzeciej randce pójśc na całość? Obawiam się,
              że nie byłaś jedyna...

              >Dzieki za odpowiedzi,wyciagne wnioski:)Rowniez pozdra
              > wiam.

              Miło mi ;)
              • murya Re: Bo szybko to teraz trendy 27.12.07, 14:05
                A dlaczego przyjaciele nie moga sie bzyknac?Ja uwazam,ze moga.Nie rozumiem
                Twojej interpretacji,wychodzi na to,ze on 3 miesiace w sieci czekal na spotkanie
                ze mna,zeby mnie bzyknac???Mysmy nie planowali spotkania.Rozmawialismy na forum
                i prywatnie.Ja pomagalam mu w tlumaczeniu pewnych rzeczy lub dostarczeniu
                praktycznych informacji.Po 3 miesiacach postanowilismy sie spotkac i poznac w
                realu,bo nie dzielila nas duza odleglos.
                Jednego pytania Twojego nie rozumiem"czy zastanowilas sie,dlaczego"chodzi o
                mezczyzn,ktorzy mnie oszukali,podajac sie za wolnych.Dlaczego co?
                • herbatka.jasminowa Re: Bo szybko to teraz trendy 27.12.07, 20:17
                  a może on wszedł w ten związek od razu z powodu seksu?
                  na zasadzie : będę ją zdobywał dopóki nie "bzyknę" , a potem kolej na następną...i pewnie tak było, skoro zaliczywszy cię bez słowa wytłumaczenia odszedł i olewa cię
                • glosatorr Re: Bo szybko to teraz trendy 28.12.07, 10:36
                  murya napisała:

                  > A dlaczego przyjaciele nie moga sie bzyknac?

                  Bo przestają byc Przyjaciółmi - zaczynają byc kochankami.
                  Definicja Przyjaciela jest taka: To ktoś kto nas kocha i jest
                  kochany ale jest aseksualny. Oczywiście, zyciowy partner może być
                  przyjacielem. Ale to już inny rodzaj przyjaźni.

                  >Ja uwazam,ze moga.

                  Nikt Ci tego nie broni.
                  Ja mam inną definicje przyjaźni.

                  >Nie rozumiem
                  > Twojej interpretacji,wychodzi na to,ze on 3 miesiace w sieci
                  czekal na spotkani
                  > e
                  > ze mna,zeby mnie bzyknac???

                  Możliwe...

                  >Mysmy nie planowali spotkania.Rozmawialismy na forum
                  > i prywatnie.Ja pomagalam mu w tlumaczeniu pewnych rzeczy lub
                  dostarczeniu
                  > praktycznych informacji.

                  No to wykorzystał Cię i dostał bonus - dodatkową, niezakładaną
                  (chociaż w to za bardzo nie wierzę) gratyfikację w postaci darmowego
                  seksu. Może nawet liczył na coś więcej, ale mogąc się mylić myślę,
                  że wziął co chciał...


                  >Po 3 miesiacach postanowilismy sie spotkac i poznac w
                  > realu,bo nie dzielila nas duza odleglos.

                  No cóż - no to teraz może zrozumiesz, czym się kończą znajomości na
                  odległość?

                  > Jednego pytania Twojego nie rozumiem"czy zastanowilas
                  sie,dlaczego"chodzi o
                  > mezczyzn,ktorzy mnie oszukali,podajac sie za wolnych.Dlaczego co?

                  Dlaczego udało im się Ciebie oszukać.
      • gomory Re: Bo szybko to teraz trendy 28.12.07, 09:50
        > albo jak kolega Gomorry proponuje

        Znow zmyslasz.
        Ani nie jestes moim kolega, ani nie musisz wymyslac mych opinii by
        sie nimi podpierac w swoich saznistych wywodach. Jesli mam ochote
        wypowiedziec swoje zdanie pisze posty sam.
        Sadze, ze robisz to urazony moja ocena Twej osoby. Dlatego, ze
        opisalem Cie jako zakochanego w sobie narcyza podbudowujacego ego
        opowiesciami o wielu kobietach pragnacych z Toba seksu, nachalnie
        schlebiajacego im i deprecjonujacego meskich rywali - co usilujesz
        tlumaczyc poza "jestem kontrowersyjny".
        • glosatorr Re: Bo szybko to teraz trendy 28.12.07, 10:41
          gomory napisał:

          > > albo jak kolega Gomorry proponuje
          >
          > Znow zmyslasz.

          Nic nie zmyślam.

          > Jesli mam ochote
          > wypowiedziec swoje zdanie pisze posty sam.

          Wiem - i teraz też się wypowiadasz.

          > Sadze, ze robisz to urazony moja ocena Twej osoby.

          Twoja ocena mojej osoby mnie nie interesuje. I spływa po mnie co na
          mój temat myslisz. Uciekasz sukcesywnie od odpowiadania na moje
          pytania i kwestie - więc traktuję Cię tak, jak mam ochotę ;) czyli
          tak jak ty mnie ;-)

          > Dlatego, ze
          > opisalem Cie jako zakochanego w sobie narcyza podbudowujacego ego
          > opowiesciami o wielu kobietach pragnacych z Toba seksu, nachalnie
          > schlebiajacego im i deprecjonujacego meskich rywali - co usilujesz
          > tlumaczyc poza "jestem kontrowersyjny".

          No widzisz - tak mnie odbierasz i chwacit :-) to, że się mylisz, to
          już inasza inszość, ale nie oczekiwałem od Ciebie tego,
          że "przeczytasz" mnie ze zrozumieniem. Ja zawsze zresztą twierdzę,
          że w Twoim przypadku sprawdza się powiedzenie, iż w innych nie
          lubimy tegom, przed czym sami przed sobą nie potrafimy się przyznac,
          że mamy ;) Ja Ciebie przynajmniej nie oceniam. Nie interesujesz mnie
          jako obiekt obserwacji nawet ;) Gdybyś czasami wyzwolił się ze
          swoich ograniczeń i potrafił polemizować - oooo to inna sprawa ;))
          Pa
          • murya Re: Bo szybko to teraz trendy 28.12.07, 14:05
            Nie,nie rozumiem,dlaczego udalo im sie mnie oszukac.Moze mi wytlumaczysz,skoro
            tak wszystko dobrze wiesz?
            • glosatorr Re: Bo szybko to teraz trendy 28.12.07, 14:18
              murya napisała:

              > Nie,nie rozumiem,dlaczego udalo im sie mnie oszukac.Moze mi
              wytlumaczysz,skoro
              > tak wszystko dobrze wiesz?

              Nie wszystko dobrze wiem - ale Cię czytam. Nie wiem np. jak Cię
              oszukiwali. Jak coś więcej napiszesz, może będę mógł coś więcej
              napisać? jak nie chcesz.... po prostu sama możesz to w duchu
              porozważać.... dla siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka