sigma1977
06.01.08, 17:20
Jestesmy malzenstwem 6 lat. Kochamy sie, mamy dzieci. Oboje pracujemy i nie narzekamy na finanse. Sielanka.
Ale... Moj maz ma zupelnie inne potrzeby, niz ja. Od wielu miesiecy wystarczy mu zblizenie raz - dwa razy w miesiacu, gdy ja chetnie kochalabym sie co najmniej codziennie.
Coraz bardziej mi to przeszkadza. Coraz czesciej patrze na innych facetow i zastanawiam, jakby to bylo znalezc sie z nimi w lozku.
Mam przyjaciela, znamy sie od wielu lat. Zawsze traktowalam go, jak przyjeciala, w naszej relacji nigdy nie bylo nawet cienia erotyki. Od poczatku grudnia nasze rozmowy coraz czesciej zahaczaja o tematy intymne. On jest sam, ja mam niezaspokojone potrzeby...
Zdarzylo nam sie spotkac dwa razy, nie posunelam sie dalej, niz pocalunki i dotyk, ale mysle, ze moje hamulce staja sie coraz mniej wytrzymale...
Nie chce nikogo skrzywdzic... pomozcie...
Sigma